Moje drzewko choruje. Jeszcze trzy tygodnie temu na wszystkich gałęziach były młode listki, pojawiły się kwiaty, a potem zaczęły zamierać. Na grubszych gałęziach i przewodniku kora jest popękana.
Co się dzieje? Da się coś z tym zrobić?
Na przedwiośniu pryskałam Miedzianem, ale to chyba nic nie dało

Pomóżcie proszę!
ps, z boku jest zdrowy odrost, ma wszystkie liście a na gałązkach nic się nie dzieje.