polinapolina
11.06.18, 20:23
Jak zareaguje na taka sytuację ematka?
Teściowa marudzi mężowi, że dawno nas u niej nie było. Jedziemy, więc w sobotę trzysta kilosów. W niedzielę zonk! Okazuje się, że niedziela niehandlowa i nie ma co dzieciakom dać na jeść na obiad ani przekąsić. Teściowa nieprzygotowana oprócz galaretek w czekoladzie nie ma nic dla dzieci. Do Maca 30 km. Co robi emama w obliczu takiej gościny?
Przechodzi nad tym do porządku dziennego i kontynuuje wizytę, zawija sie i jedzie do domu a w drodze zahacza o mclubkfc?