dziennik-niecodziennik Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 09:39 lepiej do technikum. praktyki w salonach ZAWSZE da się załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 10:08 Namawiałabym na technikum. Z wielu powodów (tych wymienionych już tutaj) i dorzuciła jeszcze jeden powód, może "śmieszny", ale nie całkiem- a mianowicie chodzi o alergię. Może być tak, że Mała nabawi się uczulenia na preparaty, z którymi w tym zawodzie ma się do czynienia na co dzień. I wtedy nie będzie mogła pracować w wyuczonym zawodzie, a brak matury utrudni zdobycie pracy. Mam przyjaciółkę - weterynarza. Po kilku latach praktyki (ze studiami to będzie jakieś 10 lat) musiala się przebranżowić, bo okazało się, że nabawiła się mega alergii na sierść zwierząt (od chomikow, krolików, kótow, psów po krowy ...). P.S. uważam, że konkretny zawód jest lepszy niż wymęczona matura, a jednak maturę warto mieć, coby nie zamykac sobie drogi na przyszłość, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:53 Alergię? Wystarczy jedno niefortunne złamanie i po karierze, bo ręka nie odzyska sprawności potrzebnej do obsługi nożyczek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykoty Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 10:22 Nie. Namów na technikum. Po technikum będzie miała większe możliwości. Będzie mogła pojść do pomaturalnej szkoły wizażu, czy charakteryzacji albo na studia artystyczne. Skoro dobrze się uczy i jest uzdolniona artystycznie, to chyba ma ambicje trochę większe, niż robienie trwałej na resztkach włosów starym babom. Może fryzury ślubne, filmowe, teatralne, pokazy mody? Do tego trzeba mieć też wykształcenie ogólne a nie tylko zawodówkę. Jeśli chodzi o praktyki, to można to dorobić w soboty w jakimś zakładzie fryzjerskim, na pewno chętnie ją przyjmą do zamiatanie włosów i mycia głów, bo to robią dzieciaki na praktykach w zawodówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:56 To, co robią dzieciaki na praktykach w dużej mierze zależy od osoby która te praktyki prowadzi. Często praktykanci to tania siła robocza do zamiatania, ale zdarza się czasem ktoś, kto faktycznie uczy zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 10:27 Namawiałabym na technikum lub LO. Maturę warto mieć. Może w przyszłości powstaną kierunki studiów zgodne z jej zainteresowaniami i po zawodówce droga tam będzie dla niej zamknięta, będzie musiała uzupełnić wykształcenie, a to kolejne lata nauki. Poza tym, praktyki w zawodówce wyglądają różnie, nie ma gwarancji, że trafi do dobrego salonu, a takie pewnie ma oczekiwania. Jednocześnie obiecałabym opłacenie kursów, które dadzą może więcej, niż praktyki zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 10:51 No właśnie. Tak trochę z innej beczki, moja znajoma, pani radca, zrealizowała ok. czterdziestki swoje marzenie o gotowaniu i prowadzeniu restauracji, właśnie poprzez dobre kursy, m.in. we Francji. Nie potrzebowała zawodowki, żeby pracować w gastronomii . Piecze, gotuje, zarządza, sprowadza produkty itp, itd, a dzięki temu, że jest wykształcona i ma ogląd różnych aspektów, prowadzi prestiżowy lokal, a nie kroi ziemniaki w barze mlecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 15:43 Odczep się od barów mlecznych, w nowohuckim ślinka by Ci tylko kapała do talerza. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 01:09 > Może w przyszłości powstaną kierunki studiów zgodne z jej zainteresowaniami Już są: chemia technologii fryzjerskich Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 01:25 tairo napisała: (> > Może w przyszłości powstaną kierunki studiów zgodne z jej zainteresowaniami) > Już są: chemia technologii fryzjerskich ja mysle ze to bylby idealny kierunek Ponadto spcjalność będzie wzbogacona (do wyboru) o zakres przygotowania do założenia własnej działalności gospodarczej lub przygotowania pedagogicznego w zakresie modułu 01, 02 i 03) Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 01:28 minniemouse napisała: > > Już są: chemia > technologii fryzjerskich[/i] dodam ze w takim ukladzie wykorzystalabym mozliwosci szkoly do cna czyli zrobilabym takze chemie technologii kosmetycznej bo w przyszlosci mozna by bylo otworzyc salon dwukierunkowy czyli fryzjerstwo i kosmetyczny = wiecej mozliwosci. lub siec salonow. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 01:38 okazuje sie tez ze jest szeroki wybor szkol policealnych. szkoly policealne kosmetyczne z fryzjerstwem Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 10:57 Zrobiłabym wszystko co w mojej mocy aby uchronić dziecko przed zawodówką. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 11:31 A w technikum nie ma praktyk? Też byłoby mi ciężko puścić do zawodówki, technikum wydaje się tu optymalnym rozwiązaniem. Pomijając maturę, to kilka lat przebywania z określonymi ludźmi, w wieku, gdy charakter i zainteresowania się jeszcze kształtują - wolałabym, żeby moje dziecko zawarło znajomości z ludźmi o określonych ambicjach (no wiem, wiem, jak to brzmi...) Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 11:46 Nie zapomnij czasem,ze u tych "bez ambicji " czekasz na Termin.Jak widac niektorym liceum nic nie dalo,mentalnie sa w dole.Mam nadzieje, ze emateczki same wybudowaly sobie domy, wykafelkowaly itd.a strzyze je maz lub dziecko.Nie wypada by korzystac z uslug ludzi, ktorymi sie gardzi wyzywajac od umyslowej patologii i twierdzac,ze nie posiadaja ambicji. Obrzydliwy watek, ale swietnie pokazujacy, ze liceum wiele nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 12:07 Wiesz Edel, u nas w Polsce znaleźć fachowca, to jak trafić szóstkę w totku. Od ponad 10 lat mieszkam w domku i co jakiś czas potrzebuję hydraulika, elektryka, mechanika itd. Co przechodzę, to moje. Jeden raz trafił mi się genialny fachowiec- koleś, który u mnie układał taras i schody w kamieniu. Genialny facet, znający się na rzeczy. Prawdziwy fachowiec w swoim fachu. Jeden raz! I był bardzo inteligentnym człowiekiem, chociaż matury nie miał. Fakt- że na dobrego lekarza też nie trafiłam. Jedyny znany mi dobry lekarz, to mój brat. Ja szanuję ludzi, którzy jak coś robią, to robią dobrze albo potrafią powiedzieć, że się na czymś nie znają. A takich spotkałam niewielu. I fakt, że wykształcenie nie daje gwarancji, to jednak zwiększa prawdopodopbieństwo, że może będzie to ktoś, kto zna się na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 12:23 Bo wszyscy wyjechali, wcale sie nie dziwia, nie dosc, z3 wiecej zarobia to nie miedza wysluchiwac jaka to sa patologia po zawodowce Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:10 Jest takie powiedzenie: nie chcesz nosić teczki, będziesz nosić woreczki. Chyba każda matka wolałaby tę teczkę dla swojego dziecka, szczególnie, jeśli dziecko jest zdolne. Ty nie, Edel? I nie chodzi tu o żadne ambicje, tylko po prostu o lżejsze życie. Posiadając wykształcenie wyższe niż zawodowe, są większe możliwości przebranżowienia, z woreczków na teczkę. Bo zdrowie nie jest nam dane na zawsze, a zawód fryzjera wcale lekki nie jest. Mój mąż ma wyższe wykształcenie, a z zamiłowania jest majsterkowiczem i świetnym fachowcem z terminarzem pełnym zleceń, bo w ten sposób zarabia na życie. Tylko zdrowie mu szwankuje i nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie mógł robić, to co kocha. Ale alternatywę ma, a nie miałby, gdyby był po zawodówce. A na naukę chyba jest już za późno, bo i umysł też się zestarzał i siły i chęci nie te. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:16 O, dokładnie. Mój specjalista od kamienia powiedział, ze choć zarabia nieźle (zwlaszcza biorąc fuchy w Niemczech), to swoim dzieciom kazał się kształcić, bo nie chciał, aby jego syn tak ciężko tyrał, jak on. I facet (w okolicach 60 lat) powiedział, że zleceń ma więcej, niż sił fizycznych na taką robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:18 Nie, ja nie chce teczki dla mojego dziecka, moje dziecko ma samo wybrac swoje droge, wole by bylo szczesliwym kafelkarzem niz nieszczesliwym urzednikiem.Jesli nie zechce robic matury to wlosow z glowy rwac nie bede. Po zawodowce dalsza droga na studia nie jest zamknieta. Poza zum znam osobicie osoby po studiach, ktorym zdrowie zaszwankowalo i nie moga nawet teczki nosic. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 14:55 Czy uważasz, że dziecko w wieku lat 15 ma wystarczające doświadczenie na takie wybory? A co, jeśli się odwidzi? Młodym wydaje się, że zawsze będą w pełni sił i na przyszłość patrzą przez różowe okulary. Starzenie się i brak sił to już w ogóle dla nich jakiś kosmos. Nikt nie kwestionuje wyborów dziecka, ale uważam, że zdobywanie wykształcenia, jeśli są ku temu możliwości intelektualne, czasowe i finansowe, to inwestycja mogąca zaprocentować w przyszłości. Matura nie przeszkodzi w byciu kafelkarzem, natomiast jej brak będzie przeszkodą w wyrabianiu dupogodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 16:03 A ty uwazasz,ze majac 40 wiesz lepiej Co jest lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 16:12 Nie wiem, co jest lepsze, ale wiem za to, że lepiej mieć wybór pomiędzy "chcę, ale nie muszę", niż "nie chcę, ale muszę". Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 16:42 Gadasz Tak jakby po zawodowce juz nic nie mozna byloby robic tylko pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 17:10 Bo ja z tych, którzy bardzo lubią sobie życie ułatwiać. Sama znam kilka osób, które już w dorosłości uzupełniały wykształcenie. I żadna nie była szczególnie szczęśliwa, że zamiast wyjazdu na weekend czy spotkania wieczorem przy piwku musi zasuwać na zajęcia, pracując przy tym na pełen etat. I każda z tych osób otwarcie przyznawała, że żałuje, że nie robiła tej matury wtedy, gdy nie musiała pracować, rodzice utrzymywali, życie było ogólnie lajtowe i że starzy za mało naciskali albo wręcz wcale, a powinni natłuc do głowy więcej mądrości. Czyli pretensje do rodziców, poniekąd. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:30 A ja znam takie ktore chetnie uzupelnily zaraz po zakonczeniu zawodowki Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:52 No to mogły od razu to technikum iść. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 21:36 One chcial do zawodowki z roznych powodow Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 11:37 Nie rozumiem rozterek szczerze mówiąc. Technika też mają praktyki. Może warto się przejść do technikum fryzjerskiego i wypytać o wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 12:51 czy matura po szkole branżowej II stopnia upoważnia do pójścia na studia? Bo kiedyś słyszałam, ze to będzie inna matura i raczej nie przepustka na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:00 taka sama, ze strony MEN: Absolwenci liceum ogólnokształcącego, technikum i branżowej szkoły II stopnia otrzymają jedno takie samo świadectwo dojrzałości. Zatem uczeń po branżowej szkole II stopnia – podobnie jak jego koleżanki i koledzy kończący inne typy szkół – będzie mógł ubiegać się o miejsce na wybranym kierunku studiów wyższych. Aby uzyskać świadectwo dojrzałości, absolwenci branżowej szkoły II stopnia będą zobowiązani do zdania egzaminu maturalnego. Podobnie, jak w przypadku absolwentów liceów ogólnokształcących i techników – z trzech przedmiotów obowiązkowych (języka polskiego, matematyki i języka obcego). Uczeń po branżowej szkole II stopnia dodatkowo w miejsce obowiązkowego przedmiotu dodatkowego (z zakresu kształcenia ogólnego) przystąpi także do egzaminów potwierdzających kwalifikacje w danym zawodzie. Uzyska on tym samym, oprócz świadectwa dojrzałości, także dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:21 No i o studiach bez tego dodatkowego przedmiotu ogólnego może sobie zapomnieć. Przynajmniej tych dziennych i bezpłatnych. Będzie mógł iść co najwyzej na politologię w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 13:09 Ja tam bym nie ufała tym mądrościom ministry. Przepisy zmieniają się co chwilę jak im wiatr zawieje, nic nie jest przemyśne, ani zaplanowane. Obecna ministra nawet nie ma pomysłu jak będzie wyglądała szkoła branżowa II stopnia jestem o tym przekonana. Znowu coś tam nasmaruje na papierze i będzie zaklinać rzeczywistość. Co jak co, ale obecnie w Polsce zaplanowanie ścieżki edukacyjnej na kilka lat do przodu jest mocno ryzykowne. Na pewno zaraz będą zmieniać maturę na nową, bo obecna jest słaba. Jak przywalą tak jak aktualnie z egzaminem 8-klasisty i wrzuceniem 3 lat gimnazjum w 2 lata (7 i 8 klasa) to naprawdę jak te dzieci mają się w tym nie pogubić i mądrze wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:02 Różne były pomysły - miała być osobna na zasadzie polski, matematyka i angielski podstawowy , być może miała być inna - ale zaprotestowały uczelnie wyższe oznajmiając, że w takim razie zaczną po prostu robić egzaminy. Więc mamy to plus rozszerzenia, do których branżówki nie przygotują raczej. A jak to będzie? Nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:06 Rozsiewała takie informacje makurokurosek, nie sprawdziwszy uprzednio prawdziwości tych rewelacji. Po branżówce II stopnia jak najbardziej można zdać maturę i iść na studia. Jak to będzie wyglądało, zobaczymy za 4 lata najwcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:14 Tylko dochodzi jeszcze taki czynnik, że dla ogarnięte go dziecka branżowa 1 stopnia to 3 lata w plecy, jeśli chodzi o przedmioty ogólne. Przecież tam podstawa jest okrojona. Na drugim etapie pewnie nadrabianie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:19 Dlatego nie proponowałam autorce branżówki dla dziewczynki tylko technikum. Po pierwsze dlatego, że wyższy poziom przedmiotów ogólnych, po drugie - łatwiej będzie zrobić maturę (nie kusi, żeby poprzestać na jednej szkole), po trzecie - w ciągu kilku lat może się dziewczynce odwidzieć zawód fryzjerki. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:24 Ale z tego co Joanna Piz pisze nie będzie na tej maturze przedmiotu ogólnego na poziomie rozszerzonym. To raczej nie da wstępu na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:39 na razie szkol branzowych II stopnia, matur po nich i absolwentów nie ma. więc niesmiało mozna przypuszczać, że jak juz się pojawia - skoro matura ma im dawać wstęp na studia - to i rekrutacja na studia zostanie zweryfikowana pod ich kątem. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 13:50 No ale dlaczego matura z prostowania włosów miałaby dawać wstęp na jakiekolwiek studia? Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 16:04 Z własnego doświadczenia napiszę, że tak, puściłabym. Ma pasję, jest zdecydowana. To dość wyjątkowe u dzieciaków w tym wieku. Moja córka długi czas walczyła o to, gdzie chce iść po gimnazjum. Nie byłam zachwycona, ale w końcu pozwoliłam. A tak naprawdę to nie miałam nic do gadania: Dziecko zdecydowane na konkretną szkołę, zmusić jej do niczego nie zmuszę, bo to uparciuch, i wiem, że i tak postawi na swoim, a poza tym, kurde no, ja życia za nią nie przeżyję. Dlatego poszła do szkoły do której chciała. I zonk. Sparzyła się. Rozbiło się o towarzystwo, mało chętne do nauki, no i poziom- za niski, nudziła się. Sama przyszła mi powiedzieć, że jednak to nie to ,że sama wie, jest za dobra na tą słabą szkołę. Aktualnie zmienia ZSZ na bardzo dobre LO. A zawód który sobie wybrała? No cóż...to jest naprawdę interesujące: na dzień dzisiejszy wcale już nie marzy o nim. A jak wspominamy z mężem o studiach w tym kierunku (po tym dobrym LO będzie mieć duże szanse na dostanie się na dobre studia w zawodzie, o którym to marzyła) to nie chce już słyszeć o tych studiach, przynajmniej w tej chwili. A jeszcze, ten zawód może uprawiać jako hobby! Ha. I ja jej o tym wielokrotnie powtarzałam, ze nie musi się z tym wiązać zawodowo, moze to być nadal jej pasja i jako zainteresowanie. Wcześniej nie docierało, dotarło dopiero teraz. Życie zweryfikowało jej pogląd o tym zawodzie, i tej szkole, i dobrze, że tak szybko, i że nie utknęła tam. Bo później, a w zasadzie to zawsze można zmienić , ale nie zawsze jest to takie proste. Więc ja się cieszę, że teraz, że szybko, a przede wszystkim, że sama do tego doszła. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 17:55 Najpierw napisałam, a potem dopiero przeczytałam cały wątek i odpowiedzi w nim.(taki mam zwyczaj) Jestem w szoku. Kurde no, zgadzam się z EDEL, z każdą jej wypowiedzią w tym wątku. Doradzać technikum, możecie, jak najbardziej, ale DORADZAĆ a nie zgadzać-nie zgadzać, czy podejmować za dziecko decyzje. To dzieciak ma dokonywać wyborów. Własnych wyborów. Osiągać sukcesy ale też popełniać własne błędy. Niestety, ale wątek trąci jakąś straszną hipokryzją. Ile było na ematce do tej pory: "chcę wychować szczęsliwe dziecko" "byle było szczesliwe" "nie każdy nie musi mieć studia" itp itd. Acha, tak, tak, i wszystko jasne, i znów ematki wypowiedziały się Poza tym. Wykształcenie można zdobyć w dowolnym momencie, kto uczyć się chce, będzie się uczył. Zaś ludzie robiący konkretne usługi i pracę fizyczną/pracę wykonywaną rękoma, rzadko kiedy są po szkołach, a po studiach ?, o to już naprawdę rzadkość. A fachu, tak czy siak, każdy musi nauczyć się sam. Pracuję w usługach, tak, jestem wykształcona, a zawodu i tak uczyłam się pracując już na swoim, robiąc projekty dla kolezanek z forum za przysłowe "mogę sobie wrzucić do portfolio?", ćwicząc u siebie i na rodzinie , dokonując własnych wyborów, popełniając błędy. Bo w szkole była wyłącznie teoria i kontakt z zawodem, a na stażach i praktykach byliśmy wyłącznie od brudnej roboty. Zresztą, ja sobie od początku zalozyłam naukę w LO, a potem studia. To rodzice mi NIE POZWOLILI iść do liceum, i nakazali to konkretne technikum. I okupiłam to okropnym buntem. A studia? i tak skończyłam, i tak, bo chciałam i szukałam sposobu jak to zrobić. (nawet pomimo tego, że moja matka w drugiej połowie studiów chciała, zebym je przerwala ze względu na sytuację rodzinną.) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:04 Dziecko chce być fryzjerem. Na zawodówkę namawiają znajomi fryzjerzy, na technikum rodzice. Nigdzie nie jest napisane, że dziecko upiera się na zawodówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:34 Juz samo pytanie "puscilybyscie"zaklada decyzje rodzica,a nie dziecka, nie mowiac mit o nazywaniu ludzi chodzacych do zawodowek patologia umyslowa,Karynami itd. Watek swietnie pokazuje jak otwarte sa ematki Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:40 Cóż, najlepiej uczące się dzieci, najbystrzejsze, oczytane szły do liceów i do technikum. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 21:39 No widzialam te bystrzaki,matury nie zdaly. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:41 Jakby nie było - rodzic też podpisuje te papiery. A dziecko ma za mało doświadczenia życiowego, by gładko zgadzać się na wszystko, co proponuje. Co takiego strasznego jest w technikum fryzjerskim, jeśli ktoś chce być fryzjerem? Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 20:07 Morekac. Nic strasznego nie ma w technikum fryzjerskim, jesli dziewczyna chce być fryzjerem. Triss, Oczywiście, lepiej, żeby dzieci zdolniejsze wybierały szkoły o wyższym poziomie, licea, technika. To właśnie doradzałam swojej córce. Tak, doradzałam jej lepszą szkołę.I temat szkoły przewijał się długo w naszym domu, córka wręcz walczyła z nami, chociaż ja od początku mówiłam, że zawód, który wybrała, jest ok i nie mam nic przeciwko co do samego zawodu, jako takiego. Pokazałam też różne alternatywy. (nie zabroniłam, nie nakazałam innej, nie odradzałam z wszystkich sił itd itd cytując te wszystkie ematki które wypowiedziały się w tym watku) Córka wybrała po swojemu, to była jej decyzja. I mamy listopad, i zmienia szkołę, na szkołę która ma wyższy poziom nauczania, bo ta nie spełniła jej oczekiwań. Sama do tego doszła. Przekonała się. I ok. i o to mi tylko chodzi. Ja doradzałam ale ona podjęła decyzję. Raz, a teraz ponownie. Córka nie usłyszała "a nie mówiłam", i nie usłyszy. Bo w mojej ocenie nic złego się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 20:41 A szkołę może zmienić bez większych problemów, bo program przedmiotów ogólnokształcących jest praktycznie identyczny w I kl LO i zawodówki. W przyszłym roku będzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 23:48 I tak, i nie. Pan dyrektor już na wstępie poinformował córkę, że będzie mieć różnice programowe. Wszystkie braki musi nadrobić we własnym zakresie (czyli szukamy korepetycji z 2 przedmiotów ścisłych). I niektóre podręczniki będzie mieć inne, np z angielskiego, no ale to było do przewidzenia. A czy program jest taki jednakowy? nie wiem tego, ale... porównała córka program/ poziom zaawansowania/ j. angielski: * w ZSZ w jej klasie uczą się na angielskim z podręcznika "2", * w LO , średnie liceum, żadne topowe ale najbliższe od nas, dzieciaki w 1 klasie mają podręcznik z "3" * zaś w LO jednym z najlepszym w rankingach uczą się aktualnie z "5" (!!!). I to wszystko 1 klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 08:57 >* w ZSZ w jej klasie uczą się na angielskim z podręcznika "2", * w LO , średnie liceum, żadne topowe ale najbliższe od nas, dzieciaki w 1 klasie mają podręcznik z "3" * zaś w LO jednym z najlepszym w rankingach uczą się aktualnie z "5" (!!!). I to wszystko 1 klasa. I już po twoim wpisie widać, jak bardzo zawodówki potrafią uwstecznić dobrych uczniów. Chociażby z angielskiego. BTW: akurat u córek w szkołach uczyli się na kilku poziomach, bo mieli z angielskiego grupy międzyoddziałowe i po kilka poziomów w klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 20:36 morekac napisała: > Nigdzie nie jest napisane, że dziecko upiera się na zawodówkę. > Tytuł wątku jest dość jednoznaczny. Ale rzeczywiście, rodzice chcą LO, ze względu na możliwości i oceny, potem jest napisane, że jednak zachęcają do technikum, bo sobie nie wyobrażają, by dziecko nie miało matury, a to fryzjerzy sugerują zawodówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 07:46 I mają rację. Mając zdolne, dobrze uczące się dziecko, też by mi było szkoda, żeby marnowało swój potencjał w zawodówce. Ja bym swoje po prostu oświeciła, że do zawodówki idą tumany. A nie mam nic przeciwko, żeby moje dziecko wykonywało tego typu zawód. Sama mam koleżankę kosmetyczkę, która obecnie ma własny salon i kosi dobrą kasę. Ona specjalizuje się już tylko w jednym konkretnym zabiegu, ale cały czas się dokształca. Jednak przyzwoita szkoła z maturą otwiera więcej możliwości, zwłaszcza jeżeli się dziewczynie odmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 11:07 Depilacja laserowa tego i owego Odpowiedz Link Zgłoś
glowa_do_wycierania Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:21 Namawiaj na technikum. A tutaj do poczytania o dziewczynie, której rodzice wmawiali, że powinna zostać lekarzem albo chociaż prawnikiem www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,8217816,Grzywka_Jagi_Hupalo.html?disableRedirects=true Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:29 znam fryzjerkę po studiach (trudne, techniczne) rownocześnie w trakcie studiów robiła kursy fryzjerskie, lubiła to i teraz jest bardzo dobrą fryzjerką z własnym salonem. Wykształcenie to nie tylko papier, to kontakt z innymi ludźmi, czasami na całe życie, lepiej mieć maturę a nawet studia i trochę później zostać fryzjerem, niż mieć kontakt jedynie z kwiatem młodzieży z zawodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:37 Czytajac ten watek wiem, ze nie chcialabym by moj syn sie z takim kwiatem mlodziezy jski prezentuja ematki spotkal w liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:42 edelstein napisała: > Czytajac ten watek wiem, ze nie chcialabym by moj syn sie z takim kwiatem mlodz > iezy jski prezentuja ematki spotkal w liceum. > Ten, który będzie kafelkarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 20:24 Skąd u Ciebie tyle pogardy dla kafelkarzy (po polsku glazurikow)? Twoja praca daje Ci jakieś przywileje, szacunek społeczeństwa zasługi dla ludzkości? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 20:50 Jakiej pogardy? Edel pisała, że wolałaby, żeby syn był szczęśliwym kafelkarzem niż nieszczęśliwym urzędnikiem, stąd pytanie, czy to owo dzieciątko ma się nie stykać z dziećmi ematek.😜 Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 21:41 Ja wiem,ze cie to przerasta, ale kafelkarz to byl przyklad.Nie wiem jaka droge obierze moj syn, ale to jego wybor i bede go w nim wspierac Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 13:19 A dlaczego? Moje dzieci są kulturalne, grzeczne i miłe. Ze starszym, który skończył Top LO miło podyskutować na różne tematy, ma zdecydowanie szerszą wiedzę niż ja na różne tematy, często jego spojrzenie z innej perspektywy daje mi do myślenia. Wzajemnie poszerzamy horyzonty. Młodszy ma wspaniałe poczucie humoru i bardzo dużą wrażliwość. A kwiat młodzieży znajszesz wszędzie. Trochę obrażasz nasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 18:48 Doprawdy, raczej mu to nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 21:48 Z pewnoscia,z jegobocenami celuje znacznie wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 21:57 A jak jednak nie będzie celował wyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 22:21 Als celuje,jak mu sie koncepcja zmieni to nie widze problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaszub-ska Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 22:40 niktmadry czy dobrze kojarzę, że piszesz o Gdyni? Jeśli tak to odradzam tą szkołę po opini osoby uczącej przez dłuższy czas. Pomimo zmian w systemie edukacji poziom jest słaby ze względu na słaby poziom uczniów, tego nie przeskoczysz. Pasji u uczniów tam nie znajdziesz. Osobiście w takiej sytuacji bardzo mocno namawiałabym dziecko na LO i zrobienie maturę. Z planowaniem życia zawodowego niech dziewczyna się wstrzyma, zdąży się w życiu napracować, do czego jej tak się spieszy? Teraz jest taki wybór różnego rodzaju kursów komercyjnych, że spokojnie można tam nauczyć się wszystkiego i do tego spotkać ludzi z pasją. Na pewno działałabym w kierunku, by dziecku pokazać jak wygląda codzienna praca fryzjerki oraz na czym polegają codzienne obowiązki właścicielki salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 22:47 Dzięki za info. No zagadkę mam teraz bo mi żal dać dzieciaki na zmarnowanie i z drugiej strony żal zabijać pasję. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Puscilybyscie do zawodowki 22.11.18, 23:56 Przestań, pasję może rozwijac na milion sposóbów. To, ze moja córka zmienia szkołę, to nie znaczy, że musi totalnie zrezygnować z tego, co sobie tam wymarzyła. Zaproponuję jej zajęcia, na których będzie mogła dalej realizować się, a na pewno spotka takich samych zakręconych ludzi, jak ona. (Do tej pory tylko miała kontakt przez internet, no i w wakacje przez chwilkę. Teraz jest starsza, łatwiej jej wskoczyć po szkole w komunikację miejską i dojechać nawet samej na spotkania takich grup). Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 13:24 Pasji nie rozwinie w szkole branżowej. W ogóle niestety szkoły w Polsce raczej rzadko rozwijają pasje, a już po obecnej reformie to w ogóle. Na branżówki nie ma pieniędzy więc na rozwój bym nie liczyła. Lepiej niech zaiteresowania rozwija na kursach, szkoleniach. Często w szkołach siedzą zmurszałe grzyby, a jak na takiego trafi? Taki to każdą pasję zabije. Odpowiedz Link Zgłoś
sortfort Re: Puscilybyscie do zawodowki 25.11.18, 17:39 Pasję niech rozwija na dodatkowych kursach. A maturę niech zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 10:11 A wiesz coś może na temat tej szkoły w Rumi? Odpowiedz Link Zgłoś
kaszub-ska Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 21:54 Niestety nie, o szkole w Gdyni nasłuchałam się trochę bo mam kontakt na gruncie prywatnym z osobą tam uczącą. Nie liczyłabym jednak na to, że gdzie indziej jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 06:17 Tak sobie zajrzałam na stronę warszawskiej szkoły uczącej fryzjerstwa. Technik ma 2 umiejętności zawodowe: Kwalifikacje wyodrębnione w zawodzie to: AU.21. Wykonywanie zabiegów fryzjerskich AU.26. Projektowanie fryzur Sam fryzjer po branżówce tylko to AU.21. Gdybym chciała być fryzjerem, to chciałabym mieć i to AU.26. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 11:28 Technikum i obietnica finansowania kursu i stażu. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Puscilybyscie do zawodowki 23.11.18, 23:47 No way. Po moim trupie. Zawodowka to patologia. Jeszcze dla dobrej uczennicy? O tempora o mores! Nawet nie znam nikogo po zasadniczej ale ponoć poziom ludzi tam to dno i kilo mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 10:57 Kiedyś gdy do liceum (wyż demograficzny) było po kilka osób na miejsce i odpadali ci co zaliczyli egzaminy, ale na niższe oceny to jeszcze była szansa, że w klasie będą całkiem sensowni ludzie, ale teraz jak jest niż i do liceów przyjmowany jest praktycznie każdy, nawet niezbyt bystry to chyba faktycznie tylko ostatnie matołki tam chodzą (u mnie np. była co prawda jeden semestr dziewczyna, która nie dostała się do szkoły muzycznej czy inna, całkiem inteligentna nastolatka, która nie dostała się do upragnionego liceum). Co najmniej 2/3 klasy zrobiło później matury. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 00:47 Jest taka jedna szkoła zawodowa czy branżowa w Wawie. Gastronomiczna. Poszłam tam zjeść obiad. Dziecku podali kluski leniwe z bułką tartą. Rozumiem, że tak można podawać. Ale, kurczę, jakieś to wstrętne. Mnie podali mięso zamrożone jeszcze w środku. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że topowi szefowie kuchni nie tam zdobywali szlify. Z tym fryzjerstwem może być podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Puscilybyscie do zawodowki 25.11.18, 16:58 Mięso nierozmrozone to przegięcie, ale co masz do klusek z bułką tartą ? Odpowiedz Link Zgłoś
kruella83 Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 10:57 Puściłbym do zawodówki , kiedyś to był wstyd wiem , zresztą dziś te szkoły zwą się chyba - branżowe . Fryzjerka to bardzo dobry zawód , zresztą kto powiedział że musi edukację zakończyć na szkole zawodowej, przecież maturę może zrobić później Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 11:02 Ale przecież może w wakacje praktyki sobie załatwić. Nawet darmowe, żeby po prosty mieć co wpisać w cv. Naciskałabym na technikum. Oni chyba też mają praktyki. Wszystkie fryzjerki jakie znałam, nawet po zawodówce szły do technikum. Potem część jeszcze na studia np.kosmetologię. Nawet jakbym miała dziecko przekupić opłaconymi dodatkowo kursami - to bym jednak wymusiła technikum i maturę. Odpowiedz Link Zgłoś
elizax Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 15:46 Nie posłałabym do zawodówki dziecka, które da sobie radę w technikum, czy liceum. Kursy fryzjerskie może skończyć w międzyczasie, można też postarać się o praktyki w dobrym zakładzie fryzjerskim, nawet je sobie opłacić, by córka rozwijała pasję. Po skończeniu technikum fryzjerskiego może pogłębiać wiedzę na kursach czy w studium o takim profilu. W przyszłości córka może wstydzić się wykształcenia zawodowego, teraz sobie z tego sprawy nie zdaje, zwłaszcza, że ma predyspozycje by iść do technikum. Odpowiedz Link Zgłoś
sortfort Re: Puscilybyscie do zawodowki 25.11.18, 17:37 Mam w otoczeniu historię, że bardzo zdolnego chłopaka posłali rodzice do zawodówki, żeby szybko miał zawód. Towarzystwo w zawodówce było kiepskiego sortu i dużo patologii. Wiadomo, że do zawodówki idą najsłabsi i ograniczeni intelektualnie. Chłopak w takim środowisku się zwyczajnie zmarnował. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Puscilybyscie do zawodowki 24.11.18, 17:00 Też sądzę, że lepszym wyborem jest technikum niż szkoła branżowa. Trzeba jednak zrozumieć, że część młodzieży idzie do branzowki bo wcześniej mogą zacząć pracę, zarabiają na praktykach. Ludzie mają różna sytuację finansową, uczą się nie tylko dzieci ematek. Dla pracodawcy liczy się bardziej wynik egzaminu zawodowego i umiejętności niż matura, wiedza z historii czy biologii właściciela warsztatu samochodowego nie interesuje. Podobnie jest w innych krajach, mojego wnuka nikt o maturę nie pytał, za to istotne bylo świadectwo z praktyk w firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
sortfort Re: Puscilybyscie do zawodowki 25.11.18, 17:34 Technikum, a jak jej dobrze pójdzie to może studia artystyczne? Zawodówka jej zamknie wiele dróg, do tego poziom ludzi tam się uczących może dzieciaka pociągnąć w dół. Odpowiedz Link Zgłoś