bella_roza
13.07.18, 10:37
zapewne to SKS ale może zbiorowa mądrość ematki mi pomoże.
parę lat temu miałam uraz śródstopia, rok później ta stopa zaczęła mi mocno puchnąć. ortopeda leczył lekami przeciwzapalnymi które rozwalały mi żołądek. pomogły w ograniczonym zakresie. stopa pozostała lekko spuchnięta z tendencją do bardziej spuchniętej jak jest ciepło. dziś poduszeczki wychodzą mi spomiędzy pasków od balerinek.
i druga podoba kwestia, po złamaniu ręki (gips, rehabilitacja) było jakiś czas ok a potem zaczęło mnie boleć. znowu leki p-zapalne i znowu pomogły tylko częściowo.
badania typu usg wykazują właśnie lekki stan zapalny, zbieranie się płynu, żadnych innych nieprawidłowości. nie mam ochoty brać dalej tych leków. czy poradzicie jakieś inne, mniej szkodliwe kuracje na to? a może pozostaje się przyzwyczaić bo po 40 jak nic nie boli to znaczy że nie żyjesz?