Dodaj do ulubionych

Szybko czy pięknie :)

09.07.21, 15:41
Jakie drogi wolicie?
Długo byłam zachwycona autostradami, oczywiście zachodnimi, a nasze... cóż... dobrze, że się pojawiły.
Jednak mój mąż zawsze wolał lokalne drogi, więc kiedy on prowadził, często takie wybierał i w sumie mnie do nich przekonał. Widoczki, krótkie przystanki w fajnych miejscach... Miło smile
Teraz jechałam sobie nad morze Amber One, a wróciłam bokami przez Kaszuby i Bory Tucholskie.
I muszę stwierdzić, że jednak powrót bardziej mi pasował. Czyli drogi lokalne. Choć szybsza podróż w drugą stronę też miała sens - dzięki temu zaczęłyśmy zwiedzać jeszcze tego samego dnia, nie minął praktycznie cały na drodze.
Tak więc najwyraźniej obie opcje mają swoje plusy - ale chyba summa summarum wolę boczne drogi, przynajmniej na ten moment. Bo może kiedyś znów mi się zmieni? smile
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 16:17
      Dużo jeździmy samochodami na wakacje ale nie zdarza abyśmy od domu do miejsca docelowego ciągle jechali autostradą wink W Polsce to niemożliwe. Z Kranjskiej Gory jak się wyruszy przez góry to pierwsze światła są dopiero w Polsce. Ale tam też początkowo jedzie się właściwie lokalnymi drogami.
      Boczne drogi są na pewno ciekawsze jak czas nas nie ogranicza.
    • reinadelafiesta Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 17:10
      Jak jadę daleko - wolę autostrady. Jeśli jadę gdzieś stosunkowo blisko, nie spieszy mi się wtedy wybieram drogi lokalne. Zależy też od pory roku: jednak zimą wolę odśnieżone, rozjeżdżone trasy niż zaspy i drzewa na poboczu.
    • solejrolia Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 17:18
      Ostatnio
      Nad morze pojechalismy autostradą.
      Powrót- po śniadaniu, właśnie przez Bory Tucholskie, co jezioro to przystanek wink przed nocą dotarliśmy do domu 😁 mieliśmy czas, to spędziliśmy go w drodze 🙃
    • nenia1 Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 17:58
      To zależy w jakim celu jadę, czasem celowo wybieramy widokowe drogi, właśnie po to by podziwiać ich urok i widoki, trochę takich dróg zwiedziłam, nie mam lęku wysokości, lubię jeździć serpentynami, wysiąść z auta, zrobić zdjęcia, czy pochodzić po okolicznych górach, po sporo takich dróg jest zlokalizowanych gdzieś w górach, piszę o drogach typu Grossglockner, Transalpina, słynna Droga Trolli, Śnieżna Droga, przełęcz Stelvio czy Furkapass. Przepiękne trasy widokowe gdzie i cały dzień można spędzić. Ale jak jadę z punktu A do punktu B zdecydowanie wolę autostrady, szybciej i bezpieczniej. Mocno to odczułam to jeżdżąc po Norwegii, która jest bardzo długa, rozciągnięta ma ma jednym z krajów o najmniejszej liczbie autostrad. I ciągłe ograniczenia prędkości. Nie jestem piratem, ale chcą dojechać gdzieś w Norwegii szybciej zapomnij o tym. Wcale się nie dziwię, że mają tam tak mało wypadków. Pomijając ogromną i proporcjonalną do zarobków wysokość mandatów, co też pewnie ma wpływ na zachowanie, tam się po prostu nie da szybciej jechać. Drogi często jednokierunkowe i kręte, często strome. Na szczęście poza miastami ruch nie jest na nich duży. Więc chcąc zwiedzać ten kraj samochodem musisz mieć przynajmniej z miesiąc jak nie więcej. Mój partner w trakcie drogi wymyślił nawet z frustracji taki sucharowy żarcik, że niby w radiu podali informację, o śmierci dwóch kierowców w Norwegii. Jadąc samochodem umarli z nudów. Choć w rzeczywistości piękne widoki na oknem nie pozwalają na śmierć z powodu zanudzenia smile
    • krwawy.lolo Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 21:42
      Jeszcze nie jechałem płatną autostradą w Polsce. Jeżdżę na trasie Kołbaskowo - Mianowice. Tam skręcam na drogę lokalną. Od niedawna jest dwupasmowa droga szybkiego ruchu od granicy do Koszalina. Jestem zachwycony. Wrzucasz tempomat na 130 i płyniesz. Wiem, pasażerowi może wydać się nudne, mnie na trasie o długości prawie 1200 km to balsam na duszę.
    • kobietazpolnocy Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 21:58
      Jesteś głównie pasażerem, prawda?
      Autostrady ogólnie wychodzą na plus: szybciej, łatwiej, bezpieczniej.

      Boczne drogi są fajne jak się ma mnóstwo czasu i nie jest się zmęczonym - te ciągłe hamowanie na ostrych zakrętach, ryzyko natknięcia się na traktor na wąskiej szosie, mijanie się samochodów na takowej, wyskakujący miejscowi na rowerze, dzieci, zwierzęta - to męczy kierowcę na dłuższą metę, choć na krótki okres może być fajne jako umysłowe odprężenie od monotonni autostrady.
    • segregatorwpaski Re: Szybko czy pięknie :) 09.07.21, 23:27
      Pięknie! O ile się tylko da, taka może i dłuższa podróż, ale z możliwością zobaczenia ciekawych miejsc, krajobrazów, zatrzymania się na chwilę przy czymś interesującym to ogromnie ważna dla naszej rodziny część wakacji.
    • szare_kolory Re: Szybko czy pięknie :) 10.07.21, 14:29
      Niestety, na polskich bocznych drogach pełno jest wiejskich rajdowców, którzy zawsze i wszędzie zdążą, często gęsto jeżdżą na podwójnym gazie i ścinają zakręty. Mieszkan na górzystym południu Polski i choć autostrady są jakie są, to wolę jeździć nimi. I jako kierowca i jako pasażer.
    • gulcia77 Re: Szybko czy pięknie :) 10.07.21, 14:41
      Najczęściej gdzieś się spieszę, więc szybko. Ale do rodziców jeżdżę lokalnymi drogami. Po pierwsze, kawałek A4 do Krakowa, to zdzierstwo. Po drugie, lubimy tak sobie lecieć na Olkusz, Skałę, Słomniki, Nowe Brzesko... Widoki przepiękne i ulubiona przetwórnia ryb po drodze. 🙂
    • pade Re: Szybko czy pięknie :) 10.07.21, 14:54
      Pięknie 🙂 z tym, że podróżowanie bocznymi trasami to dla mnie część urlopu.
      Jak jeździłam z rodzicami np. do Bułgarii to podróż w jedną stronę trwała tydzień.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka