24.06.21, 18:13
Z ex partnerem miałam bardzo ciężko. Psychopata i przemoc psychiczna. Nabawiłam
się nerwicy. Objawia się drętwieniem lewej ręki. W najgorszym momencie mojego życia, po rozstaniu, jak dzwonił ex z pretensjami, czy coś ustalić, jak tylko słyszałam jego głos to moja ręka robiła się bezwładna. Najpierw czułam drętwienie a potem jakby odcięcie i nie mogłam nią ruszać. Jakby była sparaliżowana. Chociaż od tego momentu minęło prawie 5 lata to ciagle zdarzają się mi takie epizody. Jak coś mnie mocno zdenerwuje. Straciłam nadzieje ze to się samo naprawi. A jest to męczące bo jak jadę autem to mogę tylko prawa ręka prowadzić. Atak potrafi trwać i pół dnia. Chciałabym się tego pozbyć. Aby stres kumulował sie w innym miejscu. Psychoterapia nie pomaga. Znacie jakieś szczególne terapie? Alternatywne metody? Miał ktoś coś takiego i sobie poradził?
Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: Terapia 24.06.21, 18:16
      Tak, moja mama. Aż trafiła do kardiologa. Jak zaczął leczyć serce to przeszło.
      • katiemorag Re: Terapia 24.06.21, 18:37
        Kardiolog? A tez miała takie objawy tylko przy stresie? Czy ręka drętwiała nawet bez sytuacji stresowych?
    • taniarada Re: Terapia 24.06.21, 18:30
      Polecam Ci dziecko drogie tę stronę.Nie ma kogo by mu pysk obić? www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://tematy.kardiolo.pl/dretwienie_lewej_reki_nerwica.htm&ved=2ahUKEwipvam61rDxAhVT_7sIHXYGB18QFjACegQICBAC&usg=AOvVaw1zIpPUV4HEi4D_p9UtA2Y1&cshid=1624552160355
    • joszka30 Re: Terapia 24.06.21, 18:45
      Co tzn ze terapia nie działa? A leki?
      • katiemorag Re: Terapia 24.06.21, 19:28
        Terapia zakończona. Czuje się dobrze. Nie mam ataków lekowych, problemów w oddychaniem. W miarę śpię tylko to drętwienie ręki zostało. Nie biorę już leków, chyba ze na sen doraźnie. Nie chciałabym się znowu szprycowac bo każdy lek ma skutki uboczne a ja mam jeszcze do tego chorobę autoimmunologiczna. Myślałam o akupunkturze czy innych formach terapii. Nie miałam nigdy z tum styczności wiec nie wiem czy działa.
        • joszka30 Re: Terapia 24.06.21, 19:41
          Z opisu objawow wyglada jak PTSD. Nagle wtargnięcia. I terapia w koncu nieskuteczna czy zakonczona? Moze EMDR?
    • berdebul Re: Terapia 24.06.21, 19:52
      Kardiolog na początek, żeby wykluczyć problemy od serca.
      Psycholog umiejący w zespół stresu pourazowego i dobry fizjoterapeuta. Ten pierwszy sprawdzi, czy to psychika, tez drugi, czy nie da się fizycznie pomóc (masaże, ćwiczenia, oklejanie taśmami).
    • po-trafie Re: Terapia 24.06.21, 20:01
      Kardiolog wydaje sie dobrym pomyslem, ale pozatym moze cos co wplywa uspokajajaco na uklad nerwowy? regularna medytacja relaksuje i moze troche obnizac cisnienie, spanie pod koldra obciazeniowa, masaze, joga, warsztaty oddechowe?
    • hosta_73 Re: Terapia 24.06.21, 20:11
      O rany 😟.
      Bardzo ci współczuję, kochana.
      Najgorsze masz za sobą, pozbyłaś się wrzoda. Może jednak jeszcze raz terapia? Hipnoza, medytacja?
    • aguar Re: Terapia 25.06.21, 08:58
      Mam coś podobnego - silny ból ud (przedniej części, jakby mięśni), taki, że naprawdę nie mogę normalnie chodzić, czasem mijało kilka dni, zanim przeszło, i drugie - potrafię tracić głos na tle psychicznym. U mnie najgorszym czynnikiem wyzwalającym najsilniejsze reakcje jest temat mojej matki, chociaż inne stresy też mogą to spowodować, także moja złość. Mam to już od ponad dekady i nie znalazłam, niestety, sposobu, poza tym, aby się jak najmniej stresować i unikać czynników wywołujących.
    • ludzikmichelin4245 Re: Terapia 25.06.21, 09:57
      Ale poza psychoterapią byłaś też u neurologa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka