lodzermenschka 18.11.21, 00:36 Im jestem starsza, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że nie chce mieć niepotrzebnych dramatów lub wyczerpujących konfliktów, po prostu chce mieć miejsce, w którym można poczuć spokój lub ludzi, którzy go generują. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bi_scotti Re: Im starsza jestem 18.11.21, 01:41 I co? Chadzasz na Powazki w jakichs sentimental oparach "spokoju"? Przyznam, ze im jestem starsza tym bardziej boje sie miejsc i ludzi, ktorzy tylko peace & quiet No, no, no - jak dla mnie to tylko life i do tego z przytupem! Wieczny odpoczynek i tak sie zdarzy, either I want it, or not, eh Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
lodzermenschka Re: Im starsza jestem 18.11.21, 01:49 Twoja wypowiedź mnie zmęczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Im starsza jestem 18.11.21, 02:00 lodzermenschka napisała: > Twoja wypowiedź mnie zmęczyła. > Take it easy. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Im starsza jestem 18.11.21, 06:27 A co dla dla ciebie oznacza przytup, że tak zapytam niedyskretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Im starsza jestem 18.11.21, 08:15 bi_scotti napisała: > Wieczny odpoczynek i tak sie zdarzy Z tym że nie będziesz tego świadoma, więc odpoczywać raczej nie będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Im starsza jestem 18.11.21, 02:18 Najspokojniejsze miejsce leży na Antarktydzie, na płaskowyżu określanym jako Ridge A, oddalonym o 3200 kilometrów od wybrzeża. Temperatura spada tam do minus 70 stopni.Parę osób z pozytywnymi myślami ,ogrzały by to . Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Im starsza jestem 18.11.21, 07:54 Zapomniałam odpisać: doskonale to rozumiem, bo też o tym marzę. I jestem przekonana, że nie jesteśmy w tym pragnieniu odosobnione. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Im starsza jestem 18.11.21, 08:23 O tak, doskonale Cię rozumiem. Ostatnio najważniejsze w moim życiu jest to, by minimalizować napięcia. Zdecydowanie ograniczyłam też kontakty z ludźmi, którzy mnie męczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
juzjesien Re: Im starsza jestem 18.11.21, 08:33 Ja się dołączam. Tez ograniczyłam kontakty z meczybulami. I tez potrzebuje spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
juzjesien Re: Im starsza jestem 18.11.21, 08:32 Mam tak samo. A wcale jakas stara nie jestem. Jednak nie dla mnie kłótnie, dramaty. Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:02 Są ludzie to i są konflikty. Wolę ludzi, którzy ze mną wybuchną i oczyszczą atmosferę niż takich niby spokojnych, ale mających ukryte pretensje i niosących je latami. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:42 No ale ci z ukrytymi pretensjami, choćby i najspokojniejsi, źródłem spokoju nie są w ogóle. Nam chodzi o tych pogodnie tudzież życzliwie usposobionych. Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:55 mogą uchodzić za źródło spokoju, może się wydawać, że jest ok a oni tego nie okażą, taki niby długotrwały spokój jest męczący, niby poprawnie a jednak nie, eee tam wolę nerwusków i to fajne uczucie po konflikcie, że sobie wszystko mówimy Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:48 Spokój kojarzy mi się trochę z brakiem bodźców. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:51 ludzikmichelin4245 napisał(a): > Spokój kojarzy mi się trochę z brakiem bodźców. czyli powinnaś unikać takich ludzi jak OP-ka, a ona vice-versa Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 10:27 Być może, przy czym to raczej nie kwestia umiłowania dramy, co raczej kwestia tego, że na hasło "lubię spokój" widzę weekend na działeczce ROD. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 10:33 Tzn nie twierdzę, że to upodobania autorki. Wydaje mi się po prostu, że istnieje zależność między brakiem stresu a brakiem bodźców. Chyba u każdej osoby to optimum przebiega gdzie indziej, zależnie od temperamentu i wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 10:49 działka czy łowienie ryb, to jest sprawa w ogóle na innej osi w tym układzie równie dobrze może to robić osoba konfliktowa autorka pisze o tym że nie potrzebuje dram i ludzi z którymi one się wiążą - i to jest clou - relacje z ludźmi, niepotrzebne pakowanie się w beznadziejne klimaty, i to co nawet w tym wątku się pojawiło - podejrzenie, że kiedy nie ma konfliktów itp - to nie ma szczerości (wtf ?!) na tym chyba polega dojrzałość, że jeżeli dochodzisz do wniosku że np. twoja matka jest konfliktowa, zaborcza, narcystyczna, itp - to możesz dojść do wniosku że nie potrzebujesz jej w dużych dawkach matka jako przykład relacji od której trudno się wymiksować do zera Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 11:15 Tak, masz rację, jakoś automatycznie ten mityczny "święty spokój" skojarzył mi się z jakiegoś rodzaju ogólnożyciowym niskim temperamentem, podobnie chyba jak biscotti piętro wyżej. Co do tego, że należy unikać toksyków - chyba większość ludzi się zgodzi. Jednocześnie - przynajmniej tak uczy mnie mój psychoterapeuta - konflikt jest nieodłączną częścią relacji. Wydaje mi się, że toksyna tkwi nie w samym istnieniu konfliktów, a w sposobie ich rozładowywania. Ja np. mam metodę symbolicznego "odstrzeliwania" ludzi, których uważam za toksycznych, trudnych, którzy mnie męczą - mocno w duchu posta autorki. Tylko to ma swoją cenę - w moim przypadku taką, że od jakichś sześciu lat nie rozmawiałam i nie widziałam się z częścią rodzeństwa. Pytanie gdzie przebiega zdrowa granica. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 11:40 ludzikmichelin4245 napisał(a): > Tylko to ma swoją cenę - w moim przypadku ta > ką, że od jakichś sześciu lat nie rozmawiałam i nie widziałam się z częścią rod > zeństwa. Pytanie gdzie przebiega zdrowa granica. ty się nie odzywasz do nich bo uważasz ich maniery za toksyczne, a może oni podobnie czują ale to może być najzdrowsze rozwiązanie - to nie jest wiek dziecięcy czy nastoletni - pokłóciło się rodzenstwo i jakoś trzeba znaleźć drogę żeby się pogodzić ile ja się nasłuchałem o tym jak rodzeństwo robiło się wzajemnie w konia przy podziale spadków, pożyczali pieniądze i nie oddawali itd - w wieku dojrzałym ta relacja staje się bardziej jak ze znajomymi, nie ma co na siłę sklejać, poświęcać się, tylko ze względu na wspólne 20 lat kiedyś tam czy żeby zadowolić "mamunię" Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 11:56 heniek.8 napisał: > ty się nie odzywasz do nich bo uważasz ich maniery za toksyczne, a może oni pod > obnie czują Możliwe, przy czym obstawiam raczej po prostu wariant zaniku relacji. Gdybym się dowiedziała, że przydarzyło im się coś złego, to pewnie byłoby to dla mnie smutne (analogicznie jak smutne jest usłyszeć, że coś przykrego zdarzyło się np. przelotnie nam znanej osobie z firmy), ale nie mam potrzeby zasięgać informacji co u nich i nie myślę o tym zanadto. Myślę, że działa to w obydwie strony. > ale to może być najzdrowsze rozwiązanie - to nie jest wiek dziecięcy czy nastol > etni - pokłóciło się rodzenstwo i jakoś trzeba znaleźć drogę żeby się pogodzić To chyba dotyczy każdej relacji w dorosłym życiu - chyba żadna nie jest realnie niezbędna? Być może z wyłączeniem zobowiązań rodzica wobec nieletniego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Im starsza jestem 18.11.21, 09:50 chyba każdy tak ma, pytanie jaki jest "poziom bazowy" do takich refleksji może opowiedz coś z młodszych lat - jakich klimatów szukałaś (mniej czy bardziej świadomie) przed czym byś teraz z góry przestrzegała? Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Im starsza jestem 18.11.21, 10:57 Któryś z nieba jest, a mocen Ból uciszać i cierpienie, Tego zaś, co się szamoce, Dwakroć zlewasz orzeźwieniem, Otom ci już syty znoju, Nie chcę mąk i uciech nie chcę; Któryś z nieba jest, Pokoju, Zejdź łagodnie w moje serce. Goethe, Pieśń wędrowca Odpowiedz Link Zgłoś