ponis1990
17.07.18, 20:38
Znajoma teraz urodzila. Znieczulenie miała do kręgosłupa, zalecenie - nie dźwigać głowy 12 hm, nie wstawać 24 hm, ale po godzinie przynieśli jej dzieciaka i se radź kobieto. Jakoś nie mieści mi się to w głowie, inna znajoma w innym szpitalu dostała dzieciaka na następny dzień ,,na stałe" dali jej się wyspać, i to znieczuleniu ogolnym bez zakazu dźwigania głowy... czy to nie jest absurd? męża do pomocy nie miała, a co te samotne mają zrobić? Czy ja przesadzam? Ja rodziłam naturalnie wiec nie ma porównania ale myślałam, że cesarka troszkę inaczej wygląda - to jest, że bardziej kobietę wtedy odciązają skoro to bądź co bądź poważna operacja... Co emamy na to akie macie doświadczenia w tym temacie?