extereso
04.07.21, 12:52
Skoro wracam i mędzę o moim życiu w nowej odsłonie, to jeszcze jeden (obiecuję) ostatni dylemat. Mieszkamy w dużym, dobrze w mieście położonym domu. Wyprowadzają się dziewczyny i będzie zbyt duży, miałabym ochotę go sprzedać i przenieść się do małego, 100-120m domku może pod miastem, może tam gdzie moi rodzice (tuż za granicami miasta). Mąż mówi, że poczekajmy 4 lata, syn będzie miał 20, wtedy sprzedamy chatę, kupimy domek i jemu mieszkanie małe w mieście, a nie możemy go wywieźć poza miasto, bo koledzy, imprezy, szkoła. No sens to ma, ale mnie już gna do nowego. Czy nastolatek tuż za granicami miasta rzeczywiście będzie tak uziemiony?