Dodaj do ulubionych

Jak odeszlyscie od męża?

31.05.22, 08:00
Moje małżeństwo staje się nie do zniesienia. Nic drastycznego, po prostu straciłam nadzieję że dam radę być szczęśliwa z tym człowiekiem. Mam różne obawy związane z zakończeniem tego związku, ale najbardziej w tej chwili obawiam się samego momentu oznajmienia, że odchodzę.
Jak to się odbywało u was? Poproszę o opowieści ku pokrzepieniu serc smile
Obserwuj wątek
    • olpa7 Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 08:19
      Złożyłam pozew ale mi nie wierzył. W końcu gdy przyszło pismo z sądu się wkurzył. Poprosiłam żeby się wyprowadził to odmówił nie patrząc na dzieci także to ja po kilku dniach się wyprowadziłam.
    • jomarch Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 08:36
      Ja akurat nie odeszłam, ale znam kilka historii. Zwykle to kobieta podejmuje ten ostateczny krok i wyprowadza się - do kogoś, do matki, do innego lokum, do wynajętego mieszkania. To chyba jedyny sposób żeby zakończyć małżeństwo, tak naprawdę.
    • princy-mincy Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 09:14
      To nie ja, ale:
      - jedna znajoma wyprowadzila sie z dzieckiem z wynajmowanego z mezem mieszkania do innego wynajmowanego (juz bez meza)
      - inna wyprowadzila sie z wynajmowanego mieszkania do domu rodzicow (dziecko wziela ze soba)
      - kolejna doprowadzila do wyprowadzki meza z jej mieszkania odziedziczonego po dziadkach
      - kolejna dlugo sie uzerala nim maz wyprowadzil sie ze wspolnego domu (ona nie chciala go sprzedawac, chciala w nim zostac razem z dziecmi, jego chciala splacic).
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 09:20
      Do rozstania zbierałam się tak, jak Ty. Czułam, ze to pora, ale nie wiedziałam, jak to zrobić.
      Pewnego dnia mąż nie uszanował mojej prośby o powrót do domu ze spotkania z kolegami o normalnej godzinie (było to dla mnie wyjątkowo ważne tego dnia). To była kropla, która przelała czarę goryczy i rozczarowań. Jak w końcu wrócił, to jego rzeczy były już wyrzucone na środek mieszkania i dostał komunikat, ze jak na drugi dzień wrócę z pracy ma go już nie być.
      Długo potem opowiadał kolegom, ze go wyrzuciłam z domu, bo późno wrócił z imprezy big_grin Wszystkie inne jego działania jakoś umknęły jego uwadze wink
    • aagnes Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 09:40
      Gdzieś wybył, zadzwonił a ja powiedziałam, zeby juz nie wracał albo tylko po swoje rzeczy. prowadzilismy mnostwo takich rozmów z ktorych nic nie wynikalo, a tym razem jakos tak to ujełam, ze nie pozostawalo zadne pole do negocjacji, pytan, jęczenia, nic.
      dodam tylko, ze teraz zyjemy bardzo dobrze, ale na odleglosc.
      ulga byla tak nieziemska, ze nie da sie tego opisac. mieszkanie z kims jest dla mnie nie do przyjecia, jesli facet to tylko i wylacznie dochodzący.
    • nowel1 Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 15:57
      Za długo.
      Strawiłam 6 lat od czasu, gdy już wiedziałam, ze nic z tego nie będzie, do momentu wyprowadzki. Mojej wyprowadzki, mieszkanie było służbowe.
      Zmieniłam pracę, miasto, dzieci ze mną.
      Wcześniej wciąż się łudziłam, że uda nam się dogadać, że on posłucha mnie zamiast wiecznie opowiadać w kółko swoje historie. Nie udało się. W pewnym momencie nie było juz co zbierać; ale może dzięki temu końcówka obyła się bez wielkich scen. Co nie znaczy, że milutko i w przyjaźni. Myślę, że te 6 lat to było o 5,5 roku za długo. Zwłaszcza dla dzieci.
    • tt-tka Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 17:10
      Nie odchodzilam.
      Ale gdyby... i gdyby to bylo po wielokrotnych probach dogadania sie, bezskutecznych probach, to zapewne bez slowa. Jak u Mlynarskiego "za oknem swit, na stole kwit z chemicznej pralni z krotkim dopiskiem - odchodze, odbierz sam"
    • misterni Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 19:54
      Wiele lat temu, jeszcze w ubiegłym wieku rozstałam się z moim pierwszym mężem. Po prostu pewnego dnia kazałam mu się wyprowadzić (mieszkanie było moje) i się wyprowadził do rodziców klatkę schodową obok. Przez jakiś czas próbował wrócić, potem dał spokój. Po kilku miesiącach wniosłam pozew o rozwód bez orzekania o winie, napierwszej rozprawie przystał na to, na drugą się nie stawił, tylko orzysłał pełnomocnika z wnioskiem o rozwód z mojej winy. 😉
      Nie lubię do tego wracać, bo zmarnowałam przez tego człowieka kilka lat ze swojego życia.
    • default Re: Jak odeszlyscie od męża? 31.05.22, 20:24
      Odchodziłam niejako stopniowo, bo kiedy już zaczęłam na poważnie mieć dosyć jego bierności, lenistwa i braku jakiejkolwiek inicjatywy życiowej, a do tego (bardzo znaczące) awantur z tesciową, u której niestety mieszkaliśmy - to coraz częściej bywałam z córką u rodziców, nieraz nocowałam, początkowo jedną-dwie noce, potem coraz rzadziej pojawiałam się u niego. I pewnego dnia zamówiłam taksówkę bagazową, pojechałam tam i zabrałam swoje rzeczy i meble. Jego nie było, teściowa patrzyła że zgrozą na tragarzy wynoszących mój dobytek i spytała "czy ty na pewno wiesz co robisz?" Powiedziałam że jestem całkowicie pewna swojej decyzji i jej nie zmienię.
    • mysiulek08 Re: Jak odeszlyscie od męża? 01.06.22, 00:40
      najpierw aktualna panne exa wyrzucilam z biura, doslownie, chwycilam za 'chabety' i wynioslam za drzwi ( ona mikrus siegajacy mi do ramion)) a po miesiacu wsiadlam do samolotu, kierunek am pld, zostawiajac exa z firma, ktora przez kilka lat mu prowadzilam, a ktora musial zamknac bo sie interesy posypaly ( nie mial kto dopilnowac)

      ogromnie jestem wdzieczna moim rodzicom za wsparcie w tym szalenstwie
    • igge Re: Jak odeszlyscie od męża? 01.06.22, 00:55
      U mnie to było odejście nie od męża tylko chłopaka i jakoś tak zamiast normalnie powiedzieć, że koniec z nami, to po jego propozycji małżeńskiej oznajmiłam, że " zróbmy sobie rok przerwy".
      Następnego dnia szybciorem ewakuowałam się ze związku, wyprowadziłam do innego miasta i generalnie zaczęłam inną bajkę. Trwa do dziś czyli baaardzo długo.
      Około rok potem, chyba mniej ex odnalazł mnie ( zdobył adres od kogoś) i znienacka odwiedził w tym innym mieście. Sama byłam, sprzątałam.
      Trochę zaskakujące bo mieszkałam już wtedy z obecnym mężem.
    • trampki_w_kwiatki Re: Jak odeszlyscie od męża? 01.06.22, 07:18
      "słuchaj, ja jednak nie dam rady w tych okolicznościach z tobą być, więc do końca sierpnia znajdź sobie mieszkanie".
      I tyle w temacie.
      Kiedyś myślałam, że takie rzeczy są nie do zrobienia a perspektywa końca związku wydawała się koszmarem. Z perspektywy czasu to wszystko wygląda zupełnie inaczej. Z nowym partnerem nie przywiązuję się już do myśli o jakiejś dozgonnej miłości, choć oczywiście długie związki są bardzo praktyczne i wygodne.
      • igge Re: Jak odeszlyscie od męża? 01.06.22, 08:40
        Mojej mamie miłości do męża starczyło na jakieś 3 lata. Maks 5. (Ojciec był " niedojrzały" czytaj urządził w domu imprezę z panienkami jak matki nie było).
        Potem zażądała rozwodu.

        Mój ojciec (choć on nadal kochał matkę) grzecznie jej sam napisał pozew ( prawnikiem był).
        Wiedział skubaniec, że nie było jej z nim łatwo.
        Nie przypominam sobie, żeby mama kiedykolwiek żałowała swojej decyzji.

        Jak partner zapracuje sobie na utratę miłości do niego to amen i finito, zostają zgliszcza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka