Dodaj do ulubionych

Mam prawo mieć focha?

21.09.20, 10:06
Od dawna planowany wyjazd na weekend, ja z chłopem i dzieckiem plus moja kuzynka.Chodzi o zachowanie kuzynki, zapłaciła swoją część za nocleg , auto nasze, nie dołożyła ani grosza na paliwo czy opłaty parkingowe, co wydaje mi się przy wspólnym wyjezdzie oczywiście.W sobotni wieczór dołożyła mi 13 zł do rachunku, w niedzielny poranek słyszę- oddaj mi kasę...noszę kurde.Woziliśmy jaśnie panią po całym Trójmieście, bo oj tu jeszcze nie byłam, a ta o 13 zł się upomina.
Miał być fajny weekend, pozostał niesmak...13 zł oczywiście oddałam, czuję się jak jeleń.
Obserwuj wątek
    • hanusinamama Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:08
      Ja bym sie zwrotu kasy na beznyne nie domagała..bo bez niej zapłącilibyście tyle samo. Natomiast jej domaganie sie zwrotu kasy...śmieszne. Ja na jej miejscu zapytałabym sie ile mam za benzyne oddac, jakbyście powiedzieli ze nic to bym was zaprosiła na kawe i ciacho.
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:11
        Bez niej byśmy poprostu nie pojechali, wyjazd był planowany wspólnie, a nie na zasadzie-my jedziemy, zabierz się z nami.
        • hanusinamama Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:24
          NO tez ja na jej miejscu bym zapytała ile mam oddac za benzynę. Masz prawo mieć focha.
        • swinka-morska Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:47
          pasquda77 napisała:

          > Bez niej byśmy poprostu nie pojechali, wyjazd był planowany wspólnie, a nie na
          > zasadzie-my jedziemy, zabierz się z nami.

          Tzn. że budżet na ten wyjazd zakładał, że kuzynka się dokłada?
          A tak ogólnie to skąd pomysł na wyjazd w takim składzie?
          • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:59
            Lubimy się stąd pomysł na wspólny wyjazd, widujemy się dwa razy do roku, mieszka za granicą więc chcieliśmy razem spędzić czas.Wyjazd planowany od początku padnemii, ale nigdy na zasadzie jesteś na wyjeździe naszym gościem, a jedziemy razem.Gdyby powiedziała - ok, wozicie mi tyłek, zabieram was na kawę nie było by tego wątku...W zamian za to usłyszałam-oddaj mi 13 zł, chłop miał taką minę, że cud że pociągiem nie wracała.
            • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:49
              To jeszcze trzeba było kuzynce powiedzieć, że nie jest waszym gościem, bo nie wyglada na to, że ona o tym wiedziała. Najwieksze prawo do focha ma Twój maż, bo jego żona przez pół roku pandemii nie dała rady szczegółów wycieczki ze swoja kuzynka ustalić.
              • mgla_jedwabna Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 07:27
                A czy ktoś tej kuzynce powiedział "zapraszam na nasz koszt"? To niby skąd "wiedziała", że jest gościem? Zresztą nawet gdyby była, przyzwoitość nakazuje chociaż zaproponować dorzucenie się do paliwa. Zaś upomnienie się o 13 zł jest małostkowe.

                I żaden napięty budżet kuzynki nie tłumaczy. Jak się ma napięty budżet, to się nie jeździ na wycieczki.
                • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 12:46
                  A czy ktos jej powiedzial "zlozymy sie na paliwo i pojedziemy naszym autem"? Autorka wywleka teraz fakt, ze oni sami placili za paliwo, w co drugim wpisie, czyli jednak troche ja boli ze mimowolnie stala sie sponsorem wycieczki. Nieszczesne 13zl po prostu przelalo czare goryczy i stad mamy watek na forum. Ja nie twierdze, ze upomnienie sie o te pechowa 13 nie jest malostkowe, ale jak dwie dorosle kobiety przez pol roku sie na cos umawiaja i nawet do ustalenia podstaw nie doszly, to jednak zdziwiona jestem. Na miejsu autorki proponujac jazde wlasnym autem, biore na siebie koszta paliwa bez zakladania "pewnie zaproponuje, ze sie dorzuci" i nie czepiam sie, jak mi ktos kaze zwrocic "dolozone" 13zl. Sama dokladajac sie do rachunku nie wpadlabym pozniej na pomysl domagania sie zwrotu, ale tez nie wpadlabym pomysl na strzelanie focha o 13zl, ktorych zwrotu ktos sie ode mnie domaga. Takie "jak ona smiala sie domagac zwrotu, podczas gdy my po wielkopansku ja wozilismy za nasze pieniadze" tez dla mnie jest malostkowe.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 12:34
                A skąd w ogóle kuzynce mogło przyjść do głowy, że jest czyimkolwiek gościem? Dwie jednostki (kuzynka oraz wątkodajka+mąż) umówiły się na wspólny wypad do miejsca niebędącego miejscem zamieszkania którejkolwiek z nich.

                (Nie, fakt, że wątkodajka mieszka w Polsce, a kuzynka nie, w obecnych czasach nie ma żadnego znaczenia).
                • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 13:10
                  Ja w aucie nalezacym do mojej rodziny jestem gosciem i moja rodzina w aucie nalezacym do mnie tez jest gosciem. Gdybym sie wybierala z kims gdzies dalej na zasadzie "wspolny kierunek, osobna ekonomia", to z gory proponuje taki sposob rozliczenia, jaki uwazam za sprawiedliwy i slucham co druga strona ma do powiedzenia. Jezeli zapraszam kogos do auta i nie wspominam o podziale kosztow dojazdu, to biore calosc na siebie i jeszcze kawe po drodze postawie, jezeli zarzadze postuj na moje zyczenie. Z drugiej strony jak jade z kims z rodziny, to nie dokladam sie do paliwa, powiem szczerze, ze do glowy mi to nie przyszlo. Faktem jest, ze jak juz pojechalismy autem siostry, to na wyjezdzie ja za cos placilam (obiad, deser), ale wciaz jej nie zaproponowalam zwrotu za paliwo, taka ze mnie sknera.

                  Skoro niemieszkanie w Polsce nie ma znaczenia, to po co o tym wspominasz???
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 13:51
                    > Jezeli zapraszam kogos do auta

                    Jeszcze raz, ja będę pisać powoli i starannie, a Ty sobie powoli przeczytaj: wątkodajka nikogo nie *zapraszała*. Dwie osoby wymyśliły sobie wspólny wyjazd, z jakichś powodów realizowanych samochodem wątkodajki. To nie jest tak, że wątkodajka jest organizatorem wycieczki, na którą zaprasza kuzynkę. Jeżeli kuzynka uznała się za zaproszoną, to jest takim samym nieogarem jak osoba, która oczekuje, że ktoś zapłaci w knajpie po propozycji "może spotkamy się gdzieś przy kawie?".

                    Wspominam, bo wszyscy z uporem maniaka wszyscy do tego nawracają i upierają się, że to robi różnicę.
                    • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 14:07
                      Bylas przy tym jak sie umawialy? Podczas umawiania sie obie strony ustalily, ze kazdy placi za swoj nocleg (czyli mozna bylo sie dogadac co do tej oplaty), ale kwestie transportu najwyrazniej nie zostaly poruszone, albo przedstawione tak, ze kuzynka poczula sie zaproszona. I skoro chcesz porownywac, to noclegi byly omowione na zasadzie propozycji porownywalnej do "może spotkamy się gdzieś przy kawie?", a dojazd mogl byc omowiony jako "zapraszam cie na kawe". Moglo tez byc tak, ze autorka z gory zalozyla, ze jak zaprasza kogos do swojego auta, to ta osoba wylicza ile wiecej auto spalilo przy dodatkowym obciazeniu i wlicza to do partycypacji w kosztach podrozy, oczywiscie uwzgledniajac tez ubezpieczenie (kilometrowka + ekwiwalent za 3 z 365 dni w roku), a kuzynka tego nie ogarnela. Problem polega na tym, ze kuzynka sie upomniala o 13zl, a autorka ma potezny duposcisk, ze te 13zl musiala oddac.
                      • bywalczyni.hosteli Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 14:21
                        Co wy z tym zaproszeniem i gościem?? Txt "idziemy na piwo/kawę/ciastko" lub "chodźmy do kina" to dla was zaproszenie z deklaracją opłacania Wam atrakcji i ubezpieczenia NW? Dorosła osoba nie miała na tyle kultury by zapytać watkodajke o partycypowanie w kosztach benzyny, sama nie postawiła im kawy ani dziecku loda, a na dodatek oczekiwała zwrotu 13zl. Zwykle buractwo i ścisk tyłka ma autorka bo kuzynka potraktowała ją fatalnie i to jest jak najbardziej zrozumiałe.
                        • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 16:21
                          Dorosla osoba nie byla na tyle ogarnieta, zeby przez pol roku planowania wspomniec o podziale kosztow podrozy, mimo iz taki rozklad kosztow noclegow jakims cudem sie paniom udalo ustalic. Zgadzam sie, ze kuzynka nie wykazala sie, jak to quilte ladnie nazwala "zasada wzajemnej uprzejmosci" (i nigdy tego nie negowalam), ale autorka wpadla w samodzielnie zastawiona pulapke. Plan byl mniej wiecej taki, ze kuzynka miala sie zapytac o doplate do paliwa, a wtedy autorka moglaby blysnac i powiedziec "no co ty, nic nam nie musisz placic". Tymczasem kuzynka byla o krok przed nia i nawet nie zapytala, w zwiazku z czym autorka nie dosc ze zaplacila za cala podroz, to jeszcze nie miala swoich zasluzonych trzech sekund, a na koniec sie okazalo, ze kuzynka ja zakasowala w tym temacie podwojnie, zadajac zwrotu 13zl. Czy to sie kwalifikuje jako podstawa do focha? W sumie tak, tutaj przyznam autorce calkowita racje big_grin Walnac focha i bron boze nikomu nie mowic o co, bo jeszcze sie sprawa wyjasni i na przyszlosc okazja do focha przepadnie wink
                          • bywalczyni.hosteli Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 16:55
                            Alez to oczywiste, że rozmowa o finansach mogła a wręcz powinna była się odbyć na etapie planowania. Ale na boga gdzie tu masz relacje gość i goszczący? Bo ciągle o tym piszecie
                            • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 17:54
                              Nie moge odpowiadac za innych, ja po prostu przypuszczam, ze kuzynka poczula sie jako gosc w aucie. Nie twierdze, ze calkiem slusznie, ale tez nie znajduje w poscie wstepnym i tych wyjasnieniach dodatkowych ktore doczytalam zadnych powodow dlaczego absolutnie nie mogla sie tak poczuc. I nie da sie tego przelozyc na "wybierzmy sie razem do kina / na kawe", bo za kino/kawe kuzynka zaplacila (noclegi sa tym przypadku kinem/kawa). Moglo byc tak, ze kuzynka zapytala czym pojada, bo ona przylatuje samolotem i po Polsce porusza sie komunikacja zbiorowa, a wtedy autorka rzucila "tym sie nie martw, transport biore na siebie - pojedziemy naszym autem" i w tym momencie kuzynka poczula sie w aucie gosciem, a nie partnerem podrozy. Oczywiscie sadze po sobie, bo ja mowiac "jedziemy moim" domyslnie biore na siebie calosc kosztow, a jak daje auto do dyspozycji, ale chce zeby wspoltowarzysz partycypowal w kosztach, to takie cos komunikuje z gory "mozemy pojechac moim, a na paliwo, oplaty drogowe i parkingi skladamy sie po polowie". Cos czuje, ze wiele okazji do focha przechodzi mi przez to kolo nosa wink
                              Zarowno upominanie sie jak i darcie szat bo ktos sie upomnial o 13zl jest poza moimi zdolnosciami poznawczymi, wiec tego epizodu nawet nie probuje rozkminic big_grin
                              • bywalczyni.hosteli Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 18:34
                                No hola hola, to ty piszesz wyżej w kółko o byciu gościem. A może na tej wycieczce to ta trójka była gościem kuzynki?
                                Jakim cudem kuzynka mogła się poczuć jako gość skoro wspólnie organizowały i planowały wyjazd?
                                • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 18:50
                                  Przeciez odpowiedzialam w jaki sposob moglo do tego dojsc. Kuzynka poczula sie jako gosc w aucie, a nie na calosci wycieczki, bo za noclegi przeciez placila. Ta trojka jechala wlasnym autem, to nie bardzo mogli sie czuc jako goscie w tym aucie.
                      • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 14:54
                        "Problem polega na tym, ze kuzynka sie upomniala o 13zl, a autorka ma potezny duposcisk, ze te 13zl musiala oddac."

                        Autorka nie ma dupościsku o to, że musiała oddać 13 zł, czuje się zrobiona w balona (moim zdaniem słusznie), bo kuzynka naruszyła, jak by tu powiedzieć, "zasadę wzajemnej uprzejmości". W skrócie: ja ci zapewniam jazdę, paliwo, parkingi, ty się rewanżujesz lodami i nie upominasz o 13 zł.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 23.09.20, 07:41
                          O, to, to. Ponieważ żadna ze stron nie ustaliła na początku, że rozliczają się co do grosza – a mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy to jedna strona jakoś tam korzysta z zasobów i uprzejmości drugiej strony – można domniemywać, że jedna strona zapewnia przejazd (co ją coś tam przecież kosztuje), a druga jakoś się odwzajemni i nie przegina z rozliczeniami co do grosza. Problemem nie jest 13 PLN, tylko złamanie tej domniemanej konwencji.
      • annajustyna Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 10:40
        Dokładnie tak. Ja niedawno przy wysiadaniu z auta obiłam babce z pracy drzwi od auta o "złośliwy", bo niewidoczny murek. Babka machnęła ręką, choć mam OC, ale miło ja ujęło, że się dopytałam po 2 dniach, czy już się dokładniej przyjrzała etc i że przy okazji najbliższej zapraszam na kawę, a także chętnie obiad.
    • milva24 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:09
      Wydaje mi się, że kuzynka była przekonana że jest niejako w Waszym aucie "przy okazji". Ja bym focha nie miała ale następnym razem ustaliłabym wszelkie kwestie finansowe przed wyjazdem a nie na zasadzie "to się zobaczy" bo potem jwasy wychodzą.
      • agniesia331 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:32
        Następnym razem w ogóle jej nie bierz, nie masz przyjemności jechania tylko z mężem, musisz brać ogony? Wymogalabym się i to wcale nie ładnie tylko tak, by poją, że coś było nie tak. A ona to co 1 kg waży?, a te jej przystanku że obejrzała y to i tamto, to nie benzyna, parking, postój?
    • lajtova Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:10
      Dlatego nie istnieje dla mnie opcja wspólnych wyjazdów.
    • joanna05 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:11
      Nie mogliście tego wcześniej ustalić? No ja bym zapytała, czy się dołożyć, ale ona uznała, że nie musi. Nie dogadałyście się. Dla niej nie było oczywiste i tyle, pewnie uznała, że to drobiazg. Ja bym się nie czepiała, skoro to nie było ustalone i cieszyła weekendem.
      Zwykle tak woziłam koleżanki na weekendowe wypady, że bez dopłat za paliwo czy autostrady, ale fakt, zwykle pytały, czy na pewno nie chcę.
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:17
        Trudno, następnych wspólnych wyjazdów nie będzie, nawet dzieciakowi naszemu kupna loda nie zaoferowała radośnie obkupując wszystkich krewnych i znajomych królika w magnesy na lodówkę 😝😉
    • nuclearwinter Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:19
      Wydaje mi się, że masz prawo, nie chodzi o te drobne przecież pieniądze, ale o taką drobiazgowość kuzynki, w dodatku działającą tylko w jedną stronę - w jej interesie. Nie lubię takich ludzi. Ze znajomymi zawsze ustalamy tak, że albo rozliczamy się co do grosza, żeby nikt nie był pokrzywdzony, albo my stawiamy to, oni tamto, wtedy nikt nie wchodzi w szczegóły i nie rozlicza, nie ma upominania się o pieniądze.

      Ale tu jeszcze w ogóle dziwi mnie, że chciało jej się upominać o taką kwotę. Może jakieś problemy finansowe ma i liczy każdy grosz wszędzie? to by ją trochę tłumaczyło.
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:26
        Nie ma problemów finansowych, poprostu chytra i tyle🤷
    • ichi51e Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:27
      Masz prawo do focha. Babka jakis dzik.
    • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:27
      Bez przesady - nikt cie nigdy za darmo nie podwiózł? Ja wiele razy podwoziłem i byłem podwożony. Bezopłatowo.
      Ile to tych km narobiliście?
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:35
        Ok 500 km, mało? Plus parking w środku Gdańska i pod każdą atrakcją przez 3 dni.
        • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:37
          500 km to jakieś 150 zł. Biorąc pod uwagę, że ona jest 1 z 4 osób podróżujących autem to mniej niż 40 zł wychodzi jej udział. Śmiech na sali domagać się takiej kasy.
          • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:43
            Nie domagam się kasy, ale jeśli w takiej sytuacji słyszę-oddaj mi 13 zł to chyba mam prawo się wkurzyć?
            Gdybym to ja była na jej miejscu to chociaż postawiłbym wiozącym mnie dobrą kawę, a nie oddaj hajs i pojedziemy do Gdyni bo ja nie byłam...
            • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:45
              O 13 zł? Bez przesady. Wyluzuj. Może kiedyś ona też cię za darmo podwiezie.
              • gryzelda71 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:50
                Prawda, kuzynka kazała oddaś 13 zł.obciach.
            • joanna05 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:50
              pasquda77 napisała:

              > Nie domagam się kasy, ale jeśli w takiej sytuacji słyszę-oddaj mi 13 zł to chyb
              > a mam prawo się wkurzyć?
              > Gdybym to ja była na jej miejscu to chociaż postawiłbym wiozącym mnie dobrą kaw
              > ę, a nie oddaj hajs i pojedziemy do Gdyni bo ja nie byłam...
              Nie. Powinnaś wtedy powiedzieć, przy okazji: "I jeszcze wisisz mi x zł za paliwo, rozliczamy się teraz czy w domu? "Zamiast nic nie mówić i się wściekać teraz. Kuzynka skapa albo niedomyślna, a Ty nieasertywna. Trzeba było od razu to ustalić, przy kwestii tych 13 zł też mogłaś o tym przypomnieć. Wściekać teraz to się na siebie wściekaj, że jej nie podliczyłaś, skoro chciałaś, żeby Ci oddawała za paliwo i parkingi. Serio, może po prostu nie pomyślała. Powody zreszta nieważne, trzeba było się upomnieć. Cały czas zreszta możesz, co za problem?
              • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:25
                Straszne z was sknery. Zadać kasy od rodziny za podwiezienie.
                • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:30
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > Straszne z was sknery. Zadać kasy od rodziny za podwiezienie.
                  >
                  Z tobą serio jest coś nie tak, podwiezienie to może być do Biedry na zakupy 700 metrów, a nie zaplanowana wycieczka 200 km od miejsca zamieszkania.A dwa mnie zabolało domaganie się zwrotu 13 zł, nie żądam kasy za podwiezienie, bo nikogo nigdzie nie podwoziłam 😝
                  • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:34
                    No pojechaliście na wycieczkę z facetem i dzieciakiem, zrobiliście 500 km łącznie. Przy okazji zabraliście kuzynkę. Wg mnie nie ma co domagać się za to kasy.
                    • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:46
                      Pisałam już- to nie była wycieczka planowana dla mnie+dzieć+ chłop, a wycieczka planowana wspólnie we czwórkę.Srał pies te pieniądze za paliwo i parkowanie, ale po haśle "oddaj 13 zł" nie mam nawet ochoty się z nią pożegnać.
                • triismegistos Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:34
                  Ty też wozisz dupę cudzym autem, nie dorzucasz się do paliwa, ale domagasz się oddawania drobnych?
                  Rozumiem skąd ta wprawa w przebywaniu tam, gdzie nikt cię nie chce. Obrzydliwe.
                  • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:37
                    Poruszam się własnym autem i wielokrotnie podwozilem rodzine i znajomych i nie domagałem się kasy.
                    Masz niby dobrze zarabiającego męża programistę a eskimosisz na 35 zł?
                    • triismegistos Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:03
                      W życiu bym nie wpadła na to, żeby domagać się jakiś drobnych od ludzi, którzy mnie gdzieś podwieźli.
                      Z ludźmi, którzy tak robią nie utrzymuję kontaktów.
                      Jak tak robisz to już wiem czemu musisz przesiadywać na forum, na którym nikt cię nie chce.
                      • bywalec.hoteli [...] 21.09.20, 13:28
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • tiszantul Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:41
                        "Jak tak robisz to już wiem czemu musisz przesiadywać na forum, na którym nikt cię nie chce"

                        Nie wiemy, czy na forum Bywalca nikt nie chce, natomiast bez wątpienia wiele osób chce z nim wymieniać poglądy, czyli zajmować się tym, do czego służy forum.
                        Zgodnie z klimatem forum można by napisać, ze "nikt cię tu nie chce" to język niemieckiego totalitaryzmu. Tak samo byłoby niezłe wycie, gdyby ktoś chciał wykluczyć kobietę z jakiegoś forum za płeć. Ale Bywalca za płeć już można. Zresztą dzisiaj to nie działa, najwyżej się zastanowi nad sobą i odkryje, ze jest kobietą. Wtedy całe środowisko postępowe będzie zmuszone to uszanować
                        • tiszantul Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:46
                          Siedziałem kiedyś na typowo męskim forum i piszące tam pojedyncze dziewczyny były traktowane z wielką życzliwością i sympatią. Nikt ich nie dyskryminował za płeć. Nie to co tutaj smile
                          • agniesia331 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:37
                            I nie, ewidentnie kuzynka nie jest fajna, gdyby postawiła wam lody to by ją to kosztowało pewnie ze 20 zł na ulicy a z 80 w kawiarni. Liczyć 14 zł? Ja też miałam taka koleżankę, że Szwajcarii przyjeżdżała, u kogoś się gościć godzinami potrafiła a 15 zł na wino jej było żal, ukrocikam i mam spokoj
                          • semihora Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:38
                            >>>piszące tam pojedyncze dziewczyny były traktowane z wielką życzliwością i sympatią. Nikt ich nie

                            Dobra ściema. Wobec nielicznych kobiet na męskich forach stosuje się mansplaining. I to w najlepszym przypadku. O innych miłych i życzliwych gestach nawet nie wspominam.
                          • m_incubo Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 07:57
                            Może były życzliwe i sympatyczne, to były tak traktowane, w przeciwieństwie do tego zj&$##@ba.
                            Jest traktowany i tak lepiej, niż zasługuje.
                        • semihora Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:36
                          >>>Ale Bywalca za płeć już można.

                          Nie za płeć, bo może sobie być nawet przybyszem z obcej planety, tylko za kiepski trolling albo nieprzesadnie lotne teksty, których celem też jest robienie zamętu. I za brak kultury.

                          Nie jest to zresztą jedyna persona non grata...
                        • m_incubo Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 07:56
                          Nie jego płeć jest problemem, tylko jego idiotyzmy forumowe i buraczana osobowość. Wygasiłam wszystkie jego nicki, żeby nie musieć tego czytać, bo głupota podnosi mi ciśnienie. A jednak czytam, bo zawsze któraś gwiazda jego wypowiedzi cytuje.
                          Więc możliwe, że tiszki i jozki lubią wymieniać z nim "poglądy", mnie ten typ obrzydza forum i tak, ja go tu też nie chcę.
                        • ginger.ale Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 13:28
                          "można by napisać, ze "nikt cię tu nie chce" to język niemieckiego totalitaryzmu"

                          Nikt Cię tu nie chce, to aktualnie język pisowski skierowany do Ziobry 😹😹😹
                    • ginger.ale Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:25
                      Jak zwykle nie zrozumiałeś.
                      Autorka żadnej kasy się przecież nie domagała.
                      Po takiej wycieczce niesmak zdecydowanie może pozostać, nawet jeśli kuzynka sama siebie zakwalifikowała do kategorii "gość specjalny".
                      • triismegistos Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:00
                        Pewnie sam tak robi cebularz jeden.
                        • bywalec.hoteli [...] 21.09.20, 21:42
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • cruella_demon Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:52
                          triismegistos napisała:

                          > Pewnie sam tak robi cebularz jeden.
                          >

                          No w końcu na dom zbiera 😂😂
                          • ginger.ale Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 13:28
                            Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka 👍
                • rosapulchra-0 Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 10:20
                  Ogarnij się, trollu. to nie podwózka, ale kilkudniowa wycieczka.
    • leni6 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:33
      Za benzyne bym kasy nie oczekiwała i nie chciała, jeśli płaciła za wszystkie swoje wydatki (nocleg, jedzenie, wejsciowki) to ja problemu nie widzę.
    • gryzelda71 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:45
      Gdybym była w układzie kuzynką, zapytałabym ile zapłacić. Gdybym była tobą powiedziałabym, że spoko nic.
      Nie wiem jak wygląda sprawa z jedzeniem, opłatami wstepu itp.
    • laura.palmer Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:50
      Oddałabym mówiąc, że następnym razem jedzie pociągiem.
    • kropkacom Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:51
      Masz focha. Czy masz prawo? Każdy ma big_grin Oczekiwałaś, że kuzynka się dołoży. Nie dołożyła a dodatkowo nie podarowała nawet niewielkiej sumy pieniędzy. Moja rada: nie bierz kuzynki na kolejny wyjazdy albo postaw sprawę jasno, że ma się dołożyć.
    • lauren6 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:54
      Uważam, że zachowała się nieelegancko. Powinna zapytać ile pieniędzy ma Wam zwrócić za podróż. Jak rozumiem mowa o podróżowaniu setek km, a nie o podwózce od jednej wsi do drugiej.
    • pyza-wedrowniczka Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 10:58
      Chyba jednak warto ustalać wszystko od początku. Dla mnie i dla moich znajomych jest oczywiste, że w przypadku wyjazdu dalej wszyscy zrzucają się na benzynę czy na chipsy w ramach wieczornych przekąsek i wszyscy płacą za siebie. Nie ma wtedy zastanawiania się, kto poprzednio płacił, nikt nie ma problemów, że ktoś zapomniał właśnie portfela itp.
      Oczywiście jak kupię dziecku koleżanki loda za 10 zł to nie domagam się kasy, ale benzyna, noclegi i wyżywienie to są rzeczy dzielone sprawiedliwie. Ale ja jeżdżę często na grupowe wyjazdy i myślę, że w ciągu roku zrobiło by się tej benzyny nie 40 zł, a 400, a tu jest już jakaś kwota.
    • 1papryczka.chili Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:34
      O 13 zł jest cała afera? Nie wiem, ja nie rozumiem ludzi.
      Po pierwsze, że ona się o te 13 zeta upomniała a po drugie ,że nawet jeśli to zrobila to chyba tylko bym pomyślała, że musi mieć bardzo ciężką sytuację finansową o której nie wiesz. Ale jeśli nie, to ma tupet. Na co ja i tak machnęłabym ręką. Po prostu dla mnie sprawa nie warta wspominania i rozkminiania.
      • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:48
        Dokładnie, to tak jakbym poszedł z kumplem na piwo i zastanawiał się kto zapłacił za jedno więcej. Bez sensu toczyć pianę i rozdzierać szaty o to.
    • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:41
      Pisiont zloty dla ciebie nie ma a sama pieniedzmi szasta na magnesy
      Powinnas jej kudly wyrwac i wydrapac oczy
      • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 12:47
        bigzaganiacz napisał(a):

        > Pisiont zloty dla ciebie nie ma a sama pieniedzmi szasta na magnesy
        > Powinnas jej kudly wyrwac i wydrapac oczy

        Może trafiła ematka sknera na inną sknerę smile
    • nangaparbat3 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:00
      Dziwna sprawa z 13 złotymi, może potrzebowała drobnych.
      Reszta - chyba się czuła zaproszona, poza tym - rodzina. Mnie wożą kuzynki, ja wożę kuzynki i ch dzieci, nocujemy u siebie, gościmy się - kto potrzebuje i kto może, i nie liczymy się, kto ile razy i ile kilometrów.
      Piszesz, że się lubicie - to może szkoda to niszczyć dla 13 PLN i niedogadania?
    • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:06
      jedna warta drugiej

      jedna zaprasza na wycieczkę i oczekuje zwrotu paru groszy za benzynę, druga żąda zwrotu 13 złotówek
      ogólnie - żenada

      • kebabbathehutt Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:12
        Haha, dokładnie!
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:23
        bo_ob napisała:

        > jedna warta drugiej
        >
        > jedna zaprasza na wycieczkę i oczekuje zwrotu paru groszy za benzynę, druga żąd
        > a zwrotu 13 złotówek
        > ogólnie - żenada
        >
        Nikogo nie zapraszałam na wycieczkę 🤦
        Zaplanowanie czegoś wspólnie a zaproszenie to chyba dwie różne sprawy?
        • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:27
          nie ma znaczenia

          jechaliście we czwórkę - wy plus wasz gość, w takiej sytuacji oczekiwanie zwrotu paru groszy od gościa to sknerstwo i ogólnie - żenada
          • chatgris01 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:33
            Jak się planuje wspólny wyjazd gdzieś dalej z kuzynką, to ona jest zaraz gościem? Ou.
            • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:35
              a daj spokój, jakieś groszowe interesiki - gość to gość, jeśli ktoś ma problem z zafundowaniem bliskiej i lubianej osobie, jaka gościmy 2 razy do rokuprzejazdu za parę groszy to powinien siedzieć w domu
              • chatgris01 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:39
                Ale ona nie miała problemu z zafundowaniem przejazdu, tylko poczuła się jak jeleń dopiero wtedy, jak tamta się upomniała o jakieś grosze właśnie.
                • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:41
                  toteż napisałam, że jedna warta drugiej
              • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:42
                bo_ob napisała:

                > a daj spokój, jakieś groszowe interesiki - gość to gość, jeśli ktoś ma problem
                > z zafundowaniem bliskiej i lubianej osobie, jaka gościmy 2 razy do rokuprzejazd
                > u za parę groszy to powinien siedzieć w domu
                Jaki kuźwa gość, ile razy można ci powtarzać, że wszyscy tam jechali na równych prawach, nikogo nie zapraszałam.Wyjazd wspólnie zaplanowany, nie na zasadzie- jadę ja z dzieckiem i mężem-zapraszamy jedź z nami.
                U tak , pomijając te 13 zł to dla mnie oczywiste jest, że będąc kuzynką w takiej sytuacji pytam ile mam się dołożyć do paliwa, jeśli słyszę odmowę to proponuję w ramach rewanżu , że postawię kawę, lody, robię cokolwiek żeby osoba nie chcąca pieniędzy była jakoś mimo wszystko "dopieszczona"
                • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:49
                  ramach rewanżu , że postawię kawę, lody, robię cokolwiek żeby osoba


                  Przy cenach kawy w polsce to takie "postawie kawe" to lekko 100
                  To juz bym ci wolal dac te pisiont zloty
                  • pasquda77 [...] 21.09.20, 13:52
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • bo_ob [...] 21.09.20, 13:54
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:00
                        Wychodzi brak kultury i ogłady.
                      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:04
                        bo_ob napisała:

                        > pasquda77 napisała:
                        >
                        > > ale pierdolisz jak potłuczony
                        > > zawieźć dupę
                        >
                        > w sumie wszystko jestjasne
                        Bywalec wypisuje takie bzdury w tym wątku, że taki ton to jedyny sposób na niego
                        • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:23
                          Patologia po obu stronach , moze jej 13 zeta na malpke byli pottzebne
                        • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:42
                          Odpowiadasz zaganiaczowi. Zaganiacz to nie bywalec.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 23.09.20, 07:43
                    Gdzie dają kawę za 5 dych? (Zakładam, że dziecko kawy nie pija). To chyba Kopi Luwak musiałaby być. Zwykłe latte w niesieciowym lokalu w większości miejsc w PL kosztuje kilkanaście złotych.
                • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:51
                  pasquda77 napisała:

                  >
                  > Jaki [...] gość

                  kuzynka mieszkająca za granica i przyjeżdżająca 2 razy w roku w odwiedziny do ojczyzny jest gościem czy ci się to podoba, czy nie

                  pytałaś o opinie, więc ją dostałaś - moim zdaniem obie nie potraficie się zachować - i ty, i twoja kuzynka

                  • bo_ob Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:53
                    i jeszcze jedno - ponieważ nie potrafiłyście obie tego wyjazdu zorganizować tak, aby uniknąć konfliktów, twój foch jest całkiem nie na miejscu
            • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:47
              Gdzies dalej to z 2000km a nie 200
          • bywalczyni.hosteli Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 08:05
            bo_ob napisała:

            > nie ma znaczenia
            >
            > jechaliście we czwórkę - wy plus wasz gość, w takiej sytuacji oczekiwanie zwrot
            > u paru groszy od gościa to


            Ale glupoty. A może to oni byli gośćmi kuzynki? W takim razie ona powinna płacić za benzynę, wyżywienie i noclegi.

            Kuzynka zachowała się jak ostatni burak i masz prawo być oburzona. Szkoda że nie powiedziałas wtedy że w takim razie rozliczycie się za benzynę.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 11:27
        1. Wątkodajka nikogo nie zapraszała, po prostu dwie osoby się umówiły, że jadą gdzieś razem, jednym samochodem, akurat jej, bo tak wyszło.

        2. Wątkodajka nie oczekiwała zwrotu za paliwo, aczkolwiek w takiej sytuacji wypadałoby zaproponować, jeśli nie gotówkę, to jakąś inną formę rekompensaty (ktoś wydał pieniądze za paliwo, ktoś męczył się za kierownicą, ktoś musiał się martwić o takie rzeczy, jak o to, gdzie zaparkować, podczas gdy kuzynka tylko komfortowo obwoziła swój tyłek).

        3. Domaganie się zwrotu 13 PLN jest czystym buractwem w tej sytuacji (bo gdyby strony się umówiły, że liczą się co do grosza, to oczywiście byłoby uzasadnione).
        • bywalczyni.hosteli Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 11:37
          Dokładnie Amy, zdumiewające, że ludziom trzeba to tłumaczyć i nie widzą tak prostych oczywistości.
    • veryvery Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:09
      Wywal ją z fejsa, a co, niech se pipa nie myśli
      • mama-ola Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:12
        big_grin
      • kebabbathehutt Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:13
        Szkoda, ze walizek nie jest w stanie za drzwi jej wystawić wink
        • tiszantul Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:53
          "Szkoda, ze walizek nie jest w stanie za drzwi jej wystawić"

          Dlaczego nie może? Do tej pory było to uniwersalne rozwiązanie na każdą okazję. Teraz się nagle okazuje, ze nie zawsze można wystawić walizki?
      • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:50
        Dobre
    • kebabbathehutt Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:11
      Focha na co? Ze panna asertywna a ty nie?
      Przecież takie rzeczy ustala sie przed wyjazdem. Wasz samochód, wasze paliwo, trzeba bylo na początku powiedzieć, ze chcielibyście zrzutkę na benzyne zrobic, a nie po fakcie sie czepiać. Widzisz, niektórzy kasują za takie rzeczy, a niektórzy nie. Dlaczego liczyłas na to, ze koleżanka sie domyśli? W twojej głowie nie jest. A teraz jeszcze chcesz sie na nia obrazić, bo nie przeczytała ci w myślach?
      Najlepsze co teraz możesz zrobic to wyciaglnac z tego naukę na przyszlosc, a to tej sprawie zapomnieć. No i na koleżankę sie nie gniewać smile
      • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:27
        "Dlaczego liczyłaś na to, że koleżanka się domyśli?"
        Też bym na to liczyła. Jakoś tak - tak wypada, tak jest zręczniej: ten, który ma być wożony powinien zapytać, ile to będzie kosztować.
      • chatgris01 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:29
        To nie koleżanka.
        • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:44
          To nie ma znaczenia. Liczyłabym również na to, że domyśli się kuzynka smile I nie wzięłabym kasy za to wożenie, gdyby nas była trójka, a kuzynka jedna. Za to miło by było, gdyby w ramach rewanżu zaprosiła nas na lody smile Ale ja w ogóle nie bardzo rozumiem tę sytuację, autorka pisze, że "gdyby nie kuzynka, to wcale byśmy nie pojechali". Poświęcili się i pojechali na wycieczkę dla kuzynki, czy jak? Chociaż wcale nie chcieli? To się trzeba było nie poświęcać i nie marudzić. Reasumując: moim zdaniem o podział kosztów podróży powinna zapytać - przed podróżą[/u] - osoba wożona, nie wożąca. Osoba wożona upominająca się o zwrot, omg, 13 zł, jest po prostu skąpa, a już w tej sytuacji, jak przez kilka dni wywoziła tyłek na koszt kuzynostwa to po prostu kosmos i nie wiem, czy potem nadal bym ją lubiła tongue_out
          • chatgris01 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:47
            quilte napisała:


            > Reasumując: moim zdaniem o podział kosztów podróży powinna zapytać - przed podróżą - osoba wożona, nie wożąca. Osoba wożona upominająca się o zwrot, omg, 13
            > zł, jest po prostu skąpa, a już w tej sytuacji, jak przez kilka dni wywoziła
            > tyłek na koszt kuzynostwa to po prostu kosmos i nie wiem, czy potem nadal bym ją
            > lubiła tongue_out

            Też tak uważam.
            • mama-ola Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:48
              i ja
          • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:49
            quilte napisała:

            > To nie ma znaczenia. Liczyłabym również na to, że domyśli się kuzynka smile I nie
            > wzięłabym kasy za to wożenie, gdyby nas była trójka, a kuzynka jedna. Za to mił
            > o by było, gdyby w ramach rewanżu zaprosiła nas na lody smile Ale ja w ogóle nie b
            > ardzo rozumiem tę sytuację, autorka pisze, że "gdyby nie kuzynka, to wcale byśm
            > y nie pojechali". Poświęcili się i pojechali na wycieczkę dla kuzynki, czy jak?
            > Chociaż wcale nie chcieli? To się trzeba było nie poświęcać i nie marudzić. Re
            > asumując: moim zdaniem o podział kosztów podróży powinna zapytać - przed podróż
            > ą[/u] - osoba wożona, nie wożąca. Osoba wożona upominająca się o zwrot, omg, 13
            > zł, jest po prostu skąpa, a już w tej sytuacji, jak przez kilka dni wywoziła t
            > yłek na koszt kuzynostwa to po prostu kosmos i nie wiem, czy potem nadal bym ją
            > lubiła tongue_out
            Nikt nas nie zmuszał, lubimy się, jesteśmy blisko, od początku epidemii planowaliśmy co robimy jak będzie u matki w Pl, żeby spędzić trochę czasu razem.Padło na wspólny wyjazd.No i właśnie bez niej nie pojechalibyśmy teraz na bank, na tej zasadzie.
            • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:55
              "No i właśnie bez niej nie pojechalibyśmy teraz na bank, na tej zasadzie." Niestety, nadal nie rozumiem.
              • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:07
                quilte napisała:

                > "No i właśnie bez niej nie pojechalibyśmy teraz na bank, na tej zasadzie." Nies
                > tety, nadal nie rozumiem.
                Poprostu nie wybralibyśmy się na ten wyjazd we trójkę, o to mi chodzi.
                • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:10
                  Ok, dzięki za wyjaśnienie. Myślę, że to może częściowo być przyczyna Twojej frustracji - bo pojechaliście "dla kuzynki", a ona zachowała się niezbyt ładnie. Wyciągnij wnioski na przyszłość smile
            • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:35
              A nie byliście może we trójkę u kuzynki za granicą?
              Bo zwykle to jest tak, ze zwala się cała rodzina na 2 tygodnie, nie wpadnie na to, żeby choć zaproponować zapłacenie za siebie za media. A potem u siebie liczą sobie za benzynę czy parking.
              • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:41
                surprised Pobrałabyś opłatę za media od własnej rodziny, która mieszkała w twoim domu przez 2 tygodnie?
                • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:56
                  Nie, ale nie wpadłabym na to, żeby rodzinę rozliczać z benzyny.
                  • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:08
                    Z drugiej strony, siostra mieszka nad morzem. Latem niemal non stop ma jakichś ”kuzynów” z jednej czy drugiej strony. W sumie nawet nikogo nie zaprasza, tylko dzwoni kuzynka i np. pyta czy mogą przyjechać 10 lipca. I zostają 2 tygodnie. Takich turnusów jest kilka co roku. Zdarzają się tez tacy, którzy chcą przyjechać zimą, bo dziecko ma ferie. I niemal nikt nie myśli o tym, żeby się jakoś odwdzięczyć. Tym bardziej, ze siostra rodzinę odwiedza na max 1 dzień w drodze do mnie, brata czy rodziców.

                    Moja koleżanka natomiast gościła zagranica właśnie trzyosobową rodzinę przez 2 tygodnie. Gdy przyjechała ze swoim facetem do rodziców, ta rodzinka zaprosiła ich na grilla, alemusieli przynieść ze sobą alkohol 😂
                    • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:57
                      A dlaczego Twoja siostra się na to godzi? Nie pojmuję. Bezczelnych buraków nie brakuje, ale naprawdę gości ich w swoim domu - wbrew swojej woli?
                      • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 17:02
                        Często godzi się, ”bo to rodzina”. Co zabawne, często ci którym odmówiła po kilku pobytach obrażają się i nawet w święta nie zadzwonią z życzeniami. Widzę, ze ją to boli, ale jednak ona ma takie wpojone wyobrażenie, ze z rodziną powinno się utrzymywać kontakty.
                        • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 17:26
                          Tak myślałam. Niestety, bardzo często "bo to rodzina" działa tylko w jedną stronę, bez wzajemności, u mnie w rodzinie również. Smutne. W pewnym momencie przestałam robić to czy owo "bo to rodzina" i rzeczywiście wokół zrobiło się dość pusto. Mimo wszystko nie żałuję.
                          • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 19:07
                            Mam tak samo. Nie utrzymuję kontaktu z wieloma osobami z rodziny. Ale miałam trochę łatwiej, bo zanim doszłam do warunków, w których mogłabym gościć kilka osób przez dłuższy czas, zobaczyłam u siostry do czego to prowadzi i ucięłam na początku. Chociaż miałam nawet propozycje, ze przyjedzie do mnie kuzyn z żona i dwojka dzieci kiedy mieszkałam w kawalerce. Nie miałam nawet fizycznej możliwości, żeby tyle osób przenocować. Z tym, ze ja zdecydowanie mniej przejmuję się tym, ze to rodzina.
                  • nocnamagia Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:24
                    Dlaczego przeinaczasz fakty, przecież autorka nie rozliczyła kuzynki z benzyny, a powinna to zrobić po takim zachowaniu kuzynki
                    • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:59
                      Dlaczego przeinaczasz? Nie napisałam że rozliczyła.
                  • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:54
                    Ja bym też na to nie wpadła, ale uważam, że kuzynka powinna o to rozliczenie zapytać. Następnie Pasquda powinna powiedzieć: "nie wygłupiaj się!", następnie - kuzynka powinna być miła dla rodziny i zaprosić ich na lody/obiad, czy coś tam smile I tyle.
                    • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:57
                      Tak, tak powinna zrobić i pewnie wszyscy w miarę ogarnięci ludzie tak robią. Tylko nie wiemy czy kuzynka miała powód żeby nie zapytać. Generalnie ludzie świetnie liczą co zrobili dla innych lub ile na innych wydali, ale łatwo zapominają ile inni zrobili dla nich samych.
                • tiszantul Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 11:47
                  "Pobrałabyś opłatę za media od własnej rodziny, która mieszkała w twoim domu przez 2 tygodnie?"

                  I opłatę klimatyczną smile
    • anna_miau Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 13:57
      Nie marudź, tylko podliczcie z mężem koszty paliwa i parkingu. Podziel to na 4 i zadzwoń pogadać i beztroskim głosem dodaj na koniec rozmowy - "aaaa! Kaska! zapomniałyśmy się rozliczyć za paliwo, Krzysiek wszystko.pdliczył, podzielił na 4 i wyszło po 70 zł. Smsem wyślę Ci nr konta. Pa!"
      Jej głupio nie było upominać się o 13 zł - żenua.
      • quilte Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:01
        Zgadzam się, że żenada, ale ja bym jednak nie równała w dół smile Tym razem machnęłabym ręką, a przy następnej okazji, jeśli miałabym na nią ochotę, bo moim zdaniem upominanie się o 13 zł nie rokuje dobrze, starannie omówiła rozliczenia przed faktem.
        • anna_miau Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 00:06
          quilte napisała:

          > Zgadzam się, że żenada, ale ja bym jednak nie równała w dół smile Tym razem machnę
          > łabym ręką, a przy następnej okazji, jeśli miałabym na nią ochotę, bo moim zdan
          > iem upominanie się o 13 zł nie rokuje dobrze, starannie omówiła rozliczenia prz
          > ed faktem.
          Ja wiem, oczywiście masz rację.
          Po prostu aż korci, kuzynce coś takiego powiedzieć wink
      • nocnamagia Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:42
        To jest świetny pomysł. Zrób tak a zobaczysz jak zareaguje. Może sama zerwie z wami kontakt i będziecie mieli ją z głowy na przyszłość
    • escott Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:02
      O matko... raz, że jak się jest wożonym to wypada jakoś się odwdzięczyć, chociaż zaproszeniem na kawę albo propozycją dołożenia się do kosztów. A dwa, że rozliczenia kwot rzędu 13 zł po wspólnym posiłku to wypada uskuteczniać w wieku studenckim, kiedy każdy grosz robi, a nie między dorosłymi ludźmi...
    • nenia1 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:22
      Masz prawo mieć focha, kulturalny człowiek docenia gesty, jeśli ty ją woziłaś swoim samochodem, nie upomniałaś się o paliwo, o parkingi, to zrobiłaś jej grzeczność, w tym wypadku jej upominanie się o zwrot 13 zł. jest żenadą. Jeśli faktycznie się lubicie to może szkoda z powodu 13 zł. zrywać kontakty, ale niesmak pozostaje.
    • veryvery Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:48
      No to moja opinia jest taka, że do głowy by mi nie przyszło żeby brać kasę za benzynę od gościa z zagranicy. W końcu samochód jest mój i koszty z nim związane też moje. Każdą przysługę I uprzejmość w rodzinie przeliczacie na kasę? Nie funkcjonuje u was coś takiego jak bezinteresowne zrobienie przyjemności, fajne, bezintersownespędzenie czasu z lubianą, rzadko widywaną kuzynką, tylko od razu w głowie załącza się tryb dusigrostwa aby jak najmniej na tym stracić? Bo dla mnie wasze postawa zalatuje buractwem I cwaniactwem, jakieś takie to niskie I małostkowe. Za to będąc na miejscu kuzynki zrewanżowałabym się za wycieczkę np zaproszeniem do restauracji albo zafundowaniem wszystkim fajnej atrakcji. Podsumowując, obie jesteście z jednej gliny ulepione, w końcu ta sama krew a ja nie cierpię skąpców I dusigroszy
      • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:10
        Co ty wymyślasz, jeśli z zagranicy to jedzie za free?
        Już pisałam, że srał pies te pieniądze, wystarczyło by gdyby zaprosiła na kawę/lody, ja zachowałbym się właśnie taki dla mnie jest to oczywista oczywistość.
        A "oddaj mi 13 zł, wczoraj ci dałam-pamiętasz?" to jest ostatna rzecz jakiej się spodziewałam
        • veryvery Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:29
          Z zagranicy czy nie po prostu wasz gość, I tak skoro samochód jest wasz więc żenadą jest oczekiwanie że ktoś będzie wam za benzynę płacił. I w sumie nie ma nawet sensu się spierać bo w waszym świecie widocznie nie ma miejsca na miłe, bezinteresowne gesty wobec bliskich (dotyczy to też twojej kuzynki bo ona jest taka jak ty), ty nie rozumiesz mojej postawy I mojego punktu widzenia I tak samo twoje podejście jest mi obce, bo ja inaczej patrzę na pewne rzeczy. Skoro tak wam w niesmak była ta wycieczka to po się do niej zmuszaliście? Trzeba było powiedzieć kuzynce żeby sobie sama pojechała.
          • bywalec.hoteli Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:31
            No właśnie, Pasquda pyta nas o zdanie a jak jest niezgodne z oczekiwaniami to bluzga i steka.
      • ichi51e Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:19
        Przeciez nie chodzi od branie kasy od goscia w calej tej historii tylko o to ze gosc jeszcze sie przypominal ze mu 13 zeta krewni.
        • veryvery Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:38
          ichi51e napisała:

          > Przeciez nie chodzi od branie kasy od goscia w calej tej historii tylko o to ze
          > gosc jeszcze sie przypominal ze mu 13 zeta krewni.
          >

          No to przecież napisałam że fajnie by było żeby kuzynka zrewanżowała się za wycieczkę czymś miłym, jakaś atrakcja dla wszystkich albo obiad w dobrej restauracji. To upomnienie się kuzynki o 13 zł jest żałosne tak jak bólu doopy autorki wątku o kasę za benzynę. A tak w ogóle to wydaje mi się że ani autorka wątku ani jej mąż nie mieli ochoty na tę wycieczkę, poświęcili się dla kuzynki I teraz wszelkie uchybienia z jej strony urastają do rangi nie wiadomo jakich afrontów. Trzeba było jasno sprawę przed wyjazdem postawić że składka na paliwo i każdy płaci za siebie
          • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:46
            veryvery napisała:

            > ichi51e napisała:
            >
            > > Przeciez nie chodzi od branie kasy od goscia w calej tej historii tylko o
            > to ze
            > > gosc jeszcze sie przypominal ze mu 13 zeta krewni.
            > >
            >
            > No to przecież napisałam że fajnie by było żeby kuzynka zrewanżowała się za wyc
            > ieczkę czymś miłym, jakaś atrakcja dla wszystkich albo obiad w dobrej restaurac
            > ji. To upomnienie się kuzynki o 13 zł jest żałosne tak jak bólu doopy autorki w
            > ątku o kasę za benzynę. A tak w ogóle to wydaje mi się że ani autorka wątku ani
            > jej mąż nie mieli ochoty na tę wycieczkę, poświęcili się dla kuzynki I teraz w
            > szelkie uchybienia z jej strony urastają do rangi nie wiadomo jakich afrontów.
            > Trzeba było jasno sprawę przed wyjazdem postawić że składka na paliwo i każdy p
            > łaci za siebie
            Nie mam bólu dupy o benzynę, powtarzam po raz kolejny- liczyłam li i tylko na kawę czy lody w rewanżu, a dostałam przykaz zwrotu 13 zł 😂
            Poza tym wyjazd udany, zaplanowany z przyjemnością, jedynie ten strzał między oczy na koniec 😉
            Rozkminiajcie sobie dalej...
            • veryvery Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:51
              No to już teraz wiesz czego się po kuzynce spodziewać, wojenka o koszta, jeśli nadal jest u was skasuj ją za wodę I neta
              • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:00
                veryvery napisała:

                > No to już teraz wiesz czego się po kuzynce spodziewać, wojenka o koszta, jeśli
                > nadal jest u was skasuj ją za wodę I neta
                Nigdy bym tego nie zrobiła to raz, a dwa nie przyjechała do mnie, jest u swojej matki, wyjazd to był poprostu sposób na wspólne spędzanie czasu.Nastepnego nie będzie 😉
                • erzulie Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:11
                  Zakladam, ze kuzynkę znasz dłużej niż tydzień, wiec gdyby to było dla niej normalne zachowanie, to zapewne zauwazylabys wcześniej. Obstawiam, ze może mieć do was o coś zal i chciała się odegrać.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 11:37
        A gość z zagranicy to jakaś inna kategoria człowieka?

        Przyjechała z Angoli albo Burundi? Jest tak biedna, że wypada wziąć od niej nawet złotówki, a wizyta w PL to jakaś forma pomocy?

        Albo przyjechała z kraju o wiele zamożniejszego i jako podludziom nie wypada brać od niej pieniędzy, tylko ugościć jak łaskawie wizytującego cesarza?

        No właśnie wątkodajka nie przelicza, to kuzynka wyskoczyła z megaburactwem o 13 zł.
    • zrozpaczona38 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:50
      zawsze mnie zadziwia, że ludzie wolą na forum publicznym przyznać, że nie radzą sobie w rozmowach z rodziną niż powiedzieć rodzinie wprost "płacimy po pół", nie masz prawa mieć focha bo mówić umiesz a trzeba było jej powiedzieć to co nam, ale masz prawo być na siebie zła za swój brak asertywności
      • nenia1 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:22
        Dziwi cię, bo nie zrozumiałaś, że autorka nie oczekiwała zwrotu za paliwo, ale też nie spodziewała się, że ktoś kto korzysta na jej uprzejmości będzie upominał się o 13 zł.
        • zrozpaczona38 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:58
          autorka jasno napisała, że gdyby nie kuzynka to zrezygnowaliby z wyjazdu więc liczyła na zrzutę na paliwo tylko jakoś jej o tym nie wspomniała big_grin i nie dość, że zachowała się jak niemowa to jeszcze zwróciła jej to 13 zł i jest wściekła, ze tamta umie sie upomnieć o swoje a ona nie
          • pasquda77 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 16:09
            zrozpaczona38 napisał(a):

            > autorka jasno napisała, że gdyby nie kuzynka to zrezygnowaliby z wyjazdu więc l
            > iczyła na zrzutę na paliwo tylko jakoś jej o tym nie wspomniała big_grin i nie dość,
            > że zachowała się jak niemowa to jeszcze zwróciła jej to 13 zł i jest wściekła,
            > ze tamta umie sie upomnieć o swoje a ona nie
            Nie, nie zmyślaj- nigdzie nie napisałam, że zrezygnowałbym z wyjazdu, bo gdyby nie kuzynka to nawet bym nie planowała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka