kaczka24
09.10.04, 14:57
Witam was swrdecznie.
Mam tylko takie pytanie jak w temacie; chodzi poprostu o to ze jestem już 2,5 roku po ślubie i jest z tym coraz gorzej. Mój mąż potrafi mnie wyzywać (przy naszy 2letnim synku) od popier..., pojeb..., do piz.., kur.., i rzeczy typu chyba Cię siekierą zarąbię. Oczywiście nie mówi tego non stop ale poprostu kiedy tylko mu się sprzeciwie jakimś zdaniem on zaczyna taką wiązankę, ja wtedy nie wiem co robić dziecko patrzy i słucha ja zaczynam płakać to on jeszcze bardziej. Chce zauważyć że jestem bardzo wrażliwą osobą i to wszystko strasznie mnie boli. potem wieczorem przychodzi do mnie i chce same wiecie czego a gdy ja nie chce to jest jeszcze gorzej a jak się pogodzimy to oczywiście zawsze wychodzi na to że to moja wina że go sprowokowałam itd. Ja już nie wiem jak mam z nim postępować a na dodatek jestem w 5 miesiącu ciąży i ciężko mi to wytrzymywać chyba jestem jeszcze bardziej wrażliwa. ja juz nie wiem, może to normalne przy kłótniach małżeństw ale u mnie jest to częściej niż 2 w tygodniu. Ja wiem że on mnie nie bije ale wierzcie mi że to wykańcza od wewnątrz strasznie.
Przepraszam ale musiałam to w końcu napisać.
Pozdrawiam wszystkie mamy
Aneta