gaskama
13.09.22, 14:24
Wiem, wiem, przeżywam. Ale od lat nie jeździłam pociągiem.
Intercity. Ponad 10 godzin jazdy. Przez całą Polskę z zachodu na wschód. Poszłam do Warsu. Jadłam o 8.00 śniadanie, czas na obiad. W domu będę koło 19.00. Nie ma obsługi, kolejka stoi. No ok, trzeba będzie poczekać. Przychodzi pan i ... sorry Kuchnia dzis zamknięta.
Eee ... może bułki? Kanapki? Cokolwiek? Njet. Herbata i czipsy. W kolejce poruszenie. Niektórzy w domu będą o 23.00. Pani z dzieckiem wkurzona. Dziecko miało obiecane bolognese warsowe.
Korzystacie z usług Warsu, jak jedziecie dalej?