majenkirr Re: Żałuję, że 08.01.23, 06:55 Moja studniówka byla w roku 1990, babcia mi uszyła biała bluzkę i czarna spódnicę. Bawiliśmy się we własnej szkole na sali gimnastycznej, chłopaka nie miałam, poloneza tańczyłam z kolega, który tak trochę mi się podobał . Nie było szpilek, fajnych kiecek, profesjonalnych fryzur czy pazurów, ale z tego co pamietam bawiliśmy się swietnie . Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Żałuję, że 08.01.23, 10:58 Miałam długa prostą czarną sukienkę na cieniutkich ramiączkach. Gdybym się mieściła, to pewnie mogłabym ją założyć i dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:03 Nie miałam typowo balowej. Była ładna, czarna. Może gdzieś jeszcze wisi w domu rodzinnym. Pewnie był spory problem ją nabyć. Zwłaszcza, ze to nie był czas kiedy z kasą się przelewało w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:04 Moja studniówka to chyba 1996, była w hotelu, a ja miałam długą sukienkę z długimi rękawami kupioną w nieistniejącym już od wieków Bogusz/city Center. Jak mi po latach wpadła w ręce to się zastanawiałam czy to dla lalek rozmiar, a w czasie studniówki byłam pewna, że jestem gruba (niestety anoreksja), byłam z ówczesnym chłopakiem i akurat był to chłopak z klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:04 Ja studniówka. W 92 roku. Sukienka też w stylu, ten czarna z grubym paskiem w talii, rozkloszowana i z kołnierzem Richelieu, białym koronkowym. Pamiętacie te mode? Ale czułam się piękna. Bluzek białych też od cholery miałam z tym wielkim kołnierzem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:06 Miałam szytą przez krawcową na miarę sukienkę. Z żorżety w dwóch kolorach, białą u góry czarną na dole -na górze dopasowana, dół rozkloszowany przed kolano. Na szerokich ramiączkach. Ładna, przez to że dopasowana wygodna ( zamek na całej długości z tyłu) ALE totalnie niedopasowana do figury o czym skapnęłam się po latach - do swojej figury powinnam mieć czarną na górze , na dole ze zmiennym wzorem /jasnymi wstawkami. Ale..fajnie było Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:06 Na studniówce miałam czarną sukienkę mojej siostry, z wycięciem dekoltu w serce, kołnierzykiem wokół szyi i rozkloszowaną spódnicą. Trochę w stylu lat 50. Do jedzenia były kanapki, wszystkie z majo, a ja nie znoszę majo, wiec nic nie jadłam. Ogólnie było nudno. Wychowawczyni miała okazje wbić mi szpilę w sensie dosłownym, a nie przenośnym, bo przyszpilano nam jakieś wstążeczki czy inne badge. Z balu maturalnego nie pamietam kompletnie nic, poza miejscówką. Posiedzieliśmy, pogadalismy i tyle, można było oficjalnie alkohol pic. Na studiach zbiorczo olaliśmy połowinki i żadnego balu nie było, nikt nie chciał. Z absolutoryjnego pamietam kiecę koleżanki, swojej kompletnie nie, ale pewnie miałam tą samą, która potem założyłam na ślub siostry. Generalnie z kazdej z tych imprez mogłabym bez bólu zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:09 Zrobił się temat o studniówkach a miało być, czego żałujemy, tak? Ja chyba odrzucenia świetnego chłopca kiedy miałam 23 lata. Mam z nim kontakt czasem nadal jest świetny. Nie żałuję, że życia nam się osobno poukładały, żałuję tylko że tak po młodu głupio go zranilam, nie dając mu szansy. A poza tym to musiałabym się zastanowić, czego żałuję i czy żałuję. Tak ogólnie to chyba tylko tego , że nie miałam dzisiejszego rozeznania w świecie i samoświadomości w czasach gdy byłam młodziutka. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:10 Ja w okresie końcówki komuny, przyjaciółki mama uszyła mi gładka biała bluzkę, pierwsza z jedwabiu ( więc kremowa), który moja mama zdobyła rok przed wydarzeniem i szeroka krótka granatowa spódnicę na szelkach. W tańcu wirowała 😁 a ja czułam się wspaniale😁😁😁 bo byłam ubrana dokładnie tak jak chciałam . Wątpię czy wyglądałam jak kujon Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:33 Sukienkę jaką ja sobie sama kupiłam, cóż ona była niespecjalnie ładna, no ale ja wybierałam i za swoje kupiona, więc puchłam z dumy I okazało się, że inna koleżanka w klasie kupiła sobie taką samą ... i nagle straciłam pewność siebie, że chcę ją założyć (dziś miałabym do tego dystans, zwłaszcza, że koleżanka z tych fajnych). Dlatego poszłam w kiecce starszej siostry (matka z siostrą od razu krytykowały mój wybór, i chyba tylko czekały na moment, aż zmięknę małpy ) Sukienka bardzo ładna, bardzo prosta ale jednak elegancka. Długa, dołem luźniejsza, ale góra super obcisła- materiał z tych ultra uciagliwych, z delikatnym brokatem, coś w rodzaju koronki przy dekolcie . Wtedy panowały satynowe sukienki, więc wyglądałam troszkę inaczej, no i przez kilka dni przed imprezą nie mogłam za wiele jeść, żeby wyglądać ok Czarne szpilki. Za to fryz..... byłam zadowolona, ale .... w dniu studniówki strzyżenie, wyszedł bardzo krótki bob, mocno nalakierowany, i cóż, miałam na głowie hełm. Kiedyś odpaliłam VHS ze studniówką, to mój mąż jak mnie zobaczył, popłakał się ze śmiechu ale w samym dniu studniówki byłam zadowolona, więc ... Miło wspominam studniówkę, i to jak wyglądałam, i to jak się bawiłam, nie była to jakaś wybitna impreza, ale całkiem fajna. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:37 Zaluje ze poszlam na swoja studniowke. Mlodzieniec z ktorym poszlam zainteresowal sie moja zajeta kolezanka z ktora siedzielismy przy stoliku. Nigdy wczesniej i nigdy pozniej nie przezylam takiego upokorzenia. I to na oczach calej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:39 Heh. Ja z czasow gdy obowiązywal stroj galowy. Dodatkowo czas wielkiego kryzysu. Spodnicę malam aksamitna- aksamit byl pierwotnie szary- oddalam do farbowania. Biala koszula byla przerobiona z popelinowj koszuli dziadka. Mama uszyla mi swietną bluzkę. Tylko cholernie trudno się to prasowalo. Za to buty mialam od prywaciarza z Rutkowskiego*, ktore kosztowaly majątek. Rutkowskiego w Warszawie, czyli dawna i obecna Chmielna bylo wowczas zaglębiem prywatnych sklepow i komisow. Ceny byly wysokie... Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:45 Miałam czarną cienką marynarkę albo raczej żakiet ze złotymi dużymi guzikami, bardzo dopasowany, długi, sporo za tyłek i do tego czarne błyszczące legginsy. Pewnie też jakieś czółenka bez obcasa. Z perspektywy lepsza wydaje mi się sukienka, ale widocznie wtedy wydawało mi się tamto fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:46 Krawcowa. Sukienkę miałam dokładnie taką, jak chciałam, czarną, opiętą, z amerykańskim dekoltem. Na to żakiet z francuskimi cięciami. W sumie dzisiaj możnaby ją założyć. No i oczywiście była czarna. 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:49 Mama mi uszyła bardzo fajny i oryginalny komplet (spódniczka, góra, halka), który mam do dzisiaj w szafie zresztą. Był akurat czarny, bo taki chcialam. Leżał lepiej niż jakakolwiek sukienka z Paryża ale byłam na studniówce bardzo krótko, bo mój partner studniówkowy, ówczesny chłopak (a obecny mąż i ojciec naszych dzieci) miał grypę i dłużej nie dał rady. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:52 A, miało być czego żałujemy. Niczego. NO REGRETS to moje życiowe motto Zrobiłam jak zrobiłam i teraz tak właśnie będzie zrobione Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:58 Miałam piękna sukienkę. Czarny aksamit, w stylu lat 20tych ubieglego wueku, z opuszczoną talia, zapinana na masę malutkich guziczków na plecach. To było ponad 30 lat temu. Na studniówkę męża sama zaprojektowalam spódnice ołówkowa na bardzo szerokie szelki skrzyżowane na plecach, bardzo kobiecą. I do tego biala haftowana koszula z jedwabiu. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Żałuję, że 08.01.23, 11:58 Ja też nie byłam na swojej, ale nie żałuję, dzisiaj też bym nie poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
awf-33 Re: Żałuję, że 08.01.23, 12:31 Pożyczyłam od koleżanki sukienkę w kolorze chabrowym. Moje krecone włosy upięła kuzynka - fryzjerka, a makijaż zrobiła sąsiadka. Butów nie pamiętam. W sumie rodzice nie wydała ani grosza, a wyglądałam zjawiskowo. Nie jest to może skromne, ale jak przeglądam zdjęcia jestem zachwycona. A miałam wtedy masę kompleksów i traciłam młodość na zamartwianie się. Odpowiedz Link Zgłoś
zonkli Re: Żałuję, że 08.01.23, 13:32 Kupiłam materiał czarno-srebrny lejący imitujący skórę węża, mama mi z niego uszyła obcisłą sukienkę, biust wypchałam watą bo wtedy byłam chuda i miałam kompleksy . Wyglądałam extra Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Żałuję, że 08.01.23, 13:51 nie żałuję absolutnie pójścia na studniówkę, nie miałam super kreacji, tylko sukienkę kupioną dwa lata wcześniej na tzw. półmetek. Loczki zrobione lokówką i tyle, ale byłam młoda i to wspomnienie jest wspaniałe! miałam całe życie przed sobą, wszystko mi wychodziło, byłam piękna i mogłam wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Żałuję, że 08.01.23, 14:08 Miałam czarna aksamitną sukienkę do kolan, dopasowaną w tułowiu i rozszerzaną na dole. Miała długie rękawy i fantazyjnie wycięty dekolt, w taka falę. Żałuję że się jej pozbyłam, ładna była. Odpowiedz Link Zgłoś