Dodaj do ulubionych

Cudowny chłopak

26.01.18, 23:29
Oglądałyście? Jak wrażenia? Amerykański... cukier.w cukrze... Ale podobał mi się bardzo. Córce również.
Obserwuj wątek
    • manala Re: Cudowny chłopak 26.01.18, 23:39
      Byłam w tym tygodniu. Byliśmy też na Coco. Córce 10 lat podobał się bardziej "Cudowny chłopak" a młodemu "Coco". I jeden i drugi oglądałam z przyjemnością (nie patrząc na zegarek).
    • taki-sobie-nick Re: Cudowny chłopak 26.01.18, 23:44
      Spudłowałam. Spodziewałam się recenzji "ach jak mnie wzruszył, łzy lałam".
      • mum2004 Re: Cudowny chłopak 26.01.18, 23:52
        Mnie wzruszył. Lubię amerykańskie szmiry ))
    • asia_i_p Re: Cudowny chłopak 26.01.18, 23:54
      Nie oglądałam, czytałam, i książka jest bardzo dobra, nie cukierkowa, pokazuje wszystkie problemy i brak rozwiązań dla niektórych (sytuacja siostry Augusta). Film u mnie poległ na samym początku przedstawieniem Augusta - ja rozumiem, że nie chcieli pójść w szokowanie widza, ale przy takiej charakteryzacji, jaką zrobili, fabuła staje się zwyczajnie niezrozumiała.
      • a.va Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:03
        Nie znam ani książki, ani filmu, możesz więcej napisać, o co chodzi z tą charakteryzacją?
      • manala Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:03
        dlaczego? (nie czytałam ksiązki)
      • mum2004 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:06
        Nie rozumiem. Wyglądem zdecydowanie różni się od rówieśników. Dzieciom mniejsze defekty wystarczą, aby kogoś odrzucić.
        • asia_i_p Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 07:54
          Według książki miał mieć zespół Treachera-Collinsa pokomplikowany jakimiś innymi dysmorfiami. Zmiany miały być na tyle duże, że w dzieciństwie dzieci z krzykiem uciekały na jego widok, że przy jego urodzeniu lekarz zemdlał na jego widok. Książka tak jakby nie sugerowała, że dzieci są wredne i nietolerancyjne, tylko że mają rzeczywisty problem do pokonania, żeby zajrzeć pod powierzchowność Auggiego i zobaczyć zwykłe dziecko. W książce problem, żeby się nie gapić, mają nawet życzliwi dorośli.
          W książce chłopak Oliwii pisze, że spodziewał się, że Auggie po tylu operacjach będzie wyglądał mniej więcej normalnie, tylko z bliznami i był w szoku. Jak dla mnie filmowa charatkteryzacja to jest właśnie wyobrażenie chłopaka Vii o tym, jak miałby wyglądać Auggie - nie jest to wygląd, który mógłby zszokować uprzedzonego dorosłego, a takie sceny pojawiają się w książce.
          • memphis90 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 21:35
            Tak sobie teraz pomyślałam, że to zespól T-C musiał służyć za wzór dla postaci Slotha w Goonies...
      • mum2004 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:17
        Chyba sobie przeczytam książkę.
    • zaisa Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:09
      Na filmie był 11-latek i stwierdził, że nudny. Być może dlatego, że nie jest to akcja i sensacja. Sama słuchałam początku książki i mnie wciągała.
    • srubokretka Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 00:57
      Klasa corki szla na film tydzien temu. Corka nie zdazyla przeczytac ksiazki, wiec nie poszla. Chyba nie pojdzie, bo ja kasiazka mocno przygnebila.
      Wlasnie mi powiedzila, ze ksiazka ktora mamy jest z "The Julian Chapter" i ta czesc byla najsmutnjsza. Moja wina, bo powinnam byla cos na temat ksiazki przynajmniej przeczytac, zanim dalam 10latce. Czeka mnie przymusowa lektura.
      • mum2004 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 01:01
        Hmmmm nie czytałam książki, ale film raczej optymistyczny...
      • asia_i_p Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 08:01
        A doczytała do końca?
        Bo ja owszem, ryczałam po drodze, przez długi czas starczało same motto części, której narratorką była Via, żeby mnie rozłożyć, ale pod koniec robi się naprawdę optymistycznie.
        • srubokretka Re: Cudowny chłopak 28.01.18, 15:06
          Tak, do konca, ale to nie pomoglo. Za mocne to bylo dla niej. Zaluje, ze dalam ja corce do przeczytania. Uleglam reklamie.
    • bluea.nne Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 08:26
      Warto obejrzeć. U nas na filmie była cała szkoła. Ale wg mnie ten film powinni obejrzeć również rodzice.
      P.s. książkę oczywiście polecam, u mnie zawsze Książka przed filmem
      P.s. ja i moje dziewczyny z klasy na filmie plakalysmy. Klasa 5.
      • tymianek21 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 09:18
        Poszłam do kina razem z mężem i z 12 letnim synem - fanem Star Warsów, kina przygodowego, survivalu itp. Wyszliśmy z kina i od 3 dni syn ciągle do tego filmu wraca. Mówił, że były momenty "wzruszające, że mu się płakać chciało". Mówił nawet, że w filmie nagrodę na zakończenie roku powinna dostać koleżanka a nie ... (nie napiszę żeby nie zdradzić), widać, że film przeżył. Oczywiście film z amerykańskim zakończeniem w którym nawet łobuzy stają się mili, ale polecam gorąco...
        Mi jako dorosłej bardzo było szkoda siostry cudownego chłopaka bo całe życie kręciło się zgodnie z jego potrzebami itd a ona całe życie musiała radzić sobie sama.
    • katriel Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 11:38
      Byłam z synem. Nie popłakałam się (a np. na "Autach 3" tak), czyli w kategorii "wyciskacz łez" film poniósł spektakularną porażkę.

      Nie czytałam książki, więc niektóre moje uwagi mogą być chybione.
      Odnoszę wrażenie, że twórcy bardzo się starali, żeby zachować charakter filmu rodzinnego (kategoria PG). Dlatego charakteryzacja Augiego nie mogła być drastyczniejsza, dlatego np. w scenie sikania w lesie widzimy tylko twarze bohaterów, stąd też ogólna cukierkowość.
      Zdecydowanie zgadzam się, że najbardziej poruszający jest wątek Olivii.
      Zastosowany chwyt narracyjny (myśli i uczucia poszczególnych bohaterów explicite opisane ich własnym głosem zza kadru) odbieram jako lekko prymitywny. Rozumiem, że został on zaczerpnięty z książki (i tam pewnie jest bardziej na miejscu, bo książka z natury operuje tylko słowem), ale nie jest to kino artystyczne, gdzie gra się gestem, spojrzeniem, symbolicznym rekwizytem.

      Z drugiej strony - powtórzę: byłam z synem. Dziewięciolatkiem z zespołem Aspergera, który sam za pół roku najprawdopodobniej zmieni szkołę, z cieplarnianych, prawie domowych warunków kilkuosobowej klasy trafiając do szkoły wciąż niepublicznej i starannie dobranej, ale jednak prawie normalnej. Który jest już boleśnie świadomy swojej odmienności.
      I bodaj wszystko to, co dla mnie było wadą filmu, dla syna było zaletą.
      Myśli i uczucia bohaterów on musi mieć łopatologicznie wytłumaczone, bo jest aspergeryk i inaczej się nie domyśli.
      Nie wiem, jak by zareagował na bardziej realistyczne przedstawienie twarzy Auggiego. Podejrzewam, że zafiksowałby się na wyglądzie i utrudniłoby mu to śledzenie fabuły i identyfikowanie się z bohaterem.
      Dla mojego syna to był ciekawy i ważny film. Jestem bardzo zadowolona, że poszliśmy.
    • janja11 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 14:48
      Przeczytałam książkę. Z tego co wiem, historia jest fikcyjna, dlatego zastanawiam się, czy w realu też byłoby takie szczęśliwe zakończenie.
      Niemniej uważam, że warto, aby film obejrzeli uczniowie i omówili potem z wychowawcą.
    • saszanasza Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 16:59
      Moim zdaniem warto obejrzeć. W planach mam orzeczytanie książki. Co do filmu. Moim zdaniem dobrze zrealizowany. Na pierwszym planie rzeczywiście dość prosta historia chlopca, który wyglądem odbiega od rówieśników: wyizolowania, braku akceptacji, samotności, ale film jest głębszy....
      Porusza problem "samotności", czy też odrzucenia, które nie są wynikiem "brzydoty", no ale to wychwyci raczej odbiorca "starszej generacji"wink
    • memphis90 Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 21:37
      Czekam na wrażenia. Po tym, jak Amerykanie zarżnęli filmowo książkę "Bez mojej zgody" zamienając ją na płaski wyciskacz łez z wątpliwym moralnie zakończeniem - boję się chodzić na filmy z przesłaniem...
      • saszanasza Re: Cudowny chłopak 27.01.18, 22:21
        memphis90 napisała:

        > Czekam na wrażenia. Po tym, jak Amerykanie zarżnęli filmowo książkę "Bez mojej
        > zgody" zamienając ją na płaski wyciskacz łez z wątpliwym moralnie zakończeniem
        > - boję się chodzić na filmy z przesłaniem...
        >
        To ja tak miałam po obejrzeniu starej wersji "Opowieści podręcznej". Normalnie nic z książki, poza prostym w odbiorze wątkiem.Zabrakło tego, co stanowiło clue książki, postrzegania świata przez główną bohaterkę, jej wewnętrznej walki, no nicsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka