Dodaj do ulubionych

Fryzjer a wirus....

21.03.20, 10:36
Hej,
czy poszłybyście do fryzjera w obecnej sytuacji?
Kobiety łatwiej mają, zawsze coś się da uczesać i przeczekać 2-3 miesiące.
A co z facetami i chłopakami?
Jakoś nie wyobrażam sobie ich wyglądu za 3 miesiące...

Co robicie?
Takie tam codzienne rozkminy...
Obserwuj wątek
    • frey.a86 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:41
      Nie możecie kupić maszynki?
      • ambree Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 13:28
        Mam maszynkę, jednak fryzura dość skomplikowana, na zero to ostateczności raczej.
        Nie potrafię zroznicowac długości bokow, aby to wyglądało przyzwoicie.
        You tube zostaje chyba...
        • livia.kalina Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 22:52
          Dlaczego na zero? Ustawia się pożądaną długość włosa i równo obcina. Żadna filozofia. U kobiety to wyzwanie- muszę po raz pierwszy sama zafarbować włosy i pocieniować kocówki.
    • i_m.norwood.3 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:41
      Ja to potrwa dłużej, to chyba maszynka do włosów będzie najbardziej rozsądnym rozwiązaniem.
    • anika772 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:43
      Dopóki nie ma zakazu działania salonów, dopóty można- przy zachowaniu środków ostrożności- z nich korzystać.
    • profes79 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:43
      Ja akurat mam wrażenie, że prędzej faceci wytrzymają niż kobiety tongue_out Fakt jest faktem, że będę zarośnięty jak troglodyta i za dobrze wyglądał nie będę, ale już testy jak wyglądam z długimi włosami robiłem (nie zakończyły się pozytywnie). Gorzej, bo jak przyjdą cieplejsze dni to zaraza nie zaraza ale będę musiał iść się zestrzyc bo powyżej 25 stopni jak mam dłuższe włosy - a mam gęste i czarne - się wścieknę (albo kupię sobie maszynkę i się opędzluję na zero).
      • manon.lescaut4 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:47
        Maszynka nie musi być na zero. Chyba są i takie co z 20 mm włosa zostawia.
        • i_m.norwood.3 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:12
          Tylko co z bokami, ciężko będzie zrobić krótkie boli samemu równo. A na zero najłatwiej się samemu obciąć.
          • bywszy Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 15:19
            i_m.norwood.3 napisał:

            > Tylko co z bokami, ciężko będzie zrobić krótkie boli samemu równo. A na zero na
            > jłatwiej się samemu obciąć.

            Maszynka (Moser 1881) ma nasadki 3, 6, 9, 12, 18, 25 mm. Można stopniować, można schodkować.
            • pitupitt Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 19:56
              Większość maszynek ma takie nakładki😂
    • hrabina_niczyja Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:47
      Nie. Mam już siwy odrost i dziś sama pomaluje. Faceci niech nie płaczą, zawsze można zgolić na łyso i odrosną.
      • delauras Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:53
        P.O.M.A.L.UJ.E.S.Z włosy!!!!!!! OJP
        Kim trzeba byc żeby tak mówić???
        • chatgris01 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:58
          A Ciebie co ugryzło? Przecież to dość popularne żartobliwe określenie na pofarbowanie włosów.
          • delauras Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:24
            chatgris01 napisała:

            > A Ciebie co ugryzło? Przecież to dość popularne żartobliwe określenie na pofarb
            > owanie włosów.
            >
            Żartobliwe?
            O nie! Są ludzie którzy tak mówią i ja to tępię. MALOWAĆ WŁOSY😱 słabo mi się robi jak to słyszę.
            • bo_ob Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:30
              delauras napisał(a):

              > słabo mi się robi jak to słyszę.

              To może się połóż, jeszcze nam tu zemdlejesz na stojąco i będzie kłopot
              • delauras Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 13:34
                Kłopot ma ten co mówi że włosy maluje. I jeszcze pyszczy ,że o co się czepiam.
                • basiastel Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 13:47
                  Ale jaki kłopot? Zatruwasz sobie życie jakimiś drobiazgami i myślisz, że to inni mają kłopot? Słabo Ci, dostałaś radę - połóż się!
                  • delauras Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 14:31
                    A ty zrób kupę, to moja rada dla ciebie.
                • hrabina_niczyja Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 14:46
                  Tak, wielki mam z tego powodu kłopot. Olaboga co ja teraz biedna pocznę, świat się dla mnie skończył. Chyba ci ta kwarantanna mózg już psuje.
                  • delauras Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 16:05
                    Chyba tobie ,skoro sobie włosy malujesz🤣🤣🤣🤣
            • kryzys_wieku_sredniego Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 17:09
              Co zrobisz jak zachorujesz na covid-19 jeśli przy malowaniu włosów słabo ci się robi?
        • angazetka Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:59
          Osobą z Podlasia. Masz z tym problem?
        • hrabina_niczyja Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:43
          Chamem, wieśniakiem i najgorszym sortem. A teraz wzywaj pogotowie zanim zemdlejesz. POMALUJE, kredkami.
    • triss_merigold6 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:52
      Nie poszłabym. Farbowałam włosy na krótko przed wybuchem epidemii i jeszcze włosy wyglądają dobrze, najwyżej kupię farbę do domu.
      Normalnie, partner potraktuje się maszynką, a syn ma nastoletnią fazę na zapuszczanie włosów.
      • pasquda77 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:55
        A to fryzjerzy pracują teraz?U mnie większość nie
        • afro.ninja Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:00
          Moj fryzjer pracuje. Proszą o mycie rak i tyle. Ja i tak bym nie poszla, ot sprawdziłam z ciekawości.
        • triss_merigold6 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:10
          Jak patrzę po osiedlu to zdecydowana większość nie pracuje, zamknięte są salony fryzjerskie, kosmetyczne, masażu i fizjoterapii, różne spa etc.
        • maslova Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 15:54
          Moja fryzjerka zamknęła salon na razie do 30 marca.
      • disco-ball Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:57
        O właśnie. Będzie pretekst do zapuszczenia włosów dzieciom smile
    • zazou1980 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 10:58
      Ja dzis bede strzyc konkubina, bo u nas w okolicy wszystkie zaklady fryzjerskie pozamykne. Jak bedzie trzeba to i corki obetne, sama najwyzej troche sie zapuszcze, bo nie dm nikomu niedoswiadczonemu ciachac moich wlosow...
    • tojamarusia Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:05
      Byłam u fryzjera w poniedziałek, ostatni dzień przed zamknięciem. Musiałam bo zapuszczam i doszłam do momentu, że wyglądałam jak Kopernik po ciężkiej balandze. Niestety za pojechanie maszynką dziękuję.
    • leni6 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:08
      Mamy w domu maszynkę, bardzo polecam super się sprawdza, mąż obcina sam siebie i synów.
    • lidek0 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 11:28
      Byłam wczoraj na manicurze i pedicurze, obok działający salon fryzjerski, mniej klientów niż zwykle bo podczas trzymania farby u jednej pani fryzjerka nie strzyże jak to miała w zwyczaju kogoś innego, ograniczyła ilość osób w salonie. Staram się myśleć spokojnie, bez emocji. I moja kosmetyczka i ja w maseczkach. Jeśli przestanie przyjmować klientów już dziś może zamykać firmę.
    • gaskama Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 13:33
      U mnie chłopaki mają włosy do lopatek, brak fryzjera im nie straszny. Mnie bardziej. Farbuje i mam krótkie.
    • liliawodna222 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 13:34
      Moj mąż sam sobie przejeżdża maszynką po głowie 🙂
      Muszę przyznać, ze nie lubię zarośniętych facetow. Moim zdaniem Polacy zbyt rzadko ogólnie chodzą do fryzjera. My z córką byłyśmy 3 tygodnie temu na podcięciu. Teraz tylko farba (ja), ale robię to sama w domu.
      • dagusia333 Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 16:03
        Byłam we wtorek i żałuję,( była oprócz mnie jeszcze tylko jedna osoba) bo fryzjerka gadała jak najęta bezpośrednio nad moją głową.
        • ginger.ale Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 17:05
          Trzeba było zwrócić jej uwagę...
    • pitupitt Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 19:52
      Strzygę mojego chłopa własnoręcznie, zresztą siebie i młodą też.
    • aguha Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 20:25
      To raczej nierozsądne, ale byłam dzisiaj u fryzjera. Fryzjerka pracuje sama. Poza tym umawia tak, że nawet się nie mijam z innymi klientkami w salonie. Twierdziła, że tylko trzy osoby zrezygnowały.
    • taki-sobie-nick Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 22:45
      Kobiety łatwiej mają, zawsze coś się da uczesać i przeczekać 2-3 miesiące.

      U mnie to niekoniecznie, mam bardzo krótkie włosy.

    • garnek_pieprzu Re: Fryzjer a wirus.... 21.03.20, 22:59
      Moi pracują. Ale nie poszłam. Bede kładła szampon.
      Nie odważyłam się iść i siedzieć 3 godziny w zamkniętym pomieszczeniu z kilkoma zmieniającymi się osobami..
    • argentea Re: Fryzjer a wirus.... 23.03.20, 13:33
      Już się przyzwyczaiłam do myśli, że sama położę sobie farbę. Ale może gdyby fryzjerzy umawiali po jednej osobie a nie kilka jednocześnie, może by się udało zachować środki bezpieczeństwa?
    • joanna_poz Re: Fryzjer a wirus.... 23.03.20, 13:52
      poszłabym i ubolewam, że "moj" salon zamkniety.
      syn i mąz tez załamani - mąż to jeszcze ma krótkie włosy, wiec teoretycznie mógłby je sprobować potraktowac maszynką (maszynka jest, ale nigdy nie używana do fryzur), ale syn ma dłuższe włosy i ni czorta nie jest to fryzura do korekty maszynką.
      ja byłam pod koniec lutego i miałam umówiona kolejną wizyte na 1 kwietnia... no to mam sad
    • aguar Re: Fryzjer a wirus.... 23.03.20, 14:10
      Mąż sam sobie goli maszynką. Syn ma dłuższe włosy, ale akurat ostatnio były dość mocno podcięte - pozostaje albo podcinać albo zapuszczać grzywkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka