Dodaj do ulubionych

szkoly prywatne

13.04.20, 21:31
Tak mnie natchnelo. Dwie corki chodza do szkoly prywatnej, wczesniej chodzily do podstawowki panstwowej.
Bylam pewna, ze beda najgorsze w klasie z angielskiego - w koncu w prywatnej szkole 5 h tygodniowo angielskiego. Sa najlepsze. Bylam zdumiona - jak to mozliwe? Nauczycielka mlodszej corki nie mowi do dzieci na lekcji po angielsku, bo dzieci sie zniecheca. Puszcza im filmy po angielsku z polskimi napisami. I mowi, ze dzieci w szkole nie zdolaja nauczyc sie jezyka obcego (ja jakos sie nauczylam mowic i po niemiecku i po angielsku- miqlqm super nauczycieli). Jakakolwiek dyskusja z dyrekcja, nauczycielka nie ma sensu - wielu probowalo i nic nie wskoralo. Mlodsza ma max 4 lekcje online w tygodniu. W tym angielski po polsku smile Tlumaczenie jak dzialaja teamsy. Starsza ma tak leniwego nauczycielo polskiego, ze cala klasa chodzi na korki. Nie sprawdza prac domowych, wypracowan, kiedys na lekcji siedzial non stop na komorce. Dobry jest tylko poziom matametyki, chemii i geografii.
Powoli do mnie dociera, ze wysokie wyniki egzaminow to przede wszystkim korki plus praca dzieci.
A jak jest u Was? Tak samo beznadziejnie?
Ps. Starszej nie zmienie szkoly - jest w osmej klasie, mlodsza pojdzie do publicznej.
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: szkoly prywatne 13.04.20, 21:46
      Syn skończył społeczną szkole podstawową i społeczne gimnazjum. Skończył gimnazjum z Angl na poziomieC1. Na teście gimnazjalisty angielski poziom podstawowy 16 osób na 16 napisało ba 100%. Średnia z Angl. Rozszerzonego była powyżej 95 %. Średnia z matmy i Polaka była powyżej 80 %. PRAWIE Wszystkie dzieciaki podostawały się do wymarzonych LO, głównie z pierwszej 20 liceów w Warszawie. Musiałaś wysłać dzieci do jakiejś parszywej szkoły. Zmień. Szkoda wywalić kase za cos, co można mieć za darmo.
      • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 21:57
        Wyslalam do szkoly z pierwszej 10-tki w stolicy smile Czesne ponad 1600 zl big_grin
        • gaskama Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:04
          Ale to pierwsza 10 tka wśród prywatnych czy wszystkich?
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:06
            Na jedno wychodzi. Szkoly prywatne/ spoleczne maja najlepsze wynikinw stolicy.
        • thank_you Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:06
          Która to tak słabo uczy?
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:08
            Nie napisze. Ale wielu moich znajomych posyla dzieci do szkol prywatnych i spolecznych i wszystkie maja dodatkowe lekcje. Obowiazkowo angielski, czesto matma, chemia, fizyka i polski.
            • thank_you Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:10
              Dodatkowe języki tak, ale raczej w ramach obozów. Moze do innych korepetycji sie nie przyznają wink
            • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:21
              antyka napisała:

              > Nie napisze. Ale wielu moich znajomych posyla dzieci do szkol prywatnych i spol
              > ecznych i wszystkie maja dodatkowe lekcje. Obowiazkowo angielski, czesto matma,
              > chemia, fizyka i polski.
              >

              Może to nie jest norma, nie znam wszystkich szkół prywatnych w Polsce ale tak, to się dzieje w bardzo wielu. Poziom w rzeczywistości niezbyt wysoki, uczniowie mają korki z angielskiego, matmy, fizyki. Uczą tam często nauczyciele z łapanki, dorabiają sobie w prywatnej, wpadają na 7 godzin w tygodniu. Nie wszędzie oczywiście. Ale w ogóle mnie ta opinia o korepetycjach nie dziwi.
      • aaa-aaa-pl Re: szkoly prywatne 15.04.20, 13:48
        Mój po społecznyn gimnazjum, " przeorany" przez anglistkę( nigdy nie bral korków) - zna język świetnie.
      • princesswhitewolf Re: szkoly prywatne 09.07.25, 16:03
        Ale napisanie matury na 100 proc nie jest gwarantem swietnej znajomosci jezyka bo matura jestt na poziomie maturalnym.

        Mysle ze autorce chodzi ogolnie o nauke a nie procenty na tescie
    • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:10
      Dlaczego myślałaś, że w szkole prywatnej będzie wyższy poziom angielskiego? W publicznej nauczyciel musi być po filologii angielskiej. W prywatnej przyjmą każdego, nawet z poziomem matury podstawowej. Oczywiście nie wszędzie. Są różne szkoły, wiem. Są super prywatne, wiem. Ale dużo jest właśnie takich sobie, byle jakich. Nie, nie zmienią nauczycieli, bo jeśli anglista w ogóle chce pracować w szkole, to po pierwsze w popołudniowej językowej, tu najlepiej. Jeśli nie to w państwowym liceum. W podstawówce i to prywatnej jest najgorsza kasa i stamtąd się ucieka. Ok, nie wszędzie ale w wielu miejscach tak jest.
      • gaskama Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:16
        Mówimy o prywatnej podstawówce. Licea państwowe są z reguły lepsze. Ale prywatne podstawówki czy wczesniej gimnazja były lepsze. Liczba uczniów często 12, max 18, języki dzielone, w grupach 6-9 osobowych, 5 lub 6 godzin tygodniowo. W naszej szkole nikt z niczego nie bral dodatkowych lekcji. Chociaż nie, dwóch miało lekcje prywatne z matmy, ale oni się do kuratoryjnych przygotowywali (skutecznie).
        • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:24
          To prawda. Było tak, że prywatne podstawówki, ale tylko te z egzaminem a nie te które przyjmą każdego, były zawsze na bardzo wysokim poziomie i to samo gimnazja. Licea prywatne z reguły raczej słabe
      • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:18
        Myslalam tak, bo wyniki angielskiego szkoly (egzaminy) byly naprawde niezle. 5 h tygodniowo vs. 3 w publicznej, trudny test wejsciowy (corka slabo zdala - bylam. pewna, ze pojdzie jej najlepiej, wtedy byla na poziomoe. B2 - potwierdzone przez British Council, chodzila. do 6-tej klasy). No i zajecia z nativem. Łał po prostu big_grin.
        • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:27
          Ok, wiem jak wygląda test. Robią trudny test poziomujący, taki od A1 do C1. Wiadomo, że dziecku w 5 klasie nie pójdzie on super. Potem dzieli się na grupy. Część od 0 do 20 punktów a reszta 20 do 40 gdzie 100 to był max. Oczywiście z punktacją to tylko przykład. Po prostu wszystkie dzieci chodzą na korepetycje. Stąd zdają egzamin na 90 % i wyżej.
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:30
            U nas sa podzieleni inaczej smile Niektorzy mowia biegle, inni wstydza sie odezwac - wszystko w ramach tej samej grupy i klasy.
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:30
            U nas sa podzieleni inaczej smile Niektorzy mowia biegle, inni wstydza s ie odezwac - wszystko w ramach tej samej grupy i klasy.
            • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:33
              Jeśli uczniowie słabi i bardzo dobrzy są w tej samej grupie no to jest masakra szczerze mówiąc. To w szkole państwowej masz podział na grupę wyższą i niższą. Generalnie w prywatnych raczej też. Bez sensu.
            • nick_z_desperacji2 Re: szkoly prywatne 09.07.25, 15:04
              To jakieś nieporozumienie. Najlepsi się nuczą, najsłabsi jeszcze bardziej wstydzą odezwać, a nad tym, co umie cała reszta nie ma żadnej kontroli.
              Wybacz, ale stałaś się zdobyczą w polowaniu na jelenia. Oskubią Cię z kasy za totalną fuszerkę.
        • kosmos_pierzasty Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:58
          Mam porównanie, bo córka ma koleżankę z publicznej, angielski jest... bez porównania. Moja mówi, oczywiście słownictwo ma ograniczone, ale akcent fajny, koleżanka uczy się odmieniać 'have got' przez trzy miesiące. Może o wyjątkowo słaba publiczna, nie wiem.
      • thea19 Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:35
        w szkole prywatnej nauczyciel musi mieć takie same kwalifikacje jak w państwowej
        • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:41
          Teoretycznie musi a w praktyce gdy nie ma anglisty to jest pani z FCE
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:47
            U nas jest bardzo wykwalifikowana. Co z tego, jesli slabo uczy.
            I mowi: w szkole dzieci nie da w stanie nauczyc sie angielskiego. Prosze je posylac na prywatne lekcje. Dodam jeszcze, ze w klasie jest 16 osob, z czego chyba 2 razy angielaki dzielonynjest na grupy. W Instytucie Austriackim, w ktorym kiedys sie uczylam, mialam 12 oaob w grupie. W BC chyba 10.
            • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:54
              Nie zawsze angielski jest w małej grupie w szkole za 1600 zł? 16 osób to nie jest mała grupa. W szkole państwowej są takie grupy albo i 13 osobowe. Moje dzieci tak miały. Fakt, w liceum i gimnazjum.
              Dobrze, że potem chcesz dać do państwowej. Do liceum, tak?
              • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:01
                Do panstwowej oczywiscie. Ogarnelam super korki z matmy za 50h za godzine, angielski za 55 i polski za 70. Nawet jesli corka musialaby korzystac z nich w liceum to i tak wyszloby taniej niz szkola.
              • aerra Re: szkoly prywatne 14.04.20, 17:48
                U nas klasa ma 16 osob i są dzieleni na grupy z języków zawsze. Jedyny wyjątek, to jak anglista jest na L4, wtedy _czasami_ mają łączone.
      • palacinka2020 Re: szkoly prywatne 09.07.25, 19:01
        Skąd przekonanie że nauczyciel angielskiego ma być po filologii angielskiej? Może być magistrem geografii i mieć certyfikat i może uczyć. W klasach 1-3 wystarczy FCE
      • szare_kolory Re: szkoly prywatne 09.07.25, 19:07
        redwineiswhatilike napisał(a):

        > jeśli anglista w ogóle chce pracować w szkole, to po pierwsze w popołudniowej językowej, tu najlepiej.

        Czy wg Ciebie umowy zlecenia dają lektorom angielskiego jakieś cudowne zabezpieczenie życiowe? Może źle rozumiem Twój wpis, ale brzmi on jakby głównym źródłem utrzymania anglistów były szkoły językowe. Chciałabym też widzieć te szkoły, w których angliści przebierają jak w ulęgałkach. Ja nie obserwuję niedoborów wśród nauczycieli w ogóle, a wśród anglistów to już zupełnie.
    • aguar Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:25
      U mojego jest dobrze z angielskim.
    • sunflowerin Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:39
      My nie z Warszawy ale syn też chodzi do prywatnej. Niestety tu dużo zależy od dyrekcji i nauczycieli, którzy w danym momencie uczą w danej klasie. Od kilku lat jest coraz gorzej, dużo dobrych nauczycieli odpłynęlo ze szkół. Właśnie rozważam zabranie syna z prywatnej szkoły, bo lepszy poziom możemy mieć w wyznaniowej ale bezpłatnej szkole, choć braliśmy pod uwagę też szkołę międzynarodową bo syn jest dwujęzyczny.
      • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:45
        Dokładnie tak jest. Nauczyciele ze szkół prywatnych uciekają gdzie indziej. Dobrze, nie z każdej. Są szkoły dobre, wiem. Część nauczycieli nie ma gdzie odejść bo nie ma pracy. Część odchodzi do szkoły państwowej, bo tam lepiej płacą. Część w ogóle gdzie indziej.
        • una_mujer Re: szkoly prywatne 13.04.20, 22:59
          Pewnie tak. Ale w Warszawie dochodzi jeszcze fakt, że większość publicznych podstawówek to molochy pracujące na zmiany. Ja naszej malutkiej społecznej nie zamieniłabym za nic...
          • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:03
            Niekoniecznie. My mieszkamy w starej dzielnicy - w roczniku max 2-3 klasy. U mlodszej liczebnosc nowej klasy bedzie 20 osob, w starej, spolecznej 6 albo 7 osob.
            • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:05
              16 wlbo 17 osob mialo byc. Da sie edytowac jakos te posty?
    • michalinalis Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:33
      Przecież i w grupie szkół społecznych, są beznadziejne.
      To co piszesz o wynikach egzaminacyjnych, znam z LO swojego syna. Wow, jaka to miała być szkoła! Tradycja, poziom, no elita normalnie. Z tego co zapamiętałam, to pani od biologi (klasa biol-chem) była tuż po rozwodzie i 2 lata przesiedziała na lekcjach, patrząc w okno z melancholią a uczniowie mieli sami opracowywać tematy. Pani z chemii, nie ukończyła chemii, tylko matematykę. Chemię skończyła w niecałe 2 lata na podyplomówce. I ja wiem, że kwalifikacje miała ale tak wykształconych nauczycieli nie daje się do topowych liceów i do klas z rozszerzonym programem. Uczniowie ją poprawiali na lekcjach - wstyd i żenada. Wyniki maturalne były spowodowane tylko i wyłącznie zdolną młodzieżą, która dała się nabrać na elitarność szkoły i korkami .

      Nie wiem dlaczego płacisz takie pieniądze za bylejakość.
      Ja znam jedną społeczną, na bardzo wysokim poziomie. Nauczyciele są selekcjonowani, wymiar pracy mają jak w publicznych, żeby ich nie zniechęcać. A kasę znacznie lepszą. Ale tam od nauczycieli się wymaga bardzo dużo. A oni są pasjonatami. Nauczyciel siedzący z telefonem na lekcji, na drugi dzień byłby na dywaniku u dyrekcji. Tam pani od biologii, nie mogłaby rozpamiętywać na lekcjach, byłego męża przez 2 lata, bo by po kilku tygodniach na zbity pysk poleciała.
      Teraz w dobie kwarantanny, mają lekcje online od początku , jak weszła "nauka zdalna". Lekcje nieco krótsze, ale według nowego planu, taki sam wymiar godzin jak przed kwarantanną. Godziny na konsultacje uczniowskie. Zadania domowe, solidnie sprawdzane i oceniane. I tam żadnemu nauczycielowi nie przyszło do głowy, odmawiać lekcji online "bo nie są przyzwyczajeni". Mieli ze 3 dni na ogarniecie zdalnego nauczania i to zrobili. Ok, wiem, że mają mniejsze klasy, bardziej zadbane i dopilnowane dzieciaki, posiadające sprzęt ale mimo wszystko uważam że przepaść między nauką zdalną w szkole powszechnej a prywatnej jest stanowczo za duża.
      Języki na najwyższym poziomie. Nie wiem po co płacisz jak nie dostajesz "lepszego towaru", niż w szkole powszechnej.
      • antyka Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:40
        Mlodsza przenosze. Starszej pozwole. w spokoju skonczyc 8-ma klase.
    • kosmos_pierzasty Re: szkoly prywatne 13.04.20, 23:55
      Nie, u nas jest ok. O poziom nauczania nie można się przyczepić.
    • aerra Re: szkoly prywatne 14.04.20, 01:02
      U nas angielski jest na całkiem niezłym poziomie, no i mają godzinę tygodniowo z native speakerem (teraz też, online - i trochę słyszę co się dzieje na lekcjach)
    • mia_mia Re: szkoly prywatne 14.04.20, 02:31
      Bardzo nietypowa sytuacja, która jak najgorzej świadczy o szkole.
    • ewa_mama_jasia Re: szkoly prywatne 14.04.20, 08:50
      U syna jest ok, choć niestety poszło w górę czesne w tym roku, odeszli świetny fizyk i polonista. Ci, co uczą w tym roku też są dobrzy, ale zupełnie inni, z innym podejściem, innymi metodami i rozkładem materiału. Angielskiego mój syn nauczył się w zasadzie w szkole (później trenował "w internecie", grając online z ludźmi różnych narodowości). Inne dzieciaki znają różnie, szczególnie w kwestii fizycznego wykorzystywania języka, ale poziom najsłabszej osoby to B1 (według oceny nauczycielki). Problem jest z drugim językiem, bo młody uznał, że za granicą się wszędzie porozumie po angielsku i drugiego uczy się tylko tyle ile musi. Polonistka wykorzystuje ten czas siedzenia w domu i robi im codziennie po dwie godziny zegarowe lekcji. Matematyczka miała problem z przekonaniem się do pracy na teamsie i początkowo działała na zasadzie rozdania pracy przez librusa i nakazania zrobienia. Teraz zobaczymy, jak będzie. Więc nie jest najgorzej. Też jest w ósmej klasie.
      • redwineiswhatilike Re: szkoly prywatne 14.04.20, 13:27
        Z kolejnej szkoły prywatnej odchodzą dobrzy nauczyciele. Przykre.
    • realistyczka Re: szkoly prywatne 09.07.25, 12:13
      Mam takie same doświadczenia jak antyka. W szczególności bardzo nie polecam TE Vizja w Warszawie. Niestety z doświadczenia z tego roku wiem, że wszystko co pisze się w necie o tej szkole to niestety prawda. Niemniej dyrekcja gładkimi słówkami serwowanymi w nowoczesnym wnętrzu budynku na ul. Okopowej nadal wabi klientów. Szkoda tylko, że nie słucha potem opinii tych klientów.
    • samanta1010 Re: szkoly prywatne 09.07.25, 12:21
      dla mnie w szkole najważniejszy jest szacunek do dziecka i jego rożnorodności, nauczyciele bez wyraźnych oznak depresji, ciekawi i chcący z dziećmi rozmawiać.
    • mamkotanagoracymdachu Re: szkoly prywatne 09.07.25, 16:06
      Mam doświadczenie z prywatną i jestem zadowolona z poziomu i sposobu nauczania. Myślę, że szkoły prywatne też między sobą się różnią, są lepsze i gorsze.
    • mama_i_zona Re: szkoly prywatne 09.07.25, 18:41
      Syn skończył w tym roku społeczną podstawówkę, 10 miejsce w rankingu wojewódzkim (podkarpacie). Angielski od 7 klasy miał z świetną nauczycielką, bez korków napisał egzamin na 96% (stracił pkt na pisowni). Z pozostałych przedmiotów nauczyciele mniej lub bardziej ale raczej zaangażowani.
      Klasę miał małą, 11 osób, więc nauczyciele mogli więcej zrobić.
    • casaespigol Re: szkoly prywatne 10.07.25, 06:00
      Nie wiem o którą szkołę ci chodzi, ale może twoja ocena nie jest obiektywna? Ile % dostali ośmioklasiści teraz z E8 2025 z angielskiego?

      Mój syn w przyszłym roku skończy szkołę podstawową prywatną dwujęzyczną i czyta książki po angielsku bez żadnego problemu. Był na etapie rejonowym konkursu kuratoryjnego i do wojewódzkiego zabrakło mu 4 punktów, których nie zdobył bo nie przepisał na czas brudnopisu.

      Wynik tegorocznych ośmioklasistów E8 97%.
    • laluga Re: szkoly prywatne 10.07.25, 13:52
      Dalszej znajomej dzieci chodziły do sp prywatnej. Później do państwowego liceum, w którym angielskiego uczyła moja koleżanka. Pytałam o tego chłopca. Czy jest lepszy niż inni. Niestety nie wyróżniał się poziomem wiedzy. Był przeciętny i infantylny w zachowaniu. W prywatnej szkole miał 11 osób w klasie.

      Moim zdaniem rodzice (niektórzy) oczekuję, że po prywatnej szkoła nie będą już trzeba wozić na żadne inne zajęcia pozalekcyjne. Chcą mieć spokój. Poziom jest drugorzędny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka