Dodaj do ulubionych

psie behawiorystki - pomocy

18.06.18, 00:00
Suka - mieszaniec huskopodobny. Do ludzi, zwłaszcza dzieci, anioł. W kontakcie z innymi psami zmienia się w bestię zaprogramowaną by zabijać. Zawsze na smyczy, bo wiem, do czego zdolna. Czy jest sens szkolić, by jakoś tę agresję stłumić, wyplenić, zwalczyć? Jestem przerażona. Jakiś potworny instynkt jej się włącza, byłaby w stanie chyba zagryźć małego psiaka, który nawet jej nie zaczepia. Czy trening obedience, czy coś innego, czy tylko izolować od innych psów całe życie i modlić się, by nie przypałętał się za blisko jakiś mały szczekacz?
Znacie przypadki psów wyleczonych z takiej strasznej agresji?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 00:17
      Tutaj nikt ci nie powie musisz poprosic behawioryste o pomoc , on oceni sytuacje. Ten pies od szczeniaka jest u ciebie?
      • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 00:29
        Nie, wzięłam z fundacji, jak miała niewiele ponad rok, już po pierwszej ciąży sad
        • karola2122 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 06:02
          A nie mówiłam???
          • jola-kotka Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 07:34
            Co mowilas?
            • karola2122 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 13:21
              W poprzednim wątku odradzałam wzięcie dorosłego psa ze schroniska/itd, bo najczęściej są problemowe (ściślej mówiąc, znam tylko takie przypadki). No i stałam się przedmiotem hejtu...
        • wilan.an Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:09
          Jeżeli wydali ci takiego psa to powinnaś zacząć od telefonu do nich. Powinni ci za behawioryste zapłacić jezeli zataili fakt ze daja ci psa agresywnego. Pies to nie papuzka do trzymania w klatce, tylk zwierzę społeczne, korzystające z ulic i to ich skrajna nieodpowiedzialność zataic tak powazny problem. Wierzę że mając taką wiedzę, nie podjelabys decyzji, ktora obniży ci poziom życia na 15 lat. Niby z psem mozna wszystko.....ale nie agresywnym. Spacery, wakacje, spotkania to zamienia się w udrękę. Panie z fundacji skoro są takimi aniołami to nie powinny ludziom rozwalać życia. Mojej parkowej koleżance dali suczkę zwichnietą w druga stronę, paniczny lęk, połączony z wyciem na widok każdego psa łącznie z yorkiem, plus faceci w przedziale 20-50. Cudowne przeżycie, chodzila na spacery w srodku nocy, wymykala sie do parku, tylko pod krzaczek, zostawila kilka pensji w Kamidze i po 3 latach ma psa ktory tylko ucieka od wszystkiego bez potwornego ujadania i wycia. Non stop czujna jak ważka. Spokojna tylko w 4 scianach. Szkoda gadać, poważnie zastanawiała się czy fundacji nie pozwać o zwrot kosztów terapii psa. Mam nadzieję ze u Ciebie bedzie lepiej i coś się poprawi.
    • ida_listopadowa Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 00:47
      znam taki przypadek, pies znajomej, rzucal sie na psy i ganial koty, chcial je zagryzac.
      5 treningow u psiego specjalisty, z jego psami. Teraz za kazdym razem, gdy odpusci, nagroda i klik klikaczem. Odwracanie uwagi. Ostatnio byl w psim przedszkolu i obok niego lezal kot pers, ktory nigdzie nie uciekal i mial psa w d... Pies zglupial i tez lezal. Roznica w ciagu miesiaca. Zainwestuj w treningi 1:1
      • minniemouse Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 01:06
        Trudno mi powiedziec nie widzac psa ale jedno jest pewno - to wina zawsze wlascicieli. czy suka jest wysterylizowana? powinna byc. drugie, psa nalezy uwaznie obserwowac ZANIM dojdzie do niepozadanego zachowania czyli co najmniej kilka minut wczesniej. pies bowiem daje sygnaly duzo wczesniej np zaczyna sie spinac, nastawiac uszy, ogon, napuszac sierc a przede wszystkim - intensywnie koncentruje wzrok na obiekcie. waszym zadaniem jest umiec zauwazyc te oznaki zawczasu i skarcic psa i odwrocic jego uwage od obiektu (psa, kota) na ktorym sie fiksuje . np szturchnac go mowiac kategoryczne NIE!, zaslonic mu wzrok i kazac usciasc, podac lape itp. az sie nauczy nie zwraca uwagi na inne psy itd przechodzac.
        poza tym samemu przestac sie bac tych sytuacji bo to prawda ze pies wyczuwa napiecie u wlascicieli i to przez to glownie poczuwa sie do obrony.
        wysterilyzowanie zlagodzi charakter, nie sluchajcie bzdur ze suki po sterylce sa bardziej agresywne TO BZDURY mialam wysterylizowana suke, byla taka sama przed i po.

        polecam tez obejrzec filmiki Cezara Millana ktory szkoli takie wlasnie psy. z nim chodza w koncy jak w zegarku. nie kazdy lubi Millana ale faktem jest ze on osiaga sukcesy. nie trzeba koniecznie toczka w toczke robic to samo ale wysluchac nalezy koniecznie by zrozumiec na czym polegaja bledy wlascicieli.

        Minnie
        • minniemouse Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 01:08
          ps
          zawczasu czyli ZANIM do nich dojdzie.
          po prostu znacie juz psa i wiecie ze ze tak bedzie, nie dopuszczacie do takiego zachowania ZANIM ono w ogole nastapi.

          M
          • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:20
            Ależ oczywiście,że znam i odczytuję sygnały zawczasu. Jest u mnie prawie 3 lata. Ale może być sytuacja, gdy znienacka wybiegnie taki mały szczur i nie będzie czasu na odwrócenie uwagi - taka sytuacja zdarzyła się wczoraj, dotąd robiłam tak, jak minie pisze.
            To już mój trzeci pies z fundacji.
        • berdebul Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 10:35
          Millan jest celebrycką wersją teorii dominacji, która jest nieprawdziwa, a nawet szkodliwa. uncertain
          Polecam Gałuszkę z polskich trenerów.
          • minniemouse Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 22:29
            berdebul napisała:
            > Millan jest celebrycką wersją teorii dominacji, która jest nieprawdziwa, a nawet szkodliwa.


            sama jestes szkodliwa. ciekawe wobec tego jakim cudem wyprowadza te najbardziej agresywne psy na prosta, i ratuje wiele juz skazanych na uspienie od zaglady.
            przeciez zaznaczylam, ze nie kazdemu musza jego metody odpowiadac.
            wypiswanie bzdur w stylu "nieprawdziwe, szkodliwe" tylko swiadczy o nieznajomosci tematu. dwóch nawet - bo o metodach Millana i samych psow.

            Minnie
            • berdebul Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 23:20
              Bzdury bez podstaw naukowych wypisujesz Ty. Psy nie tworzą chierarchicznych stad, są wystarczająco bystre żeby wiedzieć, że nie jestesmy innym psem i last but not least teoria dominacji ma swój początek w obserwacji psowatych (a nie psów domowych!) w niewoli (!), wartość naukowa tych obserwacji jest żadna. CM płynie na fali ubierając w ładne słowa dokładnie ten sam Bullshit.
              Tu www.dogwelfarecampaign.org/why-not-dominance.php
              I tu www.apbc.org.uk/articles/why-wont-dominance-die
    • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 04:41
      Nie jestem behawiorystką natomiast wielokrotnie ( !!!! ) widziałam podczas szkolenia psów właśnie takie psiaki, zupełnie nie zsocjalizowane, bardzo agresywne do obcych, tak ludzi, jak i psów.
      Przy naszym trenerze już na ( pierwszym) drugim treningu była poprawa! Początkowo takie psy są podczas treningu nieco z boku, mają swoje bardziej indywidualne zajęcia, ale przy nas. Potem ( na drugim, trzecim spotkaniu) te agresywne psy trenują już z nami, stojąc w jednym szeregu z naszymi psami. Dla nas to też zawsze jest cenna lekcja. Bo nasze psy tez zawsze z tego w jakis sposob korzystają gdy pojawia sie w grupie juz ulozonych psow taki agresywniak.

      Takze poszukaj w swojej okolicy trenera, osobiscie polecam szkolenia w grupie, i do dzieła!
      • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 04:43
        A skad jestes? Moze ktos ci podpowie jakiegoś szkoleniowca?
    • kozica111 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 04:56
      Syndrom napiętej smyczy?
      Spuść ją przy znajomym, zrównoważonym dużym psie w bezpiecznej okolicy i poobserwujcie.
      Szkółka jak najbardziej bo mocno panikujesz, maiłaś ju kiedyś psa?
      • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 05:43
        Zwariowalas?!?!
        Chcesz żeby się pogryzly. Pomijam ból ale to jest trauma dla takiego zwierzaka i potem jeszcze trudniej go wyciagnac z agresji.
        To już lepiej odwracac uwage. Są sygnały psie, trzeba umieć je odczytywać i reagować wcześniej, ale tu musi ktos z doświadczeniem pomoc.
        A nie tak na pałe, spuscic psa i patrzeć co będzie....
        • kozica111 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 05:54
          Nie na pałę, tylko by zidentyfikować problem, może sie okazać ze jedynym problemem jest zestresowany właściciel na 2 końcu smyczy.Ponadto psy bardzo rzadko gryzą sie na serio, straszą.Wierzysz że roczna suka pogryzie dużego zrównoważonego samca?
          Pies szczególnie zmiksowany z haski nie może byc ciągle na smyczy, musi mieć około godziny minimum dziennie intensywnego wybiegania, to już lepiej kup jej kaganiec i puszczaj, bo pies ci zwariuje.
          • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 06:15
            Tak. Wierzę.
            Ten pies nie jest zsocjalizowany.
            Tu potrzebna jest fachową pomoc
          • jola-kotka Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 07:38
            Tylko nieodpowiedzialny czlowiek sposci takiego psa ze smyczy w poblizu innego zeby sobie poexperymentowac na wlasna reke bez doswiadczenia i wiedzy w temacie.
      • jola-kotka Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 07:35
        Ojp idz z takimi radami do....
    • lidek0 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 06:35
      A co robiliście do tej pory - jak była szkolona skoro do takich zachowań dochodzi? Była socjalizowana z innymi psami? Szkolić warto cale życie, ale szkolić indywidualnie.
      • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:29
        Odpowiadam zbiorczo: nie, nie szkoliłam do tej pory.
        Atakuje wszystkie psy, duże, małe, suki, samce. Zdarzało się, że na początku spuszczałam ją, bo nie zdawałam sobie sprawy, co może zrobić. Potrafiła pięknie się bawić, biegać, super szczęśliwy pies. Ale było pozniej parę niebezpiecznych sytuacji. I niektóre psy (większość) powodują w niej straszną agresję jak jest na smyczy, nie chcę sprawdzać i ryzykować, co by było, gdybym ją spuściła.
        Mieszkam pod Warszawą, ale we wrześniu wyjeżdżamy (z suką) za granicę. Tam już będę szukać pomocy specjalisty. Tu, ze względu na sytuację osobistą niestety zabrakło czasu na treningi.
        Dzięki za odp, chciałam poznać jakieś przykłady, że jest wyjście. I że może nie skazuję jej na smycz i kaganiec do końca życia.
        • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:35
          I jeszcze w kwestii wybiegania - to jest taki husky z krótszymi łapami wink z tej rasy ma umaszczenie, gęstą sierść i niektóre cechy charakteru. Próbowałam brać ją ze sobą na wieczorne bieganie. Nie było mowy, musiałam ciągnąć za sobą.
          • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:39
            Mieszkasz pod Warszawą. Więc mogę Ci pisać kontakt do naszego trenera. Pracuje w Markach. Chcesz?
      • nelamela Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:34
        A ona ma kontakt z innymi psami?Tak po prostu zabawa z innym psem,ganianie za piłką,grupa psów?Moja jedna z suk,1.5 roczna też wykazuje dominację w stosunku do innych,starszych "kolegów".I to jest suka z mojej hodowli bo bardzo spokojnych,ułożonych i szkolonych rodzicach.Fajna kontaktowa aż rwie się do pracy z nami ale z innymi psami wykazuje cechy przywódcze.Pomaga trening z psim behawiorystą.I fakt jest ciężko bo musisz uważać na nią i cały czas reagować żeby któryś inny z psów nie oberwał niejako przy okazji ale trening pomaga i widać że sucz robi postępy.Nie zrażaj się,tylko poszukaj kogoś doświadczonego w tym temacie.Pozdrawiam.
        • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:37
          Dzięki.
          Pisałam wyżej. Początkowo puszczałam i potrafiła się pięknie bawić.
          Najlepiej, gdy jest to samiec, dużo większy i silniejszy od niej.
          W grupie była raz, może 2, nie mogę ryzykować.
          Za piłką biega bardzo chętnie.
    • kozica111 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 08:49
      Bez histerii, bardzo niewielki odsetek psów jest zaburzony psychicznie tak by nie udało sie tego wyprowadzić.
      Skoro masz duze obawy, załóż kaganiec i koryguj zachowanie w kagańcu.Niech sie porządnie wybiega.Stosujesz nagrody?
      • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 09:03
        Tak, jest strasznie łakoma wink
    • jatojagodnik Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 09:26
      Mój pies też tak ma. To jest amstaf znaleziony na ulicy po strasznym wypadku - był już w stanie agonalnym. Zdruzgotane dwie łapy i biodro. Był u nas na tymczasie na czas leczenia (w końcu został na stałe). Weterynarze i Fundacja Pies Na Zakręcie, która zbierała kasę na jego leczenie zgodnie ocenili, że Burek jest uciekinierem z hodowli psów do walk gdzie był "workiem treningowym". Niestety jest bardzo "połamany psychicznie". Gdy po wypadku nie był w stanie się ruszać musiał zaakceptować obecność dwóch suk rezydentek. Po dwóch tygodniach, już się lubili, teraz się kochają. Prawie dwa lata temu wprowadziliśmy do domu dwa maleńkie kotki - izolacja trwała dwa miesiące zanim się przyzwyczaił - teraz jedzą z jednej miski i śpią przytulone. W marcu do stada doszła maleńka 6 tygodniowa suczka. Burek nie miał morderczych instynktów, ale pilnowaliśmy go. Po 2 tygodniach stał się "tatusiem" i partnerem do szalonych zabaw.
      Każdy pies i kot spoza naszego stada jest atakowany w momencie gdy pojawi się w zasięgu wzroku. Bez zastanowienia, To jest automatyczny atak w obronie życie i walka w celu zamordowania przeciwnika. Gdyby nie to, że on ma zęby spiłowane do linii dziąseł (bo to jego mieli gryźć, a on nie mógł przecież uszkodzić tych najcenniejszych psów walczących na ringu) - miałby juz na koncie kilka zgonów. Nigdzie z nim nie wychodzimy, ale zdarzył się atak u weterynarza gdy tak się rzucił, że pękła smycz - zaatakował starego labradora, wyglądało potwornie, ale pies został tylko obśliniony, nie miał najmniejszej rany.
      Oprócz tej agresji pies do ludzi jest absolutnie uległy. Potwornie za to boi się obcych facetów i gości w domu. To też jest pozostałość po wcześniejszym życiu i specyfika towarzysko/treningowego życia panów bawiących się w psie walki. Moment gdy nasi goście już wychodzą jest dla Burka traumatycznym przeżyciem - pomimo, że jest u nas już prawie 5 lat wciąż się boi, że go oddamy i goście zabiorą go na kolejne walki...
      • solejrolia Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 09:43
        Straszne sad

        Ludzie to jednak potwory i jak potrafią skrzywdzić takiego zwierzaka
      • wilan.an Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 09:44
        Boli od samego czytaniasad
      • sofia_87 Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 09:56
        Mam lzy w oczach, jestescie wspaniali, ze daliscie mu szanse i dobre zycie.
        Widac ze to jednak dobry, lagodny pies, ktory zostal bardzo, bardzo skrzywdzony. Mial szczescie ze trafil na Was i Wasze zwierzeta.
        • jatojagodnik Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 10:20
          Na jego ciele jest wypisana cała jego historia. Fachowcy nie mieli najmniejszej wątpliwości - charakterystyczne blizny (dziesiątki blizn) i te spiłowane zęby mówią wszystko. Dlatego my wiemy skąd się wzięła ta jego agresja, jesteśmy w stanie ją zaakceptować i nauczyliśmy się unikać spotkań z obcymi psami - jest to o tyle łatwiejsze, że Burek po wypadku, pomimo kilku operacji jest inwalidą i na żadne spacery poza działkę raczej się nie nadaje. Wątkodajka nie wie jakie były losy jej suki - jej jest trudniej sad
          • ardzuna Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 11:52
            Najbardziej prawdopodobne jest to, że młody pies stracił dom bo ludzie przecenili swoje zdolności i umiejętności p.t. "muszę mieć szczeniaka, bo chcę go sobie wychować".
          • berdebul Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 23:22
            Ma szczęście, że trafił do Was.
    • berdebul Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 10:37
      Tak, jest sens szkolić, bo smycz może pęknąć, a w ogrodzeniu może być dziura. Znam mnóstwo resocjalizowanych psów, da się. Szkoda, że nie zaczęłaś od razu, tylko problem narasta i utrwala się psu nieprawidłowy wzor zachowań.
      • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 13:24
        straszne, co jagodnik pisze o swoim amstafie, przerażające

        solejrolia, dzięki ale, jak już pisałam, we wrześniu wyjeżdżamy z suką z kraju, więc trenera poszukam już na miejscu

        berbedul, jestem na forum wystarczająco długo, by spodziewać się połajanek i krytyki. Tak, wiem, że powinnam, z pewnych względów nie było to wtedy możliwe.
        • homohominilupus Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 13:29
          historia mojej psicy nie jest tak dramatyczna. Musiała wychowywać się w domu z dziećmi, dzieci kocha przeogromnie i jest super łagodna i zrównoważona w ich towarzystwie. Została wyrzucona z domu razem ze szczeniakami, to musiała być jej pierwsza cieczka. Ludzie fizycznie raczej jej nie skrzywdzili, jest ufna i łagodna. Nie kojarzy człowieka z agresją i zadawaniem bólu.
        • berdebul Re: psie behawiorystki - pomocy 18.06.18, 22:07
          Wychodziłaś z psem na spacery? To tak, szkolenie było mozliwe. Skontaktuj się z Gałuszką, ma cudowny program resocjalizacji psów. Zrobił mnóstwo dobrego dla polskich szkoleniowców. I wez poprawkę, że w nowym kraju mogą być ogromne kary, z uśpieniem psa włącznie jeżeli coś pogryzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka