Dodaj do ulubionych

Gaz i swieta

23.12.18, 16:05
Wk....rwa mam jak z ......
Rok temu w wigilię rano zepsuła mi się lodówka. szczęście, że małż jakoś inaczej podlaczyl i w święta chłodziła. Kupiliśmy po swietavh nowa.
I teraz tuż przed wigilia uwaga - ulatnia mi się gaz na klatce schodowej. Znaczy - nie ulatnia się bo.... zamknelismy główny zawór gazu. Administracja nie chce sprawdzać pionami gdzie wycieka tak więc cały blok w przeddzień wigilii pozbawiony został gazu. Mąż przywiózł mi z działki PRL - owska dwupalnikowa kuchenkę na prąd i prodiż do pieczenia ciasta. Jedno szczęście, że na wigilię to my wychodzimy. Nie wyobrażam sobie gotowania w takich warunkach. (Gotowania dla wielu osób - bo dla naszej czwórki to dam radę).

Uwaga konkurs: co mi się zepsuje przed następnymi świętami?
Obserwuj wątek
    • betty_bum Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:06
      Samochódwink
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:09
        Dzieki jak nie zapomnę to wyvuagnevten wątek za rok i odpowiem.
        Zadaje jeszcze drugie pytanie: ile mnie elektrownia skasuje za prąd? Te PRL-u owskue urządzenia to pewnie prądożerne są.
        • aqua48 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:32
          niktmadry napisał(a):

          > Zadaje jeszcze drugie pytanie: ile mnie elektrownia skasuje za prąd? Te PRL-u o
          > wskue urządzenia to pewnie prądożerne są.

          Skasuje Cię podobnie jak za gaz. Latami piekłam wyłącznie w prodiżu i gotowałam na takiej kuchence dla cztero i pięcioosobowej rodziny.
          W Krakowie za czasów PRL-u zasadą przed Świętami Bożego Narodzenia był brak wody w kranach na wyższych piętrach. To był dopiero hardcore. Zaczynało się od tego, że nie zapalał się piecyk, potem zimna woda zaczynała bulgotać, a potem nagle całkowita.. posucha. Przygotuj Święta z wodą z wiaderka i czajnika, przyniesioną od sąsiadki z dołu. I umyj się po gotowaniu.
          • summerland Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:07
            Ja pamietam jak w dzien mojego slubu zabraklo wody w naszym pionie. Na szczescie mili sasiedzi udostepnili mi lazienke do kapieli. Mieli taka malutka wanne, ale bylam im wdzieczna, ze moglam sie wykapac, umyc glowe bez zbednego latania z woda z piwnicy i grzaniem wody bo i tak czasu bylo malo.
    • tojamarusia Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:13
      Kilka lat temu moja mama była w sanatorium i zaprosiła ojca na wigilię. Były bardzo duże mrozy i zaraz rano pękła rura i nie było wody cały dzień. Do tego wstałam z opryszczką na oku więc rano biego do przychodni, leki, święta w ciemnych okularach.
      Ale wigilię udało mi się przygotować😃
      • aankaa Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:20
        tojamarusia napisała:

        > ...moja mama była w sanatorium i zaprosiła ojca na wigilię. ... Ale wigilię udało mi się przygotować😃

        tylko ja nie rozumiem ?
        • 35wcieniu Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:18
          Ja też nie.
        • karme-lowa Re: Gaz i swieta 23.12.18, 23:16
          aankaa napisała:

          > tojamarusia napisała:
          >
          > > ...moja mama była w sanatorium i zaprosiła ojca na wigilię. ... Ale wigil
          > ię udało mi się przygotować😃
          >
          > tylko ja nie rozumiem ?
          W "zaprosiła" zabrakło litery "m".
          Cała tajemnica.
          • tojamarusia Re: Gaz i swieta 24.12.18, 06:50
            Dzięki karme-lowa.
    • alpepe Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:24
      Pogotowie gazownicze tu się nie wtrąca, nie można ich zaangażować, choćby odpłatnie?
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:33
        Pogotowie bylo i stwierdziło, że problem jest po naszej stronie. Tzn część instalacji należy do gazowni a część do wspólnoty mieszkaniowej. Pogotowie uznalo, że problem tkwi w tym co należy do mieszkańców. Sami mamy znaleźć firmę, która to naprawi. No ale dziś żadna firma nie chce odebrać telefonu. Ja to nawet rozumiem ale czy wszystko się musi walić w przeddzień wigilii?
    • mikams75 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:29
      moze pradu nie byc, jak masz gazowa kuchenke, to dasz rade i posiedzicie przy swiecach, lodowka bedzie na balkonie, ale ja bym nic nie zrobila, wszystko mam na prad.
      I jeszcze ogrzewanie moze sie zepsuc - tez fajnie, w kurtkach siedziec cale swieta.
      • czarniejszaalineczka Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:36
        big_grin
      • heca7 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:44
        Można się wtedy pochwalić przy stole nowym płaszczykiem, futrem lub kurtką. I kozaczkami wink
    • kurt.wallander Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:56
      Za rok kolej na pralkę smile
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 16:59
        Chyba wymienię wcześniej.
        • szarsz Re: Gaz i swieta 23.12.18, 23:51
          Nowa też się może zepsuć big_grin
    • summerland Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:10
      U syna i synowej zepsula sie zmywarka, a juz w planie byly Swieta na 20 osob. Do tego pralka wysiadla, a maja taka z nakladana suszarka wiec sila rzeczy musieli kupic obie w zestawie plus te zmywarke, koszty duze i to przed Swietami sad
      • magia Re: Gaz i swieta 24.12.18, 01:17
        Nie muszą kupować nowej suszarki bo pralka wysiadła.
        Są łączniki uniwersalne do łączenia pralki i suszarki różnych producentów. Koszt kilkadziesiąt zł.
        • summerland Re: Gaz i swieta 24.12.18, 13:30
          Toni nie mieszkaja w Polsce i tam nie ma takiej mozliwosci.
          • lodomeria Re: Gaz i swieta 25.12.18, 01:14
            Ciekawe w jakim to kraju jest konstytucyjny nakaz wyrzucania sprawnych sprzętów i zakaz korzystania z zakupów przez net, jeśli lokalne sklepy nie mają w ofercie tego, co potrzeba.
    • demodee Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:12
      > Uwaga konkurs: co mi się zepsuje przed następnymi świętami?

      Przed następnymi świętami pęknie rura u sąsiadów na górze. Akurat nie będzie Was w tym momencie w domu, więc powróciwszy ze świątecznych zakupów ujrzycie całe mieszkanie zalane. Sąsiedzi u których ta dziura się zrobiła bawią akurat w narciarskim kurorcie i nie można się do nich dodzwonić. Pogotowie wod.-kan. zamyka wodę w całym pionie.

      Zbieracie wodę z podłóg, chodniki i dywany wywieszacie na balkonie (akurat chwyta mróz, więc zamarzają). Gotować nie ma możliwości, umyć się takoż.

      Zamawiacie więc pokój w najlepszym hotelu w Waszym mieście, z kolacją wigilijną i całą resztą kateringu świątecznego i to są najlepsze, najbardziej wyluzowane święta w Waszym życiu.
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:40
        O widzisz .....to jest pomysł
    • saskia44 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:31
      Administracja nie chce sprawdzać pionami gdzie wycieka


      ???? A to nie jest niebezpieczne?
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:38
        Administracja nie chce tego sprawdzać teraz. Niebezpieczne nie jest bo zamknęli gaz w całym budynku. Gdyby szukali pionami byłaby szansa, że gaz mieliby chociaż niektórzy. W przeddzień wigilii fachowców umiejących to ocenic i jednocześnie narzekających na nudę nie posiadamy. Zatem zamknięto wszystkie zawory.
        • saskia44 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 17:44
          Aha. Jakby nie bylo to jutro jest jednak wciaz dzien pracy a nie swieto. Ale skoro wam to odpowiada.
          • osia83 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:15
            Tak, na pewno im odpowiada, marzą o świętach bez gazu.
            Co z tego, że jest dzień pracy jak wiele firm nie pracuje i tyle.
            • saskia44 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:20
              Ale sa chyba takie ktore pracuja a to jest jednak sytuacja awaryjna. Administracja do kitu skoro nie potrafi przyslac fachowcow w trybie pilnym.
              • osia83 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:30
                Skoro to nie jest po stronie gazociągów, które muszą pracować to prywatne firmy mogą nie przyjechać i już.
                Wiem jak to wygląda, bo wczoraj nie było u nas wody cały dzień i mimo, że akurat podpadamy pod wodociągi to problem był, bo mają za mało ludzi, dali pracownikom urlopy na święta i nie nadążają z pracą.
                • saskia44 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:46
                  No coz...
                  • osia83 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 20:01
                    Tak, bardzo mądry komentarz, wiele wnosi do dyskusji. Ale musisz mieć ostatnie słowo.
    • czekoladazkremem Re: Gaz i swieta 23.12.18, 18:25
      Nam wczoraj padła pralka - moja wina, że nie kupiłam nowej, bo już trzy tygodnie temu fachowiec ostrzegał, że sprzęt dogorywa. Ale jeszcze kilka prań zrobiłam, myślałam, że dotrwam do Nowego Roku...
      • chatgris01 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:21
        Optymistka.
        Cholerny sprzęt ZAWSZE się złośliwie zepsuje w święto, długi weekend itp., a najchętniej w BN uncertain
      • cruella_demon Re: Gaz i swieta 23.12.18, 20:21
        moja wina, że nie kupiłam nowej, bo już trzy tygodni
        > e temu fachowiec ostrzegał, że sprzęt dogorywa.

        Tym lepiej dla ciebie, bo kupisz na poświątecznych wyprzedażach i zaoszczędzisz smile
    • frey.a86 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 18:29
      Instalacja elektryczna w bloku i nie będzie prądu przez 3 dni? big_grin

      Moim rodzicom parę lat temu zepsuła się zmywarka. Myślałby kto, że to pierdoła, bo jaki to problem myć naczynia ręcznie. Jednak jak się mieszka w domu, w którym kuchnia od początku projektowana jest pod zmywarkę i w ociekaczu mieszą się 3 talerze i malutki koszyczek na sztućce, nie ma ścierek kuchennych do wycierania naczyń, za to jest 12 jedzących osób to jest to kłopot i to spory. tongue_out
      • aankaa Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:24
        można rozłożyć na blacie ręczniki i na nich wysuszyć naczynia, nie trzeba każdego ścierą pucować tongue_out
        • frey.a86 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:10
          Aha. I wcale to nie jest upierdliwość, że masz gości w domu, kuchnię na widoku, a na blacie na ręcznikach suszą się naczynia. wink
          • czarniejszaalineczka Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:41
            dlatego uwazam ze kuchnia powinna byc oddzielna smile
            • frey.a86 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:52
              Też tak uważam, ja mam oddzielną. smile
    • jak_matrioszka Re: Gaz i swieta 23.12.18, 18:36
      Tak czytam ten watek i dociera do mnie, że Wy sie w luksusach pławicie!
      U moich rodziców co rok woda jest tylko letnia cała wigilie, taka mniej wiecej w temperaturze basenowej, i to z basenu sportowego. W dodatku leci takim strumieniem, że napełnienie kubka trwa pół minuty, jak ktoś nie pomyśli i sie namydli, to spłukiwanie trwa wieczność.
      Gaz jest, ale też tak słabe ciśnienie, że czajnik z woda wstawia sie jak tylko obiad jest z kuchenki zdejmowany, żeby po pół godziny po obiedzie podać kawe i ciasto.
      Czasami zepsuje sie winda, jak tylko jedna z dwóch, to i tak nie jest źle
      Sasiedzi z pieter 1-5 jeżdża winda w obie strony, moi rodzice z 10 pietra jada tylko w góre, bo zejście w dół pieszo pozwala zaoszczedzić ok. 20 minut.
      A u Was tylko jedno siada i już marudzicie wink
      • czarniejszaalineczka Re: Gaz i swieta 23.12.18, 18:39
        gdzie ty mieszkasz ????!!!!
        • jak_matrioszka Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:34
          W Szczecinie, tzn. rodzice mieszkaja i co świeta tak maja. Wielka płyta z roku 1980.
          • osia83 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 20:02
            A dlaczego woda jest z basenu sportowego?
            • chatgris01 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 20:10
              Nie woda z basenu sportowego, tylko zamiast ciepłej wody leci taka mająca temperaturę wody z basenu sportowego.
              • osia83 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 20:16
                O matko, ale gapa ze mnie.
    • kropkacom Re: Gaz i swieta 23.12.18, 18:40
      Wodociągi nawalą? wink Współczuję.
    • thea19 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:09
      u mnie rok temu zapchala sie kanalizacja 2 dni przed wigilia. nikt sie nie przyznaje do czynu ale udalo sie zalatwic pana z kamera i sprezyna. w tym roku pies (reproduktor) nasikal na kanape. mialam ja po nowym roku przetapicerowac bo kolor mi zupelnie nie pasuje ale siedzisko bylo w idealnym stanie i wygodna cholera. teraz jest juz do wywalenia. w aucie swieci mi choinka - hamulec automatyczny zaczyna siadac. serwis mam dopiero 14 stycznia a przeglad 8 stycznia. bede sie pieknie usmiechac.
      • antoniakotta Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:18
        Jak można "inaczej podłączyć lodówkę"? Ty się dobrze czujesz, czy tez już po tradycyjnej niedzielnej półlitrówce?
        • thea19 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 23:09
          nie rozumiem pytania
        • niktmadry Re: Gaz i swieta 23.12.18, 23:13
          Mam meza elektronika. Coś poczarowal i jakos podłączył ale z komentarzem, że.to prowizorka na święta. A jak z wiem ..
          Podłączył na stałe tzn akos tak, że chlodzila bez przerwy.... Trzeba ją było wylanczac co jakis czas np na godzinę. Ale dała radę na święta a po świętach wymieniłam.
        • muchy_w_nosie Re: Gaz i swieta 23.12.18, 23:41
          Można, mi mąż bojler elektryczny inaczej podłączył jak grzałka siadła i było oki. Wywalasz bebechy i omijasz problematyczne miejsce i działa.
    • chatgris01 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:14
      Byle nie kanalizacja...
      "Autobiografia" Chmielewskiej mi się przypomniała, jak (też w BN) padła (może na wszelki wypadek przeczytaj, będziesz wiedziała, jak szybciutko rozwiązać problem z brakiem ekipy naprawczej big_grin )
    • lellapolella Re: Gaz i swieta 23.12.18, 19:31
      Kilka lat temu tuż przed świętami przeszła wichura, pozrywało przewody i byliśmy bez prądu okrągły tydzień. Ponieważ mieszkam "w dołku" wodę mieliśmy jeszcze trzy dni po tym, jak wysiadła pompa ale było ciemno, gazu wcale jeszcze wtedy nie mieliśmy a lodówka z zamrażarką poszły się paść. Miałam wtedy znajomych w święta i... wcale nie było tak źle. Do dziś wszyscy to wspominająsmile
    • 35wcieniu Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:23
      Jakby ktoś jeszcze kiedyś pytał dlaczego nie mam zmywarki to mu podeślę link do tego wątku tongue_out
    • magia Re: Gaz i swieta 23.12.18, 21:34
      Mi dziś pierdyknela pralka po 6 latach harówki.
      Pierwsza myśl to rano zaliczyć najbliższy sklep z AGD i kupić nową.
      Ale ze jestem bohaterem domu na co dzień to wyguglalam problem, poczytałam co chłopcy z elektrody na to radzą i naprawilam rozkręcając pół pralki. Jestem z siebie dumna, że hoho. Straty to 2h łącznie z czytaniem i jeden rozcięty palec. Za to odpadł ekstra wydatek na święta.
      • ardiss1 Re: Gaz i swieta 23.12.18, 22:48
        No bo to magia przecież 😉
        • e-ness Re: Gaz i swieta 24.12.18, 01:36
          Magia Świat 😉😜
    • morekac Re: Gaz i swieta 24.12.18, 06:48
      Wody może nie być.
    • b-b1 Re: Gaz i swieta 24.12.18, 07:31
      Dokładnie rok temu umarł mi główny piec centralnego ogrzewania w domu. 2 miesiące po gwarancji. Do serwisu owszem dodzwoniłam się i obiecali że przyjadą...po nowym roku big_grin
      Panika była ogromna-w domu zrobiło się lodowato i pomysłu co zrobić (u nas jeszcze 8 futer , więc przeprowadzka do hotelu raczej niemożliwa) nie było za bardzo. Do ogrzewania miałam jeszcze jakiś piec gazowy po poprzednich właścicielach z lat 80-tych -nigdy przez nas nie odpalany-bo zepsuty. Obdzwaniając znajomych i znajomych znajomych znalazłam do starego pieca gazowego fachowca-miał chyba ze 100 lat(pan Zdzichu)-ale naprawił! Były to najdroższe jak dotychczas święta. Sam rachunek za 2 tygodnie za stary piec gazowy (nie licząc ceny kilkunastu tyś nowego, który wymieniliśmy po nowym roku) to było 2200zł big_grin
    • bywalec.hoteli Re: Gaz i swieta 24.12.18, 21:47
      Etam, ciesz się, ze nie zepsuł Ci się rozrusznik serca. Kuchenka to nic.
    • thea19 Re: Gaz i swieta 24.12.18, 22:37
      uaktualniam: zaginely mi pampersy (2 paczki) i mam 7 sztuk na cale swieta. jak sie nie znajda to bede objezdzac miasto w poszukiwniu apteki.
      • niktmadry Re: Gaz i swieta 25.12.18, 00:47
        Ja nawet 7 sztuk nie mam. Na szcz ścienne dzieci już nie sikające w pieluchy.
        • thea19 Re: Gaz i swieta 25.12.18, 08:50
          no to jeszcze dodam, ze pies dostal zapalenia krtani i musze do weta zaraz jechac. 8lat temu tez jechalam.w swieta zawsze sa "atrakcje".
      • mikams75 Re: Gaz i swieta 25.12.18, 21:17
        zadzwon do znajomych w okolicy, ktorzy aja dzieci w tym wieku, moze maja wieksze zapasy i sie podziela.
        • thea19 Re: Gaz i swieta 25.12.18, 21:30
          no wlasnie nie ma nikogo w takim rozmiarze. w aptekach nie bylo naszego rozmiaru. w ostatecznosci mam 2 rozmiary wieksze pantsy, ktore gdzies wygrzebalam. zyjemy oszczednie i jak sie jutro nie wydarzy wieksza sraczka, to damy rade.
    • boo-boo Re: Gaz i swieta 25.12.18, 17:34
      U mnich rodziców- lata wstecz- na ulicy dokładnie w wigilię o 11-stej przed południem walnęła rura z wodą i było po ptokach. Na szczęście faceci z wodociągów stanęli na wysokości zadania i o 15-stej woda już była.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka