Dodaj do ulubionych

żona lekarza się zbutowała

28.03.20, 10:26
Koleżanka żona lekarza od chorób zakaźnych się zbuntowała - ona jest prawnikiem i cały czas była na opiece nad dzieckiem, będzie jeszcze w domu w następnym tygodniu.
Ale chce aby w kolejnym tygodniu mąż wziął tydzień wolnego, aby ona mogła wrócić do pracy i trochę odpocząć od dzieci. On nie chce brać wolnego, chce być przy pacjentach. Co sądzicie o jej postępowaniu?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:31
      Że bym nie poszła dzisiaj do prawnika, którego mąż jest "lekarzem zakaźnym".
      • droch Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:56
        Ale wiesz, że prawnicy ogarniają i można większość spraw z nimi załatwić bez osobistego kontaktu?
    • attiya Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:31
      Dziecko ma obydwoje rodziców także ten tego....
      A tatuś dziecka nie.chce być przy dziecku ?
      • masz_ci_los Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:44
        Tatuś pewnie jest świadom, że jego nieobecność jako zakaźnika w szpitalu podczas pandemii ma konkretne konsekwencje dla ludzkiego życia i zdrowia. Gwarantuję, że nie odpoczywa w pracy i pewnie milej byłoby mu spędzić ten dzień z dziećmi.
      • noemi29 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 17:33
        attiya napisała:

        > Dziecko ma obydwoje rodziców także ten tego....
        > A tatuś dziecka nie.chce być przy dziecku ?
        >
        A tatuś składał też inną, ważną przysięgę ...Hipokratesa.
    • malia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:35
      Fajne wątki zakładasz. Taki nowy nabytek nam się trafił na forum, no no.
      A co do pytania - niech tatuś weźmie dziecko do pracy, zabawi się tam gdzieś, a matka popracuje
      • 35wcieniu Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:37
        Nie taki on nowy big_grin
        • malia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:43
          Ale wątki fajnie się rozwijają, ten pt "z małżonkiem w domu" jest świetny
          I bardzo pouczający big_grin
        • lily_evans11 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:19
          Sugerujesz, że to gazeciarz?
          Po ch... w takim razie wysilam się na odpowiedzi. .
      • annajustyna Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:15
        Nie wolno brać teraz dzieci do pracy, a jeszcze do szpitala zakaźnego 😬
        • malia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:30
          Serio???? Nie wiedziałam. big_grin
    • alicia033 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:36
      spadaj kiepska trollico, sądzimy.
    • astrologia333 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:38
      Sądzę, że będąc żoną lekarza zakaźnika, mogę być świetnym nosicielem i nie idę do pracy.
      Gdybym była przy dzieciach cały cza, tzn te 2 tygodnie, spróbowałabym też podrzucić dzieci do jakiegoś okna życia a po pandemii bym się rozwiodła i wyszła za mąż za murarza. Tak.
      • annajustyna Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:16
        Moja córka już zapowiedziała, że ona z okna życia wyjdzie 😜
        • lily_evans11 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:20
          Moja się nie zmieści, 174 cm wzrostu...
          • cruella_demon Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 21:48
            Moje by się zmieściły, ale wyszłyby razem z oknem 😂
          • turzyca Re: żona lekarza się zbutowała 29.03.20, 15:23
            https://img8.dmty.pl//uploads/202003/1585143813_rc2foh_600.jpg
      • asia.sthm Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:13
        > spróbowałabym też podrzucić dzieci do jakiegoś okna życia...

        Nie takie to latwe, kolejka ponad 4 godziny, to w zeszlym tygodniu. Codziennie dluzej.
    • meduza321 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:39
      Dziecko rowniez ojca potrzebuje..
    • masz_ci_los Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:42
      Siła wyższa. Dopóki mąż jest na siłach i chce, to on powinien pracować. Pandemia jest taką okolicznością, że trzeba myśleć trochę innymi kategoriami. Pani odbije sobie innym razem.
    • triss_merigold6 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:48
      Fejk, trollu. Rodzice prawnik i lekarz mają do dzieci opiekunkę.
      • masz_ci_los Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 10:51
        Niekoniecznie, w czasach epidemii opiekunki najczęściej poodwoływane
        • triss_merigold6 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:00
          Prawnik najczęściej może pracować z domu, skoro korpo odesłały ludzi na pracę zdalną, to tym bardziej małe kancelarie więc mało prawdopodobne, że pani rwie się do pracy na 8 godzin dziennie do biura.
          Całość jest durnym fejkiem, żeby pokazać, że priorytetem lekarzy jest patriotyczne stanie przy pacjentach, bo bo wyższa konieczność etc. Taka podkładka pod późniejszy rozwój wątków propagandowych.
        • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:36
          Są teraz setki osób, które chętnie zajmą się czyimś dzieckiem, nawet w domu zakaźnika.
          • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:38
            Nieprawda. Dziś nie wsiada się z lekarzem nawet do windy.
            • aurinko Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 21:39
              lwica_24 napisała:

              > Nieprawda.

              Jasne, nieprawda. A na FB gęsto od świeżych ogłoszeń "zaopiekuję się dzieckiem".
              • cruella_demon Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 21:46
                I powierzyłabyś komuś takiemu dziecko?
                Normalnych opiekunek nie ma, nawet z wysoką stawkę.
      • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:15
        Niekoniecznie. Opiekunka odmówiła przychodzenia do dziecka znajonych. Lekarzy, ale NIE zakaxników.
      • kachaa17 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:58
        No właśnie wiem, że opiekunki rezygnują z pracy. U nas że szkolenia musiała zrezygnować pewna kobieta bo opiekunka dzień przed tym szkoleniem powiedziała, że nie będzie przychodzić.
    • tol8 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:26
      Że jest głupia, bo mąż służy ludziom. Powinna być z niego dumna.
      • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:19
        A dumą czy pieniędzmi spłaca się kredyty? Nie wiedziałam, że gdy powiem, ze jestem dumna z męża ( lub mąż ze mnie, bo oboje służymy ludziom) dostaniemy cos w sklepie, nie wiem, że waluta zwaną duma zapłaci się świadczenia itd.
        • kk345 Re: żona lekarza się zbutowała 29.03.20, 17:02
          Zawsze możesz płacić usmiechem bOMbelka big_grin
    • ultimate.strike Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:32
      Dowód na to, że mezalians to zły pomysł, lekarze powinni wiązać sie z lekarkami, prawnicy z prawniczkami
      • annajustyna Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 11:53
        Akurat to nie jest mezalians.
        • ultimate.strike Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:00
          Jak widać na przykładzie jest.
          • annajustyna Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 14:21
            Nie. Wykształcenie na podobnym poziomie. Mezalians to będzie, jak pani pójdzie do murarza 😅
            • ultimate.strike Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 15:02
              Z różnych światów są więc mezalians. Nie byłoby mezaliansu gdyby lekarka hajtnęła się z listonoszem, oboje na służbie podczas zarazy.
    • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:05
      Facet jest odpowiedzialny, wie, ze w tej chwili wszystkie ręce na pokład, kazdy lekarza jest na wagę złota ( dedykuję te słowa posłance Józefie Hrynkiewicz) a zakaźnik/anestezjolog/diagnosta laboratoryjny na wagę jeszcze cenniejszego kruszcu. Naraża zdrowie i życie swoje i rodziny. Czy zostanie doceniony? Z pewnością nie. co myslę o postawie żony? To, że lekarz prócz tego, że jest lekarzem jest także : mężem, ojcem, synem, wnukiem, a prze3de wszystkim człowiekiem. Reszte sobie dopowiedz.
    • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:14
      ze facet zachowuje sie tak jak powinien lekarz w czasie epidemii -pracuje, szkoda ze zamiast pretensji nie ma w domu wsparcia.
      • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:20
        Czy nie rozumiesz, że lekarz oprócz tego, że jest lekarzem jest także człowiekiem, ma dzieci, rodzine......
        • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:33
          rozumiem ze stazak ma konczyc prace o 15.00 nawet gdy nadal plonie dom ktory gasil?
          • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:39
            Nie, ale jak ugasi pożar idzie do domu, do zony, do dzieci, do rodziców. Dziwne?
            • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:41
              Nie zawsze, jeśli go rzucą do pożaru czy powodzi na drugim końcu kraju, to nie wraca.
              • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:42
                Wraca, w któryms momencie wraca bo nie jest cyborgiem. Bo zmęczony zacznie robić błędy, bo padnięty ratownik to żaden ratownik.
        • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:39
          Halo, Afganistan? Proszę pułkownika Kowalskiego. Pani, mamy tu ostrzał. A gufno mnie to obchodzi, znudziło mi się siedzenie z dziećmi, mam swoją pracę, niech wraca, bo teraz jego kolej.
          • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:42
            wink
    • fitfood1664 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:15
      Myślę, że kobieta ma rację. Jakby nie było oboje mają teraz pełne ręce roboty.
      • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:34
        on jednak chyba troche bardziej?
        • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:40
          I co z tego? Ma paść i wtedy byc może dostanie ładny nekrolog albo napis na nagrobku, że umarł na posterunku pracy....
          • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:45
            byc moze, bo taki sobie zawod wysokiego ryzyka sobie wybral. Wybierajc zawod zolnierza nie mozesz nie myslec ze nigdy nie pojedziesz na wojne, a kaskadera ze nie polamiesz nog.
            • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:48
              No i co z tego? Czy to oznacza, że jest wyjęty spod prawa?
              • 71tosia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:55
                wyjęty spod prawa??? Tak jest domowym kryminalista wink
                • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:01
                  Tak, bo powtarzam - lekarz też jest człowiekiem. Ma prawo czuć się zmęczony, chory, mieć problemy rodzinne, dzieci, starych czy chorych rodziców itd.
                  Może watek jest wymyslony na potrzeby epidemii, ale dam ci dwa przykłady z życia wzięte.
                  Moja kolezanka bardzo dobry pediatra przyjmowała w przychodni, gdy dowiedziała się, że stan jej matki drastycznie się pogorszył i umiera. Chciała ją jeszcze zobaczyć żywą i... wyszła z pracy informując z jakiego powodu. Część ludzi zareagowała po ludzku, część wyraziła święte oburzenie.
                  Moja teściowa zmarła gdy mąż był w pracy. Przyjechałam z tą wiadomością. Pacjent leżący na oddziale złapał go za reke, gdy był juz w cywilnym ubraniu i chciał porozmawiać "tylko 5 minut". Dopiero bardzo ostra i zdecydowana reakcja kierownika kliniki postawiła pana pacjenta do pionu. Argument, ze własnie zmarła mu matka był zbyt słabym.
                  • memphis90 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 14:35
                    Ale ten wymyślony na potrzeby wątku mąż NIE CHCE iść na L4, żeby żona mogła się porealizować zawodowo akurat w środku pandemii i odpocząć sobie od bombelka.
              • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:57
                W pewnym sensie, w pewnych sytuacjach tak.
                • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:04
                  A może jasniej?
        • fitfood1664 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:15
          racja, trochę bardziej, bo nie wszyscy umierają
          i co z tego
      • marta.graca Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:58
        Prawnik raczej mniej, bo rozprawy odwołane.
        • fitfood1664 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:17
          a testamenty?
          • marta.graca Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:37
            Przy testamencie można się obejść bez prawnika, chyba, że ktoś chce notarialny, to może być trudniej.
    • lily_evans11 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:17
      Że wiedziały gały, co brały i ze dziwne ze pani prawniczka tego nie ogarnia.
      A nie czekaj, to kolejny twój wątek z dupy dzisiaj, szmatlawa pisowska trollico.
      • triss_merigold6 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:29
        Lekarz ma pracę, najczęściej na kontrakcie, a nie służbę. Jeszcze nie został zmobilizowany i zmilitaryzowany, może wziąć urlop, opiekę, zwolnienie albo odmówić pracy w nadgodzinach.
        • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:43
          Dadzą Ci w najgorętszym okresie urlop?
        • malia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:43
          Trolica, która założyła wątek robiła chyba jakieś roznenanie, bo oto sprawa się sama rozwiązała. Już mamusia prawniczka może iść do pracy ze śpiewem na ustach, bo oto rodziców małoletnich nie będzie można kierować do zwalczania koronawirusa
          wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-do-zwalczania-epidemii-nie-bedzie-mozna-skierowac-rodzicow/jr5tr33
          • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:55
            Z jednym zastrzeżeniem - na razie bez ich zgody. I nawet zakładając, ze watek jest wymyslony problem istnieje.
          • mia_mia Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 12:58
            Skierować można tylko jednego, więc raczej postawią na lekarza, a nie prawniczkę.
            • memphis90 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 14:39
              Nic się nie boj, jak zabraknie rąk do pracy to się zaraz okaże, że można zwerbować i rodzica dziecka małoletniego, o ile jest jakiś drugi rodzic, który się zajmie bombelkiem. Już im wyszło, że za bardzo nie ma kogo powoływać, może poza rezydentami i siglami, bo wszyscy albo mają dzieci, albo są po 60...
    • chococaffe Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:02
      Gdybyś trollu nie wiedział - do pracy nie chodzi się, żeby "odpocząć od dzieci"
      • memphis90 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 14:45
        A to już zależy od pracy... Moja ciotka jest stomatologiem, zakład niby pracuje, ale jedyną usługą jest porada ustna, ew wypisanie recepty. Nie leczą nawet pacjentów z bólem. Więc w praktyce siedzi cały dzien w pustym gabinecie i tylko opowiada po rodzinie, jak to ciężko ryzykuje życiem, a przeciez ma matkę (mieszkającą samodzielnie i samowystarczalną) i dzieci (po trzydziestce).
        • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 15:02
          Ciotka, nim koronawirus "zamknął" przychodnie codziennie ryzykowała utratą zdrowia: WZW B,C..., HIV, gruźlica, choroby zakaźne - w tym własnie koronawirusy, bo COWID- 19 nie jest jedynym w tej rodzinie, i wiele, wiele innych.
          Pediatrzy co roku przechodzą rotawirusy skutecznie zarażając nimi całe rodziny.
          Niejeden chirurg zaciął się i załapał HCV od pacjenta ( mój kolega zmarł ).
          Infekcje , nawet drobne, górnych dróg oddechowych są codziennością lekarza.
          Szarpanie się ( dosłowne) z psychicznie chorymi, pijanymi, naćpanymi to dzień powszedni pracowników Pogotowia Ratunkowego i SOR-ów.
          Toksykolodzy mają nie tylko zatrucia grzybami, ale narkomanów, którzy po wybudzeniu moga zrobic wszystko.
          Pulmunolodzy są narażeni na kontakt z gruźlicą.
          Wszyscy zabiegowcy po kilku latach pracy mają kłopoty z kragosłupem, skrzywienia, bóle.
          Stres jest na porządku dziennym, bo i odpowiedzialność ogromna, nieporównywalna.
          Praca w światek i piatek. Nie masz urodzin dziecka, Wigilii, Nowego Roku Sylwestra. Jesli musisz dorobić ( na ów kredyt właśnie) pracujesz w nocy.
          Tak, wiedzieliśmy na co się decydujemy, bo każdy kto nie lubi tej pracy nie wytrzymałby dłużej niż kilka lat. Zazdrościcie? Naprawdę nie ma czego. Nie liczymy na to, że nas docenicie liczymy na nieco szacunku i mniej zawiści. Bezpodstawnej zresztą.
          • memphis90 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 16:04
            Lwico, jakby Ci to powiedziec - codziennie (!!!) jestem w przychodni i przyjmuję chorych, tak, nawet teraz. Jak była świńska grypa, to w ciąży pracowałam na zakaznym (mając pod bezpośrednią opieką 2 chorych z potwierdzonym rozpoznaniem), jak była ebola, to szykowaliśmy się na przyjęcia eboli. Jak miałam dyzury, to miałam w KAŻDE święta. Przeszłam obryzganie krwią przez pijaka w delirce, któremu udzielałam pomocy. Tamowałam krwotok z pękniętej prztoki tetniczo - żylnej unl chorej z HCV. Więc daruj sobie, a szczególnie tę część jak to Tobie straszliwie zazdroszczę, a o ciotce - męczennicy pozwól mi mieć własne zdanie uncertain
            • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 17:15
              Tym bardziej się dziwię, że tego nie rozumiesz.
              • memphis90 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 20:46
                Ty masz jakąś misję kłócenia się ze wszystkimi o wszystko uncertain Podałam przykład osoby, która idzie do pracy i zasadniczo nie pracuje, bo tego dotyczyła odnoga wątku. Plus podałam w bonusie, że mękoli o swoim poświęceniu. Więc daruj sobie patetyczne połajanki, bo są tysiące ludzi pracujących w karetkach, na SOR ach, IOMach, oddziałach zakaźnych i pulmonologicznych, pracujących w bardzo trudnych warunkach i ponoszących ryzyko, natomiast tego ryzyka nie ponosi osoba, siedząca 8h w pustym gabinecie. Rzewne historie o zagrożeniu życia itd tym bardziej sobie daruj, każdy z nas wiedział na co się pisze i robi to, za co mu płacą. Zwyczajnie nie uchodzi brandzlowac się wlasną szlachetnością i bohaterstwem, kiedy wypadałoby zauważyć bohaterstwo innych.
    • bombalska Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:06
      Zdrowy lekarz chorob zakaznych wolne w czasie pandemii? Z tego co slyszalam, to sciagaja nawet emerytowanych lekarzy i pielegniarki. Prawnicy to jednak maja zawezone pole widzenia tylko do swojej osoby... nie szukajac daleko innych przykladow kwa kwa
      • lwica_24 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:09
        Emerytowany lekarz ma co najmniej 60-65 lat czyli jest w grupie ludzi najbardziej narazonych na utratę zdrowia/życia w przypadku choroby. Kontakt z chorymi i to bez srodków ochrony osobistej to prawie 100% pewność, że zachoruje. Czy w takim razie obywatel ( no bo lekarz jest jeszcze obywatelem) nie ma prawa odmówić "ściagnięcia" do pracy? Nadmieniam, ze po 60 roku zyciia nie podlega przepisom mobilizacyjnym ( nawet ma taki wpis w książeczce wojskowej). To samo dotyczy pielegniarek.
    • buldog2 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:22
      Świeżo wysmażony PISowski troll, któremu nie powiodło się na Kraj.
    • bigzaganiacz Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 13:48
      Wystawic kretynce walizki za drzwi to chyba jasne
      • marta.graca Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 14:49
        Chyba, że to jej mieszkanie.
        • bigzaganiacz Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 21:07
          Na tym forum wlasnosc nie ma znaczenia
          Qystawienie walizek lekarstwem na wszystko
    • fomica Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 17:50
      Sądzę że to zależy od wagi i wartości społecznej tej pracy. Jeżeli pani prawnik ma jakis pilny projekt który sie wali i pali i za chwilę ktoś bardzo ucierpi, to ma rację że chce nadgonić robote. Ale jeśli ma luz i chce tylko odpocząc od dzieci, to jego praca jest w tej chwili ważniejsza.
    • astrologia333 Re: żona lekarza się zbutowała 28.03.20, 21:28
      Jebotnęłam jak znów weszłam na ten wątek. Tak po prostu stałam i jebłam na panele. Tak się odbiłam, że mi blond końska grzywa wpadła do zupy.

      Człowiek, który świadomie zostaje lekarzem zakaźnikiem w trakcie pandemii ma mieć wolne, bo żona 2 tygodnie nie wytrzyma z dzieckiem, które im podrzucono i musi wrócić do pracy, jako osoba na kwarantannie podczas gdy pracowników jest więcej niż pracy.
      I ten trollopomysł ma zwolenniczki.
      🌠🌠🌠
      A czym się zajmuje lekarz zakaźnik? Niech pomyślę...no, nie wiem...

      Miałam kiedyś takiego somsiada. On był ginekologiem. Mówił, że kocha ten zawód. To była jego pasja. Miał bardzo wyrozumiałą żonę. Mówiła mu pracuj, ale jak się któraś rozkraczy to żebyś ty nie spojrzał. Starał się jak mógł. Do badań zakładał klapki na oczy a jak któraś rodziła, uciekał do domu bo ma dzieci do opieki.


      Następnym razem wychodzić za murarza, ja wam to mówię. Co zrobi murarz z dziećmi podczas pandemii, epidemii, apokalipsy?

      Otóż murarz dzieci zamuruje, ewentualnie wrzuci do murza. A wy do roboty, na paznokcie, na drineczka...

      Tylko murarz. ☎️



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka