Dodaj do ulubionych

Dzieci dwujezyczne

25.06.21, 13:28
Mówię do dwulatka tylko po polsku. Dziecko coraz częściej odpowiada czy mówi do mnie po niemiecku. Powtarzam wtedy to co powiedział albo mówię, żeby powiedział to samo po polsku. Czasem powie sam, czasem muszę mu pomóc, a czasem przewrotnie powie ,,poproszę" smile Wymowę ma dobrą, wyraźną. Rozumie co się do niego mówi, bo odpowiada z sensem.

Trochę się martwię, bo chciałabym, żeby mógł się dogadać z moją rodzina. Mam w okolicach rodziny polskie ale dzieci małe jeszcze albo mówiące też chętniej po niemiecku. W domu mąż mówi dialektem szwajcarskim, ja z mężem po niemiecku, ale mąż zachęca malego do mówienia po polsku czy nawet sam używa kilku polskich wyrazów, albo pyta jak by mama to powiedziala. Na zewnątrz wiadomo - tylko szwajcarski, ale rodzina męża jest bardzo dumna, że wnuk jest dwujęzyczny i nawet sami uczą się od niego słówek.

Czy Wasze dzieci rozmawiają z Wami po polsku? Podzielicie się doświadczeniami i radami?
Obserwuj wątek
    • ingryd Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 14:26
      Hmmm, moje aktualnie wielojęzyczne dzieci, w wieku 2 lat w ogóle nie mówiły, pediatra twierdziła ze zastanawiają się jak wybrnąć z tej sytuacji i od którego języka zacząć. Syn zaczął mówić w wieku 4 lat, byłam bardzo zaniepokojona tym opóźnieniem, na co pediatra mi walnęła takie premonicyjne dictum :
      pani ingryd, pani korzysta jak tylko można, bo jak ingrydziątko otworzy w końcu ryjek, to będzie pani baaaardzo tęsknić za czasem kiedy nie miał pani nic do powiedzenia...
      Casandrą była wybitną moja dziecinna dochtorka. Jak wór ze słowami się otworzył, to marzyłam o jednym, niech on już idzie spać... po prostu młyn na słowa.
      W pierwszej fazie predominował polski, potem język otoczenia, gdy doszedł wykładowy angielski (11 lat), o dziwo polski bardzo się poprawił.
      Dzisiaj ingrydziątko pracuje w 3 językach i na codzień 3 posługuje się regularnie (ukochankę ma angielskojęzyczną)
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:00
        Też myśleliśmy, że zacznie mówić dużo później niż inne dzieci, ale ogólnie ja nie widzę dużej różnicy. Zobaczymy jak będzie z drugim. Co do tego, co mówi... Ogólnie najchetniej to ,,nie", więc owszem, chętnie bym chciała, żeby czasem raczej nie powiedział nic wink

        Czy w Waszej rodzinie ojciec też mówił po polsku? Byłaś z nim długo w domu? Mialabys jakąś radę, żeby dziecko przekabacić na język polski?
        • ingryd Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:43
          tak, ojciec moich dzieci byl polakiem.
          z rad jakie moge udzielic :
          - nianie z PL
          - nie reagowac gdy mowi w innym jezyku niz polski, (ja zawsze gdy mowil w jezyku autochtonskim, odpowiadalam : slucham ?)
          - bardzo wazne u nas bylo mowienie po pl przy stole, przy posilkach. proby przechodzenia na jezyk tubylcow, byly karalne 1 centimem, wrzucanym do specjalnej skarbonki
          - oczywiscie ksiazki / filmy/ gry w polskiej wersji
          - przez kilka lat z rzedu w gimnazjum, zapisywalam towarzystwo do polskiej szkoly (mojej dawnej podstawowki) na 2/3 ostatnie tygodnie roku szkolnego w czerwcu
          -coroczne wakacje z dziadkami i kuzynowstwem
          - staze od liceum, na studiach w PL

          dasz rade...
    • gaskama Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 14:34
      Mów do dziecka konsekwentnie po polsku. Ja i brat jesteśmy dwujezyczni. Tyle, ze my w domu z rodzicami rozmawialiśmy po polsku. Cała reszta od przedszkola po szkołę była obcojęzyczna. W pewnym momencie po polsku mówiłam gorzej niż w języku kraju, w którym mieszkaliśmy. Musisz być tylko konsekwentna. Obserwuje to u większości znajomych w mieszanych małżeństwach. Dzieci lepuej mowia w języku kraju, w którym przebywają. Ale polskim tez władają, szczególnie, gdy mama jest Polką.
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:08
        Liczę się z tym, że polski będzie językiem słabszym ale zależy mi żeby mówił, a nie tylko rozumiał.
        Zgaduje, po tym, jak poprawnie piszesz, że czytałaś po polsku? Chodziłaś do polskiej szkoły? Jak się nauczyłaś poprawnie pisać?
        • gaskama Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:02
          Chodziłam do polskiej szkoły. W klasach 1-3 SP uczyłam się w domu z matką i co pół roku zdawałam egzaminy. Potem przez kolejne lata zajęcia były w weekendy. Ale do LO wróciłam do PL. Ortografii nigdy do końca pi polsku nie opanowałam.
    • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 14:34
      > smile Wymowę ma dobrą, wyraźną. Rozumie co się do niego mówi, bo odpowiada z sensem.

      >Trochę się martwię, bo chciałabym, żeby mógł się dogadać z moją rodzina.


      moje dziecko w wieku 2 lat prawie nic nie mowiloa dzis klekocze jak kataryna (8l)



      >Czy Wasze dzieci rozmawiają z Wami po polsku? Podzielicie się doświadczeniami i radami?

      ze mna rzadziej bo stary wokol jest wiec po angielsku, ale z babcia tak. Tylko tworzy czasem dziwnomowe. " Babcia musisz byc pacjenta" to podobno "Babcia musisz byc cierpliwa ( od ang patient)"

      Rada jest taka zeby zapisac do polskiej szkoly sobotniej i jak nie ma babci wokol to kiedy mozesz mow po polsku do niego
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 14:38
      Oglądnij sobie na youtube kanał "fifty na pół".
      To córka polaków urodzona w usa, majaca rodzeństwo, z domu gdzie mówilo się po polsku, ale już dzieci idac do szkoly naturalnie pezechodziły na amerykanski mówiąc między sobą.
      Dziewczyna chodzila do polskiej szkoły weekendowej, zdawala nawet "maturę" w tej szkole.
      Ona opowiada, że gdyby nie zalożyla kanalu na youtube i nie zaczęła używać polskiego to jej drugi język czyli polski bylby bardzo kulawy, zreszta jej najmlodsza siostra własnie nie uzywa polskiego, tylko w domu jak do rodziców przyjeżdża.
      Oni żyli wśród poloni amerykańskiej, polski był na ulicach - posłuchaj jak mówi teraz, posluchaj jak mówiła 3 lata temu.
      Jednym slowem trzeba bardzo chcieć, trzeba uzywać stale języka, żeby mówić ładnie w tym drugim.
    • berdebul Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 14:40
      Otaczaj polskim, bo najtrudniej go będzie utrzymać. Język kraju szybko będzie dominował. Książeczki, bajeczki, książki, co się da po polsku. I bądź konsekwentna. Zajrzyj tu, matka jest Polką mieszkająca na Tajwanie, z lokalnym mezem, dzieciaki homeschoolowane i mówią 3 językami (polski, chiński, angielski), a najmłodsza dodatkowo uczy się japońskiego. ourbabelschool.blogspot.com
      • evaan Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 15:03
        Moj mlodszy tez tak zaczal ( w sensie odpowiadał po tutejszemu), i teraz jak ma lat 4, niestety to zostało uncertain rozumieć rozumie, czasem wtrąci polski wyraz, ale już straciłam nadzieje na czynna dwujęzyczność. Zdaje sobie sprawę, ze przyczyniła się do tego stanu rzeczy pandemia, akurat jak „ruszył” z mowa nie było możliwości wyjazdu do PL ani wizyty polskich dziadków. I tak praktycznie do teraz, myśle ze już nie damy rady nadrobić. Starsza pięknie mówi, ale do brata tez niestety po tutejszemu.
        • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:23
          To tez od charakteru zależy. Koleżanka ma męża Słoweńca. Każde do dzieci mówi w swoim języku, we czwórkę rozmawiają po niemiecku. I o ile starsza córka jest ciekawa tych języków i lubi sie nimi posługiwać, tak młodsza odmawia wspolpracy. Ale ona w ogóle taka foszasta i obrażalska jest. Jak spotykamy sie polskim gronem, to ich młodsza czesto siedzi z fochem na boku i nie chce sie bawić z dziećmi.
        • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 21:44
          Wiesz wiadomo, że lepiej od początku, ale 4 lata to na pewno nie za późno. Ja się nauczyłam dwóch języków będąc dorosła smile Jeśli Ci zalezy to tu jest wiele dobrych rad!
    • celandine Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 15:44
      Mam 4 dzieci, jedno za małe, by mówić, ale pozostałe mówią po polsku zupełnie swobodnie, co więcej między sobą mówią po polsku a nie w języku otoczenia. Nigdy nie rozmawiają ze sobą po włosku, chyba, że przyjdzie jakąś koleżanka. Z moich obserwacji w Polsce, nie sposób odróżnić ich od polskich dzieci w mowie. Gorzej z pisaniem niestety, tutaj odniosłam trochę porażkę. W Polsce zawsze spędzają miesiąc wakacji, staram się zawsze też posłać je na obóz lub półkolonie. Najstarsza uczestniczy w polskuch kursach online z pewnej dziedziny. Mąż jest tubylcem, więc polski znają tylko dzięki mnie. Poświęciłam na ich dwujęzyczność dużo wysiłku. Codziennie czytamy przynajmniej 45 minut ja im a potem każda czyta mnie przez 10 minut polską książkę. Telewizja tylko po polsku, mam dekoder i choć my nie oglądamy niczego, trzymam tylko dla tych bajek. Nigdy nie mówię do nich w języku otoczenia, nawet jeśli ktoś nas odwiedza, to mówię najpierw po polsku a potem powtarzam na użytek gościa. W samochodzie piosenki Miś i Margolcia, polskie audiobooki. Kupowałam zawsze pełno książeczek, płyt, mówiących zabawek itd. Starałam się z różnych stron im ten polski zapewnić, bo nie mamy kontaktu z nikim tutaj. Chodzą do polskiej szkoły sobotniej, choć to trochę strata czasu, bo wszystkie dzieci tam w zasadzie dukają, chodzimy tylko dlatego, że panie zadają zadania. Nie zawsze było łatwo, ale da się naprawdę, tylko kluczowa jest konsekwencja, nie odpuszczać, nawet jeśli dziecko odpowiada w innym języku, to na pewno rozumie mamę mówiącą po polsku. Teraz u mnie 14 latka oznajmiła, że wybiera się na studia do Polski (nie jestem pewna, czy to dobry pomysł), średnia została właśnie laureatką konkursu dla dzieci polonijnych i jedzie w nagrodę na wycieczkę po Polsce (trochę się martwię, bo to będzie pewnie propaganda rządu), w każdym razie są sobie w stanie poradzić w Polsce nawet beze mnie.
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:21
        Ok, dziękuję i gratuluję! Wychodzi na to, że nie przychodzi to tak łatwo, jakby się mogło wydawać i trzeba włożyć w to dużo pracy.
        Do małego nie mówię nigdy w innym języku, nawet jak jesteśmy w towarzystwie. Książeczki ma polskie, ale sam nie czyta, ja mu je opowiadam i śpiewam też po polsku. Bajeczek na youtubie jest mało ale jak są to po polsku.

        Szkoła sobotnia jest w Zurychu, tu mąż jest trochę sceptyczny, ale ja bym chciała żeby chodził jak troche podrośnie. Niech się uczy czytać i pisać. Jak troszkę podrośnie to spróbuję Twojej metody z czytaniem dla mnie. Teraz czasem chce żeby mi opowiadał obrazki, ale w żadnym języku tego nie potrafi.
        • celandine Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:29
          My dojeżdżamy do polskiej szkoły godzinę w jedną stronę, rujnuje to soboty, ale trudno. Warto, bo panie organizują przedstawienia, jasełka itd.
          Co do dzieci mówiących między sobą po polsku, nie wiem czemu u mnie tak jest, czytałam, że to rzadkie zjawisko. U mnie właśnie najtrudniej było z pierwszym a pozostałe już naturalnie zaczynały mówić dzięki rodzeństwu. Może i u was tak będzie.
      • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 17:20
        >Chodzą do polskiej szkoły sobotniej, choć to trochę strata czasu, bo wszystkie dzieci tam w zasadzie dukają, chodzimy tylko dlatego, że panie zadają zadania.

        kie? O czym ty mowisz? Kto niby duka? Moje dziecko chodzi do polskiej szkoly i nikt nie duka tam, bo wiekszosc dzieci to dzieci dwojga Polakow
        • celandine Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 17:59
          W mojej polskiej szkole w zasadzie większość dzieci pojawia się w wieku 6 lat nie znając ani słowa po polsku, matki mówią do nich po włosku a potem oczekują, że pani magicznie sprawi, że zaczną mówić. Dzieci expatów czy takich, które mają oboje rodziców mówiących po polsku prawie nie ma, a jeśli są to tylko na rok lub dwa i wyjeżdżają.
            • mikams75 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:26
              a ja nie rozumiem, znam mnostwo mieszanych rodzin i moze te dzieci nie sa szczegolnie wygadane ale nie znam sytuacji, zeby w wieku 6 lat dziecko trafialo do szkoly nie znajac ani jednego slowa. Owszem, bywa, ze dziecko nie chce rozmawiac z mama po polsku ale jak mama uparcie mowi caly czas w tym jezyku, to dziecko w wieku 6 lat rozumie wszystko i dosyc latwo sie przestawia jak musi. Znalam jednego takiego i ze mna potrafil rozmawiac po polsku (w szkole tez mowil) ale przy mamie szedl w zaparte.
              • celandine Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 19:33
                Akurat we Włoszech jest specyficzna sytuacja, bo mało kto wybiera ten kraj na emigrację, z wyjątkiem pań, które wyszły za Włocha. Często są to proste dziewczyny, które kończą mieszkając z apodyktyczną włoską teściową, która, wiele razy słyszałam, że nie mówią do dzieci po polsku bo teściowa nie pochwała. Inni znów nie widzą potrzeby a potem żałują. Zresztą np Gustaw Herling-Grudziński, który tu mieszkał aż do śmierci i miał włoską żonę, nie nauczył swoich dzieci polskiego zupełnie a co dopiero dziewczyny, które nie słyszały o dwujęzyczności i boją się "że dziecku się pomiesza"
      • jan.kran Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 20:54
        bi_scotti napisała:

        > Jan Kran ma/miala forum Wielojezycznosc w rodzinie - no idea jak/czy jest akt
        > ywne ale pewnie nawet stare watki moga dac jakies wskazowki smile Good luck. Cheer
        > s.
        ——————————> Forum zamieniło się w archiwum,niedawno tam czegoś szukałam i stwierdziłam że jest to kopalnia wiedzy o wielojęzyczności. Pisało tam wielu rodziców z doświadczeniem w wychowaniu wiejęzycznym. Poza tym na fejsie jest dość prężnie działająca grupa : Dwujęzyczność dziecięca. Nazwa trochę myląca bo większość dzieci jest wielojęzycznych.Ja wielojęzycznością zajmuję się w teorii i praktyce od kilkudziesięciu lat. Córka cztery języki, językoznawca,syn antropolog kulturowy ,tłumacz w czterech językach ,piąty język hobbysmile Ode mnie nauczyli się tylko polskiego i to była ciężka zgryzota.Zadziałały dwie rzeczy : żelazne stosowanie OPOL i ciągłe poprawianie. Córka jest native po polsku ,syn blisko,oboje piszą i czytają a syn dodatkowo m.in.polskim zarabia na chlebsmile
    • fogito Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:15
      Zasada OPOL i bedzie dwujezyczny. Mow do niego po polsku i odpowiadaj na pytania po polsku. Nie zmuszaj do odpowiadania po polsku i po jakims czasie zauważysz efekty. Nie mieszaj jezykow to dziecko tez nie bedzke.
    • celandine Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:23
      Co jeszcze pomogło to bajki na DVD Mysia, to taka biała mysz i one są świetne do nauki języka, puszczałam to w kółko i kupiłam wszystkie dostępne płyty. Piosenki "Mama i ja". Dla dwulatka jest dużo zabawek edukacyjnych typu laptop czy inny komputerek, które gadają po polsku, można kupić online. Fajnie by było mieć np. raz w tygodniu polską opiekunkę na kilka godzin, dzieciom najlepiej robi, kiedy przekonują się, że nie tylko jeden rodzic mówi po polsku. Podczas pobytu w Polsce warto zapisać na jakieś warsztaty, półkolonie, nawet dla przedszkolaków są. Nic lepiej nie działa niż pełne zanurzenie w języku.
    • mikams75 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:31
      u nas kazde mowilo do dzieca w swoim jezyku i dziecko tez nie mieszalo choc z wiekiem przychodzi to trudniej chocby dlatego, ze w wieku nastoletnim jest tego kontaktu z rodzicami o wiele mniej i ciezko jest jezykowo nadrabiac, zeby utrzymac ten sam poziom jaki jest w szkole w jezyku lokalnym.
      Co do rad - konsekwencja, duzo rozmawiaj, czytaj dziecku, ogladajcie razem bajki ale wybieraj te, gdzie mowia normalnie (moja uwielbiala swinke Peppe).
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 21:49
        Dzięki. Co masz na myśli, że mówią normalnie?
        Ja mu w samochodzie puszczam Pocoyo po polsku (żeby nie zasnął zanim dojedziemy), tam mówią w miarę ładnie i prosto (to bajka hiszpańska, ale z dubbingiem)
        • mikams75 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:27
          nie jakies same poldzwieki jak np. Bolek i Lolek albo Shaun, ale zeby byly normalne dialogi. Obejrzalam jedna Pocoyo z ciekawosci - tam jest narrator ale nie ma dialogow? Popatrz na swinke Peppe i porownaj sama.
    • irma223 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:40
      Boże, toż to dwulatek!!! On może nie rozróżniać jeszcze polskiego i niemieckiego. Ciesz się, że ma dobrą wymowę i że rozumie, co się do niego mówi i odpowiada też z sensem.
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 21:53
        No właśnie dzieci rozróżniają dwa języki (lub więcej), jeśli rodzice ich nie mieszają rozmawiając z nimi. W Szwajcarii znam sporo rodzin, gdzie dzieci mają nawet trzy języki (dwa lub nawet trzy w domu - matka po francusku, ojciec po włosku, między sobą po angielsku, a w przedszkolu niemiecki z dialektem szwajcarskim).
        • irma223 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:16
          No tak, ale w poście startowym autorka pisała, że jej mąż mówi czasem po polsku, a nawet teściowie mówią polskie słowa. Dziecku 2-letniemu będzie się to mieszało, nawet nie będzie rozumiało, dlaczego to samo ma powtarzac mówiąc inaczej.

          Ale z czasem zrozumie.
          • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 15:44
            Ja jestem autorką smile mąż mówi pojedyncze wyrazy, typu ślimak czy kluski, bo lubi brzmienie tych dwóch. Chodziło mi o to, że mały ma pełną akceptację i wsparcie też ze strony męża czy rodziny męża i nie czuje, że jeden język jest lepszy od drugiego.
    • eliszka25 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 16:45
      Jestem w lepszej sytuacji, bo oboje z mężem jesteśmy Polakami, więc w domu używamy wyłącznie polskiego. To w sumie wystarczyło, nie posyłałam dzieci do polskiej szkoły. Głównie dlatego, że mamy daleko, więc trzeba by było poświęcić na to praktycznie całą sobotę. W domu rozmawiamy tylko po polsku, od małego bardzo dużo dzieciom czytałam, nawet niemieckojęzyczne książeczki czytałam po polsku. Z dziećmi zawsze rozmawiamy w naszym języku. Nawet przy gościach czy u lekarza - tłumacząc od razu dla pozostałych. Najbardziej pomagają jednak regularne odwiedziny u rodziny w Polsce, rozmowy przez telefon itp. Akurat tak się złożyło, że moi synowie mają bliskich kuzynów mniej więcej w swoim wieku, z którymi się bardzo lubią i utrzymują kontakt, co daje dodatkową motywację do mówienia po polsku. Między sobą nigdy nie rozmawiają po niemiecku czy w szwajcarskim dialekcie. Zawsze po polsku lub angielsku. W sumie angielski wybrali sobie jako swój język i w tym języku najczęściej rozmawiają czy oglądają filmy.

      Najbardziej nieoczekiwanym pomocnikiem stały się też gry online. Starszy syn poznał w ten sposób grających w to co on ludzi z Polski, co jest kolejną motywacją. Początkowo nie chcieli mu uwierzyć, że nie mieszka w Polsce, co dało mi dodatkowe potwierdzenie, że moje dzieci mówią po polsku całkiem nieźle. Idealnie dwujęzyczne nie są. W sumie nigdy nie miałam ciśnienia, żeby tak było, ale w Polsce swobodnie radzą sobie również bez nas. Sprawdzone podczas samodzielnych wakacji u dziadków. Moim zdaniem właśnie te polskie wakacje najwięcej dały.
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 21:57
        No też nie mam ciśnienia, żeby mówił idealnie, ale zależy mi żeby mówił. Potem, jak będzie go to interesowało, to już może sam rozwinąć albo nie, ale jak mówią, z pustego i Salomon....

        Też się mecze z niemieckimi książeczkami - kocha szczególnie te o Pingu. Na początku miałam ambicje, żeby dokładnie tłumaczyć, ale teraz czasem patrzę na obrazki i improwizuje wink
        • eliszka25 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:14
          Też nie tłumaczyłam książeczek dosłownie, tak z grubsza, żeby sens był zachowany. Poza tym mam dużo książeczek z Polski, bo podczas każdej wizyty w kraju uzupełniałam zapasy. Moi synowie uwielbiali wiersze, więc mam trochę książeczek z wierszami. Starszy miał fazę, że trzy razy dziennie musiałam mu czytać „Rzepkę” i „Lokomotywę”. Kiedyś nawet swojemu chrzestnemu przyniósł tę książeczkę i kazał czytać, ale biedak poległ na pierwszym zdaniu, bo to wychowany w Szwajcarii Hiszpan 😄.

          Moim zdaniem 2-latek, to jeszcze maluszek, który na prawo mieszać i nie trzeba się tym za bardzo przejmować. Jak będziesz konsekwentnie używać w domu polskiego, to się nauczy. Jeśli jesteś jedyną osobą mówiącą po polsku w otoczeniu dziecka, to łatwo nie będzie, ale da się. O polskiej szkole się nie wypowiem, bo moje dzieci nie chodziły.
    • fibi00 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 17:11
      Dzieci mojej koleżanki: córka zaczęła mówić bardzo wcześnie (w wieku 2 lat) i od razu używała dwóch języków w zależności czy rozmawiała z mamą czy rozmawiała z tatą. Z tym że gdyby spytała córki np jak jest motyl po angielsku to początkowo mała nie rozumiała o co chodzi. Po prostu jeśli mówiło się do niej po polsku, mówiła po polsku , jeśli po angielsku od razu przestawiała się na angielski. Ogólnie super. Natomiast z synem już tak prosto nie było. Zaczął mówić później i tylko w języku angielskim. Wszystko po polsku rozumiał ale odpowiadał po angielsku. Nawet w czasie wakacji w Polsce do babci i dziadka ciągle mówił po angielsku a ci prosili go żeby mówił po polsku bo go nie rozumieją. Niestety na próżno.Nie mam pojęcia jak jest teraz bo ze dwa lata jej nie widziałam. Z tego co słyszałam kiedy była w Polsce była z nim w jakiejś poradni psychologicznej czy u logopedy i miała z nim jakieś ćwiczenia robić (np w książce pokazywała zwierzęta i mówiła po polsku jak się nazywają). No ale tak jak piszę, nie wiem czy to coś pomogło.
    • magdallenac Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 17:56
      Każde z nas mówi do dziecka w swoim języku i młoda mówi w obu- pierwszym językiem jest język kraju w którym mieszka, drugim polski. Słychać trochę akcent i robi błędy gramatyczne i kalki językowe typu- będę lecieć na samolocie, albo idę dać jedzenie kotowi. Ja ją poprawiam i za którymś razem mówi już poprawnie. Gorzej z pisaniem i czytaniem, tutaj czasami musi się pomęczyć i ortografia nie jest jej mocną stroną. Kiedy się nie skupi czyta np. Mary Poppins łraka- Mary Poppins wraca. Zajmie jej sekundę zanim zaskoczy co to za słowo. Bądź konsekwentna i mów do dziecka w swoim języku.
    • palacinka2020 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:22
      Moja dwulatka prawie nie mowila, teraz mowi znacznie wiecej ale ona nie odroznia, do kogo ma mowic w jakim jezyku. Miesza jej sie. Jak ja spytam "a jak to powiesz po polsku" to mi czasem odpowie po angielku, bo ma nauczycielke angielskiego w przedszkolu.
      Najwiecej polskiego nauczyla sie przy babci. Nie naciskam, licze ze zacznie rozrozniac wkrotce.
    • mariken Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:22
      na przyszłość - będzie pewnie mieszał języki, bo raczej nie będzie idealnie dwujęzyczny w każdym zakresie (przykład: moja siostrzenica, NL/PL, potrafiła mówiąc po polsku do mojej siostry wtrącać słowa niderlandzkie dot. szkoły, bo zwyczajnie nie miała pojęcia jak wyglądają ich polskie odpowiedniki. teraz kończy stomatologię po polsku w poznaniu smile).
      pisałam pracę mag nt dzieci dwujęzycznych - po ang, mogę Ci podesłać, tylko wrzuć mi maila na flights.joanna@gmail.com

      i - powodzenia!
    • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:34
      Mieliśmy taka polską grupę zabawowa przy jednej z niemieckich parafii. Spotykaliśmy sie co piątki. Starszy syn żałosny do polskiej drużyny zhp. Do polskiej szkoły nie chodzą- ze względu na treści jakie ona oferuje. Czytałam im po polsku. Syn nauczył sie pisać sam.
      • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:07
        >Do polskiej szkoły nie chodzą- ze względu na treści jakie ona oferuje.

        A jakie niby oferuje?

        Mysle ze mylisz program polskich szkol w Polsce z programem szkol sobotnich za granica. To sa zupelnie inne podejścia do nauczania
          • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 10:18
            >Sama chodziłam do polskiej szkoły i wiem jaki jest program.


            Nie wiesz.
            Do polskiej szkoly w Polsce chodzilas. A nie do sobotniej. Polskie szkoly sobotnie ograniczaja sie do nauki j. polskiego, troche geografii. Nic wiecej.

            Sa czytanki, pisanie wypracowan, dyktanda. Straszne rzeczy, ze dziecko bedzie poprawnie pisac.

            Znam wiele matek ktore mialy wielki plan nauki czytania i pisania po polsku w domu. Zadne z tych dzieci nie pisze i czyta jak to co chodzi do polskiej sobotniej szkoly bo systematycznosci zabraklo z nawalwm zajec w szkole pn pt


            Ale oczywiscie nie zapisuj

            Ale nie mow mi ze cokolwiek wiesz o programie
        • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 07:15
          Nie wiem jak w Niemczech/UK ale mogę opisać jak jest u nas.
          Są 3 możliwości - 1. państwowo - nauka w szkole dziecka jako języka ojczystego (niestety nie wszystkie szkoły gwarantują ze lekcje będą w szkole dziecka przeważnie trzeba dojechać na te zajęcia do jakiejś większej szkoły w dzielnicy, ocena pojawia się na świadectwie austriackim) 2. nauka w ORPEG czyli polski punkt konsultacyjny przy ambasadzie (tylko program uzupełniający, dostajesz swidecrwo ze robisz polski program jako uzupełniający (czyli polski i wiedza o Polsce) polska szkoła która może dawać świadectwa ukończenia planu ramowego jest chyba tylko w Belgii i Czechach (?)) 3. polska szkoła społeczna. (gdzie dzieci ucza się polskiego i miło spędzają czas, jakieś tam swoje świadectwa dają)
          No i teraz różnica programowa (mam obie dodane na fb i obie prowadzą aktywna działalność fejsbuczna!
          orpeg - cały czas konkursy z wiedzy o Polsce (ze szczególnym uwzględnieniem JPII, żołnierzy wyklętych, Tryumfy Sobieskiego, wycieczki do obozów pracy)w których występują całe rodziny - jedna nawet regularnie w strojach czerwono białych śpiewające hymny recytujący a na ścianie w salonie Polska flaga. Dzieci w strojach galowych recytują narodowościowe poematy a w stronach ludowych tańczą tance ludowe. Wrzucają patriotyczna twórczość dzieci i zeszyty w których dzieci piszą piórem listy i wypracowania o Polsce. Poziom wysoki, śrubują - rodzice twierdzą ze w sobotę przerabiają program jaki normalnie robią dzieci w szkole w Polsce przez tydzień. Bardzo ambitnie podchodzą.
          Wiec jak nie ma alternatywy to ja sie nie dziwie ze ktoś nie chce w takie miejsce dziecka zapisać. trzeba być specyficznym żeby to zrobic
            • yuka12 Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 12:00
              Nie skreślałabym szkół sobotnich z góry, bez dokładnego sprawdzenia. Szkoła sobotnia moich dzieci przekazywała podstawy wiedzy, religijno-patriotrycznych odchyłów nie było. Zresztą z powodu swojego podejścia zaliczyli konflikt z polskim księdzem z lokalnej parafii 😁. Natomiast słyszałam, że niektóre inne szkoły wybrały salki przy kościele i określoną narrację. Warto poszukać, popytać, sprawdzić.
              • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 13:01
                A w naszej szkole przy konsulacie jest konflikt miedzy rada rodziców a dyrekcja szkoły. Moje dzieci nie bedą pisały referatów o zayebistosci Jana Pawła, nie bedą sie uczyły o tym jak to przegrane bitwy były w rzeczywistości wielkim sukcesem ani o zbrodniarzach wyklętych. Wybaczcie ale szkoda na to mojego czasu. Juz o doborze lektur z przyzwoitości nie wspomnę.

                • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 16:29
                  >Moje dzieci nie bedą pisały referatów o zayebistosci Jana Pawła, nie bedą sie uczyły o tym jak to przegrane bitwy były w rzeczywistości wielkim sukcesem

                  Nie wiem co to za szkola ale u nas nie ma slowa o Janie Pawle albo bitwach. Z wyjatkiem paru, szkoly polskie sa glownie tworzone przez ludzi bktorzy do UK przyjechalo ok 2004 i po. Sa to 30-40 latkowie. Wyjechali z Polski nie bez powodu, wielu nie jest religijna

                  To nie sa szkolki katechetyczne przy polskich kosciolach.
              • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 13:03
                Warto poszukać, popytać, sprawd
                > zić.
                >
                Nie warto, jak sie do Polski nie bedzie wracać i język ma służyć jedynie komunikacji z rodziną i znajomymi w Polsce.
                • yuka12 Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 22:18
                  Dla nas było warto, bo czujemy się Polakami, jesteśmy dumni że swojego kraju i pochodzenia i chcieliśmy, żeby dzieci czuły podobnie. Chcieliśmy, żeby czuły się dobrze ze sobą, z tym kim są. A są osobami z podwójną narodowością.
              • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 16:26
                >Szkoła sobotnia moich dzieci przekazywała podstawy wiedzy, religijno-patriotrycznych odchyłów nie było.

                Dokladnie. Moje dziecko jest niereligijne i nie chrzczone. Jakby szkola miala odchyly w kietunku husaria, Pilsudzki Bog i Ojczyzna to pol roku bysmy nie siedzieli.

                Jest po prostu nauka j. polskiego. W 2 polroczu np Karolcia byla lektura
                • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 16:58
                  no właśnie różnie była - co innego jak jest to szkoła społeczna - założona przez rodziców zapaleńców a co innego jak jest to sponsorowany przez państwo dinozaur jakimi są szkoły przy konsulatach
                  • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 17:46
                    Miałam na oku fajna rosyjska. Rosyjski był na dwóch ostatnich lekcjach a wcześniejsze były po niemiecku. Ale musiałabym jeździć przez pol miasta. Dodatkowa szkoła nie jest moim priorytetem, dlatego odpuściłam. Poza tym wielu rodziców wie, ze wrócą do pl i potrzebują tych szkół przy konsulatach bo one wydają świadectwa.
                    • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 17:51
                      to tak nie działa. dziecko powracające klasyfikuje się zgodnie z wiekiem nie zgodnie z umiejętnościami - świadectwo ze ktoś robił polska szkole "w planie uzupełniającym" to tylko papier który nic ci nie daje - a wręcz może pozbawić wsparcia z polskiego (no bo po co wydawać kasę na ekstra godziny jak dziecko tak świetnie wszystko umie?). Klasyfikuje się na podstawie świadectw z tej szkoły gdzie dziecko robiło plan ramowy.
                      • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 19:02
                        Praktyka kilku znajomych rodzin, które
                        Wróciły do polski wyglada identycznie bez względu na rejon pl w który wyjechały: bez polskiej szkoły - rok niżej, ze świadectwem polskiej szkoły- wg harmonogramu. Nie mówimy o przepisach a o praktyce.
                        • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 15:04
                          sigh.
                          szkoła w polsce jest bardzo mało wybaczająca dla dzieci powracających. Szkół które faktycznie organizują klasy dla dzieci powracających jak wskazał raport z zeszłego roku - praktycznie nie ma. cudem jest załatwienie tej jednej godziny polskiego co się dzieciom należy. Jednocześnie nie ma takiej opcji jak jest wszędzie indziej - dziecko zdało ale bez ocen, po prostu nie ma bata ocena musi być na koniec i dzieci np ukraińskie, wietnamskie czy powracające są oceniane pisza klasówki i zdają egzaminy jak Polacy co od 3 roku życia uczęszczają do przedszkola. Jeśli dziecko ma polskie świadectwa - to jest to tylko dodatkowy argument żeby dziecko dac do klasy zgodnej z ilością lat odbytej nauki/wiekiem i mieć z bani - niech się dziecko i rodzice martwią (i świetnie nawet lekcji nie trzeba organizować bo wszystko umie!) dlatego rodzice cofają dzieci żeby dac im ekstra rok na wyrównanie (bo polska edukacja im żadnych udogodnień poza tym nie da)
                      • mikams75 Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 22:22
                        kadra jest swietna, badzo zaangazowane osoby ale bez fisiow. O konkursach czasem przesylaja jakies informacje mailem ale zainteresowania uczniow/rodzicow nie ma, nigdy nie robia niczego do konkursow w czasie lekcji, to jest dodatkowe dla chetnych do zrobienia w domu.
                        • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 23:16
                          Konkursy to zuo! Konkursy do robienia w domu to zuo(x2). W niemieckich szkołach moich dzieci jest to zjawisko obce. Bo jak juz sa jakieś konkursy- to
                          Dzieci robia je w grupach w czasie zajęć. To jest kolejny powód, żeby od polskiej szkoły trzymac sie z daleka.
                            • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 08:30
                              Czy ty czytasz? Od lat jest konflikt miedzy rada rodziców a dyrekcja szkoły. Rodzice nie chcą baby, baba nieruszalna. System szkolnictwa w Polsce jest do
                              Bani, program polskiego szkolnictwa jest do bani, nieomylność jaśniepaństwa nauczycielstwa to sprawa wiadoma od lat a te wszystkie konkursy, apele i inne odwracacze uwagi, mają jeden cel- to nauczyciele i dyrekcja się wykazują.
                                • wkswks Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 14:17
                                  Ależ ja sie odnoszę do swojej sytuacji. Bo odnoszę wrażenie, ze próbują co niektórzy wciskać polską szkołę.
                                  Polska szkoła jest dobra opcja nauki języka. Ale jednoczenie kradnie weekendowy czas. Ja jestem górołazem, mam lepsze zajęcia na weekendy a polskiego świadectwa moje dzieci nie potrzebują.
                                  • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 16:52
                                    To sa tylko 3.5 godz szkoly w soboty rano. Tu w Londynie jest na tyle duzo tych szkol ze mam 4 szkoly do wyboru, kazda 20 min samochodem w roznych kierunkach.

                                    Chyba jedynym konkursem jest wierszowisko dla chetnych. Mamy rewelacyjna dyrektorke. Wspaniala miod kobitka. Rewelacyjna kadra. Nauczycielka tak wnikliwa ze z babcia mojego dziecka siedzialysmy i gdybalysmy, jak przez te 32 spotkania w roku ona potrafila go tak dobrze poznac i trafnie ocenic.
    • po-trafie Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:51
      Znaczy.. czekajcie: ja sie martwilam, ze skoro obydwoje z mezem do siebie i do dziecka mowimy po polsku, to mimo tego, ze kraj anglojezyczny, ze z domu pracujemy po angielsku, ze filmy i wiadomosci i muzyka po angielsku - dzieciak pojdzie do przedszkola jezykowo odstajacy.
      I sie martwilam, jak mu wiecej angielskiego wprowadzac…

      A wy mowicie, ze problem bedzie w druga strone? Pojdzie potrafiatko do grup zabawowych, przrdszkola czy cos i nie tylko angielski przyjmie ale tez polski zacznie zapominac?!?
      • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 18:55
        jak już się nauczył i wy mówicie to nie. problem jest kiedy dziecko żyje z środowisku z przewaga jednego języka (i jest tylko jedna osoba która używa innego języka)
      • eliszka25 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 19:26
        Wprowadzaniem angielskiego martwić się nie musisz. Im lepiej dziecko zna język rodziców, im większy zasób słownictwa, tym szybciej załapie język otoczenia. Moje dzieci szły do szkoły bez specjalnej znajomości języka otoczenia. Tyle co na podwórku od dzieci i raz w tygodniu na zajęciach dla maluchów. Skupiałam się na polskim. Poszły do szkoły zgodnie z rocznikiem i chodzą równo z rówieśnikami. Język nigdy nie był problemem.

        Z czasem dziecko nie zacznie zapominać, jeśli w domu mówi się po polsku. Moje dzieci nawet do polskiej szkoły nie chodziły i nie mają z polskim problemów. Jednak z czasem silniejszy staje się język otoczenia, bo dziecko coraz więcej czasu spędza z kolegami a coraz mniej z rodzicami. No i słownictwo szkolne znają właściwie tylko po niemiecku, bo na codzień po polsku takich słów zwyczajnie nie używają.
      • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:11
        Tak. No chyba, że potrafiątko będzie odizolowane całkowicie od angielskiego i pójdzie do przedszkola w wieku lat 6 (i to będzie pierwszy kontakt z językiem). Wtedy przez pierwszy miesiąc będzie miało mały problem. I pisze to trochę żartem, trochę serio. To niesamowite jak szybko dzieci absorbują język innych dzieci czy otoczenia...
        • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 16:33
          >To niesamowite jak szybko dzieci absorbują język innych dzieci czy otoczenia...

          W wieku 6 lat to ok. Ale w klasie mojego potrafiatka lat 8 pojawil sie we wrzesniu Luke z Hiszpanii. Za ok miesiaca jest koniec roku a Luke nadal ma problemy z komunikacja i jest duzo ponizej poziomu

          Tu w UK szkola zaczyna sie w wieku 4 lat zerowka. A najlepiej to jak dziecko idzie do przedszkola w wieku lat 3 i tam juz go naucza mowic.
          • shmu Re: Dzieci dwujezyczne 28.06.21, 13:42
            Strasznie nie lubię mówić takich rzeczy i generalizować, ale ogólnie mi się wydaje, że naród hiszpański przejawia bardzo mało talentu do języków. Mieszkałam w Hiszpanii kilka lat i generalnie mogę na palcach policzy osoby, które opanowały jakiś język na tyle, żeby porozumiewać się w nim swobodnie. Nawet emigranci często mówią bardzo źle (lub wcale), w języku kraju w którym mieszkają. Jest to oczywiście mocna generalizacja i obserwacja mojego i starszego pokolenia tylko (znam kilka osób, które mówią dobrze po angielsku, ale to by było na tyle).
      • yuka12 Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 12:32
        My mówiliśmy po polsku, polskie bajki i książki, szkoła sobotnia i regularna edukacja online w polskiej szkole internetowej z polskimi podręcznikami i ćwiczeniami, a dzieci i tak są bardziej biegłe w j. angielskim. Do około 8 rż jest dość łatwo utrzymać dominację polskiego w domu. Potem, zwłaszcza w y. 5 i 6, dochodzi coraz więcej nauki i czytania po angielsku, zadania domowe, rówieśnicy anglojęzyczni i coraz trudniej ten polski utrzymać. Pomagają wakacje w Polsce i codzienne dbanie o utrzymanie języka.
        Na twoim miejscu, jeżeli chcesz, aby dzieci jako tako znały polski, zamiast skupiać się na angielskim w domu raczej walczyć o podstawy i rozwój polskiego. Angielskiego się nauczą tak czy inaczej, polskiego, jeżeli Wy o to nie zadbacie - nie. Znam dzieci, które przyjechały do UK jako 8-latki, po 2-3 latach nauki w Polsce, i po kolejnych 5 w UK mających problemy z komunikacją po polsku. Po rodzice Polacy w domu mówili tylko po angielsku. Nie oskarżam, nie oceniam, tylko opisuję zjawisko. No i utrzymanie dwujęzyczności (u nas to trójjęzyczność) to ciężka praca i nie zawsze zakończona niestety sukcesem (bo dużo zależy od samych dzieci).
        • po-trafie Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 21:54
          Bardzo dziekuje, chyba nie docenialam w pelni wplywu zewnetrza. Bardziej martwilam sie, ze dziecko bedzie jakos… odstawalo. Bo kolory, liczby, nazwy zwierzatek - polskie, a nie lokalne. Dziekuje, ze rzucenje innej perspektywy.
      • annajustyna Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 08:48
        Moja poszła do niemieckiego przedszkola w wieku 2,5 roku w ogóle nie mówiąc po niemiecku. Był to zabieg celowy, bo przecież urodzona w Niemczech. Po 3 miesiącach mówiła płynnie po niemiecku. W tej chwili jest trójjęzyczna, bo jeszcze bawarski doszedł 🤭.
    • 21mada Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 22:23
      Trzeba włożyć dużo pracy a efekty i tak nie są gwarantowane.

      Jest forum 'Wielojęzyczność w rodzinie", są blogi np.
      bilingual-kid.com/blog-o-dwujezycznosci/
      • yuka12 Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 12:38
        Tak czy siak - warto się postarać. Nawet jeżeli znajomość polskiego nie będzie powalająca. Ja widzę efekty w praktyce - mam dzieci, które widzą świat szerzej poza Wyspy Brytyjskie, zdecydowanie lepiej pojmują zależności historyczno-społeczno-ekonomiczne różnych krajów, o większej wiedzy geograficzno-historycznej nie wspominając. Nie jest to tylko moja ocena lecz opinia nauczycieli dzieci.
        • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 26.06.21, 22:13
          Byle dobra wymowe mialo. Bo uczyc aie mozna w kazdym wieku jezyka. Tylko wymowa to cos co idealnie da sie wyksztalcic tylko w dziecinstwie


          A moje dziecko dzis z polskiej szkoly cenzurke z paskiem przynioslo. Ale to dopiero 3 cia klasa...
          • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 16:56
            Najma juz ci tlumaczylam ze sa dyktanda i oceny, cwiczenia w zeszycie cwiczen, czytanki, krotkie opowiadanka.

            Nawet ci wklejala kiedys zdjecia zadan domowych.

            Chodzilas do szkoly w polsce na j. polski? Oceniali cie tylko za to ze mowisz po polsku czy jednak troche wiecej?
            • ritual2019 Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 17:13
              Komu ty odpowiadasz? Wiekszosc polskich szkol sobotnich w Anglii to sa szkoly patriotyczno-narodowe ktore ucza jakos tam polskiego a reszta to ideologiczne smieci i oczywiscie sa miejscem gdzie poznaje sie inne polskie dzieci. Ja wiem ze polska szkola twojego dziecka jest inna , moze i jest choc ty lubisz fnatazjowac, ale moze w Londynie jest wiekszy wybor. Jednak Anglia to nie tylko Londyn, w innych miastach te sobotnie szkoly sa jakie sa, czesto prowadzone w parafiach polskiego kk jesli taki kosciol w miescie jest. Poza tym Polacy za granica ciagna do polskiego kk, urzadzaja tam chrzty, komunie i bierzmowania swoich dzieci pomimo ze na tym forum twierdzi sie ze Polacy sie ateizuja. 😀
              W jakim celu ty wynieniasz jakies poslkie dyktanda czy czytanki? Tego to w miare ogarnieta osoba moze nauczyc dziecko sama, jesli chce. Faktyczna edukacja calosciowa polskiego problamu edukacyjnego czyli full time jak w Polsce jest mozliwa oczywiscie ale jaki ze doba ma 24h a dziecko chodzi do szkoly w danym kraju to nie ma mozliwowci realizowania w pelni zadnej albo jedna traci dosc mocno. Sobotnie szkoly to nie jest edukacja, to dodatkowy zajecia poprostu. Dla mnie (zaznaczam dla mnie) to strata czasu, dlatego nigdy nie bralam pod uwage takiej opcji. Dzieci mialy inne zajecia, zwlaszcza wg zainteresowan.
              • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 19:22
                >Komu ty odpowiadasz?

                Kobiecie ktorej dzieci ponoc nie chodziły do szkoly polskiej.

                >Wiekszosc polskich szkol sobotnich w Anglii to sa szkoly patriotyczno-narodowe

                Poprosze o dane statystyczne w tej sprawie skoro masz taka pewnosc


                Wiekszosc polskich szkol powstala po 2003 r. Nie sa to szkoly prowadzone przez stare pokolenie. To pokolenie tych ktorzy uciekli z Polski.

                >Poza tym Polacy za granica ciagna do polskiego kk, urzadzaja tam chrzty, komunie i bierzmowania swoich dzieci pomimo ze na tym forum twierdzi sie ze Polacy sie ateizuja. 😀

                U ciebie w miescie tak jest? Tu nie ma szkol przykoscielnych. Sa katechezy przykoscielne. Ty masz jakies dane z przed 2000 r

                >Tego to w miare ogarnieta osoba moze nauczyc dziecko sama, jesli chce.

                Udalo ci sie lol? Cokolwiek z j. polskim pisanym sie udalo? W praktyce to niestety nie udaje sie zbyt czesto. Ludzie sa zaganiani.

                >Dzieci mialy inne zajecia, zwlaszcza wg zainteresowan.

                A ty wypowiadasz sie na temat ktorego nie doswiadczylas z duza pewnościa siebie

                >choc ty lubisz fnatazjowac,

                Nigdy nie klamie na forum. Dziewce ze wsi sie wiele rzeczy niewiarygodnych po prostu wydaje bo sadzi po swym otoczeniu
                • ritual2019 Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 19:55
                  princesswhitewolf napisała:


                  > Poprosze o dane statystyczne w tej sprawie skoro masz taka pewnosc

                  Oczywiscie ze mam pewnosc i nie tylko w Anglii, w innych krajach tez.

                  >
                  > Wiekszosc polskich szkol powstala po 2003 r. Nie sa to szkoly prowadzone przez
                  > stare pokolenie. To pokolenie tych ktorzy uciekli z Polski.

                  Jasne, jasne.

                  > U ciebie w miescie tak jest? Tu nie ma szkol przykoscielnych. Sa katechezy przy
                  > koscielne. Ty masz jakies dane z przed 2000 r

                  Nie, to ty zaklinasz rzeczywistosc. Tak w moim miescie polska szkola jest w parafii polksiego kk, w miescie obok tez. Oblegana, na miejsce zapisuja jeszcze w ciazy.


                  > Udalo ci sie lol?

                  Wiekszosci tych ktorzy chca sie udaje. Ja nie uczylam j polskiego bo mi nie zalezalo.



                  > A ty wypowiadasz sie na temat ktorego nie doswiadczylas z duza pewnościa siebie

                  Ja pisze o swoich dzieciach tak jak kazdy tutaj. Ja znam swoje dzieci wiec wiem czym byla i sa zainteresowane. Nie mialam presjii na wmuszanie im zajec w polskiej szkole,.bo jestem z Polski. Wiec tak wypowiadam sie o swoich dzieciach z pewnoscia siebie.

                  > >choc ty lubisz fnatazjowac,
                  >
                  > Nigdy nie klamie na forum. Dziewce ze wsi sie wiele rzeczy niewiarygodnych po p
                  > rostu wydaje bo sadzi po swym otoczeniu

                  Nie, ty fantazjujesz bo ty w rzeczywistosci jestes dziewka z dziury zabitej dechami co widac w twoich wypowiedziach. Jestes niedoinformowana praktycznie w kazdym temacie ale klocisz sie, powtarzasz wciaz to samo jak nakrecona choc wiele osob ci pokazuje jak bardzo sie mylisz, nie masz zbyniego pojecia o czymkolwiek. Masz mess w glowie dlatego ty nie klamiesz ty wierzysz w to co piszesz a to jest efektem nie odrozniania przez ciebie tego co realn a tego co wykluje sie w twoim umysle.
                  • princesswhitewolf Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 19:57
                    Taa taa dziewczyna dzieci nawet j polskiego dobrze nie nauczyla tak by potrafiły pisać po polsku ale specjalistka pod polskiego szkolnictwa w UK. Hahaha dobre


                    Cala reszta na koncu: Stek bzdetow zakompleksionej z jakiegos council estate. Zegnam
              • ichi51e Re: Dzieci dwujezyczne 27.06.21, 20:23
                żeby pisać po polsku trzeba pisać. Być może ogarnięta osoba jest w stanie tego nauczyc a być może nawet ogarnięte dziecko może się nauczyc samo pisząc i czytając. Ale raczej cud się nie stanie i nie jest to umiejetność która opanowuje się w krótkim czasie - dlatego dobrze zacząć wcześnie i systematycznie pracować.
                Polska szkoła jest dobrym rozwiązaniem - ale jak z każda szkoła trzeba dobrze trafić. Z jednej strony zgadzam się z Ritual - tak bogoojczyźnianych szkół które katują dzieci koniecznie polskim pismem pisanym (!!!) jest sporo. Ale mamy 21w i są tez alternatywy.
                Naprawdę każdy rodzic ma prawo uważać ze polski jest jego dziecku potrzebny albo niepotrzebny - każdy decyduje w swoim sercu i w swoich okolicznościach. Nie ma co dziecka zmuszać być może ale nie ma tez co twierdzić ze nauka nie ma sensu. KAŻDY język stymuluje mózg - tak samo jak nauka gry na instrumencie. I nie ma sensu się kłócić czy lepsze skrzypce czy pianino czy narzekać ze ktoś zdecydował ze jego dziecko woli szachy.
                • ritual2019 Re: Dzieci dwujezyczne 28.06.21, 09:14
                  ichi51e napisała:

                  > żeby pisać po polsku trzeba pisać. Być może ogarnięta osoba jest w stanie tego
                  > nauczyc a być może nawet ogarnięte dziecko może się nauczyc samo pisząc i czyta
                  > jąc.


                  Moze sie nauczyc samo, moze z pomoca rodzicow, moze z pomoca polskiej szkoly sobotniej jesli spelnione sa okreslone warunki czyli dziecko chce, uczy sie, cwiczy regularnie, systematycznie. To jaki poziom osiagnie zalezy od wlozonej pracy, troche talentu itp ale przede wszystkim musi chciec zeby to osiagnac.


                  Ale raczej cud się nie stanie i nie jest to umiejetność która opanowuje si
                  > ę w krótkim czasie - dlatego dobrze zacząć wcześnie i systematycznie pracować.

                  Cuda nie istnieja. Jak wyzej, zeby osiagnac sukces trzeba chciec i pracowac.

                  > Polska szkoła jest dobrym rozwiązaniem - ale jak z każda szkoła trzeba dobrze t
                  > rafić. Z jednej strony zgadzam się z Ritual - tak bogoojczyźnianych szkół które
                  > katują dzieci koniecznie polskim pismem pisanym (!!!) jest sporo. Ale mamy 21w
                  > i są tez alternatywy.


                  Owszem, moze jest wiekszy wybor w Londynie ale w innych miastach uk nie ma, w Europie jest ppdobnie.


                  Nie ma co dziecka zmuszać być może ale nie ma tez co twierdzić ze nauka nie ma sensu

                  Nie twierdze ze nie ma sensu bo to sa indywidualne wybory, potrzeby tak jak napisalas.

                  > . KAŻDY język stymuluje mózg - tak samo jak nauka gry na instrumencie. I nie ma
                  > sensu się kłócić czy lepsze skrzypce czy pianino czy narzekać ze ktoś zdecydow
                  > ał ze jego dziecko woli szachy.
                  >
                  Dokladnie. Jedni wybiora jezyk, inni szachy a jeszcze inni skrzypce to zalezy od tego co dziecko chce robic. Ja nie mialam zamiaru zmiszac dzieci do polskiej szkoly, do nauki jezyka jaki dodtkowrgo zajecia tylko dlatego ze powinny bo maja rodzicow Polakow.
    • julita165 Re: Dzieci dwujezyczne 25.06.21, 23:51
      Ja osobistych doswiadczen nie mam. Slyszalam gdzies tylko jakiegos specjaliste, ktory mowil ze dzieci dwujezyczne do ok 7rz maja ubozszy zasob slow w kazdym z jezykow w porownaniu do jednojezycznych rowiesnikow. Ale potem to wyrownuja. Mam rez kuzynke zamieszkala w Luksemburgu. Jej dzieci, tam urodzone, mowia po polsku jak kazde polskie dziecko. Bez akcentu, bez brakow w slownictwie no ale ona i maz to Polacy i w domu mowi sie tylko po polsku. Chodza do szkoly z wykladowym francuskim. Syn z kolei mial w p-kolu rodzenstwo kt ojciec jest rodpwitym Niemcem. Staral sie mowic do dzieci po niemiecku zeby i ren jezyk poznaly ale skutek zerowy. Dzieci odppwoadaly po polsku, maja 9 i 12 lat i niemiecki jest dla nich jez.obcym.