Dodaj do ulubionych

Decyzje outfitowe

31.10.21, 12:37
Inspirowane innym wątkiem. U mnie wygląda to tak, że rano schodzę na śniadanie, dobudzam się kawą i bardzo szybkim prysznicem, w zależności gdzie pies się ułoży albo odkurzacz mi zawadza, wchodzę do sypialni lub garderoby ( na lewo lub prawo o
od schodów) łapię któreś z własnych/ lub córek dżinsów, omiatam wzrokiem coś co wisi i czyste potem szukam skarpetek ( często nie od pary albo nie moje), potem w locie szukam kluczyków, a torba gdzie a kurcze jakiś banan, ok, już późno, buty, gdzie drugi do pary, ok, biorę inne bo są akurat dwa. Co dziwne zazwyczaj w tak dobranych ciuchach czuję się dobrze ładnie i pewnie. Ostatnio żuję w myślach żal, że nie wypada mi w spodniach od dresu do pracy chodzić, ale to chyba kwestia czasu bo już zaczęłam fantazje na temat że mówię klientowi że wyszłam rano na spacer wróciłam się przebrać i dom był zamknięty ( żeby dres usprawiedliwić). Wiec podziwiam te Wasze ciuchy... Przed covid chodziłam głównie w sukienkach ołówkowych czy innych takich, ale stwierdziłam że po co to komu. Syn mówi że skoro i tak jestem underdress w stosunku do wszystkich innych w pracy to teraz już mam większe pole manewru jako oficjalny freak i dres będzie ok. Nie powiem, podoba mi się...
A Wy kiedy decydujecie i ile, w co się ubierzecie?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 12:46
      Różnie, najczęściej rano, po kawie (przed kawą te decyzję by mnie przerastały), chyba, że mam jakiś specyficzny punkt w planie dnia, który wymaga nietypowego stroju, wtedy przygotowuję ubranie wieczorem. Wpadki się zdarzają (sukienka "do więźnia" albo delikatne botki na wizję z biegły), ale przynajmniej bywa zabawnie.
      • martishia7 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 15:16
        Na studiach pan od karnego zabrał nas na wycieczkę krajoznawczą do ZK Białołęka ( poczuwające doświadczenie, nie powiem). MIeliśmy koleżankę zawołaną gotkę. Myślałam, że się postarzeję na wejściu nim ją "odpikają" z całego metalu - poczynając od blachy w glanach, a na pieszczoszce na szyi kończąc...
      • annaboleyn Re: Decyzje outfitowe 04.11.21, 18:49
        daniela34 napisała:

        > Różnie, najczęściej rano, po kawie (przed kawą te decyzję by mnie przerastały)
        > , chyba, że mam jakiś specyficzny punkt w planie dnia, który wymaga nietypowego
        > stroju, wtedy przygotowuję ubranie wieczorem. Wpadki się zdarzają (sukienka "d
        > o więźnia" albo delikatne botki na wizję z biegły), ale przynajmniej bywa zabaw
        > nie.


        Oj. Czy sukienka do "więźnia" to tak źle, jak sobie wyobraziłam...?
      • picathartes Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 12:58
        > Wieczorem. Układam wszystko w łazience, leży w kolejności zakładania.

        Mam identycznie smile
        Ciuchy przygotowane idealnie pod pogodę, w kolejności zakładania.
        Zresztą wszystko jest przygotowane, plecak, torby spakowane na rowerze, butelka na wodę i termos czekają do napełnienia w kuchni, buty i kurtka ogarnięte łącznie z chusteczką higieniczną, pomadką ochronną i kluczami w kieszeni.

        Ale ja wychodzę do pracy bardzo wcześnie rano, wstaję 15-20 minut przed wyjściem z domu, więc nie mam czasu na potknięcia. Do pracy nie mogę się spóźnić, bo beze mnie praca nie ruszy big_grin
      • chlodne_dlonie Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 15:14
        primula.alpicola napisała:

        > Wieczorem. Układam wszystko w łazience, leży w kolejności zakładania.
        > Rano jestem nieprzytomna, nie ma mowy o podejmowaniu decyzji, szukaniu, dobiera
        > niu.


        Uaaaaa, no to szczerze podziwiam takie zorganizowanie, serio, s e r i o - ja rano, po kawie, dopiero sprawdzam temperaturę i wówczas udaję się do szafy wink
      • gaskama Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 18:08
        Mam identycznie. Niestety zadarza się, że wieczorem jestem optymistka, że wbije się w coś ciut bardziej eleganckiego. Rano często jestem w stanie wejsc tylko w jeansy, tshirt u sweter.
    • podaje_haslo_okon Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 12:54
      Normalnie, rano wstaje, myje się, jem śniadanie i idę się ubrać. W szafie na wierzchu mam rzeczy, które zasadniczo do siebie pasują, więc biorę to, na co mam ochotę i jazda. Jedyne co determinuje moje wybory, to jakie będzie następne pranie, jeśli jasne, to raczej zakładam jasne rzeczy itd
    • extereso Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 12:56
      Może będę robiła podobnie jak wreszcie zrobię porzeczek w szafach. Kusi mnie czasem żeby jak primula przygotować ale to by musiałoby być przed 18, potem na bank nie będzie mi się chciało a przed 18 to tyyyyle czasu do jutra
      • extereso Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 13:04
        Cóż, ja ad a.zapłaczę nieraz w tęsknocie za tzw drapowaniem przed imprezami i tym całym akademikiem a ad b. na razie jestem na etapie fantazji, że scenariuszami dokładnymi. Aż żal rezygnować 😁
    • lilia-anna Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 13:29
      Najbardziej pod tym względem lubię lato, bo po prostu sięgam po jedna z miliona sukienek, nakładam i wychodzę smile Mogę zdecydować w ostatniej chwili. Dlatego od kwietnia do października noszę wyłącznie kiecki (o ile tylko pogoda na to pozwala). W pozostałe pory roku juz tak wygodnie nie jest i wtedy albo szykuje ciuchy wieczorem, albo rano próbuje cos wybrać w ostatniej chwili przed wyjściem.
    • nuclearwinter Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 13:29
      Rano, jak wstanę i się wstępnie dobudzę i ogarnę. Wtedy też jestem w stanie zadecydować, czy czuję się w nastroju na sukienkę i na jaką? Czy spódnica? Dżinsy i bluza? Sweter? Jakie buty? Etc. Tego wieczorem nigdy nie można być pewnym big_grin
    • ms.piggy Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 13:32
      wieczorem, czasem zainspiruje sie jakimś zdjęciem, albo z własnych sfotografowanych zestawów wybieram, albo z głowy wybieram smile ale zawsze planuję

      rzadko kiedy, ale bywa, ze zgapiam coś zobaczonego na ulicy, np. wczoraj urzekł mnie zestaw: szare jeansy, biały obcisły sweter i oversizowy płaszcz, taki przed kolana, intensywnie purpurowy, miał pięknie odszyte klapy, kieszenie...nie moge przestac o tym mysleć, już przeszukałam cały internet...

      ogólnie planowanie ołtfitów sprawia mi dużo przyjemności
    • kaki11 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 15:22
      Różnie. Ja nie mam w garderobie na tyle porządku, aby wszystkie ubrania nadawały się do założenia, a rano (może bardziej wtedy kiedy chodzę do pracy niż kiedy siedzę w domu) za żadne skarby nie mam czasu na prasowanie, więc opcje są dwie. Pierwsza taka, że wieczorem/popołudniu prasuje sobie i mężowi ubrania na kolejny dzień i wtedy wiem co będę nosić - i dość często jest to tak, że robię to wtedy kiedy mąż mi powie że potrzebuje rzeczy X i ja trochę z rozpędu też dla siebie, bo dla samej siebie często nie pomyślę o jutrzejszym stroju. A druga podobna do Twojej czyli wchodzę rano do garderoby zabieram sukienkę lub jeansy i którąś z wyprasowanych gór, szukam do tego rajstop/skarpetek i dobieram pasującą bieliznę i tak wychodzę.
      Nie zastanawiam się zwykle nad strojem za długo- ubrania mam takie, że wszystkie pasują do kilku różnych rzeczy, więc jeśli ściągnę z wieszaka którąkolwiek koszule nie ma znaczenia, które spodnie akurat mam czyste, a jeśli chcę ubrać jakąś koszulkę, nie ma wielkiej różnicy z którym żakietem lub może kardiganem zestawie smile
    • shmu Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 15:24
      Wieczorem mam przygotowane wszystko w łazience, razem z bielizną (i ułożone w kolejności zakładania). Nie jestem pedantka, ale w obecnej chwili rano przerasta mnie decydowanie, szukanie i, co gorsze, nie znajdywanie tego, w co się mam ubrać. Lubię się stroić, więc nie patrzę tęsknię w stronę dresów, ale trochę tęsknię za fajnymi i nowymi ubraniami. Ciało zmieniło mi się po ciążach i stare rzeczy są albo za małe, albo wiszą, albo wyglądam niechlujnie (poza tym są już stare). Po za tym karmie jeszcze częściowo i może zajść potrzeba, że będę musiała w trakcie pracy odpompować mleko, więc muszę wybierać ciuchy pod tym kątem (do pokoju dla matki z dzieckiem czasem wchodzi koleś odprawiać swoje modlitwy, więc nie chce go...no nie wiem...gorszyć...zawstydzać...czy może zgoła co innego...
      • india-mia21 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 17:29
        "do pokoju dla matki z dzieckiem"
        Czy pracujesz w Polsce? Ja pracuję w dużym szpitalu i mogę sobie odciągnąć mleko ewentualnie w toalecie jeśli znajdę na to czas w trakcie pracy-stąd moje zazdrosne pytanie
        • shmu Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 19:40
          Nie, to nie w Polsce, ale powiem Ci, że mam trochę szczęścia pod tym względem. W innym oddziale naszej firmy nie było takiego pokoju, i z tego co słyszę od innych kobiet raczej tego typu udogodnień nie ma, albo są na zasadzie ,,pokoju do wszystkiego". My mamy pokój obok izolatki z kanapa, lodoweczka, stolikiem z krzesełkami, przedłużaczami itp. Co prawda czasem ktoś się źle czuje i idzie tam sobie polezec ale najczęściej to kobiety w ciąży. No i ten pobożny jeden, którego przeganialysmy. Żebyś bardzo nie zazdrościła to napiszę, ze urlop macierzyński w Szwajcarii to 16 tygodni a tacierzynski od tego roku to 2 tygodnie (bo do tej pory byly jeden czy dwa dni), więc choć moja firma daje mi miesiąc więcej, są kobiety wracające do pracy po 4 miesiącach po porodzie. Dla mnie w takim przypadku takie ,,udogodnienia" to powinien być standard.
      • sol_13 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 18:18
        shmu napisała:

        do
        > pokoju dla matki z dzieckiem czasem wchodzi koleś odprawiać swoje modlitwy, wię
        > c nie chce go...no nie wiem...gorszyć...zawstydzać...czy może zgoła co innego..
        > .
        Słucham?😆 pokój jest dla matki z dzieckiem, czyli dla Ciebie. Więc po prostu go wywal😆
    • alicia033 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 15:47
      extereso napisała:

      > A Wy kiedy decydujecie i ile, w co się ubierzecie?

      W międzyczasie. Ubiór na następny dzień najczęściej sam mi się pojawia w głowie, bez jakichś świadomych operacji myślowych. Ani nie stoję przed szafą myśląc, co na siebie włożyć ani nie wkładam tego, co mi pod rękę wpadnie.
    • damartyn Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 17:36
      Samo ubieranie włącznie z decyzją co, zajmuje mi pięć minut. Rzeczy mam posegregowane rodzajem i kolorami. Za to od wstania z łózka do wyjścia, potrzebuję półtorej godziny. Miałam setki podchodów do tego, żeby skrócić ten czas i ni chu, chu.
      Czekam , że na emeryturze będzie lepiej.
    • mashcaron Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 17:57
      W normalny dzień rano ubieram się w cokolwiek ( dżinsy i bluza, jegginsy i bluza + sneakersy i kurtka) i idę z psem odprowadzić dziecko do przedszkola.
      W nienormalny dzień ( które na szczęście zdarzają się rzadko) w który z jakiegoś powodu muszę się ubrać ładnie, przygotowuję ciuchy wieczorem, bo za zwyczaj muszę je wyprasować:p a nie będę sobie od rana dnia psuć prasowaniem:p
    • klaviatoorka1 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 18:07
      Każdego dnia tygodnia mam inne warunki pracy, różnie ogrzewane pomieszczenia ( od bardzo chłodnych do bardzo nasłonecznionych) często pracuję w salach sportowych, pracowniach artystycznych lub na świeżym powietrzu niezależnie od temperatury, dlatego outfity muszę mieć bardzo przemyślane, żeby się nie męczyć i nie denerwować.
      Dlatego dokładnie sprawdzam prognozy, dobieram ubrania żeby pasowały do siebie wielowarstwowo i dodatki, żeby pasowały do wybranych ubrań.
      Szykuję wszystko poprzedniego dnia, łącznie z wyposażeniem torebki, przygotowaniem termosu i śniadaniówek do napełnienia wczesnym rankiem. Zajmuje mi to max 15 min.
      Muszę tylko pamiętać, żeby włożyć to na siebie tuż przed wyjściem, bo kapka podkładu lub mokry psi nos niejednokrotnie zrujnowały moje plany.
    • segregatorwpaski Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 18:15
      Mam tzw lokaja i na nim wieczorem przygotowuję całość - od ciuchów po dodatki typu zegarek, torebka, biżuteria. Do przedpokoju z garderoby zanoszę buty do kompletu, odpowiedni płaszcz czy kurtkę. Nie ma rano siły i czasu na improwizację.
    • bergamotka77 Re: Decyzje outfitowe 31.10.21, 23:19
      Aż tak niechlujna to nie jestem. Chodzę w swoich ubraniach, często przygotowanych dzień wcześniej. Dziecko też ma przygotowanie ubranie do szkoły wieczorem dnia poprzedniego, spakowany plecak itp.Ale od obudzenia do wyjścia jeśli wychodzę nie mija więcej niż pół godziny.
      • annaboleyn Re: Decyzje outfitowe 04.11.21, 18:53
        bergamotka77 napisała:

        > Aż tak niechlujna to nie jestem. Chodzę w swoich ubraniach, często przygotowany
        > ch dzień wcześniej. Dziecko też ma przygotowanie ubranie do szkoły wieczorem d
        > nia poprzedniego, spakowany plecak itp.Ale od obudzenia do wyjścia jeśli wychod
        > zę nie mija więcej niż pół godziny.

        Sugerujesz, że gdybyś tylko chciała, to wbiłabyś się w ubranie któregoś ze swoich synów-nastolatków i nie robisz tego tylko z poczucia schludności?
        Hmmm.
        >
    • allijja Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 00:13
      >A Wy kiedy decydujecie i ile, w co się ubierzecie?

      wieczorem.
      Zawsze przygotowywalam ubrania wieczorem dnia poprzedniego. Potem takze dla dzieciakow. Wszystko elegancko leży na krześle/wisi na wieszaku. Albowiem wiem, ze rano, szczególnie wcześnie rano, jestem nieprzytomna - mam niskie cisnienie a kawy nie lubię i jestem "sową".
    • mayaalex Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 08:37
      Rano musze wstac wczesnie i odprowadzic dzieci na przystanek autobusu szkolnego - prawie przez caly rok jest wtedy ciemno albo przynajmniej szaro i nie ma prawie nikogo na ulicy wiec zakladam luzny dres na pizame, kurtke i jakiekolwiek buty (zima mam uggsy kupione specjalnie w tym celu). Potem wracam do domu i jesli ide zaraz do pracy to szybki prysznic, makijaz, kawa i sniadanie i biegne - wiec jakies ciuchy mam juz uszykowane. Jak mam czas i wychodze pozniej to jeszcze robie sobie drzemke i dopiero potem zaczynam dzien - wiec wtedy moge spokojnie grzebac w szafie i decydowac, co mi akurat podpasuje. Bardzo lubie sukienki bo nie musze wtedy kombinowac.
    • thank_you Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 09:37
      Zawsze, po prostu zawsze mam porządek w garderobie - mam posegregowane kolorami i kategoriami. Zanim odstawię buty na półkę, to je czyszczę. No i większość moich ubrań pasuje do reszty tych ubrań, więc właściwie mogę wyciągnąć pierwszą lepszą koszulę, sukienkę, spodnie, sweter, marynarkę, płaszcz - i jest ok. Jeśli chcę, aby było bardzo ok, to po prostu kombinuję, gdy biorę prysznic. W sumie nigdy nie wiem, czy będę miała ochotę na makijaż lub bardziej profesjonalny look, u mnie jest to niezależne od tego, co mam zaplanowane w ciągu dnia. I tak jak Ty coraz częściej występuję po prostu w spodniach dresowych. wink
      Moja odpowiedź brzmi - zawsze pełna improwizacja, rano. smile

      No i wożę buty oraz ubrania w aucie, na wypadek "W". wink Mam też w biurze jakieś żelazne zestawy.
        • thank_you Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 13:29
          Od kiedy wyprowadziłam się z rodzinnego domu i z każdym tygodniem przybywało mi garderoby zauważyłam, że coraz trudniej jest mi się ubierać w coś, co mnie zadowala i że ogarnia oraz ogranicza mnie wszędobylski chaos. Sukcesywnie wprowadzałam zmiany i dzisiaj jestem na takim etapie, że byłabym chora, gdybym powiesiła w nieodpowiednim miejscu sukienkę lub bluzkę. Utrzymanie porządku znacznie ogranicza czas poświęcony na przygotowanie stroju i pozwala zapanować nad tymi ubraniami. Można by rzec, że robię to wręcz z lenistwa. wink Każda rzecz w moim domu ma swoje miejsce, nie muszę niczego szukać; w szufladach wprowadzona jest segregacja. Nie ma u mnie opcji wrzucania wszystkiego jak leci - baterie do baterii, klucze do kluczy, okulary do okularów, długopisy do długopisów. wink

          Naprawdę wystarczy trzymać się schematu i nie odpuszczać sobie, a potem wchodzi to w nawyk. Jeśli mi weszło, to zapewniam cię, że każdemu wejdzie. Tam gdzie mogę sobie ułatwić - choć w teorii brzmi to jak utrudnianie sobie - to to robię.
        • thank_you Re: Decyzje outfitowe 02.11.21, 13:16
          @bergamotka77 dzięki, ale to nie dla mnie, nie mam lekkiego pióra, wręcz przeciwnie. big_grin Robię dobre i ładne zdjęcia, gdy syn był mały i nie było jeszcze blogów parentingowych, to nawet rozważałam założenie, ale myśl o tym, że miałabym pozbawić prywatności siebie i swoje dziecko odwiodła mnie od tego pomysłu. Młody był świetnie ubrany od małego. smile))


    • kaska_800 Re: Decyzje outfitowe 01.11.21, 13:52
      Najczęściej szykuje ciuchy dzień wcześniej. Synów też tego nauczyłam.. żeby nie na ostania chwilę i na hop siup, tylko wcześniej. Żeby zobaczyć czy nie trzeba prasować itp. Dlatego też właśnie o to jestem na bieżąco z pogoda, żeby wiedzieć czego się mogę spodziewać.
      Chyba, że czasem zapowiadali inaczej, a było inaczej - no to wtedy siła rzeczy przed wyjściem
      Ale tak to dzień przed

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka