Dodaj do ulubionych

Kot 4 noce sam w domu?

08.07.20, 19:49
No niezupełnie sam, raz dziennie wpadłaby koleżanka dać jeść i wyczyścić kuwetę... Wytrzyma to moje kitku? Dotychczas została raz sama na jedną noc, wszystko było ok.
A teraz matce wariatce pęka serce na myśli, że będzie w sumie sama...
Brać kota ze sobą czy zostawić z dochodzącą koleżanką?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 19:52
      Ja bym swoich nie zostawila, ale zajmowalam sie kotami kolezanki i sasiadek. Z tym ze ja nie tylko tak po lebkach, zeby ogarnac kuwete i dac jesc, ale posiedziec z nimi i pogadac wink. bo mi szkoda bylo, ze tak same siedzialy sad
          • alicia033 Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 12:06
            iza232 napisała:

            > W życiu nie słyszałam głupszej teorii.

            czyli: masz zerowe pojęcie o kociej behawiorystyce.
            Ale nie martw sięcrying sporo jest takich ignorantów, jak ty.
            Tylko waszych kotów żalsad.
            • iza232 Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 12:48
              A ty skąd masz te rewelacyjne informacje o maltretowaniu samotnych kotów? Rozumiem, że jesteś specjalistką od kociej behawiorystyki. Więc powinnaś wiedzieć, że nie wszystkie koty czują się maltretowane, żyjąc samotnie. Zwłaszcza te starsze kilkuletnie nie koniecznie potrzebują towarzystwa innego kota, żeby być szczęśliwe. Moja 4 letnia kota (domowa) była bardzo zestresowana, kiedy mieszkał u nas kot (przydomowy), który złamał łapę i wymagał 6 tygodniowej kwarantanny domowej. Ja się nie martwię, bo nie uważam się za ignorantkę kocią. Mam w sumie 5 kotów (4 mieszkają przy domu) i każdy z nich jest inny. Więc nie popisuj się swoją wiedzą, której masz najwyraźniej braki.
                • m_incubo Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 14:06
                  A miałaś w życiu jakieś koty czy wystarczy ci literatura "naukowa"?😀
                  Wiesz, księża też są ekspertami od rodzin i wychowania seksualnego, mówisz, że czerpią wiedzę z literatury naukowej??
                • iza232 Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 14:21
                  Czyli tylko teoria. A ja swoją czerpię z praktyki i widzę, że każdy z moich kotów jest inny. Tak jak i ludzie. Kocur bardzo lubi tylko 2 kotki, trzecią goni. Jedna kotka lubi tylko kota I jedną z kotek. Druga kotka lubi tylko jedną. Trzecia kotka nie toleruje żadnego z kotów, podobnie jak czwarta. I na tym zakończę dyskusję teoretyka z praktykiem.
                • mysiulek08 Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 01:59
                  hmmm,

                  koty to z reguly samotni mysliwi, choc i w grupie czuja sie dobrze, szczegolnie gdy grupa jest rodzina, to akurat potwierdzam na wlasnych doswiadczenich

                  sa jednak koty wybitni samotnicy, tez takie mam, szczegolny egzemplarz to Kicia.Yoda, innego kota gotowa zagryzc, choc z latami troche spokorniaja

                  tak wiec, doczytaj bardziej dokladnie te literature naukowa, warto zawsze uczyc sie od madrzejszych, a nie byc wyznawca jednego samozwanczego guru
                  • alicia033 Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 16:45
                    mysiulek08 napisała:

                    > koty to z reguly samotni mysliwi,

                    oczywista oczywistość.
                    Koty polują na drobne gryzonie czy inne zwierzęta/ptaki wielkością zbliżoną do nich samych, więc żadne stado do TEGO nie jest im potrzebne.
                    Natomiast zdecydowanie lepiej, o ile tylko nikt im nie zrobił krzywdy zbyt wczesnym odseparowaniem od miotu, czują się w towarzystwie kogoś ze swojego gatunku.
            • m_incubo Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 13:56
              No ty masz widzę nielepsze, skoro uważasz, że każdy kot powinien mieć drugiego do towarzystwa. Oczywiście, że nie każdy i są koty bardzo źle reagujące na współlokatora.

              >sporo jest takich ignorantów, jak ty.
              Tylko waszych kotów żal

              Wspułczujesz kotą? A dzieci niejedzacych owoców ci nie żal?
            • mava Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 01:48
              >czyli: masz zerowe pojęcie o kociej behawiorystyce.

              sama chyba masz zerowe pojecie
              Też myslelismy, ze kot powinien miec towarzystwo. Zaadoptowalismy malucha kociego 5-latkowi. Kot 5-letni odchorował to tak, że musiał mieć zaordynowane antybiotyki a potem NIGDY nie pogodzil się z obecnoscia mlodego, ledwo go (w końcu) tolerował. Żadnej pryjaźni nie było i było widac, że młodszy kot jest persona non grata (dla niego). Omijał go szerokim łukiem do końca (czyli jakies następne 10 lat).
              • thea19 Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 10:26
                przeprowadziłaś prawidłowo socjalizację z izolacją? U mnie psom zajęło pół roku pogodzenie się z obecnością kotów i pozbycia chęci ich zjedzenia. Pół roku wąchania przez zamknięte drzwi, wąchania przez szparę i się udało. Teraz oswajam nowe kociaki z psami.
      • mava Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 22:50
        >po co mu stres obcego miejsca

        a niby dlaczego od razu stres?
        My wyjechalismy kiedys do znajomych na działkę, na Mazury, w las. Zabralismy (miejskiego) kota i zapewniam, był tam bardzo szczesliwy, chociaż normalnie to kot niewychodzacy był.
        Co prawda podróz samochodem była koszmarna, bo kot cięzko ją znosił ale to może dlatego, że zgarnelismy go ze śmietnika, na końcu miasta (pod lasem) i najprawdopodobniej poprzedni właściciel po prostu wywiózł go tu SAMOCHODEM! bo raczej nie autobusem... i wyrzucił w cholerę...wiec kot miał traumę.
        Oczywiscie, kota trzeba było pilnować na tej działce, miał długą smycz, na ktorej poruszał sie na zewnątrz ale ogólnie był bardzo zadowolony i doskonale sie czuł.
        • mava Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 22:57
          aaa i kot szwagierki rokrocznie jeździ ze szwagierka na wakacje z Włoch do Polski = długa podróz samochodem na lotnisko (kilkaset km) + samolot, i jest mega szczesliwy w Polsce (wiadomo!) albowiem trafia tu z miasta do ogródka teściow. I jest wyraźnie niezadowolony kiedy musi wracać.
        • mysiulek08 Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 17:22
          nie znasz kota forumki, nie wiesz jak reaguje na zmiane miejsca, w wiekoszosci jednak to jest stres

          Kicia.Yoda uwielbia jazde samochodem, nowe miejsca nie robia na niej wrazenia, zaczyna od razu zwiedzanie i to nie na krotkich lapach, tak ze sa koty i koty
    • mamamisi2005 Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 20:02
      Moje zostaja ponad 2 tygodnie, ale mają w tym czasie też zapewniony kontakt z ludźmi, bo mój tata odwiedza je codziennie, karmi, dba o kuwetę, mizia, gada i bawi się z nimi.
      Kiedyś czas zajęła się koleżanka i skończyło się, że u nas nocowała. Koty były przekonujące do swojego towarzystwa wink
      Ale mam 2, razem raźniej.
      Natomiast inna koleżanka ma jedynaka o raczej małych potrzebach kontaktów z człowiekiem. W związku z jej pracą kot regularnie zostaje całkiem sam na 2-3 dni z automatycznym karmidłem i 3 kuwetami i dobrze to znosi
    • kalina_lin Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 20:11
      Nie rozumiem pytania. Tak właśnie się robi z kotami. Właściciele wyjeżdżają, kot zostaje.
      Moje zostawały po 2 tygodnie. Po powrocie zachowywały się identyczne jakbyśmy wrócili z pracy. Powitalne miauknięcie i tyle.
    • m_incubo Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 20:21
      Dla kota teoretycznie lepiej, żeby został w swoim domu. Wizyta raz dziennie jest ok, a 4 dni to nie tak długo.
      Ale to zależy od kota.
      Mój kocur często z nami jeździ, w miejsca gdzie bywamy regularnie, typu nasz domek letniskowy, parę razy też wzięliśmy go na tygodniowe wakacje, ale on raczej lubi jeździć i nie ucieka, trzyma się mnie. Kocica natomiast po takiej akcji dostałaby momentalnie zapalenia pęcherza ze stresu, gdyby została całkiem sama w domu podobnie, więc z nią tak się nie da.
      Kocur został najdłużej sam ponad dwa tygodnie, codziennie był u niego mój brat, którego on zna i lubi. Wszystko było ponoć super.
      Natomiast jak wróciłam dostałam taki opieprz, tak darł ryja, tak głośno i tak długo, że się zakrztusił i myślałam że skona, kaszlał i nie mógł oddychać. Serio.
    • lukrecja46 Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 20:46
      Moje zostają bez problemu. Codziennie przychodzi do nich kotolubny szwagier, nakarmi, pogłaszcze, pogada, kuwetę ogarnie. Poza tym zawsze latem mają otwarty balkon, 24/dobę, po sąsiedzku niezamieszkałe mieszkanie i balkon z milionem gołębi więc i całodobowy animal planet.
      • jagoda2 Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 21:57
        asia_i_p napisała:

        > przez ten Covid i robotę z domu ewidentnie ma niedosyt samotnosci.

        Ja natomiast obawiałam się, że moje będą miały lęki separacyjne po 3 miesiącach home office big_grin
        Na szczęście teraz córka z nimi zostaje, ale i tak prawie nic nie jedzą przez cały dzień (ale może to z powodu temperatur).
      • tymianek21 Re: Kot 4 noce sam w domu? 08.07.20, 22:02
        Też opiekowałam się kotami różnych koleżanek i to po kilka dni! Raz dziennie karmiłam i czyściłam kuwetę. Żadna nie rozważała wyjazdu z kotem tylko szukały opiekunów (czyli mnie😀). Koty nie przychodziły do mnie tylko do miski czyli nie chciały być głaskane, nie tęskniły do człowieka.
        Możesz jechać!
    • segregatorwpaski Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 11:21
      Moje (3 sztuki) zostają regularnie na 14 nocy raz w roku i kilka razy w roku na 2-3 nocy - mają 'nianię' dochodzącą, przychodzi rano i późnym popołudniem - kuwety, poidełka, karma i... mizianie!, zabawa! oczywiście też, obowiązkowo. Pierwsze dni najczęściej koty mają lekkiego focha, od 2,3 dnia przychodzą i się łaszą, bawią. "Niania' blisko mieszka i zawsze ma dwa komplety kluczy - jeden używa, drugi głęboko schowany w jej domu, jakby przypadkiem zgubiła pierwszy komplet. W domu nie zostawiam uchylonych okiem, 'niania' otwiera na uchył jak przychodzi i zamyka jak wychodzi, nie ma roślin, pochowane cą przedmioty, które czasami koty kuszą - w sensie jakaś figurka na kredensie czy podobne gadżety. W określonym miejscu jest koci niezbędnik bezpieczeństwa - tj. numer do weta i książeczki zdrowia, przygotowany transporter. Od 'niani' dostajemy niemal codziennie fotki zadowolonych, bawiących się z nią kotków, byśmy zobaczyli jak modelowo zlewają to, żeśmy ich zostawili big_grin
      No jedno ale mam - moje są trzy, zawsze im raźniej. W przypadku jednego kotka zastanawiałabym się jak bardzo jest towarzyski, czy to model co przesypia niemal całą dobę, czy bardzo absorbujący egzemplarz to tylko na kolanka i mizianko non stop.
    • rejczel02 Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 11:53
      Jeśli ktoś przychodzi codziennie to zostawiam na kilka dni. Jak zostawiam na 2 tyg. to pettsiterka przychodzi 2-3 razy dziennie. Raz moje futra spróbowałam wziąć ze sobą na wyjazd. Sama droga, a później nowe miejsce były dla nich taką traumą i stresem, że nigdy więcej.
    • nuclearwinter Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 11:59
      My wyjeżdżamy rzadko i raczej na krótko, bo mi też pęka serce, że koteczki same zostają (mężowi też, tylko się tak otwarcie nie przyznaje) 😉 ale 4-5 dni czy nawet tydzień wytrzymują bez problemu. Oczywiście przychodzi do nich zaufana opieka (moja mama, także kociara) raz czy nawet 2 razy dziennie i to na kilka godzin, a nie tylko posprzątać kuwetę i dać jeść. W grę wchodzi głaskanie, mizianie , zabawianie rozmową i reagowanie na kocie zachcianki 🙂

      Po powrocie nie są na nas w ogóle obrażone, ale strasznie przytulaśne i nie odstępują nas na krok (a i tak trafiły nam się wyjątkowo towarzyskie i miziolubne kociszcza, jak wracamy to dosłownie nam na głowy wchodzą z tej radości).

      Zależy oczywiście od kota, ale większość nie lubi zmian a już zwłaszcza podróży, więc opcja z koleżanką lepsza. Tylko poproś by chwilę posiedziała, pogadała i podrapała za uszkiem (o ile kotek z tych bardziej przylepnych).
    • princy-mincy Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 14:00
      To chyba wszystko zalezy od kota.
      Moja zdecydowanie gorzej by zniosla zabieranie w obce miejsce niz zostanie i dokarmianie przez sasiadow.
      Wywozilismy ją czasem do moich rodziców na 2 tyg ale to dla niej byl wciaz stres- przez 3-4 dni wychodzila tylko nocą.
      Lepiej znosiła samotny pobyt w domu, zwlaszcza jesli byla wypuszczana na dwor i chodzila do sasiadow na mizianki.
    • nikki30 Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 14:02
      Nasze wytrzymują!smile
      Mamy na takie okazje kamery i opiekuna dochodzącego raz dziennie Jeden kot jest padaczkowy, więc stąd obserwacja na kamerach.
      Po wyjeździe sytuacja wygląda tak że koty się nażerają i idą spać. Wstają ok. 4- 5 w nocy dalej jedzą i dalej idą spać. Zaczynają tęsknić ok. 3 - 4 dniasmile
      Zostaw będzie dla niego mniejszy stres.
    • szkarlatna_swinia Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 21:14
      Paskudo tylko żeby ten opiekun był pewny i codziennie wody bałam jeść dał i posprzątać suchej zostaw zapas i wody zapas.Mój zostawał max 5 dni ale miał opiekę 2×dziennie dojezdna. Po powrocie głośno na nas krzyczał mialczac .
    • barattolina Re: Kot 4 noce sam w domu? 09.07.20, 22:19
      Kiedyś musieliśmy zostawić swoje dwa koty na 10 dni z dochodząca opiekunka.
      Przychodziła rano i wieczorem.

      Jak wróciliśmy były tak stęsknione i zestresowane, ze jeden przestał mialuczeć dopiero następnego dnia rano, a drugi zaczął atakować pierwszego, co nigdy mu się nie zdarza (raczej jest odwrotnie).

      Od tematej pory łącze opiekę opiekunki i mojej mamy i jest okej.

      Cztery dni jednak to nie jest długo. Nie wiem gdzie jedziesz ale zastanów się czy taka podróż to nie jest większy stres Dla kota niż samotny pobyt.
    • jak_matrioszka Re: Kot 4 noce sam w domu? 10.07.20, 17:14
      Ja mysle tak: troche kota znasz, to jakies przypuszczenia masz. Zostala na jedna noc bez problemu, to i czterem moze doskonale dac rade, chociaz swoje zdanie na ten temat tez moze miec wink Zapewnij troche towarzystwa w dzien, tak zeby kot mial poczucie, ze nie jest sam, i nie rob zmiany poscieli tuz przed wyjazdem, bo lozko to najwieksze co pachnie toba smile

      A tak wogole, to fajnie poczytac jak inne koty reaguja na wyjazdy wlascicieli smile Nasz jest z opcji tu chyba jeszcze nieopisanej, bo nasz kot zalicza "skoki rozwojowe" po kazdym naszym wyjezdzie big_grin Przez pol roku Ksiaze Malzonek uczyl kota spac w lozku, raz wyjechalismy i kot od razu przykumal, ze przynosi sie go do lozka zeby tam byl, a nie zeby obejrzec jak zeskakuje wink Po drugim wyjezdzie kot nauczyl sie lezec na ksiazecych kolanach, potem kolejne wyjazdy i kolejne sztuczki wink Teraz nas tydzien nie bylo, wiec kot znow zaliczyl maly "upgrade" i powoli nam brakuje pomyslow, czego jeszcze wymagac big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka