Dodaj do ulubionych

Zbotoksowana terapeutka

30.06.17, 21:33
Ja wiem, że terapeuta tez człowiek, ale ja chciałam u niej pracować nad stosunkiem do mojego ciała, poczuciem własnej wartości i cielesności. A trafiłam do dość młodej dziewczyny, która wygląda jakby pogryzlo ja stado meszek. Byłam na konsultacjach u niej 2 lata temu i napewno tak nie wyglądała. Oprócz tego była w skórzanych szortach. Czepiam się?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:35
      Taki wygląd dowodzi, że jest się zabotoksowanym?

      Moim zdaniem nie czepiasz się.
      • muchy_w_nosie Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:39
        Ale jak dziewczyna ma leczyć swoje kompleksy i podnosić swoją wartość u osoby ktra ciaem krzyczy ... chcę być ideałem ... no jak zaakceptować siebie jak przed oczami botoks i lateks?
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:41
          muchy_w_nosie napisał(a):

          > Ale jak dziewczyna ma leczyć swoje kompleksy i podnosić swoją wartość u osoby k
          > tra ciałem krzyczy ... chcę być ideałem ... no jak zaakceptować siebie jak przed
          > oczami botoks i lateks?

          Skóra. No przecież ja się z autorką zgadzam.
          • muchy_w_nosie Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:01
            He, he ... nie zauważyłam ...nie... nawet za drugim razem, dopiero za trzecim dobrze przeczytałam. Dobrze że syn zaczyna zerowkę to sobie powtórzę wink
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:40
        Ma kacze usta i wielkie poliki. I ledwo widać jej oczy.
        Tarczyca?wink
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:46
          best_bej napisała:

          > Ma kacze usta i wielkie poliki. I ledwo widać jej oczy.
          > Tarczyca?wink

          Zaraz, ja nie wyrażam wątpliwości, ja po prostu NIE BYŁAM PEWNA.

          Po pogryzieniu przez stado meszek człowiek jest chyba zaczerwieniony, a nie opuchnięty? To nie pszczoły. Wyobraziłam sobie babę z zaczerwienioną gębą i przyszło mi do głowy, że może tak się wygląda zaraz po botoksie.

          Może już porzuć te zoologiczne metafory (meszki, kaczki) i napisz po prostu, że osoba wygląda jak potraktowana botoksem. Co do ledwo widocznych oczu, nie wiem, jak się mają do botoksu i serio proszę o wytłumaczenie.

          A do baby nie miałabym zaufania.
          • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 10:44
            Nie po botoksie (widać, że nie miałaś).
            Botoks to bardzo szybki zabieg, po 15 minutach nic już po Tobie nie widać.
            Natomiast mezoterapia igłowa jak najbardziej daje efekt "pogryzienia", jest dużo bardziej nieprzyjemna i dłuższa.
      • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 10:42
        Nie. Po botoksie na pewno by tak nie wyglądała. To wbrew pozorom lajtowy zabieg.
        Opisany wygląda pasuje mi za to do mezoterapii igłowej - "ukąszenia" znikają w ciągu 1 dnia, czasem nieco powyżej.
        Po botoksie po 15 minutach nie widać nic.
        • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:13
          Ona wygląda na spuchnietą. Monstrualne poliki plus usta. Nie wiem czy to botoks czy kwas. Wiem, że połowa celebrytek czy instagirls teraz tak wygląda.
          • lodomeria Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:40
            W pewnych kręgach, jej wygląd to może być norma, dawanie poczucia swojskości.
          • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:01
            Obstawiam kwas.
            Botoks nie daje efektu napuchnięcia ani tym bardziej ugryzień. Ślady po ukłuciach schodzą błyskawicznie.
    • edelstein Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:37
      Widac po tym wpisie ze faktycznie masz problem.
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:39
        Edel.co tobie? Jesteś niemiła juz w.kilku wątkach. Odpuść mi plisss i tak mam ciężko.
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:46
          best_bej napisała:

          > Edel.co tobie? Jesteś niemiła juz w.kilku wątkach.

          Jak zwykle.
        • ichi51e Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:11
          edel ma racje - jak juz na poczatku obca babka budzi takie uczucia to faktycznie lepiej poszukac kogos innego.
          btw szawagierka robila i kwas i botoks nic nie poznalam tylko pomyslalam ze na wypoczeta wreszcie wyglada.
        • edelstein Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:18
          Ale co jest niemilegi w stwierdzeniu, ze masz problem? Takie postrzeganie obcej osoby, przez pryzmat botoksu, hialuronu itd. swiadczy, ze masz problemy z cielesnoscia.
          Zaloze sie,ze kolejna terapuetka bedzie miala pofarbowane wlosy, a ty sie bedziesz doszukiwac braku akceptacji wlasnego koloru, a nie zwyklej zachciewajki.
          A skorzane spodnie swiadcza, ze tkwi w niej potencjal seksualnytongue_out
          • peonka Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:09
            Ale ona w pierwszym poście napisała, że ma problem. I dlatego szuka terapeuty. Trzeba było o tym pisać? To oczywiste.
    • tiszantul Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:51
      > Ja wiem, że terapeuta tez człowiek, ale ja chciałam u niej pracować nad stosunk
      > iem do mojego ciała, poczuciem własnej wartości i cielesności. A trafiłam do do
      > ść młodej dziewczyny, która wygląda jakby pogryzlo ja stado meszek. Byłam na ko
      > nsultacjach u niej 2 lata temu i napewno tak nie wyglądała. Oprócz tego była w
      > skórzanych szortach. Czepiam się?

      Ale czego się spodziewałaś? Jak dla mnie wypisz wymaluj "terapeutka".
    • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:51
      zapytaj ja o to wprost. Powiedz jak sie z tym czyjesz. Zapytaj, czemu jest tak ubrana i powiedz jej jakie uczucia to w tobie wzbudza. Zastanow sie, dlaczego zwrocilas na to uwage? a nie na inne rzeczy, np mily glos? ladny lakier do paznokci? Zacznij o tym rozmawiac z terapeutka. Moim zdaniem bardzo ciekawie wybralas, a stosunek klient-terapeuta juz jest kluczowy. Sadze, ze bardzo ciekawe rzeczy moga z tego wyjscsmile
      • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:54
        Sadze, ze bardzo ciekawe rzec
        > zy moga z tego wyjscsmile

        A tak, terapeutka zaproponuje jej kogoś innego. tongue_out
        • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:06
          terapeuta to nie nauczyciel tanca. Na terapii poszukuje sie ukrytych przyczyn wypaczonego spojrzenia na siebie i swiat, schematow za ktorymi bezwiednie podazamy. Dlatego zapewne wybieramy tak jak wybieramy. Albo postrzegany swiat zupelnie insczej niz on faktycznie jest. Dlatego sytuacje, w ktorych ten konflikt wylazi, typu "zbotoksowana terapeutka" to swietny pomysl na uswiadomienie sobie tych schematow. Np. wiele osob postrzega mocno wymalowane kobiety jako malo inteligentne. Co to za schemat przemawia?
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:18
            ida_listopadowa napisała:

            > terapeuta to nie nauczyciel tanca. Na terapii poszukuje sie ukrytych przyczyn w
            > ypaczonego spojrzenia na siebie i swiat, schematow za ktorymi bezwiednie podaza
            > my.

            Łubudubu.

            Jesteś psychologiem/terapeutą?
            • kanna Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:32
              Moim zdaniem ida_ przekopiowała skądś ten tekst wink
              • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:38
                hehesmile dziekuje za komplementsmile nie, nie przekopiowalamsmile natomiast jest to bardzo zwiezle przekazane credo terapi behawioralno-poznawczej, ktora jako jedyna (!!) ma udowodniona skutecznosc. I nie, terapeuta nie jestem, tu wystarczy wiedza ogolna😜
                • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:42
                  ida_listopadowa napisała:

                  > hehesmile dziekuje za komplementsmile

                  W moich ustach to NIE JEST komplement.


                  nie, nie przekopiowalamsmile natomiast jest to bar
                  > dzo zwiezle przekazane credo terapii behawioralno-poznawczej

                  W ilu procentach?
                  • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:47
                    w ilu procentach? proponuje poczytac o terapii i samemu stwierdzicsmile
                    • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:51
                      ida_listopadowa napisała:

                      > w ilu procentach? proponuje poczytac o terapii i samemu stwierdzicsmile

                      Nigdzie nie ma takich informacji. Gdzieś trafiłam na informację, że terapia jako taka ma trzydziestoprocentową skuteczność. Kiepski wynik.

                      Ale pytam o samą behawioralną. Skoro dysponujesz tak znakomitą wiedzą ogólną, powinnaś wiedzieć.
                      • princess_yo_yo Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 10:48
                        wrzuc linki do tych kiepskich wynikow jesli chodzi o terapie (i sprecyzuj jaka bo badania musialy uwzgledniac co to za terapia). terapia behawioralna albo analityczna i to nawet krotka (16-24) tygodni, ma podobna efektywnosc co leki (antydepresanty z grupy ssri i snri) 40-50%. jak bede miala wiecej czasu to znajde artykuly, ale bardzo mnie ciekawia twoje dowody rowniez, rozumiem ze je masz.
                        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:20
                          terapia behawioralna albo analityczna

                          Przed chwilą twierdziłaś, że behawioralna jest jedyną o udowodnionej skuteczności, po co zatem dodajesz analityczną?
                          • princess_yo_yo Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 23:07
                            nic takiego nie twierdzilam ale tak szczerze nie oczekiwalam tez od ciebie merytorycznej odpowiedzi.
                            • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 23:13
                              princess_yo_yo napisała:

                              > nic takiego nie twierdzilam

                              O, fakt, pomyliłam nicki.
    • 3-mamuska Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:54
      Nie nie czepiasz sie , osoba któraś nie potrafi zaakceptować swojego ciala nie sadze by była w stanie nauczyć kogoś innego.
      A techniki z książek bez potwierdzenia w praktyce to o tyłek potłuc.
      To samo ksiądz uczniący życia w rodzinie.
      • cosmetic.wipes Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 21:57
        Religa całe życie jarał jak parowóz, co nie przeszkadzało mu być być mistrzem w swoim fachu.
        • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:03
          Ale jeśli było jak na filmie to on wolał nic.nie wiedzieć o pacjencie. Czyli traktował jak kawał mięcha bez duszy. A tu muszę stworzyć relację. Terapeuta ma być empatyczny i autentyczny.
          • cosmetic.wipes Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:10
            Terapeuta ma być profesjonalny, a nie zaangażowany emocjonalnie.
            Natomiast rację ma kura , pisząc, że jeśli ci nie leży, to powinnaś poszukać innego.
            • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:59
              Profesjonalny to nie znaczy pozbawiony empatii. Chociaz ten przesąd jest bardzo rozpowszechniony.
        • stacie_o Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:13
          To co innego. Analogia byłaby jakby Religa jarający jak parowóz był terapeutą uzależnień i uczył zerwania z nałogiem papierosianym.
          • cosmetic.wipes Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:17
            A jednak jako kardiolog pouczał swoich pacjentów, że palenie zabija.
            • sasanka4321 Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:43
              Ale stacie ma racje. Lekarzem byl genialnym ale jego pouczanie dot. palenia bylo tyle samo warte, co "poczanie" zbotoksowanej pani psycholog na temat akceptacji swojego ciala.
      • edelstein Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:20
        Tzn ty ze swoim cialem nic nie robisz? Bo jesli robisz tzn nie akceptujesz
        • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:05
          Myślę, że w zajmowaniu się swoim ciałem powinna być jakaś granica - zależy ona od nas samych. Dla mnie kończy się tam, gdzie zaczyna się ból, karykaturalne zmiany w ciele czy twarzy. Dla innych - nie wiem i nie obchodzi mnie to.
          Jeżeli już poszłabym na terapię (raczej to niemożliwe, ale załóżmy...), nie miałabym zaufania do takiej pani. Relację buduje się niestety od pierwszego wejrzenia. chciałabym mieć do czynienie z kimś, kto wygląda inaczej, naturalniej, budzi we mnie pozytywne emocje.
      • naturella Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:09
        Ale dlaczego nie potrafi zaakceptować swojego ciała? Czy to, że ktoś się maluje, oznacza, że nie akceptuje swojej twarzy? To samo z farbowaniem włosów, wybielaniem zębów, kupowaniem ładnych ciuchów? Nie idźmy w przesadę, moim zdaniem zabiegi z gatunku medycyny estetycznej itp nijak nie świadczą o braku jakiejkolwiek akceptacji siebie, podobnie jak np. odchudzanie się. Ja na przykład odchudzam się, bo chcę wyglądać jeszcze piękniej niż teraz, co nie znaczy, że się sobie nie podobam smile
        • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:08
          Naprawdę odchudzanie porównujesz do napompowanej twarzy klowna?
          Makijaż czy farba na włosach, jeżeli nie są karykaturalne, służą podkreśleniu urody. Wielkie usta zawierające co(?), sztuczne biusty z silikonem, przesadnie wyeksponowane policzki wcale urody nie dodają.
          • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:52
            O ile dobrze rozumiem pani nie wygląda na młodszą i piękniejszą tylko na opuchniętą. Czyli może jest na coś chora, a ematka jej w życiu nie widziała ale już jej zdążyła zamienić skórzane portki na lateksowe i na podstawie opisu ZABURZONEJ laski ocenia kompetencje "tej pani".
            • taki-sobie-nick Nigdzie nie ma o żadnym zaburzeniu 01.07.17, 21:15
              autorki, to po pierwsze, po drugie, wiesz - zaburzeni też potrafią REALNIE oceniać rzeczywistość.

              No chyba że ty z tych, co uważają, że świr jak ma kupić bułki, a sklep jest na lewo, to pójdzie na prawo, bo on świr.
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:38
          moim zdaniem

          No właśnie. Twoim. A to nie ty idziesz do tej baby, tylko autorka.
    • kura17 Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:07
      Best_bej, mysle, ze jesli z dowolnego powodu nie czujesz sie dobrze przy terapeutce, to powinnas ja zmienic.
      i zgadzam sie z Toba - mysle, ze sama mialabym w tej sytuacji podobne watpliwosci.
      znajdz kogos lepszego.
      nigdy nie bylam u terapeuty, ale slyszalam, ze znalezienie kogos wlasciwego to jest sztuka i - czasem - dluga droga i ze nie ma co sie tego wstydzic? bac? unikac? po prostu trzeba szukac. powodzenia smile
      • butch_cassidy Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:27
        kura17 napisała:

        > Best_bej, mysle, ze jesli z dowolnego powodu nie czujesz sie dobrze przy terape
        > utce, to powinnas ja zmienic.

        Zgadzam się. I to właśnie bym radziła.
    • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:20
      Czepiasz. Może ktoś jej mówił że ona ma fatalne nogi a ona na to - mam to w zadzie i i tak będę chodzić w szortach. Jak ma wyglądać osoba która przejdzie przez twoje sito osoby akceptującej własne ciało? Zakaz farby do włosów i makijażu, zwisa wszędzie itd?
      • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:22
        minor.revisions napisała:

        > Czepiasz. Może ktoś jej mówił że ona ma fatalne nogi a ona na to - mam to w zad
        > zie i i tak będę chodzić w szortach. Jak ma wyglądać osoba która przejdzie prze
        > z twoje sito osoby akceptującej własne ciało? Zakaz farby do włosów i makijażu,
        > zwisa wszędzie itd?

        Reductio ad absurdum.
        • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:26
          Szorty są dowodem na to że laska nie akceptuje swojego ciała? Srsly? Możesz mi wyjaśnić logikę która za tym stoi i dlaczego szorty out, makijaż i farba in? Rozumiałabym gdyby ona w burce wystąpiła.
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:38
            minor.revisions napisała:

            > Szorty są dowodem na to że laska nie akceptuje swojego ciała?

            A kto to powiedział, bo ani ja, ani autorka?
          • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:11
            Chyba chodziło o lateks, a nie o szorty. Poza tym ważniejsze było to, co zrobiła z twarzą. A poza tym profesjonalny terapeuta powinien tak się ubrać, żeby nie wzbudzać dyskomfortu w pacjencie. Pewne zasady "ubraniowe" dotyczą wszystkich, należy wiedzieć jak i kiedy się ubrać.
            • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:43
              Skórzane nie lateksowe.
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:25
        Może się czepiam, ale założyłabys do jakiejkolwiek pracy skórzane szorty??!!
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:26
          best_bej napisała:

          > Może się czepiam, ale założyłabys do jakiejkolwiek pracy skórzane szorty??!!

          Zaraz nastąpi expose, że dlaczego nie i jaki właściwie dress code obowiązuje terapeutów.
        • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:28
          Pracowałam z bardzo dobrą księgową która nosiła do pracy skórzane szorty. Co prawda pod spodem miała rajstopy, ale mimo wszystko. I bardzo poważnie traktowała swoją pracę.
          • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:45
            Na uniwersytecie w kraju obcym, moja nauczycielka jezyka obcego byla pani w wieku 50+, zawsze ubrana na czarno w powloczyste szaty i w charakterze makijazu miala wielkie czarne kregi narysowane na oczodolach. Wygladala dokladnie jak zorro w masce. Kiedy ja zobaczylam po raz pierwszy az sie cofnelam dwa kroki. Byla to najlepsza i najmilsza nauczycielka ever.
          • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:45
            U mnie w pracy ludzie przychodzą czasem nawet w dresie, ale wtedy nie mamy spotkań z klientami.
            Terapeuta to wolny zawód, ale szczerze mówiąc słabo widzę moje zwierzenia, bo patrząc na twarz nie mogę się skupić, a spuszczajac wzrok widzę gole uda.
            • ida_listopadowa Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:52
              to w takim razie lepiej poszukac kogos innego, ale powiedz jej o tym! Z szukaniem terapeuty nie jest wcale tak latwosad moze przez skype bedzie ci wygodniej? albo poszukaj kogos od zaburzen odzywiania? oni sie czesto dobrze znaja na zaburzeniach postrzegania ciala
              • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:55
                ida_listopadowa napisała:

                > to w takim razie lepiej poszukac kogos innego, ale powiedz jej o tym! Z szukani
                > em terapeuty nie jest wcale tak latwosad moze przez skype bedzie ci wygodniej? a
                > lbo poszukaj kogos od zaburzen odzywiania? oni sie czesto dobrze znaja na zabur
                > zeniach postrzegania ciala

                o, i to jest sensowna rada
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:57
            minor.revisions napisała:

            > Pracowałam z bardzo dobrą księgową która nosiła do pracy skórzane szorty. Co pr
            > awda pod spodem miała rajstopy

            No właśnie.

            Czy twoim zdaniem terapeuta jako przedstawiciel wolnego zawodu może przyjść do pracy bez koszuli?
        • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 01:52
          Oczywiscie a co w nich zlego,mam juz wywalac wszystkie z garderoby. Czarne, fajny pasek biala bluzka i jest ok
      • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:53
        A co ty na to, żeby nauczycielka w przedszkolu twojego dziecka przychodziła tak wystylizowana do pracy?
        Albo wychowawczyni nastolatki chodziła do pracy w ultramini, szpilkach i ostrym makijażu?
        Mając do wyboru dwie nieznane księgowe o podobnych umiejętnościach wybrałabyś tą w szortach, a nie żakiecie, jeżeli w przyszłości miałaby kontakt z klientami?
        Pracując z ludźmi pracuje się całym sobą, a szkolenie terapeutów obejmuje także wygląd, z uwzględnieniem zapachu.
        • memphis90 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:04
          Ja wolałabym księgową w sportach, mojej w garsonce to się boję...😂
    • alam.kota Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:23
      Dlaczego uważasz że jest zbotoksowana? Może ma zaburzenia hormonalne i teraz tak wygląda, a skórzane szorty? dlaczego by miała ukrywać nogi jeśli jest wyluzowana, ceni siebie a skórę lubi ? Tylko pańcia z obowiązkowymi zmarszczkami i w garsonce jest fachowa?
      • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:24
        alam.kota napisał(a):

        > Dlaczego uważasz że jest zbotoksowana? Może ma zaburzenia hormonalne i teraz t
        > ak wygląda, a skórzane szorty? dlaczego by miała ukrywać nogi jeśli jest wyluz
        > owana, ceni siebie a skórę lubi ? Tylko pańcia z obowiązkowymi zmarszczkami
        > i w garsonce jest fachowa?

        Reductio ad absurdum. Jak wyżej.
        • alam.kota Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:27
          Zieeew.
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:34
            alam.kota napisał(a):

            > Zieeew.

            To nie jest argument merytoryczny, w przeciwieństwie do uwagi "reductio ad absurdum".

            Czyżby typowa reakcja na nieznane określenie?
            • memphis90 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:05
              Expecto patronuuuuuum!
              • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:40
                memphis90 napisała:

                > Expecto patronuuuuuum!

                Uważaj na poprawiaczy? big_grin

                Dokładnie smile Niech sobie tą łacinę wsadzą w sectum semprę smile
                • merejd Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 00:55
                  ee, za wysokie progi na moje nogi, bo i lacine trzeba znac tutaj.. a i co to wogole ta sempra jest..? ile wygooglowac smile
                  • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 20:40
                    merejd napisała:

                    > ee, za wysokie progi na moje nogi, bo i lacine trzeba
                    > znac tutaj.. a i co to w ogole ta sempra jest..?

                    Sectum sempra to już chyba wiesz, co jest smile

                    > ile wygooglowac

                    Tutaj chyba będzie lepiej smile
                    pl.m.wiktionary.org/wiki/sempiterna
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:29
        No pomyślałam o tych zaburzeniaach, ale mam w pracy kilka koleżanek, które wyglądają b. podobnie. A one się ostrzykują. Nie, to nie był efekt wypoczecia. Raczej efekt Iwony wegrowskiej.
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:39
          Racz
          > ej efekt Iwony wegrowskiej.

          A co to za lala?
        • alam.kota Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:46
          Reasumując: oceniłaś panią po wyglądzie i uznałaś za nieprofesjonalną. Twoje prawo, choć wynika to z twojego nastawienia i wkodowanych schematów a nie z pani faktycznych umiejętności. Jeśli z panią tak wyglądającą czujesz się niekomfortowo to ją zmień na taką której wizerunek nie będzie ci zaburzał skupienia na problemie z którym przyszłaś.

          od min 5.10 do do 6.40 tongue_out
          seriale.co/seks-w-wielkim-miescie-sex-and-the-city/#S05E06
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:54
            alam.kota napisał(a):

            > Reasumując: oceniłaś panią po wyglądzie i uznałaś za nieprofesjonalną.

            Nieadekwatną do problemu autorki.

            A skoro kwestia wyglądu terapeutki jest jedynie "problemem autorki", to skąd od lat tyle ględzenia o profesjonalnym wyglądzie?
            • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:58
              > A skoro kwestia wyglądu terapeutki jest jedynie "problemem autorki", to skąd od lat tyle ględzenia o profesjonalnym wyglądzie?

              Stąd żeby wykreować potrzebę na kupowanie większej ilości ubrań, akcesoriów i zabiegów.
              • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:16
                minor.revisions napisała:

                > > A skoro kwestia wyglądu terapeutki jest jedynie "problemem autorki", to s
                > kąd od lat tyle ględzenia o profesjonalnym wyglądzie?
                >
                > Stąd żeby wykreować potrzebę na kupowanie większej ilości ubrań, akcesoriów i z
                > abiegów.

                Aha, czyli pracować można w dowolnym stroju, czyli zatoczyliśmy koło i wracamy do PRL-u?
                • regina-phalange Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:20
                  To taki klimat, jak wtedy kiedy ludzie uważają, ze reklamy na nich nie działają - tutaj wydaje im się, że nie oceniają po stroju nawet podświadomie. Wiesz, każdy jest indywidualistą i jest taki wyjątkowy, wiec nie ulega takim płytkim schematom. wink
                  • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:28
                    regina-phalange napisała:

                    > To taki klimat, jak wtedy kiedy ludzie uważają, ze reklamy na nich nie działają
                    > - tutaj wydaje im się, że nie oceniają po stroju nawet podświadomie. Wiesz, ka
                    > żdy jest indywidualistą i jest taki wyjątkowy, wiec nie ulega takim płytkim sch
                    > ematom. wink

                    A widzisz.

                    Ja jak najbardziej oceniam po wyglądzie i też bym do takiej laluni nie poszła.
                    • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:49
                      Ty kobiety na oczy nie widziałaś, znasz ją tylko z bardzo nieszczegółowego opisu łaski mającej zaburzenia związane z postrzeganiem ciała która też ją widziała dwa razy w życiu na oczy, skąd ta bezinteresowna pogarda?
                      • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:53
                        minor.revisions napisała:

                        > Ty kobiety na oczy nie widziałaś, znasz ją tylko z bardzo nieszczegółowego opis
                        > u laski mającej zaburzenia

                        Nie wiesz, czy ma zaburzenia. Może to tylko problemy. A bo ja laluń nie lubię.
                        • minor.revisions Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 22:56
                          Ale nie masz pojęcia czy to lalunia, ona te szorty mogła nosić do sporej nadwagi i cellulitu, tyle, że ma na to wywalone. Ile wy a zwłaszcza ty se dopisałyście do prawie żadnej informacji i jak na tej podstawie oceniłyście kobietę to już nawet ematkę przechodzi.
                          • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 09:46
                            Ludzie, każdego obowiązuje jakiś dress code w pracy. Cudów się od tej terapeutki nie wymaga.
              • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:46
                minor.revisions napisała:

                >> A skoro kwestia wyglądu terapeutki jest jedynie
                >> problemem autorki", to skąd od lat tyle ględzenia
                >> o profesjonalnym wyglądzie?
                > Stąd żeby wykreować potrzebę na kupowanie
                > większej ilości ubrań, akcesoriów i zabiegów.

                smile A gdzie pracujesz i w co się tam sama ubierasz? smile
                Make-upu też nie używasz?
          • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 09:09
            Tak wszyscy oceniamy ludzi zanim zdobędziemy inne informacje. Nazywamy to pierwszym wrażeniemwink
            Jak ocenisz kompetencje grubego dietetyka? Kiedyś w tvn Sarna zanim schudła wystąpiła w odcinku, o ludziach otyłych, przekonując, że łatwo schudnąć, otyłość jest szkodliwa itd. absurdalna sytuacja.
            Skorzystasz z usług stylistki, która przyjdzie w stroju ciotki klotki i siwymi odrostami?
          • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:17
            Ta odpowiedź mi się nie podoba. Rolą terapeuty ma być praca z ludźmi, którzy mają najróżniejsze problemy. Ci ludzie czasem wykonują wielką pracę, żeby w ogóle dojść na taką terapię. Tymczasem Ty oceniasz negatywnie osobę z problemem, która ma wątpliwości co do wyglądu, a w podtekście i profesjonalizmu terapeutki.
            Niestety, praca z ludźmi, jeszcze tak bliska i specyficzna, wymaga nie tylko wykształcenia, zdolności interpersonalnych, ale i odpowiedniej prezentacji.
    • alam.kota Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:27
      Czy może chodzi ci o to, że ty szortów nie masz jak założyć na swoje ciało, więc szlag cię trafia że terapeutka lubi się swoim pozajmować i je pokazać? I stąd alergia do niej?
      Ten botoks mi spokoju nie daje - mówisz że dziewczyna młoda, to skąd ten botoks?
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:32
        Na oko ma max 35 lat. Tez nie rozumiem po co jej to.
        • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 10:46
          A jaki jest jej metrykalny wiek?
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:29
          best_bej napisała:

          > Na oko ma max 35 lat. Tez nie rozumiem po co jej to.

          Poczuła się biedaczka staro albo wszystkie koleżanki już zrobiły, to ona też musiała.
      • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:36
        alam.kota napisał(a):

        > Czy może chodzi ci o to, że ty szortów nie masz jak założyć na swoje ciało

        Argument odwołujący się do zazdrości. Pojawia się w każdym wątku z prawdopodobieństwem 100%.
        • alam.kota Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:47
          Nie pij tyle.
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:54
            alam.kota napisał(a):

            > Nie pij tyle.

            Herbaty czerwonej...?
          • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 22:56
            alam.kota napisał(a):

            > Nie pij tyle.

            Jesteś tragicznie niesamodzielna intelektualnie.
      • tt-tka Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 15:14
        alam.kota napisał(a):

        > Czy może chodzi ci o to, że ty szortów nie masz jak założyć na swoje ciało, wię
        > c szlag cię trafia że terapeutka lubi się swoim pozajmować i je pokazać?

        A wiesz, ze to zupelnie bez znaczenia, z jakiego powodu watkodajke szlag trafia ? (pomijajac juz, ze uwaga bardzo niemila i nieuzasadniona)
        Do obowiazkow osoby swiadczacej uslugi nalezy m.in. nie razic wygladem, nie powodowac dyskomfortu klientow czy pacjentow. Przeciwnie, ze tak powiem, nalezy "wyjsc naprzeciw ich oczekiwaniom" smile
        W mojej robocie (pracuje z osobami niepelnosprawnymi, czesto zaburzonymi, zawsze z problemami) moge pozwolic sobie na duza swobode w ubiorze, ale jednak nie bezgraniczna. Moga byc dresy z wypchanymi kolanami i obwisym siedzeniem, ale szorty nie. Moga byc paznokcie bardzo krotkie, ale bez naklejek. Moge byc rozczochrana, ale nie moge perfumowac sie. I tak dalej. na wyglad dowolny jest czas po pracy lub poza praca.
        • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 21:18
          Moga byc dresy z wypchanymi kolanami i obwisym siedzeniem, ale szo
          > rty nie. Moga byc paznokcie bardzo krotkie, ale bez naklejek. Moge byc rozczoch
          > rana, ale nie moge perfumowac sie.

          Z ciekawości, dlaczego?
          • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 21:32
            Chyba się domyślam: czasem bodźce wizualno-zapachowe mogą pacjentów chyba sprowokować. Filmy sobie mogą jakieś wkręcić.

            Często np. młodzież upośledzona wchodzi w konflikt z prawem bo np. zobaczą atrakcyjną osobę i zaczynają się publicznie onanizować.

            Ja słyszałem (wśród opiekujących się) teorię o 'wyczuwanej' miesiączce, która ma na podopiecznych podobne działanie - ale to empiryczne i na małej próbce... więc może nie powinienem nawet tego szerzyć.
          • tt-tka Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 23:11
            taki-sobie-nick napisała:

            > Moga byc dresy z wypchanymi kolanami i obwisym siedzeniem, ale szo
            > > rty nie. Moga byc paznokcie bardzo krotkie, ale bez naklejek. Moge byc ro
            > zczoch
            > > rana, ale nie moge perfumowac sie.
            >
            > Z ciekawości, dlaczego?

            Ze wzgledu na komfort psychiczny podopiecznych smile
            Niektorzy boja sie paznokci szponiastych lub agresywnie kolorowych, innych dusza perfumy (dezodorant w spreju tez), kiedy trzeba podtrzymac czy podeprzec, kontakt z golym kolanem/udem bywa dla niektorych nieprzyjemny...

            Dla scislosci, to nie sa kwestie regulaminowe (nie da sie wszystkiego opisac), raczej przyjete na zasadzie "przede wszystkim nie szkodzic". Wygladac i pachniec dowolnie moge sobie po pracy.

            • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 23:48
              A to ja w drugą, bardziej sprośną, stronę poszybowałem wink
              • tt-tka Re: Zbotoksowana terapeutka 05.07.17, 00:03
                Zauwazylam smile, tez sie zdarza, nic, co ludzkie, nie powinno nas zaskoczyc.
                Chodzi raczej o to, by nie stwarzac/nie potegowac niepokoju czy dysonansu. Zwlaszcza gdy pacjentowi lub podopiecznemu masz przyniesc ukojenie, spokoj, pewnosc, sile spokoju. Cos jak z palaczem czy osoba otyla - mozna nia byc i dobrze sie z tym czuc. Ale jesli jest sie palacym specjalista od uzaleznien czy otylym dietetykiem, pacjent dostaje sprzeczny komunikat i ma prawo poczuc sie niebaldzo smile. Masazystka moze byc zle uczesana, fryzjerka nie powinna. I tak dalej.
                • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 05.07.17, 00:19
                  tt-tka napisała:

                  > Masazystka moze byc nieuczesana, fryzjerka nie powinna

                  ... być wymasowana?

                  Przepraszam (za lekką zmianę cytatu i ciężkie trollolo)! smile
    • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 30.06.17, 23:20
      A
      Na półce z książkami stało 50 twarzy Greya.
      • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 07:36
        Wybrałam się na terapię po rozwodzie. Uznałam, że najlepszy będzie facet.
        Poza tym, że bywał złośliwy (posiadał uprawnienia do terapeutyzowania innych psychologów) to w sumie nie pomógł.
        Na mnie cynizm działa odwrotnie, nie potrząsał, a jedynie w.rwiał.
        Tu widzę podobny mechanizm aczkolwiek może wygląd pani dbającej o siebie na wstępie miał Ciebie zmotywować do pracy nad sobą.
        Daj sobie spokój z kimś kto wzbudza w Tobie poczucie gorszości. Chyba nie o to chodzi w tym wszystkim.
        • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:03
          Wydawalo mi się, że autorka watku nie bardzo chce być terapeutyzowana przez osobę, która nie ma poczucia obciachu.
          • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 13:10
            Ale to jest opinia best_bej.
            Co tylko potwierdza, że ktoś, kto szuka takiej pomocy, musi trafić na kogoś, kto pasuje.
            Terapeutka ma prawo wyglądać jak wygląda. Ostrzyknięta - jej osobisty wybór. Skórzane spodenki - słabe, ale to jako terapeutka powinna wyczuć.
            Gdybym to ja przyszła to szczerze mówiąc miałabym gdzieś wygląd, ale to ja. Byłam w takim stanie, że rozmowa była dla mnie najważniejsza. No i inny temat.
    • anorektycznazdzira Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 07:39
      Własne galopujące kompleksy nie najlepiej rokują na bycie dobrym terapeutą. Nie czepiasz się.
      To jak d.i.e.t.e.t.y.c.z.k.a. w sanatorium mojej teściowej: pani ważąca na oko 150 kilo big_grin
      • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:18
        Kompleksy?
        Każdy ma prawo do hm wyrażania i kreowania síebie.
        Ale, skoro best_bei czuje się niekomfortowo już po pierwszym spotkaniu to po co jej wchodzić w jakąkolwiek relację?
        Terapia, tak mi się wydaje, nie ma wpędzać w jakieś poczucie winy czy też wpędzać w kompleksy. Ma leczyć psyche. Leczyć, czyli ukoić.
    • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:14
      Nawet jeżeli niektórym taki image terapeuty nie przeszkadza jest wbrew zasadom, a przynajmniej dobrym praktykom, które powinno się stosować. Z twarzą trudno coś zrobić, ale strój i otoczenie należy kontrolować.
      Poszukaj innego terapeuty, nie warto tracić czasu i pieniędzy, jeżeli nie zaiskrzylo. O sytuacji możesz powiedzieć nowemu terapeucie.
      • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:27
        Bo wbrew pozorom prywatne poglądy, przekonania, tryb życia terapeuty mają wpływ na relacje z pacjentem. To też są niedoskonali ludzie, którzy może i posiadają wiedzę nt ludzkich zachowań, ale nie są wolni od oceny? Opinii?
      • yennefer.00 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:13
        Masz racje, w ogole skorzane szorty w zdecydowanej wiekszosci miejsc pracy nie sa odpowiednie, to jakas tam skrajnosc. Ale zastanawia mnie tutaj inna rzecz. Terapeutka moze wygladac przeciez ladnie, atrakcyjnie, miec swietne, a przy tym odpowiednie ciuchy itd. I to tez w kims moze budzic poczucie gorszosci. Pacjenci maja rozne wyobrazenie nt terapeuty, a dany terapeuta nie zawsze sie w nie wpisuje. Nie mozemy oczekiwac, ze bedzie sie zmieniac pod kazdego pacjenta, a poza tym do jakiego stopnia ma zanegowac siebie? Jeszcze raz powtorze, ze te szorty to faktycznie nie na miejscu, zeby nie bylo
        • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:22
          Terapeuta powinien starać się wyglądać tak, żeby wzbudzać zaufanie.
          Odkąd to włożenie odpowiedniego stroju do pracy jest negowaniem siebie?
          Dlaczego poczucie bycia gorszym? Przecież twarz klowna, usta typu kaczy dzióbek, nie są chyba powodem do zazdrości?
          • memphis90 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:10
            A jest jakiś odgorny kanon ubioru wzbudzajacego zaufanie? Znajoma psycholog - lat 50+, nosi glany do powloczystych kiecek... smile Jest świetna!
            • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:23
              Najbezpieczniejszy strój i wygląd terapeuty, to taki, którego się nie pamięta po wyjściu z gabinetu.
            • yennefer.00 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:52
              no własnie, terapeuci ubieraja sie w bardzo roznym stylu, co nie znaczy, ze jakos nieodpowienio. na szczescie nie kojarze zadnego, ubierajacego sie jakos wyzywajaco, a to, czy nosi glany, czy szpilki to juz jego sprawa.
            • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 09:47
              Jakiś kanon jednak jest.
    • aguar Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:21
      Rozumiem Cię. Mi by co prawda nie przeszkadzał taki wygląd, gdybym przyszła rozwiązywać swoje problemy, bo są one innej natury. Ale nie wyobrażam sobie pracy z terapeutą o innym światopoglądzie np. dotyczącym religii czy praw kobiet.
    • sundry Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 08:32
      A co ma jej ciało do twojego poczucia cielesności ? Moim zdaniem czepiasz się.
    • princess_yo_yo Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 10:59
      moze sie czepiasz moze nie, zapytaj ja czy miala botox i jesli miala to jak jej podejscie do tego typu interwencji bedzie sie mialo do tego nad czym bedziecie pracowac. trudno mi sie wypowiedziec na temat skorzanych szortow bo nie wiem jak wygladala cala reszta i jak zrelaksowane/ korporacyjne jest miejsce gdzie twoja terapeutka pracuje. skoro zwrocilas uwage to tez jej powiedz i jak to sie ma do tego jak widzisz swoje cialo i twojego poczucia wartosci/ cielesnosci.
      skoro ja znasz i dwa lata temu terapia przyniosla efekt to czemu nie sprawdzic co sie dokladnie kryje za nowym wizerunkiem terapeutki i czy to jest rzeczywiscie problem czy nie.
      • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:04
        To nie był botoks. Wykaże się tylko swoją niewiedzą.
        • leokadia35 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:48
          Botox wypełnia zmarszczki , a poliki i wary zapewne kwas hialuronowy. Ja bym również się zastanowiła nad tą terapeutką. Jak ma pomagać skoro sama ma ze sobą problem
          • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 01:47
            A to jak ktos idzie na botoks ,kwas to ma zaraz problem u ciekawe.
            • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 20:33
              jola-kotka napisał(a):

              > A to jak ktos idzie na botoks ,kwas to ma zaraz
              > problem u ciekawe.

              U ciekawe, czy Ty byłaś - bo widać, że masz duży smile
              • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 01:10
                Ja bylam nie raz,no wlasnie nie mam problemu dla mnie botox w dzisiejszych czasach to norma
                • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 01:59
                  No to wyjaśnia tą spinkę smile
                  Zależy dla kogo (i w jakim zawodzie, jak się też okazuje) smile
    • obrus_w_paski Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 11:53
      Klient nasz pan. Ty sobie wybierasz terapeutę i jakikolwiek brak "feelingu" jest wg mnie wystarczającym powodem, zeby szukać kogoś innego.
      Niby się sugeruje wyjaśnienie powodów "odrzuconej" psycholożki, śle domyślam się św to może być trudne, poza tym po co inwestować emocje w rozmowę, która będzie ostatnia
    • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:09
      Nie czepiasz się.
      Świat pelen jest kiepskich terapeutów, nieradzących sobie z wlasnymi problemami i przerzucajacych je na klientów.
      Nawet jesli pani się nie obstrzykuje, to przyjmowanie pacjentow w skorzanych szortach wystarczy, żeby dac nogę.
      Mozesz być uprzejma i zatroszczyc sie o nią, i wyjaśnic, dlaczego nie wzbudza Twego zaufania. Zapewne usłyszysz wowczas, że to Twoj problem. Nawet ci to udowodni, jaka jesteś beznadziejna, że sie czepiasz, - terapeuci maja odpowiednie narzedzia do wywrocenia ogonem kazdego kota.
      Ja bym poszukala mezczyzny, i to starszego. Tez żadna gwarancja, ale oni przynajmniej w wlasnym wyglądem mają mniej problemów.
      • yennefer.00 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:38
        Ciekawe, ze napisala to osoba, ktora jest taka tolerancyjna dla wszystkiego I wszystkich, nawet najrozniejszych patologii I zawsze kazdego broni, a tu taka krytyka botoksu...
        • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 12:59
          Nie botoksu, tylko niedojrzałych terapeutek i terapeutów. Zbyt wiele razy widziałam, co potrafią (zlego) zrobić, by nie zalecac ostrozności.
          • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 13:25
            A tak z ciekawości.
            Bo p. psycholog miała do czynienia z osiągnięciami współczesnej kosmetologii oraz była ubrana nieodpowiednio to tak z automatu ją dyskwalifikuje?
            Terapeuta ma nawiązać jakąś relację, ona wyraża siebie poprzez wizerunek, to prawda. Ale to nie oznacza, że jest głupia.
            Bardziej bym skupiła się na rozmowie, jaki miała przebieg.
            Autorka wątku nie powinna w swojej sprawie trafić do takiej terapeutki bo to tylko w.urwia.
            • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 13:46
              Terapeuta ma nawiazac relację, wlasnie. Jeśli terapeuta jest mlodą kobietą, ktora przychodzi do pracy w skorzanych szortach, a na polce stawia sobie "50 twarzy Greya", to buduje wlasny wizerunek z lekka karykaturalny, jak tu z taką damą nawiazać relację? Terapeutyczną? Trzeba być samemu nieźle pieprznietym, żeby tej pani zaufac.

              Co prawda sama mam wielkie zaufanie do terapeuty, który wyglada jak dziad (proszalny) - ale to jednak zupelnie inny komunikat niż pani w szortach.
              • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:04
                Ja zaufałam komuś kto jest superwizorem.
                Był dobrze ubranym panem, z obrączką na palcu. I był wredny. Bo powiedzmy mam inne spojrzenie na pewne sprawy.
                Oczywiście, że teraz obie potwierdzamy brak umiejętności dotarcia do człowieka.
                Jednak po samym wyglądzie nie skreślałabym.
                • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:14
                  A wybrałam superwizora tylko dlatego, że jestem odporna na terapię jako taką. I myślałam, że facet pomoże.
                  Nie pomógł, ale wywołał emocję. W.urwu.
                  Nie znam się, może tak ma być.
                  Ale w sumie oczekiwałam wtedy ukojenia.
                  • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:27
                    A kto superwizuje superwizora? Pytalaś go - czy pan sie superwizuje? Bo może nie?
                    Jakiś czas temu mialam do czynienia z superwizorką, ktora ewidentnie sama potrzebowala superwizji. Troche śmieszne, a trochę straszne.
                    Mnie przekonuje TSr (Terapia skoncentrowana na rozwiazaniu problemu), która wg mnie raczej nie jest terapią, tylko pomocą psychologiczna, ale ma bardzo sensowne zalożenia: terapeuta nie ma prawa iść dalej/glebiej niż klient sobie życzy, bazuje na potencjale klienta, nie wolno mu oceniać klienta, z wyjątkiem sytuacji, gdy klient lamie prawo, ma szanować jego system wartosci.
                    • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:04
                      Uważam, że terapeuta powinien umieć wyciszyć emocje.
                      Tu się zgadzam.
                      Ja potrzebowałam wsparcia. Teoretycznie je dostałam, bo jakieś mechanizmy zostały nazwane.
                      Ale ja potrzebowałam wówczas utulenia. Takiego emocjonalnego pogłaskania a nie pragmatycznego podejścia.
                      Myślę, że też taka rola terapeutów istníeje.
                      Bo np. po stracie dziecka. Co tu przepracowywać na poziomie relacji? Trzeba utulić.
                      Tak myślę.
                      • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:31
                        też tak myślę, są sytuacje, kiedy najwazniejsze jest po prostu wspołczujące wysluchanie - i potrafi czynić cuda. Sama kiedyś tego doświadczyłam, po wielkiej stracie - pewna pani sluchała mnie przez dwie godziny i wyszlam uleczona.
                        Innym razem inna pani, wlasnie terapeutka, sluchala mnie, a uleczylo sie - moje dziecko. Pisalam o tym zresztą wielokrotnie na forum.
                        Dużo o tym pisze Alice Miller.
                        • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:48
                          Rozumiem.
                          Potrzeba bycia wysłuchanym bez oceniania, rozpracowywania.
                          Potrzebne i wiele daje.
                  • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:31
                    vre-sna napisała:

                    > A wybrałam superwizora tylko dlatego, że jestem odporna na terapię jako taką. I
                    > myślałam, że facet pomoże.
                    > Nie pomógł, ale wywołał emocję. W.urwu.
                    > Nie znam się, może tak ma być.
                    > Ale w sumie oczekiwałam wtedy ukojenia.

                    Hmm, terapeuta nie jest od spełniania oczekiwań. To nie przyjaciółka, która przytuli, pocieszy.
                    Ty możesz być swoją przyjaciółką, TY się możesz pocieszyć.
                    Terapeuta może Ci tylko pokazać co myślisz, co robisz i jak na Ciebie to wpływa. A co z tym zrobisz, to już Twoja sprawa.
                    • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:44
                      Pade, ale to wiadomo.
                      Facet mentalnie był do tyłu. Nie powiem, był profesjonalny. Ale.
                      Przykład.
                      Siedzę w poczekalni, słucham muzyki, ostrej, powiedzmy metal. Gdzieś tam przemknął, za chwilę wchodzę do gabinetu. A gość:"Pani nie słucha uspakającej muzyki"; ok, na to ja:"ale ona mnie właśnie uspakaja"; on:"pani się nie wyciszy"
                      Sorry, ale się nie zgodziłam. Byłam wówczas na takiej adrenalinie, że chciałam słuchać akurat tego.To jest tylko przykład.
                      Moim zdaniem nie ma sensu płacić i iść w układ, który nie pasuje.
                      • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:45
                        Pouczał Cię co masz słuchać??
                        To nie był profesjonalista.
                        • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:52
                          I o to chodzi.
                          Moze kiedys był profesjonalistą, a teraz wypalony chce iść na skróty?
                          Ale takich pouczających terapeutów jest legion.
                          • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:00
                            Nie znam takich.
                            Podstawowa zasada działania terapeuty (albo coacha) - ZERO rad, MAKSIMUM pytań.
                            Klient ma sobie sam odpowiadać na pytania, on jedyny wie, co jest w zgodzie z nim, a co nie.
                            • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:16
                              Nie wiem.
                              Jeden człowiek ma pomóc drugiemu.
                              Wysłuchać. Nie oceniać.
                              Sam też, jako profesjonalista w końcu, mieć na uwadze dobrostan pacjenta.
                              • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 16:59
                                Dla każdego co innego jest dobrostanem.
                        • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:54
                          Superwizor.
                          Ale irytował.
                          • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 15:01
                            Irytować może, a to, ze superwizor, nie ma żadnego znaczenia.
                    • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:31
                      Na pewno to tyczy tej sytuacji, o której pisano, np. straty dziecka. Byłam u psychiatry w takiej sytuacji, po wypisaniu antydepresantów, zaproponował pójście na terapię. Odmówiłam - nie wydaje mi się, żebym nadawała się na terapię.
                      Jeżeli terapeuta nie jest od tego, żeby pomóc, to właściwie jest niepotrzebny.
                • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:27
                  Szczerze, do żadnego terapeuty bym nie poszła. jeżeli w ogóle jednak miałabym prywatnie trochę więcej z kimś rozmawiać, nie nawiązałabym kontaktu z osobą, która nie budzi mojego zaufania.
                  Terapeuta powinien sobie zdawać sprawę z tego, jak jego wygląd działa na innych. Mądry terapeuta mógłby nawet z tego zrobić użyteczne narzędzie komunikacji...
                  • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 21:43
                    Rozmowa, sposób jej przeprowadzenia jest ważniejszy niż wygląd.
                    Pierwsze wrażenie jest istotne, ale dopiero rozmowa da, uzupełni pełen obraz.
                    • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 09:48
                      Żeby rozmawiać trzeba poczuć chęć do rozmowy. Szczególnie jeżeli chodzi o terapię.
            • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:29
              Czasem ma wku.wić.
              Ma wydobyć na powierzchnię to, co ukryte.
              To nic złego być wku.wionym, naprawdęsmile
              Warto mieć do swoich emocji trochę dystansu, a nie unikać ich za wszelką cenę, zmieniając co i rusz terapeutę i na siłę szukając ukojenia.
              Czasem to ukojenie przychodzi dopiero po wywaleniu tego wku.wu, po solidnym wścieknięciu się, wyryczeniu, zmęczeniu.
              Duszenie w sobie złości, żeby robić wrażenie dobrego, spokojnego człowieka jest kuriozalnesmile
              • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:34
                Nie wiem, skąd wzięłaś to duszenie.
                Do wyrzucenia z siebie negatywnych emocji nie potrzebuję terapeuty. Jednak ja pisałam o pewnym poziomie profesjonalizmu - dla mnie ktoś, kto nie jest profesjonalny, jest na pozycji straconej.
                • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:37
                  Nie pisałam do Ciebie.
              • vre-sna Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:59
                Wchodziłam do gabinetu i byłam sztywna. Ze stresu z powodu spotkania z terapeutą.
                Bez sensu.
            • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 16:44
              Terapeuta, w większości podejść, w pracy musi zrezygnować z wyrażania siebie, musi zachowywać się i wyglądać tak, żeby pacjent/klient mógł skoncentrować się na rozmowie i to bez wkładania w to dodatkowego wysiłku.
              Pani w tych skórzanych szortach przyjęłaby jako następną pacjentkę matkę, po stracie dzieci czy faceta, który walczy z seksoholizmem, oczekując, że nie zauważą jej stroju?
              Do zawodu terapeuty trzeba mieć predyspozycje nie tylko psychiczne, ale też fizyczne (odpadają np. osoby, które np. mają bardzo specyficzny głos, jąkają się) i być gotowym na pewne samoograniczenia.
              • yennefer.00 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:15
                Jakos nie slyszalam o takiej selekcji, chociazby ze wzgledu na glos. Jeszcze raz napisze, pacjent ma prawo miec rozne fantazje na temat tego,jak powinien wygladac, czy jako powinien byc terapeuta, a terapeuta nie musi sie w tych fantazjach miescic I tyle. Oczywiscie w pracy obowiazuje odpowiedni stroj, a skorzane szorty nie sa na miejscu, co nie oznacza, ze terapeuta bedzie sie dostosowywac do kazdego pacjenta. Prawda jest taka, ze komus moze nie odpowiadac, ze terapeuta jest elegancki, bo np. pacjent moze to odebrac jako zbytni dystans itd. Fantazje sa roznesmile
        • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 13:57
          Tolerancyjna jest tylko wobec pewnej mniejszości. Całą resztę zwykłych, a nie daj Boże takich trochę bogatszych ludzi zjadłaby żywcem.
          • nangaparbat3 Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:28
            no co ty - dbam o zolądek
      • regina-phalange Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 20:30
        > Świat pelen jest kiepskich terapeutów, nieradzących sobie z wlasnymi problemami i przerzucajacych je na klientów.

        O, to to.

        > Nawet jesli pani się nie obstrzykuje, to przyjmowanie pacjentow w skorzanych szortach wystarczy, żeby dac nogę.

        Bo czasami bywa tak, że pierwsze wrażenie się liczy.
    • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 14:34
      best_bej napisała:

      > Ja wiem, że terapeuta tez człowiek, ale ja chciałam u niej pracować nad stosunk
      > iem do mojego ciała, poczuciem własnej wartości i cielesności. A trafiłam do do
      > ść młodej dziewczyny, która wygląda jakby pogryzlo ja stado meszek. Byłam na ko
      > nsultacjach u niej 2 lata temu i napewno tak nie wyglądała. Oprócz tego była w
      > skórzanych szortach. Czepiam się?

      Best_bej, ja bym na Twoim miejscu porozmawiała o swoich odczuciach, o tym co tutaj napisałaś z terapeutką, a dopiero po następnym spotkaniu, po przemyśleniu, zastanowiła się co dalej, czy przerwać terapię czy nie.
      Na tym właśnie polega terapia: rozmawiasz również o tym, co czujesz w związku z takim a nie innym wizerunkiem terapeuty, jego słowami, jego zachowaniem.
      Fakt faktem, ze czasem trafiają do tego zawodu niewłaściwie osoby. Dlatego namawiam do szczerej rozmowy na temat Twoich odczuć, a potem działaniem w zgodzie ze sobą.
    • kafana Re: Zbotoksowana terapeutka 01.07.17, 17:57
      Mnie tez zawsze dziwi dietetyk przy kości, gruby wfista, jąkający się prawnik itd. Nie przemawiają do mnie ludzie którzy wyglądem przeczą temu za co biorą pieniądze. Oczywiście nie w każdej dziedzinie jest to ważne ale tam gdzie w grę wchodzi dodatkowa motywacja powinni być swoją wizytówka.
      • mozambique Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 13:03
        fryzjerka z przepalonymi wlosami , kosmetyczka z dziobami na twarzy itp
        • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 15:19
          Rzeźnik wegetarianin.
    • jolie Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 11:18
      Nie, nie czepiasz się, uciekłabym po pierwszym spotkaniu. Jeżeli miałabym płacić za te spotkania to już w ogóle mowy nie ma, w imię czego mam tracić czas i pieniądze? Żeby dawać drugą szansę? Chore.
      • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 11:45
        Tez tak myślę, zwłaszcza ze spotkanie kosztuje 180 zł.
        • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 12:23
          Uuuu, sporo, Warszawa?
          • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 12:31
            Tak. Próbowałam na terapię nfz ale to nieporozumienie i skandal. pani w rejestracji żeby mnie zapisać najpierw zadowala mi pytania z jakim problemem przychodzę, gdzie pracuję itd.
            • pade Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 12:50
              Niedopuszczalne.
              Może spróbuj gdzie indziej?
              Jedna pani z rejestracji to nie cała "terapia na nfz".
              • best_bej Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 13:00
                Próbowałam terapia nfz odpada ze względu na godziny. Byłam nawet na spotkaniu, miała utworzyć się grupa od godz. 17. Prosiłam żeby od 17.30 bo pracuję. Pani terapeutka była ogromnie zdziwiona, że nie chcę w pracy powiedzieć, że chcę się co tydzień wcześniej zwalniać z pracy bo uczestniczę w terapii. Terapeuta oznajmił, że.od 17.30 to za późno wiec sorry albo się dostosuję albo nie.
                Potem chodziłam na nfz i było też parę spotkań.pp 3 miesiącach zadzwoniłam, żeby uprzedzić ze nie przyjdę bo musze jechać na pogrzeb.pani w rejestracji ppowiedziala, że dobrze się składa, bo miała właśnie do mnie dzwonić, że mój terapeuta juz tam nie pracuje.
                No comment.
                • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 20:08
                  Przyznam, że dno.

                  Ale nawet w Warszawie miewamy taniej.
            • taki-sobie-nick Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 20:14
              best_bej napisała:

              > Tak. Próbowałam na terapię nfz ale to nieporozumienie i skandal. pani w rejestr
              > acji żeby mnie zapisać najpierw zadowala mi pytania z jakim problemem przychodz
              > ę, gdzie pracuję itd.

              A gdzie takie chamstwo?
        • jolie Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 19:04
          I dobrze myślisz, przeczytałam teraz wątek i oczom nie wierzę. "To pewnie nie botoks, nie znasz się" - a jakie to ma znaczenie kwas czy botoks, te ostrzyknięte twarze i spuchnięte usta na kilometr świecą sztucznością, "a tak w ogóle to zazdrościsz i o co chodzi?" - jasne, twarz klauna budzi powszechną zawiść, a chodzi o czas i kasę, "dziewczyna ma prawo ubierać się jak chce i nic Ci do tego" - oczywiście ma prawo, ale niech ponosi tego konsekwencje w postaci wrażenia, jakie robi. Poszukaj kogoś innego.
          • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 01:45
            Wlasnie pokazalas dno. Czas sie przyzwyczaic ze coraz wiecej kobiet korzysta z medycyny estetycznej i zaraz gdzie nie wejdziesz bedziesz takie kobiety widywac. Ciekawe ze tylko w pl to budzi taka odraze,w innych krajach zupelna norma. Ciemnogrod jakis.
            • mamma_2012 Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 08:10
              Kobiety u których widać, że korzystają z medycyny estetycznej, powinny zmienić lekarzawink
              • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 13:45
                Wiesz to nie jest takie proste,u 60 latki juz bedzie to widac golym okiem nawet jak lekarz bedzie super. Wszystkiego nie da sie tak do konca wyprasowac.
            • kaz_nodzieja Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 08:15
              Dokładnie.
            • jolie Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 15:29
              Mam zdanie jakie mam i nic Ci do tego. I jeszcze coś - mam inną definicję 'pokazania dna'.
            • wielki_uscisk Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 20:30
              jola-kotka napisał(a):

              > Wlasnie pokazalas dno. Czas sie przyzwyczaic
              > ze coraz wiecej kobiet korzysta z medycyny estetycznej
              > i zaraz gdzie nie wejdziesz bedziesz takie kobiety
              > widywac.

              Chyba umyślnie ignorujesz resztę wątku, gdzie tłumaczą, że nie o wszystkie chodzi ale o te, które mają mieć swobodę poważanej wypowiedzi w temacie.
              Jak ultrakatolicka poradnia małżeńska czy klub samopomocy sadystów w przezwyciężaniu skłonności do przemocy.

              Może niech od razu się w klubie 'puści' - skoro nieważne jakimi środkami do celu: dowartościowanie się?
              Pozwól Jej - klientowi zadecydować, co uważa za pomoc profesjonalistki - nawet, jeśli słowo to dla jednego może oznaczać córę Koryntu.
            • elf1977 Re: Zbotoksowana terapeutka 04.07.17, 10:25
              Co Ty opowiadasz. Z medycyny estetycznej korzysta się tak, żeby wyglądać lepiej, młodziej. Jak się wygląda jak glonojad, coś jest nie tak.
    • ada1214 Re: Zbotoksowana terapeutka 02.07.17, 12:34
      Co do botoksu to chyba nie mozesz miec pewnosci, ale skorzane szorty, jesli miala, to nie ma nad czym dywagowac. Trudno mi sobie wyobrazic w ogole taki absurd, ze psycholog czy inny coach przyjmuje klientow w takim stroju. Szukalabym innej, nawet nie ze wzgledu na to, o czym piszesz (ze nie akceptuje siebie) ale za niepowazne podejscie do klienta.
    • jola-kotka Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 01:40
      Gdyby terapeuta mial sie dostosowac do kazdego problemu pacjenta no to by nic nie mogl. Co ma botox do efektu na twarzy o ktorym mowisz? Botox to toksyna paralizujaca miesnie w efekcie podawania duzej jej ilosci moze dojsc do braku mimiki efektu porcelany ona nie daje zmian o ktorych piszesz. Mysle,ze chodzi ci o tzw. Efekt kalafiora ale on nie jest w wyniku podania botoxu a za gleboko wprowadzonego kwasu,czyli efektem bledu wykonujacego zabieg,efekt zreszta tragiczny bo praktycznie nieodwracalny. Wiec jak juz oceniac to przynajmniej fachowo. Cos ci powiem najlepsi terapeuci AA to byli alkoholicy.
    • madi138 Re: Zbotoksowana terapeutka 03.07.17, 01:56
      Absolutnie nie. Ktos kto zdrowy stosunke do swojego ciala nie bawi sie w inwazyjne zabiegi i nie nosi prowokujacych ciuchow-zwlaszcza do pracy. To tak jakby dietetyczka, byla bardzo otyla...Ta terapeutka jest po prostu nie autentyczna i nie sadze, zebys mogla sie przed nia w pelni otworzyc. Radze zmiane terapeuty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka