Dodaj do ulubionych

jasnowidztwo

09.02.20, 22:43
Co o tym zjawisku myslicie? Wierzycie? Spotkalyscie sie z tym? Jakies doswiadczenia?
Wlasnie czytam o o. Klimuszko. Cale zycie myslalam, ze to byl po prostu zielarz, moja matka ma jego ksiazke o ziolach, nawet na to nie spojrzalam. Dopiero teraz dowiedzialam sie , ze byl to tez rasowy jasnowidz. I to franciszkanin, nigdy z kosciola nie wyrzucony choc kosciol potepia tego rodzaju praktyki.
A wy potepiacie? zy korzystacie?
Znacie moze jakis wartych zaufania, ktorzy nie pobieraja oplaty za swoje uslugi. Bo dla mnie tylko taki jest warty zaufania.
Obserwuj wątek
    • ajr27 Re: jasnowidztwo 09.02.20, 22:54
      Miałam kiedyś kolegę, który widział przyszłość, śmiałam się z niego aż do dnia, kiedy wybiegając z roboty do tramwaju usłyszałam za sobą " Nie pojedziesz tym tramwajem", a ten zaraz po ruszeniu z przystanku walnął w samochód.
      Potem z nim o tym gadałam, jak to jest i opowiadał, że przychodzi do niego taka myśl, obraz, co się za chwilę wydarzy.
    • stephanie.plum Re: jasnowidztwo 09.02.20, 22:55
      jedną moją koleżankę ze studiów poważnie podejrzewam o takie zdolności.

      kiedyś przepowiedziała mi dwóch synów.
      niestety, tego drugiego miałam na rękach tylko raz, i prawnie nigdy nie był mój.

      ale widziałam na własne oczy w jej wykonaniu takie akcje, które ciężko uznać za przypadek.

      moja własna babcia, zanim dopadł ją Alzheimer, miała, uważam, niesamowicie wyostrzoną intuicję, i mogło się wydawać, że przepowiada przyszłość.

      jednak w instytucję wróżki nie wierzę, i za chiny ludowe bym nie poszła.
      • milamala Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:32
        cyt. > jednak w instytucję wróżki nie wierzę, i za chiny ludowe bym nie poszła.

        Ja tez absolutnie nie, wydaje mi sie to jakies niepowazne, naciaganie klientow, a przynajmniej mocno jest zatarta granica pomiedzy rzeczywistymi mozliwosci jakiejs osoby a potrzebami zarobkowania (tez zrozumialymi).
    • b.bujak Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:14
      sama miałam epizody przewidywania - niestety dotyczyło to raczej tych złych zdarzeń i nie były to precyzyjne wizje, raczej coś jak przeczucie... aż zdarzył się pewien śmiertelny wypadek sad miałam taką traumę, że po tym zdarzeniu mój umysł mieszał już przewidywanie zdarzeń ze zwykłymi życiowymi obawami więc musiałam to wytłumić, żeby móc żyć dalej normalnie...
      byłam też u "pana wróżki", jak na niego mówiliśmy... byłam u niego służbowo, ale miał chwilę weny i powiedział parę słów o przyszłości - to nie było zbyt precyzyjne, ale po jakimś czasie zrozumiałam, ze mówił o tej śmierci, która zdarzyła się w wypadku;
        • waleria_s Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:42
          Prawda, dla mnie to właśnie działa na tej zasadzie "przeczucie" jest dopasowywane do zdarzenia już po fakcie, czasem i na siłę.
          Osobiście miałam sytuację, że śniło mi się, że np. dostaję sms-a/wiadomość od pewnej osoby i w realnym życiu w kolejnym (najbliższych) dniach faktycznie ją otrzymywałam, ale uznaję to za przypadek.
          • b.bujak Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:58
            waleria_s napisał(a):

            > Prawda, dla mnie to właśnie działa na tej zasadzie "przeczucie" jest dopasowywa
            > ne do zdarzenia już po fakcie, czasem i na siłę.

            to trudno wytłumaczyć, ale to się różniło od zwykłego przeczucia
          • asia_i_p Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:52
            Wiesz co, nie. Te trzy razy, kiedy to mi się zdarzyło, to była pewność, 100%, uczucie nie dające się z niczym pomylić. Najbardziej pamiętam, kiedy mąż (wtedy jeszcze mój chłopak) był przekonany, że oblał egzamin na studiach i nie miał powodu sądzić inaczej, nawet nie planował jechać z indeksem po wpis, bo mu było szkoda czasu, planował się uczyć do następnego. Odprowadziłam go na przystanek, zatrzymałam się popatrzeć na zachód słońca i ogarnęła mnie całkowita pewność, że to zdał. Do tego stopnia, że po powrocie do domu zadzwoniłam i kazałam mu jechać po wpis. On mówił, że nie ma szans, bo nawet nie rozwiązał tylu zadań, żeby starczyło na zaliczenie, nawet jeśli zrobił je dobrze, to to za mało. Kazałam jechać, odebrał trzy, bo wykładowca w obliczu globalnej klęski zmienił skalę zaliczeniową.
            • szara_w Re: jasnowidztwo 10.02.20, 10:34
              I ja tak miałam kilka razy w życiu. Taka spływająca na mnie nagle pewność czegoś, pewność że będzie tak, a nie inaczej. Potem racjonalizowałam to, wpychałam do szufladki ze zwykłymi przeczuciami, ale myśl do tego odczucia pewności wracała. A potem sie to wydarzało... i potwierdzało.
              • memphis90 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:08
                Ja też tak miałam. Obudziłam się w 100% przekonana, że moja babcia zmarła w nocy. To uczucie było tak silne, że bałam się zadzwonić do kogokolwiek z rodziny, bo nie chciałam potwierdzenia tej wiadomości. Nigdy w życiu niczego nie byłam tak pewna. To było chyba 5 lat temu.

                Babcia żyje do dziś.
                • milamala Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:11
                  memphis90 napisała:

                  > Ja też tak miałam. Obudziłam się w 100% przekonana, że moja babcia zmarła w noc
                  > y. To uczucie było tak silne, że bałam się zadzwonić do kogokolwiek z rodziny,
                  > Babcia żyje do dziś.

                  Miewam to samo, pomaga ritalin. Uspokaja wybujala "intuicje".
                • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:35
                  memphis90 napisała:

                  > Ja też tak miałam. Obudziłam się w 100% przekonana, że moja babcia zmarła w noc
                  > y. To uczucie było tak silne, że bałam się zadzwonić do kogokolwiek z rodziny,
                  > bo nie chciałam potwierdzenia tej wiadomości. Nigdy w życiu niczego nie byłam t
                  > ak pewna. To było chyba 5 lat temu.
                  >
                  > Babcia żyje do dziś.

                  A już myślałem, że kolejny jasnowidz. big_grin Niedobra babcia, niedobra. big_grin

                  S.
        • fredzia098 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 15:02
          Znam osobę, której nigdy przenigdy nie śniły się wypadające zęby. Aż nagle zaczęło się jej wielokrotnie snić, że wszystkie zęby jej wylatują. Nie dało się tego wytłumaczyć wizytą u dentysty, żadną traumą, myśleniem o tym. Po prostu samo się pojawiło. Po miesiącu zdiagnozowano jej raka. Dla mnie to nie przypadek.
          • coronawirus Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:29
            Przypadek albo nie przypadek, na pewno nie jasnowidztwo.

            Richard Feynman fajnie opisywał jak zegar się zatrzymał na godzinie śmierci jego żony i że każdy by to wziął za znak, ale dało się to wyjaśnić, jak wszystkie takie "zjawiska". To mieszanka przypadku, błędów poznawczych i tzw intuicji, czyli tego że ludzie zauważają pewne znaki w sposób nieświadomy. Na przykład kobiety są w stanie wyczuć często kto z osób obecnych w danym miejscu się lubi a kto za kimś nie przepada. To są sygnały które mózg rejestruje i interpretuje bez angażowania uwagi.
            • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:38
              cyt. > Richard Feynman fajnie opisywał jak zegar się zatrzymał na godzinie śmierci jeg
              > o żony i że każdy by to wziął za znak, ale dało się to wyjaśnić, jak wszystkie
              > takie "zjawiska". To mieszanka przypadku, błędów poznawczych i tzw intuicji, cz
              > yli tego że ludzie zauważają pewne znaki w sposób nieświadomy. Na przykład kobi
              > ety są w stanie wyczuć często kto z osób obecnych w danym miejscu się lubi a kt
              > o za kimś nie przepada. To są sygnały które mózg rejestruje i interpretuje bez
              > angażowania uwagi.

              U mojej rodziny nawet nie jestem pewna czy wiedzieli o aresztowaniu ciotki i jej dzieci. Moze tak, moze nie. A zegar i tak sie zatrzymal. Ja nawet jestem sklonna uznac istnienie dodatkowej energii, ktora sie pojawia i jest wysylana … do zegara. Odbiorca (zegar) faktycznie moze byc przypadkowy.
              • coronawirus Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:40
                Tylko jest milion innych przypadków kiedy zegar zatrzymał się bez powodu i jakoś nikt nie wspomina "zegar mi się zatrzymał jak akurat nic się nie zdarzyło".
                • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:44
                  No tak, tylko u nich podobno tak stalo sie ze wszystkimi zegarami i na dodatek zaczely bic o dziwnej porze. Z tymi, ze akurat nie mam pewnosci co do szczegolow. Dopuszczam, ze zegar(y) po prostu sie jedynie zatrzymaly a historia przez lata jeszcze nabrala rumiencow. Dzis sie juz tego nie sprawdzi. Nie zyje nikt kto to widzial. Zreszta ojcieci jego rodzenstwo byli wtedy dziecmi.
                • aqua48 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 18:48
                  coronawirus napisała:

                  > Tylko jest milion innych przypadków kiedy zegar zatrzymał się bez powodu

                  Tak, u moich rodziców zatrzymał się w chwili śmierci przyjaciółki obojga. A u koleżanki w takiej chwili zawsze spadał jeden obraz ze ściany. Właściwie to nie wiem po co go wieszali po kilku takich przypadkach...
                  • snajper55 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 21:48
                    aqua48 napisała:

                    > Tak, u moich rodziców zatrzymał się w chwili śmierci przyjaciółki obojga.

                    Ja mam jeszcze dziwniejszy zegarek. Zawsze, ale to zawsze się zatrzymuje gdy bateria mu się wyczerpie.

                    A miliardy ludzi umierają i żaden zegar się nie zatrzymuje...

                    S.
                  • 12gram Re: jasnowidztwo 10.02.20, 23:48
                    Mój przyjaciel - był za granicą na kontrakcie. Pewnego dnia nagle ze półki wyskoczył talerz i się rozbił. Normalnie położony na płasko talerz. Za dwie godziny dostał telefon że dokładnie o tej porze gdy talerz się rozbił -zmarła jego matka.
                    • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 01:03
                      12gram napisała:

                      > Mój przyjaciel - był za granicą na kontrakcie. Pewnego dnia nagle ze półki wyskoczył talerz i się rozbił.
                      > Normalnie położony na płasko talerz. Za dwie godziny dostał telefon że dokładnie o tej porze gdy talerz się
                      > rozbił -zmarła jego matka.


                      Gdybyśmy zapisywali wszelkie zdarzenia w ciągu dnia, pewnie w każdej godzinie byśmy coś zapisali. Stanął zegar, podłoga skrzypnęła, szklanka się stłukła, zupa wykipiała, kot się zsikał poza kuwetą, dziecko u sąsiada płakało. I tak jest każdego dnia. Każda śmierć jest czasowo skorelowana z jednym z takich zdarzeń. Każda, nie tylko wujka Mietka, choć śmierć wujka Mietka też. Dopiero po fakcie możemy skojarzyć - wujek Mietek umarł wtedy, gdy podłoga skrzypnęła. To nie może być przypadek!

                      S.
                      • riki_i Re: jasnowidztwo 11.02.20, 13:30
                        snajper55 napisał:

                        > Gdybyśmy zapisywali wszelkie zdarzenia w ciągu dnia, pewnie w każdej godzinie b
                        > yśmy coś zapisali. Stanął zegar, podłoga skrzypnęła, szklanka się stłukła, zupa
                        > wykipiała, kot się zsikał poza kuwetą, dziecko u sąsiada płakało. I tak jest k
                        > ażdego dnia. Każda śmierć jest czasowo skorelowana z jednym z takich zdarzeń. K
                        > ażda, nie tylko wujka Mietka, choć śmierć wujka Mietka też. Dopiero po fakcie m
                        > ożemy skojarzyć - wujek Mietek umarł wtedy, gdy podłoga skrzypnęła. To nie może
                        > być przypadek!

                        Ile razy W CIĄGU ROKU talerz sam wyskakuje z półki? Bo piszesz tak, jakby miało to miejsce co najmniej cztery razy dziennie.

                        • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:18
                          riki_i napisał:

                          > Ile razy W CIĄGU ROKU talerz sam wyskakuje z półki? Bo piszesz tak, jakby miało
                          > to miejsce co najmniej cztery razy dziennie.

                          Talerz NIGDY sam nie wyskakuje z półki.

                          S.
                    • aqua48 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 12:03
                      evee1 napisała:

                      > Lepiej by było, gdyby go porządnie powiesili.

                      Najśmieszniejsze jest to, że obraz wisiał w różnych miastach, różnych mieszkaniach i na różnych gwoździach. Nie pomogło, zawsze spadał w chwili śmierci kogoś bliskiego.

                • sabat3 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 20:08
                  coronawirus napisała:
                  > Tylko jest milion innych przypadków kiedy zegar zatrzymał się bez powodu i jako
                  > ś nikt nie wspomina "zegar mi się zatrzymał jak akurat nic się nie zdarzyło".

                  Zegar nigdy nie zatrzymuje sie bez powodu. Najczesciej jest to spowodowane brakiem zasilania albo uszkodzeniem samego zegara smile
                    • sabat3 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 06:57
                      coronawirus napisała:
                      > Bo to ci zmarli baterie wyjmują smile

                      Albo psuja mechanizm.
                      Mam tylko na mysli, ze powinna byc jakas podstawa fizyczna zjswiska.
                      Nauka nie sklasyfikowala jeszcze wielu zjawisk, wciaz pojawiaja sie nowe odkrucia, ktore wstrzasaja posadami przyjetego paradygmatu, ale to nie wystarczy, by tlumaczyc swiat na sposob podobny plemiennym szamanom.
                      Natomiast tego, ze smierci czlowieka moga towarzyszyc jakies niezbadane do tej pory zjawiska FIZYCZNE nie mozna wykluczyc, poniewaz ten proces jest poki co dosc slabo przebadany.
                      Jezeli to, czego doswiadczaja ludzie w czasie smierci bliskich faktycznie mialoby miec miejsce, musialoby byc zjawiskiem/procesem fizycznym.
                      Trudno o tym w ogole dyskutowac, makac tak marne dane eksperymentalne. Ale zupelnie wykluczyc tez nie mozna - brak podstaw by zajac stanowisko.
                      • memphis90 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:20
                        >Mam tylko na mysli, ze powinna byc >jakas podstawa fizyczna zjswiska.
                        Duch, żeby się zmaterializować, potrzebuje mnóstwo energii. Dlatego temperatura się obniża, wysysana jest energia elektryczna baterii. Ciekawe ilu osobom rozładowała się komórka? ( np. Ciotka Elza zmarła o 3.15, a o 3.16 moja komórka rozładowała się!). Gdyby duch był miły, to może sięgnąłby po trochę energii uwięzionej w masie, np, odessal mi drugi podbródek?
            • riki_i Re: jasnowidztwo 11.02.20, 13:39
              coronawirus napisała:

              > Richard Feynman fajnie opisywał jak zegar się zatrzymał na godzinie śmierci jeg
              > o żony i że każdy by to wziął za znak, ale dało się to wyjaśnić, jak wszystkie
              > takie "zjawiska". To mieszanka przypadku, błędów poznawczych i tzw intuicji, cz
              > yli tego że ludzie zauważają pewne znaki w sposób nieświadomy.

              Możesz szerzej objaśnić co konkretnie znaczy "mieszanka przypadku, błędów poznawczych i tzw. intuicji" ? Zatrzymanie się zegara na konkretnej godzinie to namacalny fakt. Rozumiem, że winny jest człowiek, ponieważ w sposób całkowicie nieuprawniony skorelował jedność godziny stanięcia zegara z godziną śmierci żony, tak? Bardzo karkołomne jest to tłumaczenie.
          • memphis90 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:11
            Nie, nie. Jak zęby wypadają, to choruje ktoś z rodziny. Jak wypadają i KREW LECI to jest własna choroba.

            Bardzo często śnią mi się wypadające zęby - najczęściej w stylu a'la Tom i Jerry, czyli pękają jak szklo, a ja mam usta pełne ostrych odłamków i staram się właśnie nie pokaleczyć do krwi. Nikt w rodzinie nie choruje. Ja tym bardziej.
      • milamala Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:30
        nowabiala1 napisała:

        > Klimuszko przepowiadał przyszłość ?

        Tak, pare przepowiedni mial, wspominal, ze doswiadczal przekonania o jakis wydarzeniach, ale chyba nie bardzo chcial sie z tym obnosic. Lepiej sie czul widzac z fotografii losy osoby sfotografowanej, zatem z przeszlosci, choc potrafil przewidziec tez jej przyszlosc.
    • snajper55 Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:37
      milamala napisała:

      > Co o tym zjawisku myslicie? Wierzycie? Spotkalyscie sie z tym? Jakies doswiadcz
      > enia?
      > Wlasnie czytam o o. Klimuszko. Cale zycie myslalam, ze to byl po prostu zielarz
      > , moja matka ma jego ksiazke o ziolach, nawet na to nie spojrzalam. Dopiero ter
      > az dowiedzialam sie , ze byl to tez rasowy jasnowidz. I to franciszkanin, nigdy
      > z kosciola nie wyrzucony choc kosciol potepia tego rodzaju praktyki.
      > A wy potepiacie? zy korzystacie?
      > Znacie moze jakis wartych zaufania, ktorzy nie pobieraja oplaty za swoje uslugi
      > . Bo dla mnie tylko taki jest warty zaufania.

      Dziś to byłby miliarderem. Mógłby co tydzień przewidywać numerki w Lotto... Ciekawe dlaczego dzisiejsi jasnowidze czy wróżki tego nie robią, tylko zarabiają marne grosze wróżąc z kart czy biorezonansu?

      S.
      • milamala Re: jasnowidztwo 09.02.20, 23:51

        cyt. > Dziś to byłby miliarderem. Mógłby co tydzień przewidywać numerki w Lotto... Cie
        > kawe dlaczego dzisiejsi jasnowidze czy wróżki tego nie robią, tylko zarabiają m
        > arne grosze wróżąc z kart czy biorezonansu?

        Klimuszko mial dar co do osob, pare razy udalo mu sie poszukac jakis drobiazgow na czyjas prosbe (moze drobiazgi mialy jakas wartosc sentymentalna), ale takie rzeczy go nie interesowaly. Nie pobieral oplat za swoje uslugi, chetnie poddawal sie badaniom, bo sam chcial wiedziec, co to jest to co ma.
        Co do wrozek i innych mam takie samo zdanie.
      • stephanie.plum Re: jasnowidztwo 10.02.20, 00:05
        ale w to nieszczęsne lotto ktoś czasem wygrywa.

        skąd wiesz, czy to nie właśnie jasnowdze, hę?
        to chyba logiczne, że takiej umiejętności by nie rozgłaszali; trzydzieści milioników raz na czas dla własnego użytku raz na czas, i cicho, sza...

        ;~)
        • ultimate.strike Re: jasnowidztwo 10.02.20, 02:45
          ale w to nieszczęsne lotto ktoś czasem wygrywa.

          Ale nie transmitują losowań, a liczby lubią się powtarzać z losowania na losowanie. Sam kiedyś byłem bliski przewidzenia liczb, miałem wszystkie wytypowane. Nie wróżbiarsko, statystycznie, wg. częstości pojawiania się. Skreśliłem, a tu nic, akurat w tym losowaniu zamiast typowych z poprzedniego okresu padło 1, 2, 3, 7, 8, 9. Czysty przypadek. smile
            • ultimate.strike Re: jasnowidztwo 10.02.20, 15:11
              Wiem, że w sytuacji, gdy z losowania na losowanie powtarza sie ten sam zestaw prawdopodobieństwo wylosowania poszczególnych liczb się różnicuje. nie mamy wtedy liczb losowych tylko cięższe i lżejsze.

              BTW w praktyce nie istnieje cos takiego, jak zdarzenie losowe. Każde zdarzenie jest wynikiem zadziałania wielu, czasem setek niezależnych zmiennych, i w sytuacji, gdy nie potrafimy przewidzieć ich wpływu na zdarzenie nazywamy je losowym. Ale losowe to nie jest, jest tylko dla nas nieznane, nieprzewidywalne przy obecnym stanie wiedzy na temat środowiska danego zdarzenia.
              • ultimate.strike Re: jasnowidztwo 10.02.20, 15:13
                Dlatego szansa wylosowania poszczególnych liczb nie jest taka sama, zależy od umiejscowienia kulek przed losowaniem, drobnych różnic masy, średnicy, umiejscowienia dmuchaw itd.
        • snajper55 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 06:40
          stephanie.plum napisała:

          > ale w to nieszczęsne lotto ktoś czasem wygrywa.
          >
          > skąd wiesz, czy to nie właśnie jasnowdze, hę?
          > to chyba logiczne, że takiej umiejętności by nie rozgłaszali; trzydzieści milio
          > ników raz na czas dla własnego użytku raz na czas, i cicho, sza...
          >
          > ;~)

          Mając taką kupę kasy nie dorabiałby sobie opowiadając stęsknionym kobietom o brunecie, który przyjdzie wieczorową porą.

          S.
      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 00:23

        cyt. > Nie wiem dlaczego musi byc bez oplaty akurat.
        > Nie widze powodu, dla ktorego taki tylko jest wart zaufania.

        Bo istnieje ryzyko, ze potrzeba zainkasowania banknocikow zamydli zdolnosci.
        Generalnie uwazam, ze jesli ktos otrzymal taki dar, wyprzedzil ewolucje to nie powinien pobierac za to oplat.
        To nie jest zawod, to dar, posluga, cos szczegolnego, ktorego nie powinno sie rozmieniac na drobne.

        Dar jasnowidzacy sam otrzymal za darmo.
        Nie powinno sie sprzedawac czegos co samemu sie otrzymalo za darmo.

        Z czegos trzeba zyc, wiec mozna wykonywac jakis zawod, jak kazdy inny czlowiek. Za autentyczne jasnowidzenie dopuszczam jedynie dobrowolne datki.
        • konsta-is-me Re: jasnowidztwo 10.02.20, 02:54
          Nie no, zartujesz.
          Nie wiem czy to ma cos wspolnego z ewolucja , ale zastanow sie jeszcze raz i odpowiedz, czy naprawde uwazasz , ze jesli ktos ma dar czy tez talent, to powinien go rozdawac za darmo i dlaczego?

          I w ogole skad wiadomo ze to "dar"? Moze sobie go wypracowal w jakis sposob -byc moze on sam nie wie w jaki.

          Mowi sie ze ktos ma dar czy talent , dajmy na to o rysowania/malowania/spiewania/skakania o tyczce itd.
          A zapewniam ze z talentem sie rodzisz, mozna go tylko szlifowac, od zera sie nie da.
          Dalej musi go rozdawac za darmo?

          Chodzi ci zapewne o pokuse oszukiwania za pieniadze?
          Mozna, ale mozna i za darmo oszukiwac.
          Jesli ktos autentycznie potrafi, to umiejetnosc sama sie obroni.

          Mozesz sobie dopuszczac dobrowolne datki, a osoba jasnowidzaca moze miec to gdzies.
          Z jakiej racji domagasz sie poslannictwa/poslugi ?
          I dlaczego to ma byc posluga, czemu ma sluzyc ?
          Dlaczego masz z tego korzystac a osoba z taka umiejetnoscia nie ?

          Jakiego jasnowidzenia sie spodziewasz?
          Czegos w stylu"nie jedz tym tramwajem"?
          Czy moze "wyjdziesz za maz za niskiego szatyna poznanego wieczorowa pora"?
          A wlasciwie...dlaczego?
          Dlaczego ktos mialby ci wrozyc za darmo?
          No powiedz?
          Anioly stroze byc moze istnieja, ale sa aniolami, nie ludzmi.
          To ty chcesz niejako podejrzec przyszlosc, z jakiego powodu ktos mialby ci to oferowac za nic ?
          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:09
            cyt. > Nie no, zartujesz.

            No … nie zartuje.

            cyt. > Nie wiem czy to ma cos wspolnego z ewolucja

            Ja tez nie wiem, nikt nie wie. Potraktuj to zdanie jak nic nie znaczacy przerywnik.

            cyt. ze jesli ktos ma dar czy tez talent, to powinie
            > n go rozdawac za darmo i dlaczego?

            Tak powinien go rozdawac za darmo.
            Dlaczego? Bo sam otrzymal za darmo, nie kosztowalo go to nic a nic. Po prostu otrzymal. Nie musi go szlifowac, choc podobno jak sie nie uzywa to moze zaniknac.
            Moze go po prostu dawac tak jak go otrzymal.
            W przeciwienstwie do innych bardziej typowych talentow.

            cyt. > I w ogole skad wiadomo ze to "dar"? Moze sobie go wypracowal w jakis sposob -by
            > c moze on sam nie wie w jaki.

            Jasne, wypracowal, ale nie wie jak wypracowal, ani nawet nie wie, ze w ogole pracowal.

            Pracowal - co najwyzej jak skuteczniej oszukac zlamanych albo ciekawskich ludzi. Tutaj zgoda, trzeba troche popracowac. Sam talent nie wystarczy.

            cyt. > A zapewniam ze z talentem sie rodzisz, mozna go tylko szlifowac, od zera sie ni
            > e da.

            Tak, bo jak slusznie zauwazylas zwykly talent trzeba jednak szlifowac. Ten (cokolwiek to jest) nie. Tylko jak siechce oszukiwac, to trzeba sie troche wyszlifowac, poznac pare sztuczek itp.

            cyt. > Dalej musi go rozdawac za darmo?

            Dokladnie tak, jak sie cos otrzymalo za darmo, to powinno sie to przekazac dalej za darmo.

            cyt. > Chodzi ci zapewne o pokuse oszukiwania za pieniadze?
            > Mozna, ale mozna i za darmo oszukiwac.

            Tylko jakos tak dziwnie ale czesciej ludzie oszukuja dla banknocikow niz dla samego oszukiwania.

            cyt. > Jesli ktos autentycznie potrafi, to umiejetnosc sama sie obroni.

            Nie wiem, jak z urzedu nie daje szansy na obrone dla takiej umiejetnosci.

            cyt. > Mozesz sobie dopuszczac dobrowolne datki, a osoba jasnowidzaca moze miec to gd
            > zies.

            Co w zwiazku z tym?

            cyt. > Z jakiej racji domagasz sie poslannictwa/poslugi ?


            Nie domagam sie, nikt nikogo nie zmusza zeby robil cos za darmo, moze tego nie robic,


            cyt. > I dlaczego to ma byc posluga, czemu ma sluzyc ?

            Dobru czlowieka. Tak, wielu ludzi, niekoniecznie obdarowanych czyms szczegolnych robi dla innych dobre rzeczy i nie pobiera za to oplaty. Mozna tak.

            cyt. "> Dlaczego masz z tego korzystac a osoba z taka umiejetnoscia nie ?"


            Osoba jasnowidzaca dostala swoj dar za darmo. Nie musi go dawac innym. Moze go zachowac dla siebie. Ale skoro zdecydowala siego dawac innym to powinna to robic rowniez za darmo.

            NIE SPRZEDAJE SIE CZEGOS CO SIE SAMO ZA DARMO DOSTALO.

            Tak jest po prostu moralnie.

            cyt. > Jakiego jasnowidzenia sie spodziewasz?
            > Czegos w stylu"nie jedz tym tramwajem"?
            > Czy moze "wyjdziesz za maz za niskiego szatyna poznanego wieczorowa pora"?
            > A wlasciwie...dlaczego?

            Co to ma do rzeczy w kwestii placenia za usluge? Mozesz wyjawic zwiazek przyczynowo skutkowy?
            Moge odpowiedizec na pytanie. Niczego sie nie spodziewam.

            cyt,. > Dlaczego ktos mialby ci wrozyc za darmo?

            Bo dostal za darmo. Proste.

            cyt. > To ty chcesz niejako podejrzec przyszlosc, z jakiego powodu ktos mialby ci to o
            > ferowac za nic ?

            Dostrzeganie przyszlosci, czy terazniejszosci czy nieznanej nam przeszlosci to nie jest product ktory mozna sprzedac, przehandlowac, obnizyc cene, podniesc w razie mozliwosci.
            Tylko pycha i chciwosc popycha ludzi do brania za to pieniedzy. A najczesciej zwykle oszustwo.
            • jowita771 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:40
              Mam wrażenie, że Ty nic nie dostałaś za darmo i boli Cię, że inni dostali. Nie dorabiaj dupie uszu, to uczucie jest całkiem powszechne i ma nazwę.
              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:59
                jowita771 napisał:

                cyt. > boli Cię, że inni dostali.

                Nawet gdybym bardzo sie staralo zeby tak bylo to nawet nie mam sposobu, nie znam ani jednej osoby z taki darem.
              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 13:44
                Kiedys oddalam za darmo dla fundacji ha ha ha ha.

                Nie, nie zrobilam nic szczegolnego, i tak zamierzalam je obciac. Wiec czemu nie zrobic z tym czegos sensownego.

            • konsta-is-me Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:40
              Po pierwsze, odpowiedz w koncu-skad wiesz ze dostal za darmo???
              No skad wiesz?
              Wiesz na jakiej zasadzie to dziala?
              Ja nie wiem, skoro ty wiesz, to wyjasnij w koncu.



              Po drugie , to wymaga uwagi, czasu, skupienia itd.
              Jeszcze raz -dlaczego mialby ci dawac za damo, bo ty tak chcesz?

              Co to znaczy "dobru czlowieka"?
              jakie przepowiednie sluza "dobru czlowieka "?
              A jakie sluza "zlu czlowieka "?
              Jakies konkretne przyklady?

              Mojemu dobru by posluzyl jakis skromny milionik euro, najblizszy wlasciciel wygranego losu na loterii mi go da?
              Przeciez DOSTAL ZA DARMO (odliczy sobie koszt kuponu....)

              Bredzisz cos o sluzbie , moralnosci, pysze i chciwosci zupelnie bez ladu i skladu.
              Jakos mam wrazenie ze sama masz problem z chciwoscia chyba, skoro wszystko ci sie nalezy za darmo.

              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:52
                konsta-is-me napisała:

                > Po pierwsze, odpowiedz w koncu-skad wiesz ze dostal za darmo???

                A co, kupil w sklepie? Sprzedal dusze diablu?

                cyt. > Jeszcze raz -dlaczego mialby ci dawac za damo, bo ty tak chcesz?

                Nie musi, nikt tego od niego/niej nie wymaga. Moze tego nie robic. Pojmujesz?
                To on decyduje czy chce uczynic ze swojego daru zrodlo dochodu. Jesli to zrobi to niestety ryzyko, ze nawet jesli akurat daru nie bedzie to dalej trzeba bedzie z czegos zyc, i wtedy sobie ten "dar"sam stworzy.

                cyt. > Co to znaczy "dobru czlowieka"?
                > jakie przepowiednie sluza "dobru czlowieka "?
                > A jakie sluza "zlu czlowieka "?
                > Jakies konkretne przyklady?

                Nie rozumiem pytania, do czego to odnosisz?

                cyt.> Jakos mam wrazenie ze sama masz problem z chciwoscia"

                W twoim rozumieniu swiata z cala pewnoscia mam problem z chciwoscia. Chciwie nie chce sie dzielic ciezko zarobionymi pieniedzmi z oszustami. Mea culpa.

                • konsta-is-me Re: jasnowidztwo 10.02.20, 18:24
                  Moze sprzedal?
                  Dalej nie umiesz wyjasnic skad wiesz ze ktos to ma "za darmo".

                  > jakie przepowiednie sluza "dobru czlowieka "?
                  > A jakie sluza "zlu czlowieka "?
                  > Jakies konkretne przyklady?

                  Nie rozumiem pytania, do czego to odnosisz?"

                  To ty napisalals ze to dar ktory ma sluzyc "dobru czlowieka", wiec pytam co to oznacza?
                  Chyba ze dla ciebie dobro oznacza "mam dostac co chce, kiedy chce i jak chce, bo chce" XD

                  A kto ci kaze korzystac z usulug oszustow.
                  I jakie masz prawo nazywac kogos oszustem , tylko dlatego ze bierze pieniadze za usluge ?

                  • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 18:56
                    > Dalej nie umiesz wyjasnic skad wiesz ze ktos to ma "za darmo".

                    A ty umiesz? dobrze sie czujesz czy ci juz peron kompletnie odjechal.

                    cyt. > To ty napisalals ze to dar ktory ma sluzyc "dobru czlowieka", wiec pytam co to
                    > oznacza?

                    Zacytuj moja wypowiedz.

                    cyt. > Chyba ze dla ciebie dobro oznacza "mam dostac co chce, kiedy chce i jak chce, b
                    > o chce" XD

                    Tak, zdecydowanie peron ci odjechal.

                    cyt. "> I jakie masz prawo nazywac kogos oszustem , tylko dlatego ze bierze pieniadze z
                    > a usluge ?

                    A dlaczego nie mam prawa? Zabronisz mi?
                    Wiez sie dziewczyno ogarnij.
          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:11
            Jak slusznie zauwazono tego rodzaju pospolite talenty trzeba szlifowac, co generuje koszty. A ten talent po prostu mozna rozdawac tak jak sie go dostalo.
                          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 10:45
                            Jesli ktos zyje z daru, ktory moze sie pojawic a moze nie, a jesc trzeba codziennie, to ryzyko oszustwa jest zbyt duze, aby mnie przekonac.
                            Poza tym nie sprzedaje sie tego co samemu sie dostalo za darmo.
                            • princy-mincy Re: jasnowidztwo 10.02.20, 10:48
                              Sa ludzie, ktorzy latami pracuja nad swym darem, szlifujac go jak malarz czy inny artysta.
                              Tez maja go rozdawac za darmo?
                              Nie jestem zwolenniczka chodzenia do wrozek, ale z gory zakladac ze wszyscy to oszusci to jednak przesada.
                              I jeszcze jedno- wiekszosc malarzy i portrecistow pracuje na zamowienie, mimo ze nie zawsze akurat w tym momencie maja przeblysk talentu pozwalajacy im stworzyc arcydzielo. Sa w wiekszosci rzemiesnikami. A moze oszustami, wg Ciebie?
                              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 11:03
                                princy-mincy napisała:

                                > Sa ludzie, ktorzy latami pracuja nad swym darem, szlifujac go jak malarz czy in
                                > ny artysta.

                                Ciekawa jestem jak mozna szlifowac dar jasnowidzenia.
                                Jakies szkoly? Pan Bog dyplomy podpisuje?

                                cyt. > Nie jestem zwolenniczka chodzenia do wrozek, ale z gory zakladac ze wszyscy to
                                > oszusci to jednak przesada.

                                Jak ktos zyje z wrozenia, to nawet jak dar nad ktorym tak naprawde nie ma sie wladzy w danym momencie nie zadziala to z czegos trzeba zyc i to rodzi zbyt duze ryzyko oszustwa. A ja jasnowidzem nie jestem zeby przewidziec kiedy wroz czy wrozka akurat posluguje sie swoim darem a kiedy sprytem, bo trzeba cos do buzi wlozyc i rachunki oplacic.

                                cyt. "Sa w wiekszosci rzemiesnikami. A moze oszustami, wg Ciebie?"

                                Kupujac obraz widze co kupuje "moje galy widza co biora".
                                Jak mi sie podoba brak przeblysku geniuszu i chce to kupic to moja decyzja.

                                Jak ide do wroza to "moje galy nie widza co biora" bo nie wiem czy przewidywanie jest akurat pod wplywem daru czy finansowych potrzeb wroza.

                                Jakby mi wroz otwarcie mowil: teraz powroze, ale akurat nie mam przyplywu daru tylko musze uzyc troche mojego sprytu to mialabym czarno na bialym co kupuje. Jakby mi odpowiadalo kupowanie sprytu wroza to czemu nie.

                                Nie mozna sprzedawac czegos na co nie daje sie gwarancji solidnosci, a wartosci uslugi nie mozna odrazu ocenic w chwili jej wykonywania.
                                • princy-mincy Re: jasnowidztwo 10.02.20, 11:38
                                  Owszem, mozna. Jest popyt, jest i podaz.
                                  Zreszta to dotyczy nie tylko jasnowidzow- ja tu bym wrzucila wszelkich couchow, trenerow domoroslych od pseudo gadek motywacyjnych itp.
                                  A jednak sa ludzie, ktorzy chca im zaplacic za ich mundrosci.
                                • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 12:48
                                  milamala napisała:

                                  > Nie mozna sprzedawac czegos na co nie daje sie gwarancji solidnosci, a wartosci
                                  > uslugi nie mozna odrazu ocenic w chwili jej wykonywania.

                                  Czego to ludzie nie wymyślą byle było za darmo...
                                  Oczekiwanie, że ktoś będzie poświęcał swój czas za darmo bo dostał "dar" to naprawdę kuriozum,
                                  nawet jak na to forum. Masz obawy, nie dowierzasz to prostu nie korzystaj z cudzych usług, prawnik też nie da ci gwarancji wygranej, a lekarza, że na 100% wyleczy, dlatego istnieje odróżnienie umowy o dzieło, która kończy się wykonaniem konkretnego dzieła, od umowy zlecenia, która jest umową starannego działania, czyli wystarczą same dobre chęci i starania.
                                  Zakładając nawet, na potrzeby wątku, że zdarzają się faktyczni jasnowidzący to co sądzisz, nie kosztuje ich to wysiłku, nie tracą czasu, nie zużywają energii? I oczekujesz, że zawsze w 100% wszystko przewidzą, dopiero wtedy im można zapłacić? To byłby w takim razie fenomen na skalę światową...
                                  Rozumiem, że można mieć alergię na wyłudzaczy, hochsztaplerów wszelkiej maści, ale takie podejście "należy się za darmo" to zwykłe cwaniactwo.

                                  • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 13:13
                                    cyt. "> Czego to ludzie nie wymyślą byle było za darmo"

                                    Czego to ludzie nie wymysla zeby swoje oszustwa sprzedac.

                                    cyt. >" Oczekiwanie, że ktoś będzie poświęcał swój czas za darmo bo dostał "dar" to nap
                                    > rawdę kuriozum"

                                    Dla niektorych faktycznie to kuriozum, ale popytaj wolontariuszy czy jak poswiecaja swoj czas to to dla nich tez jest kuriozum.

                                    cyt. "> Masz obawy, nie dowierzasz to prostu nie korzystaj z cud
                                    > zych usług"

                                    A dziekuje ci bardzo za pozwolenie.

                                    cyt. "prawnik też nie da ci gwarancji wygranej, a lekarza, że na 100% wyl
                                    > eczy"

                                    Bo od prawnika nie kupuje gwarancji wygranej tylko jego wiedze prawnicza, ktora ta wygrana moze przyblizyc.
                                    A sednem pracy jasnowidza jest spelnienie sie jego przepowiedni. Tak jak seden pracy prawnika czy lekarza jest ich wiedza.

                                    cyt. > Zakładając nawet, na potrzeby wątku, że zdarzają się faktyczni jasnowidzący to
                                    > co sądzisz, nie kosztuje ich to wysiłku, nie tracą czasu, nie zużywają energii?

                                    Owszem traca. Dlatego nikt nie oczekuje, ze beda sie dzielic swoim darem, to jest ich wybor. Moga sie nie dzielic, nie tracic czasu, wysilku, energii i nikt nie bedzie im mial tego za zle. To wyjatkowy dar, a w wiekszosci jak juz bylo powiedziane nawet przeklenstwo.
                                    Czlowiek prawy zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci i wie , ze nie zawsze moze pomoc, bo nie ma nad tym kontroli.

                                    cyt. "> I oczekujesz, że zawsze w 100% wszystko przewidzą, dopiero wtedy im można zapł
                                    > acić?

                                    Nie, nie oczekuje, ze przewidza. To dar ktory jak wiatr moze powiac, albo i nie. Moze powiac mocno, albo i delikatnie. A jasnowidz ma nad nim taka kontrole jak nad wiatrem, czyli zadna.
                                    Dlatego nie mozna brac pieniedzy za przewidzenie czegos czego sam jasnowidzacy nie jest nigdy pewny dopuki sie nie spelni.
                                    Jasnowidzenie to nie wiedza, ktora mozna nabyc w wyniku dzialalnosci czlowieka, nauczenia sie.

                                    cyt." > Rozumiem, że można mieć alergię na wyłudzaczy, hochsztaplerów wszelkiej maści,
                                    > ale takie podejście "należy się za darmo" to zwykłe cwaniactwo"

                                    Cwaniakami puki co sa te wszystkie wrozki, wroze i inne tego typu. Bo to oni wyludzaja a nie odwrotnie.
                                    Nie ci, ktorzy sa ich ofiarami, albo ci ktorzy nie chca byc ich ofiarai i omijaja ich szerokim lukiem.
                                    Nie odwracaj kota ogonem.

                                    • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 14:35
                                      milamala napisała:


                                      > > Dla niektorych faktycznie to kuriozum, ale popytaj wolontariuszy czy jak poswie
                                      > caja swoj czas to to dla nich tez jest kuriozum.

                                      No ale ty oczekujesz, że to ktoś poświęci tobie swój czas za darmo, nie ty jemu.

                                      > A sednem pracy jasnowidza jest spelnienie sie jego przepowiedni. Tak jak seden
                                      > pracy prawnika czy lekarza jest ich wiedza.

                                      Doprawdy? A dlaczego to niby sednem pracy lekarza nie jest wyzdrowienie pacjenta
                                      albo wygrany proces w przypadku prawnika? Skoro liczy się rezultat to chyba w każdym
                                      przypadku.

                                      > Czlowiek prawy zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci i wie , ze nie zawsze moz
                                      > e pomoc, bo nie ma nad tym kontroli.

                                      Czyli znowu jak np. lekarz, zapewne każdy lekarz chce żeby pacjent przeżył, ale jednak wielu pacjentów umiera,
                                      niezależnie od tego co lekarz chce i woli, bo nikt nie ma całkowitej kontroli nad życiem i śmiercią, ani nawet nad tym co będzie za 5 minut.

                                      > Cwaniakami puki co sa te wszystkie wrozki, wroze i inne tego typu. Bo to oni wy
                                      > ludzaja a nie odwrotnie.

                                      Ktoś kto oczekuje darmowej pracy na swoją rzecz też jest cwaniakiem.
                                      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:01
                                        cyt. > No ale ty oczekujesz, że to ktoś poświęci tobie swój czas za darmo, nie ty jemu"

                                        Nie oczekuje nic od kogos dla kogo poswiecenie czasu komus innemu jest kuriozum.

                                        cyt. "> albo wygrany proces w przypadku prawnika? Skoro liczy się rezultat to chyba w k
                                        > ażdym
                                        > przypadku. "

                                        W kazdym przypadku? Bo kto tak powiedzial? Nenia? Wiekszych bzdur nie dalo sie wymyslec.
                                        Prawnik nie sprzedaje rezultatu tylko swoja wiedze, tak samo lekarz. Wyuczyl sie na ciezkich studiach. I ja przekazuje.
                                        Nie jest jasnowidzem wiec nie sprzedaje rezultatu.

                                        A jasnowidz, jakiez to studia wyuczyly go jasnowidzenia? Jest cos o czym nie wiem?

                                        cyt. "> Czyli znowu jak np. lekarz, zapewne każdy lekarz chce żeby pacjent przeżył, ale
                                        > jednak wielu pacjentów umiera,
                                        > niezależnie od tego co lekarz chce i woli, bo nikt nie ma całkowitej kontroli n
                                        > ad życiem i śmiercią, ani nawet nad tym co będzie za 5 minut."

                                        Jak ktos nie chce pojac roznicy pomiedzy jasnowidzeniem a praca lekarza, to nie ma takiego magika ktory by to wyjasnil.

                                        cyt. > Ktoś kto oczekuje darmowej pracy na swoją rzecz też jest cwaniakiem. "

                                        Jak widac cechuje cie nie tylko alternatywne rozumienie pracy w poszczegolnych zawodach ale i alternatywne rozumienie moralnosci. Wspolczuje.
                                        Dla normalnych cwaniakiem jest oszust, a nie ten, ktory placic oszustowi nie zamierza.
                                          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:54
                                            cyt. "Jeśli się umówi na kwotę X tylko po wygranej sprawie albo % od wygranej
                                            > kwoty, to sprzedaje rezultat."

                                            To chyba oczywiste. Ale wtedy bierze wynagrodzenie zgodnie z rezultatem "z dolu" a nie jak wrozbita czy wrozka z gory.
                                          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:58
                                            konsta-is-me napisała:

                                            cyt. > Przeciez tylko ty widzisz cwaniakow "bo biora pieniadze".

                                            Mam nadzieje, ze nie ja. Jakby tak bylo to strach sie bac, jakie "madre" mamy spoleczenstwo.

                                            cyt. "> Gdybys miala za darmo, to inna rozmowa…"

                                            Jesli ktos nie czyni ze swojego daru srodka utrzymania, to wiem , ze jak mi akurat cos przewidzi pod wplywem chwili to istnieje wieksze prawdopodobienstwo, ze zrobil to w chwili przyplywu daru a nie dlatego, ze mu zabraklo na czynsz.

                                            cyt. > Ciekawy punkt widzenia…

                                            Przede wszystkim logiczny.
                                        • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 17:15
                                          milamala napisała:


                                          > Nie oczekuje nic od kogos dla kogo poswiecenie czasu komus innemu jest kuriozum

                                          Ale po co w tak prosty, żeby nie powiedzieć głupi sposób manipulujesz?
                                          Ja nie pisałam o ludziach, którzy chcą sami z siebie poświęcić komuś swój czas, tylko o ludziach takich jak
                                          ty, którzy oczekują od innych poświęcenia własnego czasu za darmo.


                                          > Prawnik nie sprzedaje rezultatu tylko swoja wiedze, tak samo lekarz. Wyuczyl si
                                          > e na ciezkich studiach. I ja przekazuje.
                                          > Nie jest jasnowidzem wiec nie sprzedaje rezultatu.

                                          No a jasnowidz sprzedaje swój dar, umiejętność (o ile się w to wierzy). To tylko twój wymysł, że jak ktoś ma wrodzone umiejętności, które i tak zazwyczaj rozwija, i które kosztują go i czas i energię, to musi to robić za darmo.

                                          > Jak ktos nie chce pojac roznicy pomiedzy jasnowidzeniem a praca lekarza, to nie
                                          > ma takiego magika ktory by to wyjasnil.

                                          Oczywiście, że jest różnica, nikt przecież nie dowodzi jak ci się zdaje, że lekarz i jasnowidz to to samo, znowu w prosty sposób manipulujesz, tłumaczę ci, że w wielu przypadkach nie płaci się za rezultat, jak błędnie dowodzisz, tylko, za samo "staranne działanie" jak definiuje w polskim prawie kodeks cywilny. Nie można odmówić zapłaty z uwagi na brak rezultatu, jeśli zawiera się umowę zlecenie, a tym właśnie jest wizyta w jasnowidza, przychodząc do jasnowidza zlecasz mu przewidzenie przyszłości (o ile w to oczywiście wierzysz).

                                          > Dla normalnych cwaniakiem jest oszust, a nie ten, ktory placic oszustowi nie za
                                          > mierza.

                                          Myśl, kobieto, myśl. Jeśli dla ciebie to oszust to nie korzystaj z usług tej branży - to raz. Ty dodatkowo jednak odróżniasz oszusta od "wartego zaufania" jasnowidza, że ten "warty zaufania" nie powinien brać pieniędzy, czyli jak najbardziej chcesz darmochy od tego, który po twojej karkołomnej weryfikacji oszustem nie jest.
                                          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 17:36

                                            cyt. > żeby nie powiedzieć głupi sposób manipulujesz?

                                            Oj zla kobieta ze mnie, straszna manipulantka.

                                            cyt. "o ludziach takich jak
                                            > ty, którzy oczekują od innych poświęcenia własnego czasu za darmo'

                                            Na szczescie nie mam takiej potrzeby.
                                            Myslalam raczej o zlamanych ludziach, ktorzy np. stracili swoich bliskich w niewyjasnionych okolicznosciach.
                                            O. Klimuszko pomagal takim nieszczesnikom za darmo po wojnie.
                                            Fundacja zaginionych Itaka wyraznie mowi, ze nigdy zaden jasnowidz nie pomogl im znalezc jakiegokolwiek czlowieka. To znaczy, ze taki dar pojawia sie znacznie rzadziej niz te wszystkie szyldy rzekomych wrozek i wrozbow.


                                            cyt. >To tylk
                                            > o twój wymysł, że jak ktoś ma wrodzone umiejętności, które i tak zazwyczaj rozw
                                            > ija, i które kosztują go i czas i energię, to musi to robić za darmo.

                                            Nie tylko na szczescie moj wymysl. Oszusci maja inne wymysly. Kazdy ma jakies.

                                            cyt. > Oczywiście, że jest różnica, nikt przecież nie dowodzi jak ci się zdaje, że lek
                                            > arz i jasnowidz to to samo, znowu w prosty sposób manipulujesz

                                            To ty a nie ja porownywalam te dwa zawody.

                                            cyt. tłumaczę ci, że
                                            > w wielu przypadkach nie płaci się za rezultat

                                            No to ja porownuje czy ty. Zdecyduj sie. Mowimy o jasnowidzu czy "wielu innych przypadkach".

                                            cyt. przychodząc do jasnowidza zlecasz m
                                            > u przewidzenie przyszłości (o ile w to oczywiście wierzysz).

                                            No wlasnie, zlecam przewidywanie przyszlosci i co … nie oczekuje, ze to co jasnowidz przewidzial sie spelni? Rozumiem ze ty idziesz do jasnowidza zeby sobie jasnowidz cokolwiek popaplal na temat twojej przyszlosci. A to czy to sie spelni czy nie, to wsio radno.

                                            jak czytam wypowiedzi poszkodowanych ofiar dzialalnosci takich magikow, to jakos wszyscy dziwnie czuja sie poszkodowani tym ,ze to co powiedzial wrozbita mija sie/minelo sie z prawda.


                                            cyt. Jeśli dla ciebie to oszust to nie korzystaj z usług tej br
                                            > anży - to raz.

                                            Nie martw sie, nie korzystam.

                                            cyt. " ten "warty zaufania" nie powinien brać pieniędzy, czyli jak najbar
                                            > dziej chcesz darmochy od tego, który po twojej karkołomnej weryfikacji oszustem
                                            > nie jest.

                                            Zla kobieta jestem. Powinnam placic za byle paplanie wrozbity, a to, ze mija sie to z prawda nawet w terazniejszosci a co dopiero w przyszlosci to , no coz takie zycie. Taki drobiazg a ja jestem taka wredna.
                                            • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 17:50
                                              milamala napisała:

                                              > Oj zla kobieta ze mnie, straszna manipulantka.
                                              >
                                              Nie zła, tylko nie potrafiąca rozmawiać, ty musisz wygrać i musi wyjść na twoje, dla ciebie nie liczy się
                                              dyskusja tylko żeby mieć rację.
                                              Dlatego będziesz przekręcać, pisać takie bzdury jak wyżej, pozbawione kompletnie sensu,
                                              ot pisanie dla pisania, choć nikt tego co napisałaś nie powiedział.

                                              > O. Klimuszko pomagal takim nieszczesnikom za darmo po wojnie.

                                              wiesz o czym mówi ta literka przed nazwiskiem? Mnichów utrzymuje zakon. A poza tym znowu,
                                              jeśli tak chciał, to jego wola. Ale to on sam tak chciał. A nie ktoś kto do niego przychodził
                                              i żądał "rezultatu" za darmo, bo wtedy był "godny zaufania

                                              > To znaczy, ze taki dar pojawia sie znacznie
                                              > rzadziej niz te wszystkie szyldy rzekomych wrozek i wrozbow.
                                              >
                                              Czy ktoś zmusza do korzystania z ich usług?
                                              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 18:59
                                                Ja wiem co znaczy ta literka przez nazwiskiem, ale ty najwyrazniej nie wiesz. To , ze jest zakonnikiem to nie znaczy czy go zakon utrzymuje a on lezy i pachnie. On w tym zakonie pracuje.

                                                Nie oszukuj wiecej jako wrozbitka to nie bedziesz sie tak pocic o byle gooowno na forum.
                                                • riki_i Re: jasnowidztwo 11.02.20, 13:55
                                                  milamala, a co w takim razie powiesz o jasnowidzu, którego ktoś ci poleci jako "godnego zaufania", ale który następnie , absolutnie za darmochę, wciśnie ci kłamliwe bzdury i kocopały?
                                                  • milamala Re: jasnowidztwo 11.02.20, 15:55
                                                    Riki, ja nie powiedzialam,ze ten , ktory za darmoche to zawsze prawde mi powie. Przeczytaj wszystko co bylo napisane (bedzie trudno, ale da sie), wtedy bedziesz wiedzial, ze jak ktos ladnie powiedzial jasnowidzem sie bywa, a nie jest. Jasnowidztwo uprawia sie w przyplywie tego czegos, jesli ktos chce byc uczciwy to uczciwie musi sobie powiedziec, ze nie da rady z tego dary zrobic uczciwego sposobu na zarobek.
                                                    - nigdy nie wiadomo kiedy talent sie objawi, i tu juz dochody bylyby nieregulane
                                                    - jasnowidz sam nigdy nie wie do konca czy to co zobaczyl ma pokrycie w przeszlosci, terazniejszosci czy przyszlosci. Taki ojciec Klimuszko zawsze prosil ludzi aby kontaktowali sie z nim i mowili mu czy jego wizje sie sprawdzily.

                                                    Ja kiedys mialam znajoma pania Lucynke, porzadna kobiete , ktora lubila wrozyc, za darmo oczywiscie. Wywrozyla mi oczywiscie same glupoty , zadna z nich nei okazala sie prawda. Pani Lucynka po prostu bardzo chciala byc wrozka, tylko jej sie nie udawalo. Nie pobierala pieniedzy. Jak widziesz niepobieranie pieniedzy tez nie jest jednoznaczne z tym, ze jasnowidz automatycznie prawde ci powie.
                                                    Jedynie szansa sie zwieksza, bo odchodzic czynnik finansowy, ktory wielu potrafi zmacic rozsadek.
                                                  • sniyg Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:03
                                                    milamala napisała:

                                                    > Ja
                                                    > snowidztwo uprawia sie w przyplywie tego czegos, jesli ktos chce byc uczciwy to
                                                    > uczciwie musi sobie powiedziec, ze nie da rady z tego dary zrobic uczciwego sp
                                                    > osobu na zarobek.
                                                    Mnóstwo ludzi wykonuje nikomu nie potrzebną pracę, a jednak nie domagamy się by pracowali za darmo. Jest dobry sposób na ten dylemat, po prostu nie chodzić do jasnowidzów, wróżek i innych wiedźminów, zamiast oczekiwać że będą pracować za darmoszkę.
                                                  • sniyg Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:20
                                                    milamala napisała:

                                                    > A kto wykonuje na ten przyklad nikomu nie potrzebna prace?
                                                    A chociażby akwizytorzy, specjaliści ds. marketingu, specjaliści HR, treserzy w cyrku, połowa polityków itd
                                                  • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:34
                                                    milamala napisała:

                                                    > Ja kiedys mialam znajoma pania Lucynke, porzadna kobiete , ktora lubila wrozyc,
                                                    > za darmo oczywiscie.

                                                    No nie za darmo, skoro czerpała z tego przyjemność.

                                                    > Jak widziesz niepobieranie pieniedzy tez nie jest jednoznaczne z tym, ze jasnowidz automatycznie prawde ci
                                                    > powie. Jedynie szansa sie zwieksza, bo odchodzic czynnik finansowy, ktory wielu potrafi zmacic rozsadek.

                                                    Szansa się nie zwiększa, prawdę może powiedzieć tylko przypadkowo (albo dzięki temu, że zrobił research), a to nie zależy od tego czy bierze pieniądze, czy nie bierze.

                                                    S.
                                                  • milamala Re: jasnowidztwo 11.02.20, 18:26

                                                    > Szansa się nie zwiększa, prawdę może powiedzieć tylko przypadkowo (albo dzięki
                                                    > temu, że zrobił research), a to nie zależy od tego czy bierze pieniądze, czy ni
                                                    > e bierze.

                                                    Mowisz to z perspektywy osoby, ktora nie wierzy w istnienie jasnowidztwa. Ja rozwazam sprawe z perspektywy, ze jednak istnieje.
            • riki_i Re: jasnowidztwo 11.02.20, 13:49
              milamala napisała:

              > Jak slusznie zauwazono tego rodzaju pospolite talenty trzeba szlifowac, co gene
              > ruje koszty. A ten talent po prostu mozna rozdawac tak jak sie go dostalo.

              Nie do końca. To zajęcie bardzo wyczerpuje. Jasnowidztwo to nie tylko nagłe olśnienia, jeśli ma to być wizja na temat konkretnej osoby, to zwykle konieczne jest przejęcie części czyjejś życiowej energii. Znany mi jasnowidz żeby poczuć taką wizję musi wziąć daną osobę za rękę, "poczuć ją". A nierzadko nie jest to wcale miłe. Czasem wręcz zanurzasz się w szambie.
              • milamala Re: jasnowidztwo 11.02.20, 15:59
                Ja nigdy nie pisalam, ze to jest latwe i fajne, przeciwnie, pare razy napisalam, ze wierze, ze taki dar moze byc wiekszym balastem dal obdarowango niz darem.
                Dlatego nikt nigdy od nikogo nie wymaga aby z tego dar korzystal. Wolna wola obdarowanego.

                Pisalam natomiast, ze tego daru nie da sie wyszlifowac w szkolach, na kursach czy uniwersytetach.
              • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:29
                riki_i napisał:

                > Nie do końca. To zajęcie bardzo wyczerpuje. Jasnowidztwo to nie tylko nagłe olś
                > nienia, jeśli ma to być wizja na temat konkretnej osoby, to zwykle konieczne je
                > st przejęcie części czyjejś życiowej energii. Znany mi jasnowidz żeby poczuć ta
                > ką wizję musi wziąć daną osobę za rękę, "poczuć ją". A nierzadko nie jest to wc
                > ale miłe. Czasem wręcz zanurzasz się w szambie.

                Nie ma żadnego jasnowidzenia. A czy oszustwo jest wyczerpujące? Zapewne tak, jeśli się angażuje całego siebie.

                S.
          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 22:26
            Bosze, znowu ktos kto wie, ze dzwoni, tylko znowu nie wie w ktorym kosciele. Artysci zwykle sie ksztalca. Nie sprzedaja swojego "golego" artyzmu, tylko juz mocno wystudiowany i wyuczony.
            • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 22:50
              A jakby się nie kształcił? Moja znajoma śpiewa w zespole ludowym. Całkiem nie kształcona, głos dostała "w darze". O prymitywistach w sztuce słyszałaś? Taki Nikifor na przykład, albo Henri Rousseau "Celnik"?
              Zresztą jeden i drugi umarli w nędzy, pewnie też ludzie uważali, że powinno dawać obrazy za darmo, takie tam bohomazy bez rzetelnego wykształcenia.
              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 23:11
                No toz ci pisalam cokolwiek czlowiek sobie namaluje czy wyspiewa i znajdzie na to amatorow to niech sprzedaje. W koncu widze co widze albo slysze co slysze, nie kupuje kota w worku.
                A jak ide do jasnowidze to kupuje kota w worku.
                Nie dosc, ze nie ksztalcony, nie podlega zadnej weryfikacji, zadnej kontroli, nie daje zadnej gwarancji, nic a nic a sprzedaje.

                • nenia1 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 11:59
                  milamala napisała:

                  > A jak ide do jasnowidze to kupuje kota w worku.
                  > Nie dosc, ze nie ksztalcony, nie podlega zadnej weryfikacji, zadnej kontroli, n
                  > ie daje zadnej gwarancji, nic a nic a sprzedaje.
                  >
                  Rozumiem, jednak pytani brzmi, po co do niego w ogóle idziesz?
                  Bo jeśli nie wierzysz, nie masz gwarancji, nie jest wykształcony itd. itd. to po co do niego iść
                  równocześnie oczekując, że poświęci swój czas za darmo?
                  Sama nie byłam i żyję, więc da się, niemniej uważam, że skoro na coś się sama decyduję,
                  czegoś od kogoś innego oczekuję, coś chcę, to nie bardzo pasuje oczekiwać, że ktoś mi to "da" za darmo,
                  tylko dlatego, że nie do końca w to wierzę. Mogę sobie nie wierzyć, ale wtedy konsekwentnie po prostu nie korzystam.
                  • milamala Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:04
                    Jak juz czepiasz sie slowek to powiem inaczej.
                    Jak Manka ze Zlotej idzie do wrozki to kupuje kota w worku.

                    A po co idzie? No jak myslisz? Bo Manka nie jest zbyt bystra i ma do tego prawo. Ma tez prawo do tego zeby jej nie oszukiwano. Skoro wrozka twierdzi, ze jej prawde powie, to naiwna Manka ma prawo oczekiwac , ze tak bedzie.
                    A tak nie bedzie, bo wrozka nawet jak dar ma, to nie wiadomo czy akurat objawi sie jak Manka przyjdzie. A wrozka wie, ze Manka zaplaci, wiec cos jej wrozka musi powiedziec. A nawet jak wrozka cos zobaczy to nie moze miec pewnosci ze to co widzi to prawda jest dopuki sie nie spelni. Ale wciska Mance, ze tak wlasnie jest.


                    Reasumujac: nie jest winny ten kto daje sie nabrac, tylko ten ktory nabiera. I chocby ci sie nie wiem jak to nie podoba to tak wlasnie jest. Winny zawsze jest ten kto oszukuje a nie ten kto jest glupi i dal sie oszukac.
            • riki_i Re: jasnowidztwo 11.02.20, 13:33
              milamala napisała:

              > Bosze, znowu ktos kto wie, ze dzwoni, tylko znowu nie wie w ktorym kosciele. Ar
              > tysci zwykle sie ksztalca. Nie sprzedaja swojego "golego" artyzmu, tylko juz mo
              > cno wystudiowany i wyuczony.

              Charyzma jest darem wrodzonym.
              • snajper55 Re: jasnowidztwo 11.02.20, 16:27
                riki_i napisał:

                > Charyzma jest darem wrodzonym.

                Nie. To skutek takiego a nie innego zachowania, a sposób jak się zachowujemy jest nabyty. Stąd szkolenia polityków przez różnych lepszych i gorszych fachowców. Gesty, ton głosu, ułożenie ciała - to są elementy tworzące charyzmę.

                S.
    • mysiulek08 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 02:52
      moja dalsza ciotka 'stawiala karty' i wszystko, abosolutnie wszystko co mi mowila sie sprawdzilo.
      Przed moja zyciowa zmiana byla natomiast u wroza/astrologa (certyfikaty i takie tam) i jakie by to dziwne nie bylo, tez ogolna wizja sie sprawdza. Tu za usluge zaplacilam, bo byla to usluga a nie zryw jak u mojej ciotki
      • bi_scotti Re: jasnowidztwo 10.02.20, 03:11
        Byl taki jeden wroz na Polnej. Dlugie lata po WWII jeszcze byl czynny wiec moze ktoras warszawska ematka (z tych starszych in this circle wink) cos o nim slyszala, moze korzystala … Powiedzial on byl w 1948 roku mojej ciotce, ze jej dzieci (dorosle) zyja i do Warszawy wroca pociagiem. Wrocili. Z Gulag. Pociagiem na Dworzec Glowny. Jedno pod koniec 1953 roku, drugie w lecie 1954 roku. Ciotka byla uber racjonalna osoba no ale, do diabla, wroz prawde rzekl, eh … Of course, wroz pieniadze wzial i zadnych gwarancji nie dal … no ale dzieci wrocily. I do tego faktycznie pociagiem choc to akurat nie bylo az takie special w tamtym czasie - czym innym mogly wrocic? Potencjalnie autem ale to bylo mniej prawdopodobne niz pociag. No i pytanie pozostanie forever: czy wroz wiedzial/widzial/czul, czy tylko ot tak powiedzial zeby ciotke podtrzymac na duchu i przypadkiem mu sie udalo? Who knows? Niemniej to, co powiedzial, faktycznie ciotke na duchu trzymalo az sie doczekala smile Life.
      • snajper55 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 06:46
        mysiulek08 napisała:

        > moja dalsza ciotka 'stawiala karty' i wszystko, abosolutnie wszystko co mi mowi
        > la sie sprawdzilo.

        Ja też tak potrafię. Uwaga! Prorokuję:

        Jutro będzie padać lub nie będzie padać.

        Zobaczycie, że się sprawdzi. big_grin

        S.
      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:14
        cyt. > Przed moja zyciowa zmiana byla natomiast u wroza/astrologa (certyfikaty i takie
        > tam) i jakie by to dziwne nie bylo, tez ogolna wizja sie sprawdza.

        Ogolna wizja zawsze musi sie sprawdzic, bo oszustwo szybko by wyszlo na jaw.
        Ciekawa jestem kto rozdaje takie certyfikaty?
        Jakas szkola w niebie prowadzi kursy? A pan bog sygnuje?
        • waleria_s Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:17
          No dokłasnie, zresztą- przewidywanie typu będzie pani miała 1/2/3 dzieci jest zwyczajnie prawdopodobne, wywróżyć komuś, że będzie miało sześcioraczki albo ośmioro dzieci- to by mnie zaskoczyło!
        • princesswhitewolf Re: jasnowidztwo 10.02.20, 15:12
          >Ciekawa jestem kto rozdaje takie certyfikaty?
          Jakas szkola w niebie prowadzi kursy?

          Astrologia jest w swiecie na państwowych uniwersytetach ( np University of Wales, Sophia Lampeter) w oddzialach kuturoznawstwa.

          Sa tez rozmaite colleges np. Kepler College
          • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 16:15
            cyt "> Astrologia jest w swiecie na państwowych uniwersytetach ( np University of Wale
            > s, Sophia Lampeter) w oddzialach kuturoznawstwa"

            "Jest" na uniwersytetach, jako przedmiot - ciekawostka w ramach kulturoznawstwa, religioznastwa, antropologii, filozofii czy astronomii itp a bycie galezia nauki przygotowujaca do wykonywania zawodu to nawet nie prawie to samo.
            To sa dwie rozne rzeczy.
            Zaden uniwersytet (szanujacy sie) nie przygotowywuje absolwenta do zawodu astrologa - wrozbity.
              • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 19:01
                No wlasnie, tylko sa tu forumki, ktore by sie zapluly ze zlosci udawadniajac, ze to powazny zawod, za ktora to ciezka prace nalezy sie sowita zaplata.
                • wapaha Re: jasnowidztwo 10.02.20, 21:38
                  Do niedawna "wróżka" "wróżbita" istniało jako zawód w klasyfikacji zawodów MRPiPS......
                  wink

                  Jest teoria o przepływie energii- wiesz, dla równowagi świata. I żeby ona istniała nie może być dziury, długu. Żeby wróżba była "prawdziwa" , żeby się sprawdziła - powinno się zapłacić. Wiesz, tak jak w przesądach- że jak np ktoś da Ci buty to daj mu grosik itd . Cos za coś
                  Kwestia tego jak wyceniane jest i przez kogo owo coś
                  • nenia1 Re: jasnowidztwo 10.02.20, 21:56
                    wapaha napisała:

                    > Jest teoria o przepływie energii- wiesz, dla równowagi świata. I żeby ona istni
                    > ała nie może być dziury, długu.

                    No tak, ale tu mamy teorię, że nie ma długu, bo ten kto coś dostał więc powinien się tym dzielić z innymi. Za darmo.
                    • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 22:13

                      cyt. > No tak, ale tu mamy teorię, że nie ma długu, bo ten kto coś dostał więc powinie
                      > n się tym dzielić z innymi. Za darmo.

                      Juz nie kombinuj, juz mozesz spac spokojnie, wlasnie ustalilismy - zeby wrozba sie sprawdzila trzeba zaplacic.
      • ajaksiowa Re: jasnowidztwo 10.02.20, 07:18
        Moja Babcia długo przed wojną chodziła po wsiach i stawiały karty(o zarobek chodziło bo w domu kupa dzieci)i kuedy$ wywróżyła śmierć syna gospodarzy....i niestety się sprawdziło,od tamtego czasu przestała wróżyć.Moja sipstra miała taki dar ale nigdy z niego nie korzysta£a choć byli chętni i mogla na tym zarabiać,ja trzymam się od TEGO z daleka
    • princy-mincy Re: jasnowidztwo 10.02.20, 07:16
      Uważam, że są pewne osoby, które widza lub wiedzą więcej.
      Po prostu mają to coś, choć niekoniecznie nazwałabym to talentem czy darem.
      Poznałam kiedyś taka kobietę znad morza z 'darem' ' jasnowiedzy.
      Piszę w cudzysłowie bo ona mówiła, że to dla niej ciężar i czasem nawet przekleństwo, że ona pewne rzeczy po prostu wie a wolałaby nie wiedzieć.
      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:17
        princy-mincy napisała:

        > Uważam, że są pewne osoby, które widza lub wiedzą więcej.
        > Po prostu mają to coś, choć niekoniecznie nazwałabym to talentem czy darem.
        > Poznałam kiedyś taka kobietę znad morza z 'darem' ' jasnowiedzy.
        > Piszę w cudzysłowie bo ona mówiła, że to dla niej ciężar i czasem nawet przekle
        > ństwo, że ona pewne rzeczy po prostu wie a wolałaby nie wiedzieć.

        Tez tak mysle, pojawiaja sie sie czasem osoby z takimi mozliwosciami. Wierze, ze czesciej jest to przeklenstwo niz dar.
      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:21
        jdylag75 napisała:

        > Ja mam częste przebłyski jasnowidztwa, a nawet nie przebłyski, nazywam to dośw
        > iadczeniem życiowym.

        Fakt, czesciej jestesmy w stanie "wywrozyc" przyszlosc co do sytuacji ktora jest nam znana, niz do sytuacji, ktora kompletnie jest nam obca. Wszystkie umiejetnosci sa jakos z mozgu zapisywane, gdy pojawia sie okolicznosc zyciowa jestesmy w stanie w ulamku sekundy skorzystac z naszego doswiadczenia o ktorym pozornie zapomnielismy, polaczyc fakty i wychodzi z tego "zasnowidzenie'.
        Tez mi sie zdarza.
    • asia_i_p Re: jasnowidztwo 10.02.20, 09:30
      Mam w domu tak jakby jasnowidza - moja córka używając terminologii Kinga utrzymuje, że on lekko lśni. Takie drobiazgi - bawi się na placu zabaw i dokładnie w momencie, kiedy przejeżdża jego ojciec (sprawdzone później) podchodzi do płotu i zaczyna się wpatrywać w kierunku ulicy (oddalonej o dobry kawałek, samochodu widzieć nie mógł), którą przejeżdża oraz informuje "tata". Wie, kiedy ktoś przyjdzie, zupełnie jak kot. Mówi, stojąc przy puściutkim skrzyżowaniu "Nie idziemy, jedzie auto", my się z córką śmiejemy i za moment auta jadą na raz ze wszysktich. Córka utrzymuje, że jak kiedyś przed wyjściem się nad nią użalił "Biedna Ania", to potem zgubiła pieniądze. Mój mąż mi uświadomił, że on ma zmysły nastrojone dużo czulej niż my i intuicyjnie wyciąga wnioski - np. wtedy prawdopodobnie pokojarzył dźwięk hamującego pociągu, którego ja nie usłyszałam z moim zerkaniem na telefon.

      Mnie samej zdarzyły się trzy przebłyski, kiedy doskonale wiedziałam nie, co się stanie, tylko co się stało (ocena z matury, zdany egzamin, śmierć w rodzinie). Uczucie jest nie do pomylenia z żadnym innym. Nie umiem tego robić na zawołanie.
      • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 10:04
        memphis90 napisała:

        > Prawdziwy jasnowidz przewidzi wizytę osoby, która uważa, że powinien swiadczyc
        > usługi za darmo - i w porę wyjdzie sobie na spacer...

        Ja jestem jeszcze bardziej prawdziwym jasnowidzem. Pobieram oplate z gory. Dlatego nie musze wychodzic na spacer.
    • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 10:02
      Dodam ogolnie do niektorych wypowiedzi odnosnie darmowego swiadczenia uslug.

      Nie mozna swiadczyc za darmo uslug za ktore nie bierze sie odpowiedzialnosci, nie daje gwarancji, ze usluga jest wykonana rzetelnie. Nie spotkalam sie z sytuacja zeby jakikolwiek "jasnowidz" oddawal pobrana kase w razie niespelnienia sie przepowiedni.
        • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 17:06
          Juz to mowilam, szkoda, ze nie czytasz innych watkow, nie musialabym sie powtarzac. Lekarz leczy pacjenta zgodnie z wiedza ktora zdobyl w wyniku ciezkich studiow. Nie umawial sie z pacjentem, ze to co zastosuje z cala pewnoscia mu pomoze. Lekarz pobiera wynagrodzenie za leczenie zgodnie z wytycznymi konkretnej wiedzy ktora musial zdobyc ciezka praca. Nie pobiera wynagrodzenia za rezultat czyli wyleczenie. Lekarz nie jest jasnowidzem, nie przewidzi ostatecznie rezulatu swojej dzialalnsoci. Jego dzialalnosc musi byc zgodna z sztuka lekarska, ktora podlega kontroli i jest weryfikowalna.
          A jasnowidz?
          Pobiera kase za przewidzenie przyszlosci , co do ktorej nawet ten ktory nie jest oszustem nie moze byc pewny, ze sie sprawdzi. Zadnej gwarancji, zadnej kontroli, zadnej wyryfikowalnej przez kogos sztuki. Moze mowic co mu slina na jezyk przyniesie, nikt ale to nikt mu tego nie sprawdzi. Zainkasuje banknociki i tyle go widzieli.
          • konsta-is-me Re: jasnowidztwo 10.02.20, 22:56
            Skad pomysl ze osoba przepowiadajaca przyszlosc , nie zdobywala wiedzy ciezka praca?
            I nie spedzila wielu lat na studiowaniu .
            Co powiesz o astrologach czy tarocistach.
            Lekarze akurat czesto mowia co im slina przyniesie , az furczy XD
            Albo lekcewaza pacjenta "bo tak".
            Gdzie "zodnosc ze sztuka'?

            W kolko powtarzasz teze o oszustach- otoz przeciez fenomen jasnowidzenia polega wlasnie na...weryfikalnosci...
            Ktos jest znany z tego ze przepowiada przyszlosc, bo to sie SPRAWDZA.
            Jesli twierdzisz, ze przypadkowa ososba na ulicy jest bardziej wiarygona bo powie ci ze sluzy ludzkosci "za darmo' to ja nie mam pytan...
            • milamala Re: jasnowidztwo 10.02.20, 23:17
              konsta-is-me napisała:
              cyt. > Co powiesz o astrologach czy tarocistach.

              Oszusci.

              cyt. > Lekarze akurat czesto mowia co im slina przyniesie

              Lekarze mowia co im slina na jezyk przyniesie ,a astrologowie i tarocisci ciezko studiuja. Niech i tak bedzie.


              cyt. > W kolko powtarzasz teze o oszustach- otoz przeciez fenomen jasnowidzenia polega
              > wlasnie na...weryfikalnosci...
              > Ktos jest znany z tego ze przepowiada przyszlosc, bo to sie SPRAWDZA."

              W dzisiejszych czasach ktos jest znany, bo sie sam wylansowal na swoich oszustwach. Trudne nie jest.

              cyt. > Jesli twierdzisz, ze przypadkowa ososba na ulicy jest bardziej wiarygona bo pow
              > ie ci ze sluzy ludzkosci "za darmo' to ja nie mam pytan…

              Juz ci tak peron odjechal, ze az wlasne brednie wkladasz w moje usta.
              Prosze mi przytoczyc jakas moja wypowiedz, ze rzekomo przypadkowa osoba na ulicy jest bardziej wiarygodna bo sluzy ludzkosci. Czekam.