Dodaj do ulubionych

Szantażujący kolega z klasy

    • tt-tka Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 19:15
      Grozenie zerwaniem przyjazni (a kij z taka "przyjaznia" !) to nie jest szantaz. Wydzwanianie, nawet uporczywe, takze nie. Czym konkretnie grozi mowiac o "nastawianiu reszty klasy" i co w tej materii robi ?

      W temacie - zainteresowalabym sie, co syna w tym akurat koledze pociaga (byc moze urok lidera ?) i czemu ich stosunki uwaza za przyjazn. Oraz wyjasnilabym, w razie potrzeby wielokrotnie, ze jak kto nie chce, dawac nie musi. Psa, ciala ani zadnej rzeczy, ktora jego jest.

      Numer kolegi mozna zablokowac / ustawic automatyczna odpowiedz tresci dowolnej / odebrac telefon samej i odmowic pozyczki, zabronic wydzwaniania, objechac, dowolne inne. Rozmowa z rodzicami - mozna. Z wychowawczynia - trzeba, bo to dobry temat na wychowawcza.
    • nangaparbat3 Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 19:39
      A jakie są relacje Syna z innymi dziećmi z klasy? Czy ma kolegów, koleżanki którzy staną po jego stronie, kiedy zerwie "przyjaźń" z małym manipulantem?
      Myślę, że rada Ichi, aby porozmawiać z wychowawczynią (a jeśli jest już w IV klasie, to także z polonistką), nie w formie skragi nawet, ale właśnie - poradzić się, wspólnie porozważać, co Wy, co ona. Bo Syna pewnie czeka rozgrywka z "przyjacielem", powinien mieć wsparcie, z kolei może być tak, że nauczyciele nie zdają sobie sprawy z manipulacji "przyjaciela" - dobrze, żeby się dowiedzieli i przede wszystkim mieli go na oku, nie dawali krzywdzić dzieci.
      Odwoływanie się do policji wydaje mi się przesadą i wyrazem jakiejś strasznej wychowawczej indolencji, natomiast uważam, że szkoła powinna pomóc rozwiązać problem i zająć się "przyjacielem", klasą, chronić Twoje dziecko i pozostałe.
      • nangaparbat3 Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 19:43
        Oczywiście "indolencji" nie Twojej, tylko systemu, szkoły - dziesięciolatka się wychowuje, a nie ściga. Sama w tym wypadku poprosiłabym dyrektora/dyrektor szkoły o rozmowę wychowawczą z delikwentem - to jeszcze czasem naprawdę bywa skuteczne (ale doraźnie, a nie zamiast długotrwałej i cierpliwej pracy wychowawczej ).
    • julita165 Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 19:59
      Na pewno powiedzialabym w szkole o zachowaniach tego chlopca no ale poniewaz one wykraczaja poza szkole powiedzialabym o tym rowniez jego rodzicom. To juz nie sa zarty. Dzis kolega zazyczy sobie olowka za 2 zl, a jutro moze stowki. To wykracza poza dopuszczalne granice nieporozumien miedzy dziecmi i wymaga interwencji osob doroslych. A synowi oczywiscie nalezy uswiadamiac, ze szantazyscie nie nalezy ulegac.
    • gaskama Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 20:52
      1. Rozmowa z synem o przyjaźni i nie nazywanie stalkera przyjacielem.
      2. Interwencja u nauczycielki.
      3. Rozmowa z rodzicami stalkera. Może pomoże, może nie. Warto spróbować.
      4. Pomoc w stworzeniu grupy przyjaciół przeciwko stalkerowi. Stworzenie warunków, w których syn stanie się atrakcyjny a stalker zejdzie na drugi plan. Zaproś kilku dobrych kumpli syna ba pizzę, do blastareny, na trampoliny. Na coś fajnego. Pomóż synowi w stworzeniu własnej paczki. U mnie to najlepiej działało na każdym etapie edukacji.
    • kkalipso Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 21:52
      Chyba na początku tamtego roku szkolnego jedna z dziewczynek z klasy starszej napisała do niej żeby oddała bluzeczkę, którą jej mama dała mi dla młodszej. To było tak zupełnie od czapy przy okazji wywiadówki, totalnie z zaskoczenia. Mała się przestraszyła i pokazuje mi konwersacje, mówię do niej, napisz, że moja mama z chęcią odda twojej tę bluzeczkę, dziewczynka błagała moją córkę żeby tylko jej mama się nie dowiedziała a bluzki nie chce tylko niech odda za pączkabig_grin
    • mala_truskawka Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 22:10
      Po poście startowym wnioskuję, że masz rozgarniętego syna skoro do tej pory nie dał nie zmanipulować "przyjacielowi". Będę niepopularna w moim pomyśle, ale sądzę, że możesz pozwolić mu załatwić ten problem samodzielnie. Twoja pomoc może się na razie ograniczyć do tego, żeby syn uświadomił sobie, że szantazysta
      • mala_truskawka Re: Szantażujący kolega z klasy 15.09.20, 22:14
        Ucięlo... że szantazysta nie jest jego prawdziwym przyjacielem i nie warto zabiegac o jego względy. W razie, gdyby "koledze" udało się przekabacić na swoją stronę innych uczniów, to zawsze syn może pokazać im smsy, żeby uświadomić dzieciakom powód obgadywania. Najlepiej z komentarzem: "Iksiński was buntuje przeciwko mnie, bo nie dostał czego chciał. Trzymanie z nim skończy się dla was tak samo."
    • agnstep Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 07:06
      Odpowiem zbiorczo: chodzi o figurkę do kolekcjonowania - nic wartościowego, ale nie w tym rzecz ile to jest warte.
      A co do rozmowy z rodzicami - no to spróbowałam i rzeczywiście: skądś te zachowania się biorą - powiem dyplomatycznie.
      • triss_merigold6 Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:02
        W takim razie poinformuj wychowawcę, że oczekujesz zwrócenia uwagi w klasie na problem.
        Rodzicom chłopczyka nie dyplomatycznie, tylko wprost oznajmić, że nie życzycie sobie takiego nagabywania, bez tłumaczenia się.
      • tt-tka Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:31
        agnstep napisała:

        > Odpowiem zbiorczo: chodzi o figurkę do kolekcjonowania - nic wartościowego, ale
        > nie w tym rzecz ile to jest warte.
        > A co do rozmowy z rodzicami - no to spróbowałam i rzeczywiście: skądś te zachow
        > ania się biorą - powiem dyplomatycznie.


        A z synem rozmawialas ? Dowiedzialas sie, skad jego daznosc do "przyjazni" z tym wlasnie chlopcem, a syn dowiedzial sie, co moze zrobic z natretem ?
    • ichi51e Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:11
      Jeszcze jedno mnie naszlo - sluchaj a vo twoj syn robi? Wykreca sie? Zaslania toba? Mowi moze tak moze nie? Niech on mu powie wprost. Dajesz 250 zeta bedzie twoje. Gdze moj hajs? I niech tez go neka zeby placil cienias. Jak tamten nie ma kultury to twoj tez nie musi.
      • triss_merigold6 Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:20
        Dorośli ludzie mają problem z postawieniem granic osobom nachalnym, manipulującym, wbijającym w poczucie winy, a co dopiero dzieci.
        Dla mnie to temat do załatwienia przez rodziców, odgórnie.
        • ichi51e Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:34
          Tez sie zgadzam i to napisalam juz dawno. Ale tez moze warto z dzieckiem pogadac co moze sam zrobic w tej sytuacji. A faktem znanym jest ze darmoszke brac kazdy chetny i na glowe wlazi a jak ma cos dac od siebie to sie trzy razy zastanowi. Do tego naprawde uczymy dzieci lagodzebia i wykrecania sie uprzejmego - a jak ktos tepy to trzeba z buta
          • triss_merigold6 Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 08:57
            Nie wiem czego uczą inni, ja uczę dzieci adekwatnego załatwiania problemów. Są problemy i konflikty na poziomie do ogarnięcia przez dzieci, inne są do załatwienia na poziomie klasy, jeszcze inne wymagają pomocy rodziców, a zdarzają się takie, przy których konieczne jest zaangażowanie np. policji, sądu rodzinnego, opieki społecznej etc.
    • kanna Re: Szantażujący kolega z klasy 16.09.20, 09:02
      Opisujesz zachowania przemocowe.

      Sytuacja wymaga interwencji dorosłych.
    • demodee Re: Szantażujący kolega z klasy 17.09.20, 10:05
      Ja bym zaczęła od zmiany numeru telefonu syna. Jeśli telefon jest do kontaktów z matką, a syn dał go koledze, to po prostu zmienić numer, starego nie używać (albo ten numer przejmie ktoś dorosły), a do kontaktów z mamą (wyłącznie!) meć nowy numer.
      • berdebul Re: Szantażujący kolega z klasy 17.09.20, 20:29
        Wystarczy zablokować numer „kolegi”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka