Dodaj do ulubionych

Osiemnastolatek a alimenty

17.12.19, 18:46
Syn kumpeli właśnie skończył 18 lat. I jego tata radośnie poinformował przyjaciółkę, że teraz alimenty będzie dostawał ich syn, a nie ona.
Czy to jest rozwiązanie zgodne z prawem?
Chłopak mieszka z matką, ojczymem i dwójką przyrodniego rodzeństwa.
Tatuś od 12 lat płaci tylko ustalone alimenty. Od kilku lat nawet nie obchodzą go wakacje i dodatkowe koszty opieki nad synem, jak ortodonta, korepetycje, itd.
Kumpela siedziała cicho, bo ogólnie rozwód był z jej winy, tzn według prawa za obopólną zgodą, ale ona czuła się winna (rozstali się w burzliwej atmosferze, kumpela poznała obecnego męża...).
Chłopak dopiero od niedawna się w miarę uspokoił. Sprawiał dużo problemów wychowawczych. Nie do końca się mu dziwię- matka założyła swoją rodzinę, ojciec też zaraz po rozwodzie ożenił się i też ma dwójkę dzieci. Ogólnie chłopak fajny, ale przez kilka lat dał trochę popalić. Głównie matce, bo tatuś tylko krytykował. Krytykował kumpelę.
W pewnym momencie tatuś chciał pokazać kumpeli, jaką jest beznadziejną matką i wziął Młodego do siebie. Po trzech tygodniach podrzucił syna pod dom kumpeli i z piskiem opon odjechał.

Kumpela zła. Bo nie do końca ufa Młodemu, co zrobi z tymi pieniędzmi. Ma wizję, że w ciągu dwóch dni Młody wyda kasę.
Chłopak jest dopiero w II klasie technikum (powtarzał I klasę). Jeszcze trochę zostało mu do skończenia szkoły.
I teraz pytanie: czy to tylko zwyczajowo alimenty trafiają na konto rodzica, z którym dziecko (pełnoletnie) przebywa, czy jest to jakiś prawny wymóg? Czy ojciec ma prawo przelewać alimenty na konto pełnoletniego dziecka, skoro matka się nie zgadza?
Dodatkowo kumpela nie ufa byłemu mężowi. Prosty przykład: ponoć tatuś dał 1000 z okazji urodzin, ale nie przelał tych pieniędzy na konto Młodego, tylko Młody może sobie coś kupowac, a tatuś będzie odliczał z tej kwoty...
Kumpela się martwi, że były i Młodego oszuka.
Tatuś dobrze zarabia (branża IT), ale alimenty to 500 zł.
Obserwuj wątek