Dodaj do ulubionych

czy wasi mężowie na was przeklinają?

09.10.04, 14:57
Witam was swrdecznie.
Mam tylko takie pytanie jak w temacie; chodzi poprostu o to ze jestem już 2,5 roku po ślubie i jest z tym coraz gorzej. Mój mąż potrafi mnie wyzywać (przy naszy 2letnim synku) od popier..., pojeb..., do piz.., kur.., i rzeczy typu chyba Cię siekierą zarąbię. Oczywiście nie mówi tego non stop ale poprostu kiedy tylko mu się sprzeciwie jakimś zdaniem on zaczyna taką wiązankę, ja wtedy nie wiem co robić dziecko patrzy i słucha ja zaczynam płakać to on jeszcze bardziej. Chce zauważyć że jestem bardzo wrażliwą osobą i to wszystko strasznie mnie boli. potem wieczorem przychodzi do mnie i chce same wiecie czego a gdy ja nie chce to jest jeszcze gorzej a jak się pogodzimy to oczywiście zawsze wychodzi na to że to moja wina że go sprowokowałam itd. Ja już nie wiem jak mam z nim postępować a na dodatek jestem w 5 miesiącu ciąży i ciężko mi to wytrzymywać chyba jestem jeszcze bardziej wrażliwa. ja juz nie wiem, może to normalne przy kłótniach małżeństw ale u mnie jest to częściej niż 2 w tygodniu. Ja wiem że on mnie nie bije ale wierzcie mi że to wykańcza od wewnątrz strasznie.
Przepraszam ale musiałam to w końcu napisać.
Pozdrawiam wszystkie mamy
Aneta
Obserwuj wątek
    • pola777 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 15:12
      co za palant sorry
    • maja312 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 15:19
      Powiem szczerze, zachowanie Twojego meza jest nienormalnie i niedopuszczalne.
      Są rózne rodzaje agresji, nie tylko bicie, Twój maż najzwyczajniej w świecie
      stosuje wobec Ciebie przemoc słowną . Sytuacja jest o tyle zła, że jak piszesz
      robi to przy waszym dziecku,które najprawdpodobniej taki schemat bedzie
      powielało w stosunku do swojej żony. Nie pozwalaj na to,szanuj siebie sama , to
      wtedy inni też Ciebie poszanują. Piszesz również, że jesteś wrażliwa i słowa
      mąza Cie bolą, to normalne bo takie chamskie teksty bolą kazdego,nawet tego
      niewrażliwego. Zastanawia mnie tylko to , w jaki sposob wrażliwa kobietea
      wybrała sobie na partnera takiego buraka?Miłosć jednak ywa ślepa.
      Pozdrawiam.
      Maja
      • latala Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 15:36
        i tu sie pojawia taki problem że przed ślubem to on nawet nie przeklinał - może nie przebywaliśmy ze sobą non stop nie wiem tak czy siak nie przeklinał przy mnie w ogóle. A z tą ślepą miłością to masz święta racje.
        pozdrawiam
    • latala Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 16:01
      latala to mój stary nick
    • olamad Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 16:18
      Jezus Maria, Ty sie nas pytasz czy to normalne, że Twój mąż obrzuca Cię
      inwektywami? Odpowiadam, nie, to nie jest normalne, a w szczególności w
      stosunku do kobiety w ciąży. My od czasu do czasu lubimy sobie siarczyście
      zakląć, ale nigdy w kłótniach i nigdy się nie wyzywamy. Twój mąż powinien
      skorzystać z porady psychoterapeuty, bo to nie jest normalne, by facet wyzywał
      swoją ciężarną żonę, i to jeszcze przy dziecku.
      Wspólczuję Ci bardzo. Koniecznie musisz coś z tym zrobić.
    • koleandra To jest nienormalne. 09.10.04, 16:45
      Kaczko, tak nie może być! On jest jakis chory. Jakim prawem pozwala sobie tak
      do Ciebie mówić... nie mieści mi się to w głowie. Widzisz teraz to już jest za
      późno, żeby mu zabronić takich słów bo z tego co piszesz jest to na porządku
      dziennym i sie do tego przyzwyczaił, jak powiesz, że sobie tego nie życzysz to
      może Cie zwyczajnie wysmiać. Nie wiem co Ci poradzić, ten facet potrzebuje
      porządnego walnięcia w łeb aby się opamiętał.
      Mój mąz nigdy tak do mnie nie mówi i chyba żaden normalny mąz nie wyzywa w ten
      sposób swojej żony. Pamiętam jak się raz wkurzyłam na mojego męża i już
      chciałam nazwac go debilem ale mi przez gardło nie przeszło. Tak samo on -
      nigdy niczego podobnego od niego nie usłyszałam.
    • arez3 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 17:01
      Ja ci powiem tak ze moj niemaz nie przeklina tylko jak go czyms porzadnie
      zdenerwuje to moj "zamknij sie idiotko " lub debilko nic wiecej nie powie
      poprostu nie wiem czemu tak mowi . Ja tez wtedy odrazu zaczynam plakac i pytac
      sie go jeszcze bardziej nerwowo dlaczego tak mowi to nic nie daje , bo wtedy
      wyzywa mnie od histeryczek . Tez jestem wrazliwa i on to poprostu wykorzystuje
      nie raz zastanawialam sie nad odejsciem ale sil mi brakuje mamy dziecko , ale z
      drugiej strony co jak kiedys dziecko mi tak powie? Narazie jest male , ale jak
      dorosnie i bedzie tak nadal to nie wiem jak to sie skonczy . Pisz na priv jak
      chcesz pogadac . Pozdrawiam Cie .
      • penelina Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 18:52
        Dziewczyny,wszelkie przejawy agresji i przemocy wobec Was są niedopuszczalne!!!
        Nie ma tu żadnego znaczenia,czy jesteście w ciąży,czy to się dzieje przy
        dziecku,czy w jakichś-przez Was usprawiedliwionych okolicznościach!To jest po
        prostu NIEDOPUSZCZALNE w zadnej sytuacji.Obawiam się,że w takich przypadkach
        nie obejdzie się bez pomocy specjalistów.Musicie znaleźć dobrego psychologa i
        chodzić na terapię-RAZEM,bo WASZE małżeństwo jest chore.Mam nadzieję,że uda Wam
        się go wyleczyć.Życzę Wam tego ze wszystkich sił.
        Pozdrawiam.
    • motyl_nocny Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 19:18
      Kaczko, napisalam na priva.
    • aleksandrynka Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 21:32
      Tak nie powinno i nie może dalej być. Najwyższy czas z tym skończyć, póki nie
      będzie za późno... Mam na myśli zwiększenie wachlarza środków upokarzających
      Cię... Ale nie ma na co czekać. Nikt nie ma prawa odnosić się do Ciebie w ten
      sposób, niech to do Ciebie dotrze!!! Zadzwoń do niebieskiej linii, oni
      podpowiedzą, co możesz w swojej sprawie zrobić. Postaw sprawę na ostrzu noża -
      koniec z wyzwiskami albo odchodzę... Tylko żeby to powiedzieć musisz być o tym
      na prawdę przekonana i ZDECYDOWANA to zrobić. Przygotuj się wcześniej dobrze,
      włącznie ze znalezieniem tymczasowego lokum w razie odejścia. Poszukaj wśród
      bliskich Ci osób wsparcia i zrozumienia, mając przy sobie kogoś życzliwego
      łatwiej Ci będzie walczyć o swoją godność i szacunek. Jedyne co Twój mąż może
      zrobić to zgodzić się na terapię, powtarzam, to jedyne wyjście. Jeśli kocha Cię
      i zależy mu, mimo wszystko, na waszym związku, niech to zrobi. Inaczej nie ma
      możliwości, żebyś dalej "trwała przy jego boku". Nie próbuj zasłaniać
      się "dobrem dzieci". Dla nich najlepsza jest zdrowa, pełna miłości atmosfera w
      domu. Wzrastanie w krzykach, wśród obelg i matczynych łez to prawdziwa
      tragedia i ciężki, toksyczny bagaż na resztę życia. Nie pozwalaj na takie
      zachowania, czas z tym skończyć! Jeśli potrzebujesz pomocy czy chociażby
      wygadania się pisz na forum lub na mój adres e-mail. Tutaj jest wiele
      życzliwych osób które wesprą Cię w trudnych chwilach.
      I jeszcze jedno - skąd jesteś? Ja z Warszawy. W razie potrzeby możemy się
      spotkać i porozmawiać...
      Trzymaj się!
      • kinga.krolikowska Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 21:40
        powiem tyle: od takich wyzwisk nie daleko do bijatyki. sorry ale dla mnie ten
        facet to debil. ja bym z nim nie byla minuty dluzej, ale nie mi o tym
        decydowac....
        • gagunia Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 21:49
          podpisuje sie pod tym i ja.
          nie wyobrazam sobie, zeby maz mnie ponizal wyzwiskami, a juz tego typu akcje
          wobec kobiety w ciazy nie mieszcza sie w mojej glowie.
        • dethy Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 21:51
          kinga.krolikowska napisała:

          > powiem tyle: od takich wyzwisk nie daleko do bijatyki. sorry ale dla mnie ten
          > facet to debil. ja bym z nim nie byla minuty dluzej, ale nie mi o tym
          > decydowac....

          zgadzam sie z Kinga.Ja ze swoim mezem jestem 14,5 roku i nigdy mnie nie
          obrzucil wulgarnymi wyzwiskami.
    • mama1974 http://www.niebieskalinia.pl/mainframe.html 09.10.04, 22:08

      www.niebieskalinia.pl/mainframe.html
    • mgna Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 09.10.04, 22:26
      Anetko, jest mi tak strasznie smutno czytac jak jestes traktowana. Uwiez mi
      wiem bardzo dobrze przez co przechodzisz i wiem ze ustne maltretowanie jest
      owiele wyczerpujacym od fizycznego maltretowania. Jesli sugerujesz ze maz
      rowniez zmusza cie do seksu to popelnia gwalt (jest to czeste zjawisko,
      mezczyzni kotrzy maltretuja zony wiedza ze zle postepuja i akt seksu po
      awanturze jest potwerdzeniem ze mimo tego sa kochani i przebaczeni), co jest
      nie legalnym, zbrodnia. Wiem rowniez ze naogol mezczyzni o tego typu agresjach
      NIGDY sie nie zmienia i co gorsza ich agresja w koncu powiekszy sie do
      fizycznej agresji nie tylko w stosunku do ciebie ale i do waszych dzieci. Tego
      typu mezczyzna jest naogol tchorzem, sam niedowartosciowanym ktory poprzez
      ponirzanie ciebie czuje sie silnym i w kontorli swojego zycia. Sprobuj tylko
      jedna mantre, ile razy zaczyna cie wyzywac spokojnym glosem mow ze jest to
      ustne maltretowanie (nie wiem czy po polsku jest lepsze przetlumaczenia "verbal
      abuse") i ze ty nie zaslugujesz na takie ponizanie. Tylko tyle powtarzaj. Jesli
      to nei pomorze to jesli bardzo zalerzy ci na tym zwiazku pojdz z tym do
      psychologa, najlepiej zeby i maz dolaczyl - bo to jest tylko JEGO PROBLEM i
      tylko JEGO WINA.

      Niestety z wlasnego doswiadczenia wiem ze szansa na jakakolwiek zmiane sa
      nijakie. Tak, moze sie poprawic na kilka tygodni ale maltretowanie wczesniej
      czy pozniej wroci i to jeszcze gorzej niz poprzednim razem. Wiec z wlasnego
      doswaidczenia radze zebys zaczela planowac odejsc od swojego meza, ale bron
      Boze nic jemu o tym niemow!!! A ni rodzinie, ani kolezanka, ani nikomu sie nie
      zwierzaj o tym. Jedyne to popros o pomoc organizacje ktora pomaga
      zmaltretowanym kobieta (niestety nie mieszkam w Polsce wiec nie moge ci zadnych
      polecic), nastepnie po ich pomocy (moge zasugerowac przeprowadzke do innego
      miasta lub przeprowadzke do innego mieszkania) popros policje o pomoc i poprzez
      sad zarzadaj "protection order" co przetlumacze jako order ochrony (znow moze
      jest lepszy zwrot w polskim kotrego niestety nie znam). Order ochrony zabrania
      mezowi z toba sie skontaktowanie, maltretowanie cie, jesli ten order zlamie
      bedzie wysalny do wiezienia.

      Ja odejscie od meza planowalam przez rok, nikt o tym niewiedzial. W dniu
      odejscia maz tak mnie pobil ze znalazlam sie w szpitalu. Organizacja dla kobiet
      bardzo mi pomogla, objasnili prawa, poradzili zebym ta sprawe wziela do sadu
      (gdzie maz byl tak wsciekly ze smialam sie jemu przeciwstawic ze zaczal
      sedziego wyzywac!) oczywiscie sprawe wygralam, policja tez byla szalenie
      pomocna i dobra. Bez ich pomocy moglo by sie skonczyc gorzej, a teraz po
      szejsciu latach mam szczesliwa, dobra rodzinke, kochajacego i SZANUJACEGO meza
      i slicznego syneczka ktory nigdy okropnosci mojego bylego meza nie doswiadczy!

      Uwiez mi, wiem ze jest bardzo ciezko odejsc zwlaszcza jesli ma sie dziecie, ale
      z wlasnego doswiadczenia wiem ze tylko bedziesz sie ludzic mysla ze sie zmieni.
      Dla twojego dobra i PRAWA DO SZCZESCIA i dla szczescie twoich DZIECI, odejdz.
      Prosze tylko nie popelnij bledu i nie romawiaj o tym z mezem. Odejdz bez jego
      wiedzy, i nie kontaktuj sie z nim chyba tylko poprzez sad i policje.

      Myslami jestem z toba, poplakalam sie bo czytajac twoje przejscia przypomnialy
      mi sie moje. Zycze duzo cierpliwosci do planowania nowego, szczescliwszego
      zycia.
      • lola211 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 09:14
        W Polsce taka kobieta na policje nie bardzo ma szanse liczyc.Dopiero jak ją
        pobije, polamie, to ew. sie zajmą, taka smutna prawda.
        Swietnie, gdy kobieta ma sie dokad wyprowadzic, najczesciej jednak trwa w takim
        zwiazku z musu, bo nie ma sie gdzie podziac.
    • umasumak okropne 09.10.04, 23:18
      Bardzo mi Ciebie żal Kaczko. Koniecznie musisz się przeciwstawić takiemu
      traktowaniu. To jest nic innego jak przemoc w rodzinie.
      Mój mąż jak się na mnie wkurzy (chociaż trudno to tak nazwać), mówi do mnie
      jeszcze łagodniej i spokojniej niż zwykle, nie zapominając przy tym zwracać się
      do mnie per "perełeczka". Nie wiem co bym zrobiła gdyby chociaż podniósł na
      mnie głos, nie mówiąc już o inwektywach.
    • kolorko Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 00:00
      Jesteśmy ze sobą prawie 9 lat, ale nigdy -przed ani po slubie- nie obrzucalismy
      się inwektywami, czasem, gdy się kłócimy w myślach różne rzeczy "mówię" mojemu
      mężowi, ale nigdy głośnosmile Natomiast w związku bliskich mi ludzi,mąż zachowuje
      się podobnie do twojego, związek jakoś trwa chyba 14 lat, do rękoczynów nie
      dochodzi, ale nie zazdroszczę im ,jak i Tobie takiej sytuacji.Aha, przed ślubem
      moich znajomych rozmawiałam z przyszłą żoną i mówiłam , jak na co dzień
      zachowuje się człowiek z którym zamierza się związać( znałam go dość blisko)-
      nie wierzyła mi. Myślę, że jeśli się kochacie, to warto powalczyć, spróbuj
      spokojnie z mężem porozmawiać i uświadomić mu, że zachowując się w ten sposób,
      moze Cię stracić.Powodzenia, pozdrawiamwink
    • kaczka24 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 10:01
      Witam was ponownie.
      Jestem wręcz zaskoczona taką dużą ilością życzliwych osób na tym forum. Chciałabym wam bardzo serdecznie podziękować a wszystkie rady biorę do serca. Myśl na temat odejścia muszę bardzo przemyśleć ale szczerze- troszeszkę się tego boję. Jeszcze raz bardzo wam dziękuję a przede wszystkim za to że uświadomiłyście mi że jednak małżeństwa żyją inaczej niż ja i że moje małżeństwo jest naprawde chore.
      Dziękuję
      • mamamonika Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 12:42
        Kaczko, a czy nie traktował Cię w ten sposób przed slubem? Przemiany królewicza
        w wampira tylko w kiepskich książkach się zdarzają...
        Jak najprędzej musisz mu jasno i dobitnie zakomunikować, że się nie zgadzasz na
        takie odzywki i traktowanie. Wasz związek naprawdę jest ciężko chory. Z miłości
        się takich rzeczy nie robi...
        Az mnie dziw bierze, że tak długo można wytrwać w takiej atmosferze...
        trzymaj się, pozdrawiam i życzę siły
        Monika
    • kaczka24 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 10:02
      jestem z okolic krakowa
      • aleksandrynka Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 21:13
        No to ze spotkaniem ciężko by było... Ale zawsze możesz tu pisać. Służę radą i
        ciepłym słowem. Trzymaj się!
        • hanka_79 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 10.10.04, 23:21
          Mojego męża znam 10 lat, od 5 jesteśmy małżeństwem i NIGDY, ale to nigdy nie
          przeklął na mnie. Kłócimy się sporadycznie, ale nawet wtedy nie przeklina.
          Bardzo Ci współczuję i myślę, że nie możesz tak tego zostawić. A tym bardziej
          unikać takich sytuacji przy dziecku, wiem że to trudne, ale niedopuszczalne-
          dziecko nie rozumie dlaczego tak się dzieje. Nie no zupełnie brakuje mi słów!
          • agulka295 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 11.10.04, 09:13
            Witam, mój mąż też lubi przeklinać... i nie tylko, ale postawiałam sprawe jasno
            albo sie uspokoi, albo sie pożegnamy, i powiedziałam stanowczo że ja nie
            żartuje!poprawa jest kolosalna, zrobil sie spokojny a nawet spokojniejszy
            odemniesmile, bawi sie z córeczką, ona wciąz mu powtarza że go kocha, jest o niebo
            lepiej .. , nie wiem ile to potrwa ale widac że sie stara, jak znowu sie to
            powtórzy to bede mysleć co dalej, pozdrawiam
    • nitka111 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 11.10.04, 15:29
      Jeśli bije widać siniaki, a przecież na psychice też mogą się tworzyć niegojące
      się rany. Zdecydowanie powinnać szukać pomocy. Nie wyobrażam sobie, żeby mój
      mąż mógł mnie obrzucać wyzwizkami, ale znam osobę która to przeżywa i nie może
      zdecydować się na rozwód, nie może zrobić nic gorszego. Jeśli chcesz się
      spotkać i pogadać , jestem z Krakowa. Pisz na priva.
      Pozdrawiam Anita.
      • edytafg1 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 11.10.04, 16:28
        kobieto zbieraj manatki i bierz rozwod ze wzgledu na dobro tego 2 letniego
        malucha-albo ustal jakies stale zadady!!!! Jestem 5 lat po slubie, klócilam sie
        z mezem ze 3 razy w zyciu ale klotnia dla nas to dyskusja BEZ takich slow! Moj
        maz w zyciu nie wyzwal mnie, nie nazwal "nawet" głupia a co dopero te wyarzy o
        kt. ty wspominasz.... na boga nie daj sobei wmowic ze tak wyglada
        malzenstwo.jaki to przyklad dla dziecka?????? Pzreciez ono jest pewnie
        przerazone tymi scenami....
    • zelazna_pinezka Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 11.10.04, 16:28
      Poczytaj sobie koniecznie to forum:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=529
      Pinezka
    • matka34 Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 13.10.04, 16:24
      Musisz go koniecznie zostawić. On się na pewno nie zmieni. Jeśli nie możesz
      teraz z wielu względów (masz małe dziecko, nie masz gdzie pójść, itd.)planuj
      odejście i po mału się na nie przygotowuj, a kiedy przyjdzie czas, ze będziesz
      gotowa zrób to. Powtarzam, on się na pewno nie zmieni, a to co dotychczas
      zrobił będzie trudno zapomnieć i wybaczyć. Poza tym dla dobra dziecka lepiej
      jeżeli wychowuje się bez dwojga rodziców niż na nich patrzy jak się nienawidzą.
    • pysia-aga Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 13.10.04, 18:08
      niechby mój mąż spróbował mnie "przekląć" tobym mu walizki za drzwi wystawiła z
      komentarzem, że kląć to on może swoją mamę, jeśli mu na to pozwoli!
      • sakada Re: czy wasi mężowie na was przeklinają? 13.10.04, 18:36
        Mój niemąż najgorsze co powiedział pod moim adresem to: " No wiesz - jesteś
        czasami naprawdę nieodpowiedzialna"
        On chyba nawet nie potrafiłby mnie wyzwać. Przez gardło by mu to nie przeszło.
        To, co wyprawia Twój partner to najzwyklejsza przemoc psychiczna. Uciekaj od
        niego jak najdalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka