Moja koleżanka codziennie zażywa: wit d3, spirulinę, siemię lniane, pije herbatę z hibiskusa, zieloną herbatę i je pastę z kurkumy i jeszcze jakieś inne rzeczy. Twierdzi, że to podstawa i bez tego nie da się żyć. Ja tak się zastanawiam, nie używam jeszcze tych specyfików (jeszcze żyję

), ale może powinnam?