stephanie.plum 13.04.20, 12:00 ...robiła już któraś? ja właśnie zabieram się za strzyżenie męża. trzymajcie kciuki, żebym go nie uszkodziła... :~[] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
woman_in_love Re: "korona cut" 13.04.20, 12:01 Jezus nie ma fryzury na "corona cut" tylko ma długie włosy. Bluźnisz córko. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: "korona cut" 13.04.20, 12:06 Tak. Tydzień temu. Było komicznie. Najpierw się popłakałam z bezsilności a potem ze śmiechu po tygodniu mąż stwierdził że musi sobie zrobić zdjęcie bo fryzura jest super, tylko musi ją wykonać na przyszłość profesjonalista Strzygłam maszynką przeznaczoną dla psa (i dla ludzi) najpierw na psie trenowałam. Obaj wyglądają przystojnie. A że mąż trochę krzywo... No cóż, wykształcenia fryzjerskiego nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 22:33 to mogłaby być scena z jakiegoś filmu: pani domu, pies, mąż, maszynka... i wszyscy przystojni! Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: "korona cut" 13.04.20, 12:08 Katoliczka bierze się za strzyżenie w święta? Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: "korona cut" 13.04.20, 13:04 Mnie nie, ale że nie przeszkadza tobie, to mnie dziwi. Pamiętaj - dzień święty święcić Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 13:16 oj tam, przecież święcę, czule zajmując się mężem! ;~) Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: "korona cut" 13.04.20, 12:10 jeju, myslalam ze jakies zjawisko nadprzyrodzone chodzi typu cien twarzy Swietego w koronie, czy cos Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 13:02 wykrakałaś! wyszło zjawisko... :~O Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "korona cut" 13.04.20, 12:11 Tak, trójkę moich synów. Najgorzej wyszło u najmłodszego (3,5 roku), bo się wiercił. Mąż czeka w kolejce, u niego jeszcze broda do ogarnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "korona cut" 13.04.20, 22:41 Nie ogarnie z premedytacją, bo chce mieć długą. A ja takich długich nie lubię (choć jemu bardzo do twarzy w brodzie). Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: "korona cut" 13.04.20, 12:15 Ja. Ale ja tnę włosy męża i syna od lat, bo mają do łopatek. Przecięcie te 10 cm to żadna sztuka. Próbuje przekonać męża, żeby mi podcial. Ale broni się, bo ja mam krótkie. Może sama sobie podatne. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 13:03 a mój właśnie nigdy dotąd nie chciał. wolał chodzić do jakiejś pani Krystynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: "korona cut" 13.04.20, 12:15 Ja. Ledwo zaczęłam strzyc, a on już marudził, że fatalnie wygląda. Żałowałam, że w ogóle zaczęłam. Efekt jest niezły, nawet mąż tak twierdzi, więc niepotrzebnie miauczał. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: "korona cut" 13.04.20, 12:18 Od lat strzygę chłopa. Ale ja jestem bardzo manualna i takie zabawy nie stanowią dla mnie problemu. Jestem w stanie zrobic każdą męską fryzurę. Gorzej że sobie nie sięgam Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 12:38 już po krzyku! powstała fryzura "na kurę". (mąż się przy takiej uparł, nie wiem, może to ten świąteczny nastrój...) całą banię obleciałam maszynką na centymetr, a z przodu kazał zostawić, hm, no nie wiem, taki fiś długich włosów, jakby grzywkę, długą jak nie wiem co! Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 22:34 z ostatniej chwili: ten fiś to jednak będzie do poprawy. mąż wygląda jak wariat... Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: "korona cut" 13.04.20, 22:15 Książe Małżonek rzutem na taśme ciachnał sie u profesjonalisty bardzo krótko na dzień przed ogłoszeniem lockoutu i na razie daje rade. Za to Młoda zachecona przeze mnie obcieła włosy swojemu chłopakowi - wyszło nieźle, może mu jednego loka jutro poprawie Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: "korona cut" 13.04.20, 22:21 Strzygłam tydzień temu, tzn może strzygłam to za dużo powiedziane Mąż na rekruta, najmłodszy trochę nie równo i nie tak jak chciałam, w ostateczności fryzura wyszła dużo krótsza. U starszego syna lepiej poszło, aż oboje byliśmy zdziwieni, może to też dlatego że miał jeszcze widoczną linie cięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: "korona cut" 13.04.20, 22:26 Szczęśliwie mój mąż od kilku lat sam sobie włosy ścina, strzyze rowniez synow, ja tylko zambawiam młodszego syna w trakcie żeby siedział przez chwilę w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 22:39 u nas też tak jest, że mąż strzyże syna, ale sam siebie? to dopiero wyższa szkoła fryzjerska! Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: "korona cut" 13.04.20, 22:32 Ja mam wprawę od lat, bo parter z serii tych co to nie lubią jak go obcy dotyka, więc po latach mam niemalże dodatkowy fach w rękach, ale początki były trudne i śmieszne, przynajmniej dla mnie, on po wycięciu mu przeze mnie, jak to nazwał "pasa startowego" na środku głowy, jakoś mniej był ubawiony ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 22:38 jejku, dopiero teraz mi się przypomniało: wszak istnieje fryzura "na garnek". jak się to robi? otóż bardzo prosto, strzyżonemu wkłada się na łeb garnek i ucina wszystko, co wystaje spod garnka (to znaczy wszystkie kudły). to bym może dała radę wykonać, ale mąż nie miał dość długich włosów, w dodatku są sztywne jak u Papuasa i sterczące na wszystkie strony... Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: "korona cut" 13.04.20, 22:39 Mnie mój mąż od kilku dni zachęca, bym go ostrzygła - nie lubi mieć włosów dłuższych niz 3-5 cm - ale ja się nie dam namówić. Moim zdaniem ciągle ma ładną fryzurę, ostatnio strzygła go b. dobra fryzjerka i włosy kształtnie odrastają. Nie ostrzyge go sama na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: "korona cut" 13.04.20, 22:56 No i wykrakalas 😉 moi się dzisiaj zamknęli w łazience i średni się na równe zero wygolił, jest łysy, chudy i skośnooki jak dziecko z Tybetu, nie mogę patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "korona cut" 13.04.20, 23:07 ej, musi fajnie wyglądać. pamiętam jak koleżanka w liceum tak zrobiła, super efekt był. a potem odrosło... Odpowiedz Link Zgłoś