dzikka 21.12.18, 12:19 Dobry i prawdziwy tekst, polecam lekturę www.wykop.pl/ramka/4705817/jak-ci-sie-nie-podoba-to-zmien-prace-idiotko-myslitery/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alpepe Re: o nauczycielach 21.12.18, 12:23 Tylko naiwny, do adresatów nie dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 12:47 Mam takich w rodzinie i nie rozumiem ich. Nawet jeżeli mieli misję to już dawno jej nie mają - ale na własne życzenie - ich wrodzone zahukanie, brak asertywności i życiowe nieogarnięcie spowodowało, że wszyscy po nich jeździli jak po .... I to jest cała przyczyna ich problemów: z rodzicami, uczniami, dyrektorami, pensją itd.. System jest zły w góra 30%, reszta to wina cech charakteru samych nauczycieli, którzy nie potrafią postawić jasno granic i się postawić. Tu się nic i nigdy nie zmieni. Ta selekcja negatywna będzie trwać wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 13:38 Zgadzam się. Jako nastolatka myślalam zeby byc nauzycielką. Na szczescie w pore zrobilam probe-zaczelam udzielac korkow. I okazalo sie ze nie mam cierpliwosci do lenistwa i/lub braku inteligencji. Za duzo energii tracilam zeby nie okazac irytacji/zniecierpliwienia. Po prostu. Niestety , wiele osób idzie w ten zawod bez przemyślenia z czym sie zetkną, bez zastanowienia czy sie nadaja. A sporo sie nie nadaje. I potem jest jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 13:49 Autorefleksja to jedno. Inna rzecz to system studiów. Aktualny jeszcze bardziej sprzyja tego typu pomyłkom. Jestem pedagogiem specjalnym, po starym pięcioletnim systemie - pierwsze praktyki dwutygodniowe po 1 roku. Sporo osób wtedy rezygnowalo z tej specjalizacji, widząc, że to nie ich bajka. Później praktyki 2 razy w roku. Naprawdę był czas, żeby do człowieka dotarło czy idzie w dobrą stronę. Teraz można mieć licencjat z turystyki, iść na magisterkę ze specjalnej - na uniwersytecie w Poznaniu obowiązują jedne praktyki, a w ich regulaminie 3 GODZINY zajęć przeprowadzonych z dziećmi jako warunek zaliczenia. Nie ma kierunków stricte nauczycielskich - żeby być nauczycielem matematyki czy biologii studiuje się matmę i biologię plus parę zajęć dydaktyczno- pedagogiczno - metodologicznych. To za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 17:46 I ponieważ tak wygląda sposób kształcenia, to mamy kiepskich nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 18:09 Od dawna mówię, że zmiany trzeba zacząć od rekrutacji i programu studiów. W tej chwili większość praktyk studenckich to fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 18:19 Ale też nie należy się dziwić, że ta grupa zawodowa jest źle oceniana, skoro jest wśród nich wielu źle przygotowanych do zawodu nauczycieli. To się ze sobą wiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 18:25 Oczywiście, że się wiąże. Trzeba zrobić coś, żeby do zawodu przychodzili najlepsi. Można ludzi przyciągnąć pieniędzmi. Ale najpierw trzeba zrobić coś, żeby ci najlepsi w ogóle byli! I to nie jako wyjątki Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 23:05 Tylko co zrobić, aby młody człowiek po studiach, niech będzie językowych, anglista czy germanista albo niech będzie matematyk, przyszedł do pracy w szkole, szczególnie w szkole podstawowej? On pójdzie tam gdzie zarobi zupełnie na początek 2600 na rękę a nie 1700 i po 8 latach dostanie 150 zł podwyżki. Co można zrobić, aby absolwent chciał pójść do pracy w szkole? Przede wszystkim podwyższyć pensję na początek. Bo naprawdę za 10 lat, gdy na emeryturę odejdą starzy nauczyciele dyplomowani, nie będzie ludzi do pracy w szkole. Już teraz widzę, że nikt młody nie przychodzi. A raczej widziałam w szkole około 10 młodych nauczycieli, którzy po roku z niej uciekli. W szkole młody nauczyciel to obecnie ktoś kto ma 36-38 lat, młodszych widzę sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 08:15 Z tego co wklejała paskudek w innym wątku wynika, że 1800 zarabia osoba, która ma licencjat ale nie ma przygotowania pedagogicznego. Magister zarabia od 2100 na rękę. www.forbes.pl/kariera/wynagrodzenia-nauczycieli-od-1-kwietnia-2018-tabela/xb2qfp2 I nie jest prawdą, że osoba po studiach, od razu na początek dostaje 2600 na rękę. Ja rozumiem, że jak się patrzy po korporacjach i dużych miastach, to może tak to wygląda. Ale to wycinek rzeczywistości, mnóstwo ludzi po studiach na starcie zarabia na początek minimalne wynagrodzenie. Nie wiem jak przyciągnąć nauczycieli, ale nie sądzę by wysokie wynagrodzenie na początek miało być jedynym motywatorem. W małych miejscowościach, ciągle jeszcze, etat nauczyciela jest atrakcyjny finansowo. Stąd też w małych miejscowościach szkoły często obsadzone są rodzinnie - pracują matki, ojcowie i dzieci. Podniesienie wynagrodzenia na początek wcale nie sprawi, że przyciągnie to do zawodu tych lepszych. Co najwyżej znajomi królika, będą mieli lepsze warunki. A nie zawsze za tym idzie dobra praca. Odpowiedz Link Zgłoś
mari.sol Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 08:21 W przypadku gdy młody nauczyciel zarobi w szkole 100-200 zł więcej niż wynosi minimalna - nie jest. Pracuję w małym mieście powiatowym, mam 36 lat i jestem jedną z młodszych nauczycielek. Średnia wieku nauczycieli w mojej szkole to 49 lat. Jeśli nagle potrzeba zatrudnić kogoś na kilka godzin to szuka się wśród emerytów lub nauczycieli z zaprzyjaźnionej szkoły gdyż brak już teczek puchnących od cv młodych ludzi, których marzeniem jest praca w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 08:29 A na jakiej podstawie młodej osobie, bez doświadczenia, bez jej sprawdzenia chcesz płacić więcej? Skoro jak wyżej pisano, sposób kształcenia woła o pomstę do nieba, to dlaczego osobie niewykwalifikowanej odpowiednio nagle płacić dużo więcej? Za samą chęć bycia nauczycielem? Przecież nie wiadomo czy się sprawdzi? Zatem, jeśli już to motywatorem powinny być dodatki uzależnione od efektów pracy, o zaangażowania itd. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 08:56 Zgadzam się. To, co mnie np mocno demotywuje to fakt, że najwyższy stopień awansu może w zasadzie osiągnąć każdy, to nie są jakieś kosmiczne wymagania. Osoba super zaangażowana zrobi to w 13 lat, przeciętna w 15. I potem koniec. Choćby człowiek robił cuda na kiju i był genialnym nauczycielem zarobi tyle samo co przeciętny, a nawet słaby nauczyciel. W wielu szkołach dodatki motywacyjne czy nagrody to nie są jakieś super duże pieniądze.... Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 08:58 Dokładnie tak, zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:08 O, dodatki jak najbardziej. To jest dobra myśl. Ale naprawdę konkretne. Myślam po prostu o tym, co zrobić, gdy w szkołach w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy Gdańsku nie ma nauczycieli matematyki, angielskiego czy chemii. Nie ma, nikt od kilku lat nie chce przyjść. Są na przykład 4 etaty ale nauczycieli jest dwóch, czasem trzech i oni mają mnóstwo nadgodzin, bo nie ma chętnych do pracy. Ci starzy pójdą kiedyś na emeryturę a nowi nie przyjdą, skoro nie przyszli przez ostatnich kilka lat. Bo nie chcą pracować za 1700 zł po prostu. Dlatego na początek pensja powinna wynosić minimum 2300 na przykład a potem faktycznie dla tych, którzy świetnie pracują dodatek jakiś konkretny, nie wiem 1000 zł. Jak miałoby wyglądać to ocenianie? Czy tylko dyrektor, czy kuratorium? Nie wiem, być może dodatek za super pracę to dobry pomysł, ale raczej na to, aby młody nauczyciel miał motywację, by w ogóle zostać w tym zawodzie. To ma sens. Ale na razie jest pytanie co zrobić, aby on w ogóle przyszedł do pracy za 1700 zł? Szczególnie anglista, matematyk, fizyk? Gdziekolwiek zarobi o wiele więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:08 oqoq74 napisał(a): > A na jakiej podstawie młodej osobie, bez doświadczenia, bez jej sprawdzenia chc > esz płacić więcej? Skoro jak wyżej pisano, sposób kształcenia woła o pomstę do > nieba, to dlaczego osobie niewykwalifikowanej odpowiednio nagle płacić dużo wię > cej? Za samą chęć bycia nauczycielem? Przecież nie wiadomo czy się sprawdzi? Za > tem, jeśli już to motywatorem powinny być dodatki uzależnione od efektów pracy, > o zaangażowania itd. Dobrze piszesz, ale zupełnie w oderwaniu od rzeczywistości. Teraz, startując do zawodu nauczyciela, młodzi są świadomi, że na początku dostaną minimalną albo i mniej, potem przez kilkanaście lat będą trybikiem w maszynie bez szans na podwyżkę. System rozciąga podwyżki wprowadzając jakieś wydumane "stopnie awansu" po to, żeby nie dać normalnych pieniędzy w sensownym czasie, wyłącznie po to. Potem, na egzaminie na "wyższy stopień awansu" tłumaczy się różne głupoty. Mądry człowiek wie, że to jest piramidalna bzdura, że idąc w papierologię i dając z siebie zrobić trybik, traci się czas potrzebny na poprawienie swoich umiejętności, rozwijanie zainteresowań, a nauczyciel zawalony różnymi głupotami, obciążony nadmiernie, nie rozwijający swoich zainteresowań, nie będzie kreatywny, nie będzie dobrym nauczycielem. Młody człowiek idąc do mnie do firmy, wie, że będzie zadowolony z zarobków już po kilku miesiącach. Będzie w stanie utrzymać rodzinę, z czasem zbudować dom, a znajomość matematyki będzie atutem, nie obciążeniem. Powiedzmy, że popracuje, zdobędzie duże doświadczenie i ma takie wykształcenie, że mógłby pracować w szkole choćby zawodowej. Dla szkoły, taka osoba z dużym doświadczeniem i szerokimi horyzontami, byłaby na wagę złota, ale szkoła może mu dać 1650 zł na starcie. Więc facet nie przyjdzie i uczniów będą uczyć wyłącznie teoretycy, którzy nie wiedzą do końca, w którym miejscu jest ich wiedza, co jest ważniejsze, a co mniej w normalnej praktyce. System leży, jeśli się nie przyciągnie młodych, to będzie tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:15 Ja nie pisałam o tym jak jest, tylko o tym, jak można by to zmienić. Jeden z przykładów. Oczywiście, to nie jest złoty środek na wszystkie bolączki oświaty. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:40 oqoq74 napisał(a): > Ja nie pisałam o tym jak jest, tylko o tym, jak można by to zmienić. Jeden z pr > zykładów. Oczywiście, to nie jest złoty środek na wszystkie bolączki oświaty. Młodzi są ważni, ale nie to jest najważniejsze. Teraz nie można zatrudnić wykształconą osobę z zewnątrz za sensowne pieniądze, musi przejść tę samą drogę kiepskich zarobków nazywaną eufemistycznie "awansem zawodowym". Obsługuję suwnicę, dźwig, koparkę, widłaka, również dużo droższe maszyny, znam oprogramowanie, znam część norm, praktykę, czytam dokumentację, samodzielnie wykonuję wiele prac itd., poza tym mam pełną wiedzę jednego czy drugiego nauczyciela i oni mnie traktują z szacunkiem, bo wiedzą, że mi nie podskoczą, a mogę im czasami pomóc, a szkoła nie może mi dać więcej, niż 2 tys. Przecież ja nie pójdę do pracy za takie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:55 O, to też jest ważne. Może być tak, że człowiek 40 letni nigdy nie pracował w szkole. Ma odpowiednie wykształcenie, doświadczenie, jest osobą kontaktową, empatyczną i ma ogromną wiedzę. Pracował na przykład za granicę, może na uczelni w Polsce, nieważne. Nie ma tych durnych awansów. On musi też zacząć od pensji 1700 zł, a po 10 latach otrzyma pewnie 150 zł więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:13 chocolate-cakes napisała: > O, to też jest ważne. Może być tak, że człowiek 40 letni nigdy nie pracował w s > zkole. Ma odpowiednie wykształcenie, doświadczenie, jest osobą kontaktową, empa > tyczną i ma ogromną wiedzę. Ja znam takich po 60, których chętnie bym zatrudnił do szkoły na część etatu, gdybym był dyrektorem. Duża wiedza, ogromna praktyka i umiejętności, a człowiek jeszcze w pełni sprawny, życzliwy, bardzo kontaktowy, i te 10 lat jeszcze mógłby popracować. Młodzież potrzebuje autorytetów, zawsze tak było. Oni co jakiś czas sprawdzają nauczycieli, tych kiepskich nie szanują i mają tam gorsze wyniki, u dobrych się otwierają i uczą się dobrze i z przyjemnością. Ale, najpierw trzeba tej młodzieży zaimponować wiedzą, umiejętnościami, uczciwym traktowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:58 Dlatego, jak sam zauważyłeś potrzeba zmian. Ale do nich nie dojdzie. Raz, że żaden rząd nie ma na to pomysłu, a jeśli nie ma na to odwagi. Dwa, że ewentualne zmiany spotkają się z oporem, bo obecni nauczyciele, ci kiepscy, na tym mogą stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:14 Wszystkie zmiany spotykają się z oporem. Jeśli jednak większość nauczycieli zobaczyłaby, że ogólny bilans jest na plus to dlaczego mieliby protestować. Zresztą, jak widzisz nauczycielom trudno zebrać się, aby wspólnie protestować. Co z tego, że w Warszawie kilka podstawówek nie miało zajęć i maluchy siedziały w świetlicy. Gimnazjum obok pracowało pełną parą, bo dzieci, bo egzaminy. Wymawianie się, że będą protesty to właśnie tylko wymówka. Tyle, że nikt nie ma sensownych pomysłów ani pieniędzy. Nie da się zrobić dobrej reformy bez pieniędzy, nie da się i już. Miałam dzieci w szkołach niepublicznych. Jeśli wydaje się wam, że pracowali tam sami geniusze, to się mylicie. Miernot może i nie było, ale nie widzę różnicy pomiędzy moim zespołem szkół a tamtymi szkołami. Różnica była w liczbie dzieci w klasach. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:25 Ja też kompletnie nie widzę różnicy pomiędzy nauczycielami w szkole publicznej i niepublicznej. Pracowałam tu i tam, miałam dzieci tu i tam. Naprawdę to są tacy sami ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:33 Wątpię, żeby ludzie, którzy mieliby stracić na zmianach je popierali Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:46 oqoq74 napisał(a): > Wątpię, żeby ludzie, którzy mieliby stracić na zmianach je popierali Tu nie można już stracić, można tylko zyskać. A co do wyjazdów z młodzieżą, byłem kiedyś na takim, dawno temu, szczęśliwie jako uczestnik. Chłopak sobie zheblował palec, ponieważ chciał coś wykonać samodzielnie z drewna, chociaż wiedział, że ma zakaz i kategorycznie nie wolno wchodzić do warsztatu. Nigdy bym się nie zgodził na opiekę nad uczniami, można umrzeć na zawał już w pierwszym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:01 Owszem, można stracić, jeśli kiepski nauczyciel będzie musiał się wykazać, zaangażować i będzie rozliczany ze swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:18 Oczywiście, że nie będzie zmian. Pozostanie zły system, kształtący złych pedagogów, zmuszający nauczycieli do prostestów i dajacy podwyżki-żeby zamknąć usta. Ale nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:22 Wiesz co, zgadzam się z tobą. Też obawiam się, że wiele się nie zmieni oprócz małych podwyżek Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:30 Oczywiście. To najprostsze rozwiązanie, pozbycie się problemu na teraz, A prawdziwy problem będzie za ileś tam lat - może 10-20 -gdy na rynku i w społeczeństwie będą ludzie wykształceni w takim miernym systemie ( mówię ogólnie i uczniach i rodzicach i nauczycielach ) Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:24 No więc właśnie. Pytanie jest jak przyciągnąć do liceum nauczycieli matematyki, fizyki czy chemii? Kto ma pomysł? Ja mam syna studenta. Udziela korków z matmy. Pracuje na pół etatu w korporacji. On nie ma jeszcze 22 lat i licencjatu. A już zarabia naprawdę nieźle. Nawet nie myśli o pracy w szkole, zresztą studiuje zupełnie co innego. Jest dobry z matmy i z angielskiego. Ale przecież nie pójdzie uczyć, bo się nie utrzyma, a poza tym w ogóle go to nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:00 Ale chyba to ostatnie jest najważniejsze. W szkołach jest za dużo nauczycieli, którzy robią to co robią z musu, a nie dlatego, że to ich interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:34 oqoq74 napisał(a): > Z tego co wklejała paskudek w innym wątku wynika, że 1800 zarabia osoba, która > ma licencjat ale nie ma przygotowania pedagogicznego. Pewnie tak. A z drugiej strony jak ktoś nie ma przygotowania pedagogicznego to chyba musi je uzupełnić, bo jak może być nauczycielem? Sama się zastanawiam... > I nie jest prawdą, że osoba po studiach, od razu na początek dostaje 2600 na rę > kę. Ja rozumiem, że jak się patrzy po korporacjach i dużych miastach, to może t > ak to wygląda. Może. Patrzę na Gdańsk. Mój syn student ma dokładnie tyle. To znaczy pół tego, bo na pół etatu. Nie jest po studiach. Tyle dostaje po dwóch latach studiów. Tyle też ma nauczyciel dyplomowany z 20 letnim stażem... > Nie wiem jak przyciągnąć nauczycieli, ale nie sądzę by wysokie wynagrodzenie na > początek miało być jedynym motywatorem. W małych miejscowościach, ciągle jeszc > ze, etat nauczyciela jest atrakcyjny finansowo. Stąd też w małych miejscowościa > ch szkoły często obsadzone są rodzinnie - pracują matki, ojcowie i dzieci. Podn > iesienie wynagrodzenia na początek wcale nie sprawi, że przyciągnie to do zawod > u tych lepszych. Co najwyżej znajomi królika, będą mieli lepsze warunki. A nie > zawsze za tym idzie dobra praca. Też nie mam pojęcia co zrobić. Faktem jest, że nie znam realiów małego miasteczka. Myślę, że rząd nie zrobi nic po prostu. Zostanie jak jest. W dużym mieście za 10 lat nie będzie nauczycieli. W małych miastach będą. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:54 Co za bzdura, jako nauczyciel stażysta dostałam na rękę ok. 1600 PLN za tzw. pensum. W tamtym roku we wrześniu. Praca była na tyle uciążliwa i zmniejszając moje inne możliwości zarobkowania, że z niej zrezygnowałam po miesiącu, z wielką ulgą. Miało być regularne dorabianie sobie na opłaty, była jakaś makabra codziennie miałam okienka, byłam zatrudniona niby na 20 godzin, siedziałam o wiele więcej, nie mogłam iść na zebranie do własnego dziecka, bo dyrekcja zrobiła właśnie wtedy radę itp. . Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 09:57 I to jest bardzo ważny głos. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:01 Jakikolwiek inny stażysta też nie dostaje gigantycznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:24 oqoq74 napisał(a): > Jakikolwiek inny stażysta też nie dostaje gigantycznych pieniędzy. Bywa różnie. Dostaje się pieniądze za pracę, którą się wykonuje, bez znaczenia, w jakim wieku jest pracownik. Spotykasz się z przyszłym pracodawcą i on się pyta o doświadczenie, wykształcenia, wykonywaną pracę dotychczas. Potem mówi o swojej firmie i potrzebach. Dopiero potem jest pytanie do kandydata, czym chciałby się zająć, co potrafi robić od razu, a na co potrzebuje czasu? Następuje wycena tej pracy i wstępna oferta. Często jest tak, że już po tygodniu jest normalna pensja, a czasami ten pierwszy tydzień w ogóle nie jest traktowany jako wprowadzenie, bo pracownik jest dobry od początku i myślący. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:28 Zgadzam się. Gigantycznych pieniędzy nie dostaje ale przyzwoite. A po roku czy dwóch czy nawet pięciu ma podwyżkę 20 % a nie 3%. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:37 Popatrz sobie na ogłoszenia o stażu w mniejszych miejscowościach. Wymagania spore i oferują nieco ponad 900 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:28 Pisałam o stażystach. Zobacz sobie ile płacą niektórzy za staż. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:08 1600 zł za 20 godzin w tygodniu to to samo co 3200 zł za 40 godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:27 Mnie interesuje czy nauczyciele chcieliby zarabiać (na początek) 3200, ale bez karty nauczyciela, tylko na kodeksie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:32 To pewnie zależy jakie obwarowania i szczegółowe zapisy by się znalazły w nowych przepisach. Czyli ile godzin tablicowych, w jaki sposób rozliczany pozostały czas pracy, uregulowania urlopowe i praca w wakacje. Biorąc pod uwagę fakt, że niepubliczne placówki zatrudniające na KP mają nauczycieli, to i tu by się chętni znaleźli Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:38 Proszę bardzo. Ale rozumiesz, że oznaczałoby to konieczność zapewnienia każdemu stanowiska pracy i możliwość wzięcia urlopu nie tylko w czasie wakacji? Nawet jeśli nie płacono by za nadgodziny spędzone na wywiadówkach czy radach, istniałaby możliwość wcześniejszego wyjścia do domu innego dnia. Mogłoby się też okazać, że ośmiu godzin dziennie nie wystarcza na zajęcia dodatkowe, sprawdzanie, przygotowanie, konsultacje itd. Uważam, że naszego państwa nie stać, aby nauczyciele pracowali na kp Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 11:24 Przypominam, że wg kp urlop ma 26 dni, a nie 50 z kawałkiem. Z mojego punktu widzenia (matki kumulacyjnej gimnazjalistki) żadna różnica czy nauczyciel jest na urlopie, czy chory, bo to drugie jest dość powszechne. Natomiast miałabym pewność, że jak już uda mi się dotrzeć do szkoły w godzinach nauki, to nauczyciela zastanę. W tej chwili na biologa czy anglistkę muszę polować w określone dni i godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 11:28 Być może biolog i anglistka pracują w trzech miejscach? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 12:02 Dla mnie to bez znaczenia z jakiego powodu jest nieuchwytny. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 12:12 Tym bardziej dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:02 Nie musisz przypominać. Znamy ludzi, którzy nie są nauczycielami, wiemy ile urlopu przysługuje zatrudnionym na kp. W świadomości powszechnej jest przekonanie, że nie ma lepszej pracy dla kobiety bo wakacje i wolne bla bla bla. Tak, tylko, że dzieci rosną wszystkim, nauczycielom też, i w tej chwili odczuwam raczej brak wolnych weekendów i niemożność wyjechania jesienią ze znajomymi do Tajlandii. Długie wakacje są mi psu na budę. Nie mam problemu z pracą w budynku szkoły w lecie przygotowując rozkłady, dokumentację itd. Wystarczy, że odpocznę od nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:16 Bardzo mnie cieszy, że nie stajesz rozpaczliwie w obronie karty nauczyciela. Ale zdaje się jesteś wyjątkiem, bo w żadnym postulacie nauczycieli nie było nic o jej likwidacji. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:24 Bo edukacja jest tak zepsuta, że są rzeczy ważniejsze do zmiany. Przepełnione klasy, programy nauczania bez sensu, za dużo materiału dla uczniów, którzy po prostu nie wyrabiają. Oczywiście niskie pensje nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:50 Nauczyciele nie będą postulować likwidacji (a właściwie zmiany) km, bo nie wiedzą, co dostaliby w zamian. Gdyby któryś rząd miał sensowne pomysły i konsekwentnie je wprowadził to nauczyciele nie mieliby wyboru. Znaczy mieliby - zostać lub odejść. Jeśli zmiany byłyby sensowne to nie wszyscy by odeszli, a przyszliby nowi Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:29 Jakie bla bla- teściowa ( emerytowana nauczycielka z 30 letnim stażem) bardzo sobie chwalił właśnie ten aspekt pracy. Bo zawsze miała zaopiekowane dziecko. Przykro mi, że nie możesz jechać do Tajlnadii- ale to taka roszczeniowa postawa trochę. Każdy pracownik ma jakiś okres, w którym czegoś nie może. Nauczyciele moga latem i zimą, pracownicy budowalnki latem mają największy szczyt aktywności. Swoją drogą, chyba nie jest tak źle skoro rozważasz wyjazd do Tajlandii Zazdro- mnie nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:47 O, roszczeniowo bo nie myślę o wakacjach u cioci na wsi tylko w Tajlandii, jak moi uczniowie. Czy ty próbujesz mi powiedzieć, że jakiekolwiek moje życzenia są roszczeniem? Bo chciałabym czegoś co jest dla mnie z tego czy innego powodu nieosiągalne? No i w ogóle nauczycielka i wyjazd do Tajlandii? Mój mąż nie jest nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:54 Próbuję powiedziec, że każdy by coś chciał ale ma, to co ma. Nie da rady tak, że zawsze będzie wg życzenia- że najpierw urlopy są fajne, bo można zająć się dziecmi, ale jak dzieci duże to zmienmy urlopy bo Tajlandia ( skrót myślowy) A Tajlnadii naprawdę zazdroszćzę Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 11:37 Nie jestem nauczycielką. Nawet nie myślę o Tajlandii. Większość moich znajomych też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 12:05 No i co w związku z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 13:02 Mam się czuć winna? Patrzę sobie na moich znajomych i myślę sobie że też bym tak chciała a oni patrzą sobie na mnie i mówią że zazdroszczą mi czegoś innego (o długich wakacjach akurat nie wspominali) I tak się wzajemnie nakręcamy. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:04 wapaha napisała: > Nauczyciele moga latem i zimą, pracownicy budowalnki latem mają największy szczyt > aktywności. Tak, to jest prawda, że jest najwięcej pracy w budowlance latem, ale obecnie pracuje się przez cały rok i urlop można wziąć w każdym momencie, również miesięczny urlop latem i nie jest to takie wyjątkowe. Facet robił komuś łazienkę, był namawiany do pracy w majówkę, bo państwo wyjeżdżają, a przecież terminy i żeby szybciej... Płytkarz odmówił, bo on też chce mieć wolne, ma dzieci i nie obchodzi go czyjś harmonogram, zrobi pracę w terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:09 Mówiesz o panu Zenku, ja mówię o firmach budowlanych Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:21 wapaha napisała: > Mówiesz o panu Zenku, ja mówię o firmach budowlanych Wręcz przeciwnie, mówię o firmach budowlanych, nie o panu Zenku, który nie ma wyboru i nie może podskakiwać, inaczej od jesieni do późnej wiosny zostanie bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:32 Piszesz o płytkarzu. Wykonawcy Ja piszę o firmach handlujacych materiałami budowlanymi. Od zawsze ten sektor przeżywał boom od wiosny do jesieni -co jest logiczne ( budowy, budy, inwestycje - najlepiej budowac i przyspieszać tempo latem ) Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:52 wapaha napisała: > Piszesz o płytkarzu. > Wykonawcy > > > Ja piszę o firmach handlujacych materiałami budowlanymi. Od zawsze ten sektor p > rzeżywał boom od wiosny do jesieni -co jest logiczne ( budowy, budy, inwestycje > - najlepiej budowac i przyspieszać tempo latem ) Nie. Napisałem o płytkarzu, który w zasadzie nie potrzebuje żadnego pośrednika, może pracować samodzielnie na działalności. Napisałem również o innych pracownikach, którzy mogą wziąć urlop latem, bo są dobrzy i pracodawca może im skoczyć, najwyżej straci dobrego pracownika. W niektórych częściach Europy, budowy zamyka się latem na 2-3 tygodnie, bo wtedy większość bierze urlop. W Niemczech są dokładne rozpiski z urlopami, nie tylko w budowlance i normalne jest, że w tym czasie nie ma 20-30% załogi. Do nas to jeszcze nie dotarło. A handlowcy muszą być aktywni przez cały sezon albo zmienić pracę. Nie wyobrażam sobie, że nie pracują zimą, wtedy też jest sezon. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:18 Jakbyś nie zauważył, w naszej części Europy, nie jest tak jak piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:39 No jeśli myślisz, że każdy pracujący na umowę wyjeżdża jesienią do Tajlandii, bo ma na to ochotę, ta faktycznie, nie ma o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:31 Czy ty uważasz, że jestem idiotką? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:02 Nie, próbuję powiedzieć, że rzucanie takimi przykładami jest absurdem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:26 Urlopy są planowane. Ja np. w tym roku swój urlop w 2019 sierpień/wrzesień musiałam "klepnąć" już w październiku. Mąż swój -w listopadzie. Mając zaplanowane urlopy swoich pracowników dyrektor ( menager !) jest w stanie zarządzać placówką i zasobami ludzkimi. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:39 cosmetic.wipes napisała: > Mnie interesuje czy nauczyciele chcieliby zarabiać (na początek) 3200, ale bez > karty nauczyciela, tylko na kodeksie pracy. > Tak. Pracowałam na kodeksie pracy w szkole niepublicznej prawie dwadzieścia lat. Miałam mnóstwo godzin dydaktycznych. Do tego raz na 4 tygodnie regularnie byłam w pracy cały dzień, 7 lekcji i potem aż do 21.00. Wycieczki kilkudniowe ze trzy razy w roku. Prac klasowych i tak dalej tyle samo co w szkole publicznej. Miałam małe grupy, ale teraz w szkole publicznej też mam. Zarabiałam cały rok prawie pięć tysięcy z wychowawstwem. Coś za coś. Pensja naprawdę ok. Nie było karty nauczyciela. Byłam zadowolona. Mimo wszystko odeszłam i odeszło mnóstwo nauczycieli. Ale nie chodziło tu o kartę nauczyciela. Zupełnie inne rzeczy, reorganizacja, inny dyrektor a przede wszystkim do liceum nagle doszła zamiast gimnazjum, szkoła podstawowa. To był główny powód. Karta nauczyciela nie jest mi potrzebna do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:32 wapaha napisała: > 1600 zł za 20 godzin w tygodniu to to samo co 3200 zł za 40 godzin... Problem polega na tym, że niektórzy myślą, że nauczyciel tylko uczy. Na zebraniu z rodzicami rodzic dziecka po południu rozmawia z duchem, próbne matury, wypracowania i inne sprawdziany sprawdza dobry duszek, na 5 dniową wycieczkę z młodzieżą jedzie i odpowiada za nich 24 godziny na dobę kolejny duch. Bo nauczyciel tylko uczy 18 godzin w tygodniu. Tak jak prezenter wiadomości pracuje dwie godziny dziennie a sportowiec to już w ogóle mało, czasem zagra jakiś mecz. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 10:45 chocolate-cakes napisała: > Problem polega na tym, że niektórzy myślą, że nauczyciel tylko uczy. > Na zebraniu z rodzicami rodzic dziecka po południu rozmawia z duchem Autentyczna rozmowa: Dyrektor przypomina w czwartek, że trzeba się rozliczyć z etatu. Nauczyciel na to, że w porządku, że podrzuci rozliczenie w poniedziałek, bo jutro już nie przyjdzie do pracy, etat już zrealizował, zostały jeszcze planowe dwie godziny na czwartkowe popołudnie z uczniami. Dyrektor zaliczył zdziwienie i zaniemówił, zmienił ton na bardzo uprzejmy, w godziny nie wątpił. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:31 Przepraszam, ale powtarzasz frazesy- w obecnym stanie oświaty. Frazesy- bo mniejszość pracuje tak jak powinna-a wiec uczciwie, rzetelnie. Sprawdziany są opracowane przez wydawnictwa i są gotowe arkusza, sprawdza się wg klucza, nawet myśleć nie trzeba. 10 latek obgoni Ci test takiej jednej klasy w 15 minut.. Wyjazdy owszem- odpowiedzialność takoż- ale dodaj też ze za wyjazdy nie płaci, tak samo jak za wycieczki, bilety wstępu itd Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:38 No ja akurat pracuję na sto procent. Ale oczywiście mam świadomość, że nie każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:41 Pracuję w liceum, robię swoje sprawdziany a wypracowań maturalnych nie sprawdza mi wydawnictwo. Ale ty wiesz lepiej. Nie chcę porównywać wycieczki szkolnej, gdzie mam do opieki przez tydzień 25 osób w wieku 17 lat do delegacji ale czy ty płacisz za hotel i obiad, gdy pracodawca wysyła cię w delegację? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:57 Ja to są wypracowania maturalne ? Próbne matury też sama układasz ? Nie wiem lepiej, co robisz Ty konkretnie i nawet nie próbuję tego pisac- ale wiem jak jest na rynku i jak pracują nauczyciele Oczywiście, że ja nie płącę, tylko mój pracodawca. W przypadku nauczycieli koszty ponoszą dzieci ( a raczej ich rodzice ) Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:57 "jakie to są " miało być Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:06 Masz rację. W czasie wycieczki zwykle, choć nie zawsze, za nocleg i wyżywienie nauczycieli płacą rodzice. Nie zawsze, u mnie nieraz płacił pracodawca. Ale faktycznie najczęściej rodzice. Ja też jako rodzic to robiłam przez całą edukację 2 moich dzieci. Można to rozwiązać tak, że tych wyjazdów nie będzie. Ja będę bardzo szczęśliwa. Wiesz, że jeśli masz w szkole publicznej 22 godziny w tygodniu, to jeśli jadę na wycieczkę z uczniami to płacą mi za 18 godzin, a za 4 nadgodziny już nie. Więc tracę jeszcze więcej. Oczywiście, że moje korepetycje po południu to moja sprawa i ja to rozumiem. Ale gdy wyjeżdżam to nie mam zapłaconej całej pensji a wyjeżdżam nie w celu prywatnym przecież. Może faktycznie to, że płaci rodzic nie jest ok? Powinien płacić pracodawca ale pewnie nie ma kasy. Więc najprościej po prostu nigdy nie organizować wycieczek. Jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:13 Można nie jeździć. Ostatnio w ogóle się szał na to zrobił. Nauczyciele sami wychodzą z propozycjami ZielonejSzkoły z tej a nie innej firmy.. Rodzic pewnie tez wolałby mniej zapłacić dziecku za wycieczkę-a tak by było gdyby koszty wyjazdu nauczyciela ponosił pracodawca. Wtedy byłoby sprawiedliwie Ja wyjeżdzając w delegację też nie mam płaconych nadgodzin. Po prostu pracuję w innym miejscu i nie ma znaczenia że odbywa się to po owych 8 godzinach. Wydaje mi się logiczne ( a może nie ), że w czasie wycieczki płaci się za podstawę a nie za te 4 godziny , w których nauczyciel nie pracuje tak , jakby to robił będac w szkole Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:26 No to z nadgodzinami mamy tak samo niefajnie... Co do wyjazdów na zielone szkoły to znam to określenie tylko z forum. Moje dzieci w ogóle nie miały czegoś takiego w szkole, a jeśli gdzieś jechały w szkole podstawowej to były to wyjazdy 1-2 dniowe ale jak jest teraz, naprawdę nie wiem, dzieci mam już duże. Moim zdaniem to dyrekcja zachęca, aby nauczyciele jeździli na te zielone szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:35 I ja, i Ty , i mój mąż ( jego koledzy na czas przejazdu do miejscowości x w niedzielę NIC nie mieli policzone, ) i pewnie w innych zawodach jest podobnie ZieloneSzkoły to "świezy"wymysł - może ma 15-10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:59 Moja córka skończyła 6 klasę nie aż tak dawno, dokładnie 5 i pół roku temu. U nas nie było czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:19 O rany, serio ? To dziwne. Ja zauważam wręcz jakąś.."plagę". Powstają biura podróży, które specjalizują się w tego typu wycieczkach Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:20 To nie jest delegacja. I tego nie da się porównać. Naprawdę tego nie widzisz? Mnie w poprzednej szkole zmuszano do 2 wielodniowych wyjazdów. Wyjazdy wspominam zle, trochę jak szkołę przetrwania. A, żeby nie było, pracowałam w prywatnej szkole, nie interesowałam się, kto płacił za mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:43 Oczywiście, że nie da się porównać. I dlategoż nie porównuję. Podaję przykłady różnych zawodów i różnych sytuacji i różnych związanych z nimi niedogodności/konieczności Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:08 Tak, w poprzednim miejscu pracy układałam próbne matury i byłam kiedyś konsultantem w Operonie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:15 Super Szanuję to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:15 Żaden nauczyciel nie lubi wielodniowych wyjazdów. Koszty psychiczne ponosi on sam, nawet nie wiesz jakie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:44 To przykre W takim razie cała właściwie grupa to hipokryci- skoro z uśmiechem i dobrym słowem jeżdzą, miło wspominają i cieszą się przekazując to dzieciom. Oszukują wszystkich wokół Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:01 Ja tam nigdy nikogo nie oszukiwałam i nie ukrywałam, że nie lubię wyjazdów. Są cienie i blaski każdego zawodu dlaczego mam kłamać? A jeśli chodzi o innych, może to nie hipokryzja, lecz zle pojęte dobre wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:07 Nie każdy aspekt swojego życia i swojej pracy się lubi. Ale podejmujemy się całości. I czasem trzeba robić dobrą minę do złej gry. Bywa. Ja generalnie bardzo lubię swoją pracę, ale czasem jestem smutna lub w złym humorze - w pracy okazać tego nie mogę. Więc jestem hipokrytką. A jeśli chodzi o wspomnienia z wycieczek, to owszem mogą być miłe i sympatyczne. Ale sam czas wycieczki to praca i odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:14 Przecież wiesz, że nie o to mi chodzi, tylko o dzieciaki przekonane jak fantastycznie jest jeździć na wycieczki i jak one lubia jeździć z panią Kasią ( a pani Kasia "robi dobrą minę do złej gry) Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:17 A co w tym złego? Zresztą, może pani Kasia akurat lubi jeździć na wycieczki i właśnie dlatego dzieci mają fajne wspomnienia. Przecież nie wykluczam istnienia nauczycieli którzy lubią jeździć, mimo że to dla nich wyzwanie i wysiłek większy niż praca na lekcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:29 little_fish napisała: > A co w tym złego? no dobra, odpadam Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:33 Co złego w tym, że nauczyciel nie okazuje przy dzieciach swojej niechęci np do górskich wędrówek albo zwiedzania po raz kolejny prehistorycznych ruin, starając się tym samym, żeby dzieci dobrze spędziły czas i miały fajne wspomnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:55 Piszesz o naiwnych uczniach klas 1-3? Nastilatki mają trochę inny tok myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.w40 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 23:53 wiesz, ja osobiście bardzo lubię jeździć na wycieczki, nigdy tez z tego powodu nie straciłam nadliczbówki, choć oczywiście, gdy wycieczka trwa 12, a nie 7 godzin, nikt mi za pozostałe nie zapłacił. gdy są wycieczki kilkudniowe organizowane przez biuro, to za nauczyciela płaci biuro, gdy przez nauczyciela, to bilety do kina, muzeum itp. dla nauczyciela są za darmo. Więc co niby rodzice pokrywają? koszt autokaru, że jest dzielony przez 45, a nie przez 48 osób. Jeżeli nauczyciel miałby płacić za autokar, to może przewodnik i kierowca też. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 00:11 Noclegi i wyżywienie. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 00:19 No widzisz i to jest twoja rzeczywistość bo nie byłaś na wycieczce dłuższej niż 12 godzinna. Spoko dzień w pracowni garncarskiej albo parku jurajskim może być. Gorzej jak jedziesz na trzy dni śpisz po cztery godziny, wracasz po 22oddajesz uczniów pod opiekę rodziców i już o pierwszej kładziesz się spać a następnego dnia zwarta i gotowa na lekcje. Wycieczki są różne. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:54 Wierzę Ci i współczuję- bo pewnie wstydzisz się za stado tych innych Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:59 wapaha napisała: > Wierzę Ci i współczuję- bo pewnie wstydzisz się za stado tych innych Nie mam powodu wstydzić się za obcych ludzi. Robię to co potrafię jak najlepiej, uczciwie i sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:50 wapaha napisała: > Wyjazdy > owszem- odpowiedzialność takoż- ale dodaj też ze za wyjazdy nie płaci, tak sam > o jak za wycieczki, bilety wstępu itd Paradne. Ty serio myślisz, że wyjazd na wycieczkę z młodzieżą to dla kogokolwiek jest atrakcja? Trudno, żeby nauczyciele jeszcze bilety wstępu sobie opłacali. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:57 No więc właśnie. Nie ma cię w domu cały tydzień. Po południu, gdy własne dzieci cię potrzebują. Lub pracujesz gdzie indziej dodatkowo i tracisz kupę kasy. Jeszcze więcej masz stracić, bo musisz wydać na nocleg i bilety wstępu. Błagam, pensji by nie starczyło. Mój mąż od lat jeździ w różne delegacje. Zakład pracy płaci za jego hotel, wyżywienie oraz transport. To chyba normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:03 "Mój mąż od lat jeździ w różne delegacje. Zakład pracy płaci za jego hotel, wyżywienie oraz transport. To chyba normalne?" Tak, to normalne że płaci ZAKŁAD PRACY Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:13 Ale to nie do nas pretensje, że w szkołach nie ma na nic pieniędzy. Na tym ten system polega, koszty nauczyciela na wycieczce ponoszą uczniowie, narzędzia i stanowisko pracy popoludniami nauczyciel organizuje sobie sam, bo państwa na to niestać Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:14 Po pierwsze- ja nie ma do Ciebie pretensji wiec i Ty nie miej do mnie. System jest do bani Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:16 System jest do bani. Zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:59 Nie jest to atrakcja ?? Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:02 Wyjazd na wycieczkę?? Oczywiście, że nie. Szczerze to nie wiem co gorsze - wyjazd z małymi dziećmi z podstawówki, czy wyjazd z młodzieżą. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:08 Piszesz o swoich tylko odczuciach-czy generalnie nauczyciele nie lubią jeździć na wycieczki ? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:14 Nie wiem czy wszyscy. Gdybym mogła to bym nigdzie nie jeździła ale raz w roku jest jakiś przymus ze strony dyrektora i uczniowie bardzo proszą. Zwykle jeżdżę częściej, bo od wielu lat prowadzę wymiany międzynarodowe. Uczniowie pytają kiedy będzie następny wyjazd. Dla mnie to element mojej pracy, po prostu. Przyjmuję to z plusami i minusami tej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:16 Co to znaczy: "przymus ze strony dyrektora" ? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:20 Hm... W poprzednim miejscu pracy był roczny plan pracy i wychowawca musiał, po prostu musiał raz w roku jechać na wycieczkę. Nawet musiałam to podpisać. Ale to była szkoła niepubliczna. Teraz w liceum publicznym jest czas na wyjazdy, nie ma lekcji i wtedy możesz codziennie chodzić do muzeum i gdziekolwiek w swoim mieście lub jechać na 2-5 dni dalej ale uczniowie jednak chcą jechać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:36 Ale skoro tak, -w sensie że skoro musiał- to dlaczego niektórzy nauczyciele nie jeżdzą w ogóle ? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:56 Generalnie to wychowawca powinien jeździć. Wiadomo, że nie sam, bo nie może sam mieć pod opieką 25 osób, więc jedzie inny nauczyciel. Nie ma potrzeby, aby jeździł każdy co roku. Niektórzy jeżdżą raz na kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:04 Zależy od organizacji pracy w danej szkole, układów z dyrektorem, a także czasami wiadomo że niektórych nauczycieli na wycieczki nie bierze się. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:26 Nie chcę konkretnie do Was- ale ogólnie do argumentu o tych wycieczkach. Ja wyjeżdżam służbowo kilka razy w roku. W tym roku wyjeżdzałam poza dom mniej więcej kilkanaście razy. Poza domem spędziłam ( licząc od marca, bo tak zaczynam etap wyjazdowy) -ok 60 dni.. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:28 edit ( sory, smażę placki i tak wychodzi na raty ) argument , że to praca taka ciężka bo są wycieczki w świetle tego co napisałyście wyżej ( że raz na kilka lat, że nie każdy jeździ itp ) uwazam za zbędny Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:56 No tak jest. Jeden jeździ dwa razy w roku, inny raz na pięć lat. Jeden bardzo dużo przygotowuje się do zajęć, jest empatyczny, sprawiedliwy i potrafi uczniom wszystko wytłumaczyć a inny olewa wszystko o wszystkich. Jeden idzie lekko przeziębiony i leczy się w weekend a inny idzie na dwa tygodnie na zwolnienie. Jeden jest miły i sympatyczny a inny wredny i mściwy. Pensja ta sama... Ja nigdy nie twierdziłam, że jest to najtrudniejszy zawód świata. To jest fajny zawód, ale jak dla mnie tylko gdy jest to praca z młodzieżą. Bardzo lubię. Z dziećmi nigdy w życiu. Praca ma plusy i minusy. Chciałabym zarabiać trochę więcej, nie ukrywam. Wtedy rzuciłabym dodatkowe zajęcia, bo niestety sił coraz mniej, od sierpnia mam ciągle zawroty głowy, pewnie ze zmęczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:05 No i co do wycieczek. Jeżdżę od 25 lat, mam trochę doświadczenia, bo tych wyjazdów jest sporo. Czasem też w szkole niepublicznej mieliśmy szkolenia wyjazdowe, po 8-10 godzin w 3-4 dni w sierpniu. Tylko dla nauczycieli. Mam porównanie. To jest zupełnie inny rodzaj wyjazdu, bo po 18.00 mam luz a nie dopiero wtedy zaczyna się pilnowanie do 1 w nocy. Ja przyjeżdżam z wycieczki wypompowana tak, że w weekend muszę odespać. Nie mam już 35 lat. I mam naprawdę fajnych uczniów, nie mogę narzekać, ale mimo wszystko jestem wykończona, bo normalnie chodzę spać po 22.00. Te wyjazdy na szkolenia to był luz w porównaniu z wycieczką, można film obejrzeć, książkę poczytać i przede wszystkim nie biegać od rana do wieczora i zwiedzać. W ogóle nie ma co porównywać. Dla mnie wycieczka raz w roku nie jest tragedią, naprawdę. Zwykle mam jedną wycieczkę w roku i do tego jedną wymianę. Wymiany robię od lat z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:14 Jesteś wykończona, bo jestes odpowiedzialna Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:19 Albo stara Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:26 odpowiedzialna ! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:13 Całym serce jestem za podwyżkami dla nauczycieli A nie dla konowałów Z jednej strony barykady ( społeczeństwa ) padają argumenty : bo wy macie wakacje, bo wy macie ferie, bo wy macie dużo wolnego, bo wy macie mniej godzin, bo wy macie roczne zwolnienie lekarskie itp, bo jeździcie na wycieczki itd I mnie osobiście najbardziej wkurza, że nauczyciele bronią słuszności tychże rozwiązań. A rozwiązania wcale nie są słuszne. Zamiast walczyć o normalność, o wyżsżą sprawiedliwą pensję to z jednej strony chcą podwyżek, z drugiej zachowania wszystkich przywilejów. Bo to sa przywileje, i nie ma co czarowac , że jest inaczej. A roczny l4 to już w ogóle kuriozum podobnie jak socjalne "gruszowe" wypłacane co roku wszystkim emerytom Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:22 Nie wiem co to jest roczny urlop ale ja pracowałam w szkole niepublicznej, gdzie nie przysługiwał. Fajna sprawa, nie powiem Potrzeba dużych zmian w edukacji tylko, że nikt nie ma pomysłu co należy zrobić. A minister edukacji rozpieprza wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:27 Ty nie , a ja znam nauczycieli, którzy takowe brali. Świetny czas na podreperowanie budżetu i odpoczynek od pracy Najlepiej byłoby rozwalić wszystko w piisdu i zbudowac od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:25 Są tacy, którzy bronią i tacy, którzy chcą zmian. Nie uogolniaj Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:28 Nie uogólniam ale nie sposob uniknąć pewnego poziomu ogólności w takiej dyskusji-zwłaszcza że głosów za zmianami jest mniej i są słabo słyszalne. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:56 Głosy ogółu nie mają żadnego znaczenia. Państwo nie ma pieniędzy na gruntowną reformę Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:31 Wiesz, zazwyczaj ludzie nie strajkują po to, żeby im coś odebrano. Nie wiem dokładnie, jak z tymi przywilejami, id lat pracuję w prywatnych szkołach,przywileje mi nie przysługują, ale wiem, że w publicznej szkole podstawowej nie chciałabym pracować, nawet, gdyby dorzucili mi "piętnastkę". Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:56 W jednej szkole będzie raz na kilka lat w innej co roku . w mojej normą jest od pięciu do dziewięciu okienek, u koleżanki maks dwa. Każda szkoła jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:08 Okienka... w dawnej szkole 6-8 to była norma. Tu mam 1. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:36 Za ile osób odpowiadasz będąc na służbowym wyjeździe? Czy po 8-10 godzinach pracy możesz wyjść na kolacje, a potem spokojnie się wyspać? Wieczorem poczytać książkę? Wypić spokojnie kawę czy kieliszek wina? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:16 Ale dlaczego od razu atak ? Czasem mogę a czasem nie mogę. Czasem wstaję o 5 a czasem moge pospać do 7. Czasem zjem obiad, a czasem kładę się spać o suchym pysku. Chcesz porównać kto ma gorzej a kto ma lepiej ? I udowadniać że 2 mce na wyjazdach poza domem są lepsze i łatwiejsze niż raz w roku na 3 dni z uczniami ? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:00 A gdzie widzisz atak? Ja tylko zapytałam. Bo jest znacząca różnica w wyjeździe służbowym i wyjeździe na wycieczkę. To nie jest to samo. Pewnie w pracy, która tego wymaga tych wyjazdów jest więcej niż wycieczek (mój mąż np tak pracuje), ale to są zupełnie różne wyjazdy. A jeszcze cześć osób podaje to jako bonus pracy nauczyciela, co sama przytaczasz w tym wątku :" padają argumenty : bo wy macie wakacje, bo wy macie ferie, bo wy macie dużo wolnego, bo wy macie mniej godzin, bo wy macie roczne zwolnienie lekarskie itp, bo jeździcie na wycieczki itd". Ja mam pracę specyficzną, wycieczki /wyjazdy w niej to już całkiem jazda bez trzymanki. Ale i zwykłej wycieczki nie da się porównać do wyjazdu służbowego. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:17 Ale po co pytasz ? Nie czytałaś dyskusji, która była wyżej ? Jaki cel mają twoje pytania. Skoro wiadomo, że nie będąc nauczycielem nie mam takich jak on doświadczeń. Tylko inne-lepsze /gorsze- po prostu inne. Wycieczki są jakąś częsćią pracy , tak jak u innych ich delegacje p.s. wycieczki są bonusem- w porównaniu do innych zawodów-w których nie ma nawet nawet szans na służbowy wyjazd, poznanie nowego miejsca, zmiany perspektywy, poznanie czegoś innego . No chyba, że chcesz udowodnic w jakiś sposób, że wycieczki to tylko męka, dno i kilo mułu.. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:59 Wycieczki są częścią pracy. Nie są bonusem, bo zwykle to praca cięższa niż na co dzień. Wiem jak wygląda wyjazd służbowy który nie jest wycieczką szkolną i jak wygląda wycieczka szkolna. I uwierz, to nie jest bonus. Dla wielu ludzi to dużo cięższa praca i znacznie większa odpowiedzialność niż nauczanie w klasie. Oczywiście są nauczyciele, którzy chętnie na wycieczki jeżdżą, z różnych powodów, ale dla nikogo nie jest to rozrywka Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:10 Mało kiedy wyjazd służbowy jest rozrywką. Kwestia specyfiki pracy Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:16 Mało kiedy owszem. Ale to ty pisałaś o bonusach w kontekście wycieczek szkolnych. Jak jeszcze się weźmie pod uwagę, że zazwyczaj na tych wycieczkach są te same żelazne punkty programu, to już w ogóle... 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:46 Przeczytaj dokładnie mój wpis i zrozum kontekst "Z jednej strony barykady ( społeczeństwa ) padają argumenty : bo wy macie wakacje, bo wy macie ferie, bo wy macie dużo wolnego, bo wy macie mniej godzin, bo wy macie roczne zwolnienie lekarskie itp, bo jeździcie na wycieczki itd I mnie osobiście najbardziej wkurza, że nauczyciele bronią słuszności tychże rozwiązań. A rozwiązania wcale nie są słuszne. Zamiast walczyć o normalność, o wyżsżą sprawiedliwą pensję to z jednej strony chcą podwyżek, z drugiej zachowania wszystkich przywilejów. Bo to sa przywileje, i nie ma co czarowac , że jest inaczej. A roczny l4 to już w ogóle kuriozum podobnie jak socjalne "gruszowe" wypłacane co roku wszystkim emerytom" Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:10 Wymieniłaś same plusy i bonusy pracy nauczyciela, w tym wycieczki. To jak mam to rozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:19 Rany, i Ty jesteś nauczycielką ???? Napisałam jakie argumenty padają od społeczeństwa: i tu je wymieniłam I napisałam, że nauczyciele bronią słuszności tych rozwiązań, choc wcale nie są one słuszne i bronią tych przywilejów ( tak, wyżej wymieniłam wycieczki ) ( wycieczka która wymieniona jest wśród innych jako przywilej również ) Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:22 Bo to jest tak, że z jednej strony chcą zmian, ale z drugiej nie chcą "stracić" tego co uważają za plusy pracy. A tak się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:29 też niestety odnosze takie wrażenie no i myślę, że się da. będa podwyżki, usta na jakiś czas zamkną. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:31 Ale to przecież nie rozwiązuje żadnych problemów. Tworzy następne. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:29 No przecież wiem, że ludzie tak myślą, a ty to przytaczasz, sama to napisałam :" A jeszcze cześć osób podaje to jako bonus pracy nauczyciela, co sama przytaczasz w tym wątku :" padają argumenty : bo wy macie wakacje, bo wy macie ferie, bo wy macie dużo wolnego, bo wy macie mniej godzin, bo wy macie roczne zwolnienie lekarskie itp, bo jeździcie na wycieczki itd". Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:31 Jessusie maryjo trzymajta mnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:16 Jak to było niżej " u sąsiada trawa bardziej zielona"? Sorry, ale Ty też nie wiesz jak potrafią być męczące wyjazdy służbowe. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:18 Wiem. Mam męża, dla którego takie wyjazdy to część pracy. Ale ja nigdzie nie pisałam, że wyjazdy służbowe czy delegacje są bonusem. A wycieczki szkolne tak zostały określone Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:38 To nie bonusy. I tak, dla mnie to była męka. A już najgorzej, kiedy zmuszano mnie to kiljunastogodzinnej podróży autokarem. Nie znoszę jazdy autobusami, mam silną chorobę lokomocyjną i sama nigdy nie jeżdżę autokarami na takie odległości. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:34 Ona pisze od odpowiedzialności za zdrowie i życie ludzi. Na dodatek takich ludzi, którzy na tych wycieczkach często podejmują ryzykowne i niebezpieczne działania. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:27 Zrozum, to zupełnie co innego. Gdybyś raz pojechała na taki wyjazd, najlepiej z nastolatkami, myślę, że byś zrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:34 Gdybyś raz pojechała na wyjazd służbowy, to być też zrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 00:43 Byłam na jednych i drugich. Delegacje, szkolenia lubiłam nie będąc nauczycielem, wycieczki szkolne to jeden z powodów przekonujących mnie do rzucenia szkoły (nie mogę odmówić wyjazdu, bo jestem zastępcą wychowawcy. Dodatkowo zwykle jestem wściekła, bo nie realizuję wtedy swoich celów specjalisty, tylko jskieś poboczne, szkolne). Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:20 Czy Ciebie Bóg opuścił? Porównujesz delegacje do wyjazdów szkolnych?? 😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:24 To wyżej porównano, sugerując, że wyjazd służbowy to cud miód i orzeszki. Co nie jest prawdą. Bo wszystko zależy co za wyjazd i co trzeba robić. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:15 Wapaha przeczytaj sobie wpis z tego bloga, to zrozumiesz dlaczego nikt normalny nie chce jeździć na wycieczki. klik Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:25 Znani mi nauczyciele nie lubią wycieczek, ja ich nienawidziłam, zazwyczaj działo się coś złego, choć starałam się nie spać parę nocy. Stałe nerwy, częste kontuzje, raz nawet wylądowałam w Dreznie z uczennicą na ostrym dyżurze...czysta przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:48 Ja też miałam kilka takich sytuacji, że wylądowałam na IP lub SOR . W jednym przypadki zerwanie więzadeł krzyżowych kolana i jego zwichnięcie, w drugim rana kłuta stopy Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:04 Ze sobą? No tak, to rzeczywiście bardzo podobna sytuacja...a czy ja pisałam o swoich urazach i problemach ze zdrowiem? Nie widzę powiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:20 Nie , nie ze sobą-a czy ja napisałam że ze sobą ? Sądziłam, że to wynika z kontekstu, że skoro Ty piszesz o wylądowaniu z podopiecznym to ja również Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:59 Nie, z kontekstu to nie wynikało. Pisałaś o degacjach i wyjazdach służbowych, skąd miałam wiedzieć o podopiecznych? I jeszcze jedna sprawa, czy to była jedna osoba? Czy była pełnoletnia? Czy zostając z nią w szpitalu, nie miałaś co zrobić z resztą swojej klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 21:14 Widzisz, i porównujesz. Za wszelką cenę próbując okazać że ty ( nauczyciel) miałaś trudniej/gorzej . Licytujesz zamiast przyjąć do wiadomości, że takie rzeczy zdarzają się. Że każdy zawód ma swoją specyfikę i swoje jasne i ciemne strony, które są w niego wpisane. - to były dwie osoby - w pierwszym przypadku niepełnoletnia w drugim pełnoletnia - w pierwszym przypadku zostawiłam grupę pod opieką dorosłych obozowiczów ( obcych ludzi) a inni obcy podwiezli mnie do najbliższej lecznicy ; w drugim- reszta pełnoletniej grupy miała opiekę Dodam , że w przypakdu pierwszej zakończyło się o włos tragicznie- bo ja byłam pierwszą która udzieliła pierwszej pomocy a dopiero potem lecznica a wdało się zakażenie i groźba amputacji. W przypadku drugiej ledwie trochę nieprzyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 21:32 Informuję, nie atakuję. Wiesz, tak naprawdę mam to w nosie, pracuję w takiej szkole, w jakiej chcę, mam tyle godzin, ile chcę i już nie muszę jezdzić na wycieczki. Mogłam zmienić zawód, ake wolałam pozostać na własnych warunkach. Ale wiem, że mogłam to zrobić, dzięki temu, że jestem dobra w tym, co robię, mieszkam w dużym mieście i mam wybór. Wiem też, jak się pracuje w podłych szkołach. Pracowałan również w 2 innych zawodach i mam porównanie. Obecnie nauczycielstwo to w większości podła robota. A do podłej roboty młodzi, ambitni i inteligentni nie przyjdą. A jak przyjdą, to długo nie wytrzymają. Dlatego w pełni popieram strajk, choć sama pracuję w oparciu o Kodeks Pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 21:39 I jeśli już piszemy szczerze, pozwól innym wyrazić swoją opinię. Ja także sporo przeżyłam jako nauczyciel, a wyrażam się na forum w sposób bardzo wyważony. Nie piszę o swoich pedagogicznych "przygodach", bo w większości, jeśli były nieprzyjemne, staram się o nich zapomnieć. Wiele razy myślałam o rzuceniu tego zawodu, raz nawet to zrobiłam, ale nauczanie mam we krwi. Uczyłam również dorosłych i wg mnie nie ma porównania z dziećmi, szczególnie w wieku 13+ . Pozdrawiam przedświątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 23.12.18, 09:33 Ja również nie atakuję ciebie- po raz kolejny piszę że dyskutujemy na pewnym poziomie ogólności jednak- i wyrażam swoje opinie, bez swoich przygód. Widac jesteś nauczycielem z powołania, masz misję by prowadzić innych. Pisalam też na samym dole- że jest problem od wielu lat-i z nauczycielami którzy sa mierni, i z rodzicami którzy są roszczeniowi i ze wszystkim na raz. Szczucie jednych na drugich i pisanie kto ma gorzej do niczego dobrego doprowadzić nie może. Każdy ma inaczej, i każdy ma drogę którą wybrał. Rownież pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:11 Dla mnie wyjazd z dziećmi z podstawówki to jest coś, czego nawet nie chcę sobie wyobrazić. Horror. Podziwiam tych, którzy jeżdżą. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:09 10 raz do Gdańska lub szlakiem Piastowskim? No błagam cię.... Owszem, czasem trafi się wycieczka w miejsce gdzie nauczyciel nie był, ale raczej nie może się skupić na zwiedzaniu, tylko na pilnowaniu grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
mari.sol Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:30 Proponuję, żeby nauczyciele płacili za wycieczki. Piloci też. I kierowcy. A co tam... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:32 Zgryźliwa jesteś bezsensu. Koszty powinien ponosić pracodawca. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:04 Czyli szkoła? Z czego? Z subwencji oświatowej? A co obciąć w zamian? Kółka? Zajęcia wyrównawcze? Remonty placówek czy zakup pomocy? Może po prostu skończyć z wyjazdami. Robić je tak jak kolonie - ogolnoszkolne. Jadą ci uczniowie i ci nauczyciele, którzy chcą. Na znanych warunkach i już. Jak rodzice wysyłają dzieci na obóz czy kolonie to nie mają pretensji, że kadra nie płaci za noclegi i jeszcze otrzymuje wynagrodzenie. Zrobić wycieczki na tych samych warunkach i problem z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:22 Nie oczekuj ode mnie odpowiedzi jak zreformowac system . Nie wiem w jakiej formie i jaki podmiot miałby płacić -ale na pewno nie powinni tych kosztów ponosić rodzice ! Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:03 Tylko widzisz, powiedzieć "system jest zły, tak nie powinno być" jest łatwo, każdy może tak powiedzieć :rodzic, władze gminy, MEN. Znacznie trudniej jest powiedzieć jaki system jest dobry i jak do niego dojść. A tego nie potrafią ani rodzice, ani władze na żadnym szczeblu. A bęcki za to zbierają nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:11 No masz rację i co w związku z tym ? Mam nie mówić, że coś jest złe bo nie potrafię teraz rozpisać Ci reformy ?? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:21 Absolutnie nie, uważam że powinno się o tym mówić. Powinno się zwracać uwagę na to, co w tym zakresie oferują kandydaci do władz na różnym poziomie, pytać co i jak zamierzają zmieniać. To chyba jedyna droga żeby w ogóle jakieś zmiany nastąpiły. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:33 E, jakie mogą nastąpić zmiany, jeśli przepisy na to nie pozwalają. Kandydaci do sejmu co najwyżej bąkną o podwyżkach. A ci niżej to co mogą zaproponować? Ja już nie wspomnę o tym, że w wielu małych miejscowościach do rad gmin zwykle dostaje się sporo nauczycieli. W moim mieście na 21 radnych 10 to nauczyciele. Tak jest od lat. Ludzie na nich głosują, bo są znani. Czy myślisz, że coś się zmienia? Oni tam nie idą, by coś zmienić, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:42 No ale sami się nie wybierają ci nauczyciele do rad gmin, prawda? To pytać tych kandydatów do Sejmu co mają do zaproponowania. Rozmawiać z juz urzędującymi posłami. Albo samemu nim zostać. Chyba, że wolicie oczekiwać, że to nauczyciele napiszą do ministra petycję oskrócenie wakacji, znniesienie bonusów itp Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:48 Nie wiem dlaczego mnie atakujesz. Ja tutaj wymieniam się spostrzeżeniami. Poza tym, ja mogę to samo napisać. Jak ci źle jako nauczycielowi, to zmień to, zostań posłem i to zmień. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:52 Mnie akurat jest dobrze i nigdy tego nie ukrywalam. Ja nie atakuję, tylko proponuję co można zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:03 Ja już się angażowałam w zmiany. Dzięki bardzo. Na siłę nie zamierzam ludzi uszczęśliwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:14 Jasne...stara śpiewka. Etat 18 godzin, darmowe wycieczki, a chętnych do roboty brak. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:17 Są braki, ale nie wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:32 No i jeszcze do powyższego Więc 3200 za 40 godzin-to tez bardzo mało ? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:46 wapaha napisała: > No i jeszcze do powyższego > > Więc 3200 za 40 godzin-to tez bardzo mało ? Nie, to jest całkiem ok, choć lepiej by było kilkaset złotych więcej. Ale jest ok. Jak napisała w wątku lili evans ona niedawno czyli rok temu we wrześniu zarabiała 1600 zł. Kobieta ma 40 lat, córkę na utrzymaniu i rzuciła tą pracę, bo nie była w stanie się utrzymać. Tak, 3200 zł na rękę za etat to nie jest tragedia, to jest ok, ale problem polega na tym, że mnóstwo nauczycieli tyle nie zarabia, tylko 1600 - 2000 zł. Oni by chcieli zarabiać 3200. Postulują o tysiąc złotych podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:01 rzuciła pracę, bo nie była jej w stanie wytrzymać a nie sie z niej utrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 14:57 wapaha napisała: > rzuciła pracę, bo nie była jej w stanie wytrzymać a nie sie z niej utrzymać Moim zdaniem jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:29 To raczej nie kwestia zdania ale Lily o tym pisała. Praca była na "dorobienie" a nie zarobienie a popalić dały jej godziny i użeranie się z dzieciakami Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 15:48 No może. Nie pamiętam dokładnie. Ale zobacz, ktoś bierze pracę w szkole jako dorobienie sobie do korepetycji czy tłumaczeń. Czyż to nie absurd? Bo rodzice chcą, aby nauczyciel poświęcił się ich dzieciom na maxa ale nie uciekał zaraz do drugiej pracy. Absolutnie nie myślę źle o Lili, broń Boże, ja ją naprawdę doskonale rozumiem. Chodzi mi o chory system. 40 latka chce pracować w szkole ale od razu musi założyć, że to jest jedna z jej dwóch prac bo z 1600 zł za daleko nie zajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 16:16 Tak, system jest chory Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:49 Ja bym do tego dodała złe zarządzanie szkołami. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:24 a zarobki w szkołach to jest wiedza tajemna? Lily choćby z ematki mogła się wielokrotnie dowiedzieć jak to wygląda. Nie dorabiaj do tego ideologii. Nie ona jedna zaczęła pracę dodatkową i ją rzuciła. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:30 Wiesz, zależy komu na tej ematce uwierzyła - może osobom które twierdził, że nauczyciele zarabiają kokosy (bo widzieli ich pity) i bez problemu domy budują. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:49 Nie trzeba ematki, by zdobyć informacje na ten temat. Nie rób z niej głupiej. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:11 Ja? oqoq74 22.12.18, 18:24 smile a zarobki w szkołach to jest wiedza tajemna? Lily choćby z ematki mogła się wielokrotnie dowiedzieć jak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:44 No, ale wnioskując po tym co ona pisze, kompletnie nie nadaje się na nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:21 Że względu na okienka siedziałam w szkole zdecydowanie więcej niż 20 godzin. W domu musiałam się przygotować, poczytać prace, zaczęłam mieć obsuwy w tym, co jest dla mnie głównym i najważniejszym zajęciem. To nie jest tak, że czas poświęcony pracy u każdego nauczyciela jest identyczny, każdy przedmiotowiec ma jednak inny zakres pracy w domu chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 13:29 Wytrzymałaś miesiąc. Pensja 1600 zł i dużo okienek. Nie dziwię się, że zrezygnowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 17:47 Ale Ty czytasz co chcesz czytać. Przecież wiadomo, że skoro to była praca na dorobienie, to nikt nie będzie planu układał pod nią, tylko ona musi się też jakoś dostosować. To raz. Dwa, każdy kto jako główne zajęcie traktuje co innego, musi wziąć pod uwagę biorąc coś dodatkowego, czy ma na to czas. Lily wyobrażała to sobie inaczej, a wyszło inaczej. Wyciąganie z tego ogólnych wniosków, jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:07 Wyobrażała sobie pewnie na podstawie tego, co mówi się o pracy nauczyciela - 18 godzin w tygodniu i mnóstwo wolnego. Tymczasem bywa tak, że godzin jest 25 choć płacą za 18, a wolne niby jest, ale na zebranie do dziecka nie pójdziesz, bo akurat jest rada pedagogiczna. Jak mówi przysłowie - u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona, a wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:14 Ona przepracowała raptem miesiąc. Z tego co pamiętam, to powodów było kilka. A Wy skupiacie się tylko na jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 18:24 Być może było kilka, mi utkwilo w głowie, że mało zarabiała, w szkole była więcej godzin i nie miała czasu na pracę, która była dla niej najważniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 19:54 No co ty nie powiesz " trzeba zrobić coś ? " little_fish 22.12.18, 18:03 Tylko widzisz, powiedzieć "system jest zły, tak nie powinno być" jest łatwo, każdy może tak powiedzieć :rodzic, władze gminy, MEN. Znacznie trudniej jest powiedzieć jaki system jest dobry i jak do niego dojść. A tego nie potrafią ani rodzice, ani władze na żadnym szczeblu. A bęcki za to zbierają nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 22.12.18, 20:12 Ale to był problem Lily. Ja takich w pracy nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 22:56 No ale jak dokładnie wygląda sposób kształcenia? Napisz coś więcej. Ja mam wiedzę na ten temat sprzed wielu lat, gdy sama byłam studentką. Skończyłam filologię angielską, całe studia w języku angielskim oprócz jednych zajęć z filozofii, zresztą bardzo ciekawych. Była historia USA i UK, mnóstwo literatury, pogłębianie znajomości języka z C1 na C2, gramatyka opisowa. Tłumaczenia, pisanie esejów. O, jeszcze łacina. Oczywiście metodyka nauczania języka angielskiego. Pewnie coś jeszcze przez te pięć lat ale nie pamiętam, bo to było dawno temu. Mnóstwo praktyk. W zasadzie na drugim roku studiów normalnie pracowałam na kursach językowych parę godzin w tygodniu. Czy teraz jest jakoś inaczej? Praktykantki miałam już ładnych parę lat temu... Teraz rzadko kto robi praktyki na anglistyce, bo nikt nie chce pracować w szkole. Ale te kilka lat temu, pewnie 7-8, studia wyglądały podobnie. Praktyki też, normalnie w liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
annama-ria31 Re: nauczyciele to niedojdy i ciapy życiowe 21.12.18, 16:12 Oczywiście, że się zmieni, w przyszłości będzie dobre szkolnictwo prywatne ( już są takie szkoły, ale to za mało), za które rodzice będą płacić (chętnie) duże pieniądze i państwowe dla reszty, która z różnych przyczyn (głównie finansowych) "nie załapie się" do dobrych, prywatnych szkół, studia dzienne też będą platne Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: o nauczycielach 21.12.18, 12:56 A co w tym tekście odkrywczego? Są różni nauczyciele i różni rodzice. Roszczeniowi, tępi, leniwi oraz rozsądni, życzliwi i skorzy do współpracy. Jak również każdy zawód ma swoje blaski i cienie, nauczyciel nie jest pod tym względem wyjątkiem. Moja znajoma nauczycielka z 25-letnim stażem mawia, że nie ma dla kobiety lepszego zawodu do wychowywania dzieci. Bo jednak 8 h w biurze (plus dojazdy, czyli spędzania 9-10 h poza domem), z 26 dniami urlopu nie da się porównać z kończeniem pracy o 14, wolnymi feriami, wakacjami, długimi weekendami, przerwą świąteczną... Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:25 Uhm, tylko potem dziecko rośnie, pensja nie i zaczynają się pretensje do świata. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwik7 Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:37 Urzędnikom kończącym pracę później też nie rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:48 I urzędnicy nie jęczą masowo na swój los, jak nauczyciele. A gdyby panienka od listu pracowała w urzędzie, to dopiero by się nasłuchała opinii na temat swój i swojej pracy i to nie od pryszczatego nastolatka, któremu można obniżyć ocenę ze sprawowania, tylko krewkiego dziadka na ten przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: o nauczycielach 22.12.18, 02:09 elle-hivernale napisała: > I urzędnicy nie jęczą masowo na swój los, jak nauczyciele. A gdyby panienka od > listu pracowała w urzędzie, to dopiero by się nasłuchała opinii na temat swój i > swojej pracy i to nie od pryszczatego nastolatka Od pryszczatego też! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: o nauczycielach 21.12.18, 13:49 Rzyg, nie znoszę tekstów "to wy, rodzice, cośtam cośtam". Bardzo belferskie, w złym tego słowa znaczeniu. Odechciewa się czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
janja11 Re: o nauczycielach 21.12.18, 13:58 memphis90 napisała: > Rzyg, nie znoszę tekstów "to wy, rodzice, cośtam cośtam". Bardzo belferskie, w > złym tego słowa znaczeniu. Odechciewa się czytac. > Dokładnie. Już po pierwszych zdaniach można przewidzieć ciąg dalszy. Bidna pani nauczycielka- wszystko dobrze. Okropni rodzice i ich potomstwo -wszystko źle. Zero jedynkowy układ. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: o nauczycielach 21.12.18, 13:59 nie no jasne, temu że uczniowie nie szanują szkoły, nie doceniają wykształcenia, mają w odwłoku nauczycieli i generalnie WSZYSTKICH I WSZYSTKO winni są jak zwykle nauczyciele. Bo przecież nie mamusia z tatusiem, którzy przychodzą na zebranie w klasie pierwszej szkoły podstawowej i ubliżają nauczycielce bo zamiast zająć sie ich jedynym beniaminkiem który ma w nosie zasady i normy zachowania, woli zająć się 23 osobami innymi. A synek jaśniepaństwa woli tarać się po dywanie i na każde zadane zadanie do wykonania lekceważąco prychać "to łatwe" . Tylko jak przychodzi co do czego too ani łątwe ani umie zrobić. A wtedy rozpi....la wszystko po klasie bo mu nie wyszło. To też wina pewnie pani nauczycielki tak? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:27 Bla, bla, bla. Czujesz się adresatką zarzutów- wylewasz wiadra pomyj, opowiadasz dzieciom, że nauczycielkę stac na lumpeks, a Ciebie na Seszele - tak, jesteś burakiem, posyp głowę popiołem. Ja się adresatką takich zarzutów nie czuję, a przepraszać za cudze urojenia nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:31 Czyżby? Ja swojej niechęci do szkoły i nauczycieli nie wyrażam przy dziecku, natomiast to, na jakie teksty pozwalają sobie nauczyciele względem dzieci zupełnie nie wskazuje na to, żeby byli zastraszani przez rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:28 Atakowanie rodziców to zaiste świetny pomysł na rozpoczęcie dialogu o podwyżkach dla nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: o nauczycielach 21.12.18, 17:52 Ale dokładnie tak samo czują się nauczyciele, gdy czytają bo wy nauczyciele coś tam coś tam z dopiskiem oczywiście są wyjątki. Tak więc widzisz, że uogólnione wylewanie pomyj na grupę jest niefajne i wywołuje reakcje obronne. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: o nauczycielach 22.12.18, 09:48 Trudno. Skoro jednak pani nauczycielka w taki właśnie prymitywny sposób bierze się za "edukowanie" społeczeństwa, to chyba kiepsko to świadczy o jej umiejętnościach...? Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: o nauczycielach 22.12.18, 10:15 Poziom wypowiedzi nauczycielki jest taki sam jak poziom wypowiedzi oburzonych ematek. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: o nauczycielach 22.12.18, 20:38 Ale jakich znów ematek...? Przeciez to ta pani zwraca się bezpośrednio do nas "TY mówisz cośtam, TWOJE dziecko robi cośtam", powołując się (podobnie jak Ty się powołujesz) na "a bo w internecie...". Cóż, na takie dictum mogę tylko sparafrazowac gimbazę : może Ty.... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: o nauczycielach 21.12.18, 13:53 Nie dobry i prawdziwy tylko pełen uogólnień i niesprawiedliwy. Takie teksty na prawdę nie pomagają nauczycielom w sporze z rządem. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:45 To nie tekst do rządu tylko do rodziców. I zgadzam się z nim w pełni. Piszę to z pozycji rodzica a nie nauczyciela. Niejednokrotnie byłam świadkiem traktowania nauczycieli przez rodziców. U nas ostatnio wybuchła np. awantura, czy nauczyciele wiedzą w jakim położeniu są dzieci i czy w związku z tym będą same piątki aby dzieciakom było łatwiej dostać się do liceum!!!! I oczywiście jeśli nauczyciele planują dać na koniec roku 3 to są źli i perfidni. Ręce opadają. Więc podziwiam tych, którym się jeszcze chce uczyć. Z naszego gimnazjum za rok odejdą z zawodu najlepsi, stosunkowo młodzi i kreatywni. Po reformie i braku wsparcia ze strony rodziców i dyrekcji (uzależnionej od rządzących) maja dość. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:09 Nie no uczyciele to swietoszki, jak jasna chol... Ostatnio taka jedna postawila mojej niuni punkty ujemne z zachowania, przy czym tych punktow postawic nie mogla.Postawila nie tylko mojej ale kilku innym tez, dzieciaki oburzone poszly do wychowawcy, ten je poparl.Doszlo do sprzeczki miedzy wychowawca, a ta ktpra nieslusznie postawila, i co i nic.Tamta status interpretowała po swojemu.Poszlam do dyrektora, po raz pierwszy od 7 lat, poszlam dla zasady, dyrektor przyznal mi racje, jak najbarziej.Czekalam tydzien punkty nie zostaly anulowane, po tygodniu pani od punkotw przy klasie wyrazila swoja przykrosc, ze mama p[oszla na skarge do dyrektora.Czujecie to? Wtedy jak poslzam do dyrektora to od progu zapytalam, czy mam skaldac pismo tu i od razu do kuratorum, i juz nie chodzi o punkty, ale o zachowanie paniusi. Jedno jest pewne to nie rodzice sa roszczeniowi, i wiem jezcze jedno, ze jak nie pojdziesz "z ryjem" to niczego nie zalatwisz" Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:25 I tylko to cie zainteresowalo? Serio? STATUS, lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:52 Zdecydowanie 😊 Z pozostałą częścią twojej wypowiedzi trudno dyskutować, gdyż kompletnie nie wiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:56 Lepiej ci, bo napisalam znowu to samo? Czyli tym razem swiadomie zrobilam literowke Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:25 Tak lepiej mi, zdecydowanie lepiej 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:23 Czujemy to. Uważamy, że nauczyciele powinni być rekrutowani przez assesment, byłoby mniej dziwnych sytuacji i nieporozumień. Wśród zadań koniecznie powinno się znaleźć reagowanie na rodzica przychodzącego "z ryjem". Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:28 Nauczycielka racji nie miala, kilka osob jej to uswidomilo, ale ona obstawala przy swoim, jeszcze do dzieciaka pretensje! uwazasz, ze to pedagogiczne? No, ale nauczyciel uwaza sie za swieta krowa.A co moze jeszcze ja po glowce poglaskac, co?Tylko "ryj" pomogl. Odpowiedz Link Zgłoś
anilka Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:59 Nie da się zaprzeczyć, że masz ten ryj, dobrze, że chociaż ten status właściwie interpretujesz ... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:03 Milo mi znam swoja wartosc, potrafie wyartykulowac swoje zdanie, potrafie swojego zdania bronic, wtedy gdy wiem, ze mam racje.Racji nauczycielka nie miala, to co mielismy polozyc po sobie uszy, w imie czego? I wspolczuje wszystkim dzieciakom, ktorzy takich rodzicow nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:08 Jesteś zwykłym prostakiem, niunia tez tak ma po mamusi? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: o nauczycielach 21.12.18, 22:51 Zaskakująca jest wypowiedź "znam swoją wartość" w parze z "ryjem" i "kładzeniem uszu po sobie" Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: o nauczycielach 21.12.18, 18:25 mama.nygusa napisał(a): > Ostatnio taka jedna postawila mojej niuni punkty ujemne z zachowania, przy czy > m tych punktow postawic nie mogla. Zachowanie niuni było zapewne nie ok ale tego mamusia już przecież nie napisze... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 22:18 Zachowanie niuni bylo takie, ze nie miala zadania domowego, a za brak zadania domowego dostaje sie kropki, a nie punkty ujemne z zachowania.Lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 21.12.18, 23:58 A co daje postawienie kropki? Znaczy czym to konkretnie skutkuje dla ucznia? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: o nauczycielach 22.12.18, 10:01 Może po kilku jest 1? u nas po 3 np i bz jest jedynka i nie ma zmiłuj. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 22.12.18, 10:08 No ale właśnie ostatnio toczyła się dyskusja, że za brak pracy domowej nie można postawić 1. Bo oceny są za wiedzę i umiejętności. Brak pracy nie świadczy o braku wiedzy a jedynie o "olewackim" stosunku do obowiązków szkolnych. I w związku z tym brak pracy domowej może wpływać na ocenę z zachowania, a nie przedmiotu. I w świetle tego, pani postąpiła słusznie. Problemem jak mniemam był brak odpowiedniego zapisu w statucie szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 22.12.18, 19:36 Pani nie postapila slusznie, bo w statucie jest zapisane, za brak zadania domowego stawia sie kropki, iles tak kropek uczen nazbiera i ma obnizone zachowanie, zatem nie mozna za jedno przewinienie karac 2 razy.Statut jest bardzo klarowny. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 22.12.18, 19:42 Jakim cudem dwa razy? Raz, ale niezgodnie ze statutem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 22.12.18, 19:51 Znasz statut dziecka mamy.nygusa ? Przecież statut w każdej szkole jest inny Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 22.12.18, 20:04 Czego ty nie rozumiesz? Statut nie pozwala dawac ujemnych punktow z zachowania za brak zadania domowego! Za to sa kropki. Czlowiek uposledzony by to zrozumial, a ty dalej swoje, jak ta paniusia ode mnie.Kilka osob mowilo jej ze nie ma racji, a ona swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 22.12.18, 20:14 Dziecko nie dostało kropki tylko punkty ujemne, tak? Czy dostało jedno i drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 22.12.18, 21:04 Dziecko dostalo punkty ujemne, bo kropki nauczyciel postawic nie mogl, no i paniusia nie mogla tego przezyc.W statucie szkoly jest jasno zapisane, za ten przedmiot, niech bedzie to religia czy plastyka, nie dajemy kropek za brak zadania domowego.Jak nie mozna postawic kropki, to punktow juz wogole. Nie rozumie tego drazenia tematu, dla mnie wystraczy ze ktos napisze, ze dzieciak nie mial prawa dostac tych punktow i ja to przyjmuje do wiadomosci, a tu drazenie, zapewne swiete nie jest, na pewno cos ma za uszami itd. Jest jeszcze jedna rzecz, wy nauczyciele macie pretensje, ze rodzice przychodza, robia awantury itp.A kogo to wina? Wychowawca zareagowal od razu, odbyl z paniunia 2 rozmowy, z czego na 2 byla burzliwa, dyretor wiedzial o wszystkim, jak sam to poziej mi przynal.Dlaczego zatem czeka sie dopiero na reakcje rodzica?A pozniewj pretensje, ze rodzic przychodzio z pretensjami. I jak smie nauczyciel zwrocic uwage uczniowi, ze rodzic byl na skardze u dyretora.Bo jemu 'bylo przykro" no jak dzieciak. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 22.12.18, 21:12 No to trzeba było od razu napisać, że statut nie przewiduje konsekwencji za brak zadania z tego przedmiotu. Po co info, że powinna wstawić kropkę, skoro tej kropki też wstawić nie mogła? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 22.12.18, 21:22 Po co takie drazenie? nie mogla wstawic nic, to nie mogla.i to powinno juz tobie wystarczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:18 >I zgadzam się z nim w pełni. Piszę to z pozycji >rodzica a nie nauczyciela. Czyli zgadzasz się, że Ty, konkretnie Dzikka, "śmiejesz ziarno propagandy", "wylewasz wiadra gówna", Twoje własne dzieci słyszą w domu z Twoich ust, że "nauczycielka to idiotka", Ty osobiście wyciagasz nauczycielce Twoich dzieci 20zl z torebki, bo zalujesz na wycieczkę klasową..? Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: o nauczycielach 21.12.18, 18:03 No ale dokładnie tak samo pełne uogólnień i niesprawiedliwe są teksty o nauczycielach. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: o nauczycielach 21.12.18, 14:47 Mnie się nie podoba - to zwykłe odbijanie piłeczki, niepotrzebne i raczej nieskuteczne. Chociaż nie dziwię się autorce. Jesteśmy fatalnie wynagradzani, a wokół naszego zawodu krąży mnóstwo mitów i uprzedzeń. I jest faktem, ze niedługo nie będzie miał kto pracować w szkole Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:29 Nauczycieli cenię i szanuję, moja ciocia była przez całe życie zawodowe nauczycielem, ale miała też sporo innych funkcji, przez ostatnie lata była dyrektorem szkoły. Natomiast ona z tych angażujących się, zawsze gotowa na dodatkowe zadania. Przez większość czasu była a to kieriownikiem czegoś i nauczycielem, jeździla po różnych firmach załatwiać sprzęt dla uczniów czy praktyki (w technikum uczyła). Nigdy nie narzekała na pensję ale i dużo pracowała. Nigdy nie była na urlopie dla podratowania zdrowia ale odeszła na emeryturę jak tylko jej przysługiwała, mówiąc, że ma dość i nigdy nie wróci, teraz zwiedza świat z mężem nauczycielem - serio, serio ... wszak to młodzi ludzie ;P Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 21.12.18, 15:54 Kompletnie nie czuję się adresatką tych pomyj. Pracuję 25 lat, znam swoją wartość, naprawdę nikt przez te lata na mnie nie narzekał, może dobrze trafiłam ale serio zawsze miałam sympatycznych uczniów i rodziców, może przez te lata ze dwóch, którzy tacy nie byli. Lubię uczyć, lubię swoją szkołę i nie jęczę, że mało zarabiam, po prostu od lat dorabiam. Co nie znaczy, że nie chciałabym zarabiać trochę więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:00 Bo dobro wraca Paleczka nalezy do nauczyciela i to od niego zalezy jaki stosunek do niego beda mieli uczniowie i rodzice Sa nauczyciele do ktorych nikt nigdy pretensji nie ma i sa szanowani, taka jest wychowawczyni mojej corki.Niestety sa tacy, ktorzy sami prosza sie o klopoty. To tak jak dziadkowie vs wnuczeta.To od dziadkow zalezy jak uloza sie stosunki, a nie od wnukow. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:06 Muszę Ci przyznać rację... niewielu takich znam co prawda, ale tak faktycznie jest, bywają tacy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:10 Aha, czyli niuniusie zawsze bez winy? Jakie to proste 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 21.12.18, 16:16 Gdzie tak napisalam, niuniusie to czesto niewychowane bachory, oczywiscie moja taka nie jest ,jest mila dziewczyna(za mila) I nie, prostakiem nie jestem, ja po prostu egzekwuje swoje prawa, nie bede udawac ze deszcz pada, jak nauczyciel pluje w twarz.Natomiast wiem, jak nauczyciele postrzegaja takch rodzicow aha i to byl moja pierwsza skarga od 7 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: o nauczycielach 22.12.18, 09:08 I przez 7 lat byłi dobrze? Tylko z tą nauczycielką problem? To po co te uogólnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: o nauczycielach 22.12.18, 09:57 Bo mam w rodzinie mnostwo nauczycieli.naprawde.I slysze jak rozmawiaja, jak opowiadaja przy stole o uczniach, o rodziacach.Uszy wiedna. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 22.12.18, 10:03 I wszyscy nauczyciele reprezentują poziom twojej rodziny??? Chyba na szczęście jednak nie Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: o nauczycielach 22.12.18, 16:47 Dziwne. Bo ja po szkole unikam rozmawiania i pracy,moi znajomi też. To forma odreagowania się. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: o nauczycielach 21.12.18, 18:33 chocolate-cakes napisała: > Lubię uczyć, lubię swoją szkołę i nie jęczę, że mało > zarabiam, po prostu od lat dorabiam. Syndrom ugotowanej żaby. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 21.12.18, 22:45 Dlaczego tak uważasz? Naprawdę każdy nauczyciel, każda pielęgniarka, każdy policjant, pracownik sądu i każdy inny, który w Polsce zarabia nie za wiele powinien non stop jęczeć? Ja widzę mnóstwo plusów tej pracy. Faktycznie jako anglistka dorabiam bez problemu. Kiedyś bardzo przyzwoicie, bo płaca na kursach językowych była super. Teraz jest gorzej, ale nie ma tragedii. Oczywiście, że patrzę z punktu widzenia nauczyciela, który pracuje wiele lat. Tu pensja nie jest tragiczna, w wielu zawodach ludzie tyle zarabiają. Natomiast dziwię się młodym ludziom, którzy widzą co się dzieje z tym zawodem i idą do pracy w szkole podstawowej. Nie doświadczyłam 95% tego, co piszą o pracy w szkole podstawowej inni nauczyciele. To jest jakiś horror. Pracuję całe życie w liceum i chyba miałam dużo szczęścia do uczniów i rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: o nauczycielach 22.12.18, 07:13 Wydaje mi się,że araceli chodzi o taki drobiazg jak to,że nie masz powodów do narzekania, ponieważ sobie dorabiasz i uważasz,że to w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 22.12.18, 09:18 nickbezznaczenia napisał(a): > Wydaje mi się,że araceli chodzi o taki drobiazg jak to,że nie masz powodów do n > arzekania, ponieważ sobie dorabiasz i uważasz,że to w porządku. No może... Wiesz co, robię to całe życie i może faktycznie już się przyzwyczaiłam. Dla mnie to było normalne już 25 lat temu, skoro pensja w szkole była marna. Ale też płaca za korepetycje była super, więc to dorabianie oznaczało dosłownie 5-6 dodatkowych godzin w tygodniu i suma była naprawdę wysoka. Nigdy nie pracowałam dodatkowo za kilkanaście złotych za godzinę ani do późnego wieczora. Teraz też mam kilka godzin ale za normalne pieniądze i nie wieczorem. Zdecydowanie nie ma już tak dużych pieniędzy za kursy i korepetycje jak 15-20 lat temu, to prawda, ale źle nie jest. No ale racja, po prostu pewnie przyzwyczaiłam się do tego i uważam za normę. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 22.12.18, 08:32 Generalnie sytuacja jest chora już od ok 15 lat. Nie mam pomysłu jak ją uzdrowić. Z jednej strony źle przygotowani do pracy młodzi nauczyciele zderzający się z roszczeniowymi rodzicami, z drugiej mądrzy i świadomi rodzice widzący błędy i naganne zachowania nauczycieli. To takie błędne koło, spirala, nie wiem czy w ogóle do przerwania. Multum nauczycieli to mierni "pracownicy"- nie tylko pod wzgllędem przygotowania merytorycznego, nie mający umiejętności pedagogicznych ale również niefajni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
janja11 Re: o nauczycielach 22.12.18, 10:16 Jeśli zdaniem autorki, wszyscy rodzice są roszczeniowi, a uczniowie chamscy i tępi, to coś jest nie tak z panią nauczycielką i sugestie zmiany zawodu, są jak najbardziej uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
inka754 Re: o nauczycielach 23.12.18, 14:43 Ale gdzie oni pójdą pracować? Bo nauczyciele potrafią jedynie uczyć, a i to nie zawsze. Jak czytam tutaj teksty o nauczycielach, masowo odchodzących z zawodu, bo gdzie indziej zarobią pięć razy tyle, to dostaję zajadów ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 23.12.18, 15:12 Są tacy, którzy odchodzą z zawodu. Czy ciebie to śmieszy czy nie. Czy będą zarabiać 5 razy tyle to nie wiem, ale skoro odchodzą, to widać znajdują warunki, które bardziej im odpowiadają Odpowiedz Link Zgłoś
inka754 Re: o nauczycielach 23.12.18, 16:21 Jasne, jeden na ileś tysięcy. Ale nie masowo, jak próbujecie nas przekonywać a co najśmieszniejsze straszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
inka754 Re: o nauczycielach 23.12.18, 16:28 I wyjaśnij mi dlaczego strajkują, a nie zwyczajnie zmienią pracę na lepiej płatną? Tak przynajmniej robią ludzie, którzy mają coś do zaoferowania pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 23.12.18, 16:37 Nie wiem. Może po prostu chcą nadal uczyć, a jednocześnie mieć za co żyć? To samo pytanie można zadać strajkujacym górnikom, rolnikom, policjantom, lekarzom... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 23.12.18, 16:30 Z mojej szkoły w ciągu ostatniego roku odeszły trzy osoby. Brak podań o pracę. W tym roku po chyba 3 latach wróciła emerytka na zastępstwo. Dwie inne nie odeszły na emeryturę na prośbę dyrekcji bo braki kadrowe. Nie wiem czy są to tysiące osób. Ale ludzie odchodzą z tego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: o nauczycielach 23.12.18, 16:59 inka754 napisał(a): > Ale gdzie oni pójdą pracować? Po pierwsze, dokąd? A już poważnie, pisałem kilka razy, że czekam aż kilku znajomych zrezygnuje z pracy w szkole, chętnie ich wezmę do roboty, dostaną na starcie 2 razy więcej, niż w szkole, jeszcze na przeszkoleniu. Niestety, oni myślą, że w szkole coś się zmieni. > Bo nauczyciele potrafią jedynie uczyć, a i to nie > zawsze. Jak czytam tutaj teksty o nauczycielach, masowo odchodzących z zawodu, > bo gdzie indziej zarobią pięć razy tyle, to dostaję zajadów ze śmiechu. Jasne, że część to odpady, ale szacuję, że tych nienadających się do innej pracy nie jest tak dużo. Ci zostaną w szkole! Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do uczenia się, wie, że obowiązują normy i przepisy i nie usiedzi na miejscu, lubi coś robić, to na 100% znajdzie pracę, a w obecnych czasach, pracę za lepsze pieniądze, niż w szkole. W pracy jest taki problem obecnie, że się coś komuś tłumaczy, on słucha, robi coraz większe oczy i na koniec mówi: dobra, to zrób szkic, policz, wyznacz, powiedz, jak to zrobić itd., a ja to zrobię, teraz nie mam głowy do tego. Ludzie się odzwyczaili od rozwiązywania problemów, liczenia i planowania. Tę lukę trzeba zapełnić zabierając wszystkich lepszych ze szkół i biur. Odpowiedz Link Zgłoś
inka754 Re: o nauczycielach 23.12.18, 18:57 Po pierwsze nie pouczaj mnie. Po drugie nie chce mi się odpowiadać na te żenujące bzdury, które wypisujesz. Po trzecie ile byś chciał/chciała zarabiać za 18 godzin pracy tygodniowo i 3 miesiące płatnego urlopu. Piszesz bzdury bo nie znasz innego „życia”. Po czwarte jak kogoś pouczasz to sam/a pisz stylistycznie, bo ciężko się czyta ten bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
inka754 Re: o nauczycielach 23.12.18, 19:01 Pisze się zatrudnię, a nie wezmę do roboty Januszu biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: o nauczycielach 23.12.18, 20:13 inka754 napisał(a): > Po pierwsze nie pouczaj mnie. Taki żarcik związany ze szkołą. > Po drugie nie chce mi się odpowiadać na te żenują > ce bzdury, które wypisujesz. Nie musisz odpowiadać, wystarczy, że pogonisz niektóre osoby ze szkoły, u nas je chętnie zatrudnią. > Po trzecie ile byś chciał/chciała zarabiać za 18 g > odzin pracy tygodniowo i 3 miesiące płatnego urlopu. Dużo, nie napiszę, ile. Ale nie 18 godzin pracy tygodniowo, nie manipuluj, dobrze wiesz, że aż tak dobrze nie jest. I nie ma 3 miesięcy urlopu. 2 tygodnie ferii, tydzień przed świętami i 6 tygodni wakacji, razem 9 tygodni, nie 12. > Piszesz bzdury bo nie znas z innego „życia”. Doskonale znam, jestem zadowolony z zarobków. Nie jest to szkoła, dla jasności. Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 23.12.18, 20:51 Na rok szkolny 2018/2019 przypadają 182 dni nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: o nauczycielach 23.12.18, 21:41 W 2018 dni pracy jest 250. W 2019 roku 251. Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: o nauczycielach 24.12.18, 00:38 A pozostała 1/3 roku to? Czas na użalanie się nad sobą? Od początku roku nie ma tygodnia bez kilku zastępstw, bywało tak, że przez 2 tygodnie dzieci miały angielski codziennie z kimś innym. Jakoś ciężko mi wykrzesać empatię. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: o nauczycielach 24.12.18, 07:47 To jest tylko informacja. Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 24.12.18, 09:28 O, moja koleżanka anglistka w poprzednim miejscu pracy była ciągle na zwolnieniu. Tydzień czy dwa zwolnienia i 4 tygodnie pracy. Tak non stop przez 10 lat Mnie już tam nie ma a ona nadal robi to samo... A ja i 3 inne anglistki bez przerwy chodziłyśmy za na zastępstwa. Co z tego, że miałyśmy dość? Jej klasa traciła, nasze klasy traciły, bo często to były lekcje łączone. Ona nie była ciężko chora, nic z tych rzeczy. Wierzę, że tacy nauczyciele bywają, bo sama to obserwowałam przez kilkanaście lat. Tylko proszę, nie uogólniaj... Wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 24.12.18, 09:46 A jak rozliczane są zastępstwa ? Finansowo. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:04 Jeśli masz swoją grupę 13 osobową oraz jednocześnie grupę koleżanki 13 osobową ( moja grupa ma podręcznik na poziomie B2 a grupa koleżanki A2. Oczywiście, że jestem kreatywna i potrafię zrobić coś wspólnego raz, drugi i dziesiąty ale uwierzcie mi, że na dłuższą metę uczniowie tracą, bo skoro rodzic płaci czesne to chyba uczeń ma mieć zajęcia w grupie 13 osobowej na swoim poziomie a nie non stop łączone w 26 osób) to nic, nie otrzymujesz za to dodatkowych pieniędzy, bo wiadomo, że nie pracujesz dodatkowo. Jeśli zostajesz godzinę dłużej to dostajesz oczywiście za to pieniądze. To znaczy ja tak miałam w szkole niepublicznej oraz teraz w publicznej też. Ale wiem, że w wielu szkołach nie ma za to wynagrodzenia. Aha, w szkole publicznej jeśli mam dwie grupy na jednej lekcji, to jest to sporadycznie, po półtora roku widzę, że tak ze trzy razy w całym roku. W niepublicznej bywało średnio 3 razy w tygodniu, jeśli akurat ta koleżanka była chora to i 4 godziny w ciągu dnia były łączone. Tu nie chodzi o wynagrodzenie ale o to, że na dłuższą metę uczeń na angielskim po prostu traci. A nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:12 Publiczne a niepubliczne to chyba jednak co innego. Jestem ciekawa jest w normalniej publicznej placówce. -Jeśli zastępstwo jest w czasie gdy ma się swoją klasę ( można tak, co wtedy z odpowiedzialnością ? 1 nauczyciel na 55 osób ?) - jeśli zastępstwo jest w "okienku" - jeśli zastępstwo jest po godzinach Bo w normalnej pracy to zazwyczaj jest tak, że dwa pierwsze przypadki - czyli dodatkowa pracy w czasie własnych obowiązków i dodatkowa praca w czasie pracy ale np. w przerwie - nie są dodatkowo płatne, ale trzeci przypadek- nadgodziny- już tak Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:33 Okienko jest jakby "po godzinach", zastępstwa w tym czasie też są płatne. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:42 Moim zdaniem, a przynajmniej z doświadczenia pracy w obu typach szkół, jest dokładnie tak samo. Przynajmniej tak to widzę na podstawie moich doświadczeń. Praca z klasą na zastępstwie w okienku, przed pracą lub po pracy jest oczywiście dodatkowo płatna. To co pisałam o uczniach, że tracą, moim zdaniem jest bardzo ważne. Dla mnie uczeń jest ważny. Nie powinien tracić lekcji. Ale oczywiście, że to jest ok i normalne, że za dodatkową pracę się płaci. Z tym że z doświadczenia 25 lat pracy widzę, że 80% moich zastępstw to były lekcje łączone. Wiem, że szkoły publiczne nie mają kasy na zastępstwa. Gdzieś czytałam, że w Poznaniu nie zapłacili za grudzień, bo nie ma pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:49 Normalnie nie można mieć 50 uczniów na lekcji. Ale widziałam wiele razy sytuację u dzieci w szkole, że w świetlicy nauczycielka była jedna i miała tam dzieci ze świetlicy plus nagle dostała na zastępstwo 25 osób z jakiejś klasy. Nikt nie miał wtedy okienka, ktoś zachorował nagle i co miała zrobić. Ciasne pomieszczenie i trzy godziny 55 osób. Takie mamy realia. Bywa i tak. Tylko dzieci szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:55 No właśnie. I o te realia mi chodzi. Nauczyciele ( bez personalnych odniesień do Was, Wy macie misję ) głośno mówią o pieniądzach tylko i tylko pieniądze moga dostać. A system nadal będzie do bani. DLaczego nie walczy się o zmianę realiów ? Jak można mieć pod opieką tyle dzieci. A jak coś się stanie ( dzieje siię ?) i rodzic będzie słusznie rościł pretensje i może zrobić się sprawa cywilna lub karna ? Czy zastępstwa płatne są słusznie, wszystjko ok, bo forumka wyżej "narzeka"na to : "A pozostała 1/3 roku to? Czas na użalanie się nad sobą? Od początku roku nie ma tygodnia bez kilku zastępstw, bywało tak, że przez 2 tygodnie dzieci miały angielski codziennie z kimś innym. Jakoś ciężko mi wykrzesać empatię" No czasem w każdej pracy zdarzają się takie losowe sytuacje. Dobrze, że jest to wynagradzane Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 24.12.18, 11:03 Dlatego ja mam mieszane uczucia w stosunku do tego strajku. Bo z jednej strony wcale źle nie zarabiam (fakt, specyficzna szkoła i okoliczności), doceniam warunki czasowe pracy, dostrzegam plusy. Z drugiej strony widzę wiele minusów systemu, przy czym wynagradzanie jest tylko jednym z kiepskich elementów. Może powinnam strajkować w myśl tzw solidarności zawodowej, ale niestety nie potrafię w ciemno solidaryzować się z niektórymi nauczycielami. Bo widzę, jak wielu z nich, psuje (delikatnie mówiąc) ten zawód i jego postrzeganie przez społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:56 To prawda, zastępstwa płatne w szkołach publicznych to rzadkość, bo po prostu nie ma na to kasy. U nas są właściwie głównie przy dłuższych nieobecnościach nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:10 Jeśli są dodatkową godziną to są płatne, jeśli nie są, to oczywiście nie Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: o nauczycielach 24.12.18, 10:18 Czyli dokładnie tak jak w innych zawodach I-chciałabym uciąć od razu wszelkie : ale to inna praca, odpowiedzialność, przygotowanie się, materiał itp. Bo jeśli tak, to praca nauczyciela jako niemierzalna, nie powinna być w ogóle wyceniania-no bo jak to zrobić ? Skoro w zasadzie wszystko mają tak samo jak inne zawody ale jednak inaczej bo specyfika pracy ( no wiele zawodoów ma swoją specyfikę pracy) a dodatkowo mają przywileje, których nie ma w żadnym innym zawodzie ( roczny l4 argument nie do zbicia, urlop ponad 50 dni-do dyskusji bo wymaga zmiany systemu oświaty) Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: o nauczycielach 23.12.18, 21:44 I to jest dokładnie średnia unijna, w poszczególnych krajach mamy od 170 do 190 dni nauki. Z wyjątkiem Francji 160+- oraz Danii of 200. Odpowiedz Link Zgłoś