ophelia78
27.05.21, 14:03
Wczoraj pojechałam na 1 dzień z dzieckiem do Międzyzdrojow. Zaparkowałam w płatnej strefie miejskiej, wrzucilam kase do parkomatu, bilety na szybę. Potem wiadomo jak nad morzem, spacer, rybka itp.
Wracamy do auta a tam mandat. Spoznilam sie pol godz względem tego co miałam na bilecie postojowym. I teraz clou: mandat na 280 zł! Platny w ciągu 7 dni, potem wzrasta do 370. Noż ***** ***!
Ja rozumiem, ok spóźniłam się, jest wina powinna być kara... Ale chyba jednak powinna kara byc adekwatna do tejże winy... Naprawdę prawie 3 stówy za półgodzinne spóźnienie!?!?!
Nie migam się, ale.....
Kara to 70 krotność stawki godzinowej. Czy naprawdę lokalne SPP mogą takie stawki ustalać? Nie ma na to jakichś przepisów?
To moze niech od razu przywalą tysiak albo dwa, co się będą rozdrabniać....