Dodaj do ulubionych

Psiecko i koci rodzice

06.03.23, 11:02
wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,29521741,dwa-plus-psiecko-nie-maja-ludzkich-dzieci-za-to-maja-z-mezem.html Strasznie infantylny artykuł. I kolejny z serii „promującej” bezdzietność <spiseg???> najbardziej zafrapowało mnie pojęcie „rodziny międzygatunkowej” - mam ochotę napisać coś brzydkiego, ale się powstrzymam.
Obserwuj wątek
    • reinadelafiesta Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:46
      Nie czytałam całego tekstu, bo nie zamierzam płacić za prenumeratę, tym bardziej, że sama mówisz, że jest infantylny. Nie mniej jednak nie bardzo rozumiem, co cię ta oburza? Nie chcą dzieci, pies im wystarcza do zaspokojenia instynktu rodzicielskiego i ok., nikogo to w sumie nie powinno obchodzić. Zdaje się nie domagają się oficjalnej rejestracji związków partnerskich z psem, więc w czym problem?
      • reinadelafiesta Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:47
        *niemniej
      • po_godzinach_11 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:52
        Nie tyle artykuł infantylny co ci ludzie infantylni. Dorosłe dzieci.

        Nie wiem w jakim celu powstają takie reportaże.
        • gr.ruuu Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:55
          W takim, żebyś kliknela i zareagowała
          • po_godzinach_11 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:58
            gr.ruuu napisała:

            > W takim, żebyś kliknela i zareagowała

            No może.

            Znaczy, że jest gorzej, niż myślałam.
      • ichi51e Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:07
        Myśle ze najbardziej uderza jakieś taki dziwny ton tego artykułu - ginekologia co chwaliła macice dzieci co oczywiście nie kochają bezinteresownie (nie to co pies który jak wiadomo interesu ŻADNEGO nie ma)…
        • daniela34 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:09
          Ginekologia chwali macice dzieci niekochających bezinteresownie?
          • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:33
            też mnie to zafrapowało...
          • mid.week Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:41
            daniela34 napisała:

            > Ginekologia chwali macice dzieci niekochających bezinteresownie?


            Moze chciala oddac "dziwny ton artykułu"?
        • georgia.guidestones Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:29
          ichi51e napisała:

          > Myśle ze najbardziej uderza jakieś taki dziwny ton tego artykułu - ginekologia
          > co chwaliła macice dzieci co oczywiście nie kochają bezinteresownie (nie to co
          > pies który jak wiadomo interesu ŻADNEGO nie ma)…
          >
          a dzieci bez macic to niby bezinteresownie kochają, skąd bierzesz takie głupoty.
      • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:49
        Wypadałoby przeczytać to, co się komentuje, gdyż to zdecydowanie artykuł z tezą. Pieski zawsze będą kochać szczerze, nie to co dzieci, co się o spadek pokłócą, pachnące psie pyski (😅), itd
        • borsuczyca.klusek Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 13:28
          starczy_tego napisał(a):

          > . Pieski zawsze będą kochać szczerze, nie to co dzieci, co się o spadek pokłócą
          > , pachnące psie pyski (😅), itd

          To wygląda tak, że ci ludzie są albo niepewni swojego wyboru muszą sobie tak racjonalizować, albo wcale to nie był do końca ich wybór.
          Ale generalnie takie gadanie to dorabianie dupie uszu 🙄

          • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:29
            Trochę tak to brzmi. Nie wiem czy stygma bezdzietności wciąż jest taka mocna? W mojej bańce wink to raczej bycie matka jest oceniane negatywnie, a bezdzietnych więcej niż dzietnych 🤷‍♀️
            • dreg13 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:32
              Wystarczy urodzić dziecko. Zmieniasz wtedy bańkę - w niej dą sami dzietni, którzy non stop rozmawiajà o dzieciach. Wiesz - żłobek, przedszkole, szkoła…
              • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:47
                Ale ja urodziłam. I dzięki Bogu nie mam tylko dzieciatych znajomych, weź. Chyba ze to aronia była…
              • martini_n Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 22:12
                To prawda, mam żywe i świeże przykłady w otoczeniu.
              • arthwen Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 14:24
                Mam dziecko i bliższy kontakt mam chyba z bezdzietnymi przyjaciółmi niż z dzietnymi tongue_out
                Mamy oczywiście dzieciatych znajomych, ale bezdzietnych również.
                I "psietnych" i "kocietnych" też tongue_out
        • danaide2.0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:26
          Może trochę w tonie jak na "dej mam horom curke". Ludzie są okropni, raz chciałam oddać jakieś cuda na kiju, nikt nie przyjechał nie podziękował skrytykował, no okropni ludzie, nigdy więcej im nie pomogę, tylko zwierzakom, bo ludzie są okropni, tylko dej dej dej.
          • abidja Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:30
            Moje zwierzaki 24/7 leza lub siedza na du..pie i jecza daj daj, daj....
            • reinadelafiesta Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:58
              Bo jak mówią, życie z psem składa się w dużej mierze z obserwacji, co ten drugi aktualnie pożerasmile
              • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:22
                no i to jest piękne!

                :~D

                choć niestety preferencje mojej obecnej psicy są fuuuj... i bleh...

                :~(
            • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:34
              Ano dokładne.
              Zwierzęta może o spadek się nie pokłócą, ale o kiełbasę jak najbardziej.
              No i pies z tymi maślanymi oczętami i miną jakby nie jadła od miesiąca. Dej, dej, dej
              O kocie rzucającym kocimi inwektywami, jak za wolno (w kocim mniemaniu) żarcie nakładam, nie wspomnę 😂 Rzuc wszystko i dej, co za nieudolna !@#$$^ służba miau !@#$%^& miau
        • gr.ruuu Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:26
          Ale w czym problem, że ktoś tak uważa i dlatego nie ma dzieci a ma psa?
          • daniela34 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:06
            Właśnie. Byłoby źle gdyby tam uważał a miał dzieci 😁
          • danaide2.0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:05
            Nie o tym pisałam. Porównywałam tylko nieco histeryczny ton i zawężone, czarno-białe widzenie świata.
            • daniela34 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:18
              Danaide, ale gr.ruuu chyba nie do Ciebie tylko do starczy_tego. Tym samym ja też nie do Ciebie.
              • danaide2.0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:37
                Dziękuję za wyjaśnienie. Cóż, niektórzy są niereformowalni - tyle lat i drzewko mnie przerasta. Jak to drzewka mają w zwyczaju.
              • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:51
                Tak to było do mnie, ale to zignorowałam
    • borsuczyca.klusek Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:58
      Artykułu nie czytałam, ale według mnie nie da się zareklamować bezdzietności ludziom którzy dzieci chcą mieć, bo instynkt rodzicielski jest jednym z silniejszych.
      To co ewentualnie można zrobić to zdjąć trochę presji z ludzi, którzy posiadania dzieci nie czują.
      • daniela34 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:03
        No bo tak jest. Podobnie jak nie da się wypromować orientacji seksualnej pisząc reportaże o parach homoseksualnych. Nikt od tego orientacji nie zmieni. Artykułu również nie czytałam, może on być reportażem o ludziach infantylnych, głupich, jakichkolwiek, ale na Zeusa, nie sprawi, że ludzie chcący mieć dzieci zaprzestaną chcieć i pójdą po pieska. "Za moich czasów" artykułów nie było a dzieci nie chciałam, zaś psa zawsze (chociaż żadnych adopcin nie zamierzam świętować).
        • gr.ruuu Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:24
          Psa chciałam zawsze, dzieci z czasem, świętujemy i urodziny, i adopciny, a nawet dzień psa!
        • gama2003 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:41
          Mnie ostatnimi laty do piany z nozdrzy wkurza fraza ,, moda na bycie lgbt ,,. Rozumiana i ganiona jak wciąganie do sekty, przekabacanie dzieci. Agresywna hipokryzja polityków i kościoła.

          Temat zwierząt - zamiast dzieci, za chwilę zyska podobny rozgłos. Mody.



          Chyba lepiej mi było bez wiedzy, dokąd może sięgnąć głupota ludzka, choć wiadomo, że nie o mój komfort chodzi.

      • ichi51e Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:08
        No właśnie - co kogo obchodzi czy sąsiad ma 0 czy 10? Ludzie strasznie jednak cudze wybory przezywają…
      • snakelilith Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:13
        Artykułu jak większość nie czytałam, ale nie bardzo wiem jaką presję miałaby z decyduących się na bezdzietność znieść teza, według której zwierzęta są zastępstwem dzieci. Osobiście jako przekonana i praktykująca bezdzietna, zwierząt nie posiadam i prawdopodobnie mieć nie będę. Lubię koty, ale cudze, dla mnie byłyby problemem, bo nie wiem co z nimi miałabym zrobić przy wyjazdach. Lektura forum pokazała mi do tego, że cała masa dzieciatych posiada zwierzęta, często nawet różne i w sporych ilościach, co tej tezie też przeczy.
        • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:10
          Lektura forum pokazała mi do tego, że cała masa dzieciatych posiada zwierzęta, często nawet różne i w sporych ilościach, co tej tezie też przeczy.

          :~D

          też mi teza
        • chatgris01 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 22:08
          Ja jako przekonana i praktykujaca bezdzietna zwierzolubna od kiedy nauczylam sie chodzic, zawsze chcialam miec zwierzeta (i mam), ale ni hu hu nie pojmuje, skad ta opisana w artykule teza o zastepowaniu nimi dzieci surprised
          Absulutnie nie uwazam moich zwierzat za moje dzieci (w dodatku uwazam, ze takie traktowanie zwierzat zwierzeta czesto krzywdzi).
          • homohominilupus Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 22:47
            chatgris01 napisała:

            > Ja jako przekonana i praktykujaca bezdzietna zwierzolubna od kiedy nauczylam si
            > e chodzic, zawsze chcialam miec zwierzeta (i mam), ale ni hu hu nie pojmuje, sk
            > ad ta opisana w artykule teza o zastepowaniu nimi dzieci surprised
            > Absulutnie nie uwazam moich zwierzat za moje dzieci (w dodatku uwazam, ze takie
            > traktowanie zwierzat zwierzeta czesto krzywdzi).
            >


            Pełna zgoda. Podpisuję się.
    • 35wcieniu Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 11:59
      No może i infantylny, ale samo zjawisko nieszkodliwe, niech sobie żyją jak lubią.
      A temat na artykuł żaden.
      • agao_72_n Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 13:22
        Mnie się przyjemnie czytało, jak opowiadają o swoich zwierzakach. O swoich pięciu kotach też tak ciepło opowiadam. Mieliśmy mieć cztery, ale we wrześniu przeczytałam ogłoszenie na OLX i do drużyny doszedł piąty.
      • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:09
        racja
    • abidja Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:48
      Gw nie czytam i nie bede nabijac im klikow.
      Samo zjawisko w pelni rozumiem. Moje zwierzaki to moja rodzina,moje dzieci. Znam ich jezyk, emocje, kocham je i dbam o ich dobrostan. Jak z dziecmi.
      Nie widze w tym zadnego powodu by pisac "alez jestem oburzona".
      • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 12:50
        Oburzona tez nie jestem, bardziej zdziwiona, ze dorośli ludzie mogą w ten sposób się zachowywać. Odkrywam świat :p
        • reinadelafiesta Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 13:50
          To dlaczego chciałaś napisać coś brzydkiego, skoro nie jesteś oburzona?
        • rosapulchra-0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:01
          Ale że w jaki sposób? Bo kochają swoje zwierzęta?
          • po_godzinach_11 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:05
            rosapulchra-0 napisała:

            > Ale że w jaki sposób? Bo kochają swoje zwierzęta?
            >

            Nie, bo podają się za ich rodziców
            • abidja Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:24
              po_godzinach_11 napisała:

              > rosapulchra-0 napisała:
              >
              > > Ale że w jaki sposób? Bo kochają swoje zwierzęta?
              > >
              >
              > Nie, bo podają się za ich rodziców

              Robia to bo chca, nikogo nie zmuszaja a jednak sporo ludzi wokol wyszukuje zjawiska lub zachowania u innych aby moc skomentowac, skrytykowac, dac oburzeniu swemu wyraz...
            • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:47
              Pff ja do psa i kota tez mowie "Chodź do mamy" "Idz do taty" I pies i kot rozumieją o kogo chodzi. Co to komu przeszkadza?
              • po_godzinach_11 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:15
                aamarzena napisała:

                > Pff ja do psa i kota tez mowie "Chodź do mamy" "Idz do taty" I pies i kot rozum
                > ieją o kogo chodzi. Co to komu przeszkadza?

                Serio myslis,, że jesteś matką swego psa?
                • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:50
                  po_godzinach_11 napisała:


                  >
                  > Serio myslis,, że jesteś matką swego psa?

                  Masz cos nie tak z głową? Jak chłop do ciebie powie "słonko" to znaczy, że myśli, że jesteś słońcem?
                  Nie jestem matka psa, co nie oznacza, że nie mogę mówić, że to moje psie dziecko.
                  Mogę sobie mówić jak chcę i do kogo chce, póki nikogo nie obrażam, a tobie nic do tego. Dla psa bez różnicy czy idzie "do pańci" czy "do mamci", dla niego to tylko slowa-klucze na określenie konkretnej osoby. Aha, do psa tez mowie "kiciusiu" I "czarny baranie", a do kota "przyjacielu". A w ogóle ten pies to suka 😛
            • dreg13 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:02
              Serio? Pierwszy raz się z tym spotykasz?
              "Chodź do mamci" to przecież standardowy tekst starszych pań do swoich pieseczków. Pań jak najbardziej dzietnych.
              • homohominilupus Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:12
                dreg13 napisała:

                > Serio? Pierwszy raz się z tym spotykasz?
                > "Chodź do mamci" to przecież standardowy tekst starszych pań do swoich pieseczk
                > ów. Pań jak najbardziej dzietnych.


                Eeee jestem bezdzietna a nigdy tak do zwierzakow nie mówię i nie mówiłam. Cos mi w tym powiedzeniu zgrzyta, no nie jestem i nigdy nie będę psią mamą mimo że suke kocham. Podobnie jak sadzanie zwierzaków do stołu czy dawanie talerzy do lizania. Ociera się to o kategorię nawiedzenia czy tam zdziwaczenia. Jakby nie było, zwierz to zwierz.
                • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:55
                  No bo Ty jesteś bezdzietna, a ja jestem dzietna, to mi tak nie zgrzyta. Poza tym można całe dziecio-zwierzakowe towarzystwo jedną komendą odesłać do taty, a nie idz do taty, idz do pana i idz do służącego 🤣.
                • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:41
                  no cóż, mówienie o naszym najstarszym kocie, że "jest jak nastolatek, traktuje dom jak hotel", jest z przymrużeniem oka.

                  nie sądzę, by wylewne "matkowanie" było psom i kotom rzeczywiście potrzebne.

                  jestem za tym, by rozumieć zwierzęta, a nie na siłę je uczłowieczać...
                  • gr.ruuu Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:43
                    Psu jest doskonale obojętne, czy opiekując się nim osoba ludzka mówi "moje psiecko" czy "kudłate bydlę"
                    • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 21:12
                      Dokladnie. Oraz "psieckowanie" I "mamowanie" nie oznacza od razu uczłowieczania psa czy kota. Pies ma psie potrzeby i są one spełnione, co nijak nie koliduje z nazywaniem go dziubulkiem, psim dzieckiem czy członkiem rodziny.
                      • rosapulchra-0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 23:52
                        aamarzena napisała:

                        > Dokladnie. Oraz "psieckowanie" I "mamowanie" nie oznacza od razu uczłowieczania
                        > psa czy kota. Pies ma psie potrzeby i są one spełnione, co nijak nie koliduje
                        > z nazywaniem go dziubulkiem, psim dzieckiem czy członkiem rodziny.


                        Absolutne 100/100!
                    • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 23:23
                      tja, ale jak się go kąpie codziennie w mydełku pachnącym fiołkami, ubiera we wdzianka i pcha bez przerwy do niego z ludzką cuchnącą mordą, to już nie jest tak wszystko jedno "kofanemu psieckowi".
                      • daniela34 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 23:58
                        Jak się kąpie w fiołkach to źle. Gdyby się miało na uwadze psie szczęście to raczej okłady z krowich placków tudzież świeżutkiej padlinki. Been there, smelt that.
                        • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 00:11
                          right.

                          :~P
                        • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 14:21
                          Świeżutka padlinka nie jest tak atrakcyjna jak stara I smierdzaca padlinka.
                      • aamarzena Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 14:20
                        stephanie.plum napisała:

                        > tja, ale jak się go kąpie codziennie w mydełku pachnącym fiołkami, ubiera we wd
                        > zianka i pcha bez przerwy do niego z ludzką cuchnącą mordą, to już nie jest tak
                        > wszystko jedno "kofanemu psieckowi".
                        >

                        Moze ty kąpiesz we fiołkach i ubierasz w fikuśne ciuszki, ja nie mam takich problemów.
                        Obłocone łapy i brzuch spłukuje się czysta woda, żeby nie mieć piachu wszędzie i żeby łapy nie pękały od solonych chodników.

              • igge Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 13:21
                Na forum kiedyś przeczytałam " ostatnie dziecko zawsze ma futerko"wink
            • rosapulchra-0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 23:50
              W UK wszyscy właściciele zwierząt mówią o sobie mommy lub daddy. I to jest normalne. Ja z mężem też mówimy do naszej Loli np.: chodź do mamusi, obudź tatusia itp.
    • la_mujer75 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:10
      Kocham koty, psy i wszelakie zwierzęcia. Od "zawsze" miałam w domu jakieś zwierzę.
      Instynktu macierzyńskiego nigdy nie posiadałam. Ale mąz chciał miec dzieci,a ja miałam wdrukowane, że tak musi być. I urodziłam.
      Macieżyństwo mnie przeorało. Nie sprawiło mi frajdy, ale synów kocham nad życie.
      Nie wiedziałam, ze mozna kogos tak kochać i tak całkowicie, i bez żadnych warunków.
      Miłośc do zwierząt ma zupełnie inne oblicze, niz miłośc do włąsnego dziecka. Nie da się tego porównać. Przynajmniej dla mnie.
      Przeczytałam te artykuł i dla mnie jest infantylny.
      Zarzuty, że dzieci zabijają rodziców, bo im nie pozwolili grać na komputerze, etc. I dlatego "fajniejsza" jest miłośc do zwierząt. Tak najprościej podsumowując.
      Głupota. I uważam, że to dorabianie uszu do dudy.
      Ma się takie relacje, jakie się stworzy. Z dziećmi i ze zwierzętami.
      Z dziećmi jest jednak trudniej. I dużo więcej kosztują- czasu, energii i finansów.
      W pełni rozumiem ludzi, którzy nie zdecydowali się na posiadanie dzieci. Prawdopodobnie - gdybym trafiła na innego faceta, dzieci bym nie miała. A majac ten rozum, co teraz i wiedząc, jak ciężkie jest macierzyństwo (przynajmniej dla mnie), na pewno bym nie miała.
      Łatwiej jest być "mamusią" dla pieseczka niż dla dziecka. Nieporównywalnie.
      Nie oburza mnie słownictwo : "psiamaćla", etc. Sama mówię do swoich : "Choć, mamusia, da jedzonko" smile

      P.S. od dwóch tygodni ratuję starą (być może ma koło 20 lat) kocicę. Jednego dnia wydałąm tylko 900 zł, a nie wspomne, że potem ponad tydzień - dzień w dzień zawoziłam na kilkugodzinne kroplówki (za każdym razem płaciłam w przedziale 215- 276 zł). W piątek czeka nas kontrola- USG i morfologia. Znowu parę stów pójdzie.
      Ratuję, bo jest nadzieja, że jeszcze z nami pobędzie.
      • la_mujer75 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:11
        *Chodź
      • danaide2.0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:29
        Przecież "psiamać" była kiedyś przekleństwem?
        • la_mujer75 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:56
          No, a tera to nie przekleństwo, a określenie na opiekunkę psa. I pani jeszcze mówi, że to wymyśliła ... I dodała : "psitaćko" smile
      • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 14:32
        Możliwe, ze ja nie jestem w stanie zrozumieć, jak można stawiać miłość do zwierzęcia i miłość do dziecka w tej samej kategorii, bo ze zwierząt miałam tylko rybki 🤔
        • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:07
          mim zdaniem to jest jednak zupełnie inna miłość.

          a miałam psisko, ktore kochałam tak, że sama dotąd nie wierzę, iż tak intensywne uczucie jest możliwe.

          ale to jednak zupełnie inna miłość.
        • homohominilupus Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:16
          starczy_tego napisał(a):

          > Możliwe, ze ja nie jestem w stanie zrozumieć, jak można stawiać miłość do zwier
          > zęcia i miłość do dziecka w tej samej kategorii, bo ze zwierząt miałam tylko ry
          > bki 🤔


          Ja swoich dzieci nie mam więc nie znam miłości matczynej a mój pies jest dla mnie wazniejszy niż czyjś tam obcy bombelek. Nie zgodzę sie ze człowiek czy ludzkie dziecko jest najważniejsze. Mój pies jest częścią mojej małej rodziny.
      • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:14
        ależ ta kocica ma szczęście, że na Ciebie trafiła!

        powodzenia i zdrowia!
    • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:04
      "rodzina międzygatunkowa", piękne.

      nie czytałam, więc ciekawa jestem, czy pies będzie po nich dziedziczył, itp.
      no i czy biorą na psa / koty 500+?

      ludzie chcą się upupiać, niech się upupiają, co im zrobisz... już 15 lat temu widziałam w Belgii starsze damy wożące pieseczki ubrane w koronki w wózeczkach.
      tamtych psów było mi serio żal, n ale to mnie, one je kochały jak własne niemowlęta...
    • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:18
      otworzyłam ten artykuł, widzę tylko "kapelusz".

      no i jest tak zjawiskowo kontrowersyjny już od pierwszego zdania:

      "Miłość psa czy kota jest bezinteresowna przez całe życie, a dziecka tylko do pewnego momentu"

      brakuje tylko porzekadła: "kto ma pszczoły, ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród"...

      do tego stopnia to absurdalne, że aż prawdziwe.
      • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 15:24
        No cały artykuł jest w podobnym tonie 🫣 kiedyś Duży Format trzymał poziom, teraz nie ma już czasów…
        • yadaxad Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:18
          Sama znam późne (pierwsze) małżeństwo, dzieci jeszcze mieć mogli i chcieli, ale ponieważ zorganizowali się obecnie w Polsce, to jednak stwierdzili, że polskich warunkach lepiej mieć psa. I są szczęśliwi , zaspokojeni emocjonalnie i opiekuńczo z sunią. A starania o dziecko w czterdziestce w Polskich paranojach , to proszenie się o nieszczęście.
          • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:25
            dialog pewnej mamy z synkiem:

            - chciałbyś braciszka, czy siostrzyczkę?
            - szczerze mówiąc, wolałbym psa!
          • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 16:29
            decyzja, że nie będzie się miało dzieci, natomiast będzie się hodować psy, koty, konie, papużki... to zupełnie co innego, niż twierdzenie, że piesek / kotek / chomiczek to twoje dziecko.

            pierwsza jest normalnym wyborem życiowym, to drugie budzi niejakie dreszcze grozy, których przez uprzejmosć nie uzewnętrzniam.
            • marta.graca Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:24
              No i słusznie, że nie uzewnetrzniasz, bo to nie twoja sprawa, jak ktoś określa swojego zwierzaka.
              • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:34
                tak jest!
    • sueellen Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:16
      Znam takie osoby, w dodatku w mediach społecznościowych widnieją jako mamusia Kajtusia, przy czym Kajtuś to pies.
    • alpepe Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:16
      Psiecko, podoba mi się neologizm, ja mówię psia córka. Tak, jesteśmy rodziną międzygatunkową, mam psią córkę.
      • po_godzinach_11 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 17:23
        alpepe napisała:

        > mam psią córkę.
        >
        . Napisz jak przebiegał poród
        • alpepe Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:10
          O, ks. Oko na Ematce? Witamy, witamy! Mam też opisać, czy moja psia córka ma bruzdę?
      • danaide2.0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:44
        Psiecko (no, to akurat w sumie udane)... a kot to kocko?

        Może to temat na inną dyskusję i zapewne nie tu, ale mnie w ogóle trochę przeraża personifikowanie zwierząt. Dla mnie to odrębne istoty, z odrębnego świata. Żyję koło nich, niektóre z nich żyły bardzo blisko mnie, ale nie są jak dzieci. Mojego kota traktowałam jak samodzielną dorosłą istotę, która może lepiej ode mnie wiedzieć co dla niej dobre. Podoba mi się podejście tureckie - koty mają prawa (trochę jak ludzie), ale mogą żyć po swojemu.
        • chatgris01 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 22:23
          danaide2.0 napisała:


          > Może to temat na inną dyskusję i zapewne nie tu, ale mnie w ogóle trochę przera
          > ża personifikowanie zwierząt. Dla mnie to odrębne istoty, z odrębnego świata. Ż
          > yję koło nich, niektóre z nich żyły bardzo blisko mnie, ale nie są jak dzieci.
          > Mojego kota traktowałam jak samodzielną dorosłą istotę, która może lepiej ode m
          > nie wiedzieć co dla niej dobre.


          Mam identyczne odczucia.
        • alpepe Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 22:40
          Mówisz o tureckim podejściu? Oglądałam reportaż o tureckim weterynarzu, który objeżdżał lasy i obrzeża miast i dokarmiał psy. No cóż. I ta, moja suka to moje dziecko. I tak samo jak daję moim ludzkim córkom przestrzeń, tak samo moja psia córka ma potrzeby, które z zaciśniętymi czasem zębami realizuję. Stoimy dziesięć minut przy jednym murku i kontemplujemy zapachy. Ma swój psi świat i rozumiem.
      • rosapulchra-0 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 23:58
        Też tak mówię o mojej Loli, że to nasza psia córeczka.
    • mid.week Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 18:46
      Straszne to! Przeczytalam i czuje silną presje promocji bezdzietności, ze zaczynam sie zastanawiać czy moge cos jeszcze z tym zrobić. Jak by tu odkręcić całe to bezsensowne rodzenie sprzed lat?
      • marta.graca Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:08
        Okno życia, chyba że bombelek się już nie zmieści smile
        • mid.week Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:19
          Czy można gdzies w sieci sprawdzic wymiary?
          • marta.graca Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:28
            Podobno jakiś 20-latek po pijaku się zmieściłsmile
            • mid.week Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 20:18
              Aaaallleluja!
      • starczy_tego Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:50
        Waginoplastyka?
    • kozica111 Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:22
      Odpie..dolec lekki.
      • stephanie.plum Re: Psiecko i koci rodzice 06.03.23, 19:42
        moim zdaniem, zwierzaki też tak myslą.
    • gdanskamarylka Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 13:49
      Spisku bym się nie doszukiwała, ale racja - infantylizm poraża. Aż mam wrażenie, że powinnam toczyć bekę z tych ludzi.

      Najgłupsze w ich zachowaniu jest chyba to, że zapomnieli o jednym podstawowym fakcie - pies to pies. Nie dziecko. Ma potrzeby psa, nie dziecka. Reaguje jak pies, nie jak dziecko. Nie potrzebuje obchodzić adopcin ani Dnia Ojca. Nie potrzebuje nierozsądnych właścicieli. To, że jest słodziutki, cudowniutki i do schrupania, nie oznacza, że przestał być psem, żywym stworzeniem o własnej specyfice.
    • sferoplast Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 16:20
      Kocham zwierzęta, ale chyba by mnie skręciło z żenady jakbym miała nazywać psa/kota/świnkę morską/szczura 'dzieckiem' albo urządzać 'adopciny'.
    • figa_z_makiem99 Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 17:00
      Dla mnie ktoś, kto uważa, że kot czy pies to dzieciątko, jest infantylny. Czasem można zobaczyć filmy z torcikiem i świeczuszkami dla piesiunia czy koteczka, odpał maksymalny. Rozumiem, że ktoś nie chce mieć dzieci, rozumiem posiadanie zwierząt, sama mam kota, niedawno odeszła starsza kotka i jest to dla mnie bardzo trudne. Jednak robienie ze zwierzęcia człowieka czy zabaweczki, świadczy wg mnie o deficytach.
      • figa_z_makiem99 Re: Psiecko i koci rodzice 07.03.23, 17:02
        Kocham koty, śpię z kotem, tulę, całuję i dbam, żeby nie było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka