Dodaj do ulubionych

Lekcje 30-minutowe

19.10.20, 22:07
W liceum mojego dziecka zdecydowano, że lekcje zdalne będą 30-minutowe. Nie doczekałam się informacji dlaczego i na jakiej podstawie nauczyciele/dyrekcja skracają czas nauki o 1/3. Za to dowiedziałam się, że większość szkół taki przyjęło system nauczania. Trochę nie chce mi się w to wierzyć. Czy znacie kogoś kto tak ma? Jak to tłumaczy szkoła?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:11
      Jeszcze we wrześniu wprowadzono przepis ze lekcje zdalne mogą mieć 30 minut.
      www.google.com/amp/s/wiadomosci.radiozet.pl/amp/full/463368/Koronawirus/Lekcje-po-30-minut-od-kiedy-MEN-wprowadza-nowe-zasady-w-szkolach-i-podaje-szczegoly
    • peggy1 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:12
      U nas jeśli lekcja odbywa się on-line to też trwa do 30 minut. Mamy to opisane w zasadach pracy zdalnej. Ja się cieszę, że tym razem jakiekolwiek lekcje się odbywają.

      Ale zaraz dowiesz się, że licealista powinien sam przerobić materiał. No, ewentualnie wspomagając się youtubem :p
      • berdebul Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 23:12
        Bo nie muszą wejść, rozpakować plecaka, odpada sprawdzanie listy, uciszanie gadających etc. Zostaje sama lekcja, jak rozsądny nauczyciel to jeszcze przesyła materiały przed lekcją do zapoznania się.
    • ga-ti Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:13
      U mego dziecka tak jest, lekcje według planu tylko że trwają po 30 minut. Nie tłumaczą, a ja nie pytam . Podejrzewam, że chodzi o czas spędzany przed monitorem (wiosną było zalecenie, by minimalizować) oraz wymóg pracy własnej ucznia, która też jest czasochłonna. Można też zakładać, że nie tracą czasu na wejście do sali, zajęcie miejsc, wyjęcie książek, sprawdzenie obecności, zapisanie tematu w dzienniku itp. tylko skoncentrowana dawka wiedzy smile
    • escott Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:15
      Ja mogę powiedzieć, że 1,30 h zdalnych zajęć na uniwersytecie to wydaje mi się koszmar. Jeszcze wykład - z mojej strony ok, z ich, nie mam pojęcia co robią, może pieką ciasta i haftują, ja bym nie wytrzymała tyle z ekranu. Ale ćwiczenia z czkającym połączeniem... drżę (zaczynam to w środę). Zamierzam dryfować w kierunku maks. godziny zajęć i pół godziny luźniejszego czatu itp.
        • escott Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 23:34
          oj tak... na żywo jak pytam i patrzę komuś w oczy, to jednak jest jakaś presja, żeby chociaż się uśmiechnąć i ew. powiedzieć "sorry nie kumam" - i już mogę coś wytłumaczyć, dopytać, czemu delikwent(ka) nie kuma etc. A na Blackboardzie (nasz system) se mogę pytać w przestrzeń i czekać aż ktoś się zlituje i włączy mikrofon albo napisze na czacie. Albo tak siedzieć i kontemplować mroki egzystencji.
            • jola_ep Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 19:50
              Ja dzisiaj rozmawiałam z synem o jego frustracji zdalnymi zajęciami (studia). Włączenie mikrofonu to stres większy, niż wyjście na środek sali. To jak pytania są trudne. Jak łatwe, to nikomu się nie chce włączać, aby stwierdzić rzecz oczywistą.
              Te same odczucia miałam w czasie moich zdalnych zajęć.

              Z drugiej strony prowadzę zajęcia dla niedużych grup (kilkanaście osób). Sprawdzam obecność (ćwiczą włączenie mikrofonu wink - umieją, ale chodzi o przełamanie oporów "psychicznych" u niektórych. Potem jest marnowanie czasu na ple, ple, ple (albo poważne dyskusje na aktualnie "ważne tematy") - na rozruszanie grupy. A potem co jakiś czas pytam, coś szybkiego (o ile się da). Ale zawsze konkretne osoby, bo jak czekam na "kto odpowie" ... (choć są grupy, gdzie to nawet się udaje). Inaczej to gadanie do ściany, wyjątkowo frustrujące.

              Na jednym z kursów (w których brałam udział) co jakiś czas pani wyświetlała tablicę, na którą strzałkami ze swoimi imionami (webex) klikało się w obszarach "nawet chyba coś rozumiem, ale muszę jeszcze klika razy odsłuchać" itp. Mikrofonu nie chciałoby mi się włączyć, ale kliknąć zawsze przyjemniej wink

              I niezależnie co się wymyśli, i tak nie będzie tak fajnie, energetyzująco jak w realu. Nie zobaczę w ich oczach, czy rozumieją, nie odczuję mentalnej fali zrozumienia lub ściany WTF(?) ... Zamiast tego kończę dzień z bolącą głową, choć do ekranów komputera jestem przyzwyczajona ...

              ... a za chwilę po raz setny przeczytam, że jestem leniem ....
              (choć przygotowanie sensownych zajęć zdalnych zajmuje więcej czasu niż normalnych)
              (ale może jestem łosiem...)
        • elf1977 Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 16:34
          mama_kotula napisała:

          > Moja córka wczoraj podczas lekcji polskiego i EDB wyhaftowala torbę wink. Jednocz
          > eśnie na tych lekcjach dostała dwie piątki za aktywność, wiec chyba uczestniczy
          > ła.
          Ja tam mam po drugiej stronie ekranu milczenie baranów, dla mnie taka nauka to żadna nauka, mam wrażenie, że robię wszystko sobie A muzom.
          • mama_kotula Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 18:12
            > Ja tam mam po drugiej stronie ekranu milczenie baranów, dla mnie taka nauka to żadna nauka, mam wrażenie, że robię wszystko sobie A muzom.

            Ja mam takie wrażenie zawsze jak rozmawiam z dziećmi. Tak od 10 lat mniej więcej big_grin
    • bei Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:15
      W zeszłym roku szkolnym u najmłodszego również Obowiązywały skrócone lekcje, w tym roku mają być przeprowadzane do 45 min, np dzisiaj wszystkie trwały 45 min.
      • azja1942 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:24
        Zakładając że lekcji jest od 6 do 8 t chyba optymalnie dla oczu i kręgosłupów dzieci spędzać przed ekranem ok 3, 4 h zegarowych. Oni później pewnie jeszcze siedzą dalej na czatach, fb, grach. Nauka własna z książką w ręku w przypadku lucalisty może być też wydajna
        • redwineiswhatilike Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:28
          Tak, to jest liceum. Często jest i 9 lekcji dziennie. Moim zdaniem tak jest ok. Jest chwila na zrobienie herbaty, wyjście do toalety czy szybkie zjedzenie czegokolwiek. Pomiędzy lekcjami jest 15 do 30 minut przerwy, bo dwie lekcyjne robią jako 60 minut.
      • redwineiswhatilike Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:31
        Lista wyświetla się i nie trzeba jej czytać a praca domowa zostaje wcześniej wysłana i nauczyciel odsyła sprawdzoną i omówioną. Te 30 minut to lekcja. W liceum myślę, że to tak wygląda, tak samo na uczelni, obserwuję u syna. W szkole podstawowej nie mam pojęcia. Na razie tylko szkoły średnie zdalnie.
    • manala Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:34
      45 minutowe robię z maturzystami i w przypadku kiedy mam 1 godzinę lekcyjną z tą klasą danego dnia. Jeśli mam 2 godziny lekcyjne ciągiem to robię jedną 60 minutową sesję. Mam uczniów, którzy zaczynają rano o 9 a kończą o 17. To 8 godzin ciurkiem przed monitorem + ewentualne prace domowe.
    • aurinko Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:36
      Moja córka w 8 kl podstawówki ma lekcje online 45 minutowe zgodne z planem stacjonarnym. Nauczyciele prowadzą zajęcia z sal lekcyjnych.
      Nie widzę powodu czemu lekcje miały by być skrócone.
      • joanna05 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:41
        aurinko napisała:

        > Moja córka w 8 kl podstawówki ma lekcje online 45 minutowe zgodne z planem stac
        > jonarnym. Nauczyciele prowadzą zajęcia z sal lekcyjnych.
        > Nie widzę powodu czemu lekcje miały by być skrócone.

        Bo 9 godzin dziennie x 5 dni w tyg. przed ekranem to za dużo dla oczu? To nawet niezgodne z przepisami jest (ktoś linkował wyżej). Nie żartuj, co za koszmar, zmieńcie to, bo wszyscy dostana zapalenia spojówek...
        • aurinko Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 23:06
          Nie siedzą po 9h, nawet nie mają ani jednego dnia z dziewięcioma lekcjami po 45 min. Poza tym dość dużo piszą w zeszytach i ćwiczeniach w czasie lekcji. Przerwa 10 lub 15 minut po każdej lekcji. Jakoś w weekendy niejeden nastolatek potrafi cały dzień grać na kompie czy po lekcjach z telefonem przyklejonym do ręki i jakoś wtedy mamuśki się nie boją o spojówki swoich bombelków.
          • joanna05 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 23:17
            aurinko napisała:

            > Nie siedzą po 9h, nawet nie mają ani jednego dnia z dziewięcioma lekcjami po 45
            > min.
            Twoi nie maja, inni maja - po kilka razy w tyg. te 9 godzin. W weekendy jasne graja, ale weekend to 2 dni, nie 5. No i też gonię wtedy, po 2-3 godzinach maks. wołam, że przerwa i robia.
    • daisy Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:39
      i dobrze, uważam, że w ogóle powinna być tylko praca własna + konsultacje dla wyjaśniania zawiłości, te amatorskie streamingi z neta są potwornie męczące, szare, dołujące, człowiek zaczyna ziewać po dwóch minutach niezależnie od tego, o czym mówi głowa na ekranie, a wyłącza się po kolejnych dwóch - efekt jest taki, że dzieciaki słuchają brzęczenia nauczycielki w słuchawkach, a na ekranach odpalają grę i tyle
      naprawdę trudno ich winić
      • joanna05 Re: Lekcje 30-minutowe 19.10.20, 22:40
        daisy napisała:

        > i dobrze, uważam, że w ogóle powinna być tylko praca własna + konsultacje dla w
        > yjaśniania zawiłości, te amatorskie streamingi z neta są potwornie męczące, sza
        > re, dołujące, człowiek zaczyna ziewać po dwóch minutach niezależnie od tego, o
        > czym mówi głowa na ekranie, a wyłącza się po kolejnych dwóch - efekt jest taki,
        > że dzieciaki słuchają brzęczenia nauczycielki w słuchawkach, a na ekranach odp
        > alają grę i tyle
        > naprawdę trudno ich winić
        >
        No dokładnie tak. Sama bym usnęła.
    • jehanette Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 08:41
      Spotkania online są męczące bardziej niż "zwykłe", każdy kto od marca został wrzucony w pracę zdalną dobrze to wie, i powinny być krótsze. Po 1,5 h godziny "video calla" jestem zmęczona, po całym dniu spotkań tego typu chodzę po ścianach. A co dopiero gdybym miała mieć online 7-8 lekcji dziennie. Ja zwykle po takim maratonie spotkań przez kilka następnych dni spokojnie pracuję na dokumentach bez videokonferencji i odpoczywam w tej sposób. Jakbym miała tworzyć zalecenia do lekcji on-line, to uwzględniłabym tam zlecenie uczniom przygotowania się do zajęć poza monitorem, tak żeby na video nie zajmować się pierdołami tylko omówić konkrety.
        • jehanette Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 11:55
          I tak byś chciała przez 5 dni w tygodniu po 6-8 godzin, przez nie wiadomo jak długi czas? Bo ja nie. To jest argument z cyklu "a kiedyś ludzie jedli żołędzie i spali na ziemi".
            • jehanette Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 15:05
              Czym innym jest korzystanie z komputera podczas dnia pracy (choć nie da się ukryć, po całym dniu patrzenia w ekran ma się zmęczone oczy), a czym innym 6 do 8 godzin spotkań z video. Mam szkolenia z prowadzenia spotkań w onlajnie, sporo w tym uczestniczę, wszyscy od trenerów po wykładowców mówią to samo - spotkania online są bardziej męczące, trudniej skupić uwagę i zaangażować uczestników, nie da się 1:1 przenieść programu opracowanego na szkolenie stacjonarne do online. Brałam udział na samym początku pandemii w szkoleniu które miało trwać stacjonarnie dwa dni robocze, zostało rozbite na 3 chyba sesje online, wcześniej dostaliśmy materiały do przeczytania plus nagrane wystąpienia "wprowadzające". W sumie czasu pewnie poświęciliśmy tyle samo, ale nie było to siedzenie 8 godzin przed ekranem i gadanie do gadających głów, nie marnowaliśmy czasu na oglądanie na wideo tego, co sami mogliśmy przeczytać wcześniej, mieliśmy przygotowane pytania na temat materiału.
              Lepiej dać materiały do przygotowania i maksymalnie wykorzystać czas rozmowy video niż przykuwać na siłę do ekranu, bo "lekcja ma tyle trwać i basta"
    • lily_evans11 Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 11:35
      Moje dziecko miało przez ponad tydzień lekcje zdalne zaleceniem sanepidu. W czasie rzeczywistym, 45 minut - VIII klasa podstawówki.
      Twierdzi, że wysiedzenie 7-8 godzin przed kompem z krótkimi przerwami przez 45 minut na każdej lekcji jest jednak męczące.
      Pewnie chodzi więc o minimalizowanie czasu spędzanego przed monitorem.
    • volta2 Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 16:01
      jeśli sp to raczej powszechna praktyka
      higiena pracy i te sprawy
      nauczyciel robi w pozostałym czasie biurokrację(wpisze temat, obecności, po lekcji wpisze plusy, minusy i oceny), w sumie dla wszystkich wygodnie, wolę tak, niżby dziecko siedziało w fotelu i czekało ten jałowy czas przed ekranem
    • kurt.wallander Re: Lekcje 30-minutowe 20.10.20, 19:48
      W szkole jednego z moich dzieci 30 minutowe są tylko lekcje typu historia i społeczeństwo czy przyroda. I chyba WF. U drugiej córki normalnie lekcje są 60 minutowe, a teraz chyba (niektóre) 45-minutowe. U trzeciego dziecka chyba są pełnowymiarowe. Wszystkie szkoły to różne licea.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka