Dodaj do ulubionych

Choroba: otyłość

24.02.22, 19:23
Dojrzałam do tego, aby coś ze sobą zrobić. Coś jest nie tak... Zawsze byłam "gruba" - trzymałam wagę 75 kg / 165 cm. Teraz w ciągu paru miesięcy dobiłam do 90 kg. Nie objadam się, jem raczej zdrowo. W moim domu rodzinnym jadło się raczej chudo, więc i ja raczej sięgam po chudy twaróg niż żółty ser; po parówki sojowe z wody, a nie smażoną kiełbasę. Właściwie niczego nie smażę. Nie dolewam śmietanki do kawy. Moje grzechy to czasem 2 kostki czekolady bez cukru i czasem w weekend cola zero. Piję wodę, zieloną herbatę... Nie wiem dlaczego tyję... Próbowałam postu 16/8, ale po prostu mnie skręca z głodu, mam mdłości i dostaję migreny, no i potem 2 dni wyjęte z życia uncertain
Czy jest tu ktoś, komu lekarz przepisał jakieś leki na otyłość? Moja waga cały czas idzie w górę, jestem na skraju załamania.
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:28
      Zdrowi ludzie nie tyją na takiej diecie, no chyba, że tych parówek zjadasz wagon.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:31
        Mam niedoczynność tarczycy, ale od lat biorę tę samą dawkę leków i mam dobre wyniki. Ginekologicznie wszystko w porządku, hormonów nie biorę i nigdy nie brałam... Genetycznie obciążona jestem... fatalnie... cukrzyca, miażdżyca, nadciśnienie, nerki...
    • berdebul Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:33
      Zapisuj wszystko co zjadasz i pijesz przez tydzień. I ile się ruszasz. Z tym idź do lekarza.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:40
        Mam takie zapiski. Wychodzi ok. 1600-1800 kalorii dziennie. Ruch co drugi dzień. Rower stacjonarny pół godziny albo jakieś ćwiczenia z Youtube. Jak jest ładna pogoda to szybki spacer. Latem dłuższe wypady na rower.
        • bistian Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:53
          annamartyna88 napisała:

          > Mam takie zapiski. Wychodzi ok. 1600-1800 kalorii dziennie. Ruch co drugi dzień
          > . Rower stacjonarny pół godziny albo jakieś ćwiczenia z Youtube. Jak jest ładna
          > pogoda to szybki spacer. Latem dłuższe wypady na rower.

          Jakoś mało tych kalorii. Albo źle liczysz i nie liczysz wszystkiego, albo źle jesz, to znaczy np. jeden duży posiłek przed spaniem, a przedtem mało, ale ogólnie jesz za mało?
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:00
            Pierwszy posiłek jem w zależności od tego w jakim "stanie" obudzę się rano. Czasem od razu skręca mnie z głodu, mam mdłości i czuję, że jak zaraz nie zjem, to, przepraszam, zwymiotuję. Więc jem od razu. A czasem budzę się pełna. Wtedy rano piję tylko kawę (bez cukru, bez mleka, zwykła czarna) a jem o 11.
            • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:16
              Jeżeli jest tak jak piszesz to znaczy, że NIE jesteś zdrowa. To wymaga diagnostyki.
            • berdebul Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:33
              To jest dzwonek alarmowy. Idź do lekarza, zrób diagnostykę, w tym krzywą cukrową. Coś jest mocno nie tak.
            • m_incubo Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:46
              I zawsze tak było? Że rano raz budzisz się mdlejąca z głodu (dlaczego?), a raz pełna i jesz pierwszy posiłek w południe? Nie zastanowiło cię to nigdy?
            • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:53
              annamartyna88 napisała:

              > Pierwszy posiłek jem w zależności od tego w jakim "stanie" obudzę się rano. Cza
              > sem od razu skręca mnie z głodu, mam mdłości i czuję, że jak zaraz nie zjem, to
              > , przepraszam, zwymiotuję. Więc jem od razu. A czasem budzę się pełna. Wtedy ra
              > no piję tylko kawę (bez cukru, bez mleka, zwykła czarna) a jem o 11.


              Ja tez tak miałam a im więcej węgli zjadłam wieczorem tym rano było gorzej. Czułam się pełna ale mdłości zawrotu głowy trzęsące się ręce.
              Od roku odkąd przeszłam na keto ,nie mam takich objawów , nawet po tłuszczu nie mam mdłości.
              Wszystkiego rodzaju żywość 0% to najgorsza rzecz jaka można wrzucić do swojego organizmu.
              Nikt nie każe jeść od razu pełnotłustych ociekających tłuszczem potraw /produktów , ale normalne jak najbardziej naturalne. I zdrowe tłuszcze oliwa z oliwek avocado. Zacząć od malutkich porcji.
              A odbijać się będzie bo żołądek nieprzyzwyczajony.
              Ale z czasem i to by się poprawiło.
              Poczytaj książkę jesteśmy tym co jemy.
              Tam kobieta pisze ze często ludzie właśnie jak zaczynaja się zdrowo odżywiać to mają sensacje żołądkowe, bo organizm nie przyzwyczajony choćby do surowych warzyw. Ja tez kiedyś myślałam ze mój żołądek nie trawi surowej papryki a teraz cud mogę zjeść cała jak jabłko i mój żołądek nie ma z tym problemu. Tez nie napycham się golonką kiełbasami boczkiem. A raczej jajko/ser avocado warzywa. (Szpinak, papryka, ogórek lekko skropione olejem lnianym) trochę orzechów , 1 włoski czy pekan.


              Uważam ze powinnaś iść do psychologa , bo twój problem z jedzeniem nie jest tylko fizyczny.
              TOWJA obsesja na punkcie tłuszczów jest niezdrowa.
        • triismegistos Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:01
          Nie bardzo chce w wierzyć w to poniżej 1800 kcal dziennie. Albo niedomierzasz tłuszcz czy tam cukier, albo nie wliczasz napojów. Wysoko energetyczne produkty trzeba ważyć, bo można z nimi strasznie popłynąć.
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:06
            Nie używam cukru. Ze słodzików mam jakiś stary erytrol (?), słodziłam nim kiedyś kawę, ale miałam wzdęcia, więc już go nie używam. Ktoś mi zasugerował, że jem za mało tłuszczów, bo generalnie np. olejów w ogóle nie używam. Po prostu nie smakują mi takie tłuste potrawy, od razu mi się odbija uncertain Nie wyobrażam sobie nawet zjedzenia czegoś nasączonego tłuszczem, np. placków ziemniaczanych. Jem raczej tylko gotowane potrawy.
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:08
            A z napojów to woda, woda, woda. Zwykła niegazowana mineralna. Bez żadnych dodatków smakowych. Do tego herbata zielona (zwykła, bez dodatków). Czasem mam ochotę na herbatę czerwoną lub czarną - też bez dodatków. W weekend bywa, że kupię colę zero.
            Żadnych soków, słodzonych napojów nie piję, bo po prostu mi nie smakują. Tak samo owocowe herbaty, ble.
        • ykke Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:33
          annamartyna88 napisała:

          > Mam takie zapiski. Wychodzi ok. 1600-1800 kalorii dziennie. Ruch co drugi dzień
          > . Rower stacjonarny pół godziny albo jakieś ćwiczenia z Youtube. Jak jest ładna
          > pogoda to szybki spacer. Latem dłuższe wypady na rower.

          Spacer- raczej marsz codziennie. Pogoda nie Może o tym decydować. Musisz się rozruszać, ożywić ciało, pobudzić limfę. To kluczowe. Codziennie szybki.marsz 30 minut chociaż- kazdy może .
        • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:46
          annamartyna88 napisała:

          > Mam takie zapiski. Wychodzi ok. 1600-1800 kalorii dziennie. Ruch co drugi dzień
          > . Rower stacjonarny pół godziny albo jakieś ćwiczenia z Youtube. Jak jest ładna
          > pogoda to szybki spacer. Latem dłuższe wypady na rower.


          Ważysz czy na oko?
          Ponoć zjadamy na oko około 400 kalorii więcej.
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:09
            Ważę.
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:27
            3-mamuska napisała:

            > annamartyna88 napisała:
            >
            > > Mam takie zapiski. Wychodzi ok. 1600-1800 kalorii dziennie. Ruch co drugi
            > dzień
            > > . Rower stacjonarny pół godziny albo jakieś ćwiczenia z Youtube. Jak jest
            > ładna
            > > pogoda to szybki spacer. Latem dłuższe wypady na rower.
            >
            >
            > Ważysz czy na oko?
            > Ponoć zjadamy na oko około 400 kalorii więcej.
            >
            Zalezy, mi wyszlo 200 wiecej niz szacowalam bez spisywania.
        • nena20 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 22:07
          Nie chcę być niemiła, tyje się od nadwyżki energetycznej. Przy diecie 1600-1800 kcal nie ma możliwości utyć 20 kg.
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:30
            nena20 napisała:

            > Nie chcę być niemiła, tyje się od nadwyżki energetycznej. Przy diecie 1600-180
            > 0 kcal nie ma możliwości utyć 20 kg.
            Ależ przecież tyje sie takze od zle zbilansowanej diety (jezeli jest ryzyko insulinoopornosci, kobitka je wafelki ryzowe z owocami - toż to najlepsza z najlepszych droga do turbozapasienia sie przy IO). Poczytaj o makroskladnikach itp, co z czym łączyć.
      • znowu.to.samo Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:10
        berdebul napisała:

        > Zapisuj wszystko co zjadasz i pijesz przez tydzień. I ile się ruszasz. Z tym id
        > ź do lekarza.

        Sam cukier w kawie, herbacie i napojach jak zaumujesz dziennie to sporo kalorii ci wyjdzie, nawet kilkaset
        • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:21
          Nie słodzę... Nie piję słodkich napojów.
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:31
            annamartyna88 napisała:

            > Nie słodzę... Nie piję słodkich napojów.
            Mleko do kawy, na pewno żadne i nigdy? Bo w IO to gwozdz do trumny.
      • ykke Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:31
        berdebul napisała:

        > Zapisuj wszystko co zjadasz i pijesz przez tydzień. I ile się ruszasz. Z tym id
        > ź do lekarza.

        Raczej do dietetyka, najlepiej klinicznego. Lekarz g.... wie o odżywianiu.
        • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:36
          Po pierwsze byłabym ostrożna w tak radykalnych sądach a po drugie tu jest ewidentny problem zdrowotny. Jesli się go wykluczy ( w co wątpię) mozna iść do dietetyka, ale dietetyk dobiera dietę a nie diagnozuje i leczy.
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:32
            Dobiera diete pod schorzenie pacjenta.
            • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:18
              Tylko najpierw musi wiedzieć na co chory jest pacjent a to lezy w gestii lekarza.
    • magdallenac Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:37
      Spróbuj dokładnie spisać co jadłaś i piłaś przez cały dzień.
    • triismegistos Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:42
      Ściągnij aplikację do liczenia kalorii i sumiennie wpisuj co jesz i pijesz, szybko zorientujesz się na czym tyjesz.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 19:57
        Robiłam tak przez kilka tygodni. Wychodziło średnio 1700 kalorii na dzień. Czasem 1600, czasem 1800. Nie mam gdzie "oszukiwać", bo jem same takie rzeczy, gdzie nie ma co zaniżyć. Np. z chleba jem tylko pieczywo chrupkie, gdzie każda kromka ma swoją wagę. Nie lubię żadnych sosów itp. więc też nie ma możliwości, żebym zjadła jakiś tłusty sos i zaniżyła kalorie... Obiad typu: x gramów kaszy jaglanej + x gramów gotowanej soczewicy + 2 ogórki kiszone. No nie ma gdzie "oszukać"... Kolacja typu: x gramów sera chudego twaróg + 3 kromki pieczywa chrupkiego + pomidor + 3 rzodkiewki.
        • daszka_staszka Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:07
          Zrób Badanie w kierunku insulinoopornosci i idz do dietetyka klinicznego, po studiach Anię po kursie internetowym
        • migafka357 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:10
          Jest jeszcze możliwość, że nie ważysz tego, co jesz i w rzeczywistości to nie jest x kaszy jaglanej, tylko 2x. Ale tak czy siak po prostu idź do lekarza, nie ma na co czekać.
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:22
            Ważę na wadze kuchennej.
            • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 19:59
              annamartyna88 napisała:

              > Ważę na wadze kuchennej.
              Gotowana jest sporo ciezsza, wiekszosc gotowych diet nic nie wspomina o sypkiej , a o juz przyrzadzonej.
        • zurekgirl Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:13
          Jesli masz niedoczynnosc tarczycy lub popularna ostatnio insulinoopornosc, to parowkami sojowymi i pieczywem chrupkim oraz brakiem tluszczy strzelasz sobie w kolano. Najpierw sie zdiagnozuj, a potem idz do dietetyka. Jesli to 1600 kcal masz glownie z weglowodanow, a do tego ssie cie z glodu i jesz nieregularnie (raz sama kawa, raz sniadanie rano bo ci slabo), to chyba czas na zmiane nawykow.
    • megwhite25 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:09
      Mi lekarz przepisał , BMI 30 , I stopień otyłości. Lek działa , bardzo duży spadek apetytu. 168 /85.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:25
        A co przepisał? Ja już nie mam siły...
        • zuzanna_a Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:27
          Wlasnie, co ci przepisal?
          Mam bliska osobe z takim problemem.
        • megwhite25 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:53
          Saxenda , trzeba codziennie robić zastrzyki. Wcześniej miałam zlecone badania krwi.
        • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:35
          annamartyna88 napisała:

          > A co przepisał? Ja już nie mam siły...
          Te cudowne zastrzyki po kilkaset zl kazdy to trzeba robic sobie do konca życia. plus oczywiscie zmiana diety - w przeciwnym wypadku uszczuplisz sobie wylacznie stan konta, a nir sylwetke.
      • kiddy Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:37
        Też biorę, apetyt mały, wiele rzeczy mi nie smakuje. 5 kg w 2 lata 😉
        • iberka Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:19
          5kg w 2 lata i codziennie zastrzyki? Absurd
          • megwhite25 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:41
            To nie ja pisałam. U mnie jak w miesiąc nie stracę 4 kilo to inne leczenie i rezygnacja z leku.
          • kiddy Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:42
            Nie, zastrzyki robię raz w tygodniu. Musiałam dojść do dawki, która zaczęła na mnie działać. Wcześniej tyłam z powietrza, metformina zatrzymała tycie, ale nie pomagała w spadku wagi. Dulaglutyd pomaga mi schudnąć i zbija insulinę, bardzo mi się poprawiła jakość życia.
      • 21mada Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 18:34
        Spadek apetytu? Przecież autorka już i tak ma mały apetyt skoro zjada mało kalorii dziennie.
        • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:00
          Moze zle bilansuje posilki?
          • bib24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:03
            na pewno żle, skoro nie je żadnych tuszczy
    • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:14
      Kobieto, Ty wymagasz porządnej diagnostyki a nie "leków na otyłość".
      1. Przy takim jedzeniu powinnaś byc co najmniej szczupła.
      2. Post, głodzenie się i podobne zachowania są groźne dla zdrowia.
      Proponuję wizytę u dobrego internisty, który spojrzy na Ciebie całościowo.
      Ile masz lat?
      Jakie leki bierzesz na niedoczynność tarczycy?
      Kiedy ostatnio widział Cie endokrynolog względnie sensowny internista?
      Zrób pełen pakiet badań ( morfologie z rozmazem, płytkami, poziom glukozy na czczo, pełen lipidogram, kwas moczowy, mocznik, kreatynina, elektrolity - sód, potas, chlorki, magnez wapń, hemoglobina glikowana, profil białkowy - bialko całkowite, albuminy w surowicu - to nie to samo!, ALT i ASTi oczywiście hormony tarczycy). Badanie ogólne moczu.
      Być może będzie trzeba poszerzyć badania o hormony płciowe, ale to dalsza diagnostyka.
      Warto oznaczyć poziom kortyzolu.
      Mierz regularnie i notuj(!) ciśnienie.
      Zrób też ekg i echo serca.
      Sensowne by było usg tarczycy.
      Niezależnie od tego:
      zapisuj co jesz.
      Ruszaj się- nawet pół godziny dziennie, nawet wolno, ale systematycznie.
      Pij wodę.
      Idąc do lekarza zważ się rano ( najlepiej po wypróżnieniu)
      Zrezygnuj z coli light, ale NIE rezygnuj z gostki gorzkiej czekolady. Możesz ja bezkarnie jeść codziennie. Ale 1 ( jedną) kostkę.
      I nie myśl o głupotach typu "leki na otyłość"....
      • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:49
        Post, głodzenie się i podobne zachowania są groźne dla zdrowia.
        Ojp serio 😂
        • joasia33 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:54
          Tak, są groźne, gdy nie jest się zdrowym. Ojp serio.
        • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 19:37
          A żebyś wiedziała.
          • joasia33 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 18:03
            A wiem, bom chora. smile
      • palacinka2020 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:35
        Co wy macie z ta gorzka czekolada? Kazda ematka uwielbia te "kostke gorzkiej". Ja nie znosze.
        • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 05:24
          Magnez smile a nie jest tak wypakowana cukrem, jak zwykła.
        • tilijka123 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 08:35
          Kwestia przyzwyczajenia. Ja mlecznej czy białej w tej chwili nie jestem w stanie zjeść. Jest obrzydliwie słodka. A gorzka mi bardzo smakuje.
        • mashcaron Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 09:09
          Ja uwielbiam gorzka z karmelem z Lidla 😍
        • shmu Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 23:30
          O to chodzi, że mało kto lubi. Zjada jej się dużo mniej niż dobrej czekolady, a zaspokaja cheć na coś słodkiego. (Choć zdarzyło mi się wszamac i całą tabliczke gorzkiej).
    • koronka2012 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:20
      Jeśli masz insulinaoporność, Będziesz tyła z niczego.
      Musisz zrobić krzywą cukrową i insulinową, polecam saszetki glukozowe o smaku cytrynowym, bo pijąc czystą glukozę to można pawia puścić
    • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:35
      3 punktowa krzywa glukozowa i insulinowa. Jak wyjdzie źle to leki. Nie pijesz aby piwa czy innych alkoholi? Ja zanim zaczęłam brać metforminę chudłam dopiero jak schodziłam poniżej 1200 kcal, więc wierzę że tyjesz przy 1800, szczególnie jeśli się mało ruszasz, teraz chudnę przy 1700 a biorę najniższą dawkę (500 xr).
      • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:36
        A, oczywiście dieta z niskim ig. Żadnych wafli ryżowych, lepsza już jajecznica na boczku.
        • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:42
          larix_decidua77 napisał(a):

          > A, oczywiście dieta z niskim ig. Żadnych wafli ryżowych, lepsza już jajecznica
          > na boczku.
          Ładunek glikemiczny rowniez jest wazny.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:11
        Zapomniałam wspomnieć. Alkoholu nie piję w ogóle. Ostatnie piwo wypiłam jak miałam 17 lat. Teraz zero alkoholu. Żadnego piwa, wina, wódki, nic.
    • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 20:48
      Próbowałam postu 16/8, ale po prostu mnie skręca z głodu, mam mdłości i dostaję migreny, no i potem 2 dni wyjęte z życia uncertain

      Czyli typowo odstawienie węgli.
      Możesz masz za dużo węglowodanów w diecie. Soja to goowno.
      • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 05:36
        Weź nie każ jej odstawiać węgli, bo dziewczyna odstawi na zero i zaliczy zjazd. Warto Zamienić węglowodany proste na złożone. Czyli chleb pelnoziarnisty, kasze, ryż brązowy, maka razowa zamiast bialej. I jeść posiłki bialkowo-tluszczowo-weglowodanowe. I mam na mysli dobre tluszcze roslinne: oliwa z oliwek, olej lniany, olej z pestek dyni. Duzo warzyw, owoców (blonnik!), Ryb tlustych .Przy monotonnym sposobie odżywiania dziewczyna moze być niedożywiona. Do tego zastanawia mnie to unikanie tłuszczu: niektore witaminy sa przyswajane w tluszczach. Moze jakies problemy z woreczkiem żółciowym?

        Reasumujac: do internisty po badania, a pozniej do dietetyka klinicznego.
        • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 23:04
          A gdzie ja jej kazałam odstawić węgle?
          Za dużo ich je ,bez odpowiednich tłuszczy białka.
          Wiec nie dziwnie ze ma skoki cukru czy głód i nic chudnie. Ma złe zbilansowaną dietę.
          Diata bez tłuszczy nie jest zdrowa dietą.
          • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 19:49
            Węgli? Tłuszcze równiez mają C ( węgiel) w cząsteczce. Z tego co pamiętam, choc może zmieniła się nomenklatura jednym z podziałów tłuszczy jest podzial na ilość C w cząsteczce ( krótko-srednio i długołańcuchowe). Tak więc tłuszcze jako związki organiczne są "węglami" bo zawieraja atomy wegla.
            Białka równiez są "węglami", bo w ich skład oprócz innych pierwiastków wchodzi C- tak jak w każdy związek organiczny.
            • bib24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 19:55
              dałabyś już sobie spokój. węgle = węglowodany na potrzeby tego wątku. naprawdę nie czaisz czy udajesz idiotkę, żeby się popisać znajomością chemii?
              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:19
                Usiłuję doprecyzować. A co zazdrościsz mi znajomości chemii?
                • taki-sobie-nick Re: Choroba: otyłość 01.03.22, 00:10
                  Tak lwica wszyscy wokół zazdroszczą ci wszystkiego.
      • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 19:47
        Węgli czyli? Czy to jakiś skrót od węglowodanów?
        Bo C ( węgiel) jest zarówno w węglowodanach prostych jak i złozonych, w białkach, w tłuszczach itd slowem we wszystkich związkach organicznych, które sie je. "Węgli" nie ma np. w soli kuchennej, która jest związkiem nieorganicznym i ... może jeszcze jakichś przyprawach. Śladowe ilości węgla ( z naciskiem na sladowe) znajdziesz także w wodach wysokomineralizowanych w postaci wodorowęglanów.
    • fragile_f Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:04
      A napisz moze dokladnie co jesz, razem z napojami. Czasami ludzie mysla, ze jedza zdrowo, bo zamiast bialego pieczywa jedza wafle ryzowe. A prawda jest taka, ze pieczywo chrupkie tez jest kaloryczne, za to nie syci, a porzadna pajda razowca juz tak.

      Badalas tarczyce? Lwica na gorze pisze bardzo madrze o badaniach.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:18
        Liczę sobie kalorie gdzieś "na boku", żeby nie wyszło powyżej 1800. Np. śniadanie: 3 kromki Wasy + x gramów twarogu chudego + pomidor. Potem: jabłko, banan/pomarańcza, a jak mam czas to blenduję np. jogurt naturalny bez cukru z truskawkami lub innymi sezonowymi owocami. Potem: x gramów soczewicy gotowanej + x gramów kaszy jaglanej + 2 kiszone ogórki (ogólnie lubię strączki czyli jem ciecierzycę / soczewicę / fasolę i lubię kiszoną kapustę i ogórki). Na kolację sprawdzam ile kalorii "zostało" i jem odpowiednio, żeby nie przekroczyć. Czasem dopiero wieczorem jem ciepły posiłek na szybko, ugotuję zupę pomidorową lub jakąs inną (nie dodaję tłuszczów, nie "zabielam").
        • veryvery Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:24
          O wiele zdrowszy jest tłuszcz w zupie niż 3 kromki vasy
        • fragile_f Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:26
          Umarlabym po tygodniu indifferent ewentualnie wyjadlabym chrupki kotu.

          A gdzie tluszcze w tej diecie?
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:36
            Najczęściej ziarna słonecznika, pestki dyni, orzechy. Wliczam w bilans kalorii.
            Olejów żadnych nie lubię, po prostu takie tłuste dania mi nie smakują.
            • fragile_f Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:39
              Rozumiem. Po prostu to co wynienilas brzmi bardzo jałowo, np. zupe robie zawsze na podsmażonej cebuli i potem dodaje jescze oliwy itp.
            • ania357 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:35
              Ile tych ziaren i orzechow zjadasz dziennie? Jestes pewna, ze pokrywasz nimi zapotrzebowanie na tluszcz?
        • palacinka2020 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:37
          Nie wierze ze przy takiej diecie da sie utyc. Idz do lekarza, cos jest mocno nie tak. Jesz strasznie malo I chudo.
        • obrus_w_paski Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 21:23
          Przy samym czytaniu już się robię głodna, a jestem uważana za tzw „niejadka” i niestety teraz wazę jakieś 47-49 kg przy 170 cm wzrostu.

          O co chodzi z tymi tłuszczami? Jedz awokado, jakieś sałatki. Z czym szykujesz soczewica? Sama czy z jakim sosem?
    • anorektycznazdzira Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:43
      Wiem, że nie o tym było, ale 75 kg przy 165 cm to może i ciut za dużo, ale przecież nie zaraz "gruba"?
      • megwhite25 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 22:51
        Dalej napisała że dobija do 90.
      • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 05:41
        To jest za dużo. Jestem 2 cm wyższa, a 75 kg ważyłam pod koniec ciąży.
        • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:23
          kira02 napisał(a):

          > To jest za dużo. Jestem 2 cm wyższa, a 75 kg ważyłam pod koniec ciąży.
          >
          Tak tak i wszyscy muszą mieć taka sama sylwetkę jak ty. Taką samą masę mięśniową.
          • kira02 Re: Choroba: otyłość 01.03.22, 07:13
            Wytlumacz mi, jaki typ sylwetki powoduje, ze BMI 27,5 jest zdrowy i pożądany? Zapasiony? 🙄
            • bib24 Re: Choroba: otyłość 01.03.22, 08:57
              facet skłądający się z samych mięśni, kulturysta. smile
              ale tak wyglądają tylko mężczyźni przy takim bmi.
      • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:30
        anorektycznazdzira napisała:

        > Wiem, że nie o tym było, ale 75 kg przy 165 cm to może i ciut za dużo, ale prze
        > cież nie zaraz "gruba"?
        >
        Nie w ogole zadna nadwaga. W drugim zdaniu jest o przyroscie wagi do 90kg. Nadal żadna nadwaga ani otylosc.
    • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 21:49
      Sprawdzilas stan zdrowia?np. Insulinoopornosc, tarczyca.
      Bierzesz leki obesitogennne- na depresje, sterydy?
      Masz duzo bialka w diecie?

      Na rynku obecnie dostepny jest lek saxenda. Bardzo drogi als daje ponoc dobre efekty
    • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 24.02.22, 22:14
      Skoro piszesz o obciążeniu genetycznym to dostałaś pakiet. Obecnie robi się badania dzieciom takich otyłych matek i w żyłach mają złogi. Idzie do lekarza.
      W twojej diecie za mało warzyw. Piszesz że wazysz porcie a sprawdzasz proporcje białka, tłuszczu, węglowodanów?

      Cola zero to też kalorie. Ile czasu piłaś ją regularnie?
    • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 00:50
      Jak masz cukrzyce to kwalifikujesz sie do operacji bariatrycznej ze swoim BMI. Czesto taka operacja ja leczy.
      • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 05:47
        A czemu od razu wysylasz ja na operacje lub proponujesz ciezkie leki? Dziewczyna nawet jesczcze nie zrobila podstawowych badan, nie zmienila stylu zycia ani odżywiania, a Ty od razu wyjezdzasz z operacją, ktora jest ostatecznością.
        • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 10:35
          kira02 napisał(a):

          > A czemu od razu wysylasz ja na operacje lub proponujesz ciezkie leki?

          Masz cos z glowa? A od kiedy ja jestem czy ktokolwiek poza lekarzem od wysylania na operacje. Podajemy opcje. A po najwazniejsze idzie sie do lekarza. Samemu Nic nie zmieni. Dosc juz sama zrobila. Mozna sie ludzic oczywiscie jeszcze parenascie lat w ktorych bedzie tyla ale lepiej zapytac o pomoc fachowca.
          • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 18:19
            To po co podajesz opcję operacji osobie, która nawet nie wie, co jej jest 🤦🏻‍♀️ A w następnym zdaniu piszesz, że może siedzieć i nic nie robic. Ok, skoro lubisz skrajności...
            • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 20:17
              kira02 napisał(a):

              > To po co podajesz opcję operacji osobie, która nawet nie wie, co jej jest

              A co zabronisz mi?
              Nie awanturuj sie bo na operacje wysyla lekarz.
              • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 01:13
                jammer1974 napisała:

                > kira02 napisał(a):
                >
                > > To po co podajesz opcję operacji osobie, która nawet nie wie, co jej jest
                >
                >
                > A co zabronisz mi?
                > Nie awanturuj sie bo na operacje wysyla lekarz.



                Jak to lekarz jak ty jej napisałaś ze się kwalifikuje. 🤦‍♀️
                • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 19:00
                  3-mamuska napisała:

                  > Jak to lekarz jak ty jej napisałaś ze się kwalifikuje. 🤦‍♀️

                  Jestes jednak durniejsza niz przecietna przekupka.
      • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 13:53
        jammer1974 napisała:

        > Jak masz cukrzyce to kwalifikujesz sie do operacji bariatrycznej ze swoim BMI.
        > Czesto taka operacja ja leczy.


        Opj najgłupsza porada wątku.
        • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 14:11
          3-mamuska napisała
          >
          > Opj najgłupsza porada wątku.
          >
          > Za to Ty jestes taka mundra ze az strach. Mundrzejsza niz lekarze-przekupa na targu.
          • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 14:14
            jammer1974 napisała:

            > 3-mamuska napisała
            > >
            > > Opj najgłupsza porada wątku.
            > >
            > > Za to Ty jestes taka mundra ze az strach. Mundrzejsza niz lekarze-przekup
            > a na targu.


            Ta jasne spytaj lekarzy czy operacją leczy się cukrzyce 😂😂😂 i kto tu jest przekupka. Gruba baba w chustce na targu to ty.
            • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:27
              3-mamuska napisała:
              > > 3-mamuska napisała
              Idzie ty przekupo.
              Lekarze proponuje czasem operacje gdy leczenie cukrzycy nie przynosi rezultatu. Bypass ma boeien pewien skutek uboczny - leczy cukrzycy.
              • novembre Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:18
                Zanim lekarz dopuści pacjenta do operacji, tenże powinien schudnąć 10% swojej wagi, żeby była pewność, że pacjent zna zasady zdrowego odżywiania i potrafi je długotrwale i skutecznie stosować.
                Tutaj laska mimo starań i trzymania rygorystycznej diety nie chudnie ani grama, w jaki sposób ma się zakwalifikować do operacji?
                • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:22
                  novembre napisała:

                  > Zanim lekarz dopuści pacjenta do operacji, tenże powinien schudnąć 10% swojej w
                  > agi, żeby była pewność, że pacjent zna zasady zdrowego odżywiania i potrafi je
                  > długotrwale i skutecznie stosować.
                  > Tutaj laska mimo starań i trzymania rygorystycznej diety nie chudnie ani grama,
                  > w jaki sposób ma się zakwalifikować do operacji?


                  Ona po prostu stosuje zła dietę, nawet jeśli jest niskotłuszczowa.
                  • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:47
                    3-mamuska napisała:

                    > Ona po prostu stosuje zła dietę, nawet jeśli jest niskotłuszczowa.
                    >
                    Dlatego to powinien ocenic fachowiec. Wszystko jest potrzebne organizmowi. Zwlaszcza tluszcz bo w nim moga wchonac sie wszystkie mineraly i witaminy.
                • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:45
                  novembre napisała:

                  > Zanim lekarz dopuści pacjenta do operacji, tenże powinien schudnąć 10% swojej w
                  > agi, żeby była pewność, że pacjent zna zasady zdrowego odżywiania

                  To zalezy od osrodka. Wiele odchodzi juz od tej zasady na rzecz gruntownej edukacji pacjentow.
                  U mnie nie bylo takiego wymogu.
      • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:50
        jammer1974 napisała:

        > Jak masz cukrzyce to kwalifikujesz sie do operacji bariatrycznej ze swoim BMI.
        > Czesto taka operacja ja leczy.
        Piszesz spoza Polski, tu sa inne normy bmi do tej operacji (od 35 lub od 40, z danych wychodzi niewiele ponad 33).
        Twoja rada "na nasze" brzmi: wpy.erdalaj ile wlezie, dorob sie cukrzycy (z powiklaniami wlacznie) i oczywiscie przytyj tak co najmniej z 10 kilo, to wreszcie spelnisz podstawowe kryteria kwalifikacji.
        • jammer1974 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 00:47
          Pieprzysz trzy po trzy a na dodatek nie rozumiesz co czytasz. Mowie o polskich kryteriach. W szczegolnych prxypadkach niedajacej sie leczyc cukrzycy BMI do operacji moze wynosic juz 30.
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 01.03.22, 11:36
            Przeciez nic watkodajka nie wspomniala o zadnej cukrzycy, a tym bardziej jakiejs jej turbolekoopornej postaci. (prawdopodobnie insulinoopornosc, jesli juz w ogole, ale diagnostyki nie bylo).
          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 01.03.22, 11:43
            jammer1974 napisała:

            > Pieprzysz trzy po trzy a na dodatek nie rozumiesz co czytasz. Mowie o polskich
            > kryteriach. W szczegolnych prxypadkach niedajacej sie leczyc cukrzycy BMI do op
            > eracji moze wynosic juz 30.
            Doradzasz operscje bariatryczna oraz diagnozujesz wyjatkowo lekooporna postac cukrzycy komus, kto w ogole nawet nie byl z tym u żadnego chocby internisty, wiec to jednak ty pieprzysz póki co.
    • olkka_99 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 07:35
      Powinnaś zrobić badania. Nie jest to normalne. Takie tycie z niczego tak samo jak nagłe chudnięcie oznacza, że w organizmie coś się rozregulowało. Tabletki i diety bez konsultacji z dietetykiem sobie odpuść, szkoda pieniędzy i czasu, powinnaś zacząć od diagnostyki.
    • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 08:24
      Przejść na dietę keto i wprowadzić posty 24-godzinne. Oczywiście stopniowo, nic na siłę. Objawy masz typowo pod przedawkowanie węgli, insulinooporność itp. Dopóki nie dojdziesz do etapu gdzie brak jedzenia przez 24 godziny nie będzie wywoływał sensacji to szkoda czasu chodzić po lekarzach czy dietetykach.
      • gajmal Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:01
        Diagnostyka w kierunku insulinooporności czyli 3 punktowa krzywa cukrowa i insulinowa to pierwsze co bym zrobiła.
        Po drugie regularne posiłki, o ustalonych porach bez podjadania. Dieta o niskim indeksie glikemicznym.
        Po trzecie wprowadź zasadę talerzyka - połowa talerza to powinny być warzywa, poczytaj
        Wyeliminuj pieczywo chrupkie i zastąp je chlebem pełnoziarnistym. Pieczywo chrupkie jest wysokoprzetworzone i niezdrowe.
        Idź do dobrego lekarza i dietetyka.
        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:37
          gajmal napisała:

          > Diagnostyka w kierunku insulinooporności czyli 3 punktowa krzywa cukrowa i insu
          > linowa to pierwsze co bym zrobiła.
          > Po drugie regularne posiłki, o ustalonych porach bez podjadania. Dieta o niskim
          > indeksie glikemicznym.
          > Po trzecie wprowadź zasadę talerzyka - połowa talerza to powinny być warzywa, p
          > oczytaj
          > Wyeliminuj pieczywo chrupkie i zastąp je chlebem pełnoziarnistym. Pieczywo chru
          > pkie jest wysokoprzetworzone i niezdrowe.
          > Idź do dobrego lekarza i dietetyka.

          Po co powtarzasz te bzdury? Jakie pieczywo? Jakie regularne posiłki? Kobieta ma problem z wysokim poziomem insuliny i blokadą spalania tłuszczu a ty jej każesz jeść regularnie chleb?
          • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:57
            Jasne niech z jednego krańca wpadnie w drugi. Tak właśnie, ma jeść chleb pełnoziarnisty zamiast przetworzonych sucharków. W ilościach kontrolowanych oczywiście. Na początek ok 100 gram dziennie węglowodanów.
            • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:06
              larix_decidua77 napisał(a):

              > Jasne niech z jednego krańca wpadnie w drugi. Tak właśnie, ma jeść chleb pełnoz
              > iarnisty zamiast przetworzonych sucharków. W ilościach kontrolowanych oczywiści
              > e. Na początek ok 100 gram dziennie węglowodanów.

              100g węgli dziennie to jest porcja dla sportowca a nie kogoś kto walczy z insulinoopornością, skąd wy bierzecie te kretyńskie porady?
              • gajmal Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:28
                Jak ktoś ma chorą tarczycę to nie może nie jeść węglowodanów. Tak mi mówił lekarz. Ale mają to być węglowodany złożone, a nie proste.
                • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:57
                  gajmal napisała:

                  > Jak ktoś ma chorą tarczycę to nie może nie jeść węglowodanów. Tak mi mówił leka
                  > rz. Ale mają to być węglowodany złożone, a nie proste.

                  Kompletny nieuk, jakich wielu niestety. I jeszcze to powtarzanie mitów że węgle złożone są cacy a proste są be. Masakra uncertain
          • gajmal Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:30
            Nie karzę jeść regularnie chleba, tylko regularnie spożywać posiłki. Poza tym napisałam, że ma nie jeść chemicznego chleba chrupkiego tylko zamiast tego zdrowszy chleb.
            • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:58
              gajmal napisała:

              > Nie karzę jeść regularnie chleba, tylko regularnie spożywać posiłki. Poza tym n
              > apisałam, że ma nie jeść chemicznego chleba chrupkiego tylko zamiast tego zdrow
              > szy chleb.

              Regularne posiłki = ciągłe podbijanie poziomu insuliny.
              Zdrowszy chleb = węglowodany = podbijanie poziomu insuliny.
              Czy wy na serio nie potraficie myśleć logicznie?
              • veryvery Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 14:39
                Nie ma czegos takiego jak 'zdrowszy chleb', jeden czort, czy chleb bialy czy pełnoziarnisty to tucząca I wysoko przetworzona żywność
                • fragile_f Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:03
                  Moj chleb od momentu bycia ziarnem przechodzi etapy: skielkowanie ziarna, mielenie maki, zmieszanie z wodą i zakwasem, fermentacja i wypiek.

                  To nie jest zywnosc wysokoprzetworzona, tylko bardzo zdrowe jedzenie, z duza ilością witamin wytworzonych podczas kielkowania i fermentacji. Nie pisz glupot.
              • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 14:40
                Regularne to może być również 3 razy dziennie. 100 gram to jest dużo? Norma to 250 g. Dla sportowca ważącego 70 kg to minimum 350 g. I to przy małowysilkowym sporcie. Jeśli ktoś ma chorą tarczycę to te 100 będzie za mało wręcz.
                • bib24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:01
                  co rozumiesz przez chorą tarczycę? guz? rak? nadczynność? niedoczynność?
                  co mają węgle do każdej z tych chorób?
                  • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:19
                    A autorka ma raka czy niedoczynność?
                    A tu artykuł o diecie niskowęglowodanowej.
                    www.mp.pl/pacjent/dieta/wywiady/198527,bez-weglowodanow-czyli-ryzykowna-dieta
                    • bib24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:23
                      a skąd mamy wiedzieć?
                      i to ty uogólniasz. nie wszystkie choroby tarczycy takie same. nie na wszystkie mają wpływ węgle.
                      w ogóle na niedoczynność też nie mają wpływu węgle, bo uważa się, że przy obnizeniu węgli organizm obniża ft3 ponieważ dysponuje nim dużo bardziej efektywnie. hormony spadają, ale nie ma objawów niedoczynności. tylko lekarze nieprzyzwyczajeni do pacjentów na keto nie umieją zazwyczaj takich wyników interpretować.
                      dla ludzi na keto po prostu powinny byc inne normy. ale to nie choroba, tylko nieumiejętność interpretacji.
                      • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:24
                        bib24 napisała:

                        > a skąd mamy wiedzieć?
                        Bo autorka napisała?
                    • bib24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:26
                      zaklinowałaś artykuł, gdzie wg lekarza dieta nisko węglowodanowa to poniżej 214 gram węgli na dobę. to jakaś kpina. nisko węglowodanowa to 20, 30 gram węgli na dobę maks. jak można wyciągać wnioski z tak idiotycznych badań.
                      keto leczy padaczkę, spowalnia alzheimera, cofa cukrzycę, a ci piszą 214 węgli nisko węglowodanowe jest szkodliwe. normalnie szok, że takie bzdury może pisać lekarz.
                • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:24
                  larix_decidua77 napisał(a):

                  > Regularne to może być również 3 razy dziennie. 100 gram to jest dużo? Norma to
                  > 250 g. Dla sportowca ważącego 70 kg to minimum 350 g. I to przy małowysilkowym
                  > sporcie. Jeśli ktoś ma chorą tarczycę to te 100 będzie za mało wręcz.

                  Jaka norma? Skąd wzięta? Tak 100 gramów dla kanapowca to jest zabójcza ilość.
                  I co to za bzdury z tarczycą która potrzebuje węgli?
                  • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:25
                    Zabójcze to są twoje rady.
                    • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:46
                      Na wypadek gdyby ktoś się tymi oszołomami wyżej zainspirował:
                      Dieta z węglowodanami w ilości poniżej 130 g na dobę to dieta niskowęglowodanowa. Idealna dla osób z insulinoopornością i cukrzycą o ile dba się o IG. To co liścisty i bib proponuje to dieta ketogeniczna. Owszem, dziecku z lekooporną padaczką, pod ścisłą kontrolą dietetyka i lekarza może pomóc (w opanowaniu atakow) ale to nie jest ani dieta zdrowa ani tym bardziej dla każdego. Nawet nie znacie wyników badań autorki a ma ona bardzo obciążony wywiad.
                      Diety ketogenicznej nie mogą stosować osoby chore na wątrobę, trzustkę i nerki. Może ona rozregulować gospodarkę hormonalną. Początkowo ładnie się chudnie ale po czasie pojawia się nieprzyjemny zapach z ust, problemy z trawieniem, bóle brzucha, mogą pojawić się kamienie moczowe, zwiększa się ilość kwasu moczowego. Przestańcie powielać szkodliwe bzdury. Autorka potrzebuje diety na całe życie a nie na 3 m.
                      • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:57
                        larix_decidua77 napisał(a):

                        > Na wypadek gdyby ktoś się tymi oszołomami wyżej zainspirował:
                        > Dieta z węglowodanami w ilości poniżej 130 g na dobę to dieta niskowęglowodano
                        > wa. Idealna dla osób z insulinoopornością i cukrzycą o ile dba się o IG. To co
                        > liścisty i bib proponuje to dieta ketogeniczna. Owszem, dziecku z lekooporną p
                        > adaczką, pod ścisłą kontrolą dietetyka i lekarza może pomóc (w opanowaniu atako
                        > w) ale to nie jest ani dieta zdrowa ani tym bardziej dla każdego. Nawet nie zna
                        > cie wyników badań autorki a ma ona bardzo obciążony wywiad.
                        > Diety ketogenicznej nie mogą stosować osoby chore na wątrobę, trzustkę i nerki
                        > . Może ona rozregulować gospodarkę hormonalną. Początkowo ładnie się chudnie al
                        > e po czasie pojawia się nieprzyjemny zapach z ust, problemy z trawieniem, bóle
                        > brzucha, mogą pojawić się kamienie moczowe, zwiększa się ilość kwasu moczowego.
                        > Przestańcie powielać szkodliwe bzdury. Autorka potrzebuje diety na całe życie
                        > a nie na 3 m.

                        To ty nie powielaj bzdur z zeszłego wieku. Na keto/LCHF/IF ludzie żyją, zdrowieją, trenują i mają się dobrze.
                        I jeszcze jakieś kretyństwa że wycięcie węgli zaburza gospodarkę hormonalną. Przy takiej otyłości
                        węgle to jest ostatnia rzecz o jaką się trzeba martwić.
                        Bóle brzucha i kamienie moczowe :] Może jeszcze autyzm do tego dorzuć tongue_out
                        • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:07
                          Czytaj całość a nie ostatnie zdanie. Daj linka do jakiejkolwiek tabeli z zapotrzebowaniem na węgle dla człowieka o różnym stopniu aktywności.
                          • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:17
                            larix_decidua77 napisał(a):
                            > Czytaj całość a nie ostatnie zdanie. Daj linka do jakiejkolwiek tabeli z zapotr
                            > zebowaniem na węgle dla człowieka o różnym stopniu aktywności.

                            Po co całość jak tam jest bzdura na bzdurze. Normalny człowiek potrzebuje 50g węgli dziennie,
                            ale bez tego też da sobie spokojnie radę. Aktywność nie ma tu nic do rzeczy, mój najlepszy maraton
                            przebiegłem na samej wodzie. Oczywiście jak ktoś trenuje na wysokich zakresach to węgle pomagają,
                            ale przeciętny człowiek i sportowiec-amator spokojnie da sobie radę nawet i bez węgli (pomijając te z warzyw).
                            Węgle ułatwiają życie i są smaczne, ale jak ktoś ma problem z nadwagą to należy obciąć i nawet się nie zastanawiać. Glukozę sobie organizm ogarnie glukoneogenezą z sadła i żadnego chlebka do tego nie potrzeba.
                        • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:12
                          Jeszcze jedna kwestia, jak myślisz ile na diecie ketogenicznej wytrzyma osoba, która je głównie węgle i mdli ją na widok tłuszczu? Ja jej daję 3 dni. Dieta musi człowiekowi smakować i mu służyć. Nie może mu się na widok posiłku robić słabo a po jedzeniu nie może mu być niedobrze, bo yebnie dietą zanim się obejrzysz.
                          • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:21
                            larix_decidua77 napisał(a):

                            > Jeszcze jedna kwestia, jak myślisz ile na diecie ketogenicznej wytrzyma osoba,
                            > która je głównie węgle i mdli ją na widok tłuszczu? Ja jej daję 3 dni. Dieta mu
                            > si człowiekowi smakować i mu służyć. Nie może mu się na widok posiłku robić sła
                            > bo a po jedzeniu nie może mu być niedobrze, bo yebnie dietą zanim się obejrzysz

                            Napady słabości i ataki głodu to typowe objawy zablokowania insuliną energii zmagazynowanej
                            w tłuszczu i to są podstawy każdej publikacji o cukrzycy i zespołach metabolicznych. To że tego nie wiesz i z uporem maniaka doradzasz innym jest tragiczne. Rzucanie fajek i alkoholu też powoduje dyskomfort i albo ludzie to robią albo nie. Z zespołem metabolicznym, insulinoopornością i uzależnieniem od węgli jest dokładnie tak samo.
                            • larix_decidua77 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:31
                              lisciasty_pl napisał:


                              > Napady słabości i ataki głodu to typowe objawy zablokowania insuliną energii zm
                              > agazynowanej
                              > w tłuszczu i to są podstawy każdej publikacji o cukrzycy i zespołach metabolicz
                              > nych. To że tego nie wiesz i z uporem maniaka doradzasz innym jest tragiczne.
                              A to jest jakaś nowość że mam nie wiedzieć? Przecież to oczywistość. Tak, człowiek z insulinooporonością nie powinien się żywić głównie węglami. I to wcale nie oznacza, że powinien być na diecie keto. Powinien być na diecie niskowęglowodanowej z niskim IG.
                              Podaj linki do publikacji o cukrzycy z zaleceniem obcinania węgli poniżej 50. Ale publikacji na temat cukrzycy a nie diety keto.
                              • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:38
                                larix_decidua77 napisał(a):

                                > Podaj linki do publikacji o cukrzycy z zaleceniem obcinania węgli poniżej 50. A
                                > le publikacji na temat cukrzycy a nie diety keto.

                                Cukrzycę typu 2 leczy się nawet głodówkami, więc wtedy węgli jest na pewno poniżej 50 suspicious
                              • bib24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 17:05
                                chyba nit w tym wątku nie doradzał autorce keto. natomiast mnie po prostu rozwalił twój link z dowodami, jakoby diety niskowęglowodanowe było szkodliwe, gdzie pan naukowiec robił metaanalizę diet, gdzie jedzono 200 gram węgli i nazywał to dieta niskoęglowodanową. 200 gram węgli to kosmiczna ilość. to dieta wysoko węglowodanowa! owszem, są ludzie co jedzą 350 dziennie ale to dopiero jest bardzo dużo!

                                robienie takich analiz i wyciąganie wniosków nie ma najmniejszego sensu. to jak stwierdzenie, że dieta wegańska jest np szkodliwa, bo szkodliwe jest jak ktoś codziennie je 100 gram mięsa. doklądnie taki sam ma to sens i takie samo przybliżenie.

                                a robienie badań i wniosków na podstawie badań epidemiologicznych to już w ogóle jest bzdura. wnioski sa np wyciągane na podstawie 20 letnich badań, gdzie raz na 10 lat badany wypełniał ankietę co jadł przez ostatnie 10 lat. dokładnie takie badania widziałam. i ktoś uważa, że takie badanie daje prawo do wyciągania jakichkolwiek wniosków...
                                • kk345 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 01:33
                                  >chyba nit w tym wątku nie doradzał autorce keto.

                                  Jak to nikt, skoro lisciasty od tego zaczyna swoje wywody?
                                  >Przejść na dietę keto i wprowadzić posty 24-godzinne.
                  • bib24 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 15:32
                    ona chyba myśli o niedoczynności. chyba. ale to dalej bzdury jakby nie patrzeć.
          • kk345 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 01:30
            >Kobieta ma problem z wysokim poziomem insuliny

            A to się diagnozuje przez internet, na forum-zdalnie? Diagnozujesz tak coś jeszcze, czy specjalizujesz się tylko w insulinie?
            • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:35
              akurat objawy dość mocno pasują. jasne, że to może być masa innych chorób i przyczyn. ale tycie z powietrza, niemożliwość poszczenia bez zawrotów głowy to są klasyczne objawy. to chyba oczywiste i wiele osób tu pisało, że punktem startowym muszą być badania.
              • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:41
                Bib, ale Liściasty wprost napisał zeby olac lekarzy i badania i robic sobie diety keto połączone z głodówka. Szkoda, ze nie napisal, ze diete keto i post przerywany powinno sie stosowac pod nadzorem dietetyka. Bo mozna sobie zrobić krzywdę. Nawet jesli objawy pasują to nie mozna kogoś diagnozować na forum i odradzać mu lekarza i badania.
                • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:50
                  Ja nie odradzam lekarzy tylko napisałem że szkoda czasu na chodzenie na tym etapie po lekarzach bo samemu można zrobić już teraz dla siebie dużo więcej. Lekarz będzie prowadził klasyczną ścieżką cukrzycową i prochu na nowo nie wymyśli. Mam to do bólu przećwiczone w rodzinie i wśród znajomych.
                • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:57
                  zawsze się znajdzie ktoś z durną radą. to forum nie mensa. trzeba być idiotą, żeby wprost stosować rady z forum.

                  nawet przy tylko porządnej insuliooporności (bez innych chorób, bez leków cukrzycowych) głodówką wymaga porządnego douczenia się, sprawdzenia, poczytania itd, bo śmiercią to nie grozi ale początkowe objawy schodzenia z węgli są tragiczne. Trzeba wiedzieć co można robić, kiedy przestać, czym to grozi.

                  Ale poza tym, to są skrótowe rady, takie nadanie kierunku. I tak zawsze temat trzeba zgłębić samemu.

                  A co zrobi autorka wątku jak w ramach jakiś badań lekarskich np każą jej kilka dni nie jeść? Przykładowo kolonoskopia? Albo przyjście do szpitala na czczo a będzie mogła jeść wieczorem? Możliwość przeżycia kilku godzin ekstra bez jedzenia to podstawowa umiejętność człowieka, jak chodzenie.

      • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 20:14
        I takie posty powinny lądować w koszu. Osobie ze skokami i gwałtownymi spadkami cukru odradzasz lekarza, a proponujesz głodówkę 24 h, chyba, zeby dziewczyna dostala zapaści. Rozumiesz, ze takimi głupimi radami mozesz komuś wyrządzić realna krzywdę?

        Do autorki: wybierz sie do lekarza, zamiast pytać na forum. Nie wiesz, kto Ci odpowiada na Twoje pytania, jak widać, to mogą byc nieraz totalni ignoranci.
        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 00:32
          kira02 napisał(a):
          > I takie posty powinny lądować w koszu. Osobie ze skokami i gwałtownymi spadkami
          > cukru odradzasz lekarza, a proponujesz głodówkę 24 h, chyba, zeby dziewczyna
          > dostala zapaści. Rozumiesz, ze takimi głupimi radami mozesz komuś wyrządzić rea
          > lna krzywdę?

          Doucz się z biochemii i fizjologii a potem siej panikę i swoje bzdury. Jak ktoś nie przyjmuje leków
          na zbicie insuliny to kilkanaście godzin bez jedzenia krzywdy mu nie zrobi. Spadki cukru ma od skoków insuliny a nie od niedoboru kalorii, może jeszcze wzorem innych expertek zaproponujesz jej "zdrowy chlebek"?
          • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 00:36
            Na zbicie cukru miało być. Czyli podawanie insuliny. Za późno już, trzeba spać...
          • fragile_f Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 00:50
            Zglaszam post do moderacji, chcesz kogos zabic?
            • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:31
              Dokladnie, moderacja powinna reagować w tym wątku. Padają tu propozycje głodówki, diety ketogenicznej, operacji bariatrycznej (!) wobec osoby, która nawet nie poszła do internisty i nie zrobiła podstawowych badan i w sumie tak naprawdę nie wie, na co choruje.
            • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:47
              Tak, niechęć do nauki i alergię na słowo pisane suspicious
              Masz doucz się, źródeł jest masa, publikacji naukowych też żeby znowu nie było jęczenia:

              www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5783752/
              www.frontiersin.org/articles/10.3389/fendo.2021.656346/full
              pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921964/
              • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:52
                Brawo, teraz postulujesz, zeby kazdy sobie stawiał diagnoze. Po co komu studia medyczne, po co lekarze, kazdy przeczyta kilka publikacji i bedzie git 🙈
                • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:03
                  kira02 napisał(a):
                  > Brawo, teraz postulujesz, zeby kazdy sobie stawiał diagnoze. Po co komu studia
                  > medyczne, po co lekarze, kazdy przeczyta kilka publikacji i bedzie git 🙈

                  Przeraża mnie niechęć do poznawania wiedzy i to w zakresie najważniejszym dla każdego, czyli kiedy chodzi o zdrowie i życie. Te publikacje są właśnie tworzone przez lekarzy i zespoły badawcze żeby każdy mógł ZA DARMO się z nimi zapoznać i być może pomóc sobie. Ale lepiej nie uczyć się i reagować panicznie na każdą nowość, czyż nie? suspicious
                  • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:28
                    Dyskusja z Toba jest bez sensu. Ty twierdzisz, ze nie chce czytać i sie doszkalać, kiedy jak najbardziej to robię. Jednocześnie uwazasz, ze artykuły zastąpią podstawowe badania i wizytę u internisty, zeby zinterpretował wyniki tych badan. Nie mamy juz o czym rozmawiac, nie dojdziemy do porozumienia.


                    Mam nadzieję, ze autorka podejmie mądra decyzje.
                    • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:31
                      kira02 napisał(a):
                      > Jednocześnie uwazasz, ze artykuły zastąpią podstawowe badania i wizytę u internisty,
                      > zeby zinterpretował wyniki tych badan

                      To pokaż mi w którym miejscu takie coś napisałem bo to już się nudne zaczyna robić.
                      • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 10:08
                        Voila:
                        lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 08:24
                        "Przejść na dietę keto i wprowadzić posty 24-godzinne. Oczywiście stopniowo, nic na siłę. Objawy masz typowo pod przedawkowanie węgli, insulinooporność itp. Dopóki nie dojdziesz do etapu gdzie brak jedzenia przez 24 godziny nie będzie wywoływał sensacji to szkoda czasu chodzić po lekarzach czy dietetykach."


                        Masz rację, nudny już jesteś. Bez odbioru.
                        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 10:30
                          Nie napisałem tam że "artykuły zastąpią podstawowe badania i wizytę u internisty". Po prostu ordynarnie kłamiesz.
                          • kk345 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:58
                            Napisałeś "szkoda czasu chodzić po lekarzach czy dietetykach". Jesteś niebezpieczny.
                            • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:10
                              kk345 napisała:
                              > Napisałeś "szkoda czasu chodzić po lekarzach czy dietetykach". Jesteś niebezpie
                              > czny.

                              Napisałem że szkoda czasu na lekarzy dopóki niejedzenie przez 24 godziny nie będzie powodowało sensacji.
                              Dokładnie w tej formie to napisałem więc nie manipuluj wyciągając część zdania z kontekstu.
                              Jak widzę poza losowymi wtrętami nie wnosisz absolutnie żadnej treści do tego wątku więc wyłącz komputer i spadaj.
                              • kk345 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 20:05
                                Zakompleksiony człowieczku, z gorliwością neofity leczysz przez internet, dając amatorskie rady, które mogą zaszkodzić konkretnej, żywej osobie. Nie, fakt, że tobie coś pomogło i ze hurraaaa-schudłeś nie czyni z ciebie specjalisty i nie zastępuje dyplomu uczelni medycznej, wiec idź się lansować gdzie indziej, a dziewczynie pozwól ze spokojem iść do lekarza. Do właściwego lekarza, bo na razie miota się bez sensu, a twoje głupie rady mogą ją zabić. EOT, wygaszam cię, trollu.
                              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 20:18
                                Czy zdajesz sobie sprawę, że "porady", których udzielasz moga byc niebezpieczne dla zdrowia/ życia? Czy wiesz, że hipoglikemia ( spadek poziomu glukozy) może stanowic zagrożenie życia?
                                Żadnych głodówek NIE WOLNO robic bez zgody lekarza. Mądrego lekarza. Niejedzenie przez dłuższy czas nie jest zdrowe nawet dla człowieka nie odczuwającego na co dzień żadnych dolegliwości a juz dla człowieka niezdiagnozowanego, z którym ( wedle opisu) ewidentnie cos się dzieje jest groźne.
                                Szkoda czasu na lekarzy? To jeśli posłucha tych "światłych rad" straci go o wiele więcej. I zdrowia tez.
                                • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 23:43
                                  lwica_24 napisała:
                                  > Żadnych głodówek NIE WOLNO robic bez zgody lekarza. Mądrego lekarza. Niejedzeni
                                  > e przez dłuższy czas nie jest zdrowe nawet dla człowieka nie odczuwającego na c
                                  > o dzień żadnych dolegliwości a juz dla człowieka niezdiagnozowanego, z którym (
                                  > wedle opisu) ewidentnie cos się dzieje jest groźne.
                                  > Szkoda czasu na lekarzy? To jeśli posłucha tych "światłych rad" straci go o wie
                                  > le więcej. I zdrowia tez.

                                  Kolejna mądra co wiedzę czerpie z kolorowych czasopism uncertain Szkoda że ludzie którzy z powodzeniem walczą z syndromem metabolicznym i cukrzycą nie natrafili wcześniej na ciebie :]
                                  Widzę że wzorem poprzedniczki z góry jedyny wkład w wątek to atak i pisanie bzdur. Może zajmij się merytoryką. Tylko dokształć się wcześniej...
                                  • fragile_f Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 03:28
                                    Lwica_24 to lekarz z kilkudziesięcioma latami stażu. Mam wrażenie, że jednak wie całkiem sporo o metabolizmie i zdrowiu.
                                    • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 07:21
                                      fragile_f napisała:

                                      > Lwica_24 to lekarz z kilkudziesięcioma latami stażu. Mam wrażenie, że jednak wi
                                      > e całkiem sporo o metabolizmie i zdrowiu.
                                      >

                                      Tyle 24h Głodówki nie można nazwać długotrwała a tym bardziej 16 godzin postu przy 8 godzinach jedzenia.
                                      Wiec to raczej nazbyt dobry z niej lekarz który używa takiego sformowania.
                                      Owszem bez przygotowania długotrwała głodówka nie jest wskazań. Ale 16-24 h to raczej na spokojnie i to często się zdarza w ciągu naszego życia.
                                      • fragile_f Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 09:23
                                        Nigdy w zyciu nie glodowalam 16h, ani tym bardziej 24h. W jakich niby okolicznosciach miałabym to czesto robic?

                                        Dla cukrzyka glodowka moze byc bardzo klopotliwa, bo np. zemdleje na ulicy.
                                        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 10:01
                                          fragile_f napisała:
                                          > Nigdy w zyciu nie glodowalam 16h, ani tym bardziej 24h. W jakich niby okoliczno
                                          > sciach miałabym to czesto robic?

                                          Bo to tak się strasznie nazywa, "głodowanie". Niemal jak głodzenie się a to nieprawda.
                                          Zalet czasowego wstrzymywania się od jedzenia jest całe mnóstwo, dużo by gadać, książki o tym są.
                                          W dużym skrócie : zapobieganie rozwojowi chorób metabolicznych, poprawa parametrów krwi, autofagia (to już dla bardziej zaawansowanych), poprawa samopoczucia, wsparcie w walce z chorobami autoimmunologicznymi.

                                          > Dla cukrzyka glodowka moze byc bardzo klopotliwa, bo np. zemdleje na ulicy.

                                          Dla cukrzyka przyjmującego insulinę oczywiście, musi to być ściśle nadzorowane i dawkowane przez lekarza.
                                          Dla przeciętnego grubasa który dopiero jest na drodze do cukrzycy żadnego ryzyka nie ma. Mówię tu o postach 24-godzinnych bo zaraz się doczepi kolejna mądra i będzie biadolić że chcę kogoś "zagłodzić".

                                          BTW jako ciekawostka : najdłuższa naukowo udokumentowana przerwa od jedzenia to ponad rok. Odchudzali chłopa z ponad 200kg do poziomu 70kg. Ogarniał temat w domu, do szpitala chodził na kontrole.
                                          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:18
                                            lisciasty_pl napisał:

                                            >
                                            >
                                            > Bo to tak się strasznie nazywa, "głodowanie". Niemal jak głodzenie się a to nie
                                            > prawda.
                                            > Zalet czasowego
                                            > BTW jako ciekawostka : najdłuższa naukowo udokumentowana przerwa od jedzenia to
                                            > ponad rok. Odchudzali chłopa z ponad 200kg do poziomu 70kg. Ogarniał temat w d
                                            > omu, do szpitala chodził na kontrole.
                                            Aha i bez pol kropli wody z elektrolitami i witaminami schudl w rok ponad 130 kilo.
                                        • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 17:18
                                          fragile_f napisała:

                                          > Nigdy w zyciu nie glodowalam 16h, ani tym bardziej 24h. W jakich niby okoliczno
                                          > sciach miałabym to czesto robic?
                                          >
                                          > Dla cukrzyka glodowka moze byc bardzo klopotliwa, bo np. zemdleje na ulicy.
                                          >


                                          Od nadmiaru węglowodanów przetworzonej żywności też, bo cukier szaleje.

                                          Serio nigdy nie miałaś biegunki /jelitówką czy innej choroby ,ze nie mogłaś coś zjeść , albo się spało zamiast jeść, albo przy gorączce bark apetytu ? Przez kilka kilkanaście godzin? Jasne…
                                          Kilka innych sytuacji tez by się znalazło. Jak szlam na wywołanie porodu to tez zjadłam w poniedziałek późny obiad. Szpital- porod . Zjadłam dopiero po porodzie we wtorek , już na oddziale położniczym tez z tego co pamietam obiad około 17.
                                          • fragile_f Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:39
                                            Jak jest się tak chorym, że nie można jeść, to zazwyczaj leży się w łóżku i nie wstaje dalej niż do toalety (a i tak można zasłabnąć po drodze). Zresztą - nawet w czasie ciężkiej jelitówki zawsze jadłam chociaż odrobinkę ryżu albo sucharka i piłam elektrolity/rosół.

                                            To zupełnie inna sytuacja niż 24h głodówka kiedy trzeba iść do pracy, jechać autem czy chodzić po ulicy, zwłaszcza dla cukrzyka.
                                            • magata.d Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:52
                                              fragile_f napisała:


                                              >
                                              > To zupełnie inna sytuacja niż 24h głodówka kiedy trzeba iść do pracy, jechać au
                                              > tem czy chodzić po ulicy, zwłaszcza dla cukrzyka.
                                              >
                                              Ale tutaj nie rozmawiamy o cukrzykach.
                                            • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:29
                                              fragile_f napisała:

                                              > Jak jest się tak chorym, że nie można jeść, to zazwyczaj leży się w łóżku i nie
                                              > wstaje dalej niż do toalety (a i tak można zasłabnąć po drodze). Zresztą - naw
                                              > et w czasie ciężkiej jelitówki zawsze jadłam chociaż odrobinkę ryżu albo suchar
                                              > ka i piłam elektrolity/rosół.
                                              >
                                              > To zupełnie inna sytuacja niż 24h głodówka kiedy trzeba iść do pracy, jechać au
                                              > tem czy chodzić po ulicy, zwłaszcza dla cukrzyka.
                                              >


                                              To ty ale masa ludzi nie może nic jeść. I nie umierają masowo.
                                              Nikt nie umiera po kilkunastu godzinach bez jedzenia.
                                              No chyba ze cukrzyk na insulinie. Mam kolegę który wykupił sobie turnus u dąbrowskiej 3 tygodnie głodówkę nie umarł, a na insulinie od 16 roku życia a ma ponad 40. I to on był pod opieką lekarska.
                                              Ona raczej jeśli już to ma insulinooporności i z powodzeniem takie osoby stosują posty.
                                              Stosują tez keto które pomaga to unormować.

                                              A ona je przetworzona żywność ,brak tłuszczu a przecież organizm go podtrzymuje choćby do tego ze niektóre witaminy są w nim rozpuszczane.
                                      • magata.d Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:21
                                        3-mamuska napisała:


                                        > Tyle 24h Głodówki nie można nazwać długotrwała a tym bardziej 16 godzin postu
                                        > przy 8 godzinach jedzenia.
                                        > Wiec to raczej nazbyt dobry z niej lekarz który używa takiego sformowania.
                                        > Owszem bez przygotowania długotrwała głodówka nie jest wskazań. Ale 16-24 h to
                                        > raczej na spokojnie i to często się zdarza w ciągu naszego życia.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        No ja tez tego nie rozumiem. 16 godzin niejedzenia czy nawet 24 to długotrwała głodówka zagrażająca życiu i zdrowiu???? No chyba lekko przesadzone. Idzie się na zwykły zabieg pod narkozą do szpitala i ile się nie je, bo kilka-kilkanaście przed nie wolno, potem kilka po tez nie. Rodziłam kilkanaście godzin i tez nic nie jadłam podczas, a ileż to razy człowiek nie miał czasu czy możliwości czy ochoty w ciągu dnia na obiad. No już nie przesadzajcie. Tu nie chodzi o kilkudniowe głodówki przecież.
                                        • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 23:31
                                          magata.d napisała:

                                          > 3-mamuska napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > Tyle 24h Głodówki nie można nazwać długotrwała a tym bardziej 16 godzin
                                          > postu
                                          > > przy 8 godzinach jedzenia.
                                          > > Wiec to raczej nazbyt dobry z niej lekarz który używa takiego sformowani
                                          > a.
                                          > > Owszem bez przygotowania długotrwała głodówka nie jest wskazań. Ale 16-2
                                          > 4 h to
                                          > > raczej na spokojnie i to często się zdarza w ciągu naszego życia.
                                          > >
                                          > >
                                          > >
                                          > No ja tez tego nie rozumiem. 16 godzin niejedzenia czy nawet 24 to długotrwała
                                          > głodówka zagrażająca życiu i zdrowiu???? No chyba lekko przesadzone. Idzie si
                                          > ę na zwykły zabieg pod narkozą do szpitala i ile się nie je, bo kilka-kilkanaśc
                                          > ie przed nie wolno, potem kilka po tez nie. Rodziłam kilkanaście godzin i tez n
                                          > ic nie jadłam podczas, a ileż to razy człowiek nie miał czasu czy możliwości cz
                                          > y ochoty w ciągu dnia na obiad. No już nie przesadzajcie. Tu nie chodzi o kilku
                                          > dniowe głodówki przecież.


                                          Dokładnie znowu zbiorowa histeria.
                                          I jak wyżej sama zauważyłaś nie piszmy tu o cukrzyku na insulinie.
                                          • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 09:44
                                            Dziewczyna podjęła dyskusję, że nie może schudnąć, nic nie napisała na co jest chora, a nawet napisała ze wyniki badań ma raczej ok. A tu już większość jej zdiagnozowała cukrzycę i nastraszyła poważnymi konsekwencjami w przypadku opuszczenia jednego czy dwóch posiłków w ciągu dnia. To tylko forum, luźna dyskusja a nie porady lekarskie on-line wink! Przecież ona może mieć mnóstwo innych chorób, powodujących ze wasze rady będą dla niej groźne, tego nie wiemy. To jest rola jej lekarza, a nie forumowego, nawet jak nim jest naprawdę. Przecież ona może mieć problemy układem pokarmowym (żołądkiem, jelitami itp.) i wtedy te wasze zdrowe chleby i oleje nie będą dla niej wskazane, alergie na to co jej proponujecie, co jest tez bardzo niebezpieczne. Ale forumowy lekarz już jej cukrzycę zdiagnozował, jakby żadne inne choroby nie istniały wink
                                            • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 09:52
                                              zdiagnozowaliśmy jej insuliooporność, bo ma podwyższoną insulinę.
                                              a cukrzycę wyciągnęła lwica. i zaczęła straszyć straszliwymi konsekwencjami jakby autorka opuściła jeden posiłek.
                                              • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:13
                                                bib24 napisała:

                                                > zdiagnozowaliśmy jej insuliooporność, bo ma podwyższoną insulinę.
                                                > a cukrzycę wyciągnęła lwica. i zaczęła straszyć straszliwymi konsekwencjami jak
                                                > by autorka opuściła jeden posiłek.

                                                No ale co innego wysnuć przypuszczenie o insulinoopornosci (wysoceprawdopodobnej przy nadwadze, ciągłych, różnych przerywanych dietach, o czym pisze autorka, choć nie stuprocentowej) a co innego kategoryczne stwierdzenie, ze ma cukrzycę i absolutnie nie może zrobić dłuższej przerwy w jedzeniu, bo to grozi prawie zejściem z tego świata.
                                                Gdzie ci lekarze, którzy przy tym co opisuje autorka wątku dają od razu skierowanie na pełen pakiet badań? To tylko na forum łatwo się mądrować.
                                                • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:18
                                                  ale tą cukrzycę i zakaz przerw w jedzeniu to właśnie lekarka wyciągnęła smile
                                                  • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:29
                                                    bib24 napisała:

                                                    > ale tą cukrzycę i zakaz przerw w jedzeniu to właśnie lekarka wyciągnęła smile
                                                    Tak, tak, o tym piszę. Dlaczego w takim razie innych możliwych chorób nie wyciagnęła?
                                                  • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:42
                                                    bo chciala przestrzec przed pominięciem jednego posiłku, gdyż to może mieć STRASZNE konskewencje.
                                                • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:24
                                                  Dodam jeszcze, ze te zawroty głowy rano, czy napady głodu czy niemożność schudnięcia, te wszystkie inne objawy opisywane przez autorkę wątku itp. To są objawy bardzo subiektywnie oceniane przez lekarzy. Większość absolutnie nie da skierowania (na nfz) na szczegółowe badania. Będą proponować, dietetyków, ruch, systematyczność itd., itp.
                                                  Za pakiet badań w alab: insulinoopornosc, lipidogram, hormony tarczycowe, wit D, glukoza, insulina zapłaciłam 640 zł. A nie było tam proponowanych tu przez lwicę kortyzolu, morfologii itp.
                                                  • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:26
                                                    tylko autorka ma już zbadaną insulinę i ma ją podwyższoną. jasne że może to być co innego, ale szanse że to nie jest insuliooporność przy takiej insulinie są znikome.
                                                  • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:32
                                                    Ja rozumiem. I z tym się zgadzam. I akurat przy insulinoopornosci tez dłuższe przrwy w jedzeniu (które tutejszy lekarz)uważa za zabójcze, sa wskazane.
                                                  • snakelilith Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:43
                                                    magata.d napisała:

                                                    >
                                                    > Za pakiet badań w alab: insulinoopornosc, lipidogram, hormony tarczycowe, wit D
                                                    > , glukoza, insulina zapłaciłam 640 zł. A nie było tam proponowanych tu przez l
                                                    > wicę kortyzolu, morfologii itp.

                                                    Wątkodajka większość tych badań wykonała i większość nie wskazuje na żadne nieprawidłowości. Nie bardzo więc wiem, co miałoby dać pierdylion innych parametrów? Kortyzol? Przecież autorka pisze, że ma syndrom białego fartucha, więc podobnie jak wysokie ciśnienie u lekarza miaałby wywalony w kosmos korytzol. I teraz najważniejsze pytanie - w jaki to niby sposób lekarze leczą ten podwyższony kortyzol? Śmiech na sali. uncertain
                                                    Lwica ma typowe podejście lekarzy, którzy po prostu nie wiedzą co robić, bo nie mają pojęcia o leczeniu zaburzeń odżywiania, a o przeprowadzeniu prawidłowej diety przy wielu schorzeniach nie mają też zielonego pojęcia. Tego nie uczą na studiach. Polecają więc pierdylion zbędnych badań, by poudawać, że coś robią. Choć na NFZ nie zlecają, bo to przecież kosztuje i nawet nie mogą. A pacjent idzi robić, płaci prywatnie i po badaniach nie jest mądrzejszy niż przed, bo dopóki poziom cukru i hormony tarczycy są w normie, to lekarze nie przepiszą żadnych tabletek mających wpływ na metabolizm.
                                                    A wątkodajka wyraźnie źle się odżywia i jak na osobę otyłą, która od dawna niby walczy ze swoją chorobą wyjątkowo mało wie o odżywianiu. Kto odchudzając się dzisiaj je jeszcze chrupki chleb? Skąd ona to wzięła? Z Kobiety i Życia z lat 80tych? Pytanie, czy chce schudnąć, czy szuka tylko wymówki, że się nie da.
                                    • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 09:21
                                      fragile_f napisała:
                                      > Lwica_24 to lekarz z kilkudziesięcioma latami stażu. Mam wrażenie, że jednak wi
                                      > e całkiem sporo o metabolizmie i zdrowiu.

                                      Serio lekarz? No nie wygląda uncertain
                                      A jak faktycznie lekarz to widać że przez kilkadziesiąt lat nie było chęci do poszerzania wiedzy.
                                      • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 10:18
















                                        Jeśli zrobienie dwóch specjalizacji i doktoratu oraz praca w klinice, wyjazdy na konferencje, sympozja, czytanie fachowej prasy - zwykle anglojęzycznej- oraz branie udzialu w cotygodniowych spotkaniach klinicznych nie jest poszerzaniem wiedzy to jest nim zapewne czytanie internetów przez laika. No , ale dobrze jak ktos chce niech się leczy u czarownika, nie mozna mu tego zabronić.
                                        P.S
                                        Głodówka nie jest niczym dobrym a juz głodówka u cukrzyka lub osoby niezdiagnozowanej z podejrzeniem cukrzycy może być zabójcze.






                                        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 11:08
                                          lwica_24 napisała:
                                          > Jeśli zrobienie dwóch specjalizacji i doktoratu oraz praca w klinice, wyjazdy n
                                          > a konferencje, sympozja, czytanie fachowej prasy - zwykle anglojęzycznej- oraz
                                          > branie udzialu w cotygodniowych spotkaniach klinicznych nie jest poszerzaniem
                                          > wiedzy to jest nim zapewne czytanie internetów przez laika.

                                          Oczywiście jestem laikiem. Przeczytałem na pewno mniej niż 100 publikacji i artykułów medycznych, ze 2-3 książki o biochemii i kilkanaście innych, mniej lub bardziej "naukowych". Tylko dlaczego kiedy podczas wizyty u endokrynologa, chcąc omówić wyniki i spytać o proste zależności pomiędzy parametrami i objawami widzę pustkę w oczach i dezorientację? Skoro zainteresowanie się tematem na poziomie powiedzmy mocno hobbystycznym pozwala zbudować bazę która umożliwia kojarzenie faktów i rozumienie zależności na poziomie wyższym od lekarza który całe życie zawodowe poświęca (lub powinien poświęcać) takim zagadnieniom to o czym to świadczy? I to nie jest cherry picking, 80% lekarzy z którymi miałem do czynienia bazuje na wiedzy którą zdobyli lata temu na studiach i wykazują zerowe zaangażowanie w kierunku poszerzania kompetencji.
                                          Fajnie że masz specjalizacje i jeździsz na konferencje, ale to do czegoś zobowiązuje. Przede wszystkim do nie pisania głupot na forach.

                                          > No , ale dobrze jak ktos chce niech się leczy u czarownika, nie mozna mu tego zabronić.

                                          Gdzie masz tu czarowników?

                                          > Głodówka nie jest niczym dobrym

                                          Powiedz to panu Yoshinori Osumi, który dostał Nobla z tej dziedziny. Pewnie biedak ma za mało specjalizacji i nie jeździ na wystarczającą ilość konferencji :]

                                          > a juz głodówka u cukrzyka lub osoby niezdiagnoz
                                          > owanej z podejrzeniem cukrzycy może być zabójcze.

                                          Motywem przewodnim tego tematu nie jest cukrzyca a wątkotwórczyni nie jest cukrzykiem.
                                          • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:15
                                            Jesteś laikiem. Przeczytać można wiele gorzej jeśli sie nie rozumie tego co się czyta.
                                            Przeczytałam wiele publikacji prawniczych i nie wszystko rozumiem, nie wszystko potrafię zinterpretować, bo nie jestem prawnikiem.
                                            Tak, tak, tak.... masz większą wiedze niz endokrynolog ( po studiach, specjalizacji i pewnie mający jakąś praktyke), masz bo przeczytałas kilka książek.
                                            Twoja pewność siebie jest rozbrajająca- lecz się sama, ale nie dawaj rad nie mając ku temu predyspozycji ani wiedzy. Wiedzy akademickiej popartej dyplomem.
                                            Bo widzisz, póki co leczeniem zajmuja sie lekarze a nie hobbiści, znachorzy.
                                            A głupoty to Ty wypisujesz. Wypisujesz i nie bierzesz odpowiedzialności za skutki takich "rad".
                                            Nobel prof Ohsumi był konsekwencją zbadania autofagii oraz potwierdzenia, że ten proces występuje równiez u organizmów wyższych - w tym człowieka.
                                            Podobne badania prowadził, niestety, dr Mengele głodząc więźniów i badając czy w przypadku niedoboru jedzenia organizm nie sięhgnie, a jesli to w jakim stopniu po "zapasy" i co z tego wyniknie. Jesli tak wnikliwie studiowałas ten problem to zapewne wiesz.
                                            A co się dzieje z organizmem cukrzyka w przypadku głodówki tez chyba sobie przeczytałas. I mam nadzieję, ze zrozumiałaś chociaz częściowo.
                                            A co do cukrzycy wątkotwórczyni - jest ogromnie prawdopodobne, ze ja ma. Jest NIEZDIAGNOZOWANA za to zdesperowana. I czytając tego typu "porady" bardzo łatwo, żeby rozpoczęła głodówkę, która może się dla niej skończyć źle.
                                            Powtarzam, nie ma postawionej diagnozy, jeśli spadnie jej poziom glukozy w sposób drastyczny może nawet umrzeć.
                                            Czy widziałaś pacjentow w stanie ostrej hipoglikemii? Bo ja owszem.
                                            • bib24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:23
                                              czy można dostać ostrej hipoglokemii nie biorąc zewnętrznej insuliny?
                                              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:24
                                                Mozna. Jeżeli jest sie chorym. Np. wyspiak trzustki ( insulinoma).
                                            • magata.d Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:30
                                              Moja ginekolog z doktoratem i drugą specjalizacją z endokrynologii (pracująca w klinice endokrynologii) jest wielką zwolenniczką postu przerywanego 16/8.
                                              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:25
                                                A czy Twój ginekolog zleca ot tak czy tez bada pacjenta i ma rozpoznanie?
                                                • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 23:47
                                                  lwica_24 napisała:

                                                  > A czy Twój ginekolog zleca ot tak czy tez bada pacjenta i ma rozpoznanie?
                                                  Jakie rozpoznanie? Jakie badanie masz na myśli?
                                            • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:59
                                              lwica_24 napisała:
                                              > Jesteś laikiem. Przeczytać można wiele gorzej jeśli sie nie rozumie tego co się czyta.

                                              Owszem czytam i rozumiem.

                                              > Tak, tak, tak.... masz większą wiedze niz endokrynolog ( po studiach, specjaliz
                                              > acji i pewnie mający jakąś praktyke), masz bo przeczytałas kilka książek.

                                              Kłamiesz, nic takiego nie napisałem. Napisałem że endo nie rozumie podstawowych zależności które rozumieć powinien.

                                              > Twoja pewność siebie jest rozbrajająca- lecz się sama, ale nie dawaj rad nie ma
                                              > jąc ku temu predyspozycji ani wiedzy. Wiedzy akademickiej popartej dyplomem.

                                              Jako lekarz prezentujesz się z bardzo złej strony. Przeświadczenie o własnej nieomylności, brak pokory, ciasne horyzonty i pogarda dla plebsu, który ośmiela się zdobywać wiedzę zarezerwowaną przecież dla wyższej kasty.
                                              Dyplom świadczy tylko i wyłącznie o tym że ktoś zdał egzaminy wykuwając na blachę materiał i nie gwarantuje że ktoś jest osobą myślącą i kojarzącą fakty.

                                              > Podobne badania prowadził, niestety, dr Mengele głodząc więźniów i badając czy
                                              > w przypadku niedoboru jedzenia organizm nie sięhgnie, a jesli to w jakim stopn
                                              > iu po "zapasy" i co z tego wyniknie. Jesli tak wnikliwie studiowałas ten proble
                                              > m to zapewne wiesz.

                                              Porównujesz kontrolowane głodówki z głodzeniem więźniów, no paradne... Czytasz w ogóle co piszesz?

                                              > A co się dzieje z organizmem cukrzyka w przypadku głodówki tez chyba sobie prze
                                              > czytałas. I mam nadzieję, ze zrozumiałaś chociaz częściowo.

                                              Owszem tak. I wyniki badań medycznych leczenia cukrzycy typu 2 za pomocą postu również.

                                              > A co do cukrzycy wątkotwórczyni - jest ogromnie prawdopodobne, ze ja ma.

                                              "Glukoza na czczo zawsze ok. 80-85."
                                              Faktycznie zaawansowana cukrzyca. I twierdzisz że jesteś lekarką z doktoratem. Obyśmy się nie spotkali nigdy w gabinecie :]

                                              > Powtarzam, nie ma postawionej diagnozy, jeśli spadnie jej poziom glukozy w sposób drastyczny może nawet
                                              > umrzeć.

                                              Poziom glukozy na czczo ma książkowy. Insuliny nie bierze. Wytłumacz mi fachowo w jaki sposób ma się jej obniżyć drastycznie poziom glukozy jak nie zje nic przez kilkanaście godzin. Możesz używać trudnych słów, laik zrozumie :]
                                              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:33
                                                Dyplom jednak gwarantuje większą wiedzę niz książki przeczytane przez laika. Dlaczego nie zatrudnia się znachorów? Samouków quasi medyków do leczenia chorych tylko tych niedouczonych lekarzy, którzy wykuli na blachę materiał?
                                                Radzę do przeczytanych książek dołaczyć także Historię medycyny SS. Tam były eksperymenty polegające także na kontrolowanych ( przez lekarzy SS) głodówkach. Wiem, bo mój Ojciec , choć na szczeście nie był królikiem doświadczalnym, był swiadkiem skutków tych eksperymentów.
                                                Czy masz rozpoznanie choroby wątkotwórczyni?
                                                Sama glukoza i to nie przygodna, bez chocby hemoglobiny glikowanej , krzywej cukrowej nie wyklucza cukrzycy. Słóweńko "zaawansowana" pochodzi od Ciebie.
                                                Choćby z powodu insulinomy. Nie jest wykluczona.
                                                • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:42
                                                  jakie jest prawdopodobieństwo, że to jest cukrzyca przy cukrze 80 a insulinie 9? 1 na milion czy mniejsze?
                                                  jakie jest prawdopodobieństwo, że dostanie ostrego stanu przy nie zjedzeniu śniadania? nie biorąc zewnętrznej insuliny? jedno na milion czy mniejsze?

                                                  i jeszcze
                                                  jak sobie wyobrażasz życie, gdzie pod żadnym pozorem nie możesz pominąć posiłku? zauważ, też, że najczęściej posiłek się pomija jak się idzie z jakiegoś powodu do szpitala. idziesz na czczo i zanim ci pozwolą jeść to przeciętnie jest kolacja (wcześniej są np badania i nie wolno). i nikogo nie obchodzi jakie masz wyniki. ba! dokładnie tak lekarze każą pacjentom u mnie wmieście na oddziale endokrynologicznym, gdzie sporo pacjentów ma cukrzycę albo poważny stan przed cukrzycowy. mają nie jeść i tyle. ich problem. a tu nagle z pominięcia śniadania robisz mega problem. to w końcu jest to poważne zagrożenie czy nie?
                                                • snakelilith Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 16:22
                                                  lwica_24 napisała:

                                                  > Dyplom jednak gwarantuje większą wiedzę niz książki przeczytane przez laika.

                                                  Już się nie wymądrzaj. Nie ty jedna masz na tym forum dyplom. A inni mają do tego o wiele większe dośwadczenie z dietetyką, ty nie masz żadnego. Jak większość konwencjonalych lekarzy. Specjalizację na lekarza żywieniowego trzeba najpierw zrobić.
    • konsta-is-me Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:15
      Jaki masz typ sylwetki?
      Jeśli otyłość brzuszna ,pomysł o zbadaniu pod kątem POS (policystyczne jajniki).
      Jeśli górna część ciała jest tęższą a nogi chude nadnercza.
      No i zostaje insulinopornosc i oczywiście tarczyca 😉
      • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 13:15
        Insulinopornosc i tarczyca to pochodne otyłości
        • konsta-is-me Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 16:19
          Tarczyca to pochodna otyłości ??
          Ciekawe ...🤣🤣🤣
          • kira02 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 23:01
            Po wyregulowaniu insulinoopornosci bardzo czesto następuje zmniejszenie niedoczynności tarczycy i zmniejszenie stanu zapalnego przy Hashimoto.Tak apropos.
            • konsta-is-me Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:45
              Zmniejszenie przeciwciał Hashimoto nie naprawi tarczycy.
              A nieduża niedoczynność nie ma większego znaczenia w otyłości i na pewno nie sprawi że "nie można schudnąć" albo "tyje się 20 kg w tydzień" jak to usiłują przedstawiać niektorzy.
              Poza tym spora niedoczynność hamuje apetyt czesto (bo spalanie jest minimalne).
              I mówię to jako osoba z Hashimoto i (duża) niedoczynnością.
              • kira02 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 09:42
                Ale Ty rozumiesz, ze czesto to sa choroby powiązane? Lekarz przy okazji kontroli hormonów tarczycy nie daje Ci skierowania na poziom glukozy? Nie kazal robic usg tarczycy? Bo mi każe, a mam tylko niedoczynność.

                Tym bardziej przy Hashimoto i dużej niedoczynności powinnaś o siebie zadbać. Jak mowisz, ze zmniejszenie stanu zapalnego nie naprawi tarczycy. Moze i nie naprawi uszkodzeń, ale czy to znaczy, ze mamy siedzieć i nic nie robic? Nie starać sie zmniejszyć stanu zapalnego?
        • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 15:57
          mandre_polo napisał(a):

          > Insulinopornosc i tarczyca to pochodne otyłości
          Mialam niedowage, gdy zaczely się moje klopoty z obydwoma sprawami. No coz, widocznie taki ze mnie wybryk natury 🤣
    • kiddy Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 11:29
      Poszukaj dobrego endokrynologa, takiego, który przyjrzy się twojej gospodarce insulinowej. Trzeba by też zweryfikować dawki leków tarczycowych.
      Poczytaj o diecie dla osób z insulinoopornością, zastosuj podstawowe założenia, to powinno pomóc zatrzymać tycie. Skupiłabym się na zwiększeniu ilości białka i tłuszczy w diecie. Jak jesz twaróg, to nie chudy, a półtłusty. Aczkolwiek ja bym ograniczyła nabiał ze względu na jego "umiejętność" podbijania insuliny. Po kubku mleka albo porcji twarogu mam taki wzrost poziomu insuliny i spadek cukru, że śpię przez 2-3 godziny jak kamień. Żółty ser też nie jest zły, tylko nie jedz go za dużo i obserwuj, jak się po nim czujesz. Dodawaj oliwy albo oleju do zup, sałatek, jeśli lubisz, to jedz zupy na wywarach mięsnych. Produkty białkowe i tłuszczowe nie powodują tak dużych wyrzutów insuliny, jak węglowodanowe.
      Nie przesadzaj też z wysiłkiem fizycznym. Najlepiej, jakbyś skupiła się na wysiłku cardio na niskim i średnim przedziale tętna (50-60% maksymalnego tętna). Zacznij od 15-20 minut dziennie i obserwuj, czy nie masz ataków głodu, uczucia osłabienia, czy nie tyjesz. Insulinoopornym pomaga joga i pilates. Wzmacniają mięsnie, a nie powodują gwałtownych wyrzutów insuliny.
      Ale przede wszystkim idź do dobrego lekarza i przebadaj się porządnie.
    • kobietazpolnocy Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 12:37
      Powiem tak: twoja dieta mnie przeraża. Z moim organizmem też by było coś mocno nie tak, jakbym jadła tak jak ty.
      Niewykluczone, że właśnie dopadają cię konsekwencje lat żywienia się pieczywem Wasa, ignorowaniem warzyw i mdleniem na myśl o sosie i choć jednym gramie tłuszczu.
      CHoć pewnie też oszukujesz dramatyzując o tym kilkudniowym umieraniu po IF i o piciu wyłącznie wody.
      • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 13:22
        Mnie też nie pasuje bo całości nie widać. Można przez lata pić coca-cole i dorobić się otyłości a dziś mówić że pije się coce zero w weekend.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 21:21
        Odpowiem zbiorowo:
        Jem pieczywo Wasa, bo dla mnie to... jakiś kompromis? Nie chcę jeść zwykłego chleba pszennego. Za każdym razem jak próbowałam jeść jakieś super-hiper zdrowe chleby pełnoziarniste, ciemne, z ziarnami itd. to miałam okropne bóle brzucha. Takie, że jak rano zjadłam kromkę, to musiałam zwalniać się z pracy i iść do domu leżeć i pić rumianek (placebo?). Serio. Im zdrowsze, droższe to pieczywo tym gorzej.
        Ignorowanie warzyw? Jem tyle warzyw, ile umiem. Jak zjem za dużo, to też mnie boli brzuch. Nie wiem czy to mało... Np. 2 pomidory, ogórek, sporo kiszonej kapusty, a wieczorem jakieś gotowane brokuły albo buraki...
        Czy oszukuję dramatyzując? A po co miałabym to robić? Lekarka u której leczę migreny akurat potwierdziła, że jak najbardziej niezjedzenie posiłku, głód, mogą wywoływać migrenę. U mnie tak się dzieje.
        Nie mdleję na myśl o tłuszczu, ale po prostu obrzydzają mnie tłuste potrawy. Tak mam od dziecka i już. W moim domu jadło się "chudo", bo wszyscy mają problemy z wątrobą/woreczkiem/miażdżycą itd. Takie geny. Prędzej zwymiotuję niż zjem np. sałatkę z majonezem czy jakiegoś smażonego kotleta albo frytki.
        Orzechy, migdały, pestki dyni - mogę jeść, bo właśnie nie mają tej tłustej "powłoczki".
        • veryvery Re: Choroba: otyłość 25.02.22, 21:29
          Sałatkę z pomidorów, rzodkiewki I sałaty pokrop oliwą, I już masz zdrowy tłuszcz
          • kira02 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 08:43
            Pytanie, czy ona nie ma problemow z pęcherzykiem żółciowym. Skoro kazdy tłuszcz powoduje mdłości. I znowu, mdłości z obrzydzenia czy mdłości z powodu problemow z żółcią?
            • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:10
              jak się nie je tłuszczy to umiejętność ich trawienia się zmniejsza. potem się je zwiększa powoli, stopniowo.

              nie jedzenie tłuszczy to poważny problem. Bo tłuszcze są nam niezbędne w diecie, w przeciwieństwie do węgli.
        • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:02
          Jedzą zdrowo i mają choroby trawienia? Są pod kontrolą lekarza, są robione badania?Geny genami tyje się z nadwyżki energetycznej nie jeden już post widziałam gdzie autorka pisze że ludzie napychają się niesmacznym jedzeniem a ona je to co jej smakuje -czy nie różnorodne, sezonowo, zgodnie z zapotrzebowaniem danej osoby bo inaczej spala osoba pracująca fizycznie a inaczej kobieta w pracy biurowej czy w sklepie rozkładając towar, kierowca pojazdu, sprzątaczka. Będąc dużo czasu w domu spala się bardzo mało energii, robi się mało kroków.
          Robisz regularnie badania krwi, moczu, crp, TSH? Jakie wyniki? Masz lekarza rodzinnego? Co mówi?
    • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 09:39
      Robisz największy błąd, który zrobiłam też ja. Nie jesz regularnie i jesz za mało. Rozregulowałaś metabolizm, organizm zaczął magazynować. Poza tym chrupkie pieczywo to syf. Nie jadasz mięsa, warzyw z oliwa. Dieta wszystko co chude i tekturowy chleb nie jest dobra i zdrowa. Ja bym zaczęła od lekarza i dietetyka. Potem włączyła ruch, ale nie na zasadzie spacerków, a konkretne treningi. Trener kosztuje, ale to inwestycja w zdrowie.
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 10:40
        Jestem pod kontrolą kilku specjalistów - ale nikt nigdy nie poświęcił mi więcej niż 3 minuty. Na nadwagę i otyłość słyszałam tylko rady: mniej jeść. Chodzę do endokrynologa (niedoczynność tarczycy), do neurologa (migreny). Jakieś 2 lata temu w związku z bólami brzucha miałam usg brzucha - wszystko OK. Korzystałam z pomocy dietetyka. Zapisałam się do jednego pana (jakiś wybitny specjalista) z kilkoma koleżankami. One schudły, ja nic.
        Poszukam jakiegoś specjalisty od otyłości, bo już nie mam siły.
        • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 10:47
          przy następnych badaniach krwi dokup glukozę i insulinę (minimum) = jak cię stać jeszcze hemoglobinę glinowaną i c-peptyd. Przynajmniej będziesz wiedzieć czy to od insuliny. To ci pozwoli wykluczyć bardzo dużo.
        • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 10:58
          Poszukaj, ale i tak stoję na stanowisku, że tylko konkretnie ustawiony plan treningowy da rezultaty. Samą dieta nie zrobisz nic, a jedynie ogłupiasz organizm. Chudnięcie z twojej wagi to nie jest w miesiąc 5 kilogramow. Organizm musi mieć czas na przestawienie się, czyli dają mi jeść regularnie, nie muszę magazynować, dostałem dużo ruchu, zaczynam spalać tkankę tluszczową. Trzeba czasu i samozaparcia. Naprawdę zacznij ćwiczyć, ale nie na zasadzie 10 minut dziennie, bo nie mam siły. Nie masz, bo masz nadwagę, dźwigasz za dużo kilogramów, więc obciążasz stawy, organy wewnętrzne są otłuszczone, kondycja zerowa. Zdrowe jedzenie plus ćwiczenia i za pół roku zobaczysz efekt.
          • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:13
            Ćwiczę - wydaje mi się, że dużo w porównaniu np. z koleżankami z pracy. Jeśli miałabym to podsumować to wychodzi min. 5 razy w tygodniu minimum 45 minut dziennie. W sezonie (powiedzmy od marca do października) jeździłam codziennie na rowerze ok. 2 godziny (bez przerw). Teraz, w czasie kiedy przytyłam najwięcej, ćwiczyłam codziennie ok. 45 minut - jakieś ćwiczenia z youtube (takie bardziej intensywne, taniec itp + rower stacjonarny.
            Nie wliczam do tego gimnastyki na kręgosłup - tę robię oddzielnie, bo to dość spokojne ćwiczenia nie na odchudzanie.
            • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:18
              Nie ćwiczysz. Ćwiczenia, aby były skuteczne muszą być prowadzone profesjonalnie. Oglądanie filmików na yt jest dobre dla kogoś kto chce się poruszać, ale nie ma problemów z wagą. Żeby cokolwiek spalić i żeby organizm sięgnął po tłuszcz potrzeba więcej niż turlania się rowerem 2 godziny. Poza tym niekoniecznie codzienne ćwiczenia będą skuteczne i są potrzebne. Powiem Ci tak, też zaczęłam tyć z niczego. Covid zrobił swoje, latem kondycję miałam żadna i wejście po schodach było na raty. Albo się teraz weźmiesz za siebie albo będzie tylko gorzej. Lekarz, dietetyk i trener, w takiej kolejności.
              • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:22
                Po prostu przykro mi, że przy tym samym trybie życia inne osoby chudną, a ja nie. Jestem tym załamana. Chodziłam z grupą dziewczyn na aerobic, na zumbę, na jakieś ćwiczenia na basenie. One w połączenie z dieta (od tego ssamego dietetyka) sporo zrzuciły. U mnie waga stała w miejscu. Po prostu jest mi przykro i jestem tym załamana.
                • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:55
                  Rozumiem cie, ale musisz zmienić myślenie. To, że inni chudna nie znaczy, że Ty też schodniesz. Zacznij myśleć w kategorii indywidualnej, a nie grupowej. Ja musze schudnąć i potrzebuje indywidualnego podejścia do mojej osoby. Załamanie nic nie da. Przestań odżywiać się tekturowym chlebem i strączkami. Zacznij jesc jajka, twaróg, chude mięso, warzywa. Odstaw chleb, makaron i cole. Wysupłaj 3 tysiące na trenera i zacznij ćwiczyć pod jego okiem 2 razy w tygodniu. Zapewniam cię, że po pół roku przestaniesz być załamana.
                  • kk345 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:03
                    >Wysupłaj 3 tysiące na trenera
                    Mówisz, ze trener bierze ponad trzy stówki za godzinę? big_grin
                    • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:14
                      Nie, mówię, że za tą kwotę będzie miała opłacone treningi na mniej więcej pół roku.
                • aqua48 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:41
                  A co na to ten dietetyk? Bo chyba poszłaś do niego i powiedziałaś, że u Ciebie jego dieta nie przynosi oczekiwanych skutków? Czy odpuściłaś? Moim zdaniem powinnaś być pod stałą kontrolą dietetyka jeśli chcesz schudnąć, ale to dopiero po wizycie lekarskiej i ponownym przebadaniu. Nie piszesz co u Ciebie z cholesterolem?
                  Jak na moje pojęcie o zdrowym jedzeniu to na tym co teraz stosujesz nie masz prawa schudnąć. Odstaw przede wszystkim tę Wasę, Nie musisz jeść żadnego pieczywa na śniadanie ani na kolację. Zrezygnuj z gotowanych warzyw wieczorem. Zastąp je surówkami i chudą wędliną. Gotowane strączki plus kasza, to też nie jest zdrowy posiłek. Albo strączki, albo kasza. I znowu dużo surowych warzyw do tego. Koniecznie spryskanych oliwą. Nie piszesz czy jesz jajka i ryby.
                  • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:56
                    Oczywiście, że poszłam do dietetyka i powiedziałam, że nie ma efektów. Modyfikował dietę kilka razy i dalej bez efektów. Potem już załamałam się i przestałam do niego chodzić. W sumie byłam pod jego "opieką" jakoś niecałe pół roku chyba...
                    • aqua48 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 15:17
                      annamartyna88 napisała:

                      > Oczywiście, że poszłam do dietetyka i powiedziałam, że nie ma efektów. Modyfiko
                      > wał dietę kilka razy i dalej bez efektów. Potem już załamałam się i przestałam
                      > do niego chodzić. W sumie byłam pod jego "opieką" jakoś niecałe pół roku chyba.

                      To raczej niedługo. Nie dałaś sobie czasu. Szkoda.
                      Ja gdy chciałam schudnąć musiałam czekać trzy miesiące zanim waga mi spadła po wdrożeniu pewnych ograniczeń dietetycznych
                      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 15:35
                        Szkoda, ale załamałam się. Już po 3 miesiącach moje koleżanki były 10 kg szczuplejsze, a u mnie ani kilograma mniej...
                        • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 15:43
                          bo masz za wysoką insulinę. wprost podałaś w wynikach. wysoka insulina blokuje spalanie zapasów.
                        • lisciasty_pl Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 19:44
                          annamartyna88 napisała:
                          > Szkoda, ale załamałam się. Już po 3 miesiącach moje koleżanki były 10 kg szczup
                          > lejsze, a u mnie ani kilograma mniej...

                          Bib24 już pisała że masz początki insulinooporności. W tej chwili masz zmagaznynowane w glikogenie (tworzonym z glukozy) jakieś 2000kcal w mięśniach i dodatkowo ze 400kcal w wątrobie. Dopóki masz pełny magazyn, każde zjedzenie węglowodanów spowoduje odłożenie małej porcyjki do sadła (wątroba nie ma gdzie upychać glukozy poza produkcją trójglicerydów). KAŻDY węglowodanowy posiłek będzie to powodował i musisz sobie to uświadomić. Nawet jak zużyjesz trochę glikogenu podczas sportu.
                          Ograniczenie węgli, opróżnienie magazynu, zmniejszenie insulinooporności jest procesem trudnym i niekomfortowym. Przez tydzień może boleć głowa, mogą występować drżenia mięśni, jest ogólny wkurw i poczucie braku czegoś. Potem już sprawa się normuje, przebudowa szlaków metabolicznych w organizmie trwa jakieś 2 tygodnie. Jest to proces na szczęście jednorazowy, później nawet w razie zboczenia z prawidłowej ścieżki odżywiania, powrót na dobre tory już nie jest tak przykry i trwa ze 2 dni. Piszę to na podstawie doświadczeń wielu ludzi jak i swoim własnym, bo wszystko to sprawdzałem na własnej d. I też nie przyszło mi to łatwo, okresy "bycia fit" mam przeplatane obżeraniem się pierogami, ciastkami i czekoladą. Ale im dalej w las tym potem już łatwiej trzymać się na wodzy i nie dać ogłupić własnemu organizmowi.
                          Możesz wydawać kasę na dietetyków, możesz chodzić po lekarzach, ale to wszystko gówno da jeżeli nie pozbędziesz się węglowodanów z diety, przynajmniej w pierwszym etapie. Jak poukładasz sobie metabolizm to węgle mogą wrócić, ale tylko w dni sportowe. Inaczej dalej będziesz się załamywać, a za rok-dwa zrobisz temat "Ratunku zdiagnozowali mi cukrzycę".
                        • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 10:10
                          annamartyna88 napisała:

                          > Szkoda, ale załamałam się. Już po 3 miesiącach moje koleżanki były 10 kg szczup
                          > lejsze, a u mnie ani kilograma mniej...


                          Wybacz ale to chyba były kobiety-monstra żeby w 3 mies waga się hala 10 kg! Przy zdrowym odżywianiu waga chodzi ale powoli, tak samo jak zbiera się nadwyżkę energetyczna latami żeby przekształciła się w otyłość. U ciebie też były błędy żywieniowe z dzieciństwa skoro piszesz o sobie że zawsze byłaś duża. Rodzina zaniedbała twoja opiekę medyczną w dzieciństwie bo nie pasuje mi że sami się leczą pod kontrolą lekarza a dziecko puszczone samopas. Nie ma w te rodzinie ani dobrych nawyków żywieniowych ani opieki medycznej
                          • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:42
                            mandre_polo napisał(a):

                            > annamartyna88 napisała:
                            >
                            > > Szkoda, ale załamałam się. Już po 3 miesiącach moje koleżanki były 10 kg
                            > szczup
                            > > lejsze, a u mnie ani kilograma mniej...
                            >
                            >
                            > Wybacz ale to chyba były kobiety-monstra żeby w 3 mies waga się hala 10 kg! Prz
                            > y zdrowym odżywianiu waga chodzi ale powoli, tak samo jak zbiera się nadwyżkę e
                            > nergetyczna latami żeby przekształciła się w otyłość. U ciebie też były błędy
                            > żywieniowe z dzieciństwa skoro piszesz o sobie że zawsze byłaś duża. Rodzina za
                            > niedbała twoja opiekę medyczną w dzieciństwie bo nie pasuje mi że sami się lecz
                            > ą pod kontrolą lekarza a dziecko puszczone samopas. Nie ma w te rodzinie ani do
                            > brych nawyków żywieniowych ani opieki medycznej
                            Full ematek bylo w tej sytuacji (pulchne dziecko to zdrowe i zadbane)
                            • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 12:33
                              georgia.guidestones napisała:


                              > Full ematek bylo w tej sytuacji (pulchne dziecko to zdrowe i zadbane)

                              Ile lat temu? Obecnie otyła mama w ciąży nie jest synonimem zdrowia
                              • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 12:34
                                Dziecka
        • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:04
          Troll - wizyta specjalistyczna trwa 20 minut. To mało, zdecydowanie za mało, ale żaden specjalista nie poswięca pacjentowi 3 minut i w przypadku sporej nadwagi nie mówi "jeść mniej".
          • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:11
            Raczej albo wyjątkowo zagubiona istota. Teraz mówi o opiece kilku specjalistów a nie potrafi powiedzieć jakie ma wyniki badań, kiedy robione
            • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:17
              Mam wyniki sprzed kilku miesięcy.
              Morfologia - ok, lekka anemia. Jestem pod opieką ginekologa. Mam obfite miesiączki, ale w usg lekarz nie zauważył nic na tyle niepokojącego, aby wdrozyć leczenie. Mam znowu się zgłosić za pół roku.
              TSH ok. 1,5, ft4, ft3 prawidłowe
              USG tarczycy prawidłowe.
              USG jamy brzusznej prawidłowe
              Glukoza na czczo zawsze ok. 80-85.
              Insulina na czczo ok. 9
              Badałam kilka razy.
              Wizyta na NFZ u ginekologa/endokrynologa/neurologa w moim przypadku nigdy nie trwała dłużej niż 10 minut z czego na rozmowę lekarz poświęcił minutę.Teraz zbieram kase na porządne zajęcie się moim zdrowiem...
              • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:19
                Ciśnienie mierzone w domu zawsze dobre - 120/70, puls ok 70.
                Mam syndrom białego fartucha i w przychodni ciśnienie zawsze podnosi się do 160/90.
              • bib24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 12:45
                insulina 9 na czczo to murowana insulinooporność. nie super zaawansowana ale jest. i to wystarczy, że nie chudniesz.
                • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 13:48
                  bib24 napisała:

                  > insulina 9 na czczo to murowana insulinooporność. nie super zaawansowana ale je
                  > st. i to wystarczy, że nie chudniesz.
                  Skąd ten wniosek? Pytam, bo z ciekawości sprawdziłam sobie swoje badania.
                  To jaka powinna być?
                  • bib24 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:00
                    to zależy kogo zapytasz smile Trudno takie info o optymalnym poziomie wyszukać. Sporo się uszukalam, żeby mieć to info co niżej. I wiadomo na pewno pełno z was się z tym nie zgodzi smile

                    normy podane na wynikach są często kompletnie od czapy. insulina powinna być optymalnie do 3 a najlepiej do 5.

                    sama sobie zobacz nawet w kalkulatorze homa ir, jakie musisz dane wpisać glukozy i insuliny, żeby ci wyszło w wyniku do 1. Do 1 to wynik optymalny, im wyżej tym gorzej.
                    przykładowo wstawiłam insulinę 8 i glukozę 85 i wyszło 1,89. To już jest niestety za dużo.
                    Żeby się załapać do 1 to dla glukozy 80 muszę wpisać insulinę 5. I to jest optymalny wynik.
                    • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:09
                      No ale lekarze endokrynolodzy właśnie te wyniki do tych norm interpretują. I dla nich te wyniki, które podałas są ok. Dobra,,inny watek założyłam wink
                    • kira02 Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 14:09
                      Ja mam podobne spostrzeżenia na podstawie tego, co czytalam, im blizej insulinie do 1 tym lepiej, tak samo z glukoza - ok 80. Niestety, lekarze sa zaalarmowani dopiero przy glukozie ponad 100 i insulinie ponad mniej wiecej 12. Czyli twardo trzymaja sie labolatoryjnych widelek, a nie homa -ir. Mowie o endokrynologach i internistach, z mojego doświadczenia oczywiscie.
              • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:07
                Gdzie wątrobowe lipidogram , crp?
                • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:09
                  Glukoza
                • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 13:54
                  Też badałam.
                  O glukozie pisałam.
                  Tzw. próby wątrobowe wyszły idealnie - aż lekarz był zaskoczony.
                  CRP prawidłowe. Ale OB zawsze mam wysokie (ostatnio 40). Komentarz lekarza: "taka pani uroda".
                  Cholesterol i trójglicerydy OK - cholesterol jakoś... 180 chyba całkowity. Trójglicerydy nie pamiętam, ale sporo poniżej maksymalnej wartości dozwolonej.
                  • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 14:11
                    Cholesterol 180 - który?
                    • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 14:22
                      Nie mam przy sobie wyników, ale chodzi o "całkowity". Nie pamiętam jak się nazywa fachowo.
                      • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 18:46
                        Zacznij od wizyty u internisty bo wychodzi groch z kapustą. Nadwyżka w postaci otyłości nijak nie ma odbicia w badaniach!? Będziesz ciekawym pacjentem
              • lwica_24 Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 17:27
                No to jaka jest ta morfologia? Co to znaczy lekka anemia? Obfite miesiączki to też sprawa względna.
                Poziom insuliny 9 ( rozumiem, że mlU/l) to dość mało. Wygląda to na insulinooporność, zwłaszcza przy otyłości( nadwadze). Watpię, żeby endokrynolog się do tego nie ustosunkował.
                Opis usg też jest bardziej obszerny niż jedno zdanie "prawidłowy".
                A gdzie parametry nerkowe?
                A gdzie białko całkowite i albuminy w surowicy?
                Nie widzę poziomu kortyzolu.
                Jest mało prawdopodobne, żeby ginekolog nie zlecił zbadania hormonów płciowych.
                Naprawdę wiem jak wyglada konsultacja specjalistyczna ... Nie jest to minutowa rozmowa.,
                • kiddy Re: Choroba: otyłość 26.02.22, 20:17
                  Dokładnie, insulina za wysoka, kortyzolu nie ma, takie leczenie można sobie w buty włożyć. Na czczo insulinę miałam podobną, za to w teście obciążenia po godzinie - 100, po 2 godzinach - 120. Potrzebujesz profesjonalnej diagnostyki. Poza tym nie zgadzam się z hrabiną, że mało ćwiczysz i masz lecieć do tenera personalnego. U insulinoopornych działa to inaczej, często zbyt intensywny wysiłek pogłębia insulinoopornosc. A "zbyt intensywny" może u każdego oznaczać coś onnego.
                  • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:33
                    Nie generalizuj. Moja lekarka też mi chciała przepisać leki, bo insulinoopornosc taka na topie. Wyszło, że przestałam jeść cebulę, czosnek, ostre przyprawy, makaron, mleko i chelb razowy. Odstawiłam wszystko po czym czułam się źle. Zaczęłam jeść regularnie. W moim przypadku regularnie oznacza jem śniadania. Zaczęłam też jeść zgodnie z dieta wątrobowa i zdecydowanie więcej białka niż węgli. Zaczęłam ćwiczyć w domu, tylko żeby zacząć spalać nadwyżkę to najpierw trzeba się zmęczyć. I tu jest to o czym pisze. Też jeździłam rowerem, tylko jakby jazda od jazdy się różni i z koleżanusią nasza jazda wyglądała jak wyjazd po bratki. Ploteczki, przystanki, opalanko, kawusia. Pitolenie. Poszłam do trenera. Wykupiłam treningu na pół roku i wzięłam się za siebie, bo zapaść dupe jest łatwo, ale gorzej zrzucić, a właśnie ja chciałam zrzucić. Poza tym trening to też zadbanie o ciało, mięśnie, kondycję. Sorry nie ma cudów. Tu trrzba przyznać się przed sobą jestem gruba świnia i pokonać własne lenistwo, a bardziej uświadomić sobie, że jestem też leniwa świnia. A potem determinacja, determinacja i determinacja. Nie ma, że boli. Badania owszem może autorka zrobić, ale skoro jej wychodzą prawidłowe to czas zacząć winić siebie a nie zdrowie.
                    • bib24 Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:34
                      nie wyszły jej prawidłowe. ma insuliooporność, z z nią nie zrzuci nic.
                      • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:38
                        Jak ma jak nawet krzywej nie robiła? Ja robiłam, miałam, właśnie zrobiłam to wszystko o czym napisałam.
        • eriu Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 21:08
          Też mi robili usg na bóle brzucha i nic nie wykrywali. Co się okazało ominęli poważną chorobę. Samo usg w diagnostyce bóli brzucha niewiele daje. Ono tylko powie lekarzom, że nie ma tam dramatu w tym momencie. Byłaś u gastrologa? Bo to nie jest normalne, żeby Cię tak brzuch bolał po jedzeniu niektórych pokarmów.
          • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 12:36
            W jej diagnostykyce brakuje badań wątrobowych
            • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 12:37
              I każdy gastrolog zapyta o wygląd stolca, regularność wypróżnień
    • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 11:22
      Tragedia z masakrą w jednym tańcu. Nie znasz podstaw zdrowego żywienia i zrobiłaś sobie gigantyczne kuku. Mdłości, wzdęcia, odbijania, świadczą o NIE-zdrowym układzie trawiennym.

      Najpierw bzdury:

      - regularne posiłki, najlepiej 5 dziennie - dawno obalony mit, masz jeść, gdy jesteś głodna, nie gdy zegarek pokazuje godzinę - stąd krótka droga do zaburzeń żywienia,
      - posty i przerwy w jedzeniu nie są groźne - to też dawno naukowo obalone, a mają często zbawienny wpływ na organizm,
      - produkty 0% tłuszczu to najgorsze szity, najbardziej przetworzone, niezdrowe i nie dające nic dobrego organizmowi,
      - dmuchane żarło to szczyt szitozy,
      - tłuszcze zdrowe nie tuczą,
      - tłuszcze to nie schabowy smażony na głębokim oleju czy szynka z tłuszczem dookoła, to oliwy, oleje, OLIWKI, AWOKADO i masa innych produktów, rób z nich surówki, pasty na kanapki etc.,
      - warzywa nie powodują wzdęcia,
      - zdrowe chleby nie powodują wzdęcia,
      - od pieczywa jako takiego się nie tyje, ot węglowa przekąska jak każda inna,
      - lekarze nie mają pojęcia o żywieniu, szkoda czasu na rozmowy z nimi, ciężko nawet znaleźć dietetyka, który nie powiela bzdur, ale oni i tak są lepszą opcją,
      - branie leków na otyłość? Głupota, głupota i totalna głupota, jedynie maskujesz problem, niczego nie leczysz, nie sięgasz do sedna - to właśnie domena lekarzy,
      - soja to gówno, serio wolałabym zeżreć zwykłe parówy (a jestem wege),
      - jazda na rowerze, dopóki nie jeździsz pod górę 30km/h, to nie trening,
      - ach te geny, jak łatwo na nie wszystko zrzucić - BZDURA! Twój styl życia determinuje Twoje zdrowie lub jego brak. Więc nie geny, a *ujowe nawyki z domu, które nadal kultywujesz.

      Masz nieprzyzwyczajony organizm do trawienia wielu produktów - tłuszczu, ziaren, mąk z pełnego przemiału, warzyw.
      Aby sobie pomóc, musisz wdrażać te produkty stopniowo, zaczynając od ilości, jakie tolerujesz.

      Czy możesz mi wyjaśnić, jakież to tajemnicze metody ma Twoja lekarka na leczenie migren? Toż to jakaś szamanka, bo jak wiadomo, migreny się nie leczy, a jedynie dba o to, by do niej nie dopuścić, czyli między innymi zdrowo się prowadzi (je, sportuje, myśli). Bardziej dostaniesz migreny od odwodnienia niż opuszczania posiłków (szczególnie, jeśli mowa o 1z5). Picie hektolitrów samej wody również nie jest takie fantastyczne - wypłukuje ona minerały, warto dodać zatem szczyptę soli, kroplę cytryny itp.

      Podsumowując, kupa roboty przed Tobą i żadna tabletka za Ciebie tego nie zrobi.
      • mandre_polo Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 12:51
        Amen
      • hrabina_niczyja Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 20:37
        Zgadzam się oprócz warzyw i zdrowego chleba. Nie każdy dobrze toleruje wszystkie warzywa, ja na przykład nie i dobrze wiedzieć jakie to warzywa i ich unikać, a jeść te, które nie szkodzą. Nie każdy toleruje też zdrowy chleb, ja nie jadam razowego, zytni już tak, ale nie za dużo. Trzeba też się obserwować i odstawiać to po czym czyjemy się pełni, wzdęci itd.
        • magata.d Re: Choroba: otyłość 27.02.22, 22:08
          No właśnie skąd tak kategoryczne stwierdzenie, ze od zdrowego chleba i warzyw nie ma wzdec? Ja mam znam osoby, którym one tez szkodzą w ten sposób. I pisanie, ze organizm nie przyzwyczajony to bzdura.
          • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 05:18
            magata.d napisała:

            > No właśnie skąd tak kategoryczne stwierdzenie, ze od zdrowego chleba i warzyw n
            > ie ma wzdec? Ja mam znam osoby, którym one tez szkodzą w ten sposób. I pisanie,
            > ze organizm nie przyzwyczajony to bzdura.

            Bo jak ktoś ma wzdęcia od warzyw (każdego) lub owoców (każdego) to znaczy, że jego żołądek i jelita nie pracują prawidłowo lub jest to reakcja np na opryski, a nie jedzenie samo w sobie.

            No właśnie skąd tak kategoryczne stwierdzenie, ze od zdrowego chleba i warzyw n
            > ie ma wzdec?

            Z biologii.
            • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 09:52
              Ja nie napisałam, ze każdego z warzyw i owoców. Z biologii to wiadomo, ze istnieją warzywa wzdymajace (podobnie zboża), a stopień reakcji na nie u różnych ludzi jest indywidualny (jedni nie będą mieć wcale problemów, inni mniejsze lub wieksze) i wcale nie świadczy o chorobie czy zlej pracy jelit/ukladu pokarmowego.
        • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 05:15
          hrabina_niczyja napisała:

          > Zgadzam się oprócz warzyw i zdrowego chleba. Nie każdy dobrze toleruje wszystki
          > e warzywa, ja na przykład nie i dobrze wiedzieć jakie to warzywa i ich unikać,
          > a jeść te, które nie szkodzą. Nie każdy toleruje też zdrowy chleb, ja nie jadam
          > razowego, zytni już tak, ale nie za dużo. Trzeba też się obserwować i odstawia
          > ć to po czym czyjemy się pełni, wzdęci itd.

          Nic odkrywczego. Przecież nie napisze jej, jakie ma jeść warzywa i jaki chleb. Natomiast nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chlebie innym niż biały.

          Nie każdy toleruje też zdrowy chleb, ja nie jadam
          > razowego, zytni już tak, ale nie za dużo

          Wiesz co to znaczy "razowy"? Właśnie jesz zdrowy chleb - z mąki żytniej a nie zwykłej pszennej.
          • panna.nasturcja Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 05:22
            Ale wiesz, ze chleb razowy może być z dowolnej maki, także pszennej? Bo razowy oznacza sposób mielenia maki a nie rodzaj zboża.
            • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 05:29
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Ale wiesz, ze chleb razowy może być z dowolnej maki, także pszennej? Bo razowy
              > oznacza sposób mielenia maki a nie rodzaj zboża.

              To serio do mnie? A co ja właśnie napisałam hrabinie?🙄
              • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 09:57
                Napisałaś, że "nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chlebie innym niż biały". A to jest nieprawda. Każda lekkostrawna dieta opiera się na białym pieczywie a eliminuje ciemne, razowe, bo ono jest ciężkostrawne.
                • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 10:23
                  magata.d napisała:

                  > Napisałaś, że "nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chlebie innym n
                  > iż biały". A to jest nieprawda. Każda lekkostrawna dieta opiera się na białym p
                  > ieczywie a eliminuje ciemne, razowe, bo ono jest ciężkostrawne.

                  Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.
                  • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 10:51
                    ukulelerege napisał(a):

                    > magata.d napisała:
                    >
                    > > Napisałaś, że "nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chlebie i
                    > nnym n
                    > > iż biały". A to jest nieprawda. Każda lekkostrawna dieta opiera się na bi
                    > ałym p
                    > > ieczywie a eliminuje ciemne, razowe, bo ono jest ciężkostrawne.
                    >
                    > Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.


                    To zadana bzdura ciemne pieczywo nie jest lekko strawne. Nie myl diety odchudzającej z lekko strawna. Moja mama nie może jeść ani surowych warzyw owoców ani ciemnego chleba makaronu, a jak najbardziej może jeść białe zalecenie lekarza.
                  • magata.d Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 11:38
                    ukulelerege napisał(a):

                    > magata.d napisała:
                    >
                    > > Napisałaś, że "nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chlebie i
                    > nnym n
                    > > iż biały". A to jest nieprawda. Każda lekkostrawna dieta opiera się na bi
                    > ałym p
                    > > ieczywie a eliminuje ciemne, razowe, bo ono jest ciężkostrawne.
                    >
                    > Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.
                    To nie bzdury. Nie masz argumentu, bo nie masz racji. Zdrowe nie zawsze znaczy lekkostrawne.
                    • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 13:56
                      magata.d napisała:

                      > ukulelerege napisał(a):
                      >
                      > > magata.d napisała:
                      > >
                      > > > Napisałaś, że "nie jest normalym mieć wzdęcia po warzywach i po chl
                      > ebie i
                      > > nnym n
                      > > > iż biały". A to jest nieprawda. Każda lekkostrawna dieta opiera się
                      > na bi
                      > > ałym p
                      > > > ieczywie a eliminuje ciemne, razowe, bo ono jest ciężkostrawne.
                      > >
                      > > Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.
                      > To nie bzdury. Nie masz argumentu, bo nie masz racji. Zdrowe nie zawsze znaczy
                      > lekkostrawne.

                      Dajcie już spokój, powielacie mity. Mama ma chory układ polarmowy.
                      Wbijcie sobie do łbów: zdrowy człowiek nie powinien mieć problemów z trawieniem warzyw i owoców. Koniec z mojej strony.
                      • 3-mamuska Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 17:32
                        ukulelerege napisał(a):

                        > > >
                        > > > Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.
                        > > To nie bzdury. Nie masz argumentu, bo nie masz racji. Zdrowe nie zawsze z
                        > naczy
                        > > lekkostrawne.
                        >
                        > Dajcie już spokój, powielacie mity. Mama ma chory układ polarmowy.
                        > Wbijcie sobie do łbów: zdrowy człowiek nie powinien mieć problemów z trawieniem
                        > warzyw i owoców. Koniec z mojej strony.


                        Tak zdrowy człowiek nie ma problemu trawieniem ani ciemnego ani JASNEGO pieczywa , wiec to żaden argument ze ciemne jest łatwo strawne.
                        • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 18:51
                          3-mamuska napisała:

                          > ukulelerege napisał(a):
                          >
                          > > > >
                          > > > > Co za bzdury. Aż mi się nie chce dyskutować.
                          > > > To nie bzdury. Nie masz argumentu, bo nie masz racji. Zdrowe nie za
                          > wsze z
                          > > naczy
                          > > > lekkostrawne.
                          > >
                          > > Dajcie już spokój, powielacie mity. Mama ma chory układ polarmowy.
                          > > Wbijcie sobie do łbów: zdrowy człowiek nie powinien mieć problemów z traw
                          > ieniem
                          > > warzyw i owoców. Koniec z mojej strony.
                          >
                          >
                          > Tak zdrowy człowiek nie ma problemu trawieniem ani ciemnego ani JASNEGO piecz
                          > ywa , wiec to żaden argument ze ciemne jest łatwo strawne.
                          >
                          A niech żre i jasne, jak jej po drodze. Pieczywo u tej kobiety to najmniejszy problem.
      • milupaa Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 02:51
        Dobra dobra, ja jem 5 posiłków dziennie, nie tyje z niczego (tylko jak jem słodycze), cukier mam w normie, czuję się dobrze, nie mam żadnych wzdec i nie omdlewam rano. Jem jak jestem głodna. Nie każdemu służy to samo, u mnie ograniczanie ilości posiłków (bo owszem pod naciskiem forumowym niestety próbowałam) powodowało bóle brzucha ( za długie przerwy) i głód bo za Chiny nie jestem w stanie w siebie wrzucić 2 razy tyle na raz, co powinnam. Więc nie wyrokuj co jest mitem a co zdrowym żywieniem.
        • ukulelerege Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 05:27
          milupaa napisała:

          Jem jak jestem głodna.

          Słowo klucz. Jej radzą jeść regularnie, znaczy z zegarkiem w ręku.
          Chociaż ja uważam, że to za dużo. Nie dajesz żołądkowi dobrze strawić jednego, a już mu serwujesz kolejny posiłek. To oczywiście zależy co jest w danym posiłku.


          Nie każdemu służy to samo, u mnie ograniczanie
          > ilości posiłków (bo owszem pod naciskiem forumowym niestety próbowałam) powodo
          > wało bóle brzucha ( za długie przerwy) i głód bo za Chiny nie jestem w stanie w
          > siebie wrzucić 2 razy tyle na raz, co powinnam.

          Po prostu przyzwyczaiłaś organizm i tyle, pomyśl trochę. Kiedyś jedzono jeden posiłek dziennie, pracowało się całymi dniami fizycznie i jakoś nikt nie omdlewał i nie histeryzował.

          Więc nie wyrokuj co jest mitem
          > a co zdrowym żywieniem.

          Inni mogą a ja nie?😁
    • emilkana Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 13:57
      Dieta braci Rodzeń, posłuchaj na youtubie
    • lilia.z.doliny Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 19:01
      Czy migrenę leczono ci propranololem?
      • georgia.guidestones Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 19:42
        Cudna sygnaturka ♥️
        • lilia.z.doliny Re: Choroba: otyłość 28.02.22, 19:59
          Ano big_grin
      • annamartyna88 Re: Choroba: otyłość 05.03.22, 22:02
        Nie.

        Dziękuję za wszystkie wpisy. Zapisałam się do lekarza, wybrałam mam nadzieję dobrego, z polecenia. Mam zlecone wiele badań. Mam nadzieję, że już wkrótce zobaczę jakieś światełko w tunelu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka