Dodaj do ulubionych

Psychika w czasach zarazy

23.03.21, 21:59
Słuchajcie, myślałam, że jestem twarda, że przetrwam pandemię bo w sumie nie jest tak źle, nikt z moich bliskich tfu odpukać nie ucierpiał, finansowo jest nam nawet lepiej, bo w tych szalonych czasach udało mi się znaleźć pracę.
Ale po roku trzymania formy nagle poczułam, że dalej już nie pojadę. Strach zaczyna mnie obezwładniać i paraliżować. Rany, atak paniki?
Jak się ratować?
Obserwuj wątek
    • tomato.soup Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:10
      Wziąć od lekarza receptę na prozac i poszukać psychologa. Może być przez internet.
    • znowu.to.samo Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:13
      Ja jakoś się trzymam, chociaż finansowo nieźle. Na dodatek przez cały covid normalnie pracuję, w robocie zapieprz i przez większość dnia ledwo mam czas spojrzeć na zegarek.
      Ja sobie mówię: co ma być to będzie. Staram sie nie wybiegać myślami dalej niż do wakacji
      Jedynie o dzieci się boję. Na szczęście póki co pomimo covidu wychodzą, prowadzą jako takie życie towarzyskie
    • borsuczyca.klusek Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:18
      Nie jesteś sama. Ile można żyć w takim napięciu? Jeszcze końca nie widać. Jedyne co może naprawdę pomoc to lekarz i odpowiednio dobrana farmakologia.
    • tereso Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:20
      sport, medytacja, przyroda
    • marinette.wue Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:24
      Jakie masz konkretnie obawy ba tym etapie?
      • novembre Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:37
        Fizycznie: trzęsę się w środku (puls 100 przy niskim ciśnieniu), czuję się jakby mi żyły w rękach i nogach się trzęsły.
        Jednocześnie słabość w nogach i taki ogólny niepokój w klatce piersiowej (to od pulsu, przerabiałam tydzień temu: ciśnienie 100/70 i puls 100).
        Psychicznie: boję się i martwię. Siostry dyrektor jest pozytywny, ona przeszła na home office. Cała rodzina w PL, ja na emigracji. O siebie się nie martwię, martwię się o nich (mama już zaszczepiona, teściowa za chwilę dostanie drugą dawkę). Nie twierdzę, że ten lęk jest racjonalny. Chyba po prostu długotrwałe napięcie we mnie wzbiera i czuję, że muszę zapobiec erupcji, bo jak pierdyknie, to nie będzie co zbierać.
        • srubokretka Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:58
          Bierzesz jakies suplementy? Takie roztrzesienie to moze byc za duzo kawy i brak magnezu. Odstaw kawe i wiadomosci na poczatek.
          • asia_i_p Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:16
            Z magnezem racja, ale jak odstawi kawę, to zanim przestanie się bać, to się zdąży wkurzyć. Próbowałam (jako lekarstwo na wybuchowość, nie lęki, no ale to też system nerwowy i psychika) i po dobie odstawienia z poziomu "łatwo się złoszczę" weszłam na poziom "stale chodzę w .... na". Więc jednak poprzestałam na suplementacji magnezu.
            • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:38
              Rozumiem Cię, mi brak kawy pogarsza jakość życia.
          • novembre Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:27
            Zero supli, zero kawy.
    • po-trafie Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:27
      Skup sie na swoim ciele i zmyslach. otworz okno, zamknij oczy i sluchaj dzwiekow. Zapal swieczke zapachowa i wachaj, z uwaga.
      Pusc muzyke, ktora cie relaksuje.
      Pocwicz, dobrze i lekko zjedz, rozciagnij sie, wyspij, pomedytuj. Skup na sobie.
      pij wode, bierz wit. D i magnez.

      jesli nie pomaga, to lekarz, leki i terapia.
      • po-trafie Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:30
        Dodam, ze powyzsze daja mi spokoj i stabilnosc ducha mimo bycia w ciazy, na obczyznie, i w ciaglej niestabilnosci - mieszkajac to w jednym najmie krotkoterminowym, to w innym.

        • znowu.to.samo Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:37
          Jaki kraj?
        • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:40
          Wydaje mi się, że życie prawie wszędzie poza Polską, to może być czynnik redukujący stres smile
      • novembre Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:38
        Dziękuję Ci.
        Uwielbiam dźwięki handpan, tej takiej patelni do góry nogami, po której się tylko smyra dłońmi i wydobywa się kojące, przyjemne dźwięki. I może do jogi wrócę.
        • zona_glusia Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 10:59
          Mnie joga i ruch na świeżym powietrzu bardzo pomaga.
    • ela.dzi Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:31
      Znajdź sobie jakieś wchłaniające zajęcie - przykładowo filmy, książki, krzyżówki, nonogramy, puzzle itp. Codziennie staraj się porządnie przejść i dotlenić. A gdy czujesz napad paniki staraj się oddychać przeponą.
    • mum2004 Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:32
      Mam tak samo, u mnie wokół bardzo dużo chorych osób. W pracy to już chyba 3/4 zespołu. A reszta nadal musi przychodzić. Praktycznie bez szans, żeby się udało tego gówna nie złapać. Pytanie tylko kiedy i jaki będzie przebieg.
      • novembre Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:39
        Najgorsza jest ta niepewność ;/
    • damartyn Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 22:45
      Paniki nie mam żadnej natomiast coraz większe wkurzenie na to co dookoła.
      Na brak wolności przede wszystkim.
      • sol_13 Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 23:13
        O, to to. I zmęczenie, pogoda dotychczas paskudna, mało wychodzenia na powietrze. Oby do wiosny...
        • redwineiswhatilike Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:00
          Ja też. Praca online, seriale, książki, audiobooki. Zimno jak choleta. W weekend chodzę ale w ciągu tygodnia nie chce mi się. Wczoraj zmusiłam się do chodzenia przez godzinę po okolicy. Audiobook, potem muzyka. Nawet pomogło smile
    • woman_in_love Re: Psychika w czasach zarazy 23.03.21, 23:24
      My jesteśmy zachwyceni.
      Praca zdalna, zyski na giełdzie, a pandemii się zwyczajnie nie boimy nawet w 1%.
      Ba, mam obawy, ale co tego, że stary świat wróci.
      • asiairma Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:52
        Gdyby zadzwoniła do ciebie koleżanka czy kuzynka, aby porozmawiać, że ma napady lękowe i obawia się o przyszłość, to jedyne co byś jej odpowiedziała (bo to chyba nie porada czy pocieszenie), to że u ciebie znakomicie, coraz lepiej rysuje się przyszłość życiowo i finansowo i że liczysz, że stan który frustruje i gnębi 3/4 społeczeństwa będzie trwał jak najdłużej?
        • woman_in_love Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:03
          nie, zazwyczaj w takich sytuacjach mowie ze koniec swiata sie zbliza, ze nic nie ma sensu, ze nie ma dla nas przyszlosci i ze rozumiem samobojcow, i ze oni maja lepiej bo sie nie musza juz meczyc, a najlepiej to singlom bez dzieci, bo gdy umra to nikogo nie osieroca
          • asia_i_p Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:17
            To się ludzie muszą zabijać o twoją przyjaźń big_grin
          • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:41
            I love you!
          • dyzurny_troll_forum Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:55
            woman_in_love napisała:

            > nie, zazwyczaj w takich sytuacjach mowie ze koniec swiata sie zbliza, ze nic ni
            > e ma sensu, ze nie ma dla nas przyszlosci i ze rozumiem samobojcow, i ze oni ma
            > ja lepiej bo sie nie musza juz meczyc, a najlepiej to singlom bez dzieci, bo gd
            > y umra to nikogo nie osieroca

    • kasiaabing Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 06:32
      Mam podobnie. Bardzo się boję o rodziców, teściów. Oni pracują normalnie. Boję się, że złapią covida. Ten lęk mnie paraliżuje. Coraz gorzej sypiam, jestem non stop zmęczona.
      Jakiś czas temu planowałam wypad z mamą w góry na krótki urlop. Mama tak się cieszyła, że spędzimy trochę czasu razem i się zresetujemy i odpoczniemy...
      Boję się nawet szczepień bo mama mieszka sama i boję się, że dostanie 40 stopni gorączki i będzie wtedy sama.
      Wyć mi się chce, chciałabym jak małe dziecko zamknąć oczy i nie widzieć problemów.
    • cku Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 06:40
      Ja już nie daję rady. Zwlaszcza ze u nas planu brak, chaotyczne i bezsensiwne w większości ograniczenia i przepierdalanie kasy na bzdury...
      I jeszcze wszechobecny przekaz ze to ludzie wyłącznie winni...
      Coraz ciężej.
      • zona_glusia Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 10:59
        Też mnie wkurza to obwinianie ludzi przy tak pazernej, chaotycznej, bezmyślnej władzy.
        • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 15:10
          Też tego nie cierpię. Winni są ci, co noszą maski na brodzie albo dzieci, albo lekarze. Brrrrr!!!!!!
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:28
      Średnio raz w miesiącu notuje zjazd totalny..... wydaje mi się wtedy, że już dłużej nie podam rady i przerastają mnie proste czynności typu zrobienie obiadu. Po jednym dniu przechodzi.
      Ten raz w miesiącu to zazwyczaj w trakcie PMS.

      Mnie najbardziej przytłacza to, że wszystko jest na mojej głowie, lekcje ze starsza, lekcje z młodszą, niekończące się historie żywieniowe w kuchni i gdzieś oprócz tego jest moja praca, ważna i odpowiedzialna.
      Od tygodnia jest lepiej, maz przejął lekcje ze starsza + zakupy, młodsza zaczęła.sie sama ogarniać. Ja ogarniam resztę. Troche odetchnęłam.
    • tereso Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:34
      Jak przeczytałam Twój kolejny mail, to myślę, że sposoby typu uważnosć i sport mogą Ci nie starczyć. Przychylam się do opinii o lekarzu. Trzymaj się smile
    • 35wcieniu Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:53
      Jak faktycznie ataki paniki i aż taki strach, to przychylam się do opinii - szukaj lekarza.

      Podobno sporo ludzi tak zareagowało.
      • dyzurny_troll_forum Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:56
        35wcieniu napisał(a):

        > Jak faktycznie ataki paniki i aż taki strach, to przychylam się do opinii - szu
        > kaj lekarza.
        >
        > Podobno sporo ludzi tak zareagowało.

        I co??
        Wyślecie teraz z 20 mln ofiar lokduanów do psychiatry!?
    • bywalec.hoteli Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:53
      Wyłącz TV, wyłącz internet, włącz myślenie, wyjdź na świeże powietrze?
      • novembre Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:32
        ...zmień pracę i weź kredyt.

        wink
        • ponis1990 Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:22
          A zamiast chleba kup se ciastka, taaa.
      • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 12:48
        I co zobaczy? Ludzi w maskach!
      • bistian Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:58
        bywalec.hoteli napisał:

        > Wyłącz TV, wyłącz internet, włącz myślenie, wyjdź na świeże powietrze?

        Ale ty jesteś niekumaty! big_grin
        Przecież te problemy z psychiką, biorą się z nadmiaru myślenia, a ty jeszcze "włącz myślenie".

        Czasami człowiek jest bezsilny, ciężko to zaakceptować, ale to dobra droga. Robimy, co możemy, na resztę nie mamy wpływu. Czasami myślę, czy idę w dobrym kierunku? Ale za chwilę patrzę i już wiem, przecież to jest najkrótsza droga do sklepu! Zawsze tędy idę!
        • bywalec.hoteli Re: Psychika w czasach zarazy 28.03.21, 22:33
          I'm not sure.
    • nenia1 Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 11:55
      Lęków nie mam, już bardziej zniecierpliwienie, że to tak długo trwa, i pewien rodzaj złości. Pomagają mi na pewno codzienne spacery, rozmowy telefoniczne z bliskimi, w miarę możliwości spotkania z bliskimi, chodzimy np. po lesie, no i planowanie, opracowujemy letnie wyjazdy w różnych alternatywach, w tym Polska. Na początku zżymałam się na kolejny rok z wakacjami w Polsce, bo w zeszłym zjeździliśmy już "kresy wschodnie" a to dla mnie najciekawsze rejony, tak teraz planując spływy kajakowe Czarną Hańczą, Rospudą, Biebrzą czy trasy ścieżkami rowerowymi w Borach Tucholskich widzę, że się wkręcam.
      Do tego zaplanowałam duże zmiany z wykorzystaniem nowych technologii w mojej firmie, np. chcę wprowadzić całkowitą bezpapierową obsługę klienta, więc ogólnie głowę mam zajętą konkretami i dużo się dzieje. Bardziej się teraz skupiam na przygotowaniu przyszłości bo "myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć".
      • tereso Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:10
        Ja chciałabym mieć bezpapierowa obsługę, nie chce mi się jeździć z papierami smile a wiadomo, że i tak już większość udostępniasz w internecie, więc dobry plan
        • nenia1 Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:43
          Tak to bardzo fajne i obmyślanie tego albo czytanie o tym, pozytywne nakręca, dziewczyny też się cieszą na zmiany, to pozytywne bo słyszałam o pracownikach, którzy kręcą nosem na zmiany, a u mnie widzę że mają fajne podejście, same się angażują jak to wszystko usprawnić, co kupić, zainstalować i zorganizować, jedna na drugą dobrze wpływa, a z mojej strony ich pomysły racjonalizatorskie mile widziane. Powiedziałam im, że ten rok to nasz "rok zmian" więc trzeba się przygotować na przejściowe trudności, ale w przyszłym roku odcinamy kupony smile
          • tereso Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:40
            Naprawdę super plan 👍
    • primula.alpicola Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:03
      Nie mam ataków paniki ani obezwładniającego strachu.
      Mam za to totalny marazm, zniechęcenie, brak chęci do planowania czegokolwiek, brak radości (pocałunek cholernego Dementora).
      Współczuję Ci. Może powinnaś pomyśleć o jakichś magicznych pastylkach?
      • turzyca Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:59
        >Mam za to totalny marazm, zniechęcenie, brak chęci do planowania czegokolwiek, brak radości (pocałunek cholernego Dementora).
        >Współczuję Ci. Może powinnaś pomyśleć o jakichś magicznych pastylkach?

        Zupełnie bez złośliwości - jeśli faktycznie czujesz się jak po pocałunku dementora, to też idź do lekarza. Rowling wykorzystała do stworzenia dementorów swoje doświadczenia depresji. Moim zdaniem bardzo się jej ten obraz udał, idealnie oddaje taką już średnio zaawansowaną depresję. To uczucie gdy oni są w pobliżu to początek depresji.
        Przy czym depresja jest zdradliwa, bo może być tak, że nie wpłynie w żaden sposób na funkcjonowanie w jakiejś dziedzinie, np. zawodowej albo w opiece nad dziećmi.
        Depresję mogą wywołać czynniki zewnętrzne, szczególnie takie na które nie mamy żadnego wpływu. Długotrwały stres zmienia chemię mózgu, nowoczesne leki pozwalają odzyskać balans.
        • primula.alpicola Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 15:54
          Dziękuję🙂 Myślę że to jeszcze nie to, ale będę czujna.
    • olena.s Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:06
      Na takie przypadłości są leki. Co prawda trzeba je dobrać trochę metodą prób i błędów (mogą powodować np. sporą senność), ale są.
    • asia_i_p Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 12:13
      Ruch na świeżym powietrzu. Hobby, ale takie 100% angażujące uwagę, żeby nie było miejsca na myśli.
    • celandine Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:44
      Ja niestety mam też okropne ataki paniki. Jakoś się trzymałam dotąd, ale odkąd szaleje ta nowa mutacja, coraz więcej młodych choruje dookoła mnie, niektórzy dość ciężko. Boję się głownie, że będę musiała iść do szpitala, o ile w ogóle będzie w nim miejsce, a mam dziecko, które je wyłącznie z piersi, i strasznie się boję, że będę je musiała zostawić. Lub, że któreś z dzieci poważnie przejdzie covida lub będzie mieć zespół pocovidowy, ciągle o tym czytam w gazetach ostatnio. Jednocześnie nakłada się wyczerpanie z powodu siedzenia wszyscy w domu non stop na kupie, lekcje online, gotowanie bez końca, praca, której nie da się spokojnie wykonywać i muszę siedzieć nocami, dzieci, które zaczynają mieć problemy psychiczne, bo my siedzimy zamknięci od dawna nawet bez możliwości pójścia na spacer i tak będzie do po Wielkanocy na pewno.
      • znowu.to.samo Re: Psychika w czasach zarazy 24.03.21, 13:56
        Jak to bez możliwości pójścia na spacer???
    • bywalec.hoteli Re: Psychika w czasach zarazy 26.03.21, 23:39
      i co robisz?
    • nammkha Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 09:15
      Ja też się posypałam wczoraj i w czwartek. Dzisiaj trochę lepiej. Przez to ze wszystko zamknęli i w tym samym dniu syna z przedszkola odebrałam z gorączką... wczoraj zadzwonili z przedszkola ze jakieś dziecko w grupie ma covid. Także mój tez może mieć. Od razu czarne myśli, wizje zajętych szpitali itp. te lęki bardziej oslabiaja odporność niż to wszystko warte. To jest pandemia lęku wg mnie.
      • sol_13 Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 13:24
        nammkha napisała:

        > Od razu czarne myśli, wizje zajętych szpitali itp. te lęki bard
        > ziej oslabiaja odporność niż to wszystko warte. To jest pandemia lęku wg mnie.
        >

        Otóż to. Moją teściowa obecnie boli gardło, poza tym nic jej nie dolega, natomiast jest ma maxa zestresowana i pyta, kiedy dzwonić po pogotowie. Ludzie wariują , nie ma się co dziwić, od roku jesteśmy codziennie straszeni naglowkami z liczbą zgonów i zajetych łóżek.

        Zdrówka dla synka, to pewnie zwykla sezonowa infekcja.
      • dyzurny_troll_forum Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 15:00
        nammkha napisała:

        > To jest pandemia lęku wg mnie.

        Psychozy strachu!
        Kilka osób pisze o tym od dawna. To foliarze, którym foliowa czapeczka na głowie przeszkadza racjonalnie myśleć....
        • nammkha Re: Psychika w czasach zarazy 29.03.21, 08:07
          Nie neguję tej choroby, nie mówię, że to grypa, nie teierdzę że nie warto się szczepić wiec nie nazywaj mnie foliarą. Czesc ludzi przechodzi koronawirusa bezobjawowo, cześć jak przeziębienie, niektórzy twierdzą że to była najcięższa choroba w ich życiu a jeszcze inni umierają. Wszystko zależy od genów. Większość z nas nie umrze na tą chorobę. Zdaje się ze przytłaczająca większość ale lęk jaki przeżywamy od roku obserwując u siebie jakieś objawy choroby jest zupełnie nieadekwatny do zagrożenia. A wiec tak to jest pandemia lęku.
          • bywalec.hoteli Re: Psychika w czasach zarazy 29.03.21, 08:56
            nammkha napisała:

            > Nie neguję tej choroby, nie mówię, że to grypa, nie teierdzę że nie warto się s
            > zczepić wiec nie nazywaj mnie foliarą. Czesc ludzi przechodzi koronawirusa bezo
            > bjawowo, cześć jak przeziębienie, niektórzy twierdzą że to była najcięższa chor
            > oba w ich życiu a jeszcze inni umierają. Wszystko zależy od genów. Większość z
            > nas nie umrze na tą chorobę. Zdaje się ze przytłaczająca większość ale lęk jaki
            > przeżywamy od roku obserwując u siebie jakieś objawy choroby jest zupełnie nie
            > adekwatny do zagrożenia. A wiec tak to jest pandemia lęku.
            >

            Mądrze powiedziane!
    • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 09:30
      Też przeżywam kryzys. Dobiło mnie kolejne utrudnienie dzieciom brania udziału w zajęciach ruchowych. Właśnie ktoś z moich bliskich ucierpiał i nadal cierpi - najbliższa mi osoba, moje dziecko. I śmierć seniorów z rodziny wcale nie byłaby gorsza, oni swoje przeżyli. Przyjęłabym ją jako coś naturalnego, chociaż niemiłego, z czym trzeba się wcześniej czy później zmierzyć, ale rujnowanie życia mojemu dziecku i to, że nic nie mogę poradzić strasznie mnie dołuje.
      • beaucouptrop Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 12:20
        Czasowy brak zajęć ruchowych dla twojego dziecka jest większym psychicznym cierpieniem niż śmierć bliskiej nawet najbardziej wiekowej osoby z rodziny?
        Kto daje ci prawo do oceniania czy oni już swoje przeżyli? Tak samo można powiedzieć, że twoje dziecko ma jeszcze ogrom czasu przed sobą aby pochodzić sobie na zajęcia ruchowe.
        • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 12:46
          To nie tak. Nie można poświęcać młodych w imię tego, żeby było jak najmniej zgonów skoro nie tym młodym grożą te zgony. To jest nie fair wobec nich, nie jest ich winą, że mamy taki rząd, taką opiekę zdrowotną, młodzi nie brali udziału w wyborach, nie są nic winni, nie powinni ucierpieć z tego powodu bardziej niż naturalnie z powodu zarazy (może przechorowanie infekcji, ew. strata kogoś starszego itd.)
          Z resztą to jest post o stanie psychicznym ematek, więc piszę, że trudno mi to znieść, że moje dziecko stało się ofiarą "maszyny losującej" i coś tam próbuję robić w tej sprawie, ale efekty są słabe, marazm wśród potencjalnych sojuszników i ciągle kłody pod nogi. Trudno się nie załamywać!
          • beaucouptrop Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 13:11
            Obecnie tendencja może się odwrócić. Nowa mutacja już nie omija dzieci. Starsi ludzie w jakiejś części już zaszczepieni. Być może wkrótce e-matki same będą izolować swoje dzieci podczas gdy seniorzy będą korzystać z życia, bo statystycznie rzecz biorąc zostało im już go trochę mniej.
            • aguar Re: Psychika w czasach zarazy 27.03.21, 14:07
              No właśnie to jest takie straszne - rok bez szkoły bez powodu, a w końcu może być powód do izolacji sad I osłabione siedzeniem przed kompem i brakiem ruchu organizmy mogą być bardziej podatne sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka