Dodaj do ulubionych

Nocne igraszki sasiadow

17.08.20, 14:53
Chwile po polnocy obudzily mnie odglosy darcia japy, na poczatku myslalam, ze mi sie to sni. No nie, okazalo sie, ze to moi sasiedzi, chyba mieszkajacy pietro wyzej. Pani na wysokim C zachecala pana zeby cokolwiek tam robil, to robil mocniej I nie przestawal, a pan sapal jak jakis orangutan.

Noce gorace, okna zamknac nie moglam, zakrycie glowy poduszka tez niewiele dawalo. Dzisiaj niestety mam sporo rzeczy do zrobienia wiec nie mam chwili zeby uciac komara wiec chodze niewyspana.

K... co za ludzie ! Tak chcialam sie poniedzialkowo pozalic.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:20
      Może szafę składali, a Ty ich tak brzydko oceniasz. tongue_out
      • ortolann Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:30
        Zastanawia mnie dlaczego akurat szafę? Że u Freuda kupili?
    • milka_milka Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:22
      🤣
      Trzeba było pokibicować przez okno.
      • amast Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:26
        > Trzeba było pokibicować przez okno

        I wybuchnąć głośnym śmiechem po wszystkim. Moi sąsiedzi w pół roku sprzedali mieszkanie. A następni jakoś dają radę nie budzić połowy bloku wink
      • arwena_11 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 20:27
        Dawno, dawno temu w czasach licealnych jeżdziłam na obozy wędrowne. Spaliśmy na salach 20-30- 40 osobowych w schroniskach młodzieżowych, czyli szkołach. Na sali nocowało czasami kilka obozów. Pewnej nocy, kiedy wszyscy już prawie spali, ciszę przerwał dźwięk otwieranego delikatnie suwaka od
        śpiwora, a za chwilę szybkie zasunięcie i szept "marek nie teraz". Jakieś 5 minut przerwy i akcja sie powtarza. Za trzecim razem po zasunię iu suwaka z drugiego końca sali poszedł tekst " Marek chłopie nk nie teraz, nie rozumiesz". Cała sala ryknęła śmiechem. Marek już nie próbował smile
        • milupaa Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:14
          big_grin
        • mid.week Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:26
          😂😂😂
        • ponis1990 Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 06:52
          Hahaahha big_grin
    • poecia1 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:25
      Na przyszłość polecam stopery do uszu.
    • kkalipso Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:26
      A kiedy mają to robić?
      • milka_milka Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:27
        Wrzeszczeć?
        Wcale.
        • mimfa Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 12:14
          W sumie to można zazdrościć takiego luzu.
    • iberka Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:27
      No jak oni śmieli sexić po nocy wink. Jak ich spotkasz, to poproś o stopery do uszu big_grin
      • sumire Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:32
        A gdyby się nie seksili, tylko puszczali po nocy Zenka albo przestawiali meble, to też byś autorce sugerowała stopery?...
        • iberka Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:45
          A widzisz, że się śmieję?
    • sarah_black38 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:40
      adriana.la.cerva napisał(a):

      i

      >
      > K... co za ludzie ! Tak chcialam sie poniedzialkowo pozalic.

      ,,...W domach z betonu nie ma wolnej miłości..", czy jakoś tak? A nie wychodziłaś po tym na balkon na papierosa ( jak w tym powiedzonku, że dobry seks to taki, po którym sąsiedzi wychodzą zapalić na balkon) big_grin big_grin big_grin
      • iberka Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:44
        O jessssooooosie.....mój sąsiad pali co kwadrans 😂
        • ortolann Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:32
          😂
        • sarah_black38 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 20:35
          iberka napisała:

          > O jessssooooosie.....mój sąsiad pali co kwadrans 😂

          Czy całe forum może Ci pozazdrościć big_grinbig_grinbig_grin
        • pierwszychleb Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 23:17
          iberka napisała:

          > O jessssooooosie.....mój sąsiad pali co kwadrans 😂

          Niezły gagatek z ciebie
          • ginger.ale Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 16:57
            😹
    • mamamisi2005 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:43
      Dobrze, że się im układa 😉 Moi sąsiedzi z góry to fajnie ludzie 65+. Gdy czasem słyszę odgłosy miłości to im kibicuję 😁. Fakt że nie jest to wysokodebycelowe.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:44
      Pewnie winko wypili i odlecieli.
      Dla mnie to wstyd, coś jak ciamkanie przy jedzeniu i plucie jedzeniem w roznowie w trakcie obiadu.
      • czerwonylucjan Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 16:52
        Otoz to, jesli moga byc ciszej przy swoich dzieciach to moga i przy sasiadach
      • beata_ Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 03:05
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Pewnie winko wypili i odlecieli.
        > Dla mnie to wstyd, coś jak ciamkanie przy jedzeniu i plucie jedzeniem w roznowie
        > w trakcie obiadu.

        Znaczy co??? Po 50-tce, to już czas umierać??? I bez winka ani rusz ??? A jak już to winko wypili, to odlecieli???
        Oooj, słabo kombinujesz... Bez winka spoko idzie - nawet lepiej! Dożyjesz, to zobaczysz... smile
        Byś się zdziwiła, co oni/my (ci STARZY) potrafią i jeszcze mogą smile

        A winko niechby nawet i wypili, to i co? Dorośli mocno są, nie?
        Wiedzą też jak pić, żeby się nie ubzdryngolić, jak młodziaki - to taka moja "starcza" teoria jest smile

        Ludzie po 50-60 (nawet +), to już są do odstrzału wg Ciebie???? Bo to wstyd ??? Czego wstyd???
        JA się niczego nie wstydzę - nawet tego, że nie jestem śliczna na golasa w tym wieku! No nie jestem śliczna, ale jeszcze żyję i żyć jeszcze będę czas jakiś - mam nadzieję... Ciało, to tylko "opakowanie"...

        I nie ciamkam ani nie pluję przy jedzeniu, a zwłaszcza przy rozmowie podczas jedzenia, bo jak wiele osób nie zwykłam gadać z pełnymi "ustyma". Ot, dawne wychowanie... smile

        A Ty, to jednak młódka chyba jesteś - na moje oko tak przed trzydziestką (albo tuż po), że tak to wszystko widzisz... Nick mylący masz wielce, ale to nieistotne - takie tam moje nocne zgadywanie smile




        • kk345 Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 12:11
          >Znaczy co??? Po 50-tce, to już czas umierać??? I bez winka ani rusz ??? A jak już to winko wypili, to odlecieli???
          Oooj, słabo kombinujesz... Bez winka spoko idzie - nawet lepiej! Dożyjesz, to zobaczysz... smile
          Byś się zdziwiła, co oni/my (ci STARZY) potrafią i jeszcze mogą smile


          Pojechałaś...Ani wątkodajka, ani kryzys słowem nie wspomniały o wieku. Jakieś projekcje? Krucjata do odbycia?big_grin
          • czerwonylucjan Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 12:37
            Przebila kokosowego, ktory wszedzie widzi plan eksterminacji staruszkow.
    • mae224 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:10
      Tak a propos tematu, czemu we własnym domu lepiej niż w bloku. Po to, żeby się nie zastanawiać, czy ktoś mnie słyszy czy nie.
      • bergamotka77 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:16
        mae224 napisała:

        > Tak a propos tematu, czemu we własnym domu lepiej niż w bloku. Po to, żeby się
        > nie zastanawiać, czy ktoś mnie słyszy czy nie.


        Dokładnie. Tez by mi przeszkadzały odgłosy seksu sąsiadów. Zostaw im adriana kartkę z prośbą, aby ciszej zaspokajali żądze.
      • effka454 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 20:46
        mae224 napisała:

        > Tak a propos tematu, czemu we własnym domu lepiej niż w bloku. Po to, żeby się
        > nie zastanawiać, czy ktoś mnie słyszy czy nie.

        To zależy jak gęsta zabudowa i jak głośno sąsiedzi celebrują akt big_grin
        U nas niby działki nie za duże nie za małe, średnio po 1000 mkw, więc między domami przestrzeń jest.
        Ale że noce letnie są parne i gorące, to okna wszędzie pootwierane i głos się po rosie niesie wink
        I ostatnio też miałam okazję wysłuchać okrzyków rozkoszy sąsiadki wink
    • gama2003 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:16
      Nagrałabym ryk wkulsonionego lwa i następnym razem głośno im puszczała.
      Zresztą jak się tak zastanowić to może wrzask kotki w trakcie kocich igraszek by wystarczył.
      I mialabym na kogo zgonić.
      Współczuję. Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko w bloku i w decybelach.
      • mid.week Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:33
        no nie, taki lew jesr zbyt macho, jeszcze moglby dodac państwy animuszu. Lepiej właczyc fadolki. Nic tak nie obrzydzi seksów jak słodkiw i niewinne, dzieciece głosiki 😁
        • gama2003 Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 23:26
          Albo lwa na przemian z kotką.
          Niech zazdroszczą, jęki, stęki i arie to pryszcz przy prawdziwie dzikim seksie.
    • mava Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:27
      ja miałam takich sąsiadów....chyba łóżko mieli tuz pod oknem...w dodatku blok w kształcie S (patio) wiec niosło sie po scianach, oj niosło...nie tylko pojekiwania pani (ciekawe, że faceci nie drą ryja) to jeszcze plask plask ciała o ciało....Ohyda dla słuchających
      W koncu pan zapłodnił skutecznie panią, mają bachora i ucichło jak ręka odjał....chyba obecnie głowa ją boli...
      Wczesiej zaordynowałam sobie stopery do uszu. Inaczej to ciagle chodziłabym niedospana
      ps. ja nie drę ryja. Nie tylko w nocy. Nie uważam, żeby sasiedzi musieli mieć pełna wiedzę, co robie w dzień i w nocy.
      No ale dzis to nawet w dzień nikt nie ma oporów. Niedawno jakas pani robiła loda jakiemus panu, w środku dnia i w środku miasta
      https://www.wykop.pl/cdn/c3397993/link_1597146165udCN4FofsRDweJlpsfoM4M,w300h223.jpg
      • adriana.la.cerva Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 18:05
        O matko bosko ...
        • kamin Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:57
          Też się wystraszyłam, że pan bez głowy.
          • chatgris01 Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:00
            Modliszka? cool
      • amast Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 19:03
        > (ciekawe, że faceci nie drą ryja)

        Ależ drą, zwłaszcza w finale...
        • little_fish Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:21
          A zwłaszcza w finale Ligi mistrzów 😉
          • amast Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:52
            Też, ale wtedy inaczej wink
      • just_shelly Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:22
        Ja drę, ale nauczyłam się w kulminacyjnym momencie zatykac usta ręką albo poduszką big_grin
        To naprawdę nie jest udawane krzyczenie. W chwili orgazmu człowiek nie bardzo panuje nad sobą.
        • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:23
          just_shelly napisała:


          > To naprawdę nie jest udawane krzyczenie. W chwili orgazmu człowiek nie bardzo p
          > anuje nad sobą.

          Zależy kto big_grin Ja panuję nad wszystkim, natomiast osobiście po prostu lubię się drzeć. Niestety, ma małżonka na moje dźwięki dostaje piany, więc zazwyczaj jestem cicho! big_grin

          PS. Kobiety również podejrzewam o spore wytrenowanie w tej materii (a czasem najzwyklejsze udawanie). Jedna taka przez pierwszych kilka dni darła się na cały hotel, aż wstyd było chodzić na posiłki. Potem mimo tej samej intensywności, jakoś się ściszyła. Da się? Da się! ☺
          • just_shelly Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 12:05
            A to mi się z wiekiem wręcz wzmozylo 😁 nigdy w życiu nie udawałam. To się nie opłaca.
    • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:35
      Hahaha, w jednym mieszkaniu miałem sąsiadów z dołu, facet wziął sobie jakąś osiedlową Karynę, był wściekle o nią zazdrosny i chyba słusznie sądząc po plotkach na jej temat. W każdym razie latem było ich słychać na wysokim c, zarówno jak się kłócili, jak i podczas seksu. Pani była... nie wiem jak to dobrze ująć... totalnie wieśniacka. Jej odgłosy i szczytowanie to była wiocha do potęgi n-tej. Zażenowany byłem.

      Z kolei w apartamentowcu ciśnienie mi podnosiła paniusia sąsiadka, która non stop siedziała na tarasie, dzielonym szybą z moim tarasem i wachlowała się uszami. Za dnia była cicha jak myszka, za to przylepiona do tej szyby i pilnie nasłuchująca moich rozmów telefonicznych czy rozmów z domownikami. W nocy za to Pani darła ryja tak, że słyszałem ją jakby była tuż obok. Na szczęście było to tyleż intensywne, co krótkie, a la przejazd pociągu pendolino. big_grin Najgorzej było jak dzieci pani wyjeżdżały latem, wtedy pozwalała sobie z mężem na sączenie wina i po paru godzinach picia tego wina na tarasie, zaczynała swoje wokalne harce na najwyższym C.

      Miałem jeszcze sąsiadkę regularną prostytutę, ale w domu nie pracowała, tylko na wyjazdach i gdzieś w lokalu. Często za to organizowała imprezki domówki z samymi facetami, gdzie poziom głośnych nocnych rozmów przy alkoholu to było szambo nie do powtórzenia. Ale odgłosów seksu akurat nigdy z jej strony nie było.
      • czerwonylucjan Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 18:49
        Riczi jak dochodzi kobieta z klasa a jak Karyna? Mozesz zamiescic jakas aciezke dzwiekowa jako przyklad? Pytam serio.
        • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 18:52
          Ścieżki dźwiękowej nie posiadam, a co do szczegółow..., no to był taki Zenek Martyniuk w seksie... 😂
        • just_shelly Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:23
          Tez mnie to zaciekawiło... do stu kompleksów teraz doszedł kolejny - czy aby drę się z klasa, czy bez...
          • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:16
            Ja nie rozumiem tych docinków. Tak jak czyjś taniec można uznać za wieśniacki i trudno opisowo wytłumaczyć dlaczego, tak samo czyjeś szczytowanie może być mega obciachowe. Dopier..alacie się dla samego dopier...alania.
            • czerwonylucjan Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:24
              Nie dopierdalam tylko naprawde jestem ciekawa.
              • czerwonylucjan Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:26
                Co jeszcze z tematow lozkowych uznajesz za brak klasy/oglady u kobiet? Ja moge tylko wypowiadac sie o facetach.
                • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:40
                  Każdemu jego porno. Odgłosy mojej pani sąsiadki dla Pana sąsiada były zapewne ok. Dla mnie nie.

                  Co do zwyczajów łóżkowych to od czasów słynnych poradników Wittlina (głęboki PRL), powszechnie wiadomo, że mężczyźni bardzo nie lubią ofensywnego proponowania seksu przez kobiety. Ani entuzjastycznych komentarzy na propozycje tegoż, typu "Nareszcie! ", "W końcu zaproponowałeś coś co lubię" itp. big_grin big_grin big_grin (cytaty są oczywiście wzięte z wiekopomnego poradnika Wittlina)
            • milka_milka Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:46
              Ale taniec można wypracować, to trening, a orgazm jest fizjologiczny.
              • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:56
                Sztuczny taniec rodem ze szkoły tańca owszem można wypracować. Poczucie rytmu oraz sposób naturalnego ruszania się, są wrodzone.
                • milka_milka Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 12:46
                  To tak, z tym się zgodzę.
                  • ajaksiowa Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:01
                    Gucio prawda,o exter staruszków (W wydaniu kokosowego)by£o bardzo na temat,co do odgłosów ekstazy miłosnej,nie przeszkadza mi,(ale to było w dzień)i jako kobita dobrze wychowana udaję że nie słysz€ 😷😷
      • wapaha Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:12
        Oceniać odgłosy wydawane przez człowieka w trakcie seksu to tak jak oceniać czy kształt jego kupy pasuje do jego intelektu
        Słabe riki
        • riki_i Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:15
          Hmmm, to i czyjegoś tańca nie powinno się oceniać. Zamknąć natychmiast "Taniec z gwiazdami"! Albo niech wygra Rafał Olbrychski lub Justyna Żyła (jedne z najbardziej fatalnych występów).
    • jolie Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:35
      Zaraz się dowiesz, że zazdrościsz😀. W sumie dziwne, że jeszcze nie padło.
      • adriana.la.cerva Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 18:08
        Dziekuje wszystkim za zrozumienie no moze problem wydawac sie nieistotny ale czasami zaczyna prace o 3 rano I nie moge fizycznie sobie pozwolic na niewyspanie.
        Tez mam jakies tam zycie seksualne ale nie brzmie jakbym sie urwala z operetki.
        • jolie Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 18:29
          Po 5 latach mojego mieszkania w akademiku z dykty masz moje pełne zrozumienie...
        • lilia.z.doliny Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:07
          ale nie brzmie jakbym sie urwala z operetki

          big_grin
        • lilia.z.doliny Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:11
          sory adriana, nie moglam big_grin
          m.facebook.com/story.php?story_fbid=2378076772486260&id=1820966538197289
    • bywalec.hoteli Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 17:41
      w bloku? w jakim kraju?
      • princesswhitewolf Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 23:11
        W UK to raczej social mieszka w blokach....
        • kandyzowana3x Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 06:44
          Dokładnie, teraz się mówi w apartamentowcu wink
    • pingus Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:03
      Dlatego teraz planuję kupić mieszkanie na ostatnim piętrze, żeby nikt nade mną nie sapał. Miałam takich sąsiadów, zaznaczam że dalszych sąsiadów, ale dźwięk się odbijał od ścian i było ich słychać chyba we wszystkich mieszkaniach, dzieciaki tez się temu przysłuchiwały bo akurat się bawiły, no nie każdy powinien mieszkać w bloku.
      • homohominilupus Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:08
        Pod tobą też mogą 😊
        Raz sobie sąsiad z dołu przyprowadził nowa laskę i tak się darła i tak ich było głośno słychać że czułam się jakbym z nimi w tym łóżku była. Mocno krępująca sytuacja. Bardzo nie lubię być świadkiem.czyjegos seksu.
      • lauren6 Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:04
        Na ostatnim piętrze jest gorąco, a orgazmy i tak mogą się nieść po całym pionie.
    • cauliflowerpl Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 21:55
      Moi sąsiedzi z góry mają jakoś tak sześcioletnie bliźniaczki, potwornie absorbujące i hałaśliwe dzieci. Czasem gdzieś je opchną i wtedy korzystają z wolności.
      I łóżko im wtedy skrzypi z taką częstotliwością, jakby chcieli ten seks "uprawić" jak najszybciej, ze strachu, że dzieci wrócą big_grin
    • chicarica Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:04
      Phi, piętro wyżej... ja tam stoję sobie kiedyś na ulicy pod klatką w niedzielny poranek i uszom moim objawia się nagle odgłos nie do pomylenia z żadnym innym, dobiegający... z drugiej strony placyku. Placyk o boku 100 m mniej więcej, kwadratowy, z ulicą przezeń przebiegającą. Ciekawa jestem co na to sąsiedzi, bo domyślam się że słyszeli to znacznie lepiej niż ja, a i ja słyszałam doskonale...
    • ga-ti Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:11
      "...gdy nie ma w domu dzieci to jesteśmy niegrzeczni...", ludzie urlop może mają od dzieci, więc urlopują wink
      Niewyspania współczuję, ale byłabym bardziej wyrozumiała.
    • stephanie.plum Re: Nocne igraszki sasiadow 17.08.20, 22:32
      z tak zwanej autopsji:

      - yyyh! uuuch! mocniej! pchaj mocniej! .. nie, nie wytrzymam w tej pozycji..może jednak ja powinnam być na górze?
      - dobrze, spróbujmy, zrób mi miejsce...
      - oooch! taak! wspaniale! teraz jest wspaniale. już prawie, prawie...! już dochodzę!!!

      trudne jest wnoszenie pudeł wypełnionych książkami po drabinie na strych.
      nawet dla tak zgranego duetu, jakim jest mąż i żona...
      • szeptucha_z_malucha Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:12
        🤣
    • aguha Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:17
      Parę lat temu sąsiad piętro wyżej nagle zmienił swoje zwyczaje. Zaczął się wydzierać jak zarzynane prosie. Okazało się, że za oznaki radości (chyba?) odpowiadała kochanka, która szybko przybiegała do niego, po wyjściu żony do pracy. Cały pion słuchał ich igraszek. Znajoma, która obok mieszkała mówiła, że nawet jej zwierzaki nie mogły tego znieść. Miała ogromnego psa, który jak tylko usłyszał odgłosy sąsiada, zaczynał ujadać jak szalony. Całe szczęście romans szybko się skończył, ale lato było ciężkie brrr
      • sundace46 Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 11:26
        aguha napisała:

        > Znajoma, która obok mieszkała mówiła, że nawet jej
        > zwierzaki nie mogły tego znieść. Miała ogromnego psa, który jak tylko usłyszał
        > odgłosy sąsiada, zaczynał ujadać jak szalony. Całe szczęście romans szybko się
        > skończył, ale lato było ciężkie brrr


        Ja wiem, problem poważny, ale kulson oplulam komputer ze śmiechu big_grin Zwizualizowałam sobie tego psa big_grin
        • aguha Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:17
          To był przepiękny, o ile dobrze pamiętam, czarny terier rosyjski 😀
          Teraz też się z tego śmieje, ale wtedy myślałam, że mnie szlag trafi 😁😅
    • just_shelly Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 08:17
      Przepraszam 🤪
    • wapaha Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 13:10
      Zazdro dla nich, mają luz - niestety nie każdemu jest to dane bo włącza się kontrola rodzicielska wink Najpierw człowiek jest cicho bo "starzy usłyszą' a potem " żeby dzieci nie usłyszały" wink
    • zonazolnierza Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 16:00
      Współczuję...mieszkalam w bloku (w ksztalcie litery U). Dramat. Lato czy zima, piatek czy sroda, 15 w poludnie czy 3w nocy, non stop ktos jeczal. Nawet nie bylo jak ustalic kto bo glos niosl sie z kazdej strony.
      Dodam ze blok nowiutki, prawie sama "elyta". Dzieci naokolo brak. Nowe mlode malzenstwa, pary, ktore chyba ledwo ze wsi przylazly. Wytrzymalam az 3 lata. Bylam wykończona psychicznie. Teraz mieszkam w centrum miasta, w nieco starszym bloku, wszystkie rodziny maja conajmniej 1 dziecko. Od 4 lat nie slyszalam ani jednego cudzego jęku. Obecnosc dzieci w rodzinie jednak duzo daje. I da sie? Da sie jesli tylko jest taka potrzeba.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nocne igraszki sasiadow 18.08.20, 19:03
      To ja się wyłamię, bo jeszcze nigdy w życiu nie słyszałam odgłosów seksu u sąsiadów typu jęki, czy krzyki. Jak się wprowadziłam, to parę razy zdarzyło mi sie słyszeć takie miarowe skrzypienie łóżka z góry, ale było to zazwyczaj o jakiejś dziwnej godzinie w środku dnia, że w sumie to pewnam nie jest, czy to był akurat sąsiedzki stosunek tongue_out Ale odkąd ci sąsiedzi się wyprowadzili, czyli już ładnych parę lat - zupełnie nic nie słychać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka