Dodaj do ulubionych

Absurdalne sytuacje

20.10.21, 07:54
Znacie takie sytuację że gdyby to było w książce/ filmie stwierdziłybyście że autora wyobraźnia poniosła?
Obserwuj wątek
        • glanaber Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 08:44
          Przejedź się komunikacją i zobacz ludzi, którzy zamaskowani po oczy na siedzeniu obok swojego stawiają torbę, aby nikt nie usiadł koło nich, bo DYSTANS. A nad głową stoi im 100 osób.
          Przypomnę też o likwidacji ławek i krzeseł wszędzie - w poczekalniach dworcowych i w przychodniach, w korytarzach centrów handlowych, w szatniach basenowych (oczywiście w przerwach między zamknięciem ww. obiektów na głucho).
          Że nie wspomnę o zakazie przemieszczania się dalej niż 1 km od domu (Francja, Australia), licencji na korzystanie z wc w domu prywatnym dla tylko 1 gościa podczas świątecznego prywatnego garden party w grudniu i kontrola tegoż przy pomocy dronów (Belgia)czy o śmiercionośnych bombelkach, które same zdrowymi będąc perfidnie roznoszą zarazę na staruszków i nauczycieli (Polska).
          • mashcaron Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 08:56
            Pamiętam, że w Belgii było też coś z korzystaniem z toalety przez gości w prywatnych domach... Coś w stylu, że mogłeś przyjąć trzy osoby z twojej bańki ale tylko jedna mogła korzystać z toalety..
          • hiacynta.bukiet123 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 09:27
            glanaber napisała:

            > Przypomnę też o likwidacji ławek i krzeseł wszędzie - w poczekalniach dworcowyc
            > h i w przychodniach, w korytarzach centrów handlowych, w szatniach basenowych

            O tak, i ci ludzie siedzący obok siebie na podłodze, bo nie ma normalnej ławki. Albo jedzący wynosy w galerii handlowej siedząc na brzegu niewygodnej fontanny, bo stoliki oczywiście niedostępne.
        • marianna211272 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 09:38
          zeby daleko i dawno nie szukac we wloszech nie mozesz isc do pace bez green pass od 15 pazdziernika masz wybor albo green pass ( szczepionka ewentualny oxdrowienuec) albo robic test co 48 godz za swoje pieniadze .A jeszcze w fazie najwiekszego lockdown kiedy ulice byly puste ,plus tej calej sytuacji bo 50 km robilam w tempie blyskawicy,nie bylo dnia zeby policja mnie nie zatrzymala sprawdzajac wszystkie documenti.Wypytujac dokad jade(, moglam tylko do pracy),gdzie ta praca ,od ktorej zaczynam, o ktorej koncze itd .Mili byli nie powiem tez to pewnie przyjemnie dla nich nie bylo ale poniewaz po zadnej kontroli nic w lapie nie mialam, ze juz bylam skontrolowana jadac dalsze 45 km i przejezdzajac kolejne gminy ktoregos razu zatrzymali mnie kolejne 2 razy .Gmin do przejechania mam ze 30 bo to malutkie gorskie miejscowksci a wtedy moglismy poruszac sie i tylko z waznych powodow na terenie naszej gminy moja liczy 12 tys mieszkancow wiec albo w prawo albo w lewo bo po bokach otoczeni jestesmy gorami a pojscie w gory do waznych powodow nie zaliczano
    • viewiorka Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 08:17
      Koleżanka opowiadała mi kiedyś o swojej i męża rodzinie. Można by z tego telenowelę brazylijską nakręcić. Intrygi, rozwody, zdrady, zrzucanie pasierbicy że schodów. Ten z tym, tamta z tamtym, potem na odwrót. Moda na sukces może się schować
    • bulzemba Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 08:43
      Znajomy stwierdził że w jego rodzinie rozwód nigdy nie było, bo oni katolikami są, i rozpad jego małżeństwa to przez to że w rodzinie jego żony były już rozwody. No rodzinne to jest!

      Po czym wyszło że dwie jego kuzynki były w trakcie rozwód. I kuzyn ksiądz zrzucił sutannę (ponoć nie dla baby). Taka to katolicka rodzina.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 09:48
      Tak. Np. teraz osoba z rodziny ma jechać na drugi koniec Polski, na rozprawę sądową w sprawie gościa, którego nigdy w życiu na oczy nie widziała, nie zna go w ogóle, jego imię i nazwisko nic jej nie mówi. Na pismo do sądu, że gościa nie zna, nic o sprawie nie wie, mieszka daleko, ma pod opieką schorowanego ojca i czy by ewentualne przesłuchanie mogło się odbyć drogą online (zwłaszcza, że podobno mamy zabójczą pandemię) - sąd odpisał, że ma przyjechać i tyle "ze względu na rozległą wiedzę o sprawie"...

      Albo teścia odesłali spod gabinetu specjalisty, gdzie na termin czekał parę miesięcy, bo okazało się, że ów lekarz odszedł był na emeryturę.
      • komorka25 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 14:50
        Coś w tym stylu przeżyłam - zostałam powołana na świadka w procesie o ustalenie ojcostwa. Panią matkę widziałam przed rozprawą raz w życiu u znajomych na jakimś grillu, domniemanego ojca 2 razy.
        • totutotam.org Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 21:17
          >>zostałam powołana na świadka w procesie o ustalenie ojcostwa

          Jesteś znaną voyerystką? wink

          Mnie kiedyś wezwano do zeznawania na podobnie nieznany mi temat (sprawa domokrążców-akwizytorów), po jakichś 10 latach od zajścia tzn zakupu czegoś w drzwiach. Niczego nie pamiętałam, mgła kompletna, i za którymś razem kiedy odpowiedziałam "nie wiem, nie pamiętam" sama sobie się wydałam podejrzana!
      • rozaliaolaboga Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 08:34
        Mieszkam za granicą. Prawie rok temu do mojej mamy w Polsce przyszła policja, pytając o mnie. Mama o mało nie zeszła na zawał, potem ja - przez telefon. Sprawa karna, tak powiedział policjant.
        Okazało się, że chciał mi wreczyc wezwanie, ponieważ miałam nieszczęście zakupić bilet na tanie linie OLT na dzień przed ich bankructwem....jakieś 10 lat temu!
        Na szczęście pan policjant rozumiał, że nie rzucę pracy, żeby jechać do Polski, siedzieć na kwarantannie 2 tygodnie w Polsce a potem w uk, aby zeznac że tak, kupilam bilet i więcej o sprawie nie wiem.
    • kropkawkropke78 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 10:02
      Tak, znam jedną z życia mojej przyjaciółki. Jest tak nieprawdopodobna, że mam błogosławieństwo na opowiadanie jej w każdej sytuacji, bo i tak nikt nie uwierzy. Ja też bym nie wierzyła, gdyby nie to, że historię znam na raty.
      A zatem... moja przyjaciółka broniła się na pocz. września, a bilet do Stanów miała wykupiony na 12 września 2001 roku. Miała pracować jako operka. Oczywiście nie poleciała, rodzina prośbą, groźbą i wizjami nadciągającej nas Stany wojny wymusiła pozostanie w domu.
      Trochę na przekór rodzinie wyjechała do Niemiec jako opiekun starszej osoby. Nikt nie poparł jej wyboru - ja raczej współczułam, rodzina traktowała jak przegraną. No bo jak to, po prestiżowych studiach będzie myła stare Niemki.
      Faktycznie trafiła jak najgorzej - nie miała takiego obycia jak inne opiekunki i trafiła do leżącej Niemki na jakiejś głuchej wsi. Do najbliższego miasteczka kilka km pokonywała rowerem. Okazało się, że Niemka była wykładowcą na uczelni może i słaba, ale intelektualnie wciąż bardzo sprawna i koleżanka w ciągu 3 lat (urlop za porozumieniem firmy brała rzadko, nie mając dokąd w zasadzie wrócić, bo rodzina się sfoszyła) nieustannego przebywania ze sobą koleżanka perfekcyjnie opanowała język niemiecki. Nawet ma na to dokumentysmile
      Pani, chora terminalnie, niestety zmarła, ale już wcześniej koleżanka zaprzyjaźniła się z kuzynką podopiecznej, która prowadziła górski pensjonat. Po śmierci podopiecznej koleżanka pomagała w prowadzeniu pensjonatu, nawet został jej zapisany w spadku.
      I w tym pensjonacie poznała Amerykanina, który był z przyjaciółmi na wycieczce w Europie. Oczywiście chłopak zakochał się w niej bez pamięci i rzecz jasna z wzajemnością. Nalegał na wyjazd do Stanów i szybki ślub. Oczywiście znów rodzina zaprotestowała i nie tylko rodzina; ja też odradzałam pochopne kroki. Koleżanka jednak wyjechała, jest w szczęśliwym związku małżeńskim od kilkunastu lat, ma cudowne dzieci. Żeby było bardziej bajkowo pan okazał się zamożny, koleżanka też wykorzystuje znajomość języków obcych, szczególnie niemieckiego, za konkretne pieniądze.
      Nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi opowiedziałsmile
      • snakelilith Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 10:29
        Ale to przecież bajka z mchu i paproci. Nawet jak jest w niej cień prawdy, to mocno podkoloryzowana. Po trzech latach pobytu w danym kraju, to można znać perfekcyjnie język i bez kontaktu z wykładowcą uczelni. I co stało się z tym pensjonatem, wiesz ile takie coś jest warte? Bajką jest też, że ot tak, tylko prosta znajomość języka daje się wykorzystać do trzaskania wielkich pieniędzy. Jakaś stara ciotka ci to opowiadała, prawda? Starsze pokolenie myśli jeszcze czasem, że znajomość obcego języka otwiera złote wrota, a to tylko narzędzie komunikacji, nie robi człowieka mądrzejszym.
        • figa_z_makiem99 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:20
          Jesteś zgorzkniala i ograniczona, każdemu na forum dorabiasz ideologię, która ma się nijak do rzeczywistości. Nudzisz się? Zapewne poziom narcyzmu bardzo wysoki i niskie poczucie wartości. Bez odbioru.
        • kropkawkropke78 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:10
          Nie rozumiem? Jaka stara ciotka? Historia jest mojej osobistej przyjaciółki, z którą przesiedziałam 4 lata luceum w jednej ławce. I tak, wiem, ile "takie coś" kosztuje, ale żeby być nadal właśvicielem wcale nie trzeba prowadzić pensjonatu osobiście.
          • snakelilith Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:49
            Ha, ha, ha. Oczywiście. Właścicielka za dużą wodą, a rodzinny pensjonacik leci. A przestań. Nie piszę, że kłamiesz, a że ktoś ci bzdur naopowiadał. Już od tej nauki języka widać, że to zmyślona historia. Języka to można nauczyć się szybko. Ja po roku nauki w Niemczech poszłam na studia na niemieckim uniwersytecie. Ale jakie to niby papiery na ten język się ma?
            • alpepe Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 13:44
              A na przykład GDS, Großes Deutsches Sprachdiplom, może mieć. Od tylu lat nie uczę, że nie pamiętam za dobrze, ale zakładam, że wystarczy Mittelstufe, by móc studiować na niem. uniwersytecie.
            • spirit_of_africa Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 14:44
              Dziewczyna była opiekunka medyczna z zamieszkaniem czyli wiekszosc dni 24h/dobę spędzała ze staruszka, a w czasie wolnym na głuchej wsi raczej nie miała możliwości intensywnej nauki.Stad zajęło jej to 3 lata i to tylko dlatego, ze trafiła na odpowiednia podopieczną, bo jakby jej się trafił podopieczny z afazją albo mega demencją to by się raczej mało nauczyła. Co do zarządzania zza oceanu- znajomy moich rodziców ma 2 sanatoria. Mieszka w USA i przylatuje raz na jakiś czas a od doglądania biznesu ma managera/kierownika.
              • snakelilith Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 15:26
                Mnie w ogóle nie chodzi o to, czy nauczyła sią szybko, czy wolno, a o to że historię wymyślił ktoś, kto najwyraźniej nie ma pojęcia o nauce języka zagranicą. Trzy lata są wystarczające by poznać język na bardzo dobrym pziomie, przy odrobinie motywacji nawet znakomitym. Nie trzeba do tego jednak kontaktu z wykładowcą wyższej uczelni, wystarczyłoby więc do spójności historii, że starsza pani jest emerytowaną nauczycielką gimnazjum, księgową, albo sekretarką. Nawet gdyby była tylko gospodynią domową, to nauka języka też by się udała.
                Drugi punkt, to dziedziczenie. Bardzo trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś opiekunce medycznej przepisuje majątek w postaci pensjonatu wartego pewnie kilka milionów euro, bo tyle odpowiednio duża nieruchomość byłaby co najmniej warta. Gdzie reszta rodziny? Ktoś przecież tej pani załatwił ekonomiczną opiekunką z Europy Wschodniej, więc aż takich kokosów tym pensjonatem nie zbijali. Wydatki, opłaty, rachunki, koszty pracowników mogą zżerać masę przychodu. Poza tym, niespokrewnione osoby płacą przy dziedziczeniu w Niemczech co najmniej 30% podatku od wartości, na to trzeba mieć forsę, albo na nią zapracować. Przy tym jesteśmy przy punkcie trzecim.
                A ten mówi, że takie rodzinne pensjonaty na prownicji nie funkcjonują automatycznie. To full time job dla właściciela. Sama znam kilku ludzi z podobnymi biznesami i zawsze jest to pod premisą "pańskie oko konia tuczy". By pozwolić sobie na menagera/kierownika biznes musi być już bardzo duży, przynosić spore dochody i trzeba się na tym znać, by komuś zaufać i powierzyć mu prowadzenie ośrodka. Znowu do spójności historii należałby więc dodać, że panna opiekunka medyczna bez wykształcenia hotelarskiego czy innego zarządzania przed wyjazdem do księcia w USA (i dla spłacenie podatku) pensjonatu się pozbyła. Byłoby bardziej wiarygodnie.
                • lumeria Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 15:36
                  >Trzy lata są wystarczające by poznać język na bardzo dobrym pziomie, przy odrobinie motywacji nawet znakomitym. Nie trzeba do tego jednak kontaktu z wykładowcą wyższej uczelni,

                  Zauwaz, ze w opisie nie tylko chodzi o nauke jezyka, ale tez to, ze starsza pani, mimo, ze mieszkala na zabitej dechami wsi, to miała koneksje. Zapoznala dziewczyne z kims kto mial pensjonat, etc.
                • taje Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 15:40
                  No, mnie też przepisanie pensjonatu tez się wydaje mało prawdopodobne ale o to chyba chodzi w tym wątku, nie? O mało prawdopodobne sytuacje, gdzie mówisz, że autora poniosła wyobraźnia a jednak się zdarzają.
                  • mashcaron Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 15:44
                    Eh, ale ja przecież znam trochę podobną sytuację, właśnie sobie przypomniałam :p jednej dziewczynie w rodzinie chłopa dziadek którym się opiekowała jeszcze za życia przepisał dom i potem, miesięcy kilka później wziął i umarł. Dom widziałam, prawdziwy;p
                • pade Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 08:33
                  Mnie też trudno było uwierzyć, że starsze małżeństwo zapisało małżeństwu z Ukrainy połówkę bliźniaka w zamian za opiekę, ale to jest fakt. Widziałam dokumenty. Mieszkają trzy domy za moim. Połówka bliźniaka we Wrocku wraz z działką to ponad milion złotych, ten jest do remontu, ale i tak jest wart co najmniej 850 tys.
        • mgla_jedwabna Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 20:24
          Po trzech latach pobytu to często znajomość języka jest taka, że człowiek mówi płynnie, ale frazami w rodzaju "teście chcą wziąść na łykend małe...m..go...yyy małygo? Tak to się mówi?", za to pisze "trakt kruleski" i "zapytywuję o możność, żeby zrobić". Żeby znać język biegle, tzn. włącznie z praktycznym zastosowaniem reguł gramatycznych, bogatego słownictwa itp. trzeba rozmawiać z człowiekiem wykształconym i skłonnym do wytłumaczenia cudzoziemcowi niuansów językowych.
          • 71tosia Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 19:43
            To akurat zależy od zdolności, mam znajoma która zna kilkanascie jezykow i to dobrze. ma takie hobby ze uczy się języka kraju w którym mieszka lub języka osob z którymi bliżej współpracuje. Na przykład arabski opanowala perfekcyjnie w ok rok. Ma po prostu duża łatwość uczenia się jezykow.
    • januszekxxl Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 10:11
      Ze dwadzieścia lat temu byłem świadkiem jak starsza pani chciała kupić herbatę o nazwie tea.
      Ekspedientka jakaś niekumata chyba sama nie wiedziała co znaczy słowo tea i odpowiedziała że nie mają takiej herbaty.
      Pani powiedziała że poszuka w innych sklepach, bo gdzieś na pewno jest herbata tea.
    • taje Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 10:23
      Tak, niestety. Choćby historia ze sprzątaniem poremontowych mojego poprzedniego domu w Polsce 14 lat temu, kiedy w trakcie prac okazalo się, że wykonawca (polecany zresztą gorąco przez inną renomowaną firmę) byl niepijącym alkoholikiem, który wrócił do nałogu po 11 latach, akurat podczas mojego zlecenia. W domu urządził sobie libacje, rozbił płytę indukcyjną a szukać go trzeba bylo po melinach (dluga historia). Gdzie, przy okazji, okazalo się, że przebywa kilkuletnia córka kompana od picia, którą towarzystwo przypalało papierosami i nie dawało jej lekarstw (byla chora na padaczkę). Mój mąż zglosil to na policję, potem okazalo się, że dziewczynka była do tego molestowana seksualnie! Potem jeździł po sądach jako świadek. Ja trafiłam po tym wszystkim na patologię ciąży z przedwczesnymi skurczami. A gościu (ten wykonawca) do tego wszystkiego podszywał się pod Artura Hajdasza z Pudelsów - tzn twierdził, ze budowlanka to dodatkowa fucha, i ze jego nazwisko XY to tylko pseudonim. Faktycznie nawet wygladal podobnie, a potem gdzies czytalam wywiad z prawdziwym Hajdaszem, który mówił, że ma jakiegoś psychofana, który pod niego się podszywa. W ubieglym roku sprawdzalam z ciekawości i wygląda na to, że facet dalej dziala na rynku usług budowlanych w okolicach Warszawy…
    • bialeem Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:12
      W moim najbliższym otoczeniu się za młodu wydarzyła telenowela, a nawet kilka, ale jedna była najbardziej... telenowelasta. Brało w niej udział kilku ludzi i dwa albo trzy lokalizacje (miasta).
      Jest to tak poplątane, że muszę sobie schemat rozrysować.
      Pan A był parą z panią B. Pan A wyjechał na saksy na kilka miesięcy i pojechała za nim pani C. Pan A z panią C wrócili już sparowani. Pani B utrzymywała stosunki koleżeńskie z panem A i przy okazji poznała pana D. W innym mieście do którego się wcześniej przeprowadziła po rozstaniu z panem A. Jak się później okazało pan D sypiał z panią C jak tylko pani C bywała w tym kolejnym mieście (ciągle pozostając w związku z panem A). Żeby tego było mało... Pani B się sparowała z panem E. Zapoznała pana E panem D. Pan D miał długoletnią miłość niespełnioną w postaci F. Jak się spotkali we 4 BDEi F, to E i F strzelił piorun sycylijski. E zostawił B i po pół roku był zaślubiony z F.
      Jak o tym słuchałam, to stwierdziłam, że B powinna pisać scenariusze do seriali.
      • januszekxxl Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:23
        bialeem napisał:
        > Pan A był parą z panią B. Pan A wyjechał na saksy na kilka miesięcy i pojechała
        > za nim pani C. Pan A z panią C wrócili już sparowani. Pani B utrzymywała stosu
        > nki koleżeńskie z panem A i przy okazji poznała pana D. W innym mieście do któr
        > ego się wcześniej przeprowadziła po rozstaniu z panem A. Jak się później okazał
        > o pan D sypiał z panią C jak tylko pani C bywała w tym kolejnym mieście (ciągle
        > pozostając w związku z panem A). Żeby tego było mało... Pani B się sparowała z
        > panem E. Zapoznała pana E panem D. Pan D miał długoletnią miłość niespełnioną
        > w postaci F. Jak się spotkali we 4 BDEi F, to E i F strzelił piorun sycylijski.
        > E zostawił B i po pół roku był zaślubiony z F.

        To jest zbyt skomplikowane na moją głowę.
        Mózg mi się gotuje.
        • chlodne_dlonie Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 19:06
          januszekxxl napisał:

          > bialeem napisał:
          > > Pan A był parą z panią B. Pan A wyjechał na saksy na kilka miesięcy i poj
          > echała
          > > za nim pani C. Pan A z panią C wrócili już sparowani. Pani B utrzymywała
          > stosu
          > > nki koleżeńskie z panem A i przy okazji poznała pana D. W innym mieście d
          > o któr
          > > ego się wcześniej przeprowadziła po rozstaniu z panem A. Jak się później
          > okazał
          > > o pan D sypiał z panią C jak tylko pani C bywała w tym kolejnym mieście (
          > ciągle
          > > pozostając w związku z panem A). Żeby tego było mało... Pani B się sparo
          > wała z
          > > panem E. Zapoznała pana E panem D. Pan D miał długoletnią miłość niespeł
          > nioną
          > > w postaci F. Jak się spotkali we 4 BDEi F, to E i F strzelił piorun sycyl
          > ijski.
          > > E zostawił B i po pół roku był zaślubiony z F.
          >
          > To jest zbyt skomplikowane na moją głowę.
          > Mózg mi się gotuje.


          Ja też poproszę o rozrysowanie wink
        • irma223 Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 19:17
          A to akurat nieskomplikowane. Pani B miała po kolei panów A, D i E.
          Pan A oraz pan D zdradzali ją z panią C, zaś pan E rzucił ją dla pani F, która była dawną niespełnioną miłością pana A. Czyli każdy z panów potraktował panią B jak zapchajdziurę na tymczasem.
        • bialeem Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:51
          Mnie najbardziej fascynuje to, że ci ludzie się nijak nie znali (poza C i D ewidentnie). Kompletnie różne środowiska i miasta. Łączyła ich praktycznie tylko B. Rzecz się działa ponad dekadę temu. Z B do dziś mam kontakt. Niestety życie jej się uspokoiło. Szkoda, bo telenowela była przednia.
          • januszekxxl Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:58
            bialeem napisał:
            > Mnie najbardziej fascynuje to, że ci ludzie się nijak nie znali (poza C i D ewi
            > dentnie). Kompletnie różne środowiska i miasta. Łączyła ich praktycznie tylko B
            > . Rzecz się działa ponad dekadę temu. Z B do dziś mam kontakt. Niestety życie j
            > ej się uspokoiło.

            Ty jesteś to w stanie pojąć te powiązania swoim umysłem?
            Jednak baby są jakieś inne big_grin
          • swiezynka77 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 19:38
            bialeem
            > . Rzecz się działa ponad dekadę temu. Z B do dziś mam kontakt. Niestety życie j
            > ej się uspokoiło. Szkoda, bo telenowela była przednia.


            To chyba dobrze że się jej uspokoiło. z tej historii wynika że każdy facet ją rzucał dla innej albo zdradzał.
      • barbibarbi Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 00:19
        Proscizna, wszystko zrozumiałam😃
        Serio. Uważam, że pani B to ma strasznego pecha do chłopów i jest poszkodowana. Powinna poznać pana G i żyć długo i szczęśliwie. A tą F i tego E powinien szlag trafić, nie mówiąc o A i C, bo ta C to podstępna żmija 😜
        • bialeem Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 00:47
          Akurat wiem co się stało z C. B z A się znajomi do dziś (też nie wiem czemu) i A kilka lat później powtórzył cały cyrk odchodząc do jakiejś nowej. C ponoć była załamana. Dalej nie wiem co z C, ale nowa A okazała się być dwubiegunowa. Zadłużyła go po kokardkę i przeorała psychicznie tak, że wylądował na półrocznym zwolnieniu na depresję i przemyśliwał wyjazd do Australii.
          Jak ja z kolei rozmawiałam z D jakiś czas temu, to E i F może nie byli ideałem szczęścia ale mieli się dobrze. E jest wielkim dyrektorem na Europę centralną jednego z największych jednorożców, a F z gracją gra trofeum. Zdaje się, że mają jakieś potomstwo.
          B coś później jeszcze próbowała, ale facet był jakimś walniętym tyranem i chyba się poddała. Babka ewidentnie źle wybiera facetów.
    • asia.sthm Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 11:44
      Sytuacje tez, ale ostatnio grob mam rekordowo absurdalny:

      Założymy instalację elektryczną. Będzie tam mały odtwarzacz, na którym będą nagrane na skrzypcach najpopularniejsze piosenki Krzysztofa - powiedział.

      Ławki ustawione wokół grobu symbolizują widownię Krzysztofa Krawczyka. Jak powiedział Kosmala, "płyta nagrobkowa ułożona została w kształcie stopni estradowych". Wymyślono, że grób zostanie podświetlony, niczym wokalista podczas słynnych występów na scenie.


      Kosmala opowiada, że pod kostką poprowadzono przewód elektryczny, ponieważ na cmentarzu nie ma prądu. Zapewne za grobem ustawione zostanie niewielkie ogniwo fotowoltaiczne, a pod ławką znajdzie się reflektor.



      https://bi.im-g.pl/im/d0/6b/1a/z27704528IH,To-nie-koniec-zmian-na-grobie-Krzysztofa-Krawczyka.jpg

      Moj domentarz: Dobrze, ze nie na Wawelu!
    • daniela34 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:00
      Najbardziej "filmowa" sytuacja, z którą się spotkałam (jakbym oglądała film, to bym stwierdziła, że naciągane) to "wymiana żon"- Iksińska miała romans z Nowakiem, po czym Iksiński związał się z Nowakową. I o ile Nowak się z Iksińską rozstał, o tyle Nowakowa z Iksińskim tworzą zgodne stadło. W dodatku Iksińska urodziła dziecko Nowaka, które okazało się ciężko upośledzone. Serio, nie uwierzyłabym w taki scenariusz filmowy, stwierdziłabym, że autor chce na siłę pokazać, że "karma wraca".
    • lilia.z.doliny Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:03
      Zdarza sie.
      Jedna, opisywana juz tu przeze mnie. Kilkanascie lat temu wynajelam mieszkanie w blokowisku. Starszy mężczyzna z demencja trafil do ośrodka, a jego rodzina wynajela mieszkanie. dwa dni dsprzatalam uschle kwiaty, podrdzewiale gary, kwietniki. Pod koniec drugiego dnia przy śmietniku zagadnela mnie sasiadka. Czy wiem, ze P jakis czas temu podjal w banku cale odszkodowanie za sybir i inne choszxzednosci, bo dostal jazdy ze bank mu to zabierze i poutykal w domu. W kwiatach, czajnikach... Rodzina probowala wyciagnac info gdzie to jest ale stary nie puscil pary z geby. Sasiadce powiedzial jakos tak niewyraznie, w kazdym razie ona tak zrozumiala.
      Pieniedzy nigdy nie znaleziono.
      • daniela34 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:08
        O dobra, przypomniałaś mi: oszczędności całego życia trzymane w słoikach w piwnicy...no i niestety trafił się piwniczny złodziej-narkoman. Zanim go policja namierzyła, oszczędności życia w dużej części zniknęły.
      • lilia.z.doliny Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:12
        Druga historia jest o 40latce, dziewicy, czekajacej na , ,milosc. W tym czekaniu wyjechala na wakacje do kanady do przyjaciolki, a tam poznala milosc. Na tyle wielka, ze przezyla swoj pierwszy raz.. blyskawicznie podjeli decyzje ze dalej pojda razem przez zycie. Tylko ona teraz wroci do pl a pan zalatwi swoje sprawy i tez przyleci. G. Wrocila, odmieniona i zakochana. W blizniaczej ciazy. Numer tel pana ksiecia okazal sie fejkowy. Zdecydowala ze nikomu nic nie oowie a dzieci pojda do adopcji. I tak by sie stalo gdyby nie jej rodzina ktora cos zauwazyla i wyblagala zmiane , decyzji. Wszyscy sie zlozyli na wyprawke, ona urodzila chlopca i dziewczynke i cala rodzina wrocila do domu. Stracilam kontakt z nimi kiedy bliźniaki mialy rok, nie wiem co było dalej.
        • daniela34 Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:24
          W rodzinie rodziny mieliśmy podobna historię, tyle że nie Kanada a USA i książę okazał się nie tylko fejkowy (i żonaty przy okazji), ale i przemocowy. Tam z kolei dziewczyna próbowała się zabić. Dojechał do niej ktoś z rodziny i był z nią do końca ciąży. Wróciła do Polski z córką. Wyszła za mąż, ma też młodsze dzieci, facet adoptował córkę żony. Poukładało jej się bardzo, bardzo fajnie. Na szczęście.
      • ichi51e Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 19:20
        o to podobna historia była u mnie w rodzinie! Spadkobiercy zrywali podłogi i rąbali meble na kawałki. Ale w końcu znaleźli kasę i to było straszne bo bali się to mieszkanie sprzedać a meble naprawdę na zapałki poszatkowali.
      • 71tosia Re: Absurdalne sytuacje 21.10.21, 19:59
        Moja babcia trzymała oszczędności życia w pudelkach (to były lata 70te i w bankach nie trzymano powszechnie oszczędności). Do pudelek dostała się mysz i pocięła banknoty w drobne kawałeczki. Cała rodzina kilkanaście osob przez kilka dni dopasowywała i sklejala pracowicie te ścinki, cześć pieniędzy w ten sposób została uratowana i wymieniona w banku.
    • przepio Re: Absurdalne sytuacje 20.10.21, 12:15
      Tak, przeżyłam. Parę miesięcy temu w ciągu kilku minut posypał się mój świat. Najpierw nie wierzyłam, potem myslalam, że to sen. Tak samo reagowała każda osoba, która się dowiadywała. Każda, bez wyjątku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka