Chciałam niniejszym serdecznie podziękować wszystkim którzy mi radzili jak je zrobić. Zrobiłam dzisiaj ciasto z dwoma żółtkami i mielonymi migdałami i chyba trafiłam w punkt. Ciasteczka mimo zawartości żółtek są białe w środku, kruche i rozpływające się w ustach, tak jak zapamiętałam z dzieciństwa. Na przyszłość będę jeszcze kombinować z czasem i temperaturą (wyższa półka w piekarniku) pieczenia, oraz grubością mielenia migdałów, bo nie są idealne, ale to je to! Takie robiła moja babcia. Będę miała co podarować moim wnuczkom.
Czekają już na Święta zapakowane do pudeł