• jeziorowa Re: Modlin 28.09.22, 08:37
      Istnieją ludzie, którzy wkładają mnóstwo wysiłku aby narobić sobie problemów, z którymi potem bohatersko walczą. Na pogrzeb z 20 kg walizką??? Co ona tam miała? Kowadło? Jeżeli przyjechała na kilka dni to bagaż podręczny spokojnie wystarczyłby. W Warszawie można skorzystać z taksówek lub w taniej wersji z Ubera (w niedzielę nawet z Ursynowa powinno to kosztować poniżej 150 zł). Ale oczywiście można i tak jak opisałaś. Można też zabrać 3 walizki po 30 kg każda (koniecznie bez kółek) i jechać rowerem przez Skierniewice. Polecam! To dopiero będzie opowieść🤣🤣🤣
      • heca7 Re: Modlin 28.09.22, 08:48
        Może nie była pewna, że zmarły nie wstanie? I dlatego to kowadło ciągnęła wink
        • mava1 Re: Modlin 29.09.22, 10:46
          >Może nie była pewna, że zmarły nie wstanie?
          twoja "uwaga" jest dosyć nie na miejscu. Ale czego spodziewać się po prostackiej prwincjuszce hecy, udającej warszawiankę.


          >Podejrzewam, że mąż nie zauważyłby wózka wepchniętego pod żebro sąsiada Więc nie było >po co dodawać, że jego.

          a "żebro" to była figura stylistyczna, o ile wiesz co to znaczy, panno mądralińska
          • heca7 Re: Modlin 29.09.22, 21:56
            Niby jak udaję skoro się tu urodziłam? suspicious I cała moja rodzina tu mieszka od ponad 100 lat? Kim więc powinnam według ciebie być? Bezmiastowcem? tongue_out

            Prawda jest taka "panno mądralińska" , że twój mąż z siostrą to dwójka niepełnosprawnych ludzi, która nie przewidziała, że inni pasażerowie też chcą się dostać , i mają do tego prawo na lotnisko tongue_out Oraz, że 20kg waliza dla kogoś chorego to przesada. Siostra zapomniała, że brat jest niepełnosprawny?
            • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 10:53
              urodziłaś się na podmiejskiej wsi (i twoja 100-letnia rodzina też). Zapewne twoja 100-letnia rodzina jeszcze pługiem obrabiała okoliczne pola a tobie została po niej chłopska mentalnosc, z wrażliwoscia krowy.
              Urzadzanie sobie podśmiechujek ze smierci matki mojego męża, która miała miejsce dopiero co, dobitnie o tym swiadczy.
              Siostra nie mogła miec wiedzy, ze jej brat właśnie naderwał sobie miesień w zdrowej ręce, bo i jak?
              Jak wspomniałam wyżej, moja walizka, z która dopiero co wróciłam z wyjazdu, waży 15 kg. Nie było w niej kowadła (he he..jakie smieszne...).
              20 kg to ŻADNE jakieś ekstremum. Zwykła walizka, do której pakuje się rzeczy na nieprzewidywalna pogodę we wrześniu + ubiór na pogrzeb.
              • angazetka Re: Modlin 30.09.22, 11:24
                Hm. Wróciłam z kilkudniowej podróży. Walizka 7 kg. Więc tego, no wink
                • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 11:33
                  oczywiscie, że mozna leciec z jedna parą majtek i jedna bluzką na zmianę oraz spodniami, w którymi spedziło sie podróż 9wiec do walizki nie wchodzi).. Chociaz właściwie niekoniecznie...mozna na miejscu kupic kilka dezodorantów i wtedy nawet bluzka na zmiane jest niepotrzebna.
                  Więc tego, no wink
                  • angazetka Re: Modlin 30.09.22, 11:38
                    Tak, tak, jasne.
                    Nie znam nikogo, kto się pakuje na kilka dni w walizkę 20 kg, po prostu. Ubrania na cztery (powiedzmy) dni plus kilka kosmetyków, plus leki - ileż to waży? Nie bądź śmieszna.
                    • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 11:59
                      Ja często nie mieszczę się w limitach, taki mam styl pakowania, ale zawsze biorę pod uwagę swoje możliwości i warunki w miejscu docelowym. Jeśli muszę sama gdzieś ten bagaż nosić, ciągać to dostosowuję go do moich możliwości, a nie narzekam. Jakieś podstawy planowania nawet ja uskuteczniam.
                    • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:01
                      jak wspomniałam nizej, sama wróciłam z podróży z 15 kg walizką. Jedną z trzech. W tej 15 kg były tylko ciuchy. Bielizna na zmiane na 16 dni, skarpetki na 16 dni, bluzki letnie, bluzki przejsciowe (z długim rękawem), strój sportowy, sweter, cieplejsza kurtka, lekka kurtka, kurtka przeciwdeszczowa, ocieplana kamizelka + 2 spódnice i 2 bluzki do nich, na reprezentatywne "wyjscia". Letni szlafrok i koszula nocna. Do kieszeni torby wrzuciłam tablet i kilka dokumentów. Waga 15 kg.
                      • pyza-wedrowniczka Re: Modlin 30.09.22, 12:03
                        Ale ty byłaś 6 dni, a szwagierka autorki raczej 4-5. Więc nie sądzę, żeby miała 3 kurtki, tylko raczej 1 jesienny płaszcz.
                        • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:10
                          ale to była tylko jedna moja walizka. W drugiej były buty + kosmetyki różne i inne duperele. O trzeciej walizie nie wspominam bo to akurat moja fantasmagoria - biore swoja posciel tzw. turystyczną, ręczniki, i nie korzystam z tej pensjonatowej albowiem jestem alergiczką
                          • angazetka Re: Modlin 30.09.22, 12:11
                            Ale widzisz, twoje szaleństwo nie jest normą. Nikt się tak nie pakuje. A jak pakuje, to powinno być go też stać na tragarza.
                            • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:32
                              >A jak pakuje, to powinno być go też stać na tragarza.


                              na szczęście stać mnie na własny samochód.
                              Jako nastolatka spedzałm wakacje na obozach wędrownych więc cały swój dobytek targało sie w plecku, na swoich własnych plecach. Wyposażenie to spodnie (które miało sie na tyłku), kilka t-shirtów, sweter i obowiązkowa flanelowa koszula w kratę oraz podstawowe kosmetyki. I też sie przeżyło.
                      • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:20
                        zapomniałam o spodniach. Miałam ich chyba 5 ale to były lekkie spodnie typu leginsy, jedne tylko dzinsowe.
              • sumire Re: Modlin 30.09.22, 11:33
                Pomijając wątpliwą klasę twoich personalnych wycieczek o chłopskim pochodzeniu forumek, to sorry, ale 20 kg na kilkudniową podróż to jest bardzo dużo (zakładając oczywiście, że nie wiezie się w walizce paru flaszek wina, konserw, ekspresu do kawy etc.). Wiem, co mówię, bo przez dobrą dekadę żyłam na walizkach. A jak się jedzie samodzielnie, to tym bardziej warto brać pod uwagę to, że to wszystko, co się do walizy zapakuje, trzeba będzie samodzielnie taszczyć. Proste.
                • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 11:37
                  > warto brać pod uwagę to, że to wszystko, co się do walizy zapakuje, trzeba będzie >samodzielnie taszczyć. Proste.


                  walizki sa teraz na kółkach. Nie trzeba ich "taszczyć".
                  Proste.
                  "Wątpliwa klasa" to akurat jest hecy, która robi sobie żarty ze smierci mojej teściowej a matki mojego męża, która zmarła tydzień temu.
                  • sumire Re: Modlin 30.09.22, 11:52
                    No, są na kółkach, ale dobrze jest umieć je podnieść, bo zawsze mogą się zdarzyć jakieś schody, stopień w tramwaju czy cokolwiek.
                    • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 12:02
                      Może odpaść kółko i wcale nie tak rzadko zdarzają się takie sytuacje, a już zawsze trzeba tą walizę ściągnąć z taśmy, położyć, włożyć na wózek, do bagażnika itd.
                    • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:03
                      podnieść przez 10 sekund to nie to samo co nieść np. przez 30 minut.
                      • sumire Re: Modlin 30.09.22, 12:33
                        Ale ona raczej nie niosła przez 30 minut, czyż nie?
                        Natomiast naprawdę, w najlepszym interesie każdego podróżującego, niezależnie od tego, czy na pogrzeb, czy do Honolulu na plażę, jest to, żeby był w stanie ogarnąć swój bagaż w razie niespodziewanych problemów typu niedziałająca winda czy schody ruchome (zdarza się wszędzie na świecie, mnie się zdarzyło w Paryżu), jeśli już wybiera się na lotnisko zbiorkomem. Inaczej istnieje rozwiązanie pt. taksówka, jak się zaokrągli kwotę i pan kierowca jest miły, to nawet pomoże wnieść toboły do środka terminalu.
                        • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:45
                          >Natomiast naprawdę, w najlepszym interesie każdego podróżującego, niezależnie >od tego, czy na pogrzeb, czy do Honolulu na plażę, jest to, żeby był w stanie >ogarnąć swój bagaż


                          toż ogarnęła przecież. Odleciała i dotarła na miejsce.
                          • sumire Re: Modlin 30.09.22, 15:09
                            No.
                            Z jojczeniem, że bagaż po schodach trzeba było targać i że pola wokół lotniska.
                      • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 12:35
                        Gdzie oni przez 30 minut tą walizkę nosili? Ile się schodzi/wchodzi po schodach?
              • pyza-wedrowniczka Re: Modlin 30.09.22, 11:59
                20 kg to akurat dla mnie jest ekstremum. 15 kg zresztą też. Nawet nie umiem sobie wyobrazić, co miałabym spakować na 4-5 dni, żeby się do kabinówki nie zmieścić. Ile mogą ważyć 4 zmiany ubrań, 2 pary butów i kosmetyczka podstawowa?
              • heca7 Re: Modlin 30.09.22, 12:32
                mava1 napisał(a):

                > urodziłaś się na podmiejskiej wsi (i twoja 100-letnia rodzina też).


                A to dobre big_grin Moja matka urodziła się w 1945, w maju. W Warszawie. Pójdę i powiem jej, że ma źle w dowodzie wpisane tongue_out I pierwsze słyszę jakoby szpital Praski był wsią 60 lat temu, poważnie?!? A poza tym ten wątek nie dotyczy pochodzenia ematek (a nawet jakby któraś była ze wsi to uważasz, że powinnaś nazywać ją prowincjuszką?! Ty urodziłaś się na schodach do Pałacu Prezydenckiego?) tylko temat o bezsensownym ciągnięciu walizki 20 kg przez dwójkę starszych, chorych ludzi. Niżej napisałaś, że szwagierka chciała, wzięła bo mogła. Nooo, to skoro mogła to na Ematce jest takie powiedzenie- nie ma ofiar, są ochotnicy. Oraz jeszcze starsze- chcącemu nie dzieje się krzywda. Obarczanie jakąś częścią winy rodziny z dziećmi jest już całkiem absurdalne.
                • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 15:12
                  twoja matka urodziła się w szpitalu praskim bo ją tam zawiozła karetka, ze wsi pt. Falenica. Albowiem w Falenicy nie było szpitala.
                  Sama piszesz, że z tejże wsiowej Falenicy pochodzi twój 'ród", od "przeszło 100 lat".
                  Falenica to wiocha była jeszcze w PRL, a przed 100 laty na pewno.
                  Robisz sobie kpiny ze śmierci mojej teściowej, dopiero co zmarłej matki mojego męza oraz owej szwagierki, co uważam za przejaw totalnego chamstwa, rodem z owej wsiowej Falenicy, od 100 lat.
                  Wiec nie odwracaj teraz kota ogonem. Jestes dokładnym mentalnym odzwierciedleniem swojego 100-letniego wsiowego rodu. Z wsiowej Falenicy.
                  Akurat Falenice znam bardzo dokladnie bo mam tam bliska kolezanke, z czasów szkolnych jeszcze. To była wiocha, jakkolwiek bys sie zaklinała. Siłą wciągnieta do Warszawy ale mentalnosc mieszkańców, od 100 lat, została, co widac po tobie.
                  • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 15:14
                    i 55 letni mąz nie jest"starszym człowiekiem", co najwyżej schorowanym/akurat teraz mniej sprawnym. Sama jestes w podobnym wieku, jesteś staruszką?
                  • alicia033 Re: Modlin 30.09.22, 15:20
                    mava1 napisał(a):

                    Jestes dokładnym mentalnym odzwierciedleni
                    > em swojego 100-letniego wsiowego rodu. Z wsiowej Falenicy.

                    zaleciało forumową lwicą...
                    • heca7 Re: Modlin 30.09.22, 15:38
                      big_grin Tym bardziej, że moja rodzina nie pochodzi akurat z tej części miasta...

                      Mava ośmieszasz się próbując obrazić mnie używaniem słowa wsiowy. Mnie to nie rusza, nie wartościuję w ten sposób ludzi bo fakt gdzie nas powiła (mówiąc staroświecko) matka jest od nas w 100% niezależny. Zdajesz sobie sprawę, że pewnie połowa uczestniczek tego forum nie mieszka w miastach? Czyli używasz ich miejsca zamieszkania/ domu rodzinnego w charakterze obraźliwego słowa tongue_out Gratulacje. Poza tym zauważ, że w Polsce prawie 100% szpitali położniczych leży w miastach więc praktycznie każda z nas urodziła się w ...mieście tongue_out Nie licząc osób około wojennych.
                      • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 15:45
                        Miałam się nie odzywać, bo maca rzeczywiście przegina, ale ja też urodziłam się w praskim, matka Warszawianka poszła i mnie sobie tam urodziła, a potem siostrę. Nie wiem na jakiej zasadzie pod koniec lat 70 wybierało się szpital, ale z Falenicy to po drodze są inne szpitale, chociaż też nie wiem co istniało 40-50 lat temu, ale podejrzewam, że np. szpital w Otwocku już był, a to bliżej niż praski.
                        • heca7 Re: Modlin 30.09.22, 16:10
                          mia_mia napisał(a):

                          > Miałam się nie odzywać, bo maca rzeczywiście przegina, ale ja też urodziłam się
                          > w praskim, matka Warszawianka poszła i mnie sobie tam urodziła, a potem siostr
                          > ę. Nie wiem na jakiej zasadzie pod koniec lat 70 wybierało się szpital, ale z F
                          > alenicy to po drodze są inne szpitale, chociaż też nie wiem co istniało 40-50 l
                          > at temu, ale podejrzewam, że np. szpital w Otwocku już był, a to bliżej niż pra
                          > ski.

                          Obowiązywała rejonizacja w zależności od miejsca zameldowania. A dodatkowo z powodów zdrowotnych moja matka musiała dobry tydzień leżeć i kwitnąć na oddziale. Więc nie mogła pojechać do Otwocka. Bo to inne miasto było. Aaa, w Praskim to mój starszy brat się urodził, dlatego pisałam, że jakieś 60 lat wcześniej wink Ja w Międzylesiu wink
                          • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 16:16
                            Nie jestem pewna czy w przypadku mamy to był rejon, właśnie ostatnio rozmawiałam z mężem, on mieszkał przy Polach Mokotowskich, urodził się na Karowej, ale i wtedy dało się coś załatwić, bo poród odbierała jego ciotka położna z Żelaznej chyba.
                          • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 13:31
                            doprawdy kobito, sama sie nie osmieszaj...
                            moze zapytaj matkę, jeśli jeszcze żyje.
                            Otwock zawsze był szpitalem od płuc a nie położniczym.
                            Tydzień to w PRL ZAWSZE i na dzień dobry, leżało się w szpitalu, niezaleznie od powodu przybycia tam. W PRL żadnej rodzącej nie wypuszczali ze szpitala przed tygodniem.
                            Rejonizacja obowiazywała przy normalnym przyjeciu a nie kiedy wiozła karetka, np. rodzącą, do szpitala z dyżurem nocnym.
                            • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 13:43
                              i jeszcze raz podkreślam, i to bardzo mocno, nie interesuje mnie specjalnie gdzie się urodziłaś, gdzie urodziła sie twoja matka i cały twój 100-letni ród.
                              Natomiast dosyć ruszyło mnie, że pozwalasz sobie przy okazji, na "żarciki" ze śmierci bliskiej osoby w mojej rodzinie, matki mojego męża, która zmarła tydzień wcześniej.
                              Uważam, że na podobne zachowanie może sobie "pozwolić" wyłącznie wsiok, z wrażliwościa krowy, ze swojego podmiejskiego pastwiska.
                              Szkoda, że do tego swojego zachowania zupełnie się nie odnosisz, rozmydlając je w jakieś rejonizacje podwarszawskich szpitali.
                              Gdyby nie twoje wcześniejsze haniebne słowa, tematu w ogóle by nie było.
                              Raczej wypadałoby powiedzieć "przepraszam", zamiast wykłócac się o to, gdzie się urodziłaś.
                            • heca7 Re: Modlin 02.10.22, 17:50
                              Moja matka leżała tydzień PRZED. Bo 11 miesięcy wcześniej wyszła stamtąd po poronieniu i zakażeniu które się wdało. A tydzień PO leżała jak każda. Czyli razem... uwaga... 2 TYGODNIE.
                      • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 15:53
                        szkoda że "nie ruszyły cie' twoje wczesniejsze słowa, cytuję "Może nie była pewna, że zmarły nie wstanie? I dlatego to kowadło ciągnęła".
                        Jesteś chamką, wsiową chamką, kreujaca sie na inteligencje z Warszawy.
                        Przy czym "wsiowa" nie oznacza miejsca urodzenia i zamieszkania, raczej mentalnosci i moze "wsiok" bardziej by tu pasowało (do ciebie).
                        a co oznacza "wsiok" to sobie wyguglaj.
                  • czerwonylucjan Re: Modlin 01.10.22, 08:36
                    Tej samej tesciowej na ktora utyskiwalas tyle lat na forum nazywajac ja tfu- tesciowa? Opowiadajac jaka byla podla? Czy to jakas inna?
                    • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 13:24
                      >Tej samej tesciowej na ktora utyskiwalas tyle lat na forum nazywajac ja tfu- tesciowa? >Opowiadajac jaka byla podla? Czy to jakas inna?

                      chyba cos ci sie "popie...liło".
                      Niezmiernie rzadko poruszam skrajnie osobiste sprawy na forum i jestem wręcz pewna, ze na temat tesciowej nie wypowiadałam się. Przytocz taką wypowiedź a odszczekam pod stołem.
                      Na temat męża też raczej nie wypowiadam się, jeśli to bardzo ogólnikowo a nie np. ile razy sie pukamy i czy sprawia to nam (jemu lub mnie) przyjemnośc.
                      Nie mam zwyczaju roztrząsania swoich bardzo osobistych spraw, na publicznym forum.
                      Chyba w przeciwieństwie do twojego wścibskiego czerwonego nochala, który nie potrafi zrozumieć, że zycie na fejsbusiu (i forum) to nie rzeczywistość.
                      • czerwonylucjan Re: Modlin 02.10.22, 14:06
                        Rosa..ty odlecialas..
                        • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 14:31
                          i znowu pudło!
                          kiepska jesteś w analityce.
      • mava1 Re: Modlin 29.09.22, 10:41
        jeziorowa, gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem...
        Nie wiem dlaczego szwagierka miała taka walizę, bo chciała? co to ma do rzeczy? a gdyby nie leciała na pogrzeb tylko na "normalny" pobyt? to, że akurat przyleciała na pogrzeb i kilka dni, to tu akurat całkowicie nieistotna kwestia.
        Owszem, gdyby mąż miał świadomość co go czeka to pewnie pojechałby swoim samochodem albo wziął taksówkę. Chociaż akurat taksówka też musiałaby jakos ominąć całkowicie wyłączone z ruchu Centrum.
        Jednak, mylnie, spodziewał się innych warunków podróży. Był tam pierwszy raz. I ostatni, zapewne.
        • czerwonylucjan Re: Modlin 29.09.22, 13:57
          Bo nie bierze sie walizek tak wypelnionych, ze nie ma sie sily ich ciagnac? Naprawde trzeba to tlumaczyc?
          • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 11:17
            >Bo nie bierze sie walizek tak wypelnionych, ze nie ma sie sily ich ciagnac? Naprawde trzeba to tlumaczyc?

            bo teraz walizki sa na kółkach? Przy czym, przy schodach i braku wind, niewiele to pomaga.
            Naprawdę trzeba to tłumaczyć?
            • profes79 Re: Modlin 30.09.22, 11:24
              Na razie to kilka osób już wypunktowało, że przedstawiane problemy to są z gatunku "Marceli Szpak dziwi się światu" albo wręcz bądź są nieprawdą bądź wynikają z kompletnego nieogarnięcia osoby te problemy przedstawiającej.
            • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 11:52
              Ja wszystko rozumiem, niech będzie, że nie zauważyli windy, zdarza się, ale żadne z nich nie wpadło na to, żeby poprosić kogoś o pomoc? Piszesz, że był tłok, więc szło wiele osób.
              Zrobiłaś z tej podróży jakiś survival, a tak na prawdę nic się nie wydarzyło, a problemy były łatwe do rozwiązania. Prośba o pomoc, prośba o lekkie przesunięcie wózka, bo się wbija, zającom zamiast się oburzać zrobić zdjęcie, deszcz nie padał, więc spacerek przed lotem też nie jest tragedią. Prywatne odrzutowce tam lądują, a dla was wszystko było nie tak.
              Swoją drogą wiesz, że na vipowskiej części Okęcia też nie ma rękawa, jakoś to miliarderom nie przeszkadza.
              • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 12:25
                >Swoją drogą wiesz, że na vipowskiej części Okęcia też nie ma rękawa, jakoś to miliarderom nie >przeszkadza.

                gdybym była miliarderem (miliarderką) też by mi to nie przeszkadzało, zapewniam....
                • mia_mia Re: Modlin 30.09.22, 12:40
                  A na tanim lotnisku chciałabyś rękawów, bo deszcz, bo śnieg.
                  • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 14:44
                    bo jesli byłabym "miliarderem" to zapewniłabym sobie prywatny dowóz. A nawet czerwony dywan. Za kwote x 100/1000/10 000. Myslisz, ze ktos by mi odmówił?
            • czerwonylucjan Re: Modlin 30.09.22, 11:57
              Jestem mloda i sprawna, chodze ns silke ale 20 kg, nawet na kolkach to duzy balast,cwiem bo musiala takie walizy ciagnac sluzbowo.. w zyciu bym tyle nie zapakowana na wyjazd..
              • ichi51e Re: Modlin 30.09.22, 15:21
                Przyznam się ze ja nie dość ze z takimi jeżdżę to jeszcze to nosze bo nie lubię walizek.
                Ale ja mam tak ze zawsze zawsze kupię książki. A jak we Francji nie mogłam kupić książek to znalazłam sklep z rybami w puszce i przywiozłam zapas ryb w puszce. To się samo dzieje.
                Za to nie rozumiem pakowania typu wyżej - zapas bielizny na 16 dni. Serio trzeba brać 32 pary majtek? Nie można 5 i prac?
                • profes79 Re: Modlin 30.09.22, 15:24
                  Ja z kolei nauczyłem się, że jak bagaż jest jakiś cięższy to lepiej sprawdza się plecak. A już w przypadku kogoś, kto ma problemy z rękami i wiadomo, że podnoszenie i noszenie większego ciężaru jest dla niego problemem to już w ogóle.
                  • ichi51e Re: Modlin 30.09.22, 15:41
                    Zgadza się. Najgorsza jest torba. Ani to nieść w ręce ani na ramieniu.
                • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 15:05
                  >Za to nie rozumiem pakowania typu wyżej - zapas bielizny na 16 dn

                  tak, zabrałam 16 par gaci na 16 dni, bo nie zamierzałam prać??? a zamiast tego pójść na spacer/zwiedzanie/korzystać z wypoczynku? bo wrzesień niekoniecznie zapewnia, że owe gacie wyschną?
                  jade samochodem i wrzucenie 16 gaci + 16 par skarpetek, nie stanowi dla mnie problemu. Chyba że ktoś nie ma 16 par gaci i tyluz skarpetek...No to musi prać
                  • ichi51e Re: Modlin 02.10.22, 16:16
                    bierz sobie ile chcesz twoja sprawa. 5 sprawdza się tak samo jak 15 jeśli masz pralkę.
                    • pyza-wedrowniczka Re: Modlin 02.10.22, 17:41
                      16 par majtek, skarpetek i kilka staników to jest ilość, która zajmuje pół bawełnianej torby. Bez przesady, że majtkami narobimy te 20 kilogramów bagażu.
              • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 14:50
                >Jestem mloda i sprawna, chodze ns silke ale 20 kg, nawet na kolkach to duzy balast,

                zmień "siłke".
                Ja swoją 15 kg walizke wniosłam bez problemu po schodach - z samochodu wprost do pokoju w pensjonacie.
                Od razu nadmienie - była winda i brak schodów ale od strony głównego wejścia a nie parkingu. Nie chciało mi sie dymać naookoło parkingu.
                Jestem młoda+ i sprawna. Nie chodze na "siłkę", cwiczę w domu i chodzę na jogę.
                Jak widac lepiej radzę sobie z ciężarami.
                • czerwonylucjan Re: Modlin 02.10.22, 16:09
                  To super ale siostra meza nie bardzo, wiec moze niech lepiej planuje co zabiera ze soba do noszenia, dla mnie 20 kg to duzo i ograniczam sie do 10.
        • jeziorowa Re: Modlin 29.09.22, 22:27
          Do rzeczy ma to, że to niewiarygodnie duży bagaż dla jednej osoby na kilka dni, ale ok, załóżmy, że tak było rzeczywiście (chociaż tyle zazwyczaj waży bagaż czteroosobowej rodziny na minimum kilka dni).
          Załóżmy, że szwagierka jest tak oderwana od rzeczywistości, że uważa, że skoro ona nie radzi sobie ze swoją walizką, to z pewnością niepełnosprawny ruchowo brat będzie nią wręcz żonglował.
          Załóżmy nawet, że ani jeden warszawski taksówkarz nie ma pojęcia jak ominąć centrum (chociaż wszyscy Warszawiacy wiedzą, że z każdej do każdej dzielnicy i miejscowości ościennych można na wiele sposobów przejechać nie zahaczając o centrum).
          Załóżmy też, że w Warszawie nie ma innych rozwiązań na zmianę poziomu niż zwykle schody.
          Załóżmy dodatkowo, że rodzina z trójką dzieci jest tak nieogarnięta, że tacha 3 wózki i bagaże ( mam troje dzieci, różnica między najstarszym a najmłodszym to niespełna 3 lata, bez problemu poruszałam się z nimi z jednym wózkiem bliźniaczym (spokojnie do przeniesienia po schodach przez zdrową kobietę) ewentualnie dodatkowo z chustą. Znam mnóstwo rodzin z 3-5 dzieci i nie, takie jak opisałaś nie istnieją, wszystkie są niemal perfekcyjnie zorganizowane), ale ok - bohaterowie twojej opowieści spotkali akurat te jedyną, wyjątkową rodzinę nieogarów.
          Załóżmy, że…… i tu kolejnych kilka następnych nieprawdopodobnych zdarzeń i zachowań… tak, wtedy twoja opowieść trzymałaby się kupy.
          A tak… wybacz, ale nie kupuję tego.
          • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 10:41
            ale że co? uważasz że kłamię? a niby w jakim celu? opisałam to co sie zdarzyło. I nie po to, zeby dyskutować o duperelach. Po prostu, jak zapodałam, to moja (męża) refleksja.
            Jak wspomniałam, mnie nie było akurat na miejscu w tym czasie, wyjechałam tydzień wczesniej i właśnie wróciłam i nie rozpakowałam jeszcze swojej walizki. Wrzuciłam ją przed chwilą na wagę - 15 kg. zwykła walizka, standardowa, na kółkach, 60x40x30 cm. I, uwaga, z materiału. Waży 15 kg. Moze walizka szwagierki nie była materiałowa? moze ważyła 18,5 kg? przecież to przyblizone wartosci a nie zeznanie do US.
            Przy czym w mojej walizce były tylko ciuchy, jechałam samochodem więc miałam 3 walizki, w innej były np. buty, różne bo we wrześniu trudno przewidzieć pogodę. Moze przydac się ciepła kurtka jak i letnia bluzka. Pewnie szwagierka też miała alternatywne wyposazenie walizki.
            Nie mam pojecia jak 4-osobowa rodzina mogłaby się zapakować w taką walizkę??? w końcu kiedys też jeździliśmy na wakacje z dwójką swoich dzieci więc pamietam, jeszcze sklerozy nie mam. To chyba tylko po jednym komplecie ubrań dla każdego + jedne sandałki dla kazdego + jakies podstawowe kosmetyki. Chociaż kosmetykow mozna nie zabierać tylko na miejscu lecieć po szczoteczki do zębów, grzebień, mydło i szampon tp. Chociaż...sknerowatej emamuśce to chyba szkoda by było kupować szczoteczki w Grecji...
            Ja nic więcej do takiej walizki bym nie zmiesciła, w kazdym razie
            Mąz TEŻ wie jak ominąć centrum ale własnie tego chciał uniknąć i podróż 'zbiorkomem" na lotnisko, obsługujacym miedzynarodowe linie, wydawała mu sie prostsza, ot, pociag-lotnisko.
            Ja osobiscie preferuje nieekologiczny samochód i wszędzie nim d..ę wożę. W bliskiej odległości, po swojej dzielnicy "obsługuję" rower. No ale to bez bagazu i w ciepłych miesiącach.
            Nie chce już męża wypytywać o szczegóły (np. czy winda w Modlinie działała/była/była widoczna) w końcu zmarła jego matka i Modlin jest teraz jego najmniejszym problemem. W trakcie rozmowy opisał mi, jak wygladała podróż jego siostry do domu. I to przytoczyłam. I tyle.
            • jeziorowa Re: Modlin 30.09.22, 14:57
              3 walizki dla jednej osoby na kilka dni? Ok, można i tak. Wreszcie wiem jak to możliwe, że na szkolną wycieczkę czterodniową niektóre koleżanki mojej córki miały duże walizki tak ciężkie, że nie potrafiły włożyć ich do autokaru. Ale jak kto lubi. Tylko po co potem narzekać, że ponosi się konsekwencje własnych działań?
              • mava1 Re: Modlin 30.09.22, 15:29
                >3 walizki dla jednej osoby na kilka dni?

                bo? jade samochodem, sama. Moge tam sobie nawet piekarnik wstawić, jesli mialabym taką fantazję. Jazda samochodem ma ten plus, że nie musze ograniczać bagażu. Ba, nie musze go nawet planować - wrzucam do walizy/waliz co mi sie pod reke podwinie, biorac tylko pod uwagę ogólne założenia np. że nie może zabraknąc tableta (żarcik).
                • jeziorowa Re: Modlin 30.09.22, 15:34
                  Ok, czyli po prostu nie umiesz się pakować.
            • ichi51e Re: Modlin 30.09.22, 15:23
              „Wszędzie dupe wożę” jest w tej wypowiedzi kluczowe. Tak własne auto sprawia ze człowiek pakuje cały dom i kozę. Brak auta uczy rozsądniejsze pakowania.
              • jeziorowa Re: Modlin 30.09.22, 15:34
                ichi51e napisała:

                > „Wszędzie dupe wożę” jest w tej wypowiedzi kluczowe. Tak własne auto sprawia ze
                > człowiek pakuje cały dom i kozę. Brak auta uczy rozsądniejsze pakowania.
                >
                Niekoniecznie, ja pakuję bardzo racjonalnie i tego samego nauczyłam dzieci. A uwierz „wszędzie dupę wożę” - nawet pod lotnisko w Modlinie podjeżdżamy własnym autem, parkujemy i odlatujemy (tu przewaga nad Okęciem - pełno niedrogich miejsc parkingowych niedaleko wejścia). Ostatnio latem wyszliśmy z dużego auta (7-mio osobowe) w Modlinie aby polecieć na 2,5 tygodnia, a każdy z naszej piątki miał tylko bagaż podręczny (plecak specjalnie do tanich linii - bardzo pojemny). Walizki nie mieliśmy ani jednej, mimo że po złożeniu trzeciego rzędu siedzeń dużych walizek zmieściłoby się 8 - 10.
                • mava1 Re: Modlin 02.10.22, 14:36
                  >tu przewaga nad Okęciem - pełno niedrogich miejsc parkingowych niedaleko wejścia

                  o ile mnie pamięć nie myli - na Okeciu jest poziomowy parking na przeciwko wejscia
                  • mia_mia Re: Modlin 02.10.22, 19:29
                    No jest, jakieś 15 zł za godzinę😀
    • heca7 Re: Modlin 28.09.22, 08:47
      Pomijając większość historii ubawiło mnie żebro męża big_grin

      ... mój maz całą podróż, na szczęście niedługą bo jakieś 10 min., przebył z jednym z wózków wepchnietych pod żebrem, swoim żebrem...

      Podejrzewam, że mąż nie zauważyłby wózka wepchniętego pod żebro sąsiada tongue_out Więc nie było po co dodawać, że jego. No chyba, że to żebro Adama i oddał je jakiejś babie tongue_out
    • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 09:10
      Jest tak jak piszesz. Juz pokonanie peronu w nowym dworze mazowieckim jest wezwaniem, a przed toba kolejne przeszkody. Maz mial szczescie ze od pociagu jechal 10 minut, ostatnio jechalam 25 bo stalismy na przejsciu kolejowym, dwa pociagi jechaly.

      Dodajmy jeszcze, ze na hali brakuje krzesel, ludzie siedza na podlodze. Ryan Air wzywa do ustawienia sie w kolejce na dlugo zanim samolot wyladuje, tam sie czeka stojac jakies 30 minut.
    • agus-ka Re: Modlin 28.09.22, 10:49
      Modlin to najgorsze lotnisko z jakiego leciałam. Nie znoszę go. Co do taniości, dyskutowała bym. Taniej wychodzi mi lot do Malagi Lufthansa niż Ryanair, zwłaszcza jak podsumuje kosz dotarcia do lotniska i godziny przylotu na miejsce i cenę normalnej kabinowki. Jedyna niedogodność to lufa nie ma bezpośredniego połączenia, ale na tyle dobre, że ta godzine na normalnym lotnisku mogę poczekać
    • kropkaa Re: Modlin 28.09.22, 11:29
      Nie lubię Modlina, raz mi się zdarzyło, że musiałam tam wrócić. Przylecieliśmy z upalnego Madrytu, a w Modlinie lało jak z cebra - nawet parasoli nie mieliśmy, w tym deszczu i zimnie drałowaliśmy z samolotu do hali. Z transportem też szału nie było, ale jakimś autokarem dotarliśmy do centrum bez większych problemów. Ale bez przesady, przeżyliśmy.
      Natomiast dziwi mnie 20 kg walizka na pogrzeb. Taki bagaż (no trochę lżejszy nawet) to my na 2 osoby na 2 tygodniowe wakacje zabieramy. Nie wiem, co ciotka tam napchała, ale obarczanie innych osób takim pakunkiem to zachowanie nie bardzo.
    • czerwonylucjan Re: Modlin 28.09.22, 15:23
      Pomijajac 'udogodnienia' to po co sie jedzie z waliza 20kg na krotki pobyt jak udzial w pogrzebie?
      • ichi51e Re: Modlin 28.09.22, 18:20
        tez mnie to zastanowilo
      • mia_mia Re: Modlin 28.09.22, 18:46
        Pewnie w jedną stronę pusta, a w drugą pełna, jeśli to rzeczywiście był pobyt na pogrzeb, a nie dużo dłuższywink
        • czerwonylucjan Re: Modlin 28.09.22, 20:46
          Napisala wyraznie "przyleciala z 20kg walizka" 🥴
    • furiatka_wariatka Re: Modlin 29.09.22, 10:15
      Ja z Modlina leciałam ostatnio chyba z 10 lat temu, i tak, zgodzę się że stwierdzeniem, że to lotnisko dla młodych, zdrowych osob. Też jechaliśmy pociągiem, a potem przesiadka do mega zapchanego autobusu, jak widzę nic się nie zmieniło. Na samym lotnisku uderzyło mnie to, że jest bardzo mało miejsca i bardzo dużo ludzi czekających na samolot. Brakowało miejsc siedzących i ludzie siadali na podłodze. Miejscami ciężko było przejść. To, że się idzie piechota do samolotu to dla mnie akurat plus. Nie znoszę tych autobusów dowożących do samolotu. Przeważnie są zapchane, i czeka się długo aż dojdzie jakiś spóźnialski itd, wolę już iść pieszo, serio. Ogólnie z twojego opisu wynika, że nic a nic przez 10 lat się nie zmieniło, pamiętam, że były jakieś plany żeby dociągnąć pociąg do terminala, ale pewnie to już się nigdy nie wydarzy. Ale tak, to lotnisko niskobudżetowe, co widać, słychać i czuć.
    • leni6 Re: Modlin 29.09.22, 21:48
      Radzę też uważać z Dworcem Zachodnim, bo tam też można na dziesiątki schodów nie do ominięcia trafić.
    • mandre_polo Re: Modlin 01.10.22, 06:46
      Unikam jak ognia. Bilety nie są tańsze a komfort odczuwalny. Wolę do Wrocławia pojechać samochodem bo tyle samo zajmuje powrót transportem publicznym z tego lotniska do domu. Jak ktoś mieszka pod bokiem i jest odbiór samochodem to może wychwalać i ciasnota nie przeszkadza.
      Rady żeby taksówkę brać za 150 PLN to żart, wolę bilet upolować z Okęcia
      • chococaffe Re: Modlin 01.10.22, 08:22
        Bilety nie są tańsze

        cóż , ja się ostatnio zdecydowałam bo miałam do wyboru 29 euro na lotnisko Modlin i 1170 pln na Okęcie

        p.s. w sumie zapłaciłam około 55 euro, bo jeszcze dokupiłam priority ( w tym dodatkowy bagaż) i wygodne miejsce
        • mandre_polo Re: Modlin 01.10.22, 09:25
          Zależy gdzie chciałaś lecieć
          • chococaffe Re: Modlin 01.10.22, 09:47
            Oczywiście. Nie ma stałej zasady nawet na ten sam kierunek, dlatego pisanie, że bilety "nie są tańsze" nie ma sensu. Za każdym razem warto sprawdzać.

            Dla mnie priorytetem jest to, żeby lot był bezpośredni
            Potem godziny

            A potem cena - i tutaj bywa już bardzo różnie. Zakładam, że w ogóle mam wybór na tym etapie (czyli kilka linii oferuje rejs bezpośredni i odpowiadającą mi godzinę). Zwykle (ale nie zawsze) tzw tanie linie są tańsze, nawet biorąc wersję wypasioną. Pytanie ile tańsze. Za różnicę 100 pln w jedną stronę zł nie będę się tłuc do Modlina, ale za 1000 pln na pewno poważnie rozważę.

            p.s. w moim przypadku ta zgodność bezpośrednich lotów i godzin występuje chyba tylko w przypadku Londynu i Paryża (szerokorozumianych) - mam z czego wybierać. Jeżeli są inne kierunki, w kórych zwykłe linie są tańsze niż Ryanairy, wizzairy itd chętnie się dowiem.
            • mandre_polo Re: Modlin 01.10.22, 18:50
              Do Rzymu nie ma luxusu
              • chococaffe Re: Modlin 01.10.22, 19:26
                Wizzair, Ryanair, LOT (Alitalia?)
        • angazetka Re: Modlin 01.10.22, 18:57
          No myśmy tydzień temu mieli do wyboru lot na dwa lotniska (punkt docelowy w mniej więcej w równej odległości od obydwu). Lot z Okęcia za jedną osobę w jedną stronę kosztował tyle, co lot z Modlina za dwie osoby z większym bagażem podręcznym w obie strony.
          • chococaffe Re: Modlin 01.10.22, 19:28
            Z mojego doświadczenia bilety tanich linii/lotnisk rzeczywiście są tańsze, nawet w rozbudowanej wersji, pytanie tylko o ile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka