Dodaj do ulubionych

Casting na mieszkanie

10.02.20, 21:57
Czy to jest w tej chwili standard w Warszawie? Chcesz wynająć mieszkanie w normalnym budżecie (2000-2500 za kawalerkę lub dwa pokoje), jesteś gotowa na kaucję miesięczną a nawet 2-miesięczną. Umawiasz się na jedno, drugie, czy wreszcie siódme oglądanie mieszkania i prawie za każdym razem to tobie mówią "zastanowimy się", "odezwiemy się w ciągu tygodnia, jeśli się zdecydujemy". Chyba coś się bardzo zmieniło, bo kiedyś to szukający mieszkania oglądał i się zastanawiał, a teraz właściciele robią casting na lokatorów. Bardzo chyba wypadłam z obiegu. Po tej stronie 38 lat, córka lat 6, zwierząt brak. Co się stało na rynku najmu?
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:04
      Jesteś trudno eksmitowalna, samotna matka z dzieckiem. Może szukaj ofert z najmem okazjonalnym,
      • aerra Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:59
        Też to obstawiam.
      • iberka Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 23:54
        Tzn.lepiej przyjść z facetem i mówić, że to mąż? Mnie zastanawia adnotacja "dla osób pracujących" - jak to sprawdzają?
        • aerra Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 23:59
          Chodzi o to, że nie dla studentów wink
        • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 06:34
          Prosiliśmy o pokazanie ostatniego przelewu z wynagrodzeniem. Ewentualnie mogą prosić o kontakt do pracodawcy.
          • princy-mincy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:48
            A niby po co im kontakt do pracodawcy?
            Albo przelew z wynagrodzeniem?
            • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:50
              Odpowiadałam na pytanie o to, jak można udowodnić, ze ktoś jest zatrudniony.
        • kk345 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:24
          >Tzn.lepiej przyjść z facetem i mówić, że to mąż?
          Świetna myśl, właściciel mieszkania na pewno nie zauważy, ze facet nie podpisuje się na umowie najmu big_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:06
            A niby dlaczego w małżeństwie to mąż ma podpisywać tylko i wyłącznie?
            • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:08
              Zapewne chodzi o to, że podpisują obie osoby
            • kk345 Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 01:08
              Kazdy przytomny właściciel podpisuje umowę ze wszystkimi lokatorami.
        • iwoniaw Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:33
          iberka napisała:

          > Tzn.lepiej przyjść z facetem i mówić, że to mąż?

          I niby w czym to ma pomóc? Że ten mąż ma tak wyglądać, żeby właściciel od razu był pewien, że w ciążę nie zajdziesz, czy co?

          Ja też stawiam na to, że ludzie się po prostu boją wynajmować rodzinom z dziećmi - prawo ich nie chroni, jeśli taka rodzina przestanie płacić, to nie tak łatwo będzie ją wyeksmitować.
    • majenkir Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:04
      Pewnie chetnych wiecej niz mieszkan, wiec wlasciciele przebieraja w lokatorach wink.
    • prezent_urodzinowy Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:09
      Stawiam na to, że masz córkę... Też bym się wahała, czy Ci wynająć. Prywatnie - bardzo chętnie. Jako właścicielka mieszkania pod wynajem - balabym się kłopotów, jeśli przestaniesz płacić a nie zechcesz się wyprowadzić. Dzikie przepisy uncertain
    • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:33
      To nieludzkie.
      • agrypina6 Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 22:52
        Ale co? Że sie ludzie boją rodziców z dziećmi, których trudno eksmitować jak by co?
        • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 23:49
          Nieludzkie jest to, że rodzice z dziećmi nie mogą normalnie bez problemów wynająć mieszkania.
          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 10.02.20, 23:51
            Wynająłbyś swoje, gdybyś wiedział, że taki najemca może latami nie płacić i się nie wyprowadzać? Rilli? big_grin
            • j_malec Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 07:05
              Coś ty. Gdyby miał mieszkanie na wynajem, na pewno nie chciałby ryzykować swoich dochodów/własności. To inni postępują nieludzko.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:29
            Podziękuj państwu z kartonu, dzięki któremu osoba z małoletnim dzieckiem jest zasadniczo nieusuwalna, bo komornik w takiej sytuacji nie wykona wyroku eksmisji, jeśli nie ma lokalu zastępczego (a nie niby skąd miałby być) i jeszcze musisz płacić jej za media.
          • eliszka25 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:31
            nieludzkie, to są przepisy, które pozwalają nieuczciwym lokatorom latami okradać właściciela mieszkania bez żadnych konsekwencji. wiadomo, że więcej jest lokatorów uczciwych, ale ja się ludziom nie dziwię, że boją się ryzykować. też bym się bała.
            • ajr27 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:56
              Chyba 16 raz czytam na tym forum o nieludzkich przepisach związanych z zakazem eksmisji rodzin.
              Nie rozumiem tego " tryndu" na ematce, bo przecież:
              - jest mnóstwo wynajmujących, którzy wolą rodziny z dziećmi od np. imprezującej młodzieży czy szemranych biznesmenów
              - rodzina rodzinie nierówna- wystarczy mieć odrobinę wyczucia do ludzi, żeby odróżnić przysłowiową Karynę z Dżesiczką od normalnej kobiety
              - w razie problemów z usunięciem z lokalu, można wyłączyć prąd, wodę, utrudnić egzystencję takich troli
              • iwoniaw Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:52
                ajr27 napisał(a):

                > Chyba 16 raz czytam na tym forum o nieludzkich przepisach związanych z zakazem
                > eksmisji rodzin.
                > Nie rozumiem tego " tryndu" na ematce, bo przecież:
                > - jest mnóstwo wynajmujących, którzy wolą rodziny z dziećmi od np. imprezującej
                > młodzieży czy szemranych biznesmenów

                Podsuń oferty tego "mnóstwawynajmujących" autorce wątku, bo jest kobieta w konkretnej potrzebie.


                > - rodzina rodzinie nierówna- wystarczy mieć odrobinę wyczucia do ludzi, żeby od
                > różnić przysłowiową Karynę z Dżesiczką od normalnej kobiety

                Tak, oczywiście big_grin Bo oszustka ma napisane na czole, że jest oszustką i na pewno ubiera się wulgarnie i zachowuje jak rasowa menelica. Wszak na tym bazują wszelkiego typu oszuści, że już od pierwszego rzutu oka widać, że to niemiłe i nie wzbudzające pod żadnym względem zaufania osoby,,, Oh wait... big_grin


                > - w razie problemów z usunięciem z lokalu, można wyłączyć prąd, wodę, utrudnić
                > egzystencję takich troli

                Nie, nie można im odłączać wody ani prądu, doczytaj sobie przepisy. Możesz ich legalnie eksmitować wyłącznie mając wyrok sądu i zapewniając lokal zastępczy.
                • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:35
                  Lokal zastępczy na który pani wyrazi zgodę, zapomniałaś dodać. Eksmisje takich osób trwają tak długo m.in. dlatego, że nie wyrażają zgody na żaden z proponowanych lokali.
                  • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 05:05
                    Ponieważ właśnie będę szukać lokatorów do jednego mieszkania zaczęłam zgłębiać przepisy i z jednej strony ta matka z dzieckiem to rzeczywiście teoretycznie dramat (teoretycznie, bo ostatnia mieszkała u mnie 5-6 lat, płaciła i sama się wyprowadziła), z drugiej jak jej miasto nie zapewni lokalu, który zaakceptuje to miasto musi za nią płacić wynajmującemu. Muszę się udać do prawnika, bo nie wiem czy dobrze interpretuję te przepisy, ale może emeryt, samotna matka czy inwalida to dobrzy lokatorzywink
                • pulcino3 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:21
                  Podaj przepis, który zakazuje właścicielowi wyłączenie prąd, gazu we własnym lokalu.
                  • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:28
                    art. 6a Ustawy o ochronie praw lokatorów
                    1.Wynajmujący jest obowiązany do zapewnienia sprawnego działania istniejących instalacji i urządzeń związanych z budynkiem umożliwiających najemcy korzystanie z wody, paliw gazowych i ciekłych, ciepła, energii elektrycznej, dźwigów osobowych oraz innych instalacji i urządzeń stanowiących wyposażenie lokalu i budynku określone odrębnymi przepisami.



                    Art. 191 Kodeksu karnego
                    § 1.Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                    § 1a. Tej samej karze podlega, kto w celu określonym w § 1 stosuje przemoc innego rodzaju uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego.
                    § 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                    § 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1a następuje na wniosek pokrzywdzonego.

                    • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:36
                      Zapewnić - nie zawsze znaczy zapłacić. Moja znajoma wybłagała u dostawcy energii licznik przedpłatowy - ile "wrzucisz" tyle będziesz miał prądu. I ten licznik przepisała na najemcęsmile.
                      Również już czasami można mieć założone liczniki przedpłatowe na gaz.
                      • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 23:22
                        Arweno, czy to ideał chrześcijańskiej postawy?

                        arwena_11 napisała:

                        > Zapewnić - nie zawsze znaczy zapłacić. Moja znajoma wybłagała u dostawcy energi
                        > i licznik przedpłatowy - ile "wrzucisz" tyle będziesz miał prądu. I ten licznik
                        > przepisała na najemcęsmile.
                        > Również już czasami można mieć założone liczniki przedpłatowe na gaz.

                        • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 23:29
                          To rzeczywistość. Chcesz mieszkać za darmo - idź do instytucji charytatywnej
                          • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 23:34
                            Na szczęście mam własne mieszkanie - ale cieszę się, że nie muszę już korzystać z usług takich Januszów i Grażyn wynajmu
                            • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 23:42
                              Każdy dba o swój interes a nie o cudzy.
                            • olena.s Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 00:07
                              big_grin
                              Rozumiem, że aby nie narażać się na to pogardliwe określenie właściciel mieszkania powinien po prostu nie brać czynszu i samodzielnie płacić za media wykorzystywane przez najemcę? Czyli fundować mu lokal ad infinitum?
                              • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 00:09
                                albo jeszcze lokatorowi dopłacać,.
              • eliszka25 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 17:26
                jest mnóstwo mówisz? to podaj jakieś namiary autorce wątku.

                co do Karyn i Dżesiczek, to problem polega na tym, że taka samotna matka wcale nie musi być z gruntu oszustką. jednak podczas trwania najmu może stracić pracę i przestać opłacać mieszkanie, a eksmitowanie samotnej matki z małym dzieckiem jest w Polsce bardzo trudne. i nie, nie można odłączyć ani wody ani prądy ani gazu itp. gdyby to było takie proste, jak ci się wydaje, to ludzie nie bujaliby się z niepłacącymi lokatorami latami.
                • ritual2019 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:19
                  Bo w pl nie ma opieki socjalnej. Pracujaca osoba i to miare dobrze zarabiajaca nie powinna miec problemu z wynajeciem mieszkania, niestety w pl ma bo to dziki kraj. Do tego gminy praktycznie nie maja mieszkan na wynajem bo w pl takich mieszkan prawie sie nie buduje. Albo wezmiesz kredyt na 30 lat ktory cie bedzie zzeral jesli go dostaniesz albo pod most.
                  • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:26
                    Dziki kraj owszem, ale dlatego, że nie szanuje się cudzej własności, tylko przerzuca się obowiązek "opieki socjalnej" na prywatne osoby, które miały pecha.
                    Gdyby taka pracująca osobę można by było wyrzucić gdy tylko przestanie płacić, to byłaby pożądanym najemca
                  • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:27
                    Tak, dziki kraj.
                    Ale wolę, żeby tak zostało, niż żebyśmy zaczęli się uczyć od najlepszych:
                    www.salon24.pl/newsroom/785919,gigantyczny-pozar-w-londynie-plonie-27-pietrowy-apartamentowiec
                    • ritual2019 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:32
                      W Polsce tez plona, tez gina ludzie w pozarach i zatruci. Wiec mozesz szczekac do woli i piane wycierac co nie zmienia faktu ze Polska to dziki kraj pod wieloma wzgledami i to bardzo powaznymi. Rynek wynajmu w pl praktycznie nie istnieje a to co jest to kpina.
                      • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:38
                        Pierwsza do szczekania i piany to jesteś ty big_grin I własnie to robisz.
                        I fakt, Polska dziki kraj. No i co? Bombę na nas zrzucisz? Zagazujesz? Będziemy dzikim krajem, bo MOŻEMY.
                      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:56
                        ritual2019 napisał(a):

                        > Rynek wynajmu w pl praktycznie nie istniej
                        > e a to co jest to kpina.

                        Zgadzam się i jest to realna rzecz, której należy się wstydzić będąc Polakiem, a nie jakichś pierdoletów, że rządzi u nas dyktator i łamana jest konstytucja.
                        Nie wiem ile jeszcze można czekać na rozwalenie mafii urzędniczo - dewelopersko - reprywatyzacyjnej. Nachapać sie nie mogą... Nic dziwnego, że kolejni mafiozi, tym razem z bankow, mają u nas prawdziwe eldorado w czesaniu frajerów.
              • mytoya Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:12
                Nie pisz durnot. Za takie utrudnianie dawny znajomy ma wyrok za nękanie - pół roku w zawiasach, a lokatorzy od 4 lat siedzą za free w jego mieszkaniu.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 06:26
                @"wystarczy mieć odrobinę wyczucia do ludzi"

                Obejrzyj sobie reportaże w Uwadze o lokatorach , którzy nie płacą i odmawiają opuszczenia lokalu.

                W przypadku łódzkim najemcą jest były policjant, w krakowskim - pracownica Izby Skarbowej.

                @"można wyłączyć prąd, wodę, utrudnić egzystencję takich troli"

                Nie można.
          • turzyca Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:49
            >Nieludzkie jest to, że rodzice z dziećmi nie mogą normalnie bez problemów wynająć mieszkania.

            I dlatego właśnie powinniśmy mieć budownictwo komunalne.
            • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:54
              turzyca napisała:
              > I dlatego właśnie powinniśmy mieć budownictwo komunalne.


              Mamy. Po raz kolejny polecam zapoznać się z danymi na temat zadłużenia mieszkań komunalnych w PL.
              • turzyca Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 13:37
                >Mamy. Po raz kolejny polecam zapoznać się z danymi na temat zadłużenia mieszkań komunalnych w PL.

                Nie mamy. Mamy jakieś popłuczyny po budownictwie komunalnym.
        • bywalec.hoteli Re: Casting na mieszkanie 17.09.20, 12:14
          agrypina6 napisała:

          > Ale co? Że sie ludzie boją rodziców z dziećmi, których trudno eksmitować jak by
          > co?

          Widzę, że już wcześniej się tego bałaś!smile I kuzynki nie odwiodłaś??
      • hanusinamama Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:37
        Nie, to wina przepisów. Teraz matka samotna z dzieckiem mzoe sobie zyc w twoim mieszkaniu długo, długo a ty na tym tracisz...
    • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 06:33
      Nie wynajelabym Ci. Jesteś potencjalnym najgorszym typem lokatora - nieusuwalną samotna matka z małym dzieckiem. A proponują Ci notarialna umowę wynajmu okazjonalnego? Godzisz się?
    • nessy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 07:12
      Dziecko masz. Dlatego będą się "zastanawiać".
      Dlatego też nikt mi nie wmówi, że wynajem jest lepszy, niż posiadanie własnego mieszkania. W swoim mogę mieć dzieci ile chcę. I zwierzęta mogę mieć....
    • samawsnach Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:30
      Dla mnie argument z samotnym wychowywaniem jest zupełnie niezrozumiały, bo w takim razie kto jest idealnym lokatorem i kogo łatwo eksmitować? Samotny mężczyzna? Kobieta? Każdego tak samo trudno usunąć i wymaga to dokładnie takich samych procedur i zabezpieczenia lokalu. Być może wynajmujący zatrzymali się jeszcze w epoce przepisów, których nie ma, ale wystarczy trochę poczytać - nawet nie samych aktów prawnych, ale choćby reportaży, jak to samotny dobrze sytuowany i wykształcony pan od lat nie daje się usunąć z lokalu, czy bezdzietna pani zalega w nim bez końca.
      • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:41
        Samotny mężczyzna ( z zaznaczeniem w umowie, że tylko on może tam mieszkać inaczej umowa przestaje być ważna ), obcokrajowiec, który musi mieć papier do karty stałego pobytu z umową na czas określony .
        Najlepsze zaś są firmy wynajmujące dla swoich pracowników. Masz umowę z firmą, jak nie płaci - ścieżka do odzyskania kasy jest dużo prostsza.

        W żadnym wypadku nie samotna matka z dzieckiem. A już z niepełnosprawnym - to w ogóle kanał. Właściwie nie do usunięcia.
      • sasanka4321 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:58
        >Dla mnie argument z samotnym wychowywaniem jest zupełnie niezrozumiały

        Nie, roznica miedzy matka z dzieckiem a samotnym mezczyzna jest ogromna. Samotny mezczyzna (pracujacy, nie inwalida, nie rencista) z duzym prawdopodobienstwem sam sie eksmituje jesli nie bedzie mial z czego placic. Wynajmie sobie pokoj za 300 zl w hotelu robotniczym albo u jakiejs babci, przyjmie go kolega, przyjma go rodzice... Bez problemu znajdzie tez prace z zamieszkaniem. A jesli sie uprze i nie zechce sie wyprowadzic, to Ty mu jakis pokoj wynajmiesz i go wyprowadzisz. W wypadku matki z dzieckiem tak to nie dziala niestety. A jak tylko sprobujesz ja ruszyc, to bedziesz za chwile miala na klatce prase, telewizje i stowarzyszenia lokatorow.
        • frey.a86 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:00
          Swoją drogą to jakaś paranoja, że nie można takiej matki z dzieckiem eksmitować do domu samotnej matki. Po coś chyba te domy istnieją.
          • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:21
            frey.a86 napisała:

            > Swoją drogą to jakaś paranoja, że nie można takiej matki z dzieckiem eksmitować
            > do domu samotnej matki. Po coś chyba te domy istnieją.

            One są chyba dla najbardziej potrzebujących, typu przemoc i małe dziecko, do tego tylko na jakiś czas. Nawet gdyby można było, to nie jest rozwiązanie żadnego problemu, tylko jego czasowe przypudrowanie.
            Borykamy się z brakiem mieszkań od czasów komuny, tak jakby był to problem rodzaju wybudowania siatki supernowoczesnych laboratoriów. A to chodzi o budowę zwykłych bloków. No ale to proste - deweloperzy nie mogliby zarabiać milionów monet za swoje 40-metrowe apartamęty.
      • purchawka2017 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:07
        Wynajmuje mieszkania ludziom z dziećmi ale parom. Dwie osoby pracujace to nie jedna i to z dzieckiem. Gdyby taka osoba miała przestać mi płacić i nie chciała się wyprowadzićto naraziła by mnie na koszty w wysokosci ok. 500 zł miesięcznie - co musiałabym odjąć od usta swojemu dziecku. Nie policzę zszarganych nerwów.
        Faktycznie - nieludzkie.
        • pampelune Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:54
          purchawka2017 napisała:

          > musiałabym odjąć od usta

          <3
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:17
        Para ukraińska, pracująca.
    • skarolina Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:39
      Rok temu to nie był standard. Mąż okresowo "zesłany" do Warszawy mieszkanie w zasadzie wynajął od ręki. I to on się zastanawiał i decydował.
      • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:42
        Bo jest facetem i jak nie będzie płacił - to łatwiej się go pozbyć niż samotnej matki z dzieckiem. Do tego jest gdzie go eksmitować.
        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:50
          arwena_11 napisała:

          > Bo jest facetem i jak nie będzie płacił - to łatwiej się go pozbyć niż samotnej
          > matki z dzieckiem. Do tego jest gdzie go eksmitować.

          Prawda.
          Przykre jest to, że państwo przesuwa odpowiedzialność za złą sytuację mieszkaniową w kraju na właścicieli mieszkań, samo kryjąc się za parawanem "ochrony lokatorów". W wyniku czego samotna matka oczywiście ma o wiele mniejsze szanse na wynajęcie mieszkania.
          Czy wybudowanie kilku milionów, no na początek paręset tysięcy mieszkań na wynajem, to naprawdę taka fizyka kwantowa dla państwa w środku Europy? 500+ pokazuje, że kasa to nie problem, więc o co chodzi? Może o interesy deweloperów? Żaden rząd nie może sobie poradzić z tą wielką sztuką wybudowania bloków dla ludzi...
          • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:55
            Nie ma znaczenia ilość mieszkań na wynajem. Państwo musiałoby wybudować mieszkania i założyć, że do nich dokłada - jak lokator nie płaci. Bo będzie obowiązywała ich ta sama ustawa.

            Trzeba zmienić ustawę. Zmniejszyć ochronę lokatorów - nie płaci, właściciel może wyeksmitować do hotelu robotniczego/noclegowni lub na bruk. Dopóki właściciel wynajmując mieszkanie samotnej matce gra w rosyjską ruletkę - będzie to jedna z ostatnich kategorii osób, którym się wynajmuje. Za nimi są tylko niepełnosprawni.
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:15
              arwena_11 napisała:

              > Nie ma znaczenia ilość mieszkań na wynajem. Państwo musiałoby wybudować mieszka
              > nia i założyć, że do nich dokłada - jak lokator nie płaci. Bo będzie obowiązywa
              > ła ich ta sama ustawa.

              Oczywiście, że tak. To nie mogłaby być żadna inwestycja, tylko program socjalny.
              Pojadę lewicą, ale akurat tutaj mają rację - nie każdego stać na własnosc, niektórzy nigdy nie będą mieli na nią szans, a mieszkać gdzieś muszą. Do tego są ludzie, którzy nie potrzebują własności ze względu na mobilność. Państwo powinno budowac bloki na wynajem i tyle, nie ma tu żadnej głębszej filozofii.

              > Trzeba zmienić ustawę.

              G..o da zmiana prawa bez fizycznego zwiększenia mieszkań.
              • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:59
                Państwo miało mieszkania - komunalne/socjalne. Nie powinno ich sprzedawać. Co roku powinno się żądać PIT-u, żeby udowodnić dochód. I obowiązkowa zamiana - jak ktoś ma 100 metrów i mieszka sam - a inna rodzina mieszka w 6-7 osób na 40 metrach - to muszą się zamienić.
              • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:00
                Zmiana ustawy pozwoli ci wynająć pokój w hotelu robotniczym na miesiąc i tam eksmitować niepłacących. A potem niech sobie sami radzą.
                • vessss Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:10
                  Ale z jakiej racji właściciel ma cokolwiek opłacać? Jeśli już ma być zmiana, to albo koszt tego m-ca bierze na siebie państwo albo masz prawo np. w asyście policji wystawić woreczki z dobytkiem byłych lokatorów za drzwi i pa pa.
                  • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:47
                    Bo pewnie nikt nie wprowadziłby na bruk. Z drugiej strony wolałabym opcję - natychmiastowe wypowiedzenie i eksmisja do pokoju w hotelu robotniczym - bo to tańsza opcja niż łatać zniszczenia i opłacać media, które złośliwy lokator ci zużyje.
                    Nie zapłacił w terminie - umowa ulega natychmiastowemu rozwiązaniu, a właściciel może eksmitować lokatora gdzie bądź.
          • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:59
            Najgorsze jest to, że sporo tych mieszkań było np.komunalnych, zostały sprzedane, także różnej maści spadkobiercom lokatorów. Chocby p. Kukiz wykupił komunalna kawalerkę po ciotce, na Mokotowie, za kwotę ok. 50 tys (nie pamiętam dokładnie jaka, ale ułamek wartości mieszkania).
            Nie mówiąc już o tym, że samotna matke, która nie stać na czynsz zawsze można eksmitowac do Domu samotnej matki, zamiast pozwalać jej okradac niewinnych ludzi
          • sasanka4321 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:04
            Panstwo nie jest od budowania blokow, ale od tworzenia sprawiedliwego prawa i pilnowania, zeby bylo przestrzegane. W Niemczech lokator chroniony jest duzo bardziej niz u nas. Poki placi. Wiekszosc zycie spedza w wynajetym. Jesli nie placi - wylatuje z mieszkania. Jesli nie placi, bo nie jest w stanie pracowac (cieko chory, inwalida, whatever) - Panstwo przejmie jego czynsz.
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:28
              sasanka4321 napisała:

              > Panstwo nie jest od budowania blokow, ale od tworzenia sprawiedliwego prawa i p
              > ilnowania, zeby bylo przestrzegane.

              Tyle teorii. W praktyce w wyniku korupcji nie ma prawdziwego wolnego rynku usług deweloperskich w Polsce. Gdyby każdy mógł budować, gdyby były plany zagospodarowania przestrzennego i gdyby była realna i prawdziwa konkurencja, a decyzje nie uzależnione od jakichś urzędników, to można się bawić w Korwina. Tyle że to mrzonka.
              Póki co mamy jednego/dwóch deweloperów na region, związanego z lokalnymi władzami, który wygrywa przetargi na działki i dyktuje ceny. Tutaj żadne prawo niczego nie zmieni - potrzebne jest fizycznie minimum 2 mln mieszkań.
            • droch Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:33
              > W Niemczech lokator chroniony jest duzo bardziej niz u nas.

              Jak może być jeszcze bardziej chroniony?
              • sasanka4321 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:55
                >> W Niemczech lokator chroniony jest duzo bardziej niz u nas.

                Jak może być jeszcze bardziej chroniony?<


                Oczywiscie. Placacy i nieuciazliwy lokator ma zapewniona stabilna sytuacje. Wlasciel mu do mieszkania nie wchodzi. Nie moze podniesc czynszu ponad srednia w okolicy. Rozwiazac umowe moze tylko w okreslonych przypadkach - jesli on lub jego dzieci udowodnia, ze potrzebuja mieszkania i nie maja innego do dyspozycji. Na scianach moze sobie wieszac co chce i gdzie chce. Natomiast po nieoplaceniu 3 czynszow, ochrona znika jak sen zloty...
                • alpepe Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:38
                  Tak, tylko, że wywalenie tego lokatora trwa co najmniej rok. Obserwowałam to w sąsiedniej klatce. Wystarczyło, by facet sypnął groszem, egzekucja eksmisji była odraczana.
                  • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:31
                    Pytanie jaki jest koszt alternatywny, czyli ile gminę kosztowałoby np. utrzymywanie iluś tam więcej miejsc w noclegowniach dla bezdomnych, czy w ogóle rozwiązywanie problemów powodowanych przez bezdomność.
                • jeanny1986 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:02
                  U nas też nie wejdziesz, lokator może pierwszego dnia zamek zmiebic, czynsz możesz z tego co pamiętam raz na rok podnieść i jest max wyliczony prawnie podwyżki , rozwiązać umowę właściciel jeśli jest na czas określony praktycznie nie może. Nawet jak chce sam zamieszkać albo straci dach nad głową. Dekorować też możesz dopóki przywrócisz do stanu sprzed wynajmu tzw. "niepogorszony".
                  • turzyca Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 14:03
                    >Dekorować też możesz dopóki przywrócisz do stanu sprzed wynajmu tzw. "niepogorszony".

                    Problem w tym, że nie ma bardzo precyzyjnych definicji tego, co to jest stan "niepogorszony" i jakie zużycie wobec jakiego okresu użytkowania jest ok.
                    Konkretny przykład - znajomi wynajmowali mieszkanie, byli kolejnymi najemcami od remontu, więc ściany były nieco obite. Obfotografowali na wszelki wypadek, na swoje szczęście. Planowali mieszkać co najmniej dwa lata, zakładając, że odkładają 100 złotych miesięcznie na własny fundusz remontowy i wyprowadzając się po dwóch latach mieszkanie odmalują, więc używali normalnie, m.in. wieszając wieszak na klucze w przedpokoju i nie obijając narożników stołu gąbka. Po ośmiu miesiącach najmu okazjonalnego (!) właścicielka zażądała zwrotu mieszkania na własne potrzeby. Nieważne, że umowa jest niewypowiadalna, ona chce tam mieszkać i oni mają się wyprowadzić. Uznali, że wolą nie mieć niechętnego wynajmującego, zależy im na spokoju, znaleźli inne mieszkanie w okolicy. Oczywiście o takim pomyśle, żeby zwrócić im koszty nieplanowanej przeprowadzki - standard w Europie - mowy nie było.
                    No ale teraz doszło do kwestii, czy dostaną z powrotem kaucje, czy mieszkanie jest w stanie pogorszonym, czy było to normalne użytkowanie. Czy odbita krzesłem farba mieści się w normalnym użytkowaniu? A dziura wywiercona pod wieszak na klucze? I czy to że dostali wypowiedzenie po 8 miesiącach zamiast planowanych 24 jest jakimś argumentem? Mieszkanie było tak genialnie zaprojektowane i pomalowane farbą, która się utleniała, że trzeba było pomalować trzy pomieszczenia ciurkiem, żeby nie bylo łat czy przejść, a chęć właścicielki mieszania, żeby sobie odnowić mieszkanie na koszt najemców była ewidentna.

                    Oni tę rozgrywkę wygrali godnościom osobistom, byłam jako świadek przy negocjacjach i podziwiałam zimną krew, ale w sumie jakby się uparła zabrać im kaucję, to byliby w plecy porządną sumę.
                    • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 14:24
                      To bywa trudne. Pierwsi najemcy (mieszkali 5-6 lat) malowali sobie mieszkanie jak im pasowało, zostawili w lepszym stanie niż dostali, drudzy też (5-6 lat) robili remonty, wizualnie wszystko ok, natomiast jak się przyjrzeć raczej byli w tym beznadziejni. Oczywiście nie miałam pretensji, bo mieszkali jak lubili, płacili, ale zainwestowali pieniądze, a stan mieszkania się pogorszył.
                      To tez trochę w kontekście tych nachodzących właścicieli, do pierwszych wpadałam po kasę, bo woleli płacić gotowką, zawsze mieli dla mnie jakieś wino czy inny prezent, gadaliśmy po kilka godzin.
                      Wyczyny drugich zobaczyłam po latach, bo płacili przelewem, ale też fajni ludzie.
                • turzyca Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 13:44
                  >>> W Niemczech lokator chroniony jest duzo bardziej niz u nas.

                  >>Jak może być jeszcze bardziej chroniony?<


                  >Oczywiscie. Placacy i nieuciazliwy lokator ma zapewniona stabilna sytuacje. Wlasciel mu do mieszkania nie wchodzi. Nie moze podniesc czynszu ponad srednia w okolicy. Rozwiazac umowe moze tylko w okreslonych przypadkach - jesli on lub jego dzieci udowodnia, ze potrzebuja mieszkania i nie maja innego do dyspozycji. Na scianach moze sobie wieszac co chce i gdzie chce. Natomiast po nieoplaceniu 3 czynszow, ochrona znika jak sen zloty...


                  Ja chcę podkreślić, że istnieje coś takiego jak średni czynsz wynajmu dla danej okolicy. Nie można wynając znacznie drożej, nieważne ile się płaci raty kredytu czy czego. Może być tak, że stawka wynajmu nie pokryje kosztów wynajmu i nie ma przebacz, np. mój znajomy przez dekadę miał w Berlinie puste mieszkania, bo to powodowało mniejsze straty niż wynajem. Jeśli mieszkanie nie spełnia pewnych konkretnych wymagań technicznych (np. gniazdko w łazience) to stawka jest niższa.
                  Jest też konkretny standard w którym mieszkania są przekazywane, więc nie ma problemu z definicją "niepogorszony stan mieszkania".
              • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:43
                Dam Ci przykład. Nie z Niemiec, ale podobny. Właściciel nieruchomości, prywatna firma wynajmująca mieszkania, podwyższa czynsz o około 1.5%, czyli tyle, ile wynosi roczna podwyżka czynszów średnio w tym kraju (przy czym akurat ta firma nie podnosiła czynszów od lat). Natychmiast do akcji wkracza stowarzyszenie najemców, które informuje lokatorów listami że właściciel nie doszedł w sprawie tej podwyżki do porozumienia ze stowarzyszeniem (ma taki obowiązek przy każdej podwyżce) i co lokatorzy w związku z tym mogą zrobić (opcje: płacić dalej czynsz wg starej stawki, przestać płacić w ogóle albo coś tam jeszcze, nie pamiętam już). Przy czym przy każdej z podanych opcji umowa najmu jest nadal ważna.
                Do tego nikt nie może wchodzić do mieszkania, czynsz musi być taki jak inne czynsze w okolicy oraz, co więcej, można otrzymać ZWROT czynszu nadpłaconego na podstawie tego, że właściciel nieruchomości żądał zbyt wysokiego czynszu, albo mieszkanie miało niedogodności pogarszające warunki zamieszkania. Niepojęte dla januszy-inwestorów, nie?
                Oczywiście - jak się nie płaci, to windykacja wkracza do akcji natychmiast.
                • droch Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:47
                  > Do tego nikt nie może wchodzić do mieszkania, [...]

                  Półprawda. Nie wolno wchodzić do mieszkania bez zgody najemcy. W Polsce obowiązuje identyczna zasada.
                  • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:56
                    Konkretnie to: raz w roku jest inspekcja, zapowiedziana na parę tygodni przed, do tego wchodzą np. kiedy trzeba coś naprawić (pytają uprzednio czy mogą wejść przy pomocy głównego klucza, czy wolimy być w domu w tym czasie itp.). Poczytaj sobie tutaj poprzednie wątki, gdzie panie które wynajmują mieszkania pisały, jakie warunki dają najemcom (np. wchodzenie do mieszkania, czy jakieś inne absurdy). Owszem, prawo w Polsce zabrania, i co z tego, skoro nie bardzo jest jak je wyegzekwować?
                • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:57
                  No, Arwenka11 wolałaby, żeby zmniejszyć ochronę lokatorów - żeby mogła wyrzucać z odziedziczonych nieruchomości na bruk.
                  • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:35
                    Chyba każdy normalny człowiek by wolał dowolnie dysponować swoją własnością, a nie do niej dopłacać
                  • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:10
                    A kto ci broni nabyć własną nieruchomość i udostępniać ją nawet za darmo komu chcesz?
                    Tak, to była zamierzona złośliwość suspicious
                  • kk345 Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 01:15
                    Oj gryzą cię te cudze mieszkania, gryzą...
          • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:17
            Nie tyle państwo, co gminy. Plus firmy/spółdzielnie zajmujące się wynajmem.
            Do tego powinna, owszem, być mocna ochrona praw lokatorów, ale jednocześnie lokator niepłacący a posiadający dochody/środki powinien być natychmiast windykowany. Jeśli dochodów nie ma albo są za niskie - powinien być sprawnie działający dodatek mieszkaniowy.
            W Polsce natomiast mieszkania komunalne (mówię o komunalnych ze względnie rynkowym, niewysokim ale rynkowym) czynszem traktowane są jak relikt socjalizmu i socjal. To nie powinno tak wyglądać, mieszkanie gminne powinno być dostępne dla wszystkich. Jednak lobby developerskie i janusze inwestorzy nie dopuszczą raczej do tego, by na rynek mieszkaniowy wpuszczone zostały tysiące przystępnych cenowo mieszkań, bo to by im zepsuło interes.
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:15
              chicarica napisała:

              > Jednak lobby developerskie i janusze inwestorzy nie dopuszczą raczej
              > do tego, by na rynek mieszkaniowy wpuszczone zostały tysiące przystępnych ceno
              > wo mieszkań, bo to by im zepsuło interes.

              Dokładnie o to chodzi. Wszelkie rządy, czy to Po czy PiS, nic z tym nie robią. A sprawa technicznie jest banalna. Tak jak przy 500+ wziąć kredyt (inaczej się nie da) i po prostu wybudować te mieszkania. Nie na zarobek, to ma być pomoc socjalna, choć oczywiście byłaby to inwestycja w unormowanie rynku nieruchomości. Ceny by spadły i nie byłoby takiej pokusy dla urzędasów żeby brać łapówki za pozwolenia. Obecnie to jest jedna sitwa urzędniczo - deweloperska, pasąca się na głodzie mieszkań.
              • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:43
                Problem w tym, że przez pomoc socjalną rozumie się rozdawanie biednym za darmo i to budzi sprzeciw. Tymczasem lepiej sprawdza się sytuacja, w której mieszkania komunalne dostępne są tak po prostu, dla wszystkich, za czynsz który nie jest śmiesznie niski (bo to generuje łapownictwo i handel umowami najmu na czarnym rynku) a biedni po wykazaniu że mają za niskie dochody na płacenie pełnego czynszu, dostawali dodatek mieszkaniowy. Niestety Polska tak dała sobie wyprać mózgownice neolibem, że zwykły najemca wynajmujący prywatnie, zamiast pomyśleć że dostępność mieszkań komunalnych poprawi i jego sytuację (obniży czynsze, poprawi standard i warunki najmu), oburzy się że "hurrr durrr jak to tak, bidoki za darmo dostajo a ja muszę płacić!".
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:47
                  Dokładnie tak, to jest samonakręcająca się spirala w dół. Nie ma mieszkań do wynajęcia, więc kto może, kupuje własne, skoro każdy, kto zarabia i ma możliwość kupienia, jak najszybciej ma własne, na rynku najemców zostają głównie odpady atomowe.
                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:00
                  chicarica napisała:

                  > Niestety Polska tak dała sobie wyprać mózg
                  > ownice neolibem

                  To nie jest kwestia liberalizmu tylko urzędniczo-biznesowej patologii i w efekcie braku wolnego rynku. Nie potrzeba by było żadnych mieszkań budowanych przez państwo/gminy, gdyby była normalna konkurencja, plany zagospodarowania i prawo dot. nieruchomości, ale sytuacja jest już tak skrajnie patologiczna i ciągnie się od tak wielu lat, że zasadniczo nic poza ręcznie sterowanym interwencjonizmem nie zadziała. Mimo że taka interwencja jest teoretycznie szkodliwa - w normalnych warunkach.
                • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:48
                  chicarica napisała:
                  > Problem w tym, że przez pomoc socjalną rozumie się rozdawanie biednym za darmo
                  > i to budzi sprzeciw.

                  Sprawdź stan zadłużenia mieszkań komunalnych a potem zweryfikuj to "dali sobie wmówić".
          • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:19
            dramatika napisał(a):
            > Czy wybudowanie kilku milionów, no na początek paręset tysięcy mieszkań na wyna
            > jem, to naprawdę taka fizyka kwantowa dla państwa w środku Europy? 500+ pokazuj
            > e, że kasa to nie problem, więc o co chodzi? Może o interesy deweloperów? Żaden
            > rząd nie może sobie poradzić z tą wielką sztuką wybudowania bloków dla ludzi..
            > .


            Świat się kończy - Piepe zostaje LEWACZKĄ!
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:17
              araceli napisała:


              > Świat się kończy - Piepe zostaje LEWACZKĄ!

              Tak to jest kotek, jak wierzysz w głosy we własnej głowie, które ci cały czas powtarzają, że jestem "korświnią" i zwolenniczką prania bab po mordach. Źle jest słuchać głosów w głowie.
              • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:46
                dramatika napisał(a):
                > Tak to jest kotek, jak wierzysz w głosy we własnej głowie, które ci cały czas p
                > owtarzają, że jestem "korświnią" i zwolenniczką prania bab po mordach. Źle jest
                > słuchać głosów w głowie.

                Nie baranku - jesteś klasykiem wybierającym z różnych światopoglądów to co ci wygodnie ale posiadającym za mało mocy przerobowych w czaszce, że konkretne kwestie mają konkretne konsekwencje i nie dają się łączyć z innymi tak jakbyś chciała.
      • frey.a86 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 08:55
        Bo Twój "okresowo zesłany do Warszawy" mąż to idealny lokator. Nie wynajmuje z małymi dziećmi czy żoną w ciąży, nie ma psów i kotów, nie jest hałaśliwym i brudzącym studentem i jest wypłacalny.

        A wynajem matce z dzieckiem to ogromne ryzyko, szczerze to ja bym nie wynajęła mieszkania rodzinie.
      • heca7 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:13
        skarolina napisała:

        > Rok temu to nie był standard. Mąż okresowo "zesłany" do Warszawy mieszkanie w
        > zasadzie wynajął od ręki. I to on się zastanawiał i decydował.

        Po pierwsze facet, po drugie zapewne tam gdzie żyjecie macie jakieś mieszkanie? To świetny klient- w tygodniu pracuje, w weekendy jedzie do domu. Praktycznie z mieszkania nie korzysta wink Nic dziwnego, że mógł przebierać w ofertach.
    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:06
      Chory system, w którym praktycznie nie ma rynku mieszkań na wynajem, bo umówmy się, pula mieszkań posiadanych przez januszy inwestycji, gdzie janusz będzie sobie robił casting na lokatorów oraz np. rościł prawo do wchodzenia do mieszkania w dowolnym momencie, to nie jest żaden rynek mieszkań na wynajem.
      Poza tym: srsly, 2000 za kawalerkę? Plus opłaty, domyślam się? W takich warunkach to raczej nie wynajmowałabym, tylko myślałabym o zakupie. Przecież to jest absolutna rzeź finansowa.
      • frey.a86 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:09
        Przecież na rynku jest bardzo dużo mieszkań na wynajem. Tylko przez kretyńskie przepisy o ochronie lokatorów wynajmowane są głównie studentom i obcokrajowcom, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie wynajmie rodzinie z dziećmi narażając się na problemy z usunięciem niepłacącego lokatora.
        • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:12
          Srutututu pęczek drutu. Januszowe "apartamenty na inwestycję" czy spadek po babci to nie jest żaden rynek mieszkań na wynajem, bo jak widać nawet z wpisów w tym wątku, wszystko oparte jest na widzimisię właściciela, który po pierwsze, może sobie wpisywać co chce w umowę najmu, również warunki niezgodne z prawem, a po drugie, w każdej chwili może przyjść i powiedzieć: syn mi się żeni, wyprowadzaj się. Wynajem na kowbojskich warunkach od prywatnych ludzi to NIE jest rynek mieszkań na wynajem.
          • frey.a86 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:16
            Bzdura. Parę lat temu pomagałam wynająć mieszkania cudzoziemcom i wybór był spory, właściciele nie wchodzili do mieszkań i nie rozwiązywali umów przed czasem. Może jak się szuka w najniższej półce cenowej to zdarzają się Janusze i ich mieszkania po babci.
            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:46
              Ten wybór to NIE jest wybór, jeśli różne kategorie lokatorów mają spełnić różne wymagania.
              Np. matka z małym dzieckiem pomimo przedstawienia np. zaświadczenia o dochodach nadal otrzymuje sygnał "zastanowimy się", a facet bez dziecka wchodzi i wynajmuje od ręki, to nie jest to żaden rynek mieszkań do wynajmu, bo wszystko zależy od kaprysu.
              • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:25
                chicarica napisała:

                > to nie jest to żaden rynek mieszkań do wynajmu, bo wszystko zależy
                > od kaprysu.

                Nie ma nic złego z "kaprysie" dysponowania własną nieruchomością. Tyle że taki kaprys jest OK, gdy jest normalna konkurencja, a nie wykorzystywanie przewagi z powodu braku normalnych usług wynajmu. Czyli ktoś może w umowie zastrzec, ze może mi wchodzić na chatę kiedy chce, ale jest to OK tylko w sytuacji, gdy są na rynku usługi nie przewidujące takich atrakcji.
                Wolny rynek wymaga dużej konkurencyjności, inaczej się patologizuje. Trudno mówić o jakimś wolnym rynku wynajmu w Polsce.
                • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:12
                  No więc właśnie chodzi o to, że rynku nie ma, bo na rynku są tylko mieszkania z kaprysami. Dlatego ja w Polsce w życiu nie rozważałabym mieszkania w wynajętym, bo nie mam nawet ochoty się z tymi kaprysami mierzyć, a alternatywy nie ma.
                  • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:39
                    No widzisz, ale zauwaz nie każdy ma kaprysy , ja wymagam aby najemca płacił, nie wchodzę bez zapowiedzi ani pod nieobecność lokatora, wszelkie usterki usuwa wysłany przeze mnie złota rączka.
                    "Kaprys" miałam tylko w przypadku wyboru lokatora, ale do tego zmusza mnie chore prawo.
                  • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:48
                    chicarica napisała:

                    > Dlatego ja w Polsce w życiu nie rozważałabym mieszkania w wynajętym
                    > , bo nie mam nawet ochoty się z tymi kaprysami mierzyć, a alternatywy nie ma.

                    E tam, jak się jest młodym, to wiele można wytrzymać, a ile potem materiału do opowieści tongue_out Przed kredytem frankowym miałam 10 letnią historię wynajmu na polskim wspaniałym rynku. Tych doświadczeń nic mi nie odbierze tongue_out Dlatego jakkolwiek rozumiem oburzenie właścicieli na to, że obecna patologia de facto ogranicza im prawo własności, to i tak jestem na nich cięta.
                    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:57
                      Inaczej. Jak ja byłam młoda (i piękna, hehe) to miałam tbsa. Czyli w sumie wynajem, ale właśnie nie od żadnych januszy czy grażyn, tylko od firmy wynajmującej. I uważam wlaśnie to za normalne.
                      Właściciele natomiast pretensje mają do lokatorów, a powinni mieć do systemu i do państwa, które ich kosztem rozwiązuje sobie problem.
          • purchawka2017 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:18
            Jeśli zawrzesz w umowie zapisy niezgodne z prawem to nie są one obowiązujące.
            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:45
              Owszem. Co konkretnie jednak powstrzyma właściciela posiadającego klucze od realizowania ich np. wchodzenia do mieszkania?
              • chatgris01 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:27
                chicarica napisała:

                > Owszem. Co konkretnie jednak powstrzyma właściciela posiadającego klucze od rea
                > lizowania ich np. wchodzenia do mieszkania?
                >

                Np. alarm cool
                Najlepiej połączony z agencją ochroniarską lub posterunkiem policji.
              • jeanny1986 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:04
                Wymiana zamków. Masz pełne prawo, trzeba tylko zatrzymać oryginalny wkład.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:37
            Wpisywać sobie może, ale pomysły typu wchodzenie pod nieobecność lokatora są nielegalne i tak nie będzie mógł ich zrealizować, a jak będzie próbował, wpakuje się w solidne kłopoty.

            No ale dopóki ochrona lokatorów będzie wyglądać tak jak teraz, to nikt o zdrowych zmysłach nie zainwestuje w mieszkania pod wynajem w większej ilości, bo przy minimum sprytu i odporności możesz mieszkać dowolnie długo, nie płacić, a właściciel będzie musiał zapewnić Ci media.
            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:44
              Poczytaj sobie co robią i jakie prawa sobie roszczą emamy "inwestorki" typu Arwena. Był całkiem niedawno taki wątek.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:48
                Wiesz, wszędzie się zdarzają świry. Jesteśmy z małżonkiem wynajmującym i nie wchodzimy lokatorom do mieszkań pod ich nieobecność ani nie wpisujemy takich idiotyzmów w umowie.

                Natomiast jednej pani musieliśmy się pozbywać metodą nękania mimo prawomocnego wyroku sądowego, więc z grubsza wiem, jak to wygląda.
                • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:13
                  I to też jest patologia rynku wynajmu. Niepłacący lokator powinien być usuwany natychmiast.
              • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:10
                Nie wchodzę lokatorom. Jak płacą - to mogę ich nie widzieć rok - do podpisania nowej umowy. Wynajmuję obcokrajowcom. W mieszkaniu bywam raz w roku - podpisać nową umowę, sprawdzić stan do ubezpieczenia.
                Wszystko załatwiam mailami. Co miesiąc spisuję liczniki, które są na korytarzu.
                Umowę mam napisaną bardzo szczegółową.
        • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:21
          Dużo jest w teorii, w praktyce jest z tym okropna bieda, co zresztą wykazują wszelkie raporty, ale i artykuły. Stąd też się biorą absurdy typu "pokój z kiblem koło lodówki, powierzchnia 5 metrów, jedyne 1500 za miesiąc + opłaty", albo "nie możesz wbić gwoździa, nie możesz mieć własnych mebli, nie, nie możesz ruszyć tej 40 letniej wersalki, masz płacić i nie narzekać". I ludzie się na to zgadzają.
          Kolega kupił mieszkanie pod wynajem, od początku było jasne że raczej celuje w studentów, ale zgłosiło się kilka różnych osób, w tym młody samotny facet. Przyszedł za późno, kiedy kolega już się dogadał z pierwszą oglądającą, skomentował to stwierdzeniem że nawet nie miał nadziei bo to jest 4, które w tym dniu oglądał i zawsze ktoś go ubiegał. big_grin Dziewczyna, która się zdecydowała zrobiła to na zasadzie: "Dzień dobry, jest super, biorę!"
          Jest jasne że powinniśmy brac przykład z bardziej cywilizowanych krajów gdzie owszem, ogromna część ludzi żyje w wynajmowanym, ale zasady tego wynajmu są zupełnie inne, prawo jest inne i - no nie uciekniemy od tego - buduje się całe osiedla tanich mieszkań pod wynajem.
          • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:20
            Hmm... ja pozwoliłam starszemu małżeństwu „wbić gwoździa”. Obrazek sobie powiesić chciała.
            A skończyłam wyciągając gwoździe z każdej ściany i szafki. Autentycznie - wszędzie wbijała te pie...e gwoździe. Ściany po ich śmierci były do totalnego szpachlowania, a meble do wyrzucenia.
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:28
              pani-nick napisała:

              > Hmm... ja pozwoliłam starszemu małżeństwu „wbić gwoździa”. Obrazek sobie powies
              > ić chciała.

              Co za łaskawość big_grin
              Serio, macie janusze nasr...e w głowach.
              • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:33
                To przeczytaj dalszy ciąg
              • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:34
                Nasrane to raczej miała lokatorka, która pytała i możliwość powieszenia obrazka, a skończyła na wbijaniu gwoździ w każde miejsce w mieszkaniu.
                Ale tak, oczywiście... to ja jestem niedobra 😂
                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:06
                  pani-nick napisała:

                  > Nasrane to raczej miała lokatorka, która pytała i możliwość powieszenia obrazka
                  > , a skończyła na wbijaniu gwoździ w każde miejsce w mieszkaniu.
                  > Ale tak, oczywiście... to ja jestem niedobra 😂

                  Nie "niedobra", tylko jesteś zwykłą grażyną biznesu. Wynajmowanie mieszkania z zakazem wbijania gwoździ to jak pożyczanie samochodu z zastrzeżeniem, żeby nim nie jeżdzić - nie stać się grażynko na odświeżenie mieszkania po lokatorze lub oferujesz taką norę, że nie jesteś w stanie w czynszu zawrzeć kosztu takiego odświeżenia, bo nikt by tego nie wynajął za taką cenę, to zwyczajnie nie rób siary.
                  No ale możesz robić siarę i żenadę, bo wszyscy inni pożal się boże właściciele zachowują się tak samo.
                  • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:12
                    Remont mieszkania to x tysięcy złotych - w zależności od zniszczeń. Stawiam tezę, że 90 procent lokali na wynajem nie daje takiego zwrotu, żeby właściciela stać było na ekhem, "odświeżenie" mieszkania po lokatorze. Tzn przechlapanie ścian farbą tak, ale naprawa mebli i sprzętu, naprawa/wymiana podłóg - no niestety.
                    Tzn. ktoś, kto wynajmuje mieszkanie kupione na kredyt nie zachowa bezpiecznego cash flow. Będzie to wyglądało inaczej w przypadku megawłaścicieli (10 lokali i więcej), ale nie w przypadku małych inwestorów.
                    • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:20
                      Cóż, najwyraźniej należy to zaznaczyć bo ematka nie widzi opcji pośrednich między bielą a czernią: nie pisałam o demolowaniu sprzętów i strzelaniu do ścian z wiatrówki. Pisałam o sytuacjach kiedy wynajmujący zakazuje najemcy wbicia gwoździa w ścianę. Na dodatek użyłam liczby pojedynczej. Jednego gwoździa.
                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:54
                        Dla mnie wbijanie gwoździ w meble podpada pod demolowanie.
                        Nadmierne robienie dziur w ścianach również.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:40
                      Koszt malowania całego mieszkania 50 m2 plus spore łatania ścian gładzią: 2200 zł za samą robociznę (legalna firma, na rachunek), ponad 500 zł za materiały. Czyli 1,5 x czynsz.

                      Jasne, gdybyśmy to robili w modelu "sami kupujemy farbę i ochlapiemy po godzinach", to skończyłoby się na 450 zł + nasz czas, ale demolka na ścianach była zbyt konkretna, żeby nam się chciało w to bawić.
                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:59
                        To jest jeszcze do łyknięcia.
                        Ale jeżeli do tego dochodzą problemy podłogowo-sprzętowe to zabawa przestaje być śmieszna.
                        Policzcie sobie koszt kredytu na zakup mieszkania z wyposażeniem, porównajcie to z pobieranym czynszem, od którego odejmiecie spłatę kredytu, podatek czynsz dla wspólnoty/spółdzielni, oraz koszty takich właśnie remontów. Jeżeli to się nie spina, to nie siłą rzeczy właściciel będzie stawał na uszach, żeby ustrzec się przed kosztem takich niespodzianek.
                        • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:08
                          Nie do końca rozumiem dlaczego koszt kredytu na zakup mieszkania wliczasz w te koszty. Mieszkanie (jego wartość) to kapitał, a nie koszt.
                          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:14
                            Wychodzę z punktu widzenia inwestora. Ma zaskórniaki na 20-30 procent, na resztę bierze kredyt hipoteczny. Robi to nie z patriotyzmu, tylko żeby dorobić. Absolutne minimum to osiąganie dodatniego cash flow po wszystkich kosztach. Inaczej dla tegoż indywidualnego inwestora inwestycja nie ma sensu. Trochę inaczej będzie się to rozkładało przy instytucjonalnym inwestorze - inna perspektywa, inny rozkład ryzyka etc.
                            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:17
                              No dobrze, ale powiedz mi, na czym ma konkretnie wypracować ten zysk, skoro NIE MA kapitału, który by na to pracował?
                              I tak, prowadzenie działalności na taką skalę (jednego mieszkania) się po prostu nie opłaca.
                              • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:23
                                Czy ze mną usiłujesz rozmawiać o teoretycznych modelach ekonomicznych, czy o faktycznych ludzkich decyzjach? Bo teoretycznie ja cię rozumiem, ale praktycznie, ludzie inwestujacy w najem nie robią tego z idei ale dla zarobku. Nawet, jeżeli jest to zarobek niewielki, z horyzontem emerytalnym.
                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:53
                      olena.s napisała:

                      > Stawiam tez
                      > ę, że 90 procent lokali na wynajem nie daje takiego zwrotu

                      Jakkolwiek jechanie Korwinem w przypadku regulowania patologii na rynku nieruchomości uważam za niewłaściwe, tak tutaj wręcz przeciwnie - nie stać cię januszu i grażyno na prowadzenie normalnego biznesu, bez robienia siary, to nie prowadź biznesu. Sprzedaj latyfundium i zainwestuj w jakiś GetBack, przynajmniej ktokolwiek będzie miał z tego zysk i pożytek tongue_out
                      • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:01
                        dramatika napisał(a):
                        > Jakkolwiek jechanie Korwinem w przypadku regulowania patologii na rynku nieruch
                        > omości uważam za niewłaściwe, tak tutaj wręcz przeciwnie - nie stać cię januszu
                        > i grażyno na prowadzenie normalnego biznesu, bez robienia siary, to nie prowad
                        > ź biznesu.

                        Proponuję najpierw sprawdzić jak szybko w przypadku rzeczonych gwoździków w ścianie traci się kaucję w na rynkach wynajmu korświńskiego w takim np. w USA. A potem pitolić od rzeczy.
                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:03
                        Elegancko. Ale to dzięki tym januszom i grażynom najemcy mają gdzie mieszkać.
                        Gdyby cofnąć czas o 20 lat i zniechęcić tych pogardzanych przez ciebie inwestorów do pakowania się w lokale na wynajem, to dzisiejsi najemcy nie mieliby gdzie mieszkać. Więc albo obalaliby rządy (wszelkie, od SLD po AWS i od PO po PiS), albo racjonalnie mieszkaliby w jakimś miłym miejscu poza Polską.
                        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:15
                          olena.s napisała:

                          > Elegancko. Ale to dzięki tym januszom i grażynom najemcy mają gdzie mieszkać.

                          Jestem dziś bojowo nastawiona, ale gdybym miała przy sobie kałasznikowa, to właśnie rozwaliłabym monitor wraz z otoczeniem.
                          Co za łaskawcy! Mordy w kubeł, płacić i chodzić na paluszkach w wypieszczonym mieszkanku. Kwintesencja januszexu i buraczanego podejścia do biznesu. I gdyby mi nie zależało tak po ludzku na tym, aby przysłowiowe samotne matki było stać na wynajem z pensji w Biedrze, to cieszyłabym sie z naprawienia rynku nieruchomości, żeby grażyny za połowę tego co biorą teraz całowały klientów po rękach i to nawet po 50 gwoździach wbitych w ścianę i zalanej podłodze i cieszyły się z dwóch stów zarobku, bo tyle powinno się zarabiać na tej parszywej usłudze. A najlepiej zlikwidować tę patologię polskiego "wolnego rynku wynajmu" bo to tylko wstyd, żenada i upodlenie.

                          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:19
                            Ujujuj, tak mi się wydawało, że ci dekiel skacze. Napij się melisy, bo cię zatchnie.
                          • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:23
                            Za to Ty jesteś kwintesencja chamstwa i głupoty połączonej z frustracja.
                            Najgorszy sen właściciela...
                          • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:25
                            dramatika napisał(a):
                            > Co za łaskawcy! Mordy w kubeł, płacić i chodzić na paluszkach w wypieszczonym
                            > mieszkanku.

                            Wystarczy płacić na czas i nie niszczyć. Dla ciebie widać za dużo.
                          • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:27
                            Weź coś na uspokojenie.
                            Tak, mordy w kubeł i płacić, a jak się lokatorom nie podoba, to może zawsze wynająć inne mieszkanie.
                            Za dwie stowy zarobku to nikt mieszkania nie będzie wynajmowal.
                            Masz rację, obecne prawo - chroniące pasożytów - to wstyd, żenada i upodlenie.
                            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:40
                              sofia_87 napisał(a):


                              > Masz rację, obecne prawo - chroniące pasożytów - to wstyd, żenada i upodlenie.

                              Ciekawe kiedy zażądacie dopłat do "byznesu" za łaskę wynajmu tongue_out

                              Nie dziwota, że płaczecie nad dziurami po gwoździach, jak nie jesteście w stanie pojąć, że nie jest winne prawo dot. lokatorów czy sami lokatorzy tylko fakt, że istnieje mafia urzędniczo-deweloperska, blokująca normalny rozwój budownictwa mieszkaniowego. No ale wam może akurat jest to na rękę, bo jakby mieszkań przybyło i byłby normalny rynek wynajmu (czy wynajem przez gminy) to skonczyłoby się oferowanie nor z zakazem "wbijania gwożdzi" i może cały ten pożal się boże byznes by wymiotło, z pozytkiem dla społeczeństwa. Tak samo w czworakach mieszkali ludzie, ale dobrze się stało, że czworaki przestały istnieć.
                              • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:50
                                dramatika napisał(a):
                                > (czy wynajem przez gminy)

                                A gminom na budowę mieszkań na wynajem do pieniążki z nieba spadną?


                                Powtórzę - sprawdź stan zadłużenia mieszkań komunalnych to zrozumiesz, dlaczego gminy robią w tej kwestii absolutne minimum
                              • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:50
                                Ależ mnie osobiście taka mafia nie przeszkadza, za to nieplacacy lokator by przeszkadzał 😁
                                Nie mam mieszkan- nory, tylko jedno z nich wynajmujemy osobie prywatnej.
                                Ja zresztą inwestuje w lokale handlowo - usługowe, tu prawo jest normalne i przyzwoite pieniądze.
                                Mieszkań wynajmować nie muszę, więc gdy to mi się przestanie opłacać to nie będę, nie mówiąc już o doplacaniu do tego
                              • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:01
                                Jeśli widzisz niszę zbierz 40-50 ludzi myślących jak Ty, kupcie działkę, zbudujcie blok po kosztach i pokażcie środkowy palec deweloperom. Państwo próbowało, nic z tego nie wyszło, ale może taka „spółdzielnia” się sprawdziwink
                                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:08
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Jeśli widzisz niszę

                                  Wróć. Nie ma żadnej niszy. Wszystko jest szczelnie zagospodarowane tak aby odpowiedni ludzie odpowiednio zarobili i w tym właśnie problem.
                                  • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:28
                                    Ależ jest i już były przypadki, że takie grupy, choć mniejsze się zbierały, że tego nie widzisz to nie znaczy, że to nie istnieje.
                                • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:45
                                  Ja dokładnie w taki sposób nabyłam pierwsze mieszkanie, więc jest to absolutnie realne, wymaga tylko a) kogoś, kto się na tym zna albo b) niewielkiego wsparcia państwa/gminy, które zapewni człowieka z know-how do ogarnięcia tego.
                          • nessy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:36
                            To się zmieni, ale tylko wtedy ,gdy w życie wejdzie podatek katastralny. Wtedy się okaże, że Januszy biznesu, nie będzie stać na kilka nieruchomości i zostanie im jedna, góra dwie. I skończy się wtedy ich cwaniactwo wink
                            I powtórzę po raz kolejny, nikt mi nie wmówi, że wynajem lepszy od posiadania własnego mieszkania, co widać zresztą w tym wątku.

                            • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:43
                              Żeby kupić własne - musisz mieć zdolność kredytową lub gotówkę. Myślisz, że samotna matka ma taką zdolność?

                              Jak wejdzie podatek katastralny, to ceny wynajmu pójdą w górę. Do tego będzie mniej mieszkań na wynajem - to też podniesie ceny.
                              Ja nie muszę wynajmować mieszkania. Może stać puste i czekać aż córka pójdzie na studia i sobie tam zamieszka. Dopóki mi przynosi zysk, nie sprawia kłopotów - to wynajmuję. Jak coś się zmieni w jednym z tych dwóch warunków - to przestanę wynajmować.
                            • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:44
                              Na razie raczej nie wejdzie.
                              O wiele wczesniej skoczą stopy i w związku z tym koszty kredytów.
                            • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:47
                              nessy napisała:
                              > To się zmieni, ale tylko wtedy ,gdy w życie wejdzie podatek katastralny. Wtedy
                              > się okaże, że Januszy biznesu, nie będzie stać na kilka nieruchomości i zostan
                              > ie im jedna, góra dwie. I skończy się wtedy ich cwaniactwo wink


                              W jakiej alternatywnej rzeczywistości? Podatek zostanie przerzucony na najemcę i tyle.
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:49
                              I ci wszyscy najemcy, których teraz nie stać na kupno mieszkania, a po wprowadzeniu katastru zapewne nie będzie ich stać jeszcze bardziej, zbiorowo powiedzą "no to pa, sayonara, cześć i dzięki za ryby" i wyniosą się pod most?
                            • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 07:14
                              Podatek znajdzie się w cenach wynajmu, zapłacą go lokatorzy.
                          • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:42
                            Kup sobie swoje mieszkanie, to nikomu nie będziesz musiała płacić frustratko.
                            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:45
                              cruella_demon napisała:

                              > Kup sobie swoje mieszkanie, to nikomu nie będziesz musiała płacić frustratko.

                              Następna dumna, ze kupiła kwadrat.
                              • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 17:15
                                Ja jestem dumna, że kupiłam mój kwadrat. Dlaczego mam nie być?

                                Mało tego - kwadrat, który kupiłam jako pierwszy, najpierw wynajmowałam. Był obskurny, z koszmarną kuchnią, łazienką domagającą się remontu JUŻ, zarwanym łóżkiem, obrzydliwą podłogą. Mieszkałam tam kilka lat, aż właściciel postanowił sprzedać. I ja wtedy kupiłam. Remont własnymi ręcami i ręcami męża tam przeprowadzałam, a że od zawsze umiemy to robić - to było IDEALNIE. Nikt by mi tak ścian nie dopieścił, nikt tak równo fug nie położył. Wymieniłam wszystko, łącznie z kablami w ścianach. I tak - jestem z tego dumna.

                                A potem się rozmnożyłam i idealne mieszkanie przestało stykać, więc kupiłam inne. A że najlepsza inwestycja jest w mieszkanie, to pierwszego nie sprzedałam, tylko na wynajem puściłam. Nie oczekuję wylizywania podłogi czy nabożnego traktowania ścian i mebli. Oczekuję, że jak ktoś tam mieszka, to będzie traktował to mieszkanie jak ja, gdy je wynajmowałam. Dzięki temu, że nie zapuściłam do końca kuchni, nie zarwałam muszli klozetowej, nie nasikałam na zarwaną kanapę itp, to mogłam bez remontu mieszkać prawie rok (zanim zebrałam odpowiednie fundusze oraz wybrałam, co chciałam wybrać).
                                A może w niedalekiej przyszłości w tym moim pierwszym kwadracie zamieszka mój syn albo moi rodzice i nie - nie zamierzam za to nikogo przepraszać, kajać się i tłumaczyć. Po prostu pójdę i powiem, że za 2-3 miesiące coś takiego planuję i wynajmujący muszą sobie szukać nowego lokum.
                                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:31
                                  vodyanoi napisał:

                                  > Po prostu pójdę i powiem, że za 2-3 miesiące coś takiego planuję i
                                  > wynajmujący muszą sobie szukać nowego lokum.

                                  Komu to tłumaczysz? Podczas 10 lat wynajmowania 10 razy zmieniałam lokum i to nie dlatego, że to ja rezygnowałam czy czemuś uchybiałam. Soczystymi historyjkami mogłabym zapewnić "kontent" połowie strony typu ch...wemieszkanie (czy jak mu tam). I nie jest to narzekanie na włascicieli tylko na patologiczną sytuację na rynku nieruchomości, gdzie człowiek, który wynajmuje, w zasadzie nie zna dnia ani godziny. Wypierd...ć w ciągu miesiąca i tyle. Jasne, że właściciele kwadratów korzystają z tej sytuacji - jak jest szansa kogoś bezkarnie potraktować jak mebel w imię prawa własności, to dlaczego nie. I nie jest to bynajmniej zaden wolny rynek - wolny rynek to by był, jakbym miała wybór wynająć na rok czy na 10 lat z takimi karami, zeby właścicielowi i samemu lokatorowi nie opłacało się zmienić zdania. A tak to mamy patologię, a nie wolny rynek. Traktowanie ludzi jak bydło, to nic dziwnego że jak bydło się zachowują.
                                  Co do dumy z kupna kwadratu, to ematka jak zwykle nie zawodzi. To tak jakby być dumnym z tego, że ma się dwie sprawne nogi, albo że się nie żyje z kradzieży. Jeszcze pewnie zdecydowanej większosci tych puchnących z dumy w kupnie kwadratu pomagał tatuś albo kupiła na spółę z mężusiem. Rzeczywiście wielkie osiągnięcie życiowe big_grin Zostań samotną matką 2-latka bez grosza przy duszy i na tyle się ogarnij, aby po 2 latach mieć zdolność na 60 m. w normalnej dzielnicy całkiem sporego miasta, to pogadamy, dumna właścicielko. Śmiech mnie pusty ogarnia jak was czytam, niezmiennie, niezależnie od tematyki.
                                  • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:39
                                    Ty dzisiaj przekraczasz granice absurdu.
                                    Jakie kary w warunkach wolnego rynku??
                                    Przez rok, nie wspominając już o 10 może się diametralnie zmienić zarówno sytuacja wynajmujacego jak i najemcy.
                                    >>>I nie jest to bynajmniej zaden wolny rynek - wolny rynek to by był, jakbym miała wybór wynająć na rok czy na 10 lat z takimi karami, zeby właścicielowi i samemu lokatorowi nie opłacało się zmienić zdania. A tak to mamy patologię, a nie wolny rynek.<<<
                                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:00
                                      sofia_87 napisał(a):

                                      > Ty dzisiaj przekraczasz granice absurdu.
                                      > Jakie kary w warunkach wolnego rynku??
                                      > Przez rok, nie wspominając już o 10 może się diametralnie zmienić zarówno sytua
                                      > cja wynajmujacego jak i najemcy.

                                      No i co z tego. Adekwatnie wysoka kara to nie jest koniec świata. Nie płacisz czynszu to wypierniczasz w momencie na chodniczek i pełna co do tego zgoda, ale musi być jakaś równowaga, czyli normalna oferta na rynku, czyli także mieszkania z zapewnionym wynajmem długoterminowym. Bo jak na razie to jest rynek przepływu bydła z jednego miejsca do drugiego. Ludzie to nie bydło, przypominam uprzejmie.
                                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:06
                                        Nie, jak na razie to wynajmując mieszkanie osobie, która uzna ze jej się należy, ryzykujesz bujaniem się przez kilka lat z niechcianym i nieusuwalnym lokatorem.
                                      • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:10
                                        Przecież można się obustronnie zgodzić na okres wypowiedzenia, który będzie odpowiadał obu stronom.
                                        Miesiac, dwa lub trzy.
                                        Masz rację, ludzie to nie bydło, najemca, który miał w planach wynajem długoterminowy ma więc pełne prawo zmienić zdaniem, zakochać się i wyprowadzić do ukochanego albo wyemigrowac.
                                  • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:40
                                    Wiesz co? Jesteś zwykła prostaczka. To twój problem.
                                    Wyprowadziłam się z domu jako 21latka. I przez kilka lat wynajmowałam pokoje w mieszkaniach studenckich i raz kawalerkę.
                                    Nie jest wiec tak, ze temat znam tylko od strony „landlorda”. I nadal mimo to nie ogarniam takiego podejścia, jak twoje i tych idiotycznych pretensji.
                                    Dziś nawet umowa na czas nieokreślony jest rzadkością, a ty oczekujesz takiego najmu?! 😂
                                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:05
                                      pani-nick napisała:


                                      > Dziś nawet umowa na czas nieokreślony jest rzadkością, a ty oczekujesz takiego
                                      > najmu?! 😂

                                      Wat? big_grin Umowa na nieokreślony rzadkością? Buahaha.
                                      Ja rozumiem całkowicie, że jesteś oburzona moim wkur..em. Nic z życia nie rozumiesz, to i oburza cię adekwatna reakcja na całkowite oderwanie od rzeczywistości. Baba sobie gwóżdź w drogocenny paździerz wbiła... A ić pani wiesz pani gdzie, pani-nick.
                                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:11
                                        Wiec jesteś w..ona? To uff.. myślałam ze pi prostu głupia.
                                        Nie, baba wbiła gwoździE w każdy możliwy punkt mieszkania. Łącznie z drzwiami i meblami.
                                  • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:45
                                    "I nie jest to narzekanie na włascicieli tylko na patologiczną sytuację na rynku nieruchomości, gdzie człowiek, który wynajmuje, w zasadzie nie zna dnia ani godziny. Wypierd...ć w ciągu miesiąca i tyle."

                                    Ależ nie ma problemu! To jest dokładnie tak, jak z prawem pracy - działa to w dwie strony.
                                    Jeśli w umowie zawrzesz wypowiedzenie miesięczne, to obowiązuje ono ciebie, jak i właściciela. Jeśli trzymiesięczne - to obowiązuje to ciebie, jak i właściciela. A że lokatorzy z reguły nigdy czegoś takiego podpisać nie chcą (w większości), to się nie dziw, że nie jest to standardem na rynku. Standardem jest za to brak wypowiedzenia, wyprowadzanie się z dnia na dzień i jeszcze oczekiwanie zwrotu kaucji. Lub po prostu niepłacenie za ostatni miesiąc i tyle lokatora widzieli (dobrze, że napisze smsa, że klucze w skrzynce na listy).

                                    Jakbyś chciała ode mnie wynająć, to ja z tobą mogę podpisać umowę nawet na półroczne wypowiedzenie. Ale obowiązywać to będzie również ciebie.

                                    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:25
                                      Widzisz, i to jest właśnie paranoja rynku, na którym do wynajmu są tylko mieszkania od prywatnych właścicieli.

                                      Ja wynajmuję. Ale tylko i wyłącznie dlatego, że wynajmuję od firmy/swego rodzaju spółdzielni i dopóki płacę, to nie mają mi prawa wypowiedzieć umowy, mogę sobie tu mieszkać do usr...nej śmierci. Mogę też wypowiedzieć, z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, co mniej więcej koresponduje z okresem wypowiedzenia w pracy, więc gdyby zechciało mi się zmienić pracę na jakąś w innym mieście, to mam czas na to, by sobie zorganizować wyprowadzkę. Nie muszę się zastanawiać, czy np. warto kupować sofę jak lotniskowiec albo lustro z żarówkami do "buduarku", ponieważ wiem, że zostaję tu na tak długo jak JA chcę i będę mieć zarówno miejsce na lotniskowiec, jak i buduarek. Żyję normalnie, a nie w prowizorce nastawionej na (w razie czego) pakowanie się i wynosiny bo właściciel sobie przypomniał że mu się córka żeni czy syn wychodzi za mąż czy pies jest w ciąży czy kot się rozwodzi. Albowiem właściciel mojego mieszkania nie jest osobą.
                                      • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:40
                                        Bardzo komfortowe i godne warunki
                                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:53
                                        Ale to nie jest problem prywatnych inwestorów. To jest problem organizacji całej zabawy. Państwo nie tworzy struktur sprzyjających powstawaniu firm inwestujących i prowadzących wynajem nieruchomości (a przy mizerii samorządów to musiałby być firmy z prywatnym kapitałem). Część inwestorów byłaby zainteresowana, a postawienie i najem całego bloku byłoby mniej kosztochłonne niż inwestowanie w pojedyncze mieszkanie.
                                        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:07
                                          olena.s napisała:

                                          > przy mizerii samorządów to musiałby
                                          > być firmy z prywatnym kapitałem

                                          Ależ państwo tworzy doskonałe warunki dla "firm z prywatnym kapitałem". To znaczy jednej firmy na dany region, w porywach kilku, znajomych królika. Wszyscy inni nie wygrywają przetargów na działki, albo jak chcą budowac, to się nie da, nie można i tak dalej. Nawet naczelnik państwa napotkał na ścianę big_grin To jest doskonała symbioza - wszyscy zainteresowani świetnie na tym zarabiają, czego więcej chcieć?
                                      • ritual2019 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:04
                                        Dokladnie, wynajmowac mozna od osob prywatnych jak i od firm ktore maja cale budynki czy osiedla na wynajem albo czesc mieszkan czy domow w budynkach/osiedlach. Sa agencje ktore zajmuja sie administracja tych mieszkan/domow. Moga byc puste, umeblowane, czesciowo umeblowane co komu pasuje I czego kto potrzebuje. Moj partner po rozstaniu z zona I zanim kupil dom wynajmowal tak mieszkanie w budynku. Czesciowo umeblowane,kuchnia oczywiscie, pralka, suszarka, szafy w sypialniach itp. Oprocz tego administracja zajmowala sie wszystkim, czyli wymiana zarowki w lazience, naprawa grzejnika czy prysznica oraz wymiana pralki jesli sie zepsula. Takze myciem okien z zewnatrz, sprzatniem budynku, koszeniem trawnikow, dbaniem o rosliny wokol itd. Osoby ktore wynajmuja moga tam mieszkac do smierci a moga wyprowadzic sie kiedy chca, wystarczyly 4 tygodnie wypowiedzenia. Oprocz tego istnieja tez gminne mieszkania/domy do wynajecia, ktore sa takze pod wykup. Tu lista oczekiwania itp nieco inne zasady ale nadal podobne I przede wszystkim osiagalne cenowo dla slabo zarabiajacych. W Polsce to nie istnieje, nie ma rynku wynajmu praktycznie zadnego a to co jest to dzicz.
                                      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:14
                                        chicarica napisała:


                                        > Albowiem właściciel mojego mieszkania nie jest osobą.

                                        Brzmi tajemniczo i groźnie, ale jak rozumiem chodzi o firmę tudzież gminę tongue_out
                                        To oczywiście wynika z normalnego prawa konsumenckiego - konsument jest z definicji uprzywilejowany na styku z korporacją/profesjonalną firmą. Pewnie teoretycznie wynajem tzw "dziki" też byłby możliwy, ale nikomu by się nie opłacało traktowanie człowieka jak człowieka, a nie jak bydło tongue_out
                                        U nas w Polsce już jesteśmy o krok od traktowania w podobny sposób konsumenta, ale to niestety na nic, jak rynkiem wynajmu będą rządzić januszexy.
                                    • iza65 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:59
                                      vodyanoi napisał:


                                      >
                                      > Ależ nie ma problemu! To jest dokładnie tak, jak z prawem pracy - działa to w d
                                      > wie strony.
                                      > Jeśli w umowie zawrzesz wypowiedzenie miesięczne, to obowiązuje ono ciebie, jak
                                      > i właściciela. Jeśli trzymiesięczne - to obowiązuje to ciebie, jak i właścicie
                                      > la. A że lokatorzy z reguły nigdy czegoś takiego podpisać nie chcą (w większośc
                                      > i), to się nie dziw, że nie jest to standardem na rynku. Standardem jest za to
                                      > brak wypowiedzenia, wyprowadzanie się z dnia na dzień i jeszcze oczekiwanie zwr
                                      > otu kaucji. Lub po prostu niepłacenie za ostatni miesiąc i tyle lokatora widzie
                                      > li (dobrze, że napisze smsa, że klucze w skrzynce na listy).
                                      >
                                      > Jakbyś chciała ode mnie wynająć, to ja z tobą mogę podpisać umowę nawet na półr
                                      > oczne wypowiedzenie. Ale obowiązywać to będzie również ciebie.
                                      >
                                      Nic podobnego (chyba, że nie opisujesz polskiego prawa). W Polsce w umowie najmu mieszkania w ogóle nie trzeba zawierać okresów wypowiedzenia, ponieważ to jest uregulowane ustawami.
                                  • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:33
                                    dramatika napisał(a):
                                    > gdzie człowiek, który wynajmuje, w zasadzie nie zna dni
                                    > a ani godziny. Wypierd...ć w ciągu miesiąca i tyle.

                                    Okres wypowiedzenia jest dla obu stron taki sam. Miałam lokatorów, którzy najpierw przedłuzyli umowę na 12 miesięcy a przed końcem drugiego przysłali wypowiedzenie. I co? I nico - życie.


                                    >Jasne, że właściciele kwadr
                                    > atów korzystają z tej sytuacji - jak jest szansa kogoś bezkarnie potraktować ja
                                    > k mebel w imię prawa własności, to dlaczego nie.

                                    Tak - właściciele mieszkań o niczym innym nie marzą tylko o karuzeli najemców! Specjalnie wypowiadają ludziom umowy, żeby wprowadzali się następni big_grin

                                    > wolny rynek to by był, jakbym miała wybór wynająć na rok czy na
                                    > 10 lat z takimi karami, zeby właścicielowi i samemu lokatorowi nie opłacało się
                                    > zmienić zdania.

                                    Ja bym chętnie taką umowę z lokatorem podpisałam ale chętnych brak. Najemca z założenia nie wie co będzie za rok, dwa a już na pewno nie za 10.


                                    > Jeszcze pewnie zdecydowanej większosci tych puchnących z dumy w kupnie kwadratu
                                    > pomagał tatuś albo kupiła na spółę z mężusiem.

                                    Mężusiowie są ci najbardziej solą w oku. Największa trauma życiowa...
                                    • heca7 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:57
                                      A to już nie wolno kupować na spółkę z mężem?! Z sąsiadem miałam kupować?! Bo nie wiem czy mam się wstydzić wink
                                      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:15
                                        heca7 napisała:

                                        > A to już nie wolno kupować na spółkę z mężem?! Z sąsiadem miałam kupować?! Bo n
                                        > ie wiem czy mam się wstydzić wink

                                        Nie ma powodu ani do wstydu, ani do jakiejś dumy. To tak jakby być dumnym z kupna kompletu garnków, przynajmniej dla wonskiej specjalistki z dobrego domu.
                                        Większy powód do dumy może mieć niejaki Mateusz Kijowski, który podobno został fryzjerem (o ile to prawda, a nie kolejny fejk nius wydalony przez nasze wspaniałe media i wspaniałych pseudodziennikarzy). To jest dopiero coś, aby będąc człowiekiem całkowicie upadłym i skompromitowanym i to jeszcze ze zlewaczałego środowiska upasłego na różnych "dotacjach", wziąć się za normalna robotę. Mały krok człowieka, wielki krok ludzkości - bez sarkazmu.
                  • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:19
                    No właśnie, konieczność odmalowania mieszkania po wynajmie to koszt prowadzenia działalności zarobkowej. Możliwe, że wynajmijący wbijali gwoździe do przymocowania szaf do ściany, żeby nie spadły, skoro właściciel tego nie uczynił.
                    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:40
                      Wymalowanie czy wymiana podłogi po normalnym zużyciu to wg mnie normalny koszt, nie powinien być pokrywany przez najemcę bo niby czemu? Jakoś trudno mi uwierzyć, że ktoś podziurawił ścianę bo tak, ale jeśli faktycznie tak zrobił, to koszt szpachlowania powinna pokryć kaucja. Z kolei naprawa szafek to już grubsza sprawa i tu wg mnie wystawia się rachunek i pisze wezwanie do zapłaty.
                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:52
                        O ile wiem, w Polsce baaaaaaaardzo dużą część rynku zajmują najemcy chwilowi. Którzy siłą rzeczy zmieniają się często, toteż nie ma opcji, żeby po każdym (co roku, na przykład) robić nawet średni remont, o wymianie podłogi nie wspomnę.
                        W miejscach, gdzie ludzie mieszkają w jednej wynajętej lokalizacji latami ta kalkulacja naturalnie będzie inna.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:00
                          Średni czas wynajmu to w naszym przypadku 2 lata, najdłużej jak dotąd 3. Ale lokatorzy mieszkający rok też się zdarzają, a największe zniszczenia zostawiła parka, która mieszkała 5 miesięcy.

                          Właściwie po każdej ekipie trzeba malować. Nie wiem, co co ludzie robią, we własnym domu maluję najczęściej co 3 lata.

                          Przy czym kombinacja "ludzie mieszkający rok/samo odmalowanie" jest do przeżycia. Ale mieliśmy już:

                          - uszkodzoną dość drogą umywalkę (jakim trzeba być kretynem, żeby w celu wymiany żarówki stawać na umywalce ze szklanym blatem)
                          - zniknięcie z mieszkania... stołu
                          - pomalowanie nowych krzeseł, w naturalnym kolorze sklejki, na biało, tak, że nadają się raczej do wyrzucenia.
                          • heca7 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:45
                            U nas raz pan wyniósł telewizor a innym razem (kolejny najemca) strzelił z pistoletu kulkowego do tv i rozbił ekran.
                    • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:57
                      Malowania, tak - na to jest kaucja. Szpachlowania i wymiany mebli - nie. Nie planuje się wymiany mebli po każdym lokatorze.
                      Nie, bywalcu. Pani sobie robiła z gwoździkow na szafach i drzwiach!!! Haczyki do powieszenia ściereczek na przykład.

                      Ps. Dodajmy może dla jasności, ze zapewniamy z naszej strony pełen serwis AGD (jeśli zepsuje się pralka, czy zmywarka - to my kupujemy nowa), wszelkie naprawy itp.
                      Nie, nie jesteśmy Januszem.
                  • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:53
                    Ty jesteś normalna? Niczego nie zabraniam. Przy podpisywaniu umowy, milutka starsza pani spytała, czy nie będziemy mieli nic przeciwko wbiciu gwoździa w ścianę i powieszeniu obrazka. Oczywiście, ze nie mieliśmy.
                    To, co zastałam dwa lata później, po jej śmierci, wprawiło mnie w osłupienie.

                    Innym razem student postanowił wyładować swoją złość kopiąc w drzwi i demolując je. Tez powinnam machnąć ręka?

                    O kradzieży sprzętów typu odkurzacz nawet nie wspomnę.

                    A! Jedna urocza pani bez naszej wiedzy kupiła sobie pieska. Wiesz jakie plamy na deskach podłogowych zostawia psi mocz? Wiesz co trzeba zrobić z zasikana i nie czyszczona przez pół roku sofa? Wywalić.

                    Tak, ze tego... ty rozumiem masz otwarte serce i akceptujesz kazde zachowanie lokatora?

                    Czy wypowiadasz się teoretycznie?

                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:05
                      pani-nick napisała:


                      > Czy wypowiadasz się teoretycznie?

                      Srycznie, a nie teoretycznie.
                      Pobierasz kaucję, więc nie płacz. Kiedyś mój kot podrapał drzwi w mieszkaniu lokatorskim - były takie z gustownym skajowym "wygłuszeniem". Nikt nie robił z tego powodu żadnych histerii - właściciel nie zwrócił kaucji i tyle.
                      Jesteś za bardzo przywiązana do swojego wypieszczonego mieszkanka albo jest norą, za którą nie możesz pobrać normalnej kaucji - sprzedaj i nie rób ludziom siary z tego powodu, że chcieli sobie wbić gwoździa lub pięćdziesiąt.
                      • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:07
                        dramatika napisał(a):
                        > - właściciel nie zwrócił kaucji i tyle.

                        A co ze zniszczeniami przekraczającymi wartość kaucji?
                        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:25
                          araceli napisała:


                          > A co ze zniszczeniami przekraczającymi wartość kaucji?

                          Wpisuje się w straty i nie robi histerii z powodu straty paru stów. A jak biznes jest nieopłacalny, bo wszyscy zalewają/niszczą/wyrywają kable ze ścian i remont/obsługa prawna kosztuje więcej niż zarobek, to się przerzuca na - nie wiem - wypas lam w Bieszczadach.
                          Ten upadlający "biznes" nie miałby racji bytu w normalnych warunkach, czyli istnieniu dodatkowych 3 mln mieszkań, bo byłaby normalna konkurencja, czy mieszkania na wynajem od gminy. Całe to byznesowe towarzystwo histeryzujące z powodu dziury po gwoździu w cennej szafce z ikei pasie się tak samo na głodzie mieszkań jak wszystkie rządy w tzw. wolnej Polsce. Zaorać.
                          • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:28
                            😂👍
                          • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:29
                            dramatika napisał(a):
                            > Wpisuje się w straty i nie robi histerii z powodu straty paru stów.


                            Korświńska biznesmenka - oł łaaaaał! Niestety baranku - straty na jednym kliencie biznes odbija na kolejnym - chyba doskonale to wiesz? Prawda? Jakieś komóreczki w czaszce ogarniają?
                            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:51
                              araceli napisała:


                              > Korświńska biznesmenka - oł łaaaaał! Niestety baranku - straty na jednym klie
                              > ncie biznes odbija na kolejnym

                              Grażyna biznesu to sobie może straty odbić na tym, że w w tym miesiącu nie kupi kolejnej pary białych kozaczków z brylancikami. Za to robol, który wyremontuje jej chatę będzie miał więcej kasy - równowaga zachowana.
                              "Odbijać" to sobie mogą mafie finansowe tworzące zmowy cenowe, przy bezczynności nadzoru. Enyłej znowu albo głosy w głowie, albo mylenie roweru z rybą...
                              • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:55
                                dramatika napisał(a):
                                > Grażyna biznesu to sobie może straty odbić na tym, że w w tym miesiącu nie kupi
                                > kolejnej pary białych kozaczków z brylancikami.


                                No jasne - przecież korświnki głoszą, że biznes to się pro bono prowadzi big_grin


                                Śmieszna jesteś domagając się marksizmu tam gdzie TOBIE pasuje jednocześnie drąc się o korświnizm wobec innych (sprzątaczka pracująca za miskę ryżu, żeni TOBIE pracodawca płacił lepiej).
                                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:06
                                  araceli napisała:


                                  > Śmieszna jesteś domagając się marksizmu tam gdzie TOBIE pasuje

                                  Skończ już te brednie. Wymysliłaś sobie jakieś moje poglądy i teraz jesteś cieżko zaskoczona, że są niezgodne z twoimi wyobrażeniami. Nic nie może być bardziej nudne, więc sobie daruj.
                                  • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:18
                                    dramatika napisał(a):
                                    > Wymysliłaś sobie jakieś moje poglądy

                                    Mylę, że w tym, że domagasz się lewicowego marksizu (mieszkań komunalnych, akceptacji twojego dziecka pozamałżeńskiego) tam gdzie TOBIE pasuje a tam gdzie nie - korwinizmu (miska ryżu dla sprzątaczki żeby tobie pracodawca więcej płacił)?

                                    Mnie nic nie zaskoczyło - jesteś do wyrzygu nudną kalistką.
                                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:06
                                      araceli napisała:


                                      > Mnie nic nie zaskoczyło - jesteś do wyrzygu nudną kalistką.

                                      A to posiadanie poglądów lewicowo-prawicowych jest zagrożone posądzeniem o kalizm według osobistego kajeciku araceli, w którym występują możliwe do połączenia poglądy? Możliwe, ale wiesz gdzie możesz sobie wsadzić swój kajecik?
                                      • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 17:32
                                        dramatika napisał(a):
                                        > A to posiadanie poglądów lewicowo-prawicowych

                                        Nie lewicowo-prawicowych tylko 'co dup.e Piepuszki akurat w danym momencie pasuje'.

                                        Kalizm w wydaniu egocentrycznym = antypatriotyzm totalny.
                              • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:57
                                Grażyna biznesu może swoje, pieniądze wydawać jak chce, na kozaczki albo palić nimi w piecu, jej sprawa.
                            • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:02
                              Korświńska biznesmenka - oł łaaaaał!

                              Raczej Grażyna wynajmu. Motto przewodnie- zdewastować i uciec.
                              • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:12
                                cruella_demon napisała:


                                > Raczej Grażyna wynajmu. Motto przewodnie- zdewastować i uciec.

                                Tak, jestem wyznawczynią Korwina, a w wolnych chwilach hobbystycznie wynajmuję mieszkania jako lokatorka by je artystycznie zdewastować. Oprócz oczywiście tego, że jestem pisowskim trollem, homofobem oraz obrończynią pedofilów, gwałcicieli i tak dalej.
                                Nudne to już do wymiotów. Obrzucanie się z przedszkolakami piaskiem w piaskownicy jest bardziej wyrafinowaną rozrywką niż jakakolwiek dyskusja z wonską specjalistką wyznawczynią demokracji liberalnej. Enyłej nie oczekuję tu intelektualnych uniesień, ot dobra rzecz upuścić trochę pary na tę parszywą i fałszywą rzeczywistość.
                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:07
                        Czyli teoretycznie 😂 jak ci ktoś zniszczy twoja własność z hasłem „bo przecież ci nie ubędzie”, to się odezwij.
                        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:32
                          pani-nick napisała:

                          > Czyli teoretycznie 😂 jak ci ktoś zniszczy twoja własność z hasłem „bo przecież
                          > ci nie ubędzie”, to się odezwij.

                          Ta, własność - płacz nad meblami z paździerza, bo se baba gwoździk przybiła na ścierkę. Oferujesz mieszkanie z pęłnym wyposażeniem dla golasa z jedną walizką, to pomyśl o relingu na ścierę czy ręcznik, półce pod lustrem w łazience czy sznurku na bieliznę, żeby gość nie musiał latać z wiertarką. Na zachodzie w tego typu mieszkaniach są nawet gary i talerze w szafkach.
                          • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:46
                            No popatrz popatrz... w naszych tez są gary. Ba! Ekspres do kawy tez...

                            Weź ty sobie najpierw sama coś kup, a potem mów innym, jak maja dbać o swoją własność, ok?
                            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:00
                              pani-nick napisała:


                              > Weź ty sobie najpierw sama coś kup, a potem mów innym, jak maja dbać o swoją wł
                              > asność, ok?

                              Oho, wielka napuszona właścicielka, której jedynym osiągnięciem jest nabycie kwadratu tongue_out
                              • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:04
                                smile a jakim osiągnięciem pochwalisz się ty?
                                • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:14
                                  Kredytem we frankach. Nic dziwnego, że nerwowo reaguje.
                                  • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:15
                                    To nie mieszka w wynajmowanym?
                                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:32
                                      pani-nick napisała:

                                      > To nie mieszka w wynajmowanym?

                                      Lol, aleś ty ... sama wiesz jaka big_grin
                                  • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:29
                                    olena.s napisała:

                                    > Kredytem we frankach. Nic dziwnego, że nerwowo reaguje.

                                    Gdybyś miała jakiekolwiek pojęcie to wiedziałabyś, że akurat kredyt we frankach jest ostatecznie całkiem fajnym rozwiązaniem. O ile zacznie się go wykonywać zgodnie z obowiązującym prawem smile
                                    Natomiast to i tak tylko kasa. Nie uważam, aby nabycie kwadratu czy nawet nabycie go ostatecznie za kilkadziesiąt procent wartości, jak to ma miejsce u mnie, należało do kategorii "życiowych osiągnięć".
                                  • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:41
                                    olena.s napisała:

                                    > Kredytem we frankach. Nic dziwnego, że nerwowo reaguje.


                                    big_grin big_grin big_grin
                                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:56
                                      cruella_demon napisała:


                                      > big_grin big_grin big_grin

                                      Następna uchachana, że ktoś kogoś oszukał. Też się będziesz śmiać jak oszust będzie musiał zwrócić kasę lub nie będzie miał żadnych podstaw do pobierania jakichkolwiek rat, dzięki czemu wielu frankowiczów, w tym ja, zapłacimy za nasze apartamęty tylko tyle ile są warte, bez żadnych odsetek, albo nawet mniej? O, już widzę, jak rzednie minka, bo jednak frajera nie puszczą z torbami, jaka szkoda.
                                      Banda kawiorowych lewaczek. Jedna z dumna z tego, że ma chłopa i "normalną rodzinę" nie to co niektórzy "nieudacznicy", druga ze wzięła kredyt na spółkę z chłopem, trzecia zadowolona, że finansowa korporacja kogoś wydymała. Nie ma nic lepszego niż prowokowanie was do tego typu wypowiedzi i uchachanych buziek, bo tylko prawda jest ciekawa.
                                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:12
                                        Prymitywna jak zwykle. Osobiście sprzyjam frankowiczom - za klauzule banki powinny zapłacić. Śmieszny jest jednak twój zaperzony, agresywny tok myślenia, atakowania innych, a co gorsza także ocen i wyciągania wniosków.
                                        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:22
                                          olena.s napisała:

                                          > Prymitywna jak zwykle. Osobiście sprzyjam frankowiczom - za klauzule banki powi
                                          > nny zapłacić. Śmieszny jest jednak twój zaperzony, agresywny tok myślenia, atak
                                          > owania innych, a co gorsza także ocen i wyciągania wniosków.

                                          Oczywiście, oświecona paniusiu. Uchachana morda na informację, ze wzięłam franki to tak z życzliwości uchachana, takie wirtualne życzenie powodzenia z walką z zasadniczo wszechpotężną mafią. A ja jak zwykle powinnam przestać histeryzować.
                                          Przestań mi tu lukrować guana i oburzać się, że z obrzydzeniem zatykam nos.
                                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 06:35
                                        Post wyżej pisałaś, ze kredyt frankowy jest bardzo spoko i o co chodzi 😎🤭
                  • kryzys_wieku_sredniego Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:51
                    Ale z samochodem to prawie tak jest, pożyczasz to tylko ty jeździsz i tylko po określonym terenie. My mieliśmy dzwona z dziewczyną - ona w nas wjechała, bosze to były cuda na kiju, na początku chcialam policje wzywać ale mąż jest łaskawy, bo auto było służbowe, bo nie tej pani tylko męża, bo stłuczka była we Wrocławiu a oni z Poznania i nie mogli tu być autem służbowym.
                    W sumie mąż podpisywal papiery, bo ja powiedzialam, że w takim razie mnie tu nie ma, bo ja jestem urzędnikiem i nie będę świadczyć nieprawdy w stylu, że wjechał w nas facet w poznaniu gdy była to babka we Wrocławiu.
                    Także, te gwoździe to nie głupie widzimisie.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:37
              Tak, to też mieliśmy. Powiesili telewizor na kilkunastu kołkach rozporowych, do tego przeciągnęli kabel do tego telewizora przez całe mieszkanie przybijając go gwoździami do ściany, na przeciwległej ścianie też coś wieszali, dwucyfrowa liczba gwoździ. Kolor w kuchni im się nie podobał, to przemalowali, ale bez przyklejenia taśmy w miejscu, gdzie styka się ściana kuchni z przedpokojem, więc po prostu w przedpokoju na rogu zostały takie maźnięcia od pędzla, jakby dziecko pomalowało. Mieszkanie odmalowane przed ich wprowadzeniem - po wyprowadzce do całkowitego łatania gładzią i malowania od nowa, koszt: 1,5 x ich kaucja. Byli jeszcze na tyle bezczelni, że wspominali o zwrocie kaucji.
              • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:14
                A dlaczego niby nie mieli sobie powiesić telewizora?
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:19
                  Ależ mogli sobie wieszać, co chcieli, nawet teściową, gdyby mieli taki kaprys, pod warunkiem doprowadzenia mieszkania do stanu pierwotnego, czego nie zrobili, albowiem raczej nikt mi nie wynajmie mieszkania ze ścianą całą podziurawioną śladami po kołkach rozporowych.
                  • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:46
                    Według mnie powinnaś sama udostępnić telewizor z uchwytem.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:03
                      Telewizor? W czasach, kiedy 90% ludzi w wieku studenckim ogląda wyłącznie rzeczy z sieci na komputerze?

                      Oraz jeśli lokatorzy zapragną postawienia sobie basenu, to mają prawo rozwalić ścianę, żeby im się zmieścił, bo nie zapewniłam im basenu?
                      • frequenter.light Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:06
                        Ludzie dorośli (nie studenci) oglądają nawet z komputera na telewizorze.
                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:07
                        To raz. A dwa, że ktoś chciałby dwa telewizory w sypialnia, a ktoś raczej tylko wielki ekran w salonie, ktoś huśtawkę dla dziecka a ktoś hak do roweru (a może dwa haki na dwa rowery). Wszystkie te potrzeby są zrozumiałe i usprawiedliwialne ale żadna nie jest powtarzalna i każda będzie przeszkadzać kolejnemu najemcy, który nie ma dzieci, nie chce TV, nie jeździ rowerem i tak dalej.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:42
                          Dokładnie tak. W granicach rozsądku mogę realizować pewne potrzeby lokatorów (ostatni chcieli szafkę na buty i jeszcze jedno biurko, dostali). Ale nie zamierzam na wszelki wypadek realizować dowolnych potrzeb wszelkich potencjalnych lokatorów, bo to niemożliwe, ekonomicznie i logistycznie, tą drogą dojdziemy do łóżka wodnego i domowej siłowni.

                          Mieszkanie jest wynajmowane od 6 lat, to byli pierwsi ludzie, którzy w ogóle mieli telewizor.
                          • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:58
                            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                            > Dokładnie tak. W granicach rozsądku mogę realizować pewne potrzeby lokatorów

                            Łkam. Już widzę moich klientów jak im mówię "no w granicach rozsądku zrealizuję to zlecenie i w ogóle niech się pani cieszy, ze je zrealizuję".
                            Takie rzeczy tylko przy wykorzystywaniu patologicznego niedoboru usługi/nadmiaru popytu. Pół biedy jakby chodziło o usługę masażu karku po ciężkim dniu pracy, ale tu chodzi o dach nad głową. I to ma być biznes big_grin Raczej odpłatna łaska.
                            • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:20
                              dramatika napisał(a):
                              > Łkam. Już widzę moich klientów jak im mówię "no w granicach rozsądku zrealizuję
                              > to zlecenie i w ogóle niech się pani cieszy, ze je zrealizuję".

                              Realizujesz zlecenia poniżej stopy zwrotu? No nie rżnij aż takiego głupa neomarksistowska korświnko big_grin
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:53
                              Ja moim klientom bardzo często mówię "może być najwcześniej za tydzień, i tak ma pan szczęście, że w tym miesiącu", a oni się cieszą i jeszcze dziękują.

                              Musisz pracować w jakiejś strasznie sprekaryzowanej i zmakdonaldyzowanej branży.
                              • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:13
                                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                                > Musisz pracować w jakiejś strasznie sprekaryzowanej i zmakdonaldyzowanej branży

                                Nie rżnij głupa udając, że nie odróżniasz np. odmowy/opóźnienia wykonania usługi że względu na terminy, a dostarczenia usługi niepelnowartoscowej, bo wszyscy robią taki sam szmelc, więc po ch... się wysilać, jak i tak jeszcze po rękach będą całować, nawet z zastrzeżeniem, że wad usługi nie można usunąć we własnym zakresie.
              • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:45
                U mnie hyresvärd (znaczy firma wynajmująca) sama oferuje (w ramach czynszu, ale ja mam akurat pewne "luksusy" w cenie) zamontowanie uchwytu na tv czy umieszczenie kołków w betonowej ścianie. Dzięki temu pewnie unikają rozpierduchy jaką zrobiłabym im wiercąc niefachowo i przeciągając kable bogini wie gdzie.
              • atanazja0 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:33
                W praktyce kaucja 1 miesięczna jest przez najemców zaliczana jako czynsz za ostatni miesiąc. Żądają tego zawsze. Macie jakiś sposób żebg ominąć?
                • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:46
                  atanazja0 napisała:

                  > W praktyce kaucja 1 miesięczna jest przez najemców zaliczana jako czynsz za ost
                  > atni miesiąc. Żądają tego zawsze. Macie jakiś sposób żebg ominąć?

                  Tak, pozew o zapłatę w trybie upominawczym, sąd przyklepuje bez sprawdzania co tam w ogóle jest, oni nawet nie odbierają tego nakazu, wnosisz o klauzulę wykonalności i od razu wchodzi im komornik na pensję/rachunek. Nie musisz dziekować.
                • jeanny1986 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:07
                  Nie zgodzić się. I wezwać przedsądowe wezwanie do zapłaty jeśli nie zapłacą. Trzeba jednak się liczyć z sądzeniem się, tyle że szansa na wygranie jak najbardziej duża.
              • frey.a86 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:47
                A mi kiedyś lokator przemalował grzejnik (na szczęście tylko grzejnik) na pomarańczowo. Trzeba było potem położyć 5 warstw białej, żeby ten pomarańcz przestał przebijać. I jeszcze zniszczył obraz przyklejając do niego zdjęcia taśmą dwustronną, które potem odeszły razem z farbą z obrazu. Ludzie są bezmyślni.
                • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:53
                  Ludzie wychodzą z założenia, ze:
                  A) jak coś nie jest ich, to jest niczyje i nie trzeba o to dbać
                  B) jak ktoś coś im udostępnia, to znaczy ze jest zamożniejszy i powinien się dzielić i o co chodzi

                  Pokolenie sierot popegeerowskich.
                  • araceli Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:55
                    pani-nick napisała:
                    > Ludzie wychodzą z założenia, ze:
                    > A) jak coś nie jest ich, to jest niczyje i nie trzeba o to dbać
                    > B) jak ktoś coś im udostępnia, to znaczy ze jest zamożniejszy i powinien się dz
                    > ielić i o co chodzi

                    C) Ja tu będę mieszkał rok-dwa to nie będę dbał, żeby za te 2 lata dało się z tego korzystać.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:06
                      D) Zapłaciłem, wolno mi robić, co zechcę.
            • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:11
              Po ich śmierci? 🙉
            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:17
              Super, czemu w takim razie w warunkach wynajmu nie ma punktu o doprowadzeniu mieszkania do porządku przed wyprowadzką i ew. potrąceniu z kaucji ewidentnych uszkodzeń typu gwoździe w szafkach? Ja w moim mieszkaniu mogę wbijać w ściany gwoździe, ale dziurki będę musiała naprawić, co skłoniło mnie do zastosowania bezgwoździowych metod wieszania obrazków. Problem był z łazienką, bo chciałam wieszaną szafkę, a nie wolno wbijać kołków w ściany ze względu na wodoszczelność łazienki (takie przepisy tu są), więc skończyło się na stojącej szafce.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:22
                Ależ oczywiście, że są. Tylko że w praktyce lokatorzy mają to w dupie, wyprowadzają się i co im zrobisz (będziesz się sądzić? o malowanie?), a nikt Ci w Polsce nie da więcej kaucji niż równowartość 1 czynszu (co może nie pokryć nawet kosztów malowania, jeśli zniszczenia są znaczne, jak w przypadku tych naszych).
                • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:43
                  W Krakowie spokojnie żądają 2-3 krotności czynszu w ramach kaucji
                • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:47
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  > nikt Ci w Polsc
                  > e nie da więcej kaucji niż równowartość 1 czynszu

                  Ojojoj, wolny rynek...
                  A tak naprawdę to nieprawda. Pomagałam komuś niepolskojęzycznemu znaleźć mieszkanie w Gdańsku. 2-3 czynsze jako kaucja to był wręcz standard.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:08
                    Wynajmujemy 3 mieszkania w Krakowie, może raz się udało skasować dwukrotność czynszu. Najemcy w PL poza klientami na najbardziej luksusowe lokale to gołodupcy, już przy jednokrotnym czynszu jęczą.
                  • anorektycznazdzira Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:49
                    E tam, standardem to jest "ja bym to wziął, ale czy mi pani rozłoży tę kaucję na raty"?
                    Przed nowym rokiem szukałam nowych lokatorów, połowa miała taki tekst. Kaucja wysokości 1 czynszu. JEDNEGO.
                    Na szczęście jest faktycznie ruch w interesie, więc wszystkich od "na raty" spuściłam po rynnie, najęłam obcokrajowcom.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:13
                      U mnie hitem był koleś, który przyszedł już na podpisanie umowy, odbiór mieszkania i takie tam, po czym powiedział, że po forsę na kaucję musi wyjść do bankomatu. I już nie wrócił.
                      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:32
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > U mnie hitem był koleś, który przyszedł już na podpisanie umowy, odbiór mieszka
                        > nia i takie tam, po czym powiedział, że po forsę na kaucję musi wyjść do bankom
                        > atu. I już nie wrócił.

                        Niebywałe. Klient rozmyślił się i ostatecznie nie kupił usługi! Jakim cudem, idiota jakiś?
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:55
                          Czy idiota, to nie wiem, testów na IQ mu nie robiłam, skończony cham na pewno - bo normalny człowiek mówi po prostu "dziękuję, jednak nie wezmę, do widzenia".
                          • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:15
                            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                            > skończony cham na pewno -

                            Jaki byznes, taki klient. Do warzywniaka też nie przychodzi się we fraku.
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:23
                              Co nie znaczy, że można tam pluć na podłogę, ale rozumiem, że mamusia Ci takiej wiedzy nie przekazała.
                            • anorektycznazdzira Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:03
                              jaki troll taki komentarz
                      • szpil1 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:10
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > U mnie hitem był koleś, który przyszedł już na podpisanie umowy,
                        >

                        A u mojej koleżanki pani, która przyszła na podpisanie umowy i powiedziała, ze umowę oczywiście podpisze, ale nie ma pieniędzy ani na kaucję ani na pierwszy czynsz i zapłaci wszystko w przyszłym miesiącu.
                      • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:02
                        Beznadziejny typ uncertain
      • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:16
        Gdyby nie to chore prawo to więcej mieszkań byłoby w puli o ceny by spadły. Teraz janusz po prostu boi się wynajmować komuś kawalerkę po babci, płaci czynsz i trzyma dla dziecka
        • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:39
          sofia_87 napisał(a):

          > janusz po prostu boi się wynajmować komuś kawalerkę po babci, płaci czynsz i
          > trzyma dla dziecka

          Oczywiście i trudno mu się dziwić, skoro może skończyć z dzikim lokatorem na parę ładnych lat we własnym mieszkaniu.
          Tyle że rozwiązaniem nie jest możliwość wywalenia tego lokatora na bruk natychmiast - to są ludzie, często matki, chorzy, starzy. Takie prawo zrobiłoby nam natychmiast hordę bezdomnych na dworcach i czy o to chodzi? Dlatego te przepisy o ochronie lokatorów funkcjonują - nieudolne, skorumpowane państwo dosłownie ogranicza prawo własności swoim obywatelom, aby uniknąć wizji owych hord bezdomnych. Robią to absolutnie świadomie.
          • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:28
            Oczywiście, że robią to świadomie. Ale dlaczego wywalanie nie jest najlepszym rozwiązaniem? Przecież ci ludzie gdzieś wcześniej mieszkali, choćby z rodzicami, w dwóch pokojach w osiem osób, naprawdę potrzebującym przysługują DPS lub DSM, zresztą osoba uczciwa ale biedna nie będzie miała odwagi na takie zabawy z nieplacenirm czynszu, to raczej domena różnej maści cwaniakow i osób roszczeniowych
            • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:55
              sofia_87 napisał(a):

              > Oczywiście, że robią to świadomie. Ale dlaczego wywalanie nie jest najlepszym r
              > ozwiązaniem? Przecież ci ludzie gdzieś wcześniej mieszkali, choćby z rodzicami,
              > w dwóch pokojach w osiem osób

              Najczęściej to bieda i wykluczenie prowadzą do cwaniactwa - zwykle mało kto się rodzi cwaniakiem i socjopatą, bo tak prościej.
              Taka przykładowa samotna matka mieszkająca na chama jest jak lwica w dżungli - cynizmu nie wyssała z mlekiem matki, tylko najpierw sama musiała dostać ostro po tyłku, żeby nie mieć skrupułów do łamania i wykorzystywania prawa. Spróbuj sobie wyobrazić jak trzeba dostać po tyłku, żeby całkowicie sprzeniewierzyć się porządkowi społecznemu i moralnemu. Ona nie wierzy już w żadną moralność, żaden system, porządek i prawo - przekonała się na własnej skórze, że nic tego nie działa. Bierze to co jest w stanie wyrwać od wrogiej jej społeczności, która ma ją centralnie gdzieś.
              Nie sztuką jest dokopać jej jeszcze bardziej tylko pokazać, że system nie ma jej całkowicie w dupie i że warto być uczciwym.
              • sofia_87 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:43
                Tylko szkoda, że tym systemem miałby być uczciwy wynajmujacy, którego tak po ludzku nie stać na utrzymywanie pasożyta.
      • agnieszka_kak Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:21
        2000 za kawalerke placilam 8 lat temu...
      • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:20
        Kawalerka w Warszawie, w bardzo średnim miejscu i standardzie to 400-500.000. Obligacje 10 letnie to 2,4 plus inflacja. Zainwestowanie tych pieniędzy dawałoby jakieś 1500 miesięcznie. Czyli szalony, nadprogramowy zysk Janusza przy kawalerce za 2000 to zawrotne 500 zł plus jakaś szansa, że wartość mieszkania nie spadnie, może nawet wzrośnie, minus konieczność remontów i przestoje.
        • prezent_urodzinowy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:49
          2.4 to raczej rocznie, nie miesięcznie, heloł!
          • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:00
            (2,4 +inflacja)x500.000, minus podatek i to wszystko podzielić na 12 miesięcy. Wtedy wychodzi ok. 1500 miesięcznie, teraz przy wysokiej inflacji jeszcze więcej.
        • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:14
          Ekonomia skali. Patologiczny jest rynek, w którym ktoś mający działalność polegającą na posiadaniu trzech mieszkań na wynajem, chce się z tego utrzymać (czytaj: skasować czynsz, raz na jakiś czas znaleźć nowego najemcę czy zamówić firmę sprzątającą, a poza tym leżeć do góry wentylem). Firma posiadająca takich lokali na wynajem kilkaset czy kilka tysięcy - da radę, ale przy jednym mieszkaniu to trudno oczekiwać jakichś kosmicznych zysków, a i przewagi negocjacyjnej np. z firmami remontowymi nie ma się takiej, jak klient który rocznie tych remontów przeprowadza kilkadziesiąt.
          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:16
            Pozytywny cash flow to nie jest "utrzymanie się" z jednego czy trzech lokali, ale niedopłacanie do nich.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:59
            Z trzech nieobciążonych kredytem mieszkań akurat da się wyżyć. Bez szału i jak się ma kredyt na kolejną nieruchomość to średnio, bo mocno z poczuciem krótkiej kołderki, ale w razie "W" na przeżycie starczy.
            • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:07
              Słowo-klucz: nieobciążonych kredytem. Jeśli na dane mieszkania trzeba było wziąć kredyt, a potem się płacze że stawka za najem pokrywa ledwo koszt raty i nie zostaje już na odmalowanie mieszkania po lokatorach, to sorry ale oznacza to, że się NIE miało kapitału na inwestycję, a zatem chęć zysku na inwestycji jest niewspółmierna do możliwości jakie się miało. Spłata pożyczonego kapitału nie powinna być traktowana jako koszt, tylko właśnie jako inwestycja. Kosztem mogą co najwyżej być odsetki od pożyczonej kwoty.
              • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:16
                Całość gospodarki opiera się na kredycie. Zapewniam cię, że firma, nastawiająca sie na operowanie tysiącem mieszkań TEŻ posiłkowałaby się kredytem.
                • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:18
                  Dokładnie.
                • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:35
                  Oczywiście. Ale nie płakałaby jak janusz że nie stać na odmalowanie, bo to nie lokatora problem i z kaucji za normalne odświeżenie mieszkania wynajmujący nie powinien mieć prawa nic pobierać. Po to wynajmuje i płacę czynsz, żeby się nie przejmować remontami czy niedziałającą zmywarką.
                  • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:40
                    Nikt tu chyba nie płakał.
                    Raczej chodzi o brak elementarnych zasad dobrego wychowania i elementarnego poczucia przyzwoitości - przykłady dewastacji mienia z tego wątku nie są przykładami typowego zużycia, tylko po prostu dewastacji właśnie. Dewastacja mienia jest wykroczeniem.
                    • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:25
                      pani-nick napisała:

                      > Nikt tu chyba nie płakał.
                      > Raczej chodzi o brak elementarnych zasad dobrego wychowania i elementarnego poc
                      > zucia przyzwoitości - przykłady dewastacji mienia

                      Wart pac pałaca.
                      i jak rozumiem, że można mieć uzasadnione pretensje o dewastację mieszkania typu zalane podłogi itp, to dużo mówi o narzekającym podanie przykładu na "dwastację" przybicia gwożdzia do szafki w kuchni na szmatę, bo właściciel nie zapewnił haka/relingu. Najczęściej burak spotyka buraka i tyle.
                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:50
                        A o zniszczone psim moczem meble, czy podłogę można mieć żal? Czy nie można?
                        Jeśli reling się zapewniło, ale lokator uznał, ze wygodniej mu będzie sięgać po ręcznik na drzwiach i wbije w nie 3 gwoździe, zamiast chociażby przyczepić wieszak na przylepiec - można mieć żal? Czy należało się domyślić, ze lokator wolałby reling w innym miejscu?
                        Podobnie jak reling na szmatę w kuchni? Akurat chciał mieć w tym danym miejscu, wiec łup, młotek, gwoździk i jechane.

                      • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:52
                        Wiesz co ci jeszcze powiem? Korzystam z wynajmu krótkoterminowego - często sypiam w naprawdę fajnych apartamentach. Po sobie staram się zostawic ogólny ład nawet, jeśli usługa sprzątania wliczona jest w cenę. Takie wewnętrzne poczucie przyzwoitości i poszanowanie cudzego mienia.
                        No i chyba wewnętrzne przekonanie o tym, ze ludzi powinno się traktować tak, jak samemu chciałoby się być traktowanym.
                        Polecam.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:59
                    Jasne, ale czym innym jest odmalowanie co parę lat, bo się brudzi, a czym innym robienie gładzi na połowie ścian.

                    Czym innym jest plama na fotelu, bo dziecko wylało sok, którą profesjonalista usunie, a czym ubrudzenie nowego fotela tak, że nie da się z nim już nic zrobić.

                    Mnie się we własnym domu zdarzają różne wypadki: coś się wyleje, spadnie, zarysuje, popsuje. A jednak mój własny dom po 6 latach mieszkania nie wygląda jak chlewnia, a mieszkanie po ludziach mieszkających tam przez rok przeważnie tak.
              • pani-nick Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:18
                Ale nie wszyscy traktują mieszkania jako źródło dochodu. Cześć mieszkań. A kredyt to mieszkania kupione jako zabezpieczenie na emeryturze. Z założenia kredyt ma być spłacany dzięki wynajmowaniu takiego mieszkania.
                Dziwi mnie, ze kogokolwiek dziwi, ze nie chce dopłacać do interesu i zamierza dokonywać najkorzystniejszych dla siebie wyborów - chociażby wyboru najbardziej rokującego lokatora.
                • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:25
                  Sporo osób, ktore znam i ktore wynajmują, robią to, gdyz... nie mogą sprzedac mieszkania. A nie mogą, bo jest obciążone kredytem frankowym. I żeby z rodziną nie mieszkać na 40 metrach, zaciągają kredyt na drugie mieszkanie, większe. Pierwsze splaca się z najmu (zysk jest z tego najczęściej minusowy, tzn rata+czynsz są wyższe niz kwota z najmu).
                  Żadna z tych osób nie zrobi w mieszkaniu więcej niż jakiekolwiek minimum. Chętni są cały czas, mieszkania są wyrywane niemal z rąk. Więc po co??
                  • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:19
                    vodyanoi napisał:

                    > Sporo osób, ktore znam i ktore wynajmują, robią to, gdyz... nie mogą sprzedac m
                    > ieszkania. A nie mogą, bo jest obciążone kredytem frankowym. I żeby z rodziną n
                    > ie mieszkać na 40 metrach, zaciągają kredyt na drugie mieszkanie, większe. Pier
                    > wsze splaca się z najmu

                    Dać się oszukać raz przez finansowych mafiozów żadna ujma, ale popełniać ten sam błąd po raz kolejny to już głupota.
                • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:33
                  Mnie to absolutnie nie dziwi. Sama mam mieszkanie w Polsce i pewnie niedługo zacznę je wynajmować i też sobie zrobię casting na lokatora. Bo mogę.
                  Natomiast sytuację, w której nie ma na rynku wynajmu innych opcji uważam za patologiczną i nigdy bym sama nie rozważała uczestniczenia w czymś takim.
                  • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:41
                    "nigdy bym sama nie rozważała uczestniczenia w czymś takim".
                    No, ale właśnie rozważasz - jako wynajmująca. .
                    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:50
                      Jako najemca, powinnam była dodać.
                      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:55
                        big_grin czyli jakbyś była absolwentką z jakiegoś Pcimia, której zaoferowano pracę w jakimś Gdansku, to byś po prostu z oburzeniem odmówiła i wróciła do rodziców?
              • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 07:16
                Przedstawiona symulacja jest dla mieszkania BEZ kredytu.
        • grruu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:18
          Co??? Pół miliona za kawalerkę w średnim miejscu i standardzie? Aż tak rynek oszalał? W 2013 kupiłam kawalerkę blisko metra za nieco poniżej 200 tys.
          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:25
            2013 to w Polsce dokładnie dno spadków po 2008.
            • grruu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:26
              Trzeba mieć wyczucie w życiu smile Dobra, w 2017 kupiłam cztery pokoje za mniej niż 400 tysięcy.
      • hanusinamama Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:43
        NO tak wstretny janusz bizesu sam chce decydować kto ma w jego mieszkaniu mieszkać...
    • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:09
      A, i przy okazji widać doskonale, jak bardzo kontakt z realem mają osoby, które na forum radzą: rozwiedź się, zostaw go, wyprowadź się. Gdzie konkretnie ma pójść matka z małym dzieckiem, skoro wynajem mieszkania jest niemożliwy?
      • netlii Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:19
        chicarica napisała:

        > A, i przy okazji widać doskonale, jak bardzo kontakt z realem mają osoby, które
        > na forum radzą: rozwiedź się, zostaw go, wyprowadź się. Gdzie konkretnie ma pó
        > jść matka z małym dzieckiem, skoro wynajem mieszkania jest niemożliwy?
        >

        Nikt pewnie omawianego zjawiska w tabelce nie przedstawia, ale mam podejrzenia, że 80% z wygody wraca do pokoju dziecięcego przy rodzicach a nie szuka lokalu na wynajem.
    • na_deszczu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:15
      Kwestie wynajmu przez matkę z dzieci można uregulować w umowie. Moze miały więcej takich miłych mam z dziećmi i muszą z nich wybrać. Mam wrazenie, że ludzie wolą wynajmować pracujacym czy rodzinom niż studentom. Mniej problemów i lepsza atmosfera sąsiedzka.
      • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:24
        "Kwestie wynajmu przez matkę z dzieci można uregulować w umowie"
        Nie do końca można, bo umowa nie może być niezgodna z obowiązującym prawem, a prawo jest takie że wynajmując na ogólnych zasadach (pomijam najem okazjonalny) możesz latami utrzymywac rodzinę, której po prostu odechciało się płacić.
      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:32
        na_deszczu napisała:

        > Kwestie wynajmu przez matkę z dzieci można uregulować w umowie.

        Umowa nie może być sprzeczna z prawem. Zapisy z nim sprzeczne nie obowiązuja, zwyczajnie. Można sobie wpisać, że lokatorka ma obowiązek się wyprowadzić itd, ale nic się nie zrobi, jak się nie wyprowadzi.
        Do tego dochodzą kwestie długości spraw sądowych - co z tego, że szansa na wyrok eksmisyjny wynosi 100%, jak dostaniesz go po 6 latach.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:45
        Wpisać w umowie to możesz sobie nawet wypasanie jednorożców, ale jak przyjdzie co do czego, będą się liczyć przepisy prawa, zgodnie z którymi matka z dzieckiem może Ci pokazać środkowy palec i mieszkać na Twój koszt, ile tylko będzie chciała.

        Oczywiście, że każdy wolałby wynajmować pracującym ludziom z dziećmi: jakaś stabilizacja, dochody, nie ma czasu na imprezy, mniejsza szansa na zdewastowanie mieszkania. Tylko że to potężne ryzyko w obecnej sytuacji prawnej.
        • kk345 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 09:57
          >matka z dzieckiem może Ci pokazać środkowy palec i mieszkać na Twój koszt,
          Zaskocz ją jeszxze informacją, ze właściciel musi zapewnić media na swój koszt. Doskonale widać, kto ma do czynienia z najmem, a kto gada teoretycznie LD
          • na_deszczu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:09
            Moi znajomi wynajmowali matce z dziecmi. Mieli umowę skonstruowaną przez prawnika. Inna sprawa, ze ona miala dom, który wynajmowała. U mnie w bloku mieszka kilka rodzin z dziecmi, znam samotne matki wynajmujące.
            • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:13
              No i o czym to świadczy? Nikt nie twierdzi że samotne matki nie mogą być najemcami. Jak znajdą kogoś kto chcę im wynająć to proszę bardzo, przecież zabronione nie jest.
              • na_deszczu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:22
                o tym, ze ryzyko o jakim piszesz jest marginalne,
                a inne zasady obowiazują lokatorów, ktorzy nie maja dzieci i a im się urodzą podczas wynajmu?
                • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:13
                  Może w umowie mają zapis o zakazie rozmnażania w trakcie trwania tejże umowy najmu 😁
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:13
              Zrozum, bo widzę, że najwyraźniej to do Ciebie nie dociera: do napisania umowy możesz sobie zatrudnić 100 prawników, a lokator może mieć 100 domów, i tak to nic nie da. Jak się uprze, to go nie ruszysz, ponieważ ochrona lokatora + ochrona posiadania.
              • na_deszczu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:16
                w takim razie w ogóle wynajem to ryzyko, a jednak ludzie wynajmują
                poza tym to piszesz tonem jak burak, bez odbioru
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:33
                  Jasne, każdy wynajem to ryzyko. Generalnie każde udostępnienie komuś swoich zasobów wiąże się z ryzykiem, np. jak komuś pożyczasz rower, to może go zepsuć albo nie oddać. Natomiast czasem to ryzyko jest większe, a czasem mniejsze, więc jak ludzie mają wybór, to minimalizują.

                  Obraź się jeszcze na deszcz, że pada.
                  • na_deszczu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:51
                    Akurat wyjątkowo trochę śniegu spadło.
                • kk345 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:17
                  >w takim razie w ogóle wynajem to ryzyko, a jednak ludzie wynajmują

                  Możesz zostawić portfel w Biedronce i po dwóch dniach odebrać go w kasie, nienaruszony, ale to nie oznacza ani, ze można wszędzie zostawiać portfele i nikt ich nie ukradnie, ani, że w Biedronce nie kradną portfeli, tylko grzecznie odnoszą znalezione do kasy.

                  Czysta statystyka, co doskonale widać po twoich znajomych. To, ze wynajmują samotnym matkom z dziećmi znaczy tylko tyle, ze dotąd się nie nacięli i nie mają pojęcia, co ich czeka, kiedy taki lokator (samotka matka, inwalida, rencista, rodzina wielodzietna) przestanie płacić. Na szczęście większość takich najemców płaci i kłopotów nie sprawia, a jeśli nie płacą, to czesto daje się ich wykurzyć, przy poniesieniu stosunkowo niewielkich strat, typu kilka-kilkanaście tysięcy. Jeśli natomiast trafisz na kogoś bezczelnego i choć odrobinę świadomego, to będziesz go utrzymywać przez całe lata, opłacając mu grzecznie media i udostępniając bezpłatnie mieszkanie, bo żadna siła w tym kraju go nie ruszy z twojej (toretycznie) nieruchomości. Przekaż to jako ciekawostkę tym wynajmującym znajomym, szczególnie tym przekonanym o sile ich umow z lokatorem- jakby co, to taką umową, która nie jest umową najmu okazjonalnego, mogą się podetrzećsmile

          • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:11
            Tak, musi zapewnić media, ponieważ zgodnie z prawem nikomu nie wolno odciąć prądu ani wody, a jeśli lokator za nie nie płaci, to musi to robić właściciel mieszkania, ponieważ to na nim ciąży obowiązek zapewnienia lokatorowi takowych.

            Zasadniczo jedynym sposobem na pozbycie się niepłacącego lokatora jest nękanie go z nadzieją, że znudzi mu się mieszkanie w mieszkaniu, gdzie go ktoś codziennie nachodzi, a i w ten sposób można sobie napytać biedy, bo granica między odwiedzaniem w celu upominania się o należność (co Ci wszak wolno robić) a nękaniem jest cienka.
    • megwhite25 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:30
      Normalnie by było tak:
      O samotna matka z dzieckiem więc musi być odpowiedzialna bo sama wychowuje musi pracować bo dziecko ma na utrzymaniu , musi zapewnić mu dach nad głową .

      Tak by było normalnie, niestety ale jest tak :
      O samotna matka zaraz przesłanie płacić A ja będę musiał za nią rachunki jeszcze zapłacić.
      Nie emitują jej na mieszkanie socjalne będzie lata czekać i mieszkać na mój koszt .

      • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:37
        Taka polska mentalność, bo jak samotny rodzić tzn.patologoa, oszust i pasożyt.
        • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:41
          Raczej polska mentalność że tego typu sprawy (niepłacenie i mieszkanie dalej) zdarzają się na tyle często że każdy się boi że trafi i na niego.
          • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:50
            Ale przy tym, bez mrugnięcia okiem, sypią się porady: odejdź, wynajmij mieszkanie i zacznij żyć 😂
            • 35wcieniu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 10:53
              Pod adresem ematek Cię to dziwi? Widziałaś biedną ematkę?
              • nessy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:25
                Bogatej też tu nie uświadczysz.
        • samawsnach Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:30
          "Taka polska mentalność, bo jak samotny rodzić tzn.patologoa, oszust i pasożyt."
          No i ten pogląd na tym forum bije po oczach. Lepsza brygada pracowników niż samotna matka - Arwena chyba nie widziała jak mogą wyglądać mieszkania po tych pracownikach (a niechby i w białych kołnierzykach) i obca jest jej zasada rozproszonej odpowiedzialności. Lepszy też przykładowy samotny pan Heniek, który jeśli straci pracę, to honorowo opuści mieszkanie i pójdzie do noclegowni (to już nie pamiętam czyjego autorstwa, ale bardzo śmieszne). Samotna matka to cwana wyłudzaczka, żyjący na koszt państwa i zamożniejszego społeczeństwa. Ps. Nie jestem samotną matką, byłam długie lata właścicielem wynajmowanego lokalu.
          • kk345 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:19
            Jako była właścicielka mieszkania na wynajem powinnaś doskonale wiedzieć, ze samotnego i zdrowego Heńka wyeksmitujesz, ale samotnej matki z dzieckiem nie ruszy żadna siła, chyba, ze kupisz jej inne mieszkankosmile
          • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:16
            Ja swego czasu wynajmowałam tylko studentom. Klient idealny wink
            Mieszkanie zrobione "po taniości" made by Castorama tongue_out Więc potencjalne straty nie były zbyt dotkliwe. Wypłacalni, bo płacili rodzice, w razie czego bez problemu można kłopotliwego wyrzucić. Nawet wielkich szkód nie zostawiali. Najczęściej ogólny brud i ściany do odmalowania.
            Gdybym miała wynająć samotnej matce z dzieckiem, to wolałabym sama opłacać czynsz i nie wynajmować w ogóle.
        • anorektycznazdzira Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:40
          Nie rozumiesz big_grin
          JEŚLI trafi się patologia i oszust, to nie można jej potraktować jak patologii i oszusta tylko dlatego, że jest samotną matką. Gdyby pozbycie się oszukującej mnie i wyłudzającą najem i opłaty matki z dzieckiem było tak samo łatwe, jak pozbycie się dwójki studenciaków, to z pieśnią na ustach najmowałabym tylko matkom. Prawo jest jakie jest, więc nie będę, podobnie jak większość właścicieli. Cierpią na tym porządne i uczciwe matki- zażalenia do "opiekuńczego" (kosztem prywatnych osób) państwa proszę kierować.
        • hanusinamama Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:46
          Jest to na tyle częste ze tak. Tak smao jak wykorzystywanie faktu, bycia samotnym rodzicem aby dostac np miejsce w przedszkolu...a potem sie okazuje, ze ten samotny rodzic ma partnera z ktorym mieszka, oraz cały komplte dziecków do opieki nad dziecmi...ale w papierach jest "samotna matka" wiec ma pierwszeństwo. I tak upupione przez to są prawdziwe samotne matki, które mają cholernie pod górkę.
    • czekoladazkremem Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 11:18
      Ja już swoje przeszłam, wynajmując mieszkania samotnym matkom i rodzinom z dziećmi. Jednej z pań cudem się wreszcie pozbyłam. Nigdy więcej. Przykro mi, ale takie mamy prawo. A raczej bezprawie.
    • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 12:48
      Po tej stronie 38 lat, córka lat 6, zwierząt brak.

      Łe he he, nikt normalny nie wynajmie samotnej matce z dzieckiem.

      prawie za każdym razem to tobie mówią "zastanowimy się", "odezwiemy się w ciągu tygodnia, jeśli się zdecydujemy".

      To taka bardzo grzeczna forma powiedzenia ci "spadaj" smile
      • grruu Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:21
        Bez przesady, moja przyjaciółka po rozwodzie wynajmowała z trzyletnim synem, nie było problemu. Cztery lata mieszkała, właściciel nie miał na co narzekać. Są ludzie, którzy wynajmą.
        • cruella_demon Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:08
          Oczywiście, tyle że to zdecydowana mniejszość, o ile nawet nie jednostkowe przypadki. Ludzie się zwyczajnie boją, że się takiej lokatorki nie pozbędą w razie gdy przestanie płacić.
    • nessy Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:29
      A tak co do wynajmu mieszkań, to na fb obserwuję pewną stronkę


      www.facebook.com/chujowemieszkania/



      To co tam pokazują, to więcej, niż porażka.
      • chicarica Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:54
        Wiesz co, ja takie coś widuję w realu, poważni ludzie, panowie na co dzień pracujący w dość prestiżowym zawodzie, zarobkowe nadwyżki inwestujący w mieszkania na wynajem. Ktoś taki jest w stanie zbierać stare meble i dywany na grupach facebookowych typu oddam gratis, bo mu żal wydać kilkadziesiąt zł na stolik z ikei. Niepojęte dla mnie, choć w sumie - każdy grosz to uszczuplenie zysku z inwestycji.
        • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:18
          Nie wiem, co jest, a co nie jest w stanie. Ludzie są różni, ale pewne zasady - niezmienne.
          Człowiek ma okreslony horyzont inwestycyjny. Góra 40 lat (bo nie zaczyna jako dziecko czy student). I w tym czasie chce osiągnąć w miarę bezpiecznie i bezkonfliktowo zysk, lepszy cashflow, zabezpieczenie emerytalne. Nie widzę w tym niczego nagannego.
        • mia_mia Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:25
          Każda inwestycja, nawet w tanie meble musi się zwrócić. Ja miałam jedno umeblowane mieszkanie, ale dla pierwszych lokatorów musiałam się ich pozbyć, bo mieli swoje, drudzy też (samotna matka z partnerem, potem chyba bez), też miała swoje. Miałam szczęście, bo razem to mieszkanie wynajmowali z 10-12 lat, ale jakbym miała kupować i wywozić co rok czy dwa to bym na to nie poszła.
          • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:27
            Przechowywanie magazynowe rzeczy, dodam, to w Warszawie 200 pln miesięcznie....
        • purchawka2017 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:40
          Dla mnie pojęte. 15 lat wynajmuje mieszkania i wniosek mam taki, że każdy mebel zostanie zniszczony - nadgryziony, połamany , obity. zaplamiony, poobgryzany ( tak!) w ciągu 2- 3 lat jest do wymiany - jeśliby sie chciało uzyskac mieszkanie wizualnie "nowe i świeże".
          Ludzie sie dziwią, ze właścicile mieszkań nie wstydza się wynajmować mieszkania w takim stanie . Jest to skutkiem tego w jakim stanie zostawiają je wynajmujący - nawet po roku mieszkania. W swoim domu mieszkam już 15 lat i nadal mam tę samą pralke kuchnię, większość mebli . Tymczasem żywotność wyposażenia w stanie do przyjęcia w mieszkaniu wynajmowanym to 3- 5 lat.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 15:54
            A to prawda. Malować trzeba po każdej zmianie lokatora, we własnym domu malowałam po 3 latach (i to dlatego, że robiliśmy schody, więc się zabrudziło i poniszczyło, minęły kolejne 3 lata i wcale jeszcze nie trzeba malować).

            Kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie 6 lat temu, prawie wszystko w nim było nowe, bo własne meble zabraliśmy przy wyprowadzce, poza kuchennymi, więc wstawiliśmy tam nowe, jasne, to była głównie IKEA i JYSK, ale nówki sztuki prosto ze sklepu. Z tych sprzętów ocalała tylko kanapa, wszystko inne zostało zabrudzone tak, że nie było do uratowania (fotel na przykład), zniszczone albo po prostu znikło.
            • bigzaganiacz Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:39
              sne, to była głównie IKEA i JYSK, ale nówki sztuki

              to sa smieci z papieru i dykty
              u znajomych oparlem sie reka o jakis polke czy nie wiem nawet co to z ikeja i mi reka wpadla przez "deske" do srodka
              • heca7 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:03
                W jednym z mieszkań lokatorzy skakali po sofie bedinge. Połamali 9 listewek od spodu. Mina pana w Ikei, który nam sprzedawał dodatkowe- bezcenna.
              • purchawka2017 Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 09:02
                Jakoś moje meble z ikei i yiska ( tak, nie mieszkam jak angielska królowa tylko normlanie ) nie nadją sie po 5 latach na śmietnik.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 13:57
                Mam pół domu mebli z IKEA, od 6 lat, w tym takie strategiczne meble, jak łóżko i kuchnia, nic im nie jest.

                W moim pierwszym mieszkaniu jest kuchnia z IKEA z brzozowymi frontami, która ma prawie 20 lat i niewiele młodsza sofa. Wszystko nadal wygląda zupełnie przyzwoicie, nic nie jest złamane ani uszkodzone.
      • netlii Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:31
        Chyba tego nie widzieli?
        www.youtube.com/watch?v=SKekMu6-Zfw
    • zamyslona_ona02 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:31
      Pewnie jesteś jak typowa ematka i wyglądasz jakbyś dopiero skończyła 18 lat, do tego dziecko lat 6, to już istna patologia. Do tego jesteś bardzo atrakcyjna, więc non stop będą się pojawiać adoratorzy.
    • anorektycznazdzira Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 13:36
      Samotna matka z dzieckiem- tak "wspomożono" prawnie tę grupę, że trudno się pozbyć nawet, jeśli bardzo przeginają- skutek jest taki, że nikt nie chce nająć matce z dzieckiem.
      • iberka Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:10
        A ojcu z dzieckiem? Bo ja pod uwagę biorę samotnego rodzica, generalnie.
        Jest jeszcze opcja, że samotna pani zostanie samotną mamą za kilka mcy smile.
        • anorektycznazdzira Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:07
          Myślę, że samotny ojciec zostanie potraktowany tak samo z tego samego powodu,
          a nawet rodzina z dzieckiem/dziećmi- i wcale nie dlatego, że "dzieci niszczą", tylko z powodu całkowitego zostawienia na lodzie i przerzucenia wszystkich kosztów na właścicieli, jeśli rodzina zechce być nieuczciwa.
    • mona-taran Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 14:56
      Kilka miesięcy temu szukaliśmy mieszkania (NL). Szukaliśmy i prywatnie i przez agencje. Każdy z właścicieli i każda agencja miała ankietę do wypełnienia i generalnie casting pełną gębą :p Często najpierw ankieta, a jak zostaniesz zakwalifikowany do grona potencjalnych najemców, dopiero termin oglądania mieszkania. Oglądaliśmy średnio 3-4 mieszkania tygodniowo i za każdym razem było "zadzwonimy". Po 2 m-cach straciłam już nadzieję i zaczęłam się rozglądać za jakimś przestronnym namiotem :p
      W końcu udało nam się wynająć, bo właścicielowi spodobało się uzasadnienie wpisane w ankietę, dlaczego chcemy wynająć to konkretne mieszkanie, a nawet nas na oczy nie widział :p W umowie mamy zakaz wbijania gwoździ, ale lepsze gołe ściany niż namiot pod mostem, nie? 😂
    • lot_w_kosmos Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 16:51
      Jak już linkujemy facebooka: kto zna stronę Dej mam chorom córkę?
      Otóż dziś na świeżo jest artykuł o tym, jak kobieta wynajęła mieszkanie rodzinie z dziećmi i co jej z mieszkaniem pięknym, przygotowanym pod wynajem, zrobili :
      Drugi wątek od góry :
      m.facebook.com/dejmamhoromcurke/
    • netlii Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 18:30
      Temat podryfował w kompletnie innym kierunku niż pierwotnie autorka zakładała.
      To ja tylko dodam od siebie przykład mieszkania, które śmiało mogłoby trafić na grupe "ch...owe mieszkania do wynajęcia" jako modelowy przykład januszostwa. 6m2 "kawalerka", dookoła niestabilna sytuacja polityczna włącznie z gwałtownymi zamieszkami, epidemia a jednak chętni się znajdują:

      www.youtube.com/watch?v=SKekMu6-Zfw
      Cóż, podobnie jak do miasta stołecznego i innych miast polskich, których liczba się regularnie zwiększa - ktoś ten popyt jednak nakręca.
    • neroli20 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 19:02
      W Warszawie popyt na mieszkania jest spory, a jeśli ktoś ma do wynajęcia coś w przyzwoitym standardzie, dobrej lokalizacji i niekosztującego fortuny, to może wybrzydzać.
    • ira_08 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 20:45
      Ten wątek powinno się pokazywać wszystkim, którzy twierdzą, że kredyty są dla frajerów, Polacy mają świra na punkcie własności, nie to co ludzie z Zachodu.
      • dramatika Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:02
        ira_08 napisała:

        > Ten wątek powinno się pokazywać wszystkim, którzy twierdzą, że kredyty są dla f
        > rajerów

        W Polsce owszem, są dla frajerów. Jeszcze z 10 lat temu mozna było wierzyć w tęczowe jednorożce, ale po tylu aferach finansowych i łapankach trzeba być skończonym idiota, aby podpisywać jakąkolwiek umowę z bankiem. Nawet posiadanie rachunku bankowego jest wysoce ryzykowne - nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi.
    • decyjna Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:26
      Rzeczywiście temat poszedł w dziwnym kierunku. Rozmowy o polityce i gospodarce smile No ale i tak dziękuję za opinie. Trochę dzisiaj się podbudowałam, bo mój super szef podpowiedział mi świetne rozwiązanie. Jestem na samozatrudnieniu, mam DG. Jak się okazało są w Warszawie firmy wynajmujące niby lokale użytkowe, ale de facto mieszkania - niczym od mieszkań nie różniące się, w normalnych blokach mieszkalnych. Sąsiedzi nawet nie wiedzą, że dane mieszkanie jest zarejestrowane jako lokal użytkowy. I teraz oni wynajmują je np. na siedzibę firmy, wystawiają fakturę, a normalnie się tam mieszka. Jest nieco drożej (jakieś 25-35%), ale oczywiście fakturę się wrzuca w koszty działalności gospodarczej smile Piękne. Dzwoniłam dzisiaj do dwóch takich miejsc, bez żadnego problemu zapraszają do obejrzenia miejsca i zbędnych pytań nie zadają, bo sami doskonale wiedzą, jak jest smile Od jutra odwiedzam takie miejsca, napiszę jak coś załatwię. Pozdrawiam i raz jeszcze dzięki.
      • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:38
        Z tym wrzucaniem w koszty to uważaj. US może ci sprawdzić czy nie mieszkasz tam. A jak ci udowodnią, że mieszkasz - a to zrobią, skoro będziesz mieszkała z dzieckiem ( a ono chodzi do szkoły ), sąsiedzi też potwierdzą. Część kosztów ci wywalą. Pewnie kwestia czasu.

        A i jeszcze jedno - jak wynajmujesz na firmę, nie masz ochrony z ustawy o lokatorach.

      • aankaa Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:40
        ...firmy wynajmujące niby lokale użytkowe, ale de facto mieszkania...wynajmują je np. na siedzibę firmy, wystawiają fakturę, a normalnie się tam mieszka... jest nieco drożej (jakieś 25-35%), ale oczywiście fakturę się wrzuca w koszty działalności gospodarczej smile Piękne

        a jeszcze piękniej się robi w momencie kontroli z US tongue_out
      • olena.s Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:42
        Możesz też poszukać firmy pośredniczącej. Jakiś rentalservice, mzuri, we-rent, pewnie jest ich od groma. Stoja między tobą a właścicielem, w moim doświadczeniu chroniąc przy tym interesy obu stron.
        • decyjna Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:49
          Też się bałam kontroli US, ale firma wynajmująca zapewnia mnie, że nic takiego w ich 10-letniej historii się nie zdarzyło. A wynajmują głównie jednoosobowym DG, rzadziej spółkom z o.o. Sąsiedzi pojęcia nie mają. Oczywiście nie jestem tam zameldowana ani nic. Wypowiedzenie: 3-miesięczne. Co miesiąc fakturka, media wg liczników. Szef też mnie uspokoił, że to powszechna praktyka w tym segmencie wynajmujących, wszyscy są zadowoleni (firma - właściciel lokalu i firma - wynajmujący), a reszta nie wie smile Wiadomo: ryzyko zawsze jest, ale przecież w PL nie da się prowadzić DG bez ryzyka, a akurat to duże nie jest.
          • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:54
            Sprawdzają, sprawdzają. Zrobiło się powszechne - więc i kontrole są częstsze.
            Do tego masz córkę, czyli będzie chodziła do tamtejszej szkoły - jaki podasz adres zamieszkania? Córka nigdy nie zaprosi koleżanki?
            Jak kombinować to rozumnie.
            • decyjna Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:59
              Zamieszkania i zameldowania u rodziców - od zawsze. Pod miastem smile A przeprowadzałam się z różnych miejsc już 4 razy. Tata wszelką korespondencję mi skanuje i przesyła mailem, zresztą sama regularnie wpadam i odbieram.
              • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:13
                Rozumiem, że w mieszkaniu nie będziesz miała żadnych ubrań córki, zabawek itd?

                Wynajmij sobie na firmę, włóż w koszty 30% - będzie do udowodnienia. Całego kosztu nie udowodnisz.
                • aankaa Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:35
                  arwena_11 napisała:

                  > Rozumiem, że w mieszkaniu nie będziesz miała żadnych ubrań córki, zabawek itd?
                  > Wynajmij sobie na firmę, włóż w koszty 30% - będzie do udowodnienia. Całego kosztu nie udowodnisz.


                  30% z 2-3-pokojowego mieszkania (bo pewnie o takim autorka myśli) ?
                  może jeszcze rachunki ze sklepu za wodę mineralną/kawę/herbatę/cukier big_grin
                  • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 23:14
                    Może jeden pokój przeznaczyć do pracy.
          • aankaa Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:06
            ...to powszechna praktyka w tym segmencie wynajmujących, wszyscy są zadowoleni (firma - właściciel lokalu i firma - wynajmujący), a reszta nie wie smile Wiadomo: ryzyko zawsze jest, ale przecież w PL nie da się prowadzić DG bez ryzyka, a akurat to duże nie jest.

            żebyś się nie przejechała...
            da się
          • aankaa Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:07
            firma wynajmująca zapewnia mnie, że nic takiego w ich 10-letniej historii się nie zdarzyło

            mieliby się pochwalić, rzeczywiście big_grin big_grin
            • vodyanoi Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:08
              Może warto wziąć przykład z najbardziej agresywnej forumowiczki w tym wątku. Ją bank zapewne też przekonywał, że kurs franka nigdy nie wzrośnie.
            • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:17
              Ależ mogło się nie zdarzyć. Bo przecież nie firmę, która wynajmuje będą kontrolować. Ich kontrolują jpk-ami. Oni zapłacą podatek dochodowy od faktury, vat. Im wszystko jedno czy autorka będzie tam pracowała czy mieszkała. Dopóki płaci. Jak przestanie - to ją wyprowadzą.
              To autora będzie miała kontrolę i jej wywalą z kosztów fakturę. A przypuszczam, że poprzedni najemcy jak mieli kontrolę - to się raczej nie chwalili.
    • lwica_24 Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 21:32
      Tak. Jest grupa potencjalnych najemców, którym nigdy (!) nie wynajmę mieszkania. W tej grupie są, niestety, samotni rodzice.
      • valtho Re: Casting na mieszkanie 11.02.20, 22:01
        Rozwiązaniem jest najem okazjonalny.
        • arwena_11 Re: Casting na mieszkanie 12.02.20, 17:02
          Nie zawsze. Wystarczy, że mieszkanie do którego mogłabyś eksmitować zmieniło właściciela. Nikt cię o tym nie poinformuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka