Dodaj do ulubionych

MISMAP dylematy matki maturzystki

29.06.21, 11:33
Dziewczyny poradźcie. Córka wybiera się na biotechnologie w ramach MISMP na UW. Czy to warto? , mam na myśli biotechnologie i ten MISMP. Może warszawianki coś słyszały albo maja kogoś znajomego. Może bym tak się nie zastanawiała nad tym ale dziecko mam zdolne , laureatka Olimpiady i to wysokiego miejsca , o innych konkursach nawet nie wspomnę. Myslalam ze zdecyduje się na medycynę bo ma wolny wstęp. Wizja dzieciaka badającego próbki w laboratorium w szpitalu za grosze nie daje mi zyc.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 11:41
      Bardzo dużo kobiet kończy biotechnologię, łatwiej zrobić karierę niż w czysto męskich dziedzinach. MISMAP to więcej niż jeden kierunek, można fajnie połączyć, chociaz studenci mają opinię zadzierających nosa.
    • swinka-morska Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 11:42
      MISMAP to bardzo dobre studia, ale nie wybrałabym ich kosztem medycyny.
      • zona_glusia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:39
        Zostań lekarzem, bo świetnie zdałaś maturę, chociaż nie chcesz??
    • mia_mia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 11:44
      Mispw, przeciętny człowiek nie wie co to jest, ja też, ale od kiedy to mamusie wybierają dzieciom studia, poza patologicznymi rodzinami? Masz mądre dziecko, trzaska olimpiady, a nie potrafi sobie wybrać studiów?
      • molik28 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 11:52
        Weź daj jej spokój. Martwi się jako matka. Szuka porady i argumentów do rozmowy, a może chce samą siebie uspokoić. Nie upradzczaj.
        • mia_mia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:03
          Postaw się na miejscu jej córki.
          • molik28 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:30
            Może chce tylko rozwiać swoje obawy.
        • leosia-wspaniala Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 18:37
          Córka wybrała, jakich argumentów szuka matka? Mało to na świecie nieszczęśliwych ludzi, którym mamusie i tatusiowie zaplanowali przyszłość? Dziewczyna widać mądra, wie, czego chce - jak się jej studia nie spodobają, to zawsze może zmienić.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:38
        Córka zrobi co będzie chciala..nie zmuszę jej do bycia lekarzem. Choć mam czasem wrażenie że w tym zawodzie powołanie to jakiś mit. Tak martwię się i tyle
        • mia_mia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:49
          Mój kolega badał mózgi żab czy innych żyjątek, skończył w Dolinie Krzemowej z pensją idącą w miliony dolarów rocznie, a mógł iść na medycynę i różnicować wirusówki z anginą w POZ w Pcimiu😂
          Daj dziecku spokój, a martw się po cichusmile
        • aqua48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:16
          jonathanfranzen48 napisała:

          > Córka zrobi co będzie chciala..Tak martwię się i tyle

          To przestań. I nie urządzaj jej życia.
        • g.r.uu Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 12:13
          Nie chodzi o powołanie, ale jak ona nie chce być lekarzem to będzie jako lekarz nieszczęśliwa. Poza tym jak ma wolny wstęp to za rok też bedzie miała, jak jej się nie spodoba na tym kierunku.
      • lily_evans011 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 11:46
        W patologicznych rodzinach dzieci raczej nie idą na studia tongue_out.
        • g.r.uu Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 12:18
          Owszem, idą. Patologia niejedno ma imię.
    • katriel Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:00
      > Myslalam ze zdecyduje się na medycynę bo ma wolny wstęp.

      Ale czy ona chce być lekarzem? Praktykującym lekarzem, przyjmującym pacjentów, spędzającym noce na dyżurach, pracującym z ludźmi i dla ludzi? I czy ma do tego psychiczne predyspozycje?

      Bo jeśli dziewczyna nie chce trzymać za rękę umierających staruszek, tylko wynajdować leki na raka/ebolę/covida (niepotrzebne skreślić), to biotechnologia jest co najmniej równie dobra.

      > Wizja dzieciaka badającego próbki w laboratorium w szpitalu za grosze nie daje mi zyc.

      Ale dlatego, że za grosze, czy z innego powodu?
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:26
        Tylko z powodu pieniędzy i degradacji zawodów medycznych takich jak pielęgniarki, ratowniczki i laborantki. Do feudalne stosunki w szpitalach skutkujące brakiem szacunku dla w/w
        • nocnamagia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:10
          W środowisku lekarskim też panują stosunki feudalne. Jeśli córka jest techniczna to zmarnuje się na medycynie. Pozwól jej wybrać zgodnie z zainteresowaniami
        • taki-sobie-nick Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 23:10
          A gdyby była lekarzem, to w tej feudalnej hierarchii byłaby na górze, i o to ci chodzi.
      • manon.lescaut4 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:27
        katriel napisała:

        >
        > Bo jeśli dziewczyna nie chce trzymać za rękę umierających staruszek, tylko wyna
        > jdować leki na raka/ebolę/covida (niepotrzebne skreślić), to biotechnologia jes
        > t co najmniej równie dobra.

        Nie równie dobra, ale lepsza. To właśnie najzdolniejsi absolwenci tych studiów wynajdują leki. Lekarz to... lekarz. Oczywiście, ze można być rodzinnym w wiejskiej przychodni jak i ordynatorem neurochirurgii w Johns Hopkins, ale w obu tych przypadkach jest to praca z ludźmi, liczy się człowiek, pacjent, któremu trzeba pomoc, wykorzystując... środki opracowane przez biotechnologow.
        Nie na darmo mówi się, ze medycyna tak naprawdę jest sztuka, a nie nauka ścisła. Nie każdy zdolny i zainteresowany naukami biologicznymi musi zdawać na medycynę, biotechnologia to bardzo dobry wybór.
        • katriel Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 23:03
          Napisałam co najmniej równie dobra.
          Zresztą można skończyć medycynę i jej nie praktykować. Wśród laureatów nagrody Nobla z fizjologii i medycyny są zarówno ludzie z doktoratami medycznymi, jak i biochemicznymi/biotechnologicznymi.
          Generalnie (i tu się niemal wszystkie zgadzamy), należy dać dziewczynie wybrać własną drogę.
    • cosinuss Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:07
      Mojej córki kumpela jest na bioinformatyce i sobie chwali, ale to komputerowe modelowania matematyczne różnych procesów. Moja jest na informatyce i kilku znajomych ma w różnych rocznikach mismapu, ale łączyli matmę z fizyką i narzekali na brak możliwości dołożenia informatycznych rzeczy, więc w tym roku akademickim zdawali jeszcze na informatykę, żeby to podciągnąć. Idea MISMPu to dużo matematyki - czyli właśnie badania rozkładów probabilistycznych itp. Może ta medycyna jej nie ciągnie. Olimpiada daje dwa podejścia do studiów poza rekrutacją, także jak jej się odwidzi, to za rok pójdzie na medycynę. Jak olimpiada jest z biologii/chemii to lojalnie uprzedzam, że matma na mismapie to inny świat i łatwo nie jest, a jak jest tą jedna z dwóch tegorocznych laureatek z matmy to też roboty huk, ale spokojniej trochę.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:33
        Nie , jest laureatem z biologii po biol/ chem i to po przeciętnym poziomie matematyki. Olimpiada z biologii nie jest jak niektórym wydaje kupa materiału do zakucia ale wielostopniowym konkursem z biochemia ,bioinformatyka . Z programem lo nie ma wiele wspólnego. Finał trwał 2 dni, prace badawcza pisała z bioinformatyki i dostała max punktów. Ona jest techniczna po mężu, wakacje spędza pracując w sklepie na zmiany i ucząc się projektować gry. Ale matematyki się boję
        • cosinuss Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:02
          większość olimpiad to nie jest kupa materiału do zakucia i żadna nie ma nic wspólnego z programem szkolnym smile
          jak umie pisać w c++/phytonie to może niech łączy biologię z informatyką. Jeśli kręci ja bardziej obróbka informatyczna badań to wybrałabym mismap/bioinformatykę a jeśli bardziej badania to medycynę.
          Z matmy nie będzie łatwo, ale olimpijczycy potrafią świetnie pracować, na mimie jest super rozwinięta pomoc studencka i przed ważniejszymi egzaminami/kolokwiami są organizowane całodzienne douczki i ludzie sobie radzą. Najgorzej jest nie mieć smykałki do programowania, bo wtedy masa czasu na to idzie i często okazuje się że to miłość bez wzajemności.
        • ola5488 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:02
          jonathanfranzen48 napisała:

          > Nie , jest laureatem z biologii po biol/ chem i to po przeciętnym poziomie mat
          > ematyki. Olimpiada z biologii nie jest jak niektórym wydaje kupa materiału do z
          > akucia ale wielostopniowym konkursem z biochemia ,bioinformatyka . Z programem
          > lo nie ma wiele wspólnego. Finał trwał 2 dni, prace badawcza pisała z bioinform
          > atyki i dostała max punktów. Ona jest techniczna po mężu, wakacje spędza pracu
          > jąc w sklepie na zmiany i ucząc się projektować gry. Ale matematyki się boję

          Jeśli córka nie jest fanką matematyki, to odpada jej kombinacja matematyka/fizyka/informatyka. Informatyka na UW to mnóstwo matematyki na świetnym poziomie. Pierwszy rok to spory odsiew głównie z matmy. Trochę dziwnie w tym kontekście brzmi praca badawcza z bioinformatyki, chyba że córka już dobrze programuje. W przypadku jeśli nie, a do tego nie jest po matmie rozszerzonej - to kombinacje typu biotechnologia+chemia czy biologia+coś tam.
    • woman_in_love Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:31
      biotechnologia? tragedia w Polsce

      niech bierze medycynę
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:35
        Ha, nie ja decyduje. Ja się tylko martwię po forach internetowych. Jak poczytałam o tym. Inna sprawa ze ludzie wciąż wybierają zarządzanie czy socjologię np
      • princesswhitewolf Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:36
        ale czy koniecznie w Polsce no i realia sie zmieniaja. Jak ja szlam na studia ( koniec lat 80tych) to ludzie sie stukali w glowe ze tylu idzie na informatyke
        • woman_in_love Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:56
          biotechnologia to fajna praca, kuzynka w tym pracuje, tylko że w UK

          ale i tak ma gorsze warunki pracy niż lekarz w UK
          • princesswhitewolf Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:59
            >ale i tak ma gorsze warunki pracy niż lekarz w UK

            ?

            lekarze pracuja o rozmaitych godzinach. raz w nocy, raz w dzien itd. Zawod lekarza to zawsze ciezkie warunki pracy.
    • princesswhitewolf Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:34
      >biotechnologie

      zdecydowanie warto. Zatrudnienie duze np w UK

      a co to jest MISMP to juz nie wiem i nie chce mi sie googlac
      • katriel Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:54
        > a co to jest MISMP to juz nie wiem

        Międzywydziałowe Indywidualne Studia MAtematyczno-Przyrodnicze. Taki kierunek dla supernerdów. Połowa moich warszawskich kumpli z olimpiady na to poszła.
    • pyza-wedrowniczka Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:37
      Ale co interesuje córkę? Bo bycie lekarzem a praca w laboratorium to dwie zupełnie inne rzeczy. I może dziecko woli badać próbki, a nie leczyć ludzi. Można mieć wstęp wolny na medycynę, ale nie chcieć jej po prostu studiować.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:42
        I tak to chyba jest. Była na stażu z mc w laboratorium w Warszawie i zakochała się w mieście I w pracy naukowej. A ja się boję ze polska nauka to wiadomo plus Czarnek a do tego skąd wiadomo że będzie jej super szło. I tego się cholera boje
        • katriel Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:05
          > A ja się boję ze polska nauka to wiadomo plus Czarnek

          Przecież nie musi zostać w Polsce, może wyjechać.

          > a do tego skąd wiadomo że będzie jej super szło.

          Czy ma predyspozycje do pracy naukowej to się dopiero okaże, ale podejrzewam, że jak dała radę zostać laureatką olimpiady, to i doktorat da radę zrobić. A jak jej się potem odechce, to też przecież nie musi ani kontynuować kariery naukowej, ani badać próbek w szpitalu. Może iść do przemysłu albo gdziekolwiek indziej. (Na przykład jedna moja kumpela po doktoracie z biotechnologii zatrudniła się w Brukseli, w unijnym Urzędzie ds. Bezpieczeństwa Żywności.)


        • aqua48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:23
          jonathanfranzen48 napisała:

          > skąd wiadomo że będzie jej super szło. I tego się cholera boje

          A skąd wiadomo że nie? Nie musi poza tym pracować w Polsce.
          • leosia-wspaniala Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 18:41
            Może też w ogóle stwierdzić, że to nie dla niej i robić po studiach coś innego. Znam biotechnolożkę, która po studiach wzięła się za programowanie, studiów nie żałowała. Dorośli ludzie z pewnym doświadczeniem życiowym już powinni wiedzieć, że studia to nie jest cyrograf, nie wiążą człowieka wcale na całe życie.
    • wzosia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:44
      Jeśli chodzi o prace badawcze, biotechnologię to lepiej skoczyć medycynę. Moja znajoma miała podobny dylemat i zrezygnowała z medycyny na rzecz MISMAP i farmacji (studiowała je razem). Obecnie pracuje w dużym koncernie farmaceutycznym na poważnym i strategicznym stanowisku i mówi, że jej praca byłaby jeszcze bardziej poważana gdyby ukończyła medycynę. A tak musi udowadniać, ze jest tak dobra jak inny na podobnym stanowisku ale z papierami lekarskimi. Lekarze mają inny start, prestiż i pieniądze.
      • nocnamagia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:07
        Wątpię żeby miało to jakieś znaczenie, to raczej jej osobista interpretacja. Pracowałam w firmie farmaceutycznej i w pracy ważne były umiejętności, a nie papiery
      • mia_mia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:54
        Moja koleżanka jest po farmacji, jest wiceprezesem na Polskę i Europę w gigantycznym koncernie farmaceutycznym.
        • wzosia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:01
          Przecież nie napisałam, że zaprzepaściła szansę. Również ma bardzo wysokie stanowisko w koncernie i odpowiada za niesamowite (wg mnie) badania w skali całego koncernu. Ale twierdzi, że po medycynie byłaby na tym stanowisku 5-6 lat szybciej. Po drugie odpowiem też nocnejmagii - nie jest to jej osobista interpretacja. W ciągu swojej kariery musiała wiele razy udowadniać, że jej prace są równie dobre jak koleżanek i kolegów lekarzy. Na początku to nawet się wściekała bo musiała mieć podpis starszego kolegi lekarza potwierdzający jej badania a koleżanka lekarz na takim równoległym stanowisku nie. Być może to specyfika tego koncernu.
        • molik28 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:37
          A moja sprzedaje w aptece. Ale tak w ogóle, to studia niczego nie przesądzają i można je zmienić, podbić podyplomówkami i szkoleniami.
        • esperantza Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 11:52
          Z całym szacunkiem zn to środowisko dobrze. Na takim stanowisku wiedza farmaceutyczna , chemiczna czy biologiczna ma znikome lub żadne znaczenie .
      • palacinka2020 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 22:23
        zeby byc lekarzem nie wystarczy "skonczyc medycyne".
    • konsta-is-me Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 12:54
      Córka wybiera, nie ty.
      Twoje wizję nie mają sensu, bo nigdy nie wiesz gdzie kto wyląduje a biotechnolog to nie jest to samo co laborantka.
      Poza tym wszelkie wybieranie studiów na podstawie kalkulacji źle się kończy, bo to tak nie działa.
      Niech studiuje to co lubi, a potem życie i tak może się różnie potoczyć.
    • mamtrzykotyidwa Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:11
      Próbki w szpitalu za grosze to badają absolwentki szkoły pomaturalnej.
      Biotechnologia to bardzo rozległa, trudna i złożona dziedzina, to zawód przyszłości.
      Jak dziewczyna taka zdolna, to niech idzie, będzie miała szerokie pole do popisu, może wymyśli coś przełomowego.
      oczytaj najpierw czym może się zajmować biotechnolog, a dopiero potem jojcz. Myślę, że jednak nie będziesz miała powodu, jak zobaczysz, co można po tym zdziałać, jak się ma rozum i zdolności.
      • thea19 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 22:56
        jakiej przyszłości? o tym to ja słyszałam 20lat temu i wciąż ta przyszłość nie nadeszła
    • alpepe Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:14
      Lata temu koleżanka z podstawówki skończyła albo biotechnologię, albo analitykę medyczną. Uczy w technikum jakichś przedmiotów technicznych.
      Ja uważam, że jeśli twoja córka wie, co by chciała potem robić, ma dość konkretny obraz swojego życia zawodowego, to niech idzie, ale samo studiowanie w celu przedłużenia młodości lub dla papierka jest bez sensu.
    • nie-mama Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:26
      Szczerze mowiac nie polecam studiow biotechnologicznych w Polsce, na zadnej uczelni, nawet (lokalnie) najlepszej. Biotechnologia jest koszmarnie droga dla uczelni
    • leosia-wspaniala Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:34
      >Wizja dzieciaka badającego próbki w laboratorium w szpitalu za grosze nie daje mi zyc.

      Chyba po ojcu to dziecko takie zdolne. Laborant w szpitalu to nie biotechnolog. Niech idzie (WTF, dlaczego pytasz warszawianki, a nie biotechnolożki...?), ale niech liczy się z emigracją, jeśli chce dobrze zarabiać, bo technologiami to Polska raczej nie stoi.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 13:50
        Pytam bo tylko biotechnologia na tym mismapie ja interesuje. Tam ponoć studiuje się inaczej, ma się tutora ,
        • leosia-wspaniala Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:25
          Wiem co to MISMAP, czy w ogóle MIS. Ale dlaczego pytasz akurat warszawianki? Studia to nie podstawówka, tam są ludzie z całej Polski i spoza Polski czasem też, wiesz?
    • leni6 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 14:00
      Sam MISMAP ok, rekruterzy w Warszawie wiedza co to jest. Natomiast co do biotechnologii to nie znam nikogo kto by pracował w zawodzie poza uczelnią, mój rocznik kończył studia +/- 10 lat temu, nie wiem czy się coś poprawiło.
    • palacinka2020 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 15:07
      Po biotechnologii jest swietna praca za granica. W Polsce niestety biotechnologowie laduja na malo platncyh posadach, albo robia kariere naukowa.
      • grey_delphinum Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 16:53
        Napiszę Ci od drugiej strony - moja córka studiuje medycynę i naprawdę warto mieć w sobie przekonanie, że to coś, co chce się studiować, a potem pracować w zawodzie, bo studia są absorbujące i ogólnie niełatwe.
        Jeśli Twoja córka nie chce iść na medycynę, to absolutnie bym nie naciskała. Szkoda życia.
    • smoczy_plomien Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 16:56
      MISMaP to bardzo dobry kierunek, ale dla osób, które dobrze wiedzą, czego chcą. Samodzielnie wybierasz przedmioty od samego początku i to jest super, jeśli chcesz studiować jakąś unikalną kombinację typu statystyka w aspekcie ruchów górotwórczych, ale jeśli dziecię jest leliją, to można łatwo popłynąć, powybierać po prostu najłatwiejsze przedmioty do zaliczenia i w efekcie wystudiować sobie nic konkretnego.

      Biotechnologia jest super ciekawa, ale faktycznie nie spodziewałabym się po niej kokosów. Spośród dwóch moich koleżanek, które ją skończyły, jedna została na uczelni. Robi jakieś badania nad embrionami, jeździ po świecie na jakieś konferencje, wymiany uniwersyteckie itp. Jest zadowolona, ale z kasą szału nie ma. Druga chciała iść w komercję i długo nie mogła znaleźć pracy. Przez jakiś czas pracowała jako sekretarka w firmie biotechnologicznej, a potem kontakt nam się urwał.
      • joana012 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:12
        A co mówi córka o studiach medycznych? Dlaczego ich nie wybrała, na pewno ma swoje argumenty.
        Nie każdy ma predyspozycji do pracy bezpośrednio z ludźmi, może ona czuję że się nie nadaje i wybiera drogę naukową. Kasa to nie jest jedyna motywacja ludzi
    • la_felicja Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:05
      Ale naprawdę martwisz się o córkę, czy po prostu chciałabyś mieć lekarza w rodzinie?

      Nie przeraża cię wizja córki rujnującej sobie zdrowie na nocnych dyżurach za grosze?
      Albo wizja córki uwięzionej przez długie godziny w stroju barierowym, z pełnym pęcherzem i niemogącej skorzystać z toalety - za grosze?

      Poczytaj sobie w wątku obok, jaki polskie społeczeństwo ma stosunek do lekarzy. Naprawdę chcesz, żeby twoje dziecko musiało się na c odzień mierzyć z taką zapiekłą nienawiścią i pogardą? A jak zasłabnie na dyżurze, żeby mówili - a niech zdycha? Naprawdę chcesz tego dla swojego dziecka?
      I tak, młodzi lekarze przez długie, długie lata zarabiają grosze.
      • leosia-wspaniala Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:38
        >Poczytaj sobie w wątku obok, jaki polskie społeczeństwo ma stosunek do lekarzy. Naprawdę chcesz, żeby twoje dziecko musiało się na c odzień mierzyć z taką zapiekłą nienawiścią i pogardą?

        Tak, lekarze w Polsce to biedna i pogardzana grupa, żadna elita, żaden prestiż. W przeciwieństwie do szanowanych nauczycieli, policjantów czy kurierów. Każdy by chciał, żeby jego dziecko zostało kurierem DPD, a nie właścicielem prywatnego gabinetu ortopedycznego!

        >I tak, młodzi lekarze przez długie, długie lata zarabiają grosze.

        Młodzi tak - jak w każdej branży, ale dość szybko się odkuwają, kredytów za studia nie spłacają. No i wszystko zależy od specjalizacji, nocny dyżur na okulistyce to nie dyżur na OIOM-ie.
        • taki-sobie-nick Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 30.06.21, 02:04
          Nie do lekarzy, tylko w tym przypadku osobiście do Lwicy. Bez uogólniania proszę.
      • triss_merigold6 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:33
        Tak, jasne, strasznie cierpią, dokładają do tej roboty i w ogóle żyją z tego, że czasem nie pracują.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:47
        To prawda. To ciężka praca i wyczerpującą. Tylko pomyślałam że jak nie wyjdzie z nauką to lepiej mieć konkretny fach lekarza rodzinnego niż bujać się i szukać roboty. Szczerze mówiąc boje się jej rozczarowania za kilka lat. Namawiałam córkę na polibudę, zawsze to inżynier lub na technologie chemiczna tez na polibudzie
        • nie-mama Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 19:07
          Ale oczywiscie masz racje i dobrze myslisz. Malo mlodych ludzi przy wyborze studiow mysli o wyborze zawodu i naprawde swietnie jest jesli dorosli w ich otoczeniu im doradza. Mysle, ze medycyna albo studia inzynierskie na politechnice to lepszy wybor niz biotechnologia, ale jesli corka o tym marzy, to niech od razu szuka zagranicznych stypendiow. To sa bardzo ciekawe studia, ale bez perspektyw w Polsce.
        • kachaa17 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 11:44
          Wygląda na to, że chcesz przeżyć życie za córkę. Nie uchroni dziecka od rozczarowania. Najlepiej jest pozwolić jej żyć po swojemu, zwłaszcza, że jest już dorosła.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 14:38
          Tak serio piszesz? Współczuję
    • kryzys_wieku_sredniego Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:08
      Zawsze moze załapać się na misje na Marsa ;P
    • thea19 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 17:44
      20lat temu zastanawiałam się czy pójść na elitarny mismap - biotechnologię jawiono jako kierunek przyszłości, wspaniałości i raju zawodowego. Cieszę się, że poszłam gdzie indziej.
    • sylwiastka Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:28
      Mialam bardzo podobne zainteresowania do twojej corki i moglam podazac za swoimi talentami, marzeniami i predyzpozycjami. Skonczylam biotechnologie na UW 11 lat temu. Dostalabym sie na medycyne, ale nie chcialam byc lekarzem.
      Studia byly fascynujace, trafilam na fajnych wykladowcow i rozwinelam naukowe pasje. Na MISMAP jest jeszcze wieksza dowolnosc w wyborze przedmiotow. Wyjechalam za granice, zrobilam doktorat i staz podoktorski. Mam publikacje, pracuje w dziedzinie, ktora 2020 zostala nagrodzona NAgroda Nobla - edytuje genomy. Teraz pracuje w firmie farmaceutycznej nad nowoczesnymi lekami. Zdecydowanie wole to, niz bycie lekarzem. Daj corce wolnosc wyboru i nie zameczaj swoimi obawami i przekonaniami.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:57
        Tylko mieszkasz za granica. ..Ale gratuluję fajnego życia. To jest cel mojej młodej. Była mc na stażu w Warszawie z funduszu na rzecz dzieci i przepadła
        • nie-mama Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 19:01
          Zeby zajmowac sie biotechnologia na jakimkolwiek sensownym poziomie trzeba wyjechac za granice. W Polsce laboratoria nie maja pieniedzy na zaawansowane badania, a o bardziej zaawansowanym przemysle farmaceutycznym nie ma co mowic. Warto wziac to pod uwage przy wyborze studiow. Jesli corka chce zostac w Polsce (chociaz czy to wiadomo w tym wieku?), to lepiej studiowac medycyne albo informatyke.
          • sylwiastka Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 20:28
            Nie zgodze nie. W Warszawie np Instytut Nenckiego czy Miedzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej to wiodace osrodki naukowe z naprawde dobrym poziomem nauki.
        • nie-mama Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 19:03
          Jeszcze dodam
        • sylwiastka Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 20:26
          Dla mnie mieszkanie za granica to najwiekszy plus mojego zawodu, bo zawsze chcialam wyjechac. I akurat nauki o zyciu (life science) do ktorych nalezy biotechnologia daje bardzo szeroki mozliwosci inw Polsce i za granica. Mam znajomych, ktorzy zostali w Polsce i tez maja sie swietnie pracujac w zawodzie w roznych firmach lub instytucjach naukowych. Nie narzekaja za zarobki.
    • jagoda2 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:40
      Wiesz, ja już dość dawno pogodziłam się z myślą, że moja córka (tegoroczna maturzystka) podejmuje samodzielne decyzje, wybiera swoją drogę, niekoniecznie zgodną z moją wizją. I Tobie radzę to samo: pogódź się z faktem, że dzieci nie wychowujemy dla siebie; sukcesem jest kiedy są niezależnie myślącymi istotami, nawet jeśli my jako rodzice mamy zupełnie inną wizję przyszłości naszych dzieci. Jak ktoś mądrze powiedział: nie mamy dziecku wybierać i kształtować drogi życia, mamy je przygotować do tej drogi. Pozwól córce na wybór jej własnej drogi.
      • jonathanfranzen48 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 18:52
        Masz racje , zakręciłam się po sugestiach znajomych dla których szczyt marzeń to lekarz. Życie w prowincjonalnym mieście...na szczęście mloda i tak jest niesterowalna i tyle
        • furiatka_wariatka Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 29.06.21, 23:52
          Miałam kiedyś super zdolną koleżankę, której rodzina wmówiła, że nie da sobie rady na wymagających studiach w Warszawie. No i niestety poszła na inne studia i do innego miasta i niejako zmarnowała potencjał. Była osobą niestety nie asertywną i nie umiała o siebie zawalczyć. Więc niech córka zrobi jak uważa, a Ty przestań słuchać jakiś znajomych. Jak będzie jej źle na studiach, to najwyżej zmieni kierunek, ale niech idzie na te studia, o których na prawdę marzy.
    • la_mujer75 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 30.06.21, 07:22
      Bardzo gratuluję takiej zdolnej Córy!
      Medycyna jest ciężka. To nawet nie chodzi o ilość nauki, ale o to, że nie każdy do tego się jednak nadaje.
      Brat (lekarz) mówił, że na I roku u niego kilka osób odpadło, nie dlatego, że nie byli wstanie się tak dużo uczyć, tylko dlatego, że przekonali się, że nie posiadają odpowiednich predyspozycji. A idąc na medycynę, byli przekonani, że to zawód ich życia. A skoro córka na wstępie nie chce, to szanse, że jej się te studia nie spodoba -wzrastają.
      Po trzecie- to "trudna" ścieżka kariery dla kobiety, która chce założyć rodzinę. Zawsze masz jakieś egzaminy, dyżury, etc. Oczywiście, że jest multum kobiet-lekarzy, którym świetnie udało się pogodzić karierę lekarską z zakładaniem rodziny, ale trzeba mieć pomoc. Brata- pojawienie się córki na IV roku "nic" nie kosztowało. To nie on chodził w ciąży, to nie on rodził, miał połóg, nie karmił piersią, etc. Nie miał "wyrwy" w studiowaniu . Ani dylematów - kiedy jest najlepszy czas na zakładanie rodziny...
      Daj córce dokonać wyboru.
      Jest taka zdolna, to na pewno uda się jej coś osiągnąć.
      Mam przyjaciółkę. Poszła na fizykę, bo ją kochała. Też się wielu dziwiło... Po studiach zaczęła pracować w jakimś tam instytucie. Też się ludzie dziwili... Na obecną chwile jest profesorem, prowadzącym badania nad farmakologicznymi możliwościami leczenia raka- jakieś nowatorskie formuły wprowadza - tak w krótkim skrócie smile
    • sanciasancia Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 30.06.21, 09:19
      MiSMaP jest o tyle dobry, że się może zmienić kierunek bez większego bólu, jak jej ta biotechnologia nie podejdzie, poza tym łatwo jest łączyć 2 kierunki, jak się ma wizję interdyscyplinarnej kariery naukowej, takie jak biologia i psychologia, biologia i chemia/fizyka/matematyka. Nie wiem, czy bym samą biotechnologię polecała, bo to są studia, po których w Polsce za bardzo pracy nie było kiedyś, ale tu sytuacja jest szybko zmienna, kto wie, co będzie za 5 lat.
      • bebe_m3 Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 11:05
        Czy córka poszła na biotechnologię?
        Mam córkę, tegoroczną maturzystkę po biol-chem-mat i nic poza biotechnologią na UW nie ma w planach, medycyna odpada.
        • extereso Re: MISMAP dylematy matki maturzystki 16.07.22, 12:08
          Tylko głos z boku: przyjaciółka córki rok temu skończyła, ma świetną pracę w amerykańskiej firmie badawczej. Jest bardzo zadowolona, zafascynowana praca, ma bardzo wysokie zarobki i kończy o 16 a nie świątek piątek dyżury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka