pasquda77
21.09.20, 10:06
Od dawna planowany wyjazd na weekend, ja z chłopem i dzieckiem plus moja kuzynka.Chodzi o zachowanie kuzynki, zapłaciła swoją część za nocleg , auto nasze, nie dołożyła ani grosza na paliwo czy opłaty parkingowe, co wydaje mi się przy wspólnym wyjezdzie oczywiście.W sobotni wieczór dołożyła mi 13 zł do rachunku, w niedzielny poranek słyszę- oddaj mi kasę...noszę kurde.Woziliśmy jaśnie panią po całym Trójmieście, bo oj tu jeszcze nie byłam, a ta o 13 zł się upomina.
Miał być fajny weekend, pozostał niesmak...13 zł oczywiście oddałam, czuję się jak jeleń.