Dodaj do ulubionych

Pani ciocia

19.06.20, 19:37
Wyobraźmy sobie sytuację, że wychowawca dziecka na etapie wczesnoszkolnym, co wydaje się istotne zostaje bliska rodzina. Jak w tej sytuacji należy ułożyć relacje nazwijmy to służbowe. Jak ma się zwracać dziecko do nauczycielki -ciocia.
, pani? Na ile nauczyciel ma trzymać dystans między innymi podopiecznymi?
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Pani ciocia 19.06.20, 19:45
      Na ogół dzieci komunikują się bezosobowo, po prostu mówią tak, żeby nie musieć używać "ciociu", "mamo", "babciu". Moje osobiste dzieci od lat stosują tę strategię.
    • daniela34 Re: Pani ciocia 19.06.20, 19:46
      Znam, moja wychowawczyni z klas 1-3 byla ciocią mojej koleżanki z ławki. W klasie byla dla koleżanki Panią. Oficjalnie przed innymi dziećmi była traktowana jak inni uczniowie. Nieoficjalnie... to trochę inna historia
    • mama-ola Re: Pani ciocia 19.06.20, 19:51
      Mój kolega z klasy mówił ciociu, ale to było w liceum. Reszcie klasy było wszystko jedno. Małe dzieci mogą mieć więcej problemów z tym.
    • amast Re: Pani ciocia 19.06.20, 19:54
      W przedszkolu mama kolegi była dochodzącą "panią od rytmiki". Wszyscy o tym wiedzieli i kolega mówił do niej "mamo". W szkole podstawowej ojcowie dwóch koleżanek byli nauczycielami, uczyli w naszej klasie i też koleżanki mówiły "tato". Nikt nie miał z tym problemu.
    • mamolka1 Re: Pani ciocia 19.06.20, 19:59
      Lata temu mój Duży był w klasie do której chodził też syn ich wychowawczyni. Dyrektorem w tej szkole był tata tego chłopaka. Na terenie szkoły był to zawsze uczeń a nie syn i do rodziców zwracał się per pan/pani. Swoją drogą młody miał przegwizdane 😜
    • ga-ti Re: Pani ciocia 19.06.20, 20:03
      Koleżanki mama uczyła nas angielskiego, koleżanka się na lekcji do mamy nie zwracała wcale wink
      Myślę, że może trzeba przegadać to z zainteresowanymi, dzieckiem i panią/ciocią, jak im będzie wygodniej. Dzieci w klasie można poinformować o zmianie, jeśli pani wyszła za mąż to tego raczej nie ukryje, można przy okazji pogadać z dziećmi.
      Zresztą część dzieci w 1-3 się myli i do pani mówi 'ciociu', bo mają takie nawyki z przedszkola, nikomu to nie przeszkadza.
    • bread_pita Re: Pani ciocia 19.06.20, 20:09
      W mojej klasie SP matmy uczyła nas ciotka jednej z dziewczynek. Dziewczynka miała ciągle jakieś zgrzyty o nazywanie jej tak czy siak, zawsze coś komuś nie pasowało. W końcu przestała w ogóle zwracać się do niej bezpośrednio, pamiętam, że był to dla niej duży stres. A matematyczka to był kawał cholery.
    • kaka-llina Re: Pani ciocia 19.06.20, 20:11
      Ja pojechałam z ciotką i moją kuzynka (córką cioci) na kolonie. cotka była opiekunka naszej grupy, trochę inna sytuacja ale obie mówiłysmy do niej jak zwykle, czyli mamo, ciociu.
    • lwica_24 Re: Pani ciocia 19.06.20, 21:15
      Wszystko zalezy od ludzi. Od normalnej sytuacji, w której dzecko zwraca sie do ciotki bezosobowo, poprzez nieco sztuczna typu raz ciociu raz proszę pani, i humorystyczną, gdy krzyczy "ciociu", po rozważenie mozliwości - nie zawsze taka jest- uniknięcia" podległości służbowe"j.
      Nawet dla osób dorosłych sytuacja nie jest prosta i latwa. Miałam na studiach przez tydzień zajęcia z własnym świezo poslubionym mężem.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pani ciocia 19.06.20, 22:31
      U mnie w klasie była dziewczyna, której mama uczyła nas jednego z przedmiotów. Nie pamiętam, jak się do niej oficjalnie zwracała, ale na pewno nie mamo. A raz matka ją wzięła do odpowiedzi i skończyło się niedostateczną oceną, więc forów absolutnie nie miała.
    • smaczna_zupa Re: Pani ciocia 19.06.20, 23:16
      Ja pracuję w szkole, w której są moje córki. Bywało, że miałam z nimi lekcje, na zastępstwie, chociaż na ogół unika się takich sytuacji. W szkole moje córki mówią do mnie bezosobowo, no chyba że rozmawiamy gdzieś z boku no to wiadomo. Ich koleżanki ze szkoły, które od lat tłumnie bywają u nas w domu, nocują, z którymi wyjeżdżamy na wakacje, które są naszymi sąsiadami, itd mówią do mnie poza szkołą po imieniu, a w szkole per pani. Dawno temu mój brat był studentem mojego męża, co więcej mieszkał w naszym domu. Mój brat się tym nie chwalił na uczelni, ale kilka osób na pewno wiedziało. Mój mąż podwoził go na wykłady, ale wysadzał przed bramą. Nie rozumiem pytania o dystans, nauczyciel powinien być profesjonalistą, ale i człowiekiem również. Reszta sama się układa.
    • kasiaakasiaa Re: Pani ciocia 20.06.20, 00:03
      Chodzilam do podst.gdzie uczył /byl dyr moj ojciec. Na lekcji nie bylo powodu mówienia"tato" jakos bezosobowo mozna bylo się komunikowac ,jesli trzebabylo odpowiedzieć na pytanie na lekcji nie zawsze mowi sie " proszę pani...xxx, na przerwach wiadomo...
    • marszawka Re: Pani ciocia 20.06.20, 07:08
      O widzisz, u nas w żłobku i pkolu panie samozwańczo mienią się ciociami: chodź Bartusiu, ciocia Ci pomoze itd. Część rodziców też: ciocia, ciocia. Ja od zawsze-pani. Ale dzieciak jak mi coś opowiada to też mówi ciocia. Wkurza mnie to, ale co mam zrobić? Do mojego mają się nazywać paniami a do innych ciociami? To młody już w ogóle nie ogarnie.
      • marszawka Re: Pani ciocia 20.06.20, 07:12
        Przepraszam, chyba coś źle ze mną od rana😀 a co do tematu: jak dziecko małe to może pozwolić na ciocia? Ze swojej szkoły pamiętam, że zawsze tak układano klasy żeby np. mama nie uczyła córki( miałam 2 takie koleżanki). Tu się tak nie dało? Czy to jest dalsza rodzina?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka