tifa_lockhart
21.10.19, 09:47
Piszę w nawiązaniu do wątku o człowieku zabitym podczas przechodzenia przez jezdnię w miejscu do tego przeznaczonym.
Nie ukrywajmy, że w Polsce na drogach panuje dzicz i część kerowców(wcale nie taka mała) to bandyci i potencjalni mordercy.
Pytanie czy da się z tym coś zrobić? Trzeba iść kilkoma drogami. Edukacja, prewnecyjne działanie policji i nnych służb, bezlitosne karanie złapanych bandytow+podniesienie kar.
Pierwsze to zwielokrtonienie iloścu fotordarow+jak najwięcej odcinkowych pomiarów prędkości. Obecnie fotoradary i nieliczne pomiary sa oznaczone i zonakwoane. Powiiny być niewidoczne i nieoznakowane.
Do tego powinna pojawić się porządna bezlitosna policja drogowa. Kiedy oglądam programy typu UWAGA Pirat to szlag mnie trafia jak policjanci gaworzą sobie wesoło z bandziorami.
Wysokość mandatów przynajmniej od razy podniesiona 4 krotnie a za wykoroczenia takie jak wyprzedzanie przed pasami/na pasach jeszcze więcej.
Bezwględny obowiązek zatrzymania się przed przejsciem jesli pieszy oczekuje lub widać że dochodzi do przejścia z zamiarem przjeścia.
Lotnicze kontrole(śmigłowce) utryzmywania przez kierowców odpowiedniej odległości do poprzedzającego pojazdu.
Za blokowanie korytarza zycia dozywotnie zabranie PJ.
Badania IQ dla kandydatów dla kierowcow.
Ktoś coś jeszcze dołozy?