Dodaj do ulubionych

Obżarstwo w święta

10.04.23, 18:29
Czy potraficie być asertywne gdy jesteście w gościach i na stole są tony jedzenia, zwłaszcza ciast i ciasteczek, a gospodyni cały czas sugeruje wam dokładki? Po co ludzie przygotowują take tony jedzenia na święta i zmuszają wszystkich do zjedzenia tego?
Obserwuj wątek
    • auksencja15 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 18:36
      Jem bez opychania się i tylko to na co mam ochotę. Nie znoszę organicznie wciskania żarcia…
    • jkl13 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 18:48
      Ponieważ ostatnio mam bardzo ograniczoną dietę, w.tym bez jajek i mięsa, niewiele mogłam zjeść na te święta. Z tym że ja nie mam żadnego problemu z odmową, nie ruszam potraw które mi szkodzą i jeśli ktoś ma z.tym.problem, to jest to jego problem. Teściowa próbowała trochę wciskać jedzenie, tzn zachęcać do spróbowania kolejnych potraw, ale u mnie nie znaczy nie i jakoś musiała się z tym pogodzić. Tak więc ja wróciłam zupełnie nieobżarta ze świąt i teściów.
    • ritual2019 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 18:51
      Nie bywam w takich sytuacjach.
    • milva24 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 18:53
      Ja tam się lubię poopychać od czasu do czasu, więc jak są pyszne rzeczy to korzystamwink
    • inny.kwiatek Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 18:56
      Tak, potrafimy. Inna sprawa, że raczej nie przyjmujemy zaproszeń do domów, w których święta spędza się przy stole.
      • magdallenac Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:02
        Ja uwielbiam takie imprezki jak imieniny przy stole ze wszystkimi wujkami i ciotkami, sałatką jarzynową, półmiskiem wędlin i miską śledzi. Szkoda, że już rzadko mam okazję na takich bywać.☹️
        • inny.kwiatek Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:11
          Może dlatego uwielbiasz, że nie bywasz smile
          PS kocham sałatkę jarzynową
        • taje Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:37
          Ja też uwielbiam - poniewczasie zaczęłam doceniać klimaty PRL. I nie mam problemu z odmawianiem dokładek, jeśli nie mam ochoty.
      • virtualnie Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:51
        Ale przecież świąteczne śniadania, obiady albo kolacje są ważną i integralną częścią każdych świąt. A "spędzanie przy stole" nie oznacza 24 godzin obżarstwa. Stół w takiej czy innej formie jest sposobem na spędzanie wspólnego świątecznego czasu. Czy to w formie obiadu, czy herbaty, ciasta albo wina. ponadto w interwałach można pójść na spacer, pojechać na wycieczkę, odwiedzić przyjaciół. Ale ci przyjaciele też cię posadzą przy stole i zaproponują poczęstunek w takiej czy innej formie.
        • inny.kwiatek Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 23:08
          Świąteczne śniadanie to nie jest spędzanie całego dnia przy stole. A o tym pisałam. Czy moi przyjaciele posadzą mnie przy stole to ja chyba wiem lepiej od Ciebie, prawda? I nie, zdecydowanie nie posadzą.
          • virtualnie Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 23:41
            Na stojąco?
          • mikams75 Re: Obżarstwo w święta 11.04.23, 08:04
            czyli jak? wszyscy siadaja przy stole a ty jedna stoisz czy siedzi na kanapie z dala od stolu?
    • anilorak174 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:09
      Nauczyłam się nie obzerac. I mieć gdzieś namowy bym jeszcze jadła, jeśli nie chce.
      Ludzie na święta dostają pierdolca z zakupami i jedzeniem a potem to ląduje w smietniku.
    • princesswhitewolf Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:13
      Nie jadam w swieta wiecej niz normalnie. Nie przypominam sonie nigdy bym w siebie cos wpychala więcej niz normalnie. Przeciez w pewnym.momencie czlowiek juz nie ma apetytu na wiecej.

      Gospodyni sugerujaca dokladke jest jak Pan Zdzislaw sugerujacy kieliszek..slyszy nie dziekuje.
    • laura.palmer Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:18
      Ja lubię sobie pojeść w święta, spędy rodzinne przy suto zastawionym stole są u nas raptem 3 razy w roku, na Boże Narodzenie, Wielkanoc i imieniny ojca. Przy czym oczywiście nie siedzimy przy stole non stop od rana do nocy. Jedzenie jest smaczne, na co dzień nie mam czasu wymyślnie gotować i piec, więc co sobie będę odmawiać. tongue_out
    • kaki11 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:29
      Umiem odmówić komuś kto proponuje mi dokładkę kiedy już sama naprawdę nie mam ochoty. Po prostu dziękuję, mówię, że się najadłam i najwyżej później sobie coś dołożę. Ale ja sama z siebie jem sporo, tym bardziej kiedy to przygotowane jedzenie widzę, więc tam wchodzi to dokładka jajka to 5 kawałek ciasta więc raczej nie jestem gościem, który często odmawia bo sama sobie nie ograniczam smile
    • geez_louise Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:34
      Niesmacznego a nawet przeciętnego żarcia nie ruszę poza jakimś kurtuazyjnym grzebaniem w talerzu, więc podczas wielu przyjęć mój żołądek jest bezpieczny. Niestety, moja rodzina świetnie gotuje, nie umiem tego nie jeść i żrę trochę przesadnie.
    • babcia47 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 19:58
      Potrafiłam choć w rodzinie był uprawiany obyczaj namolnego zamawiania bo to niby należy do obowiązku dobrego gospodarza. Jadłam tyle by zaspokoić głód A potem ewentualnie podjadałam to na co miałam smaka i odpowiadającej mi ilosci. Nie reagowałam na ramowy nie pozwalałam na nakładanie na talerz tego czego nie chciałam lub w przeznaczonych ilościach. Po jakimś czasie przestaną we mnie wmuszać
    • angazetka Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 20:14
      Umiem powiedzieć "Dziękuję, nie".
      Acz nie spotykam się ze zmuszaniem.
    • klementyna156 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 20:26
      Tak. Żadnych słodyczy nie jadłam, będąc u rodziny z wizytą okołoświąteczną. Ba, nic nie zjadłam, bo wzięlam ze sobą własny, wysokobiałkowy i niskokaloryczny podwieczorek. Wypiłam kawę i herbatę, nikt się nie obraził, ton żarcia nie było zresztą.
      Sama na święta w sumie też nic specjalnego nie wyszykowałam, ot jajka faszerowane, żurek w chlebie i pieczoną kaczkę - w sumie, poza jajkami, obiad jak w dowolny weekend. Tulipany kupiłam, doniczkę z owsem i czekoladowe minijajka Lindta do dekoracji. I tyle z "obochodzenia" świąt. Nikogo nikt do jedzenia nie zmuszał.
    • default Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 21:48
      Jesteśmy zawsze sami w święta - ja, mąż i córka. Ani nie chodzimy w gości, ani nikt do nas nie przychodzi. Więc nie mam takich sytuacji, a tak po prawdzie, to w święta jem mniej niż na co dzień, bo jak się nawącham i naprobuje przy gotowaniu, to już mi się nie chce jeść.
      Może nawet bym chciała kiedyś się tak obeżreć - u kogoś, siedząc tylko przy stole zastawionym przez kogoś innego ...
    • zaczarowanyogrod Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 21:50
      Nie chodzę do ludzi co mnie zmuszają do jedzenia. Bo przy któryś namowach, zmuszaniu do jedzenia nie da się być asertywna tylko zaczynam się z nimi kłócić.
    • yuka12 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 22:42
      Potrafię być bardzo asertywna. A nawet muszę dla własnego zdrowia i dobra moich kubków smakowych oraz dobra własnych dzieci.
      A dlaczego niektórzy zmuszają do jedzenia? Jedna z takich osób nie potrafi inaczej okazywać miłości i troski jak przez karmienie/aprowizację i zamartwianie się (połączone z dobrymi radami). Jednocześnie w ten sposób stara się kontrolować (czyli czuwać) nad dobrostanem (wg swojej wersji) członków rodziny, częściowo zresztą nieświadomie.
    • mikams75 Re: Obżarstwo w święta 10.04.23, 23:04
      potrafie byc asertywna jesli naprawde nie mam ochoty na jedzenie. Gorzej jak cos mi smakuje bardzo i nie mam silnej woli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka