Dodaj do ulubionych

Rodzice nie nauczyli

25.12.17, 08:33
Rodzice nie nauczyli, czy na kursie prawa jazdy nikt nie wytłumaczył? Współczuję rodzinom ofiar tego wypadku.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22826348,samochod-wjechal-w-ludzi-wracajacych-z-pasterki-w-kobylce-trzy.html#MT
Obserwuj wątek
    • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 08:51
      Tez wspolczuje, ale czyz nie jest tak ze w Polsce to pieszy ma uwazac na samochod, a nie odwrotnie...?
      Piesi sie rozbestwili po prostu i wydaje im sie, ze moga, ot tak, przechodzic przez jezdnie.
      Samochod sie spieszy, bez przesady zeby jacys tam ludzie sie paletali.
      • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 08:55
        Prawda? Jeszcze samochód ich przepuszczał na tych pasach. Może to przepuszczające auto obwinić? Znaczy kierowcę.
        • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:04
          No wlasnie.
          Przeciez jakby glupek sie nie zatrzymal, to by nie przechodzili i nie byloby sprawy!
        • afro.ninja Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:57
          Kolega meza byl w pozycji tego, który się zatrzymał, drugie auto nie i tragedia. Kolega ciężko to przezyl, długo żył w traumie.
          • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:47
            Wie komu podziękować. Oczywiście współczuje, ale to nie on był winny.
      • miss_fahrenheit Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:21
        konsta-is-me napisała:

        > Tez wspolczuje, ale czyz nie jest tak ze w Polsce to pieszy ma uwazac na samoch
        > od, a nie odwrotnie...?

        Nie jest. Kretyni zdarzają się wszędzie niestety.
      • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:44
        Ty tak na poważnie?
        • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:53
          Nie poznalabys ironii, nawet gdyby ci sie przedstawila z imienia, co?
          • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:16
            Znając twój sposób wypowiadania można mieć wątpliwości.
            • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:47
              Czyzby?
              Jakos wszyscy powyzej zrozumieli, procz ciebie 😁
              • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:53
                Tak sobie to tłumacz.
    • tanebo2.0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 08:58
      Gdyby zdarzyło się to w Berlinie już byłby wrzask że to atak islamistów...
      • kokosowy15 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:26
        W naszym kraju islamistow nie potrzebujemy! Sami wybijemy się równie sprawnie.
        • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:19
          kokosowy15 napisał(a):

          > W naszym kraju islamistow nie potrzebujemy! Sami wybijemy się równie sprawnie.

          big_grin
      • beaucouptrop Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:15
        Chcialam to skomentowac, ale przy tak pieknych swietach przemilcze...
    • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:32
      A tak sie śmiały na forum, gdy pisałam, ze obserwuje nie tylko pierwszy - ale i kolejne rzędy zatrzymujących sie aut i wychodząc zza samochodu najpierw wystawiam głowę, aby sprawdzić, czy aby na pewno moge wejść.
      Co tym kobietom, które zginęły, po tym, ze to ich racja? Ze kierowca zawinił? Ze de facto gnojek zabił 3 osoby? No, nic.
      Dopóki w Polsce bedą tak śmieszne mandaty jak teraz; dopóki kierowcow trzeba zatrzymywać aby uświadamiać, ze lewy służy do wyprzedzania a nie radosnego turlania sie; dopóki trzeba przeprowadzać kampanie typu: jedz trzeźwy, zapinaj pasy (bo debile zapomnieli o takich oczywistościach) - dopóty bedą takie tłuki wyprzedzające na pasach.
      • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:40
        Akurat "turlanie się lewym pasem" jest uciążliwe, ale nie niebezpieczne. Szczególnie że wiele kierowców (w tym ematek) jest przekonanych, że na lewym pasie nie obowiązuje ograniczenie prędkości (!!!!!), a z pamiętnego wątku Shel możemy się dowiedzieć, że "turlanie się" oznacza jazdę z dozwoloną na danym odcinku prędkością i takiego delikwenta należy obowiązkowo oślepic długimi i obtrąbić...
        • iuscogens Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:57
          No wiec właśnie, turlanie jest uciążliwe ale nie jest jakoś szczegolnie wypadkogenne. Jak się poczyta wątki samochodowe to jasno widać, ze największym problemem jest brak cierpliwości na drodze, tego odtrąbimy, tego zbluzgamy, tego oslepimy, tego wyprzedzimy na luku ale mąż Kubica albo jematka Kubica zdąży się schować wiec problemu nie ma. Jak ktoś jedzie wolniej to już wstyd i hańba, bo przez niego jematka 10 sekund później dojedzie do świateł.
          • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:19
            W te wakacje byłam w Polsce. Na autostradzie, przed Warszawą taki jeden bohater jechał zygzakiem po pasach, bo wyprzedzał inne auta. Wskakiwał tuż przed maskę, by zaraz zniknąć na pasie obok. Reszta aut jechała równym tempem. Jakiś czas potem bohater nie wyrobił się i zatrzymał na bandzie. Ale żeby było mi go jakoś specjalnie szkoda, to nie.
          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:39
            Jasne jasne, bo ematka to wyrocznia - skoro tak uogólniasz, to każdy w Polsce ma bidet i wystawia mężowi walizki za drzwi. A prawda jest taka, ze w Polsce jeździ sie rożnie, ale zdecydowanie coraz lepiej. To co opisujesz, to margines a nie standard
            • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:25
              thank_you napisała:

              > Jasne jasne, bo ematka to wyrocznia - skoro tak uogólniasz, to każdy w Polsce m
              > a bidet i wystawia mężowi walizki za drzwi. A prawda jest taka, ze w Polsce jeź
              > dzi sie rożnie, ale zdecydowanie coraz lepiej. To co opisujesz, to margines a n
              > ie standard

              Chcialam polemizowac z tym ze jest zdecydowanie lepiej, ale rzucilam okiem na stastyki policji i wyglada na to ze masz racje, liczba wypadkow i zabitych z roku na rok spada.

              I nawet Polska nie jest juz na pierwszym miejscu w Europie jesli chodzi o liczbe wypadkow na 100 000 mieszkancow tylko Litwa (my jestesmy na drugim).
              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:43
                Spada mimo iż aut oraz kierowców jest coraz więcej.
        • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:28
          Chodziło mi raczej o pokazanie, ze debile zapominają podstawy z kursu. Takie podstawy, które potem musza byc tematem przewodnim rożnych kampanii.
        • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:23
          Memphis, weź ty się jednak doedukuj z tego lewego pasa - ostatnio miałam taki przypadek, że przede mną jechał pan uniemożliwiając mi wyprzedzenie go (jechał tyle samo, co gość na prawym pasie i minął skrzyżowanie ze skrętem w lewo) i policja go zatrzymała.
          Nie, lewy pas nie służy do swobodnej wielokilometrowej jazdy przed siebie, a od mierzenia prędkości i wymierzania mandatów jest policja, a nie memphis.
          • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:41
            Dziękuję, w kwestii lewego pasa jestem wydrukowana. Zdecydowanie nadal nie wolno jechać na nim z prędkością wyższa, niż dopuszczona. I zdecydowanie nadal kwalifikuje się bardziej pod upierdliwe niż powodujące śmiertelne wypadki na drodze.
            • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:49
              Ha ha, nigdzie nie można jechać jechać powyżej limitu. Za to jest mandat.
              Tak samo jak nie można blokować lewego pasa, jesli nie wyprzedzasz aut po prawej lub nie chcesz skręcić na najbliższym skrzyżowaniu w lewo - za to tez jest mandat, czego i tobie życzę. smile
              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:49
                I nigdzie nie porównuje skutków wyprzedzania na pasach do jazdy na lewym pasie - wez sie stuknij, jesli cos takiego wyczytałas w moim poście.
                • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 16:23
                  Świątecznej życzliwości ciąg dalszy..?
                • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 16:24
                  "Dopóki w Polsce bedą tak śmieszne mandaty jak teraz; dopóki kierowcow trzeba zatrzymywać aby uświadamiać, ze lewy służy do wyprzedzania a nie radosnego turlania sie - dopóty bedą takie tłuki wyprzedzające na pasach." 😂 😂 😂
                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:19
                    Mam wstrząśnienie mózgu, więc mi się poj... wink Zresztą nie tylko to.
              • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 16:22
                Taaaa, to poczytaj wątek Shel i podobny z tego roku, o wyprzedzaniu/blokowaniu pasa właśnie... Zdziwiłabys się ile ematek jest przekonanych, że na lewym/podczas wyprzedzania ograniczenia nie obowiązują...

                Nie wiem, dlaczego życzysz mi mandatu (???), ale ja akurat jeżdżę zgodnie z przepisami, więc mało prawdopodobne, żeby mi się trafił... W zyciu dostałam jeden, jedyny mandat... Rozumiem, że to taka Twoja swiateczna życzliwość...
                • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:21
                  Ograniczenia obowiązują wszędzie, ale to nie inny kierowca jest od wymierzania sprawiedliwości lecz policja i tak jak za przekroczenie prędkości jest mandat, tak i za nieuprawnioną jazdę lewym pasem (nawet jeśli w ramach dozwolonej prędkości) też bywa mandat.\

                  No jasne, że Ci nie życzę mandatu - tak tylko chlapnęłam jęzorem.
                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:30
                    Zresztą ja jestem idealnym przykładem kierowcy po części nawróconego; takiego, który bił rekordy prędkości na różnych odcinkach; takiego z mandatem za 150 ileś km/h w terenie zabudowanym (choć to było nad ranem i na trzypasmowej, pustej drodze) - uważam, że powinni byli mi wtedy zabrać prawo jazdy (mogli, a nie zrobili tego). Ile razy minęłam śmierć na drodze, to pewnie sama nie wiem - równie dobrze mogłam zostać bohaterką takiej historii jak ten nieszczęsny chłopak ze startera. Wydawało mi się, że przyciskam pedał gazu tylko wtedy, gdy mogę, bo przecież samobójczynią nie jestem i nad wszystkim mam kontrolę. Patrząc Z perspektywy dorosłej kobiety i matki włos mi się jeży na wspomnienie tamtych lat i dziś, gdy wsiadam za kółko to czasami myślę: "rety, żeby nie spotkać wariata", "przecież mam syna, teraz tulę go do piersi, a za 20 lat wsiądzie za kółko i przez pierwszy rok będzie zagrożeniem na drodze", itp., itd. .

                    Restrykcje spotykające piratów drogowych są zbyt mało bolesne, aby nauczyć ich myślenia. Kara musi być odczuwalna. 500 zł mandatu i 10 pkt karnych nie jest, nawet zabranie uprawnień na 3 m-ce to pikuś.
                    • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:37
                      Wbrew pozorom nie tylko młodzi za kółkiem są zagrożeniem. Ja myślę o tym, że moje dzieci zanim będą (jeśli będą) kierowcami, są pieszymi...
                      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:44
                        Wiesz kropka, tak od ok. 1 r.ż. mojego dziecka spędzam z nim mnóstwo czasu na spacerach oraz jeździe rowerem - niestety, nie jest to żaden relaks lecz stan najwyższego skupienia, bo muszę obserwować świat wokół i odpowiednio szybko reagować ucząc jednocześnie rozsądnych zachowań. Jak sobie pomyślę, że nadejdzie dzień, gdy Młody pójdzie na piechotę sam do szkoły i te moje wieloletnie wysiłki spełzną na niczym to czuję się tak jak teraz - jeden, wielki, przejmujący ucisk. Zapewne każda osoba z tego wątku mogła spowodować wypadek/być ofiarą wypadku, tylko jakimś cudem nic się nie stało.

                        Pamiętam, gdy kiedyś weszłam między dwa tramwaje... na Puławskiej. Nie wiem jak to zrobiłam, totalne zaćmienie umysłu, ten moment, gdy każdy z nich rozjeżdżał się w swoją stronę trwał wieczność.

                        Teraz też jestem po pierwszym wypadku samochodowym i cóż, tym razem trafiło mnie. Bywa.
                        • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:53
                          Ja jednak widzę różnicę, chociaż skutek może być podobny, między nieuwagą a lekkomyślnością czy celowym lekceważeniem przepisów i innych uczestników ruchu. Może nie powinnam? Nie wszystko jest dziełem przypadku.
                          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 20:18
                            A wsiadanie za kierownicę niewyspanym? Przepracowanym? Przygniecionym ciężarem problemów? Rozemocjonowanym? Rozedrganym?

                            Ludzie bywają w takich stanach, że połowa w ogóle nie powinna prowadzić; a jednak wypadki - ten pech - dotykają niewielu.
                            • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:34
                              "W pierwszy dzień świąt na drogach doszło do 52 wypadków, w których zginęło 7 osób - wynika z danych Komendy Głównej Policji. 73 osoby zostały ranne. Funkcjonariusze zatrzymali 148 nietrzeźwych kierujących. Od piątku zginęły 34 osoby."
                              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:51
                                52 wypadki to 3 na 1 województwo.

                                Ile osób ruszyło do swoich rodzin w świeta?
                                • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:57
                                  O 53 wypadki za dużo. Nie działa ci na wyobraźnię, że na polskich drogach od piątku straciło życie ponad trzydziestu ludzi? Jeśli chodzi o statystykę to przypominam, że Polska jest w czołówce w tym temacie w Europie.
                                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:02
                                    Napisałam, że wypadki dotykają niewielu.
                                    Ty wkleiłaś mi dane z ostatniego weekendu.
                                    3 wypadki na 1 województwo w ciągu 5 dni daje wynik, że dotyka to niewielu.

                                    Owszem, dla danej jednostki i rodziny to niewyobrażalna tragedia, ale przez te 5 dni wsiadły w samochody miliony ludzi.
                                    • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:12
                                      Nie. Wybacz, ale to nie jest niewiele. W końcu wsiadasz do auta a nie idziesz na wojnę.
                                      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:21
                                        Biorąc pod uwagę statystykę - to raptem część promila.

                                        Biorąc pod uwagę to, jak wygląda sieć autostrad w Polsce a w De, jak wygląda sieć dróg krajowych w Polsce a jak w De, to... Ile lat mają autostrady na Zachodzie, ile pokoleń wyrabiało w sobie nawyk jeżdżenia po takich drogach, jak wygląda ochrona pieszych, czy w De piesi też chodzą tak zalani jak u nas (i bez odblasków, po zmierzchu), to...

                                        No, sama sobie odpowiedz.
                                      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:22
                                        No i oczywiście to tragedia, że tyle dzieje się tych wypadków i zdarzeń drogowych - wolałabym, aby było ich dokładnie zero - ale cóż, taki mamy klimat, takie prawo, taką infrastrukturę, taką mentalność itp.
                            • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:24
                              thank_you napisała:

                              > A wsiadanie za kierownicę niewyspanym? Przepracowanym? Przygniecionym ciężarem
                              > problemów? Rozemocjonowanym? Rozedrganym?

                              Wsiadłam kiedyś za kierownicę mocno zdenerwowana. Skończyło się wypadkiem. Za więcej dziękuję.
                              >
                              > Ludzie bywają w takich stanach, że połowa w ogóle nie powinna prowadzić; a jedn
                              > ak wypadki - ten pech - dotykają niewielu.

                              Otóż to. Pewnie dlatego wielu myśli, że im na pewno się to nie zdarzy.
                        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:53
                          Co się stało? Opisałaś gdzieś? Coś wdpomniałaś o wstrząśnieniu mózgu?
                          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 20:15
                            Będę żyć. wink
                            • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 20:17
                              Uff. Zdrowia życzę😀
                              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 20:19
                                Jeszcze się okaże, co to za życie. ;-D Ale dzięki!
                                • 1st.world.problems Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:12
                                  Obyś wyszła bez szwanku, trzymaj się!
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:59
        Ja też ostrożnie przechodzę przez pasy i dzieciaki tego uczę, by mieć ograniczone zaufanie do kierowców, nawet jak jest zielone.
    • anorektycznazdzira Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:35
      Wytłumaczyli.
      Tylko że poza tym, co tłumaczyli na kursie liczni wujkowie, kuzyni, kumple i koledzy a może także tatuś i brat wytłumaczyli, że prawdziwy facet po drodze ma jechać "jak facet a nie jak ci...", co oznacza, że uwag i ostrożność są powodem do wstydu, a zapie...nie jak dzik i kiwanie się z każdym innym pojazdem jest zajebiście świetne i powinno być na maksa.
      Kultura jazdy i szacunek do innych użytkowników ruchu w PL nie istnieje.
      Istnieje jedna wielka licytacja kto jak "zajebiście" czyli bez głowy i jak najszybciej przejedzie każdy odcinek.
      Jak się nie zmieni mentalność, to się nie zmienią statystyki.
      • mama.nygusa Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:42
        Calkiem niedawno jedziemy z mezem kolo liceum, chodznikiem idzie dziewczyna, wchodzi na jezdnie, obok pasow, na skos, ani razu nie spojrzala w bok, po prostu slepo weszla.
        • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:50
          Fakt, to rozgrzesza tego gostka co zabił te trzy osoby.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:56
            Nie rozgrzesza, bo poniesie konsekwencje ale nawet policja wypowiada się powściągliwie na pytania, mówiąc, że ustala okoliczności zdarzenia.
            • antyideal Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:16
              "Z ustaleń wynika, że przed oznakowanym przejściem dla pieszych jeden pojazd zatrzymał się, aby przepuścić pieszych, trzy kobiety weszły na przejście i niestety zostały śmiertelnie potrącone przez nadjeżdżający z przeciwka pojazd, citroen - powiedział na antenie TVN24 Jarosław Florczak z Komendy Stołeczny Policji."
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:54
          Niedawno po zmroku, padał deszcz ze śniegiem, zatrzymałam się przed przejściem, by przepuścić chłopaka. Przeszedł, rozejrzałam dię, ruszam a tu nagle przed maską dziewczyna. Ubrana na ciemno, ze słuchawkami ma uszach, wpatrzona w ziemię. Nie rozrejrzała się. Przy ruszaniu, więc zahamowała, ona wzburzona odskoczyła. Przeprosiłam ją ale w ogóle raz, że nie była widoczna, dwa, nie zachowała podstawowej ostrożności, by się rozejrzeć.
      • iuscogens Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:51
        E tam, połowa jematek to fanki dynamicznej jazdy, jeżdżą szybko i bezpiecznie a mąż jematkowy ma genialny refleks jak Kubica prawie i jematka mu ufa bezgranicznie na drodze. I pamietajmy, ze największym grzechem (było to bardziej wulgarnie określone) jest jazda lewym pasem (tzw. turlanie się).
        Tak uwaga i ostrożność to dla niektórych powód do wstydu, niestety.
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:23
          To ja należę do tej drugiej połowy. Moja córka kiedyś poprosiła swojego ojca, żeby nie jechał jak mama, bo jej się spieszy uncertain

          I jedna rzecz mi się podoba u UK (znaczy niejedna, ale ta dotyczy tematu) - są tu specjalnie oznakowane przejścia, przed którymi kierowcy zawsze muszą się zatrzymać, gdy widzą w pobliżu tego przejścia pieszego.
          • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:45
            A w Polsce nie ma oznaczonych przejsc dla pieszych, wedlug ciebie?
            I kierowcy nie musza sie na nich zatrzymywac?
            • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:53
              Dopiero, jeśli pieszy postawi nogę na przejściu, to muszą, chociaż ja widzę wielu kierowców co sami z siebie się zatrzymują, gdy widzą pieszych zbliżających się do przejścia.
            • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:57
              Jak widać na załączonym tu przykładzie - nie muszą się zatrzymywać. Co tam trzy ofiary śmiertelne..
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:05
                Jakby widział pieszych, to zatrzymałby się. Nie sądzę, że celowo wjechał. Coś sprawiło, że nie zobaczył na czas.
                • kira02 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:21
                  Kiedy kierowca z prawego pasa sie zatrzymal, to citroen mial Obowiazek sie zatrzymac.Inaczej swiadomie narazal zycie pieszych.I powinno to byc byc zakwalifikowane jak zabojstwo z premedytacja.Chyba nie ma innej tak niebezpiecznej sytuacji na drodze, z tak razaca dysproporcja sily.
                  • tanebo2.0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:27
                    Prawie jedna trzecia potrąceń to wina wyprzedzających na pasach. Jak dla mnie a pisze to jako kierowca za takie coś powinno być z miejsca dożywotnie odebranie prawa jazdy. Nawet jeśli nie ma ofiar.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:33
                      Popieram.
                • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:52
                  szeptucha.z.malucha napisała:

                  > Jakby widział pieszych, to zatrzymałby się. Nie sądzę, że celowo wjechał. Coś s
                  > prawiło, że nie zobaczył na czas.

                  Pewnie pomrocznosc jasna.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:06
                    Raczej wyjazd z zakrętu. Podobno tam często są wypadki. No, chyba, że jeździł po okolicy i polował jak pan mercedes? Bo to AZS na myśli?
                • szpil1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:03
                  szeptucha.z.malucha napisała:

                  > Jakby widział pieszych, to zatrzymałby się. Nie sądzę, że celowo wjechał. Coś s
                  > prawiło, że nie zobaczył na czas.

                  Albo uważał, że to piesi powinni się zatrzymać chociaż są już na pasach.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:07
                    To mi sięniemieści w głowie sle jak udowodnisz, uwierzę.
                    • szpil1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:26
                      szeptucha.z.malucha napisała:

                      > To mi sięniemieści w głowie sle jak udowodnisz, uwierzę.

                      To do mnie? Ludziom wiele rzeczy nie mieści się w głowie, a jednak one się dzieją. Mój post był odpowiedzią na twoje założenie, że jakby widział pieszych to by się zatrzymał. Ja mogę założyć, że jechał z ułańską fantazją uważając, że to piesi powinni go zauważyć i się zatrzymać albo uciec z pasów. Obydwa założenia tak samo możliwe.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:30
                        Zakładam, że nikt normalny nie chce być sprawcą wypadku, nawet jak w codziennym życiu jest draniem. A Twoje założenie świadczyłoby o nieumiejętności przewidywania tego kierowcy na poziomie przedszkolaka.
                        • szpil1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:56
                          A bo on jeden? Mało się słyszy o pijanych/naćpanych, jadących jak rajdowcy kierowcach? Przecież ich umiejętności przewidywania są ewidentnie na poziomie przedszkola. Słynna sprawa celebryty Dariusza K. się kłania. Też zabił, nie przewidział, że wsiadanie za kierownicę po zażyciu kokainy czy czegoś tam może się źle skończyć?
                          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:03
                            Po zażyciu to chyba niewiele jest racjonalnego myślenia. Najbardziej dziwi mnie jak dzieje się to na trzeźwo.
                            • szpil1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:32
                              Świat byłby piękny gdyby ci ludzie pomyśleli przed zażyciem uncertain
                  • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:14
                    Przy tej widoczności, jaka była wczoraj, nie miał szans na zobaczenie pieszego z odległości umożliwiającej bezpieczne zatrzymanie. A że jechał stanowczo za szybko, świadczą o tym ofiary porozrzucane na znacznej przestrzeni.
              • miss_fahrenheit Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:06
                Muszą. Po prostu w tym przypadku się do tego nie zastosowano.
                • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:09
                  Jak pieszy jest w pobliżu przejścia nie muszą ale tu kobiety były NA przejściu.
        • anorektycznazdzira Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 08:57
          Niestety tak, już nie chciałam rozciągać posta przypominając, ile pań właśnie tutaj własnie takie farmazony wypisuje.
          To najgorszego grzechu, jaki w ogóle można na drodze popełnić czyli turlania (zwykle chodzi o to, że na dwupasmówce w mieście na ograniczeniu do 50 ktoś tam jedzie własnie 50), jedyną przyznawaną przez Polaków przyczyną wypadków są "beznadziejne drogi".
          Winne jest wszystko dookoła, tylko nie oczywiste i dające po oczach nagminne łamanie przepisów, brawura, brak ostrożności i szacunku do innych.
    • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:43
      Pod moim domem jest przejście, na którym ja (jako kierowca, który zwalnia przed) jestem wyprzedzana mniej - więcej w połowie przypadków. Co z tego, skoro gmina ma to w d.pie, świateł nie postawi, radaru nie postawi, przejścia lepiej nie oznaczy- " bo to spowolnieni ruch". A kto by się tam jakimiś zwłokami przejmował...?
    • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:49
      Bardzo mi przykro i współczuję ofiarom i ich rodzinom (jednej rodzinie?).
      Ale współczuję też sprawcy, bo przez swoje gapiostwo, brawurę (to najczęściej młodzi ludzie popełniają błędy na drodze) został zabójcą i już nic nie będzie takie samo. I mówię to po tym jak miesiąc temu we mnie i syna wjechał gość, mając czerwone. Ale sama jestem kierowcą i choć jeżdżę ostrożnie i zgodnie z przepisami to z tylu głowy mam lęk przed popełnieniem śmiertelnego błędu.
      • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:16
        No ale tu byl ewidentny blad, prawda?
        Co innego przypadek/slizgawica/slaba widocznosc itp, co innego swiadomie zagrazajace innym zachowanie.
        Nienawidze brawury/piratow drogowych na drodze, nie mam zadnej wyrozumialosci.
        A mlodzi mezczyzni po prostu jezdza niebezpiecznie i to jest swiatowa tendencja.
        Powinni byc karani duzo surowiej.
        Albo nie wsiadac za kierownicę.
        • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:35
          No właśnie, tu nie było wypadku, zagapienia się. Co innego, kiedy pieszy w czarnej kurtce wchodzi na pasy zza jadących aut. Wtedy jest wypadek, bo takich pieszych naprawdę nie widać (vide historia z zeszłego roku, gdzie dzieciak wbiegł na jezdnię zza jadących aut, po zmierzchu, a opiekunka je łapała za kaptur i wyciągala spod kół). Tu idiota wyprzedzal auto, które zatrzymało się, żeby puścić pieszych. To na pewno nie był pierwszy raz, kiedy tak zrobił, tylko pierwszy raz były ofiary...
          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:41
            Ten idiota - znając życie - nie zauwazyl przejścia dla
            Pieszych. Ja byłam wielokrotnie - u siebie na zadupiu - świadkiem takich historii i ZAWSZE - zanim puszczę pieszego - to patrzę w lusterka czy nie jedzie ze mna jakas gapa, której akurat w tej chwili wypadł telefon z reki albo nie zauwazyl znaku "przejście dla pieszych", wiec zechce mnie ominąć.
            • antyideal Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:48
              Ten akurat jechał z naprzeciwka, wynika z opisu.
              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:13
                Łojesu. ;-/ Też widywałam takie sytuacje. ;-/
              • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:43
                Opisy są sprzeczne- jeden, że wyprzedził, drugi - że jechał z naprzeciwka.
                • antyideal Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:07
                  Policja podaje wersję z jadącym z naprzeciwka, stażysci z Wyborczej, zobaczyłam teraz, mają swoją.
            • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:44
              Podwójnej ciągłej też nie zauważył...?
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 10:49
            Nie wyprzedzał, jechał z naprzeciwka i wychodził zza zakrętu. Pewnie za szybko.
            • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:16
              Wiecie co? Niezależnie od wszystkiego - widoczność zimą, po zmroku i przy tej pogodzie jest żadna, a przejścia ch...owo oświetlone. W dodatku większość pieszych jest ubrana na ciemno, a przy takiej pogodzie deszcze i wiatr prosto w oczy czy okulary też czasem utrudniają ocenę sytuacji.
              Więc - noga z gazu.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:23
                Otóż to.
            • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:45
              Wg pierwszego linku wyprzedzal.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:48
                Ok. Linku nie czytałam, rano od razu oglądałam materiał filmowy, z relacją strażaka i policjanta.
                • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:54
                  I to przesłanka, by nie wydawać wyroku, póki nie pozna się okoliczności. Bo redaktorzy przekłamują często.
    • heca7 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:50
      A co mają do tego rodzice?! Przecież to dorosły facet był. A rodzice nie siedzieli i nie trzymali go za rękę. Tak samo instruktor. Chłopak miał własną wolę i samodzielnie podjął decyzję o przejechaniu po pasach.
      • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:54
        Na pewno widział nie raz ten manewr. Może w wykonaniu rodziców?
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 09:57
          ? A co jeśli rodzice nie są kierowcami?
        • semihora Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:09
          kropkacom napisała:

          > Na pewno widział nie raz ten manewr.

          Na pewno. Pytia jaka czy co?

          Może w wykonaniu rodziców?
          >

          Aaa, jednak nie Pytia, skoro tylko "może".
          • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:48
            Może być i pytia. Wszystko mi jedno.
      • semihora Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:06
        Podpinam się pod pytanie, bo to samo od razu przyszło mi do głowy. To NIE jest wina rodziców, nawet gdyby sami tak robili - koleś przeszedł kurs prawa jazdy, tam miał szansę skorygować swoje poglądy. A i tak założę się, że cokolwiek mu tam do głowy kładziono, to wszystko zostało raz dwa wyparte przez - typowe dla takich młotków - poczucie własnej zajeb***. On wie jak ma jeździć i wszystko inne ma w poważaniu. Przepisy są dla głupich, zasady po to, żeby je łamać, a on jeździ szybko, ale bezpiecznie.
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:11
          Prawdę mówiąc nic o nim nie wiemy. Może być tak a może był to błąd obrał doświadczenia?
          • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:02
            Niestety, ale brawura jest cechą młodych kierowców.
          • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:33
            Za szybko jechał. Chyba bardzo za szybko.
    • cauliflowerpl Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:19
      W Polsce uzyskanie pierwszenstwa pieszych na przejsciu zostanie okupione wieksza liczba ofiar niz Powstanie Warszawskie.
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:27
        Ale w innych krajach też pierwsze lata takiego przepisu, to był wzrost liczby ofiar, dopiero potem następował spadek.
        • anorektycznazdzira Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 09:02
          A ja mam info z Portugalii: jedyne ofiary, jakie masowo ponoszono to ofiary finansowe.
          mam na myśli horrendalne mandaty, jakie policja portugalska zaczęła ładować bez litości kierowcom nieprzepuszczającym pieszych. Czego i polskim kierowcom serdecznie i oby jak najszybciej życzę tongue_out
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 10:46
            Anen. Teraz mi teoretycznie grozi mandat, gdy przepuszczam pieszych - jestem wykroczeniowcem drogowym a tak wszystko dię odwróciłoby. Jednak za obecnych rządzących przestrzeganie przepisów drogowych jest passe.
            • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 10:47
              W zasadzie to w tym klimacie kultura jazdy nawet bardziej jest niepożądana.
    • inguszetia_2006 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 11:49
      Witam
      Rodzice? Demagogiczne i w złym guście. Raczej brak doświadczenia, koncentracji, zmęczenie, bo późna pora była.
      Pzdr.
      Ing
      • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:51
        Tak, tak... Ten manewr akurat jest częsty w tej części Europy. Do tego stopnia, że forumki tu próbowały udowadniać, że nie zatrzymują się przed pasami dla dobra pieszych.
      • 1st.world.problems Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:08
        Takze totalny brak ograniczonego zaufania pieszych i tejze koncentracji z ich strony. Ja tak jak thank_you-jako piesza, głowę wystawiam patrząc czy żaden cwaniak zza kogoś kto się zatrzymuje/przepuszcza nie wyjedzie. No nie ufam i juz.
    • dzikka Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:11
      Niezależnie od waszych osądów, obwiniania, nie rozumiem dlaczego, rodziców sprawcy, to wczoraj tragedia dotknęła kilka osób, tego młodego kierowcy też. Popełnił karygodny błąd, pozbawił życia trzy osoby i to on będzie musiał z tym żyć. Kiedyś wasze dzieci też usiądą za kierownicą, oby byli ostrożniejsi.
      • fraszka_igraszka Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:20
        Oczywiście, że to okropna tragedia - i to nie tylko dla ofiar i ich rodzin, ale dla wszystkich uczestników.
        Na tej drodze jest po jednym pasie ruchu w jedną stronę. Sporo osób jeździ tam szybko. W dzień pewnie problemu nie ma, ale była noc i światła były wyłączone.
        Zatrzymał się samochód, żeby je przepuścić, a ten samochód, który je zabił, wjechał w nie na pasach.
        Ten samochód jechał od strony, od której wchodziły na pasy. WESZŁY I NIE SPOJRZAŁY, ŻE JEDZIE, WRĘCZ GNA SAMOCHÓD, KTÓRY JE ZABIJE.
        Oprócz nieuwagi kierowcy zabiła je pewność i przekonanie, że mają pierwszeństwo.
        Było już sporo takich ofiar, te są kolejne sad((((
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:45
          zabiła je pewność i przekonanie, że mają pierwszeństwo
          One będąc na psach miały bezwarunkowe pierwszeństwo!!
          • fraszka_igraszka Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:51
            Oczywiście rosa, że miały pierwszeństwo.
            Dlatego nie żyją.
            Gdyby oprócz pewności, że mają pierwszeństwo, miały zakodowany brak zaufania do kierowców, to dziś by żyły, bo spojrzałyby w lewo, skąd jechał samochód, który je zabił.
            • tanebo2.0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:54
              Jestem kierowcą ale tego rozumowania nie rozumiem - mam pierwszeństwo bo jadę samochodem i poniosę mniejsze szkody niż pieszy?
              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:00
                Jako kierowca - puszczam pieszych i nie ufam innym kierowcom
                Jako piesza - nie ufam innym kierowcom nawet wtedy, gdy mnie przepuszczają na pasach

                Tego samego uczę syna - co z tego, że ma zielone światło na przejściu dla pieszych, gdy kierowca przed pasami dostanie zawału i mi rozjedzie dzieciaka? Co mi po tym, że mój syn był "na prawie"?

              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:03
                Przecież nie o to Fraszce chodzi. Ale o to, że kierowcy są różni i nie zwalnia to pieszego od stosowania instynktu samozachowawczego i zasad rozglądania się wpajanych od przedszkola, bo zawsze jakiś pirat może się trafić i cóż nam z tego, że racja po naszej stronie jako pieszego, skoro zapłaciliśmy za nią życiem. Pieszy w tej sytuacji ponosi cenę zbyt wielką.
            • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:56
              Ja swoje dzieci uczę, że nic nie zwalnia je z obowiązku rozglądania się, nawet zielone światło, nawet to, że inni idą. Ograniczone zaufanie, bo... kierowca może być stary i za wolno reagować, za młody bez doświadczenia, pijany. itd., itp.
              • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:11
                A skad wiesz ze sie nie rozejrzaly? Pewnie jechal z taka predkoscia ktora nie pozwolila im na ucieczke. One wszystkie zostaly ZABITE wiec mozna sobie wyobrazic z jaka predkoscia i zaskoczonia w nie wjechal.
                • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:15
                  Nie wiem. Od rana jestem tym wydarzeniem wstrząśnięta. Możliwe, że zrobiły wszystko co było możliwe, by bezpiecznie przejść a i tak to nic nie dało.
            • kira02 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:38
              Strategia na przetrwanie, tez jej uzywam.Co nie przeszkadza w tym, ze Polska to dziki kraj.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:52
            OK. To przejście było nieoświetlone, kobiety podobnież nie miały odblasków, był środek nocy, kierowca wyjeżdżał zza zakrętu. Pewnie za szybko jechał, za późno zauważył. Założę się, że specjalnie w nie nie wjechał. Ale błąd popełnił i poniesie karę, mam nadzieję.
            • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:14
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > OK. To przejście było nieoświetlone, kobiety podobnież nie miały odblasków, był
              > środek nocy, kierowca wyjeżdżał zza zakrętu. Pewnie za szybko jechał, za późno
              > zauważył.Założę się, że specjalnie w nie nie wjechał.

              Oh jaki on biedny. One nie mialy odblaskow na przejsciu dla pieszych, przejscie nieoswietlone biedny nie zauwazyla tez innego auta ktore te kobiety przepuszczalo prwnie tez swiatel ani odblaskow nie mialo a on jechal z taka predkoscia prosto w nie ze je wszystkie zabil
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:20
                Powtórzyłam tu to co usłyszałam od przedstawicieli Policji. By wnioskować o wymiar kary trzeba wziąć wszystkie okoliczności pod uwagę.
                I zdaje sobie sprawę, że sama mogę lub moi bliscy być zarówno w roli ofiary wypadku, jak i sprawcy, jeśli popełnię jakiś błąd (przez 20 lat udało się bez poważnych błędów, tfu, tfu). Chciałabym być wtedy sprawiedliwie osądzona.
            • kasiamat00 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:09
              O co zaklad, ze gdyby tam nie bylo przejscia dla pieszych, tylko tir wyprzedzajacy na wariata, to chlopaczek zdazylby uciec w bok, chocby i do rowu? Pewnie by sie wtedy polamal z lekka i autko poszlo do kasacji, ale przynajmniej ofiar smiertelnych by nie bylo. No tylko ze tutaj nie bylo zagrozenia dla niego, wiec po co ryzykowac uszkodzenie autka i siebie?
            • turzyca Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:42
              >kobiety podobnież nie miały odblasków

              Były w mieście, dlaczego miały mieć odblaski?

              >był środek nocy

              Środek nocy, o której wszyscy wiedzą, że jest czasem zwiększonego ruchu pieszych. W Polsce 24 grudnia między 23 a 24 i 25 grudnia między 1 a 2 jest intensywny ruch pieszych, tak samo jak w czerwcowy czwartek i w pierwszej połowie sierpnia. Większych oczywistości to chyba brak, tego ruchu należy się spodziewać.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 00:05
                Powtarzałam to, co mówili strażacy i policjanci.
                A swoją drogą w terenie zabudowanym odblaski po zmroku powinny również być obowiązkowe). To miejsce to teren zabudowany?)
              • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 16:33
                >Były w mieście, dlaczego miały mieć odblaski?
                Dla bezpieczeństwa...? Dla lepszej widoczności..
                ? Pieszy w czarnej kurtce, w ciemności jest bardzo źle widoczny. W mieście również.
        • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:08
          Przeciez one mialy PIERWSZENSTWO i byly na PASACH. Zabil je idiota, ktory mial w nosie zasady ruchu drogowego. Krol szos
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:24
            No i dlatego powinien ponieść karę. Pytanie jednak, jak do tego doszło? Czy to nadmierna prędkość? Brawura? Słaba widoczność? Zwłaszcza, że to miejsce bywa częściej świadkiem wypadków.
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 12:21
        Bardzo długo nie była znana tożsamość ofiar. Zastanawiałam się, czy ktoś czekał na ich powrót do domu, może nie zorientował się, że nie wróciły, bo poszedł spać?
        Ta tragedia dotknie wiele osób😟
    • znowu.to.samo Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:05
      Niedawno w kobyłce została potrącona moja znajoma. Ledwo uszła z życiem, leży teraz połamana w szpitalu...
      Ja zawsze sie 10× rozglądam jak przechodze, czy jaki wariat nie leci...
    • lauren6 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:23
      Tradycyjnie ematki mają dużo do napisania, ale niewiele na temat.

      Jak najprawdopodobniej było. Jedzie sobie młody kierowca i widzi pochód ludzi zbliżających się do przejścia dla pieszych. Co robi? Wciska gaz do dechy, żeby zdążyć przejechać przed nimi i nie stać przed przejściem dla pieszych. Dlaczego to robi? Bo może. Bo polskie przepisy, w przeciwieństwie do przepisów w Europie zachodniej nie nakazuja zatrzymania się przed przejściem w takiej sytuacji. Kierowca sam ocenia czy zdąży przed pieszym czy nie i różnie to się udeje.

      Kilka dni temu zapadł wyrok w sprawie potrącenia na pasach samotnej matki przez naćpanego kierowcę. Kobieta znarła. Kierowca dostał 2 lata zawiasów, bo sąd uznał, że podpita piesza sama wtargnęła pod koła. Ciężkie jest życie pieszego w Polsce.
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:27
        Może szedł korowód a może tylko te trzy panie. Tego nie ma w wiadomościach, to tylko wyobrażenie.
        • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:35
          Odpowiadasz na:
          szeptucha.z.malucha napisała:

          > Może szedł korowód a może tylko te trzy panie. Tego nie ma w wiadomościach, to
          > tylko wyobrażenie.

          A niechyby szła cała procesja, albo tylko św. Mikołaj. Kierowca ma się przed pasami zatrzymać i koniec. Czy to naprawdę zrozumieć, że mała zmiana przepisów ratowałaby ludziom życie? Dlaczego, no dlaczego, nie dopasuje się tej zasady do reguły obwiązującej w Europie Zachodniej? No niech mi to ktoś wytłumaczy. Naruszyłoby się tym jakieś sarmackie prawo naturalne do samostanowienia pana na koniu?
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:43
            Też nie rozumiem.
          • cauliflowerpl Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:12
            Amen.
          • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:50
            Od lat o to pytam...
            Dlaczego nie mozna zrobic tak, jak w Europie Zachodniej?
            Ale nie przeciagalabym od razu na sarmackie prawa a tego rodzaju porownania czynisz prawie w kazdym poscie.
            Raczej pokutuje wciaz tok myslenia, ze tylko pieszy jest odpowiedzialny (oczywiście "dla wlasnego dobra"), mandat dla pieszych wiele lat byl bez porownania wyzszy niz dla kierowcow.
            Nawet na forum widac pewne usprawiedliwianie kierowcow.
            Co nie zmienia faktu, ze prawo w tym wzgledzie jest do pupy.
            I mentalnosc wciaz jeszcze tez, niestety.
            • lauren6 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 18:57
              Nie możemy tak zrobić dlatego, że taka zmiana kosztuje. Wiele przejść dla pieszych trzeba by przerobić na przejścia z sygnalizacją (inaczej ulice zakorkowałyby się z powodu regularnego ruchu pieszych), więc taniej jest zostawić przepisy takimi jakie są. A ludzie w tym czasie giną.
      • szpil1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:30
        lauren6 napisała:


        >
        > Kilka dni temu zapadł wyrok w sprawie potrącenia na pasach samotnej matki przez
        > naćpanego kierowcę. Kobieta znarła. Kierowca dostał 2 lata zawiasów, bo sąd uz
        > nał, że podpita piesza sama wtargnęła pod koła. Ciężkie jest życie pieszego w P
        > olsce.

        Jeśli była pijana i wtargnęła na pasy to niestety, ale również jej wina. Nie usprawiedliwiam kierowcy skoro bł naćpany, też nie powinien jechać, ale jakby był trzeźwy, nienaćpany, a jakaś podpita debilka wlazła mu pod koła to też byś tylko jego obwiniała?
        • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:42
          Na pasach owszem, bylaby to jego wina. To chyba oczywiste.
        • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:43
          szpil1 napisała:

          > Jeśli była pijana i wtargnęła na pasy to niestety, ale również jej wina. Nie us
          > prawiedliwiam kierowcy skoro bł naćpany, też nie powinien jechać, ale jakby był
          > trzeźwy, nienaćpany, a jakaś podpita debilka wlazła mu pod koła to też byś tyl
          > ko jego obwiniała?

          Sorry, ale obowiązkiem kierowcy jest dopasowanie szybkości jazdy do warunków i własnych umiejętności, więc nawet jak ktoś ci wtargnie na ulicę, to musisz być na to przygotowana, bo może być, że nie jest to pijana debilka, a bawiące się dziecko. Jak nie zdążysz wyhamować, bo sytuacja była nie do ogarnięcia, to niestety, taki los, co najwyżej cię przed sądem potraktują łagodnie, ale nie ma czegoś takiego jak wina przechodnia. Im prędzej ludzie zaczną się z tym faktem oswajać, tym prędzej zrozumieją, że wsiadając do auta noszą na ramionach wielką odpowiedzialność i muszą w każdej sekundzie zdawać sobie z tego sprawę.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:44
            Sle jak pieszy wtargnie na ulicę w miejscu nieoznakowanym nie jest jego wina.
            • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:53
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > Sle jak pieszy wtargnie na ulicę w miejscu nieoznakowanym nie jest jego wina.

              No u mnie jest inaczej. Oznakowane, nieoznakowane, jako kierowca ZAWSZE muszę liczć się tym, że pieszy może wejść na jedzenię. I możesz się upierać przy definicji pojęcia winy, to jednak w niczym nie usprawiedliwi, że zabiłaś człowieka. Pamiętam zresztą, jak kiedyś w moim wielkim zachdonioniemieckiem mieście, w taką leniwą niedzielę, wbiegło mi dziecko przed maskę. Wiem, że dziecko było winne, ale co mi po tej winie? To ja jako kierowca mam uważać i jechać prze miasto wystarczająco wolno, by nic się nie stało. I ja zdążyłam nacisnąć na hamulec. I dziękowałam Bogu, że byłam w strefie 30km/h. Gdybym jechała szybciej, miałabym traumę do końca życia.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:57
                Mój kolega ma. Dziecko wybiegło zza krzaków na kilkupasmową jezdnię. Zginęło na miejscu. Jechał przepisowo, nie był w stanie zareagować. Uznano go niewinnym. A za bezpieczeństwo dzieci odpowiadają opiekunowie i od pewnego wieku same dzieci. Muszą znać zasady bezpiecznego poruszania się.
              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:59
                Mimo to w De ginie 39 osób a w Polsce 77 - na milion. Jak to wytłumaczysz? I mimo stref, nakazów, zakazów, genialnego prawa (w odróżnieniu od naszego durnego) - ginie mnóstwo pieszych, na pasach.
                Jak to możliwe?
                • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:12
                  Rozumiem, zmniejszenie liczy śmiertelnych ofiar prawie o połowę nie jest dla ciebie warte małej zmiany przepisów.
                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:33
                    To nie jest kwestia kilku przepisów lecz przebudowy całego systemu. U ciebie mimo iż naród bardziej karny, samochody lepsze, świadomość społeczeństwa zdecydowanie większa, mandaty dużo wyższe, przejścia dla pieszych są w specjalnych strefach ze zmniejszoną prędkością - ci piesi nadal giną i to w zatrważającej jak na takie środki bezpieczeństwa liczbie.
                    • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:34
                      A powyższe statystyki nie tyczyły się pieszych tylko ogólnie ofiar śmiertelnych w wypadkach, statystyki dotyczące pieszych wyglądają znacznie gorzej (oczywiście na niekorzyść PL).
                      • turzyca Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:53
                        Nie chce mi się szukać statystyk w przeliczeniu na 100 000 samochodów czy jako odsetek wypadków, ale w 2015 w Niemczech zginęło 537 pieszych, a w Polsce 915. Przy przeliczeniu na liczbę mieszkańców w Polsce ginie jakieś CZTERY razy więcej pieszych.
                        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:59
                          Ale jak, skoro Niemców jest 2 razy więcej?
                          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:00
                            A Ok, już późno. Masz rację.
                        • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:30
                          Ale ja widziałam t statystyki i dlatego napisałam, ze to powyżej tyczy sie ogółu wypadków, zaś wypadki śmiertelne z udziałem pieszych wypadają znacznie gorzej - na niekorzyść Polski. Po co Ty mi tłumaczysz cos, co wiem?

                          I zauważ - mimo nakazu zatrzymywania sie, gdy pieszy staje koło przejścia; mimo całej infrastruktury, która jest stworzona do tego systemu chroniącego pieszych (czyli strefy 30 km/h, zakaz budowania przejść bez sygnalizacji na dwupasmowych jezdniach) tych pieszych zginęło aż 537.
                          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:31
                            I te zmiany wypracowywali KILKADZIESIĄT lat. W kulturze jazdy wyprzedzają nas o miliony lat świetlnych a mimo to ginie tyle osób.
                            • turzyca Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:51
                              Nie szalej z tymi kilkudziesięcioma laty. Jeszcze w latach 80-tych stawiano mocno na samochody, np. likwidowano tramwaje.
                              A Szwedzi swoją wizję zero wprowadzili ledwo 20 lat temu, pamiętam publikacje prasowe z tamtego okresu, że im się nie uda. I ginie im we wszystkich wypadkach nieznacznie więcej osób niż u nas tylko pieszych, proporcjonalnie, ofkors.
                              Zmiany nie nastąpią, jeśli do nich nie doprowadzimy.
                              • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 00:33
                                "Troszeczkę" mijasz się z prawdą - pierwsza strefa piesza powstała w 1953, zaś Fusskasel założono w 1985 r. - jak nic jest to KILKADZIESIĄT lat pracy i mimo to pieszych ginie 4 razy mniej niż w kraju, w którym nie zrobiono nic i stawia się na auta.


                                A Wizja Zera to nie jest pomysł sprzed 20 lat - jej początek też jest w latach 60-tych, gdy z powodów zwiększenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym zmieniono ruch na prawostronny i rozpoczęto wtedy pierwsze kampanie społeczne. Poczytaj sobie kiedy wprowadzono pasy bezpieczeństwa i które auta miały je jako pierwsze, kiedy skonstruowano pierwsze foteliki RWF i dlaczego Polska nie może w związku z tym porównać się do Szwecji.
                          • turzyca Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:59
                            Po pierwsze bodajże tylko 20 osób z tych 537 zginęło na przejściu. Sprawdzałam na potrzeby którejś dyskusji i wyszło mi, że tylko w Warszawie ginie więcej osób na pasach niż w całych Niemczech, mocno mną to wstrząsnęło.

                            Po drugie wiem, jak wygląda dyskusja lokalna po wypadku. Nie ma dyskusji czy ofiara miała dość odblasków i czy obejrzała się 150 razy. Raczej pada pytanie, dlaczego tak daleko Niemcom do Szwecji, jak poprawić bezpieczeństwo w danym miejscu, czy da się ulepszyć infrastrukturę.
                            • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 00:24
                              To może doczytaj ile osób zginęło na przejściach w Polsce - i to na tych durnych przejściach, które są nieoświetlone, na dwupasmówkach, na drogach o prędkości 70 km/h; czemu dopiero od niedawna jest w Polsce obowiązek noszenia odblasków, gdy porusza się przy jezdni poza terenem zabudowanym (po zmroku - vide wypadek z dzisiejszego wieczora, ja znam tę drogę - DK a ciemno jak w d...)
                              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 07:08
                                Dla mnie wkurzające jest to, że ustąpienie pierwszeństwa pieszemu może być potraktowane jako wykroczenie drogowe i narażanie na katastrofę w ruchu, vide: sprawa egzaminu z Bydgoszczy.
                                • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 11:43
                                  Bo ta zmiana - to wbrew temu, co mówią nasze światłe emigrantki - to nie tylko sprawa kosmetycznych zmian w PoRD, lecz przebudowa całej infrastruktury i praca u podstaw, która swoje plony wyda dopiero za kilkadziesiąt lat - a i tak nie wyzeruje wypadków, bo czynnika ludzkiego (i kulturowych naleciałości) nie da się całkowicie wyeliminować.
                                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 11:48
                                    Nie wiem jak one wyobrażają sobie egzekwowanie tego prawa w Warszawie, gdzie przejścia bez sygnalizacji potrafią być przy 4 pasmowych drogach, gdzie kierowcom nie wlepia się mandatów za parkowanie przy przejściu dla pieszych itp.

                                    Ale klepać im wolno, i niech klepią do woli, ociekając zajebistością i de facto obnosząc się ze swoją ignorancją - pyk, dwa zapisy w kodeksie i piesi uratowani. Koń by się uśmiał.
                                  • lauren6 Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 10:27
                                    > bo czynnika ludzkiego (i kulturowych naleciałości) nie da się całkowicie wyeliminować.

                                    Czynnika ludzkiego nigdy nie wyeliminujesz i to w żadnej dziedzinie. Tak się nie da.

                                    To, co mnie osobiście wpienia gdy czytam komentarze o tego typu wypadkach to teksty "znów brawura zabiła ludzi", "znowu jakiś sebix pozabijał ludzi", "Polacy jeżdżą jak wariaci".

                                    Wraca grupka młodych ludzi z dyskoteki, samochód wypada z drogi na zakręcie, wszyscy giną. "Znowu Polak-terrorysta pozabijał ludzi swoją brawurą". Bo najłatwiej jest zwalać winę na tych, którzy bronić się nie mogą, bo już nie żyją. Proste rozwiązania typu zbyt duża prędkość = śmierć to najprostsze i najlepsze rozwiązania skomplikowanych problemów. Tłuszczy to wystarczy. Nikt nie zwróci uwagi na to, że młodzi ludzie jechali gratem z przetrąconą osią, który nigdy nie powinien być dopuszczony do ruchu i wożenia ludzi. Oleją, że zakręt jest źle wyprofilowany, a w skraju drogi rosną drzewa, więc jakikolwiek poślizg, zmiana toru drogi oznacza trupy na miejscu. Najważniejsze jest to, czy kierowca był pijany (0,5 promila - pijak!!!) oraz czy przekroczył prędkość (jechał 110 na godzinę w terenie niezabudowanym - no nic dziwnego, że wszystkich pozabijał TAKĄ brawurą).

                                    Winę za ilość wypadków na polskich drogach ponoszą w pierwszej kolejności rządzący z PO-PISowej ekipy, którzy od lat:
                                    1. utrzymują w/w przepis o braku pierwszeństwa pieszego na przejściu dla pieszych.
                                    2. mają w dudzie audyty polskich dróg, które wyraźnie mówią, że drogi są fatalnie przystosowane do ruchu: przejścia dla pieszych są źle doświetlone, za długie (brakuje wysepek gdzie pieszy może "uciec"), wiele zakrętów źle wyprofilowanych, drzewa rosnące w skraju drogi, brak pobocza itd.
                                    3. dopiero teraz zabrali się za stacje kontroli pojazdów. czytałam, że jeśli kontrola pojazdów w Polsce wyglądałaby tak jak w krajach zachodu to z polskich ulic zniknęłoby 40% samochodów. Polacy jeżdżą powypadkowymi, wyklepanymi gratami, które są jeżdżącymi trumnami.

                                    Brawura kierowców to jest dopiero kolejny punkt na liście. Nie da się wyeliminować idiotów, którym się spieszy. Zawsze się tacy zdarzą. Przepisy i odpowiednia infrastruktura powinny jednak minimalizować skutki ludzkiej głupoty i przede wszystkim ograniczać ilość ofiar w wypadkach.

                                    Niestety w polskich warunkach lepiej zapunktować 500+ niż walczyć ze smogiem czy inwestować w bezpieczeństwo na drogach. Programy usuwające stare graty z polskich dróg, punktujące kupowanie nowszych, bezpieczniejszych i bardziej ekologicznych samochodów zostałyby źle odebrane przez elektorat 500+, więc znowu żadna władza porządnie nie weźmie się za ten temat. Ludzie będą klepać formułki: znowu brawura zabiła ludzi na drodze i nic się w Polsce nie zmieni.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:00
                Ok, ale na zeykłej ulicy, gdzie jest powiedzmy ograniczenie 60-70 nie będziesz jechać 20-30/h, bo tym postępowaniem stworzysz niebezpieczeństwo kolizji a jeśli wtedy ktoś Ci wtargnie, nie zdążysz zareagować.
              • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 20:05
                snakelilith napisała:
                > wbiegło mi dziecko przed maskę. Wiem, że dziecko było winn
                > e, ale co mi po tej winie? To ja jako kierowca mam uważać i jechać prze miasto
                > wystarczająco wolno, by nic się nie stało. I ja zdążyłam nacisnąć na hamulec. I
                > dziękowałam Bogu, że byłam w strefie 30km/h. Gdybym jechała szybciej, miałabym
                > traumę do końca życia.

                Jakby dziecko wbiegło sekundę później to też by nie żyło. Dlatego OBIE strony - i kierowca i pieszy muszą dbać o bezpieczeństwo. Przy 30km/h TEŻ można zabić i żadne to pocieszenie, że się wolno jechało.
                • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:05
                  araceli napisała:

                  > Jakby dziecko wbiegło sekundę później to też by nie żyło. Dlatego OBIE strony -
                  > i kierowca i pieszy muszą dbać o bezpieczeństwo. Przy 30km/h TEŻ można zabić i
                  > żadne to pocieszenie, że się wolno jechało.

                  Nieprawda. Na sekundę później też starczyłoby mi czasu i odstępu. A ty zajmij się wychowywaniem kierowców, a nie pierniczeniem o bezpiecznym zachowaniu pieszych, bo jak na razie macie w Polsce czarną serię. I to nie z winy przechodniów, więc skoncentrujmy się jak na razie na tym problemie, bo dojdziemy do absurdu, czyli tego, że najbezpieczniej dla pieszego jest w ogóle nie wychodzić z domu.
                  • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:15
                    snakelilith napisała:
                    > Nieprawda. Na sekundę później też starczyłoby mi czasu i odstępu.

                    Tak oczywiste. Super-Niemka zatrzymuje pojazd w miejscu tylko głupi Polacy nie potrafią.
                    • turzyca Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 23:31
                      Ale naprawdę po Niemczech jeździ się inaczej. Jak wzięłam jazdy doszkalające, to usłyszałam wprost, że prawo jazdy jest przywilejem, a za to płaci się większą odpowiedzialnością. Jako piesza mogę być pijana, naćpana, niewyspana oraz ogólniej niepełnosprawna umysłowo, nieletnia, z demencją starczą. Jako kierowca nie. I jako kierowca muszę to uwzględniać. Jak nie chcę, to mogę przepuścić prawko przez niszczarkę.
                      I jest mnóstwo przepisów dających pieszym przywileje, np. koło autobusu na przystanku można przejeżdżać tylko w tempie pieszego. W obydwie strony. Chyba że oświetlenie autobusu zakazuje omijania go w ogóle.
                      Nie ma zobowiązania pieszych do przechodzenia jezdni pod kątem prostym. Piesi łażą praktycznie wszędzie, niby jest jakiś niewielki bufor koło pasów, ale naprawdę niewielki. Jeśli kogoś potracę, to jest to automatycznie moja wina, dopiero potem sprawdza się, czy miałam szansę uniknąć wypadku.
                      Z drugiej strony ruch organizuje się w taki sposób, żeby łatwiej się żyło. Niemcy kochają samochody i da się wygodnie ich używać. Jak mi się spieszy, to spadam na obwodnicę i tam mogę przycisnąć gaz. Jak jadę przez miasto to turlam się wolniej i uważam na lewo i prawo. Jednocześnie mniej muszę uważać na innych kierowców, bo wszyscy się turlamy 30 km/h.
                      W Polsce też się taka infrastruktura sprawdza - w Jaworznie przebudowano miasto i z kilkunastu śmiertelnych wypadków rocznie udało się zejść do ZERA. A przy okazji przez miasto przejeżdża się szybciej.
              • heca7 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 07:54
                Jakiś czas temu był u nas śmiertelny wypadek. Dziecko 10 lat jechało na rowerze przed rodzicami. Po chodniku. I nagle szybko, bez żadnego ostrzezenia zjechało z chodnika na ulicę. Wprost pod autobus. Autobus jechał przepisowo, kierowca trzeźwy. Dziecko zginęło na miejscu.
                Potem sprawa z parkingu. Matka pakowala zakupy do samochodu. I nagle jej dwulatka co stała obok ruszyła biegiem przed siebie. Matka ją gonila ale się przewróciła . Dziecko wpadło pod samochód , który wolno jadąc szukał miejsca na parkingu. I zginęło bo dla dwulatki spotkanie z jakimkolwiek pojazdem jest śmiertelne.
                • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 16:54
                  Ja miałam przypadek, że nastolatek na rowerze znienacka zaskoczył mi wprost pod maskę. Dosłownie zeskoczyl, bo poderwal rower i na tylnym kole, skokiem, poza jakimkolwiek przejściem po prostu wpadł na jezdnię. Hamowalam tak gwałtownie, że tylne siedzenie wyskoczyło z zaczepow i się złożyło... Gdybym miała dzieci na tylnym siedzeniu, to mogłabym je tym samym zabić, ratując jednego kretyna na rowerze... Innym razem na dwupasmowce kierowca "równoległy" na pasie prawym przyhamowal i przez przejście pełnym pędem śmignął dzieciak na rowerze - nie było szans, żebym wcześniej go zobaczyła, będąc na lewym pasie. Tylko dlatego, że jestem ostrożna, udało mi się wyhamować, ale sekunda później, 5km/h szybciej albo odrobina rozproszenia, bo akurat dziecko zaczęłoby mi gwałtownie kaszlec - i byłby wypadek. Bezpieczeństwo zależy od WSZYSTKICH uczestników ruchu i w żadnym razie nie można zrzucac pełnej odpowiedzialności ani na kierowców, ani na pieszych.
                  • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 20:37
                    Zgadzam sie ze bezpieczeństwo zalezy od wszystkich.
                    Tylko ze w Polsce z tajemniczych i zdumiewajacych powodow, ta odpowiedzialnością obarcza sie praktycznie wylacznie pieszego.
                    Tak jest od dziesięcioleci, za PRL-u bylo identycznie (no, gorzej) i to pokutuje.
      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:46
        Ale się lauren6 podsumowałaś:

        Tradycyjnie ematki mają dużo do napisania, ale niewiele na temat. vs. Jak najprawdopodobniej było. (i tu zbiór insynuacji lauren)[
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:47
          ona ma niepowtarzalny styl dyskusji z innymi wink
          • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:48
            Nie no, samej tak się podkopać w swoim poście... wink
      • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:40
        lauren6 napisała:

        >
        > Jak najprawdopodobniej było. Jedzie sobie młody kierowca i widzi pochód ludzi z
        > bliżających się do przejścia dla pieszych. Co robi?

        Cały czas zakładacie, że on cokolwiek widział na tyle wcześnie, by zareagować w jakikolwiek sposób.
        Ciemna noc, leje, samochody z naprzeciwka oślepiają cię światłami.W takich warunkach niewiele widać i jeśli okolice przejścia dla pieszych/ pobocze są niedostatecznie oświetlone, to nie widać pieszych, rowerzystów i dlatego właśnie w takich warunkach należy jeździć znacznie wolniej...
        • tanebo2.0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:45
          A "dostosowanie szybkości do warunków" coś ci mówi?
          • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:13
            Potrafisz czytać, tanebo ze zrozumieniem suspicious
            dlatego właśnie w takich warunkach należy jeździć znacznie wolniej...
          • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 21:51
            Mówi i o tym właśnie piszę...
        • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:58
          A nie jechal i zabil 3 osoby. Gdyby jechal wolno nie zabilby nikogo , kobiety dotarlyby do domu cale i zdrowe.
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:12
          E, nie. To tylko konfabulacje loren.
      • agoiza1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:19

        Ale co ty wymyślasz?

        napisane dokładnie:
        " Jeden samochód zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Wyprzedził go citroen, który uderzył w grupę pieszych - mówił w TVN24 Jarosław Florczak z komendy stołecznej policji. "

        Taki sam wypadek widziałam i nie było ciemno ani deszczowo. Koleś jechał drugim pasem i olał fakt, że PRZEPISY PRAWA DROGOWEGO STANOWIĄ ŻE przed przejściem dla pieszych wyprzedzać nie wolna, albo że należy się zatrzymać przed przejściem jeśli samochód po prawej się zatrzymuje i przepuszcza pieszych.
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:30
          Mając sprzeczne informacje, nie pogadamybo konkretnym wydarzeniu. Ja na TVN mam tylko info o nadjeżdżającym z naprzeciwka.
    • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:29
      Bosz, jaka durna dyskusja, kolejna zresztą. I jedna z druga rozkminiają, kto tu był bardziej winny i czemu. Sprawa jest jednak jasna, dopóki w Polsce będzie obowiązywało durne prawo, według którego pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo dopiero na pasach, to będą zdarzać się takie wypadki. Kierowca nie powinien nawet przez sekundę się zastanawiać, czy zdąży, czy nie zdąży, czy pieszy jest wystarczająco na pasach, czy inny gwint, zbliżając się do pasów musi bezwzględnie, odruchowo i automatycznie redukować szybkość i stawać nawet wtedy, gdy pieszy na chodniku zatrzyma się przy pasach by wyczyścić nos. Kierujący pojazdem ma ustępować pieszemu zanim ten wejdzie na pasy. A czegoś takiego, jak jadący lewym pasem nie zatrzymuje się, choć ten na prawym stoi by przepuścić pieszego w ogóle nie pojmuję. Co ten z lewej sobie myśli? Że ten z prawej stanął, by zapalić sobie papierosa? Nawet jak nikogo nie ma jeszcze na lewej stronie przejścia, to jego zasranym obowiązkiem powinno być zatrzymanie się przed pasami, bo logika uprzedza, że ktoś zamierza przejść. Pieszy powinien być bezwzględnie uprzywilejowany i chroniony, a kierowca w takiej sytuacji jest zawsze winny. Zawsze. A co mnie najbardziej dziwi, to jest to, że samochody na polskich rejestracjach na przykład w Niemczech stosują się do tego przepisu, który chroni nie tylko pieszego, ale przecież zapobiega traumie zabicia człowieka przez kierowcę. Dlaczego nie robią tego w Polsce?
      • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:39
        100/100!
      • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:37
        Wlasnie. W UK ta zasada bardzo fajnie dziala.
        • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 10:50
          No, super działa:

          www.polishexpress.co.uk/policja-opublikowala-zdjecie-polki-potraconej-przez-dwie-ciezarowki-i-dwa-samochody-osobowe

          5 (PIEC) aut przejechało kobietę na pasach, gdy przechodziła przez nie na zielonym świetle i ŻADEN sie nie zatrzymał. Żaden.
          • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:22
            Czytalam o tym wypadku. Szokujacy. Duzo o nim pisza, bo takie rzeczy sie tu czesto nie zdarzaja.

            Z perspektywy kogos, kto zyl w Polsce i UK (i tu i tu w duzym miescie), powiem Ci ze w UK kierowcy maja duzo wiecej szacunku do pieszych. Przed zebra zatrzymuja sie ZAWSZE. Jestem jeszcze metr od przejscia, a kierowca juz stoi i grzecznie czeka. Czasem nawet nie musi sie zatrzymac (np. bo nie ma zebry), a sie zatrzyma i jeszcze reka gestykuluje zeby przejsc. W Polsce zeby przejsc przez jezdnie na przejsciu bez swiatel, to trzeba albo czekac az wszystkie samochody przejada albo wymusic. Inna sprawa ze w UK limity predkosci sa rzeczywiscie przestrzegane (a nie jak w Polsce ze limity sa tylko dla frajerow). Na osiedlach rodzinnych, przy szkolach jest tez duzo "lezacych policjantow", tak aby nie dalo sie po prostu jezdzic szybciej niz te 20-30 mil na godzine.

            W Polsce jak przechodzilam przez jezdnie to czesto sie czulam jak samobojca. Tutaj reguly sa inne. Jako pieszy czuje sie duzo bezpieczniej.
            • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:56
              owmordke napisała:
              > Z perspektywy kogos, kto zyl w Polsce i UK (i tu i tu w duzym miescie), powiem
              > Ci ze w UK kierowcy maja duzo wiecej szacunku do pieszych. Przed zebra zatrzymu
              > ja sie ZAWSZE. Jestem jeszcze metr od przejscia, a kierowca juz stoi i grzeczni
              > e czeka.

              Taaaa... a świstak siedzi i zawija w te sreberka. Za każdym razem jak jestem w UK testuję tę bajkę wink
              • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:19
                Ponizej cytuje statystyke, ktore pokazuja ze w przeliczeniu na liczbe mieszkancow mniej pieszych ginie na drogach w Londynie niz w Warszawie. Z tym tez bedziesz dyskutowac?

                Przez prawie 30 lat zylam w Warszawie, od ponad 6 lat zyje Londynie - mysle ze mam wystarczajace doswiadczenie by te miasta porownywac.
                • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:38
                  Gdzie ostatni raz widziałaś w Londynie 3 pasmówkę w jedną stronę z przejściem bez świateł?
                  • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 11:04
                    Niestety widzę, że na konkretne pytania nie doczekam się odpowiedzi. Gdy emigrantkom jasno pokazałam, że w ich krajach ochrona pieszych działa od kilkudziesięciu lat i nie jest to tylko efekt 2 paragrafów w kodeksie, lecz dostosowania infrastruktury pod ich ochronę, to nabrały wody w usta.

                    Gdy pytam, gdzie ostatni raz widziały takie przejścia jak np. na Powsińskiej w W-wie - trzypasmówka, ograniczenie do 70 i... przejście dla pieszych (a to wylotówka z miasta), że dopiero od roku najniebezpieczniejsze przejścia dla pieszych w W-wie (typu Grochowska - Mińska z wąską wysepką, przez którą przejeżdżają tramwaje!) zostały przejściami, które wzbudzają się, gdy zbliża się do nich pieszy.
                    Ale oczywiście, to wszystko wina kierowców, a nie ch...... rozwiązań.

                    Ale fajnie wyglądają statystyki, że tyle osób ginie w Wawie - no, ginie, bo przejścia są takie a nie inne.
                    Czemu za granicą ginie tyle pieszych mimo dostosowania do nich nie tylko przepisów, ale i infrastruktury? I to przez KILKADZIESIĄT lat!
                    • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 11:36
                      thank_you napisała:

                      > Niestety widzę, że na konkretne pytania nie doczekam się odpowiedzi. Gdy emigra
                      > ntkom jasno pokazałam, że w ich krajach ochrona pieszych działa od kilkudziesię
                      > ciu lat i nie jest to tylko efekt 2 paragrafów w kodeksie, lecz dostosowania in
                      > frastruktury pod ich ochronę, to nabrały wody w usta.
                      >
                      > Gdy pytam, gdzie ostatni raz widziały takie przejścia jak np. na Powsińskiej w
                      > W-wie - trzypasmówka, ograniczenie do 70 i... przejście dla pieszych (a to wylo
                      > tówka z miasta), że dopiero od roku najniebezpieczniejsze przejścia dla pieszyc
                      > h w W-wie (typu Grochowska - Mińska z wąską wysepką, przez którą przejeżdżają t
                      > ramwaje!) zostały przejściami, które wzbudzają się, gdy zbliża się do nich pies
                      > zy.
                      > Ale oczywiście, to wszystko wina kierowców, a nie ch...... rozwiązań.
                      >
                      > Ale fajnie wyglądają statystyki, że tyle osób ginie w Wawie - no, ginie, bo prz
                      > ejścia są takie a nie inne.
                      > Czemu za granicą ginie tyle pieszych mimo dostosowania do nich nie tylko przepi
                      > sów, ale i infrastruktury? I to przez KILKADZIESIĄT lat!

                      Thank_you ale co stoi na przeszkodzie dostosowania infrastruktury w Warszawie? Postawic swiatla, kladki, tunele, ustalic sensowne ograniczenia predkosci, karac za lamanie przepisow? To ze infrastruktura jest zla ma byc jakies usprawiedliwienie? Moim zdaniem to zadne usprawiedliwienie. Tym gorzej. Transformacja ustrojowa w Polsce dokonala sie prawie 30 lat temu, byl czas by zarowno zmienic przepisy jaki i infranstrukure. Poza tym nigdzie nie twierdzilam ze lepsze bezpieczenstwo pieszych, to tylko przepisy, gdybys byla mniej zacietrzewiona to moze bys zauwazyla ze pisalam rowniez o tym ze ograniczenia predkosci sa przestrzegane (w miescie to 20-30 mil na godzine; wszedzie sa kamery i radary i jak lamiesz przepisy to dostajesz mandat) a w wielu miejscach kladzie sie tzw. lezacych policjantow aby dodatkowo miec pewnosc ze samochody beda jechaly wolno.

                      A co do przejsc przez 3 pasmowke bez swiatel to pytanie bylo troche od czapy - jakie znaczenie ma to czy takie przejscia znam czy nie? Nie twierdze ze ich nie ma (jak mowisz ze w Wawie sa, to pewnie sa), ale osobiscie nie pamietam takich ani z Warszawy, ani Londynu.

                      Londyn tez ma kiepska infrastrukture, szerokosci ulic w wielu miejscach dostosowna jest do szerokosci powozu konnego, a puszcza sie nimi ruch dwupasmowy. Brakuje miejsc parkingowych, wiec parkujace samochody "zjadaja" przestrzen zarowno dla pieszych jak i zmotoryzowanych (choc jest to bardziej uregulowane niz w Warszawie, jak zle zaparkujesz szybko dostajesz mandat). Korki w Londynie sa znacznie gorsze niz te warszawskie.


                      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 12:08
                        Serio nie wiesz o co chodzi czy tak sobie tylko pytasz? Może doradzisz jeszcze - skoro nie macie na chleb, to kupcie ciastka.
                • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 12:17
                  owmordke napisała:
                  > Ponizej cytuje statystyke, ktore pokazuja ze w przeliczeniu na liczbe mieszkanc
                  > ow mniej pieszych ginie na drogach w Londynie niz w Warszawie. Z tym tez bedzie
                  > sz dyskutowac?

                  Owszem bo gdyby było tak jak piszesz, że w rajskim UK samochody zatrzymują się 'ZAWSZE' to ofiar nie byłoby WCALE. A jednak rzeczywistość nie przystaje do bajeczki,
                  • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 27.12.17, 13:00
                    Ok, Araceli, niech Ci bedzie, zatrzymuja sie PRAWIE ZAWSZE. Wypadki sa (tak jak wszedzie), ale ofiar smiertelnych jest jednak mniej. A i komfort pieszych jest wiekszy, bo nie trzeba czekac, az ktorys kierowca laskawie sie zatrzyma, albo rzucac sie samobojczo pod pedzacy samochod liczac na to ze zwolni. Po prostu podchodzisz do przejscia i kierowcy sie zatrzymuja. Bardzo to fajne jest i mile. I tak jak wspominalam wczesniej nawet w miejscach gdzie nie ma przepisu ze trzeba sie zatrzymac, kierowcy czesto sie zatrzymuja ze zwyklej kurtuazji i zachecaja zeby przejsc.
              • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:29
                Ale owmordkę ma rację. Tak się dzieje w UK. Poza tym statystyki również to potwierdzają.
          • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 22:16
            I jeszcze statystyki:

            W 2015 w Londynie w wypadkach drogowych zginelo 66 pieszych, a w Wawie 32. Przy tym Londyn jest 4 razy wiekszy niz Warszawa, bo ma prawie 9 mln mieszkancow (Wawa niecale 2 mln).
      • anorektycznazdzira Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 09:09
        no dokładnie tak!!!
        a za niestosowanie się powinny być mandaty wysokości średniej krajowej, a nie takie pitu-sritu pisiont euro jak teraz.
      • demodee Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 11:34
        > Kierowca nie powinien nawet przez sekundę się zastanawiać, czy zdąży, czy nie zdąży, czy pieszy jest wystarczająco na pasach, czy inny gwint, zbliżając się do pasów musi bezwzględnie, odruchowo i automatycznie redukować szybkość i stawać nawet wtedy, gdy pieszy na chodniku zatrzyma się przy pasach by wyczyścić nos. Kierujący pojazdem ma ustępować pieszemu zanim ten wejdzie na pasy.

        Ale taki osobnik stojący na chodniku i smarkający w chusteczkę tamowałby ruch na jezdni! A pomnóż to przez setki takich ludzi, którzy stanęli przy pasach, bo im się obcas urwał albo klucze z kieszeni wypadły, albo właśnie sobie przypomnieli o imieninach wujka Stefana i sięgają po telefon. I za każdym razem sznur samochodów musiałby się zatrzymać...

        Lepiej, żeby kierowcy skupiali całą uwagę na obiektach znajdujących się na jezdni, a nie rozpraszali się na obiekty smarkające na chodniku.
        • konsta-is-me Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:14
          Taa, setki staja obok jezdni zeby wysmarkac nos...
          I akurat tysiącom dziennie obcas sie urywa przy krawezniku.
        • owmordke Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 21:52
          No w Londynie tak wlasnie jest. Dmuchasz nos przy pasach a kierowca ma sie zatrzymac.
      • demodee Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 12:00
        > A co mnie najbardziej dziwi, to jest to, że samochody na polskich rejestracjach na przykład w Niemczech stosują się do tego przepisu, który chroni nie tylko pieszego, ale przecież zapobiega traumie zabicia człowieka przez kierowcę. Dlaczego nie robią tego w Polsce?

        Bo Niemcy podpisały Konwencję Wiedeńską, a Polska nie. Więc nie ma znaczenia, jaką pojazd ma rejestrację - w Polsce nie zatrzymujemy się, gdy człowiek stoi przed pasami, a w Niemczech tak.
    • noemi29 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:40
      Ja się zawsze zastanawiam, co taki kierowca ma w głowie, widząc auto zatrzumujące się na pierwszym pasie??? Że po co sobie tam stoi??? Postać??? Podłubać w nosie??? No chyba logiczne, że ludzie przechodzą !!!!!
      To się zdarza nagminnie, kiedyś kierowca zmiótł mi rowerek - pchacz, na szczęście dziecko miałam na biodrze i bardzo ostrożnie wychylałam się zza autobusu , któty zatrzymał się na pierwszym pasie.
      • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:46
        noemi29 napisała:

        > Ja się zawsze zastanawiam, co taki kierowca ma w głowie, widząc auto zatrzumują
        > ce się na pierwszym pasie??? Że po co sobie tam stoi??? Postać??? Podłubać w no
        > sie??? No chyba logiczne, że ludzie przechodzą !!!!!

        Bo mogą. Bo prawo im pozwala. Według polskiego prawa masz się zatrzymać dopiero, gdy ktoś stoi ci przed maską, więc jak na twoim kawałku przejścia jeszcze nikogo nie ma, to cała w przód. Taka polska schizofrenia. Logika mówi, nie jedź, prawo mówi, możesz.
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:50
          Ja widziałam/słyszałam o takich zachowaniach jako odstępstwie od niemy. Mam wrażenie, że rzadko w Polsce bywasz.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 13:51
            Odstępstwie od normy, miało być.
          • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:00
            szeptucha.z.malucha napisała:

            > Ja widziałam/słyszałam o takich zachowaniach jako odstępstwie od niemy. Mam wra
            > żenie, że rzadko w Polsce bywasz.

            Bywam wystarczająco często, by przekonać się, że jako pieszy nic nie znaczę. Kiedyś czekałam przy przejściu jakieś 15 minut, by ktoś się zatrzymał i mnie przepuścił. Jeden samochód pędził za drugim, nie bardzo wiedziałam co robić, by zasygnalizować, że chcę przejść, bo wejście na przejście przy takiej sytuacji, czyli jak chcą tego przepisy, groziło mi utratą życia albo zdrowia. Na głowę nie upadłam by tak ryzykować, Więc nie opwiadaj mi tu głupot. Takich, co nie hamują na lewym pasie jest też więcej niż chcesz sobie tu wmówić.
            • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:10
              Pędził - czyli pasy były w miejscu, w którym można było jechać powyżej 50 km/h (bo 50 km/h to żadne pędzenie). Więc jak - winne prawo, które nie nakazuje bezwzględnego zatrzymania się przed pieszym dochodzącym do jezdni czy może jednak przejścia dla pieszych są w ch... miejscach, w których można "pędzić", kiepsko oznakowane itp.?
              • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:15
                Ach, zwalaj na kogo chcesz. Możesz nawet na rząd, brzydką pogodę i kosmiczne promieniowanie. Rozumiem, że najprostsze wyjścia, są zbyt proste i się w Polsce nie opłacają. Nie działają przecież stuprocentowo, a tylko takie mogą mieć rację byt. I szczęść Boże na drogę.
                • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:31
                  Ja nie muszę zwalać - po prostu coś ci się leciutko pomyliło, w twoim nowym, cudownym kraju nie dopuszcza się do tworzenia przejść dla pieszych bez sygnalizacji na dwupasmowych drogach. U nas to standard. Ale wg forumowej krynicy mądrości to tylko kwestia kilku zapisów w KoRD.
        • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 17:13
          snakelilith napisała:
          > edług polskiego prawa masz się zatrzymać dopiero
          > , gdy ktoś stoi ci przed maską,

          I po co tak kłamać?
          • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 18:21
            araceli napisała:

            > I po co tak kłamać?

            No niestety, w Polsce pieszy ma na przejściu pierwszeństwo dopiero, kiedy wejdzie na to przejście, czyli praktycznie kiedy wtargnie na jezdnię i jest przed maską. A to może być dla podjeżdżającego samochodu już za późno. Więc nie zarzucaj mi kłamstwa, tylko sama się doinformuj.
            • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 18:31
              Ale też ma obowiązek dprawdzić, czy może wejść, bo jeśli wtargnie, to jego wina.
              • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:07
                Jasne, a jak jedzie jeden samochód za drugim (na przykład 60km/h) i nie ma jak "sprawdzić" i postawić nogi na przejściu, to może czekać do u...nej śmierci, aż ktoś kiedyś tam z dobrego serca, a nie z obowiązku, się zlituje i się zatrzyma. Co jeszcze nie oznacza, że pieszemu się udało, bo zawsze jakiś idiota z lewej może potraktować opcję pasów jako przejścia dla pieszych jako niezobowiązującą propozycję. Taki nic nie znaczący żart drogowy, zebra na jezdni, dla urozmaicenia nudy kierowcy. Zawsze można się wykręcić, że szwendający się po jezdni pieszy miał ciemną kurtkę.
                • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:45
                  Ach, jak sarkastycznie.
                  Żyję w jakimś innym świecie. Zwykle drugi lub trzeci samochód już się zatrzymuje.
                  I, niestety, tak jest, że na przejście nie można wtargnąć, wbiec a poruszać się należy ruchem jednostajnym, by być przewidywalnym. I faktem jest, że osoba na ciemno ubrana, bez odblasku jest słabiej widoczna. Tak samo jak samochód bez świateł, czy jadący z nadmierną prędkością - jest nieprzewidywalny i zabójczy.
                  Jestem za zmianą prawa i infrastruktury na przejściach ale, żeby pojąć skąd to się bierze, trzeba zrozumieć wszystkie uwarunkowania. Zmieniać mentalność kierowców, roboć im badania na agresję i lękliwość, szybkość reagowania, uświadamiać pieszych - teraz jest ta kampania społeczna o obu stronach piesi i kierowcy. Wymagać, egzekwować.
                  Samo wprowadzenie wymogu zatrzymywania się przed przejściem to za mało.


                  • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:14
                    szeptucha.z.malucha napisała:

                    > Samo wprowadzenie wymogu zatrzymywania się przed przejściem to za mało.

                    Wystarczy, by zmniejszyć ilość ofiar śmiertelnych o połowę. A nawet gdyby tylko o jedego człowieka, to taki przepis by się opłacił.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:18
                      Na początku liczba ofiar by wzrosła.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:22
                        Poza tym, gdyby na drodze 90 km/h należałoby się zatrzymywać (mam takie przejście niedaleko) nietrudno sobie wyobrazić karambol i zepchnięcie zatrzymującego się auta na nieszczęsnego pieszego (niedawna sytuacja z matką, która z refleksem zareagowała). Dlatego trzeba zmienić infrastrukturę, w takich miejscach robić kładki itp.
                        • tanebo2.0 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:31
                          Ale po co? Wystarczy ograniczyć do 40 km/h i postawić fotoradar...
                      • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:34
                        Dlaczego by wzrosła? Przecież to prawo nie zwalnia pieszego od zachowania bezpieczeństwa. Pieszy czeka, AŻ samochód się zatrzyma i dopiero wtedy wchodzi na pasy. A nie przedtem. Tyle tylko, że nowy przepis zmuszałby kierowców do uważania na drodze i redukowania prędkości podjedżając do pasów. Tak, by się móc zatrzymać w każdnym momencie. Teraz kierowcy reagują dopiero gdy widzą pieszego na pasach. Według nowego przepisu muszą już pieszego przy pasach na chodniku traktować jako kogoś, kto ma zamiar wejść na pasy. W jaki sposób zwiększa to niby ilość ofiar? Karambol? Sorry, ale powinnaś chyba przestać jeździć samochodem, bo kierowca zawsze musi się liczyć z tym, że w terenie zabudowanym samochód przed nim może być zmuszony do nagłego hamowania. Dlatego zachowuje się odstęp i należytą prędkość. Przejście na drodze 90km? I nie ma tam przed tym przejściem ograniczenia prędkości? Wierzyć mi się nie chce.
                        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:51
                          Ja nie mam z tym problemu i zawsze zwalniam i się zatrzymuje, gdy widzę pieszego i nie mogę doczekać się zmian ale czytałam statystyki z krajów, gdzie to wprowadzono i tak wyglądały pierwsze lata. I liczę się z tym, że ktoś mi wjedzie w tył (na przestrzeni 20 lat zdarzyło się to 2 razy a wcale gwałtownie się nie zatrzymywałam).
                          I tak mam takie przejście, do tego 4- pasy tam są, tuż po wyjeździe spod wiaduktu i poza miastem.
            • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 19:59
              snakelilith napisała:
              > No niestety, w Polsce pieszy ma na przejściu pierwszeństwo dopiero, kiedy we
              > jdzie
              na to przejście, czyli praktycznie kiedy wtargnie na jezdnię

              Nie - wejście a wtargnięcie przed jadący samochód to dwie różne kwestie. Średni rozgarnięty człowiek ogarnia.
              • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:10
                araceli napisała:

                > Nie - wejście a wtargnięcie przed jadący samochód to dwie różne kwestie. Średni
                > rozgarnięty człowiek ogarnia.

                Dla mnie wchodzenie na przejście podczas gdy pojazd JEST JESZCZE w ruchu jest wtargnięciem. No i mogę być nierozgarnięta, bo nie będą ryzykować życia i zdrowia wchodząc na przejście ZANIM kierowca się zatrzymał. Ty możesz uznać to za normalne. U mnie na szczęście jest inaczej.
                • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:13
                  snakelilith napisała:
                  > Dla mnie wchodzenie na przejście podczas gdy pojazd JEST JESZCZE w ruchu jest w
                  > targnięciem.

                  Nie ma absolutnie żadnego znaczenia co jest czym 'dla ciebie'.
                  • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:23
                    araceli napisała:

                    > Nie ma absolutnie żadnego znaczenia co jest czym 'dla ciebie'.

                    A właśnie, że ma. Dla większości krajów w Europie Zachodniej, dlatego istnieje w nich obowiązek bezwzględnego stawania przed przejściem dla pieszych, jeżeli tylko jakikolwiek pieszy do niego się zbliża. Pieszy nie MUSI ochoty przejścia w ogóle sygnalizować, a tym bardziej ryzykować życia i zdrowie wchodząc na przejście. I to funkcjonuje. Zmusza tylko kierowcę do większej uwagi i redukowania prędkości przy zbliżaniu się do pasów. Zawsze. Ja NIGDY nie wchodzę na pasy, jeżeli kierowca się nie zatrzymał.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:41
                      Ja też. A najbardziej stresowały mnie przejścia w Berlinie, zwłaszcza te z tramwajami. Nawet jak weszłam na zielonym i gdy tuż przed zejściem światło się zmieniało, tramwaj ruszał. Samochody wcale się nie zatrzymywały, zwłaszcza przy braku sygnalizacji. Wcale nie czułam się bezpieczniej.
                      • thank_you Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:44
                        Nie może być? A przecież sam przepis zmienia wszystko! (Nawet w kraju, w którym jest odpowiednia infrastruktura pod te przepisy).
                    • araceli Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 12:08
                      snakelilith napisała:
                      > Ja NIGDY nie wchodzę na pasy, jeżeli kierowca się nie zatrzymał.

                      No to dostajesz order Super-Niemki!

                      W Polce wygląda to tak:
                      wiadomosci.wp.pl/biegla-przez-przejscie-dla-pieszych-przeleciala-przez-maske-samochodu-nagranie-mrozi-krew-w-zylach-6090447982674561a
                      kontakt24.tvn24.pl/biegly-do-tramwaju-mialy-czerwone-swiatlo-jedna-z-nich-potracil-samochod,235315.html
                      wiadomosci.wp.pl/tomaszow-lubelski-wbiegla-wprost-pod-auto-kierowca-nie-mial-szans-6187690933712513a
                      www.fakt.pl/wydarzenia/polska/potracenie-pieszych-w-olsztynie-dramatyczny-film/xccwycb
                      • demodee Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 12:37
                        > Ja NIGDY nie wchodzę na pasy, jeżeli kierowca się nie zatrzymał.
                        Ale gdzie nie wchodzisz? W Polsce czy w Niemczech?
                        • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:28
                          demodee napisała:


                          > Ale gdzie nie wchodzisz? W Polsce czy w Niemczech?

                          Ani w Polsce ,ani w Niemczech. W Niemczech dlatego, bo kierowcy się i tak zatrzymują, a w Polsce na wszelki wypadek, bo nie ufam polskim kierowcom i życie mi jeszcze miłe. Czasem doprowadza to do sytuacji, że nikt w Polsce się nie zatrzyma i nie mogę przejść przez przejście, wtedy muszę czekać (nawet dłużej) by wykorzystać chwilę, gdy nic nie jedzie. Na całe szczęście nie bywam w Polsce aż tak często, by było to problemem, ale dziwię się, że ludziom to nie przeszkada i wolą ryzykować wchodząc na przejście bez pewności, że nadjeżdżajcy kierowca się zatrzyma.
        • demodee Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 11:37
          > Bo prawo im pozwala. Według polskiego prawa masz się zatrzymać dopiero, gdy ktoś stoi ci przed maską, więc jak na twoim kawałku przejścia jeszcze nikogo nie ma, to cała w przód.

          Co za bzdura! Prawo nie pozwala na mijanie przed przejściem czyli nawet jak nikt ci nie stoi przed maską, to musisz się zatrzymać. Nawet jak widzisz, że kierowca obok stanął, żeby podłubać w nosie.
        • memphis90 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:03
          >. Według polskiego prawa masz się zatrzymać >dopiero, gdy ktoś stoi ci przed maską, więc jak na >twoim kawałku przejścia jeszcze nikogo nie ma, to >cała w przód
          Nie masz racji. Nie ma takiego prawa. Za przejechanie przez przejście, na którym jest już jakiś pieszy są b. wysokie mandaty- o ile policja przylapie delikwenta.
          • snakelilith Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:21
            memphis90 napisała:

            > Nie masz racji. Nie ma takiego prawa. Za przejechanie przez przejście, na który
            > m jest już jakiś pieszy są b. wysokie mandaty- o ile policja przylapie delikwen
            > ta.

            Noż kurcze, przecież O TYM właśnie piszę. Porąbało was czy co? Musisz być NA przejściu, czyli NA JEZDNI, czyli praktycznie na drodze prowadzącego samochód. A tak być nie powinno. Przecież to jest cholernie niebezpieczne. Pieszy powinien wejść na jezdnię dopiero PO TYM, jak kierowca się ZATRZYMA. Tyle tylko, że kierowca musiałby mieć obowiązek zatrzymania się gdy widzi pieszego już PRZY krawężniku. A tego polskie prawo NIE przewiduje. Nigdy nie byłaś na Zachodzie i nie widziałaś, jak tam kierowcy stają przed przejściem dla pieszych?
    • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:15
      wiadomosci.wp.pl/wypadek-po-pasterce-w-ostrowcu-swietokrzyskim-nie-zyje-kobieta-6202127362128001a

      A tu nastepny, tym razem bardzo dobrze oznakowane przejscie dla pieszych...
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:22
        Ten był pijany. Nigdy nie zrozumiem jak można po pijaku wsiadać za kierownicę.
        • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:27
          A to jakos tego niepijanego stawia w lepszym swietle?
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:30
            Jeśli nie był naćpany i nie przekroczył dozwolonej prędkości to tak. Wtedy spodziewam się, że to był błąd a nie celowe działanie.
            • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:45
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > Jeśli nie był naćpany i nie przekroczył dozwolonej prędkości to tak. Wtedy spod
              > ziewam się, że to był błąd a nie celowe działanie.

              Jaki blad?
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:56
                Śmiertelny. Przy wjeżdżaniu zza zakrętu zbyt późne zauważenie pieszych. Stępienie uwagi z powodu późnej pory itp.
                • leyre1 Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:04
                  szeptucha.z.malucha napisała:

                  > Śmiertelny. Przy wjeżdżaniu zza zakrętu zbyt późne zauważenie pieszych. Stępien
                  > ie uwagi z powodu późnej pory itp.

                  ZABITE zostaly 2 kobiety w tym dwie w wieku 20-30 lat , wiec to nie zadne stepienie uwagi a olbrzymia predkosc spowodowala. Skracajac redukujesz bieg, predkosc jest wiec mniejsza, w tym wypadku musiala byc bardzo duza, bo cial szukanie w krzakach i zaroslach. Szczytem nieodpowiedzialnosci jest prowadzenie pod wplywem alkoholu czy nadkotykow, ale niebezpieczne prowadzenie po trzezwemu jest jeszcze gorsze, bo taka osoba jest w pelni swiadoma tego co robi.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 15:26
                    Z tą prędkością pewnie masz rację.
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 14:28
          I jeszcze zwiał z miejsca wypadku a do tego zgłosił kradzież auta. Inny kaliber.
    • antyideal Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 21:40
      I znów kierowca wjechał w pieszych, dwie ofiary
      www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nowa-wies-samochod-wjechal-w-pieszych-nie-zyje-12-latka-i-je,nId,2482087
      Wszyscy kierowcy z dzisiejszych wypadków sa w wieku 20-23 lata...
      • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 25.12.17, 22:58
        Coś kiepsko z edukacją a człowiek ze startowego postu otrzymał zarzuty, podaję za TVN24: ”Podejrzany umyślnie naruszył przepisy prawa o ruchu drogowym przekraczając dopuszczalną prędkość, nie dostosowując tej prędkości do warunków drogowych oraz atmosferycznych, a także nie zachowując szczególnej ostrożności w momencie zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych”.
    • jagienka75 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 14:14
      chłopak był pod wpływem narkotyków.
      w jego krwi,m wykryto marihuanę.
      jeśli kolejne analizy krwi , wykażą obecnośc tego świństwa, pójdzie siedzieć na 12 lat.
      przed chwilą mówili o tym w radiu.
      • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 15:03
        I jest tu: wiadomosci.wp.pl/slady-marihuany-wykryto-u-kierowcy-ktory-zabil-3-kobiety-teraz-grozi-mu-12-lat-wiezienia-6202552234199169a?src01=483bb&src02=6202558714160769
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 15:04
          I mam nadzieję, że tym, którym tak bardzo było szkoda chłopaka nasunie się odpowiednia refleksja.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 15:26
            Myślę, że nikomu nie było bardziej szkoda niż ofiar. Ja pisałam, że współczuję, bo dla zwykłego człowieka odebranie komuś życia przez wypadek jest traumą. Nigdy nie chciałabym przez jakieś swoje pozbawione refleksu zachowanie komuś zaszkodzić.
            Ale jeśli ktoś używa środków psychoaktywnych i potem prowadzi to dla mnie jest działanie z premedytacją, tak jak pobicie kogoś, ze skutkiem śmiertelnym. I współczucie mi przechodzi ale nadal mogę pomóc, z poczucia obowiązku, zawodowo, raz w uświadomieniu mu co komuś zrobił, wzięcia tego na klatę oraz w wyjściu z ewentualnego uzależnienia (kiedyś miałam na tapecie 20-latka, który wysłał na tamten świat pięcioosobową rodzinę, więc wiem o czym piszę).
            • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:35
              Przecież w tym linku stało, że nie wiadomo czy był pod wpływem, czy tylko zażywał dawniej i są ślady. Tu chodzi o umyślne naruszenie przepisów. Tak popularne zresztą. Polecam oglądnąć filmiki z kamer samochodowych. Pełno tych nagrań w internecie. I proszę, nie piszcie, że to się zdarza i piesi tez powodują wypadki. Większość wypadków z udziałem pieszych powodują kierowcy. Zwłaszcza na oznakowanych przejściach. Ja obczajam, że ematka tylko w aucie ale wasze dzieci zanim przyspawają się do siedzenia w aucie muszą ileś lat być też pieszymi.
              • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:46
                Ja jestem pieszym i kierowcą i jestem w stanie spojrzeć z obu perspektyw. Jeśli jest się wyłącznie pieszym, trudniej wyobrazić sobie ograniczenia kierowcy, np. słabą widoczność, długość hamowania itp.
                • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:51
                  Bez urazy, ale naprawdę ręce mi opadają. W ocenie prokuratury kierujący pojazdem umyślnie naruszył przepisy.
                  • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 18:28
                    Bez jakiej urazy? Przecież nikt tu nie kwestionuje zarzutów w rym konkretnym przypadku. Fakty przemawiają przeciw kierowcy i oby poniósł konsekwencje, co nie zmienia faktu, że odebrał życie trzem osobom, zniszczył życie tej rodzinie a sobie skomplikował przyszłość na progu dorosłości przez karygodne błędy.
                    Reszta argumentów i dyskusji dotyczy ogólnych zasad poruszania się po drogach.
                    • kropkacom Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:10
                      No to właśnie tłumaczę, że ten ogół to też są tacy kierowcy i takie wypadki. To nie jest jednostkowy przypadek, ze piesi giną na oznakowanym przejściu z powodu naruszenia przepisów przez kierowców.
                • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:10
                  Ten kierowca też tego nie wziął pod uwagę - ani słabej widoczności ani drogi hamowania.
              • rosapulchra-0 Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:35
                kropkacom napisała:

                > Przecież w tym linku stało, że nie wiadomo czy był pod wpływem, czy tylko zażyw
                > ał dawniej i są ślady. Tu chodzi o umyślne naruszenie przepisów. Tak popularne
                > zresztą. Polecam oglądnąć filmiki z kamer samochodowych. Pełno tych nagrań w in
                > ternecie. I proszę, nie piszcie, że to się zdarza i piesi tez powodują wypadki.
                > Większość wypadków z udziałem pieszych powodują kierowcy. Zwłaszcza na oznakow
                > anych przejściach. Ja obczajam, że ematka tylko w aucie ale wasze dzieci zanim
                > przyspawają się do siedzenia w aucie muszą ileś lat być też pieszymi.
                >
                100/100!
        • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 15:35
          Jeszcze nie wiadomo, czy był odurzony.
      • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:13
        Nie we krwi, tylko w moczu. I nie wiadomo, czy był pod wpływem, to zdaje się wymaga dłuższych badań.
        • morekac Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:17
          BTW: podobno zjedzenie makowca też widać na testach narkotykowych, na razie więc nie emocjonowałabym się nadmiernie, że gość był naćpany.
          • szeptucha.z.malucha Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 19:55
            No to ja mam opiaty w sobie, bo makowiec tego roku był wyśmienity.
    • misoune Re: Rodzice nie nauczyli 26.12.17, 17:21
      Kto nigdy jako kierowca nie popełnił żadnego błędu niech pierwszy rzuci kamieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka