Jakie drogi wolicie?
Długo byłam zachwycona autostradami, oczywiście zachodnimi, a nasze... cóż... dobrze, że się pojawiły.
Jednak mój mąż zawsze wolał lokalne drogi, więc kiedy on prowadził, często takie wybierał i w sumie mnie do nich przekonał. Widoczki, krótkie przystanki w fajnych miejscach... Miło

Teraz jechałam sobie nad morze Amber One, a wróciłam bokami przez Kaszuby i Bory Tucholskie.
I muszę stwierdzić, że jednak powrót bardziej mi pasował. Czyli drogi lokalne. Choć szybsza podróż w drugą stronę też miała sens - dzięki temu zaczęłyśmy zwiedzać jeszcze tego samego dnia, nie minął praktycznie cały na drodze.
Tak więc najwyraźniej obie opcje mają swoje plusy - ale chyba summa summarum wolę boczne drogi, przynajmniej na ten moment. Bo może kiedyś znów mi się zmieni?