default
03.08.22, 12:57
Mój mąż wymyślił w tym roku sposób, żeby nie pełzać na czworaka w poszukiwaniu ogórków rosnących na wędrujących wszędzie pędach - zrobił ramę i pędy pną się po sznurkach. Bardzo wygodne. Na razie nie ma wiele, ale jednak co dzień napełniam słoik na zimę + jeszcze do schrupania na świeżo zostaje.
W zasadzie to jedyne przetwory, jakie robię. No chyba że wreszcie pomidory zaczną dojrzewać, to jakieś passaty się zrobi. Albo zamroze po prostu, jak w zeszłym roku 🙂