Dodaj do ulubionych

I jeszcze o odrobaczaniu

01.07.17, 01:45
Czy jak odrobaczacie zwierzęta domowe, to ludzie też dostają jakieś leki na robale? Z powodu takiego, że obcują z tym zwierzaczkiem?
Natrafiłam na dziwny wątek na pozagazetowym forum - nie wpadłoby mi do głowy, żeby kupować dla siebie/dziecka coś przepisanego przez weterynarza wink. A może coś przegapiłam i powinnam to z panią weterynarz/pediatrą przedyskutować?
Obserwuj wątek
    • leyre1 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 07:05
      Nie odrobaczam zwierzat bez powodu, ludzi tym bardziej. Kot nie mial nigdy pasozytow,a ma 7 lat, chory byl raz, infekcje wirusowa, wyzdrowial. Pies mial robaki raz, w wieku 8 tygodni, dostal lek i zniknely. Ma dwa lata I od tamtego czasu nie mial pasozytow. Do vet chodzimy co rok na szczepienie i wazy psa i kota robi wywiad, maca, slucha bicia serca, zaglada do uszu, pyska itd ale nie zaleca odroboczania profilaktycznego.
    • kondolyza Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 07:22
      nie no nie dajmy sie zwariowac. odrobaczalam całą rodzinę dwa razy-raz gdy u dziecka wytropilam owsiki (zanim naocznie zobaczylam to dzieciak dawal objawy-drapala sie, jadlaby tylko slodycze,owoce i mleko z platkami, bylo zlosliwe, nerwowe, zdekoncentrowane i budzilo sie w nocy)

      drugim razem gdy wyszly robale w badaniach

      odrobaczanie psa idzie wlasnym torem

      dzieci na wszelki wypadek nie odrobaczam no potem trzeba dlugo nadrabiac z florą bakteryjną a poza tym samo podanie lekiw mija sie z celem,warto wtedy zadbac o diete itp

      naprawdę nie musisz byc zlosliwa w sąsiednim wątku. ludzie miewają pasozyty. to sie zdarza. nie wszystko to taka skrajnosc jak na tym forum o zwierzetach ktore znalazlas. naprawde czasem trzeba je zwalczyc bo niby co robic skoro są objawy,są wyniki badan? nie smiej sie tez bo ich okres aktywnosci jest scisle powiazany z fazami ksiezyca. jesli podaje sie leki dzialające w przewodzie pokarmowym to warto to zrobic wtedy gdy one tam są a nie np w drogach zolciowych dlatego tez wiekszosc lekarzy podajac zentel zaleca godzine przed wziąć cholestil ktory obkurczy woreczek żółciowy. pelnua tez tak dziala.
      • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:13
        Ale ja nie mam nic do tępienia pasożytów, naprawdę. Dobrze, że wyszły w badaniach, bo ponoć często nie wychodzą, a objawy są.
        Co do tej pełni, hm, czy ja tam byłam złośliwa? Zapytałam tylko, bo sugerowana przez Ciebie korelacja między pełnią a leczeniem zdziwiła mnie. To nie ja pisałam: weźmi czarną kurę na rozstaju wink.
        • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:22
          A, moja weterynarz uważa, że powinno się odrobaczać kota co pół roku. Prawdę mówiąc, zapomniałam o tym, zastanawiam się, czy to bardzo źle wink.
          • kaz_nodzieja Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:27
            Kot jest niewychodzący. Od kogo miałby złapać robaki? Od Ciebie?
            • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 12:19
              Hm, nie rozważałam jeszcze takiej możliwości wink.
        • kondolyza Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 12:35
          przepraszam, rzeczywiscie to nie Ty ale cos tam napisalas i odczulam natrząsanie się z tematu. przepraszam
          • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 12:38
            smile
    • slonko1335 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:20
      Nie, odrobaczmy tylko psa aczkolwiek jakby objawy robaków były to i my byśmy się odrobaczali...
      • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:23
        No tak, z psem jest inaczej.

        Zastanawiam się, po co odrobaczać niewychodzącego kota co pół roku.
        • majenkir Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 17:55
          zlababa35 napisała:
          > Zastanawiam się, po co odrobaczać niewychodzącego kota co pół roku.



          Po to, ze wet tez musi jesc wink


          Moje psy NIGDY nie byly odrobaczane.
          • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 17:58
            Moja kicia była odrobaczona 3-krotnie po przygarnięciu przez fundację. A ja o tym sromotnie zapomniałam i nie odrobaczałam jej sama więcej wink. Z domu nie wychodzi, surowiznę (sparzoną - kurczak, wątróbka) je sporadycznie, bo to królewna taka, że niemal co tydzień trzeba obłaskawiać nową karmą.
    • berdebul Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:27
      Pies dostaje ludzkie leki, nie mam oporów żeby zjesc coś co przepisał weterynarz. Ale my się nie odrobaczamy profilaktycznie, robimy badania. Pies na naście lat życia był odrobaczany dwa razy. Musialam zmienic weterynarza, teraz chodzimy do kogoś kto nie dostaje spazmów na widok indywidualnego kalendarza szczepień, regularnych badań kału i karmienia gotowanym.
      • biedronka195 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 11:40
        Mamy szczeniaka 4 miesięcznego,weterynarz zaleca odrobaczanie go co miesiąc do 6 miesiąca , a potem co 3 miesiące.
        • afro.ninja Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 12:47
          Bo to tylko pies, choć wątrobę ma tylko jedną.
          • zlababa35 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 18:01
            No tak, ale pies wychodzi, może coś zeżreć.
            Kot nie wychodzi. Nie mam innych zwierząt, nikt nie przychodzi do mnie ze zwierzętami.
            Przed adoptowaniem przeze mnie była odrobaczana.
            Jest sens to powtarzać?
            • berdebul Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 18:14
              Jeszcze możesz wnosić na butach. Zrób badania jeżeli się martwisz, ale IMHO pchanie w zwierza leków na robale tylko dlatego, że być może je ma to średni pomysł.
      • elf1977 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 17:48
        Co za różnica czy lekarstwa przepisuje lekarz czy weterynarz, zazwyczaj to te same środki. Suki odrobaczam dość regularnie, szczególnie przed planowanym kryciem, szczenięta i tak zazwyczaj mają robaki. Jak mam szczenięta jeszcze nieodrobaczone, bardzo dbam o czystość i higienę, bo boję się zarazić. Nie zdarzyło się do dziś, żebym odrobaczała siebie czy domowników.
        Jeśli chodzi i szczepienia, szczepię co rok na wściekliznę, na zakaźne raz na parę lat, bo się boje reakcji alergicznych. Zresztą nie ma potrzeby szczepić co rok. Jeśli chodzi o karmienie, uważam, ża każdy powinien karmić tym, co najlepsze dla konkretnego psa. Moje psy mają zróżnicowaną, ale i zindywidualizowaną dietę.
        • memphis90 Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 20:53
          Nie, to nie są te same środki. U zwierząt stosuje się środki niedopuszczone do stosowania u ludzi. Natomiast podejmując leczenie ludzi trzeba zastanowić się czy jest to cokolwiek, czym można zarazić się od psa- bo owsicy, glistnicy, tasiemczycy, lamblii od psa nie złapiemy, natomiast odzwierzecych toskokaroz, toksoplazmoz czy tasiemca bąblowca nie wyleczy się zwykłym pyrantelem...
          • kondolyza Re: I jeszcze o odrobaczaniu 01.07.17, 22:31
            plus lamblie moga byc od zwierzat domowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka