asia_i_p Re: Tatuaż - po co? 03.04.22, 20:09 Część się chyba samookreśla w ten sposób. Na Malcie zapamiętałam starszą panią o wyglądzie typowej poczciwej babci od pierogów z szeregiem tatuowanych obrączek na ramieniu. I panią w barze rybnym z fryzurą i stylizacją ala pani Bożenka z kadr + tatuaże. W obu wypadkach efekt był naprawdę zabójczy, czuć było wolność? siłę? stanowczość? nie wiem, ale ta kombinacja bardzo tradycyjnej stylizacji z tatuażami była bardzo charakterna. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Tatuaż - po co? 03.04.22, 20:17 a po co ludziom kolczyki albo pierścionki? dla ozdoby. i na hasło, że tatuaże są brzydkie odpowiadam z góry - 90% biżuterii jest BRZYDKA. i co? i nic, niech se każdy nosi co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 03.04.22, 21:26 Nie wiem w sumie, czy jest sens odpowiadać na to pytanie, bo żadna z odpowiedzi nie jest wystarczająco satysfakcjonująca :p Mój ojciec był marynarzem, od dziecka widziałam wielu jego kolegów "ze statku" mających bardzo różne tatuaże, robione w różnych zakątkach świata, w różnym stylu- od cycatej baby, przez chińskie smoki po maoryskie klimaty. Jedne paskudne, inne piękne. Od zawsze bardzo mnie fascynowały, lubiłam je oglądać, przyglądać się detalom, wypatrywać niewidocznych na pierwszy rzut oka szczegółów, słuchać historii związanych z ich powstaniem. I ta dziecięca fascynacja mi nie minęła. Kiedy dorosłam na tyle, że już mogłam, zrobiłam sobie mój pierwszy tatuaż, który teraz, po 18 latach nadal lubię. Okazało się też, że sam proces jest dla mnie po prostu przyjemny, jakoś tak czuję że żyję i jestem mega zrelaksowana w tym samym czasie. Jedni chodzą do sauny ( nienawidzę) a inni do salonu tatuażu :p Stopniowo dochodziły nowe, wszystkie robione przez osoby, którym ufam ( nie żaden randomowy typ ze studia przy dworcu), wszystkie projektowane specjalnie dla mnie, wszystkie DLA MNIE są piękne. Jest ich w tej chwili 7. Dwa najnowsze zrobione w zeszłe Boże Narodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 01:37 "Okazało się też, że sam proces jest dla mnie po prostu przyjemny, jakoś tak czuję że żyję i jestem mega zrelaksowana w tym samym czasie" Ten stan euforii wywolanej bolem jest czesto podawany jako powod wykonywania kolejnych tatuazy i słyszę to juz ktorys raz. Odpowiedz Link Zgłoś
rinoa_woman Re: Tatuaż - po co? 03.04.22, 21:41 Mam jak na razie jeden. Zrobiłam go, bo od zawsze marzył mi się tatuaż, ale nigdy nie byłam pewna co do wzoru, tzn miałam mnóstwo pomysłów i nie wiedziałam, który wcielić w życie. W końcu znalazłam kilku artystów/artystek i tak się złożyło, że jedna z nich zorganizowała konkurs na tatuaż własnego projektu. Wysłałam zgłoszenie i go wygrałam. Mam tatuaż przedstawiający Freddiego Mercury jako postać kota, przebranego za kobietę z teledysku "I want to break free". Zrobiłam go, aby spełnić marzenie, ale ja lubię tatuaże, cenię tatuatorów, którzy ze swojej pracy czynią sztukę. A poza tym uważam, że można sobie zrobić tatuaż nawet i bez konkretnego powodu, każdy ma prawo do ozdabiania własnego ciała jak tylko chce. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Tatuaż - po co? 03.04.22, 23:09 Hmm, osoby, które znam, robiły tatuaże, bo: 1. tak im się podobało, 2. chciały wyrazić coś ważnego dla siebie, 3. udostępniły swoje ciało członkowi rodziny, żeby mógł na nich przećwiczyć technikę, 4. bo tak. Mody nikt nie wskazywał jako powodu, choć nie wątpię, że miała swój wpływ. Im tatuaże bardziej popularne, tym więcej osób chce je mieć, to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Tatuaż - po co? 04.04.22, 14:46 Podejrzewam, że najpopularniejsze wytłumaczenie to - podoba mi się się ewentualnie ma coś upamiętnić albo zasłonić. Ja nigdy nie czułam takiej potrzeby i już raczej nie poczuję U innych są mi obojętne choć wytatuowanie sobie gałek ocznych uważam za głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 04.04.22, 15:03 Kiedy usłyszałam odpowiedz że one wynikają z głębokich potrzeb osoby która je wybrała. Ta konkretna osoba miała na ręku odwzorowanie zdjęcie siebie i partnera. Wg mnie potrzeba dodania sobie wartości. Ludzie wyrażają swoją wartość w różny sposób a tu przez wzór który inni mają mieć przez nosem Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Tatuaż - po co? 04.04.22, 22:29 I to jest satysfakcjonująca odpowiedz dla Bene.G. Miejmy nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Tatuaż - po co? 04.04.22, 23:28 bene_gesserit napisała: > - pytam: po co właścicielkom i właścicielom tatuaży tatuaże? One bywaja pomocne przy identyfikacji zwlok. Ludzie dbaja o to, by posmiertnie nie sprawiac klopotow. Pochwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 11:52 Po co nosisz kolczyki, różwy sweter albo kalosze w kwiatki?? Tez masz potrzebę głębszą niż "bo to fajne"? Po co ludzie interesują się, Po co ktoś sobie robi tatuaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 15:19 hanusinamama napisała: > Po co nosisz kolczyki, różwy sweter albo kalosze w kwiatki?? Tez masz potrzebę > głębszą niż "bo to fajne"? > Po co ludzie interesują się, Po co ktoś sobie robi tatuaż?? > Wszystko co wymieniasz nie uszkadza ciała, nie jest trwałe. Kalosze w kwiatki zamieniasz na deseń w paski albo całkowicie obywasz się bez nich bo nie chodzisz po deszczu Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 16:48 Jesli nie uszkadza, to dlaczego trzeba przez tyle dni nosic opatrunek i uwazac na ranę? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 16:57 Właśnie po to żeby się nie uszkodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 17:46 Na zdrowej skorze tez nosisz opatrunki? Bo z założenia zaklada sie je na rany... Anyway, myślisz, ze nie widzialam nigdy gojacego sie tatuażu? To jest po prostu rana ze strupem, jakby ktos papierem sciernym przejechał. Rozumiem, ze lubisz tatuaze, ale nie rob kurtyzany z logiki. Uszkadza to skórę, skora musi sie wygoic, koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 18:45 Jaka rana ze strupem? Mam dwa, żaden nie był raną ze strupem. Znam sporo osób z tatuażami (my, świry trzymamy się razem) i nikt nie miał strupa, nawet po zrobieniu rękawa. Magia. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 20:37 Czyli po wyjściu z salonu mozesz isc bezpośrednio na basen albo poplywac w jeziorze? Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 21:00 Domyślam się, że nie masz tatuażu, ale najwiecej o nim wiesz i najbardziej się tym tematem ekscytujesz. Jeden z moich tatuaży to nieduży napis, po zrobieniu był zaklejony takim przeźroczystym plasterkiem i mogłam z nim iść na basen. Przy robieniu nie pojawiła się ani jedna kropla krwi, po skończonej robocie nie pojawił się ani okruszek strupa. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:23 Moje dwie najlepsze przyjaciółki sa cale w tatuazach (duzych, nie paru literkach na krzyz), bliska kolezanka jest bardzo wzieta tatuazystka, spedzilam troche czasu na rozmowach na temat roznych technik, wiec takim totalnym laikiem nie jestem. Robilam sobie pare lekkich zabiegow kosmetycznych i nawet po nich byl zakaz basenu/bajora/sportu przez pare dni, az do wygojenia skory - stąd moj lekki stupor po przeczytaniu, ze tatuowanie to w zasadzie nic takiego i mozna po 5 minutach zanurzac skore w brudnej wodzie. I wiesz, ona tych dziar zrobila setki - zawsze mi mowila, ze gdybym chciala cos sobie zrobic, to trzeba to zaplanowac, bo miejsca tatuazu nie mozna ani moczyc, ani opalać przez jakis czas. Ostrzegala tez przed możliwością nadkazenia i ewentualnych powikłań (ogolnie porownala pielęgnację tego miejsca do pielegnacji oparzenia) i jakoś bardziej ufam ostroznemu fachowcowi, niż komuś kto ewidetnie nie został poinformowany o podstawowym bhp, albo tez po prostu na potrzeby watku ma wybiorcza amnezje. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:32 Nie no, oczywiście że tatuaż to nie jak naklejka.. przecież igła wbija się w skórę, przerywa jej ciągłość, powstaje cała masa maleńkich "dziurek", które owszem, źle traktowane np. moczone w brudnej wodzie mogą się nadkazić, paprac itp. Wytatuowane miejsce zaraz po jest ciepławe i tkliwe, jak zdarte kolano a te zrobione w bardziej delikatnych miejscach ( jak np mój na podbrzuszu) mogą i lekko boleć przy dotknięciu. Higiena przed, w trakcie i po jest bardzo ważna, bo jak się popaprze, to efekt po wygojeniu może być daleki od zamierzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:36 Owszem, higiena, ale wg fragile tatuaże to strupy, osocze, szkorbut i gniazda much, bo ona zna wytatuowane osoby i wie. A jak ktoś nie ma tatuaży na całe plecy tylko, phi, kilka literek to jest gupi. Ematkizm w najczystszej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:45 Ja tak drastycznie nie odebrałam słów fragile Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 23:22 Eeemm... a zacytujesz w ktorym miejscu napisalam takie rewelacje? Czy moze wzięłaś je z tego samego miejsca, w ktorym świeżutki tatuaz mozna moczyc w zawiesinie z drobin kałowych, smegmy, potu i moczu, lekko przyprawionej chlorem i grzybica stop? Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 06:13 „Uszkodzenia ciała” to też ty. Gniazda much to już efekt mojego rozbawienia twoim stuporem. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 18:47 Wygojony tatuaż nie ma żadnych strupów 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 20:36 Aha. Sama uzylas slowa "wygojony", czyli jednak skora jest uszkadzana, tak? Czy zaraz po zrobieniu tatuażu mozna np. isc na basen? No ni cholery, naruszona zostala ciągłość skory i jest ryzyko zakazenia. Again, wisi mi to czy ktos sie dziara, czy nie. Sa przepiekne tatuaze, sa okropne. Ale nie zmienia to faktu, ze skora jest uszkadzana i musi sie zgoic. Odpowiedz Link Zgłoś
rinoa_woman Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:42 No pewnie, że jest to rana i tatuaż powinien być traktowany jak rana. Gdy ja robiłam swój, to było trochę krwi przy dziaraniu, w końcu to igły a nie delikatne piórka 😉 i tak, trzeba o nowy tatuaż dbać, nie wyobrażam sobie basenów czy tym bardziej jezior ze świeżym tatuażem. Zakażenie murowane. Z resztą, niektórzy bardziej wrażliwi dostają po tatuowaniu gorączki, głównie przy większych malunkach, dłuższym dziaraniu. Mi na szczęście nic nie było, bo dbałam o swój jak należy, ale przyznaję, że dość długo bolało mnie miejsce w którym go mam, nawet po zagojeniu jeszcze trochę czułam, coś jak przy siniaku. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:44 Równie dobrze możesz powiedzieć że laserowa depilacja uszkadza ciało, bo zaraz po niej nie można iść się opalać 🙄 nie brnij w to 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 23:31 Błąd logiczny (znów). Depilacja laserowa jak najbardziej uszkadza skorę, bo w miejscu pigmentacji (cebulka) powstaje male oparzenie. I tak, nie mozna sie ani opalac, ani chodzić na basen czy saunę az do wygojenia. Po wygojeniu skora wraca do stanu pierwotnego (chyba ze ktos mial pecha i np. doszlo do mikrowylewu i robi sie przebarwienie) albo głowica byla zle ustawiona etc. Tatuaz stoi o poziom wyzej, bo nie dosc ze dochodzi do wielokrotnego przerwania ciągłości skóry, to jeszcze zostaje w nia wtloczone cialo obce, czyli pigment i dodatki. Skóra nie wraca do stanu pierwotnego juz nigdy, nawet po wygojeniu. Again, to prywatna decyzja kazdego czlowieka, ale nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Jakbys sie czuła, gdyby ktos zrobil sobie tatuaz, poczytal te (pardon my french) glupoty o basenie po wyjsciu z salonu, nadkazil rane i mial z tego powodu gruby problem? Trzeba brac troche odpowiedzialności za swoje slowa, bo mozna komus zrobic krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 09:21 Jakie głupoty o basenie? Kto pisze głupoty o basenie? Twierdzisz że zrobię komuś krzywdę bo piszę że tatuaż nie jest uszkodzeniem i ten ktoś zrobi sobie tatuaż, wymyśli sobie chodzenie na basen, oleje zalecenia z salonu i to będzie moja wina? 😁 Mówiłam nie brnij w to, bo idziesz w cieszę gęstsze krzaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 12:31 No ale sama brniesz w jakieś absurdy. Przecież całe sedno tatuażu polega na tym, że to poważna ingerencja w ciało, permanentna i powiązana z bólem i dyskomfortem. Dlatego tatuaże są takie cool. Jakby chodziło o samo ozdabianie ciała, to byście się wszyscy ograniczali do zmywalnej henny i kalkomanii... Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 14:01 Ale nikt nie neguje że to zmiana, że jest trwały, ani że boli. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 15:50 Negujecie (z absolutnie niezrozumialego powodu) to, ze to przerwanie i uszkodzenie skory, które musi sie wygoic a przez okres gojenia trzeba to miejsce traktować jak ranę. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 16:08 Negujemy fakt, że tatuaż to trwałe uszkodzenie ciała, a nie fakt, że musi się wygoić 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 14:04 Ból i dyskomfort jest akurat relatywny. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 15:47 Porod tez boli i tez odwrotu nie ma, a jednak dobrowolny i swiadomie podjeta decyzja. BeneG sie obrazila smiertelnie i juz tu nie wejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 16:04 A pierwszy seks? 🙄 Gdzie krew się leje strumieniami 😒 Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 16:13 Mi się nic nie lało, ani przy pierwszym seksie ani pierwszym tatuażu:p aaale jak już tu jesteśmy to przyjemność podobna:p Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 16:11 To jest nienajgorsze porównanie, choć nigdy o tym tak nie myślałam:o Odpowiedz Link Zgłoś
rinoa_woman Re: Tatuaż - po co? 09.04.22, 12:13 W sumie racja. Pierwszy tatuaż jest jak pierwszy seks. Trochę strachu, ale zdecydowanie więcej ekscytacji, no i ostatecznie całkiem niezła przyjemność 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Tatuaż - po co? 10.04.22, 19:05 czyli po drugim tatuażu jeszcze lepsza i dluzej trwająca przyjemność? 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 17:35 triismegistos napisała: > Tatuaż też nie uszkadza. > Uszkadza, zmiana jest trwała. Identycznie jak w przypadku tuneli na uchu. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 22:46 Uszkadza albo ulepsza, zależy od podejścia:p Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 12:39 triismegistos napisała: > Zmiana, ale nie uszkodzenie. > Dla mnie uszkodzenie, brnięcie w wyjątkowość wybranego symbolu Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 13:59 Dla ciebie to księżyc może być zrobiony z sera. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 17:47 triismegistos napisała: > Dla ciebie to księżyc może być zrobiony z sera. > Oho włączył się tryb gniewu Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 18:19 Tryb gniewu, uszkodzenie ciała i księżyc z sera- bardzo spójny zestaw fantazji 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 18:24 triismegistos napisała: > Tryb gniewu, uszkodzenie ciała i księżyc z sera- bardzo spójny zestaw fantazji > 😉 > Tak sobie mów Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 18:37 Rozkoszne są twoje próby zaklinania rzeczywistości 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 07.04.22, 06:50 triismegistos napisała: > Rozkoszne są twoje próby zaklinania rzeczywistości 😁 > Imputujesz Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 17:03 Przekłuwanie uszu też uszkadza ciało na stałe I też może skończyć się to komplikacjami I infekcją. Poza tym, co z tego że tatuaż jest na stałe? Jakie to ma znaczenie? Osoba robiąca sobie tatuaż nie wie tego? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 16:03 Był kiedyś taki durny dowcip "czemu kobieta jak ma okres gotuje obiad w 6 garnkach? BO TAK!" Otóż dokładnie z tego samego powodu ludzie robią sobie tatuaże 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 17:36 paskudek1 napisała: > Był kiedyś taki durny dowcip "czemu kobieta jak ma okres gotuje obiad w 6 garnk > ach? BO TAK!" > Otóż dokładnie z tego samego powodu ludzie robią sobie tatuaże 🤣 > I to mnie przekonuje. Dorabianie ideologii do tego nie ma sensu Odpowiedz Link Zgłoś
glow.cloud Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 20:24 Dla mnie? Z tego samego powodu, co wzory i kroje ubrań, biżuteria, fryzura - po prostu element estetyczny, który sprawia(łby), że podobałby mi się obraz odbijający się w lustrze. Ale ja lubię subtelne zdobienia, patterny, cienie i faktury, jednowymiarowe rzeczy mi nie leżą; prostota jest dla mnie irytująco niebodźcująca. Mam też dużą potrzebę customizacji mojego bio-mecha, a w końcu skóra daje najwieksze pole do popisu. No po prostu jestem z tych ludzi, którzy w Simsach godzinami tworzyli Simy a potem już nie chciało im się budować domków ani grać tymi postaciami. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Tatuaż - po co? 05.04.22, 20:31 A co za różnica? Robi ten, kto chce, czyż nie? Obowiązku posiadania tatuaży jak na razie nie ma chyba? Sama nie mam, nie dlatego, że mi się nie podobają, tylko dlatego, że żaden wzór mi nie pasuje do mnie. Jak znajdę taki, który będzie pasował, to sobie zrobię i nie będę się oglądać na innych. Czemu w ogóle uważasz, że masz prawo wymagać od innych ludzi tłumaczenia się dlaczego zrobili sobie tatuaż, noszą kolczyki, czy w ogóle cokolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 18:39 wymagać 1. «domagać się, życzyć sobie czegoś kategorycznie» 2. «niezbędnie potrzebować czegoś» 3. «nakładać na kogoś jakiś obowiązek» Gdzie wymagam? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tatuaż - po co? 06.04.22, 20:47 Nie wiem, straciliśmy się z oczu. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś