Dodaj do ulubionych

Ranne pobudki

05.07.21, 08:27
Od kilkunastu dni nasz pies codziennie o 4 30 uporczywie chrobocze i skomli i budzi mnie. Muszę go wpuścić, rozkłada się na mojej macie do jogi. Czyni to długo i hałaśliwie. Dziś będę musiała wyprać matę a potem chować po każdym użyciu( ostatnio b rzadko więc się nie narobię).Ponieważ za oknem drą dzioby ptaki to nie śpię już do rana i jestem zła. Da się zmienić taki psi nawyk? Do 4 30 śpi w łóżku u jednej z córek, która już profilaktycznie od kilku dni trzyma drzwi otwarte, bo przedtem budził ją bo chciał wyjść od niej. U nas na łóżko nie może wchodzić i nie próbuje nawet. Przepraszam za ten strumień świadomości, ale mam już dość psów, ptaków, i innych stworów!
Obserwuj wątek
      • jowita771 Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:59
        Jak wszyscy wychodzimy do pracy, szkoły, to budzę kota, żeby mu podać leki. Jeśli ktoś zostaje, to pozwalam kotu spać, ile chce. Czasem wstaje o przyzwoitej porze, ale zdarza się, że ściągam z łóżka koło południa.
      • wapaha Re: Ranne pobudki 05.07.21, 18:24
        cku1 napisała:

        > Moj kot o 4.30 podgryza mnie po glowie zebym wstała... Tylko mnie.


        e, a to nie tęsknota
        moja tęskni za swoim niewolnikiem i nie daje mi żyć- ciągle mnie depcze, okupuje, podgryza włosy
      • kaki11 Re: Ranne pobudki 05.07.21, 18:33
        W moim domu rodzinnym kot budzi ludzi o 4:30 lub 3:30 (zależnie od czasu zimowego lub letniego) i domaga się dania mu świeżego jedzenia. Kiedy tam przyjeżdżałam na wakacje/weekendy upodobał sobie spanie ze mną i w konsekwencji budzenie mnie ;D Z tego co wiem, dalej to praktykuje.
    • clk Re: Ranne pobudki 05.07.21, 08:51
      4-4:30 mój kot przychodzi jak nikt nie reaguje, podchodzi do głowy i uroczo albo wali łapka albo głowa w moja głowę.
      Nawet jak drzwi są zamknięte, w lecie siedzi pod drzwiami i kombinuje jak otworzyć - kiedy jest przeciąg i jak się rozpędzi cZasem mu się uda.
      Mały pulpet
      • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 09:05
        Rozum wie. Ale rano chcę tylko spać dalej (co ostatecznie i tak średnio wychodzi,) a on tak długo piszczy. Natomiast podejść do drzwi i odesłać to nie mam serca
              • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:00
                To nam nie pasuje.. My chodzimy spać koło północy, syn w wakacje czasem po, pies jest wypuszczany przez najstarszą koło 1 zazwyczaj (jest stary), średnia często gęsto wraca koło 1 a to od przyjaciółki a to czasem z imprezy (rzadko, częściej zostaje do rana), a to z próby, a to jej psiapsióły nasz dom po północy opuszczają, a to narzeczony starszej (właśnie zazwyczaj idzie na autobus o 12 15). Brzmi jakbym na dworcu mieszkała, nie jest tak codziennie wszystko razem, ale niektóre z tych okoliczności zawsze zachodzą ( z tym, że mnie to w ogóle nie męczy, bo mało zwracam uwagę).
                  • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:32
                    A mnie tylko onsmile My mamy sypialni na lewo od schodów, dość długi na prawo korytarz prowadzi do części dzieci i tam się to kotłuje, o ile. Goście, wejścia, wyjścia to ze 3 razy na tydzień około. Ale rozumiem, bo brzmi jak wizja piekła, tymczasem dla mnie to wspaniałe życie na luziku. Tylko pies przychodzi pod drzwi i mędzi.
                    • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:41
                      Ale raz zeszłam na dół w kusej koszulinie zaspana z azymutem na ekspres do kawy (przed 7) a tu z kanapy podrywa się kształt, zrzuca koc, prostuje swe młode ciało odziane w jakieś tam spodenczyny i mówi konwersacyjnym głosem "Dzień dobry pani, piękny dzień się zapowiada" (deszcz i wiatr hulały) .
        • krisdevalnor Re: Ranne pobudki 05.07.21, 18:23
          extereso napisała:

          > Rozum wie. Ale rano chcę tylko spać dalej (co ostatecznie i tak średnio wychodz
          > i,) a on tak długo piszczy. Natomiast podejść do drzwi i odesłać to nie mam ser
          > ca
          A nie mozesz po prostu zostawic drzwi do siebie uchylonych zeby wlazl sam i nie piszczal? A mate do jogi schować wieczorem i polozyc jakis koc? W czym problem?
    • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 09:07
      Pozwoliłaś to masz. Moje koleżanki też latami wstają w środku nocy, żeby koteczka wpuścić, wypuścić, nakarmić. Zwierzę ma spać dopóki dom śpi. Jedyny wyjątek jak chce wyjść, coś mu dolega. Moje dorosłe psy, bo szczeniak wiadomo miały tak ustawione spacery, że do 8-9 spały. Obecna nawet jak wstanie wcześniej idzie sobie cichutko powyglądać do okna albo zabiera zabawki i zmienia pokój. Nie budzi bez potrzeby. Zostało ci konsekwentne odsyłanie psa na swoje miejsce.
        • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 09:31
          Z kotem też się da, tylko zafiksowane na koteckach baby nic z tym nie robią. Postawić suche chrupki i niech żre. Świeże śniadanie serwuje później. Ale jak jedna zrobiła z siebie drabinę, żeby kotecek wszedł na szafę to już nic mnie nie dziwi.
            • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:56
              Znam jednego normalnego kota. Ale tego kota koleżanka znalazła i przyniosła do domu, a jej mąż oznajmił krótko, że albo kot będzie normalny albo wylatuje, bo on kociej dupy na stole nie zniesie. Ona tak się bała, że kot wyleci, że wychowanie kota przejął mąż. Dziś kot nie łazi po blatach, stołach, nie włazi do środka szafy, nie siedzi w szufladzie z majtkami i nie budzi w nocy. A innych się wychować nie da? Ależ da tylko lepiej się śmiać, że kotek dupa na bananach usiadł.
              • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:58
                A już hitem jest, że jedni płacą obrzydliwie wysokie rachunki za wodę, bo kotek pija tylko z kranu. Więc ten kran jest odkręcony non stop. Dlatego nie znoszę kotów, nie wyobrażam sobie kociska w garnkach, zlewie, na stole. A już jakbym miała kilkanaście lat wstawać w środku nocy, bo kotek chce jeść to bym go po tygodniu wywaliła przez okno.
                • kautokeino Re: Ranne pobudki 05.07.21, 13:15
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Dlatego nie znoszę kotów


                  Hrabinia, Tobie sie tylko tak wydaje, ze Ty kotow nie znosisz. W rzeczywistosci, co bardzo dobrze po twych wpisach widac, nie znosisz kocich wlascicieli.
                  • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 15:42
                    Nie, ja nie znoszę kotów. Plus właścicieli, którzy zamiast zwierzaka wychować podporządkowują jego zachciankom swój komfort. I o wiele więcej takich kopniętych widuję wśród kociarzy. Dlatego wydedukowałam, że psy chyba są mądrzejsze. Nie spotkałam właściciela psa, który by wstawał w środku nocy do pieska. Podobnie jak nie sadzają piesków na stole i nie zostawiają odkręconych krajów, bo piesek z miski nie pije i inne wariactwa.
                    • kautokeino Re: Ranne pobudki 05.07.21, 16:53
                      Znajomy zostawial u nas psa kilka razy, przy okazji jakichs (jednodniowych) wyjazdow. Jak wracal, to moglas zapomniec, ze uslyszysz "czesc", najpierw bylo lizanie sie z psem (doslownie). Pieski sadzane przy stole tez widywalam, oraz odkrecony kran bo psu goraco i musi miec caly czas bierzaca wode (do polewania dupki). O wstawaniu do psa w nocy nie slyszalam, to jedyna roznica jaka mi przychodzi na mysl miedzy psiarzami a kociarzami. Mimo wszystko bede sie upierac, ze kota pozbawionego wlasciciela z piekla rodem moglabys polubic. Tylko szanse musialabys dac, a tu sie mozesz zaprzec i juz smile
              • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 11:12
                Niektore koty są bardziej, a inne mniej wychowalne. Od egzemplarza zależy.
                Dwa nasze na blaty w kuchni nie wchodzą, a jedna chalera i owszem, po 3 latach szkolenia nadal próbuje. Bo chce i lubi. Kto bogatemu zabroni?
                W ostateczności z blatu na szeroki parapet się chroni albo chowa za czajnikiem czy mikrofaląwink
                Teraz akurat jesteśmy z tego zadowoleni bo chcemy mieć wszystkie 3 koty na widoku i pod nosem szczeniaków ale bezpieczne tzn wysoko. I ta adrenalinowa z wlasnymi pomysłami robi co chce i jesteśmy o nią spokojni. Druga seniorka lubiąca mega psy ma instynkt samozachowawczy i sama wskakuje pod sufit i z góry psiaki obserwuje. Czyli też o tę kotkę jesteśmy spokojni. Niestety ostatnia trzecia kotka, ta super grzeczna, ustępliwa, mrucząca nonstop, świetnie wychowana, wyszkolonawink - nawet ganiana i dziabnięta w kuper przez szczeniora - nie ucieka skutecznie i chodzi nonstop PO PODŁODZE. Lubi, jak wszystkie koty nasze psy i jakoś w kociej głowie nie może zmienić myślenia, że łażenie w kuchni po blatach to ZUO. Że nigdy nie pozwalaliśmy przez te 3 lata wskakiwać na kuchenne blaty i stół.
                No, a teraz chwilowo, chcielibyśmy, żeby ona w kuchni zawsze była na stole albo na blatach albo jeszcze wyżej na lodówce czy szafkach. I nasz koci zawsze posłuszny, grzeczny, zrównoważony, ustępujący, zrównoważony, wielki, pręgowany, manulo podobny słodziak - odmawia siedzenia tam, gdzie wcześniej dawniej chcieliśmy, żeby nie siedziała. Tzn wysoko i bezpiecznie przed psimi maluchami i ich zabawami.
                Szkolimy więc psy intensywnie.

          • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:50
            Nasz kot Franek zrywał regularnie mojego teścia koło piątej rano bo MUSIAŁ zjeść świeżo pokrojoną w kostkę wołowinę konkretnie o tej godzinie na śniadanie.
            Mowy nie ma, żeby u nas taki numer odstawiał, w dodatku często.
            U nas sypiał grzecznie. Chyba zabiłabym Franka śmiechem i jego przymus jedzenia nad ranem. Mąż koleżanki zawsze do niej mawiał przed wyjściem do sklepu: " Tylko ŻADNYCH WŁASNYCH POMYSŁÓW !".wink Niestety zwierzęta zawsze miewają własne pomysły i budzenie w nocy i nad ranem to te jedne z najgorszych pomysłów...

        • kautokeino Re: Ranne pobudki 05.07.21, 12:50
          kadfael napisała:

          > Z psem się tak da. Z kotem...

          Tak sie da i z psem, i z kotem i nawet z niemowlakiem homo sapiens. Mnie nigdy zaden zwierzak nie budzil, a jak sie nam urodzilo dziecko z tendencja do wczesnego wstawania (po tatusiu), to tez nie mnie budzilo, a ojca swego.
        • arthwen Re: Ranne pobudki 06.07.21, 22:04
          kadfael napisała:

          > Z psem się tak da. Z kotem...
          Co z kotem?
          Koty nasze czekają grzecznie (jak się zdarzy weekend, kiedy odsypiamy do południa, to co najwyżej obok łóżka usiądą i patrzą wink ) aż człowiek otworzy oczy. Nie ma budzenia bladym świtem, ani żadnych takich. Mało tego, jak któreś z nas obudzi się nad ranem, do łazienki czy coś, to wcale nie trzeba koteczkom dawać michy od razu, dobrze wiedzą, że jak człowiek nieprzytomny wraca do łóżka, to znaczy, że jeszcze nie ta pora wink
    • berdebul Re: Ranne pobudki 05.07.21, 09:31
      O 4 zamykam okno, bo ptaki drą dzioba, pies korzysta z okazji i zajmuje moje miejsce, następnie udaje zwłoki.
      Daj mu matę w jakieś ogólnodostępne miejsce typu salon, a sobie kup drugą?
      • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 09:35
        Maty są 4- jedna tam, gdzie ćwiczy mąż, na dole, schowana pod schodami ale pies mogłby wejść, druga na stałe rozłożona u córki, kolejna u następnej córki i ta moja w sypialni. Pies ćwiczy tylko na mojej. Były podmianki z mężowską i córczyną, nic. On tylko na tej chce która w sypialni leży./ Ale w ogóle spodobała mi się myśl, żeby uprzedzać temat i rankiem drzwi otworzyć, tylko, że ja się sama nie budzę spontanicznie, a darcie ptaków też mnie nie budzi tylko ten pies.
      • daniela34 Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:39
        Mój wujek miał swego czasu dwa bernardyny, które kilka razy w środku nocy zrobiły taki numer, że zaczynały szczekać "wróg idzie". Podnosiła się zwykle ciotka, która miała słabszy sen. Schodziła na dół sprawdzić, co się dzieje, a w tym czasie bernardyny właziły na jej miejsce. A weź potem rusz bernardyna, który nie chce się ruszyć smile
      • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:43
        Słuchanie regularne o 4 rano darcia dzioba ptaków cieszyło mnie. Jedyna korzyść konieczności zrywania się nad ranem w pierwszym tygodniu maluchów psich.



    • tt-tka Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:04
      Kiedys znajomi podrzucili mi na troche swojego labradora - sama lagodnosc i dobrze ulozony. Tyle ze na poranny spacer wychodzil o 6.00, dla mnie to wtedy byl srodek nocy. Pies stawal w progu sypialni i patrzyl, nic wiecej. Ale tak intensywnie patrzyl, ze ja spiac z glowa pod koldra nie moglam tego wytrzymac big_grin
      • po-trafie Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:32
        To juz ktorys raz pojawia sie watek presji zaierzecego spojrzenia. Moj kot jak wyrosl z kociakowych harcow nocnych, to w sumie przestal aktywnie budzic tylko wlasnie… siedzial i patrzyl na mnie. I tak patrzyl, ze sie od tego budzilam uncertain
        • alpepe Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:54
          Moja tak samo, ale z drugiej strony to ja słyszę też, jak ona przestępuje z nogi na nogę, bo pazurki klikają o podłogę, nie wiem, co mnie bardziej wkurza.
          • hanusinamama Re: Ranne pobudki 05.07.21, 16:03
            Mnie poranna kocia toaleta doprowadzała do szału. Było słychać kazde pociagnięcie szrstkim jęzorem po śierści. Kocur musiał sie wyszczotkowac i dopiero wychodził na dwór.
      • madame_edith Re: Ranne pobudki 05.07.21, 12:37
        Mój kot omyłkowo (nie raz i nie dwa) zamknięty na balkonie też tylko wzrokiem przywoływał nas do porządku. Tyłem do balkonu siedząc czułam jego wzrok na plecach 😂
    • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 10:40
      smile
      Wcześniej normalnie sypial, a dopiero teraz jest problem???

      Nasze szczeniory też czasem budzą o 4, czasem wcześniej, a czasem dopiero o 7 pobudka. Staramy się nie dopuszczać do sytuacji, żeby musiały zapiszczeć czy zaszczekać w kennelu by tego nie uczyć. No ale one są dwa tygodnie u nas, mają 12 tygodni. Jak będą starsze oczekujemy spokojnego snu do rana.
        • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 11:20
          Wiek? Tzn staruszek? Nasza sunia w 14 roku życia też pewne ustalone od szczeniora zasady ( dwie, trzy zasady szczególnie pozmieniała). Pomyslowa i inteligentna jest.
          Trzy i pół godziny tylko nocnego spokoju dla ludzi to (nawet jak staruszek) jest bardzo dziwne.
          Nie wierzę, że nie uda Wam się przestawić go znowu na przesypianie nocy.
          Wykończysz się regularnymi pobudkami o czwartej nad ranem.
          • igge Re: Ranne pobudki 05.07.21, 11:23
            Aha, i nasza seniorka rzeczywiście jako staruszek sika częściej i wymaga większej liczby spacerów plus mogą w tym też być krótsze. Ale w nocy i nad ranem nie zawraca dooopy.
          • extereso Re: Ranne pobudki 05.07.21, 11:25
            Może lato uderzyło jej do głowy. Ma prawie 15. Córka o pierwszej ją wyprowadza jeśli ta ją obudzi czy poprosi, nie co noc, ale często. Gdyby chciała rano wychodzić, myślałabym o zapaleniu pęcherza, ale ona się do wyjścia nie pcha, tylko na tej macie ćwiczy, rękę poliże jak jakaś z łózka zwisa itepe itede
    • 1papryczka.chili Re: Ranne pobudki 05.07.21, 12:40
      Koło naszego domu jest pusta działka, na której rosną krzewy i drzewa. Mieszkają tam sobie bażanty i wykluły im sie małe. Nie wiem czy jeden czy więcej, ale małe zaczynają drzeć japę ok 22-23ciej i tak gdzieś do 3 rano. Tak jakby polazły gdzieś i nie umiały wrócić. Co noc od 2 tygodni ta sama historia. Ja już się nieco przyzwyczaiłam, ale mój mąż nie może spać. Powiedział, że za rok upoluje na rosół zanim wyklują sie małe 😆
    • nenia1 Re: Ranne pobudki 05.07.21, 17:08
      Z moimi kotami też się coś ostatnio stało, latami zazwyczaj grzecznie czekały aż się obudzę. A w tym roku odkąd zaczęło się wcześnie rano jasno robić to jakby się umówimy ze sobą, wchodzi raz jeden raz drugi na wezgłowie i mnie lekko łapą, pac, pac, najczęściej w nos. Budzę się otwieram oczy a nade mną wiszę dwa kocie czarny łby i jak tylko zauważą, że otwarłam jedno oko, nawet, lekko to się jeden przez drugiego wydziera: miau i miau, aż wstanę.
      Przy czym MCO przynajmniej miło miauczy, delikatnie, jak mały kotek, choć jest wielki, ale ten drugi, mniejszy, dachowiec, drze japę na wysokich tonach jak opętany, szału można dostać. Zaczęłam zamykać drzwi, choć nie lubię, to przez parę dni kombinowały, i wymyśliły. Jeden się rozpędza i wali ciałem w drzwi, a drugi stoi obok i drze się w niebogłosy. Na szczęście z wiekiem mnie też się coś zmienia, bo z sowy staje się powoli skowronkiem, więc może się jakoś dopasujemy z kotami.
      • hrabina_niczyja Re: Ranne pobudki 05.07.21, 17:45
        No mój pies też zaczął robić wędrówki ludów od 4 rano. U mnie panna jest budzona o 20, bo jest już dorosła i zwyczajnie tyle snu nie potrzebuje i nie ma spania z kurami. No i jest lato, więc wieczorny spacer też jest później niż zimą. Trochę to trwa zanim się przestawi, ale skuteczne jest, śpi do rana. A jak nie śpi to idzie się zająć sama sobą nie budząc człowieków. Wyjątek jak musi wyjść albo przyłazi się przytulić. Wtedy przytulam i mówię śpimy jeszcze i śpi 😄
    • arthwen Re: Ranne pobudki 05.07.21, 18:19
      Dawaj go na korepetycje do naszych kotów wink Koteczki go nauczą, że się człowieka nie budzi dopóki ten oczu nie otworzy. Wtedy dopiero można się awanturować wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka