black_halo Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 12:55 Żyć normalnie, pana nie idealizować, wybić sobie z głowy i nie myśleć o tym, że zostawisz dla niego męża i będziecie żyli długo i szczęśliwie. Nie będziecie bo to była jednorazowa przygoda. Z panem ewentualnie pogadać, wyjaśnić co i jak. Jeśli by pan dążył do kolejnego spotkania sam na sam. Zachować w głowie wspomnienia gorącej nocy i tyle, mężowi nie mówić. Stało się, nie ma sensu obciążać męża takim balastem. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 13:01 ewentualne dzieciątko też wtrynic mężowi ? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 12:59 Zastanowić się, czego chcesz. Uczciwie. Seksu, miłości, tego konkretnie faceta do seksu, tego konkretnie faceta do miłości, adrenaliny, przygody, zakochania - lista jest długa, rozróżnienia subtelne, ale istotne. Kiedy będziesz wiedziała, czego chcesz, zastanów się, co masz. Stabilizacja, poczucie bezpieczeństwa, miłość, itd. Potem się zastanów, co z tego, co masz, jesteś w stanie oddać za to, czego chcesz. Potem zrób listę osób, które to może zranić, i zastanów się, na ile chcesz je zranić, żeby dostać to, co chcesz. A potem zgodnie z wynikami powyższych rozkmin - działaj. Tylko pamiętaj, że żyjesz, a nie piszesz powieść, nieważne, czy pisałabyś Panią Bovary, Annę Kareninę, Bez dogmatu czy Rodzinę Połanieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 13:22 I to jest chyba najsensowniejsza rada Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 16:03 Chwila, o czym ty piszesz??? kolega panią póki co olał, a i wątkodajka jakaś milcząca...no chyba że właśnie robi w pracy maślane oczy 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 15:58 Daj sobie spokój. Nic nie rób. Pobziukał sobie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 16:08 znowu.to.samo napisała: > Daj sobie spokój. Nic nie rób. Pobziukał sobie i tyle. > Ona chyba tez „pobziukala” Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 16:59 Wiesz co edel, ze swoją obrzydliwą wulgarnością jesteś naprawdę ostatnią osobą na tym forum, która powinna karcić innych za to, jak okropnie się prowadzą. To jakby zalany w sztok żul pod sklepem zwracał klientowi uwagę, że ten kupił papierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:31 Wulgarna cnotka to jedno z bardziej absurdalnych twoich wcieleń, ale kosz. Jeśli na żywo też się tak zwracasz do ludzi, to musisz mieć niezły problem z utrzymaniem przy sobie jakichkolwiek znajomych. Zgłoszone. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:44 Aaa odnosnie zwracania sie do ludzi, jak sie dowiedzialam, ze taka ktora znam poszla w tango z innym, to jej powiedzialam, ze nie chce miec z nia nic wspolnego, bo sie brzydze.Ja nie mam problemow z odcinaniem sie od smieci. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 18:26 Uważasz że normalna Kowalska jak przespi się z cudzym mężem to qrwa a jak Kowalska jest prostytutka i przespi się z tym samym mężem za kasę to jest ok???? O Chrystusie Edel. Hhahaahahhahaaaaaaa!!!! Odlatujesz. Jesteś coraz zabawniejsza. Coś pijesz czy cpasz? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:09 Nie ćpa, tylko pilnuje ról. Tradycyjnych ról patriarchalnego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:34 Jakkolwiek wulgarnie, prostacko i pro patriarchalnie by to wg was brzmiało, to owszem, on 'zaliczył' a ona mu 'dała', bo to on podrywał ją, zabiegał, starał się a ona w odpowiedzi na te umizgi zgodziła się. Gdyby to ona uwiodła jego, to zaliczony byłby on, ale jest dokładnie odwrotnie. Zdradę potępiam, mężowi nic nie gadać. No chyba ze za jakiś czas, jak w wątku obok, zaczną przychodzic smsy od jakiejś kobiety w furii Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:45 Edel, przeginasz pałę i to grubo. Nie usprawiedliwiam niczego, choć nie mam też potrzeby nazywania tego tak prostackim językiem, jakiego ty używasz. Twoje nadinterpretacje są żenujące. A twoja wulgarność to jest dla mnie jakieś totalne szambo. Serio w ten sposób dajesz sobie odczuć, że jesteś lepsza od tych puszczalskich ematek? Że nazwiesz kogoś k**wą? No wowzers, brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 18:05 Po pierwsze twoje potrzeby mnie nie obchodza.Po drugie nie masz potrzeby nazywania zdrad ,ale juz te potepiajace to od cnotek i swietojebliwych to wyzywasz.Lepsza od puszczalskich ematek? Serio takie pokretne wnioski wyciagnelas z nazywania kurest..a po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:48 Wiesz co - w sumie to najbardziej zestresowaną, sądząc po języku, wychodzisz ty. Może czas zamknąć laptop i pójść się pobzykać, to pomaga na nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 17:51 Pudlo, nie dosc ze nie jestem zestresowana to jeszcze nie korzystam z laptopa. Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 18:43 bzyknął cię i tyle ze też dorosla baba rozkminia co dalej.... i że dorosła baba przepała sie z kolegą z pracy na imprezie integracyjnej.... Szukaj nowej roboty Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 20:44 A potem w pracy - niby nic - zero jakichkolwiek podtekstów. Kolega chytry jest. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 21:04 Co to za praca, że tak w kółko macie te imprezy integracyjne...? Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 21:57 Fragmenty nie jednego takiego służbowego romansu już widziałam na imprezach integracyjnych i mam wrażenie, że bardzo często kończy się to co najmniej rozkminami kobiety pt. Co dalej, a w najgorszym potwornymi wyrzutami sumienia i dyskomfortem w obcowaniu ze współpracownikami bezpośrednio po imprezie. Statystycznie mężczyzni chyba podchodzą do tematu nieco luźniej. I tak się zastanawiam, po co kobiety się w to pakują? Czy to jakieś masochistyczne ciągoty czy każda wierzy, że ona ten wyskok dźwignie i będzie żyć dalej jakby nigdy nic? Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:04 czy każda wierzy, że ona ten wyskok dźwignie i będzie żyć dalej jakby nigdy nic? Piszesz jakby ktos umarl przez te kobiety a to tylko seks byl. A facetow oczywiscie sie pomija, jak to ONE udziwgna, a ONI? Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:17 Nie nie nie, absolutnie nie piszę jakby ktoś przez nie umarł. Piszę, że same sobie krzywdę robią, bo przeżywają. A że o kobietach, bo to kobieta wątek założyła (tak przynajmniej przypuszczam), a i wśród własnych znajomych mam takie, co miały z tym problem (jedne mniejszy inne większy), mężczyzny który by jednorazowy wyskok z koleżanką z pracy przeżywał nie znam, nie wykluczam, że tacy istnieją, ale z mojej perspektywy są w mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:31 dla mnie to szok ze dorosla osoba moze tego nie dzwignąc Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:31 faceci traktuja to jako sport i przechodza nad tym, do porządku dziennego. kobieta za to bardziej się wszystkim przejmuje. co do panów gustujących w seksie z w mężatkami, to bardzo źle wyrażają się później o nich wyrażają. juz nie będę przytaczała epitetów, jakimi później je obrzucają,bo i tak mnie wytną. no i żąden z nich w życiu nie związałby się z taka kobietą, choćby nie wiadomo, jak była dobra w te klocki. dla nich one są dobre tylko na jeden numerek. no, może na kilka, bo czemu i by nie skorzystać, jeśli jest chętna? ale wiązac się z nią? a w życiu! nie są to moje doświadczenia. broń Boże. mnie takie rzeczy nie kręcą, ale miałam znajomych, którzy wyhaczali mężatki. jeden z nich radośnie figlował sobie z mężatką z Podkarpaciam gdy jej maz wyjeżdzał w delegacje. inny szukał w całej Polsce i szybciutko sie zmywał, gdy mężatkom odbijało i chciały dla niego, odchodzic od swoich mężów. on powiedział, że lubi bzykac się z mężatkami, ale musiałby na głowę upaść, żeby się z takimi kurw... żenić/wiązać. znałam babkę która zmieniała facetów, jak rękawiczki. mężatka, z dwójką dzieci. figlowała sobie radośnie, póki mąż o wszytskim sie nie dowiedział. cała rodzina sie od niej odwróciła, z jej rodzona matka na czele. facet wyrzucił ją z domu, rozwiódł się z nia i odebrał jej dzieci. i co? warto było sobie życie marnować? rozwalac rodzinę? w ostateczności to kobieta wyjdzie na tym gorzej, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 00:25 Znam mnostwo dokladnie odwrotnych historii i pare takich gdzie panowie ozenili sie z prostytutkami. Nawet jesli ty znasz tylko inna wersje musisz wiedziec ze racjonalnie nie ma mozliwosci by przypadki odwrotne nie mogly sie zdarzac skoro wiesz ze taka mozliwosc istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 02:21 gdzie Ty zyjesz, w jakimś kraju islamskim, ze środowisko stosuje tak podwójne standardy moralne wobec mężczyzn i kobiet? no albo nadajesz owszem, z Europy, ale z XIX wieku, to też możliwe. zastanawiam się, w jakim środowisku jest ciagle kultywowana tak seksistowska patriarchalna moralność. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 07:21 claudel6 napisała: > zastanawiam się, w jakim środowisku jest ciagle kultywowana tak seksistowska patriarchalna moralność. Niestety, ta moralnosc wystepuje w roznych srodowiskach. I teraz przezywa swoj renesans Czasem uslysze podobne teksty z ust osob, ktorych bym o to w zyciu nie podejrzewala- od starszego profesora UJ, poprzez trzydziestoletnia pracownice korporacji z Warszawy, az po dwudziestoparoletniego bywalca Woodstockow- przekroj jest ogromny. To jest jakas masakra Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:03 w kraju islamskim autorka za cos takiego, zostałaby juz dawno zatłuczona na smierc kamieniami a wraz z nią, wszystkie obrończynie radosnego bzykanka z pierwszym lepszym bałwanem, który by sie na nie połasił. naprawde myślisz, że faceci puszczjący sie z mężatkami, pieją po wszystkim peany na ich cześć ? jak się prawdę pisze, to się oburzacie Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:07 Przeprowadz sie tam jagienko, moze sie zalapiesz na jakies kamienowanko Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:09 agienka75 napisała: > w kraju islamskim autorka za cos takiego, zostałaby juz dawno zatłuczona na smi > erc kamieniami a wraz z nią, wszystkie obrończynie radosnego bzykanka z pierwsz > ym lepszym bałwanem, który by sie na nie połasił. Od razu widać, co wam się marzy, obrończynie moralności. Pierwsza byś stała z kamieniem. Pod szubienicą na publicznej egzekucji dostałabyś ekstazy. Ktoś jeszcze ma wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:16 Wet dream moralistów z bożej łaski to piętnować, piętnować i jeszcze raz piętnować. Na forum publicznym, przed wszystkimi, palcem pokazywać i ślinić się w słusznym oburzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:19 Mam wątpliwości czy w krajach islamskich tak to działa. Ja odniosłam wrażenie, że tak jak we wszystkich innych systemach opartych o religie, w tym temacie panuje podwójna moralność. Z resztą wystarczy wspomnieć popularne jakiś czas temu forum o panach z Egiptu Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:45 89mumin napisała: > Mam wątpliwości czy w krajach islamskich tak to działa. Ja odniosłam wrażenie, że tak jak we wszystkich innych systemach opartych o religie, w tym temacie pan > uje podwójna moralność. W krajach islamskich dziala tak jak i wszedzie czyli to kobieta jest winna, a mezczyzna zbladzil pod jej wplywem. Ja sie morduje a jego co najwyzej upomni, no moze czasem dostac kilka batow. On wraca do zony i robi kolejne dzieci, czesto z kilkoma nastepnymi kobietami a jej juz nie ma i jej dzieci wychowuje TAKIE spoleczenstwo. Panowie Muzulmanie moga miec kochanki wystarczy ze podpisza odpowiedni papier i moga legalnie uprawiac seks z turystkami majac zony i dzieci. To tak z grubsza. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:54 Chyba najsprawiedliwiej jest w Azji gdzie mozesz meza do paki wsadzic a od kochanki wyciagnac miliony odszkodowania Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:58 Doprawdy? Afganistan, Pakistan i Indie też są w Azji. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 11:02 Wschodniej Azji. A to mnie rozsmieszylo - jak ktos szuka “latwej kasy” to moze sie podejmie? www.google.pl/amp/s/www.thesun.co.uk/news/2449694/meet-chinas-mistress-killer-who-catches-cheating-husbands-lovers-and-beats-them-up-in-the-street/amp/ Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:25 ichi51e napisała: > Chyba najsprawiedliwiej jest w Azji gdzie mozesz meza do paki wsadzic a od koch > anki wyciagnac miliony odszkodowania > W ktorym azjatyckim kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 19:51 W Chinach są 2 lata więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:32 claudel6 napisała: > gdzie Ty zyjesz, w jakimś kraju islamskim, ze środowisko stosuje tak podwójne s > tandardy moralne wobec mężczyzn i kobiet? no albo nadajesz owszem, z Europy, al > e z XIX wieku, to też możliwe. > zastanawiam się, w jakim środowisku jest ciagle kultywowana tak seksistowska pa > triarchalna moralność. W wielu niestety. Jagienka i nie tylko ona nie obrzuca epiatetami mezczyzn, nie pisze jak zle oni beda postrzeagani itd a piszd tylkp o KOBIETACH, tylko one stoja pod pregiezem spolecznym. Tak bylo i nadal jest, mezczyznom to uchodzi a kobietom nie a przeciez oboje w tym uczestnicza. Zdradzajacy mezczyzna jest be, ale na ogol rodzina sie od niego nie odwraca, spoleczenstwo nie wyrzuca na margines, czesto zona nie zostawia i z dziecmi mu nikt kontaktow nie zakazuje a po czasie wszystko wraca do normy i generalnie przymyka sie oczy na to co panowie robia. Z kobietami jest calkiem inaczej a co ciekawe to wlasnie kobiety najglosniej do takiego traktowania innych kobiet nawoluja i to one to zazwyczaj powoduja. Jagienka i inne napisaly ze to kobieta bedzie miala zla opinie, mezczyzni nie beda chcieli z takimi kobietami wchodzic w zwiazek. W mentalnosci takiej jagienki zupelnie nie ma opcji ze kobiety tez moglyby nie chciec wiazac sie z takimi mezczyznami, ktorzy np po calym kraju szukaja kobiet do seksu, ktorzy nie biora pod uwage ze te kobiety sa zamezne i ze nie powinni w zwiazku z tym w ogole brac pod uwage jakichkolwiek relacji seksualnych z nimi. ONA przeciez wiedziala ze ona jest zonaty, ze ma rodzine - to pada zawsze a ON przeciez wiedzial ze ona ma meza i dzieci jakos nie pada nigdy. W takiej "mentalnosci jagienki" to o niej beda zle mowic w pracy a nie o nim. A jesli juz maja o kims zle mowic to moze jednak o obojgu, bo taki mezczyzna nie powinien nawet pomyslec o uwodzeniu mezatki. To jest efekt okreslonego kodu mentalnego ktory daje mezczyznom miejsce lepsze, uprzwilejowane w spoleczenstwie i to popiera i przyczynia sie do tego duza czesc kobiet wlasnie. Kobiety nie tylko sie na to godza ale i to tworza. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:32 Już się nie róbcie na takie akuratne. Może w tym całym romansie najfajniejsze dla niej jest takie właśnie przeżywanie/ zauroczenie/ zakochanie. Facetom pewnie nie wypada mowić, ze przezywają, ale sorry na tym forum była już niejedna historia o tym jak cudowna i idealna emama z dnia na dzień została porzucona na rzecz brzydkiej/ głupiej koleżanki z pracy. Wiec nawet jeśli w tej akurat historii taki finał jest malo prawdopodobny to jednak nie niemożliwy i może jesteśmy świadkami tworzącego się nowego związku : P Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 28.12.17, 22:38 Takie związki to inna para kaloszy, ale ja ten wątek(a przynajmniej wpis startowy) odebrałam w ten sposób, że autorka zmiany partnera nie rozważa. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 02:24 uuu, to nie o to chodzi. dobry seks wywołuje lawinę hormonów, któte wprowadzają człowieka w stan euforii i można się łatwo wkręcić w takie zakochanie, jesli się dorzuca paliwa. no a mężatka ma do stracenia bardzo dużo, jeśli generalnie jest z mężem szczęsliwa. dlatego IMO powinna raczej wziąć zimny prysznic i zrobić wszystko, by ta przygoda pozostała ONS, bo inaczej popłynie. no chyba ze jest zaprawiona w bojach i ma duże doświadczenie w okiełznywaniu takich emocji, ale z postu startowego to raczej nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 09:22 "dobry seks wywołuje lawinę hormonów, któte wprowadzają człowieka w stan euforii i można się łatwo wkręcić w takie zakochanie, jesli się dorzuca paliwa." - no właśnie. Pogląd, że seks to przeżycie wyłącznie fizyczne słyszałam ostatni raz w liceum, jak się ludziom wydawało, że z pornoli wiedzą o seksie wszystko. I żeby nie było, nigdy seksu z miłością nie łączyłam, ale właśnie z emocjami, które mają wpływ na dalsze samopoczucie. I też mi wygląda na to, że autorka w bojach niezaprawiona i zaczyna płynąć, a że widzę taką sytuację po raz wtóry, to mnie zastanawia po co to komu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Się z kolegą...z pracy 30.12.17, 13:53 Claudel, słusznie prawisz. Odpowiedz Link Zgłoś
olamka1 Bardziej jednak za nim. I za tym, że ma włosy. 29.12.17, 08:13 Posikałam się Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:09 Jeśli to nie żadna ściema, to jesteś zwykłą latawicą. To nie koledze powinnaś się bać spojrzeć w oczy, a mężowi i dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:47 koza_w_rajtuzach napisała: > Jeśli to nie żadna ściema, to jesteś zwykłą latawicą. > To nie koledze powinnaś się bać spojrzeć w oczy, a mężowi i dzieciom. A jak okreslisz tego pana? Latawiec? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:55 A co za różnica jak określę? Jeśli nie podoba się określenie latawica, to poprawię to na kobieta złej konduity. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:27 koza_w_rajtuzach napisała: > A co za różnica jak określę? > Jeśli nie podoba się określenie latawica, to poprawię to na kobieta złej kondui > ty. Zapytalam jak okreslisz takiego faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 13:59 toz wiadomo, że nie powie na niego latawiec, tylko łajdak/ dziwkarz itd... wieloma epitetami mozna okreslic takie bezmozgie stworzenie. jakbyscie tego nie wiedzialy..... Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:03 jagienka75 napisała: > toz wiadomo, że nie powie na niego latawiec, tylko łajdak/ dziwkarz itd... > wieloma epitetami mozna okreslic takie bezmozgie stworzenie. Ale nie nazwala. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:34 > Zapytalam jak okreslisz takiego faceta? A ja zapytałam co za różnica jak go określę? Gdyby to facet założył taki wątek, to też bym jakiś stosowny epitet znalazła. Dla mnie facet, nawet jeśli samotny, to też nic niewart. W swojej wypowiedzi jednak zwróciłam się do autorki wątku, mając nadzieję, że przemyśli czy warto to powtarzać, bo mam wrażenie, że ona tego nie żałuje. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:40 Coz, faceta bys nie obrzucila epitatmi, nawet nie zwrocilas na jego zachowanie uwagi czyli typowo dla 'mentalnosci jagienki '. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:56 Widać, że znasz mnie lepiej niż ja sama siebie. Z czym tu dyskutować? Imputujesz mi, że oceniłam w ten sposób autorkę wątku, bo jest kobietą. Dla mnie jednorazowy skok w bok jest wybaczalny, ale mam wrażenie, że autorka wątku chętnie by to powtórzyła stąd moje ostre słowa. Co do faceta, to się nie wypowiadał, więc nic nie napiszę, choć uważam, że jest w równy sposób winien. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 15:04 koza_w_rajtuzach napisała: . Co do facet a, to się nie wypowiadał, więc nic nie napiszę, choć uważam, że jest w równy sp > osób winien. Winny czego? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 15:15 Winny zaciągnięcia do łóżka kobiety, która ma rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:28 ichi51e napisała: > A pan ma zone? I dzieci? > A to jakas roznica? A gdy pani jest singielka i uprawia seks z mezczyzna zonatym to ja spoleczenstwo rozgrzesza? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Się z kolegą...z pracy 30.12.17, 13:28 NO w tym wypadku pani nikomu nie przysiegala i nikomu nie jest winna być lojslna-pan natomiast tak. Dla mnie płeć nie ma znaczenia - przysiegalas/przysiegales to się zastanów co robisz bo krzywdzisz nie tylko siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:19 A w sumie czemu się tak niezdrowo podniecasz? Bo poziom wzmożenia moralnego masz taki, jakby cię pokusy i doświadczenia w niezobowiązujących układach dotyczyły osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:20 Odpowiedź jest prosta - bo ją to podnieca. Z tego samego powodu kryptogejów podnieca rozmyślanie kto, co i gdzie geje sobie wkładają. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:24 No, domyślam się, że ta drżączka to nie z obrzydzenia. Generalnie im bardziej człowiek pragnie i jednocześnie boi się naruszania gorsetu obyczajowego swojego środowiska, tym głośniej i brutalniej piętnuje niemoralności. To się wyparcie nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 10:23 Za szybko mi się wysłało. Nudne ma życie, uniesienia seksualne widuje już tylko w filmach, więc jak trafi na taki temat, to podniety ma na dwa tygodnie. To jest tak schematyczne, że aż nudne, najwięcej przy takich tematach ślinią się i zapluwają z oburzenia proste bździągwy udupione w jakiejś smutnej rzeczywistości bez szans na odmianę losu. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 11:16 Ileż to moich koleżanek powinno zginąć zatłuczonych kamieniami, me included.Coz, na szczęście kobiety są inteligentne i potrafią to robić z głową , a świat jest piękniejszy.Strasznie powaznie ludzie podchodzą do seksu. Faceci do tego mają przerąbane z tym, że muszą się hajtac żeby mieć stały i darmowy dostęp do majtek.Glupi oni, w stanie zaduzenia nie czają, że szybko zostaną go pozbawieni . Odpowiedz Link Zgłoś
makinetka82 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 11:49 Glupi to jest twój maz, ze trzyma w domu takie cos, co jest dumne z faktu ze mu rogi przyprawia .... Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 11:58 Kto kogo trzyma , ten trzyma, w tym sęk.Ale że nazywasz mnie czymś, kończę na tym uprzejmie wymianę zdań z tobą Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:13 to "me included" to taki korpobełkot korpobiurwy zaliczanej przez przełożonego w biurowej toalecie? Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:25 Niestety, nie korpo, ale przełożony do chapniecia byłby bardzo.Koszty uzyskania przychodu jednak zbyt wysokie w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 12:18 Ja nie widzę w tym wątku szczególnie poważnego podejścia do seksu. Natomiast autorka moim zdaniem ma problem z emocjami związanymi z przygodnym - w założeniu - seksem. Stąd to pytanie - co dalej? Jeśli ktoś potrafi oddzielić przygodny seks od emocji, to wydaje mi się, że takich rozterek mieć nie powinien. Jednak z moich obserwacji, większość osób nie potrafi. Inna sprawa, że ten wątek pokazuje też jak wiele emocji - i to prawie wyłącznie negatywnych - budzi temat kto z kim sypia. I to jest niestety przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 13:54 Pomijając temat pojedynku świętojebliwych z dupodajkami, facet musiał być nieźle wyposzczony, skoro połaszczył się na przywiędłe wdzięki czterdziestoletniej koleżanki. no chyba że sporo wypił Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:26 Zazdrościsz? Serio, rozumiem kaca moralnego, bo i zdrada jest źle widziana, a przespanie sie z kolegą z pracy może przynieść nieoczekiwane kłopoty. Tylko tak naprawdę, takie rzeczy sie zdarzają. Uczciwym mężom i uczciwym żonom. Nagle i bez przemyślenia. Uznanie, że to koniec świata jest kompletnie nieżyciowe. Wyrzuty sumienia i analizowanie co sie stało - normalne, ale bez sensu. Podejrzewam, ze taka jednorazowa przygoda, o ile nie wyjdzie na jaw raczej umocni małżeństwo, niż je zniszczy. Bo nie będzie żalu "a mogłabym", nie będzie pogłębiającego sie znudzenia, a trochę wyrzutów sumienia związkowi też nie zaszkodzi. Pod warunkiem, ze z jednorazowej przygody nie przerodzi sie to w coś głębszego. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Się z kolegą...z pracy 29.12.17, 14:48 Komu? Jemu? Nie mam czego. Jej? Też nie. Wyposzczony facet i tak przeleci wszystko co ma pod ręką, więc "triumf" żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Się z kolegą...z pracy 30.12.17, 04:22 Od kiedy 40-letnia kobieta jest przywiedla?! 😵 Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Się z kolegą...z pracy 30.12.17, 07:35 A, rozumiem, masz 15 lat nie więcej, bo tylko taka grupa wiekowa dziwi się, że 40-latki uprawiają seksualnej jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś